Problemy z chłopakiem - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-02-23, 14:20   #1
blahblahplastic
przyczajony tygrys
 
Avatar blahblahplastic
 
Zarejestrowany: 2017-08
Lokalizacja: somewehere over the rainbow
Wiadomości: 20

Problemy z chłopakiem


Hej. Piszę ponieważ nie mam komu się wyżalić, a jestem na skraju załamania i potrzebuję porady.


Jestem z moim chłopakiem od roku, obydwoje mamy 20+ lat. Zawsze byliśmy pesymistami, ja miałam problemy, on też, ale mimo wszystko jakoś zostaliśmy parą. Początki jak to zawsze - były cudowne, byliśmy szczęśliwi, nie mieliśmy z niczym problemu. Teraz zaczęło się wszystko psuć. On nie pracuje od roku, ja poszłam na studia, zaczął się ogromny stres, denerwowałam się na wszystko, ale po czasie "popłynęłam z prądem", wcześniej cały rok nic nie robiłam i czułam się okropnie ze sobą, ale teraz mam zajęcie i jest lepiej. On cały czas siedzi w domu. Nie chciałam go naciskać na pracę, bo wiedziałam, że ma problemy i nie chciałam go smucić. Raz zaczęłam z nim rozmowę o pracy na spokojnie, ale zaczął mówić, że on to jest najgorszy, do niczego się nie na nadaje, więc odpuściłam. Kolejnym razem znowu na spokojnie zapytałam co z pracą, bo się o niego martwię, itp. Obiecał mi, że ją znajdzie i będzie szukał cały dzień. Cóż, kolejnego dnia dowiedziałam się, że przeglądał oferty tylko chwilę, a i tak wydawało mi się, że kłamie. Znowu mu odpuściłam żeby go nie stresować. Pojawił się jednak nowy problem. Mieszkamy w jednym mieście (45 minut komunikacją miejską do siebie), on nic nie robi, ja mam dosyć luźny plan zajęć na studiach, a widzimy się raz w tygodniu, chociaż czasami nawet i tego jednego razu się nie doczekam... A jak już się widzimy to najczęściej dlatego bo ja o to pytam i przyjeżdżam do niego. W końcu straciłam cierpliwość i postawiłam wszystko na jedną kartę - powiedziałam mu, że jeżeli sytuacja ze spotkaniami się nie zmieni to nie wytrzymam w takim związku. Obiecał, że wszystko się zmieni. Nie zmieniło się. Wczoraj mieliśmy się zobaczyć, ale jemu się nie chciało przyjeżdżać, wynikła z tego kłótnia i standardowe "jak tak bardzo chciałaś to mogłaś przyjechać", a mówiłam mu, że nasz związek wisi nad przepaścią, więc chciałabym żeby trochę się postarał o te spotkania. Zwłaszcza, że wczoraj byłam już na skraju i miałam myśl żeby zerwać. Zdaje sobie sprawę z tego, że to wszystko brzmi jakby miał już wywalone we mnie, ale jak się spotykamy jest cudownie, bardzo się kochamy i okazuje mi tą miłość jak tylko może. Zapytałam z czego wynika to, że kiedyś bardziej zabiegał o te spotkania, a on powiedział, że teraz czuje się jak większy ściek. Ze swojego doświadczenia wiem, że jak się siedzi w domu to jest jeszcze gorzej, bo ma się czas na myślenie, nie ma się celu, nic do robienia więc popada się w jeszcze większy dołek. Mówiłam mu, byłoby mu lepiej gdyby zaczął coś robić, im dłużej siedzi w domu tym jest gorzej. Przytakiwał i odpowiadał, że też tak uważa, że jemu już się nudzi. Poza tym mówi, że jestem dla niego najważniejsza i gdyby nie ja to już by pewnie go nie było na tym świecie. Podejrzewam, że może mieć depresję lub jakieś inne zaburzenia. Zaproponowałam mu wizytę u psychologa, ale powiedział, że on chce sam sobie z tym poradzić i potrzebuje czasu. Wątpię żeby cokolwiek mu pomogło jeżeli to coś poważnego, a on się uparł i nigdzie nie pójdzie. Ja już opadam z sił, bo bardzo cierpię na tym, że się tak rzadko widzimy i z tym, że nie mogę mu pomóc i że nie chce tej pomoc. No i nie mogę go zostawić teraz, jak jest w takim stanie.


I tutaj me pytania: Czy powinnam coś zrobić, odpuścić mu, naciskać bardziej? Jak przekonać go do porozmawiania z kimś o problemach? Co w ogóle o tym sądzicie?
blahblahplastic jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-23, 14:57   #2
Mad_Max
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 523
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez blahblahplastic Pokaż wiadomość
I tutaj me pytania: Czy powinnam coś zrobić, odpuścić mu, naciskać bardziej? Jak przekonać go do porozmawiania z kimś o problemach? Co w ogóle o tym sądzicie?
Olej go. Skoro sam nie chce pomocy, to mu jej nie udzielisz. A tkwienie w związku z kimś w depresji to jedna wielka wirówka emocjonalna. Już jest źle, a będzie znacznie gorzej. Nie polecam, szkoda życia. Za młoda jesteś, żeby sobie psuć nerwy.
Mad_Max jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-23, 15:06   #3
Snowdrop_
Animal Liberation
 
Avatar Snowdrop_
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 4 273
Dot.: Problemy z chłopakiem

No nie wiem, ja bym nie olala, moja przyjaciolka miala depresje i objawy byly identyczne jak tutaj. Mnie nakrecaja sprawy praca, studia, wszelkie wyjazdy, po prostu nie mam czasu sie dolowac a jak jako dziecko nieraz siedzialam za dlugo w domu to zaczynalam czuc sie zle. Teraz tez, w pracy czuje sie lepiej niz w domu, zawsze jestem pelna energii, mam dobry humor.
Snowdrop_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-23, 15:08   #4
blahblahplastic
przyczajony tygrys
 
Avatar blahblahplastic
 
Zarejestrowany: 2017-08
Lokalizacja: somewehere over the rainbow
Wiadomości: 20
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez Mad_Max Pokaż wiadomość
Olej go. Skoro sam nie chce pomocy, to mu jej nie udzielisz. A tkwienie w związku z kimś w depresji to jedna wielka wirówka emocjonalna. Już jest źle, a będzie znacznie gorzej. Nie polecam, szkoda życia. Za młoda jesteś, żeby sobie psuć nerwy.

Tylko obawiam się, że on naprawdę mógłby sobie coś zrobić gdybym go zostawiła.
blahblahplastic jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-23, 15:10   #5
Mad_Max
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 523
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez blahblahplastic Pokaż wiadomość
Tylko obawiam się, że on naprawdę mógłby sobie coś zrobić gdybym go zostawiła.
Tym bardziej powinnaś się odciąć. Być z kimś z powodu szantażu to jest wg Ciebie związek?
Widzisz doskonale, że on do związku się nie nadaje.
Mad_Max jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-23, 15:11   #6
f284c48a05423b409a451c4db0eed2c1276616e1_6008c4288f43f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 710
Dot.: Problemy z chłopakiem

Jeśli facetowi nie chce się z Tobą spotkać, to dla mnie to w sumie wystarczy. Rozumiem zły stan, chorobę, ale kurde, nie jesteś jego terapeutą. Wykazałaś chęć pomocy, chcesz się spotkać, wesprzeć - on nie chce. Co niby więcej możesz zrobić? Biczować się całe życie? Ja bym nie wytrzymał takiej huśtawki.

---------- Dopisano o 15:11 ---------- Poprzedni post napisano o 15:10 ----------

Cytat:
Napisane przez Mad_Max Pokaż wiadomość
Tym bardziej powinnaś się odciąć. Być z kimś z powodu szantażu to jest wg Ciebie związek?
Widzisz doskonale, że on do związku się nie nadaje.
Tylko najgorsze jest to że będzie do końca życia miała w głowie "przeze mnie się zabił".
f284c48a05423b409a451c4db0eed2c1276616e1_6008c4288f43f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-23, 15:17   #7
Mad_Max
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 523
Dot.: Problemy z chłopakiem

[1=f284c48a05423b409a451c4 db0eed2c1276616e1_6008c42 88f43f;86530544]
Tylko najgorsze jest to że będzie do końca życia miała w głowie "przeze mnie się zabił".[/QUOTE]

Kiedyś zrozumie, że zrobił to z powodu swojej psychozy, a nie jej odejścia.
Poza tym lepsze to niż być niewolnikiem w "związku".
Mad_Max jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-23, 15:23   #8
Antoiineette
Rozeznanie
 
Avatar Antoiineette
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 802
Dot.: Problemy z chłopakiem

No nie wiem, ja bym w takim związku nie wytrzymała. Pomysł o przyszłości. Jeśli planujecie rodzinę i dzieci, jak to kiedyś będzie wyglądało? Będziesz zapierniczała na 2 etaty żeby zarobić na pieluchy, bo będziesz się bała powiedzieć misiowi żeby wziął się wreszcie do roboty, bo jeszcze mu się nie daj borze zrobi smutno??
Nigdy nie chciałabym być w związku, w którym musiałabym ważyć każde słowo i zastanawiać się czy mogę zwrócić uwagę czy też nie. Ale to Twoje życie i Twój związek. Tak czy inaczej nie wygląda to dobrze i skoro już myślisz o zerwaniu, to zmierza to w jednym kierunku.
A trwanie w związku, bo chłopak grozi samobójstwem, to największy błąd. Jak będzie dalej groził, że coś sobie zrobi, porozmawiaj z jego rodziną żeby mieli na niego oko. Btw nie wiem jak u tego Twojego chłopaka, ale takie teksty o samobójstwie po rozstaniu to moim zdaniem typowe, często powtarzające się niedojrzałe gadki. Jeden z moich ex też mówił mi, że się zabije. Żyje do dziś i sobie radzi.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
So in America when the sun goes down and I sit on the old broken-down river pier watching the long, long skies over New Jersey (...), I think of Dean Moriarty, I even think of Old Dean Moriarty the father we never found, I think of Dean Moriarty.”
Antoiineette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-23, 17:53   #9
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 112
Dot.: Problemy z chłopakiem

Na pewno bym nie zostawiła sama z siebie partnera w ewidentnej depresji.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-24, 09:35   #10
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 669
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Zaproponowałam mu wizytę u psychologa, ale powiedział, że on chce sam sobie z tym poradzić i potrzebuje czasu.
ten czas może trwać 5, 10, 20 lat. Dłużej. Uwierz.
Choroba to jedno, próba podejmowania wysiłku wychodzenia z własnej strefy komfortu to już drugie.

Miłość nie polega wyłącznie na biernym spełnianiu cudzych zachcianek, zatracaniu siebie przez to i udawaniu że jest dobrze kiedy wewnątrz ciebie narasta frustracja. Przede wszystkim nikt od ciebie nie wymaga chodzenia na paluszkach.
Cytat:
Zdaje sobie sprawę z tego, że to wszystko brzmi jakby miał już wywalone we mnie, ale jak się spotykamy jest cudownie, bardzo się kochamy i okazuje mi tą miłość jak tylko może.
Wiesz, nie stawiasz mu żadnych wymagań, nie powiesz nic by go nie urazić, oboje żyjecie w bance mydlanej. Nic dziwnego że jedyne co potraficie to karmić się nawzajem watą cukrową. Zaczęłabyś zrzędzić żeby przestał być takim nierobem i szybko przestałabyś tylko być ideałem.
Gadki jaki to on jest beznadziejny są poniekąd graniem na twojej litości, abyś się odczepiła, współczuła mu i nie kazała mu nic robić. Oczywiście, jego postępowanie nie musi być celowe, ale taki jest skutek.
Ciebie ktoś pyta czy lubisz to co robisz, czy nie jest ci smutno, czy chce ci się iść do pracy? Nie, musisz na pewnych polach działać bo jesteś dorosła i wiesz że nikt cię nie będzie nosił na rączkach.
Robisz krzywdę sobie i jemu.
Jemu dlatego, że on pielęgnuje w sobie dziwny stan w którym nic nie musi a wszystko robi się samo. Od roku nie pracuje, nie studiuje, siedzi w domu na dupie na utrzymaniu rodziców i mu to wbrew pozorom nie przeszkadza. Co by zrobił gdyby jutro rodzice zginęli w wypadku? Praca by się znalazła?

On ma prawo przechodzić załamania i mieć psychiczne problemy.
Ale nie robi z tym nic. Powinien pójść do lekarza, zacząć brać leki i pracować nad sobą żeby z tego wyleźć. Nie wysila się wcale a ty mu na to pozwalasz.

Więc moim zdaniem albo przestaniesz się z nim aż tak cackać albo będzie tak jak jest i tylko cudem jeśli znudzi mu się już ta nuda on coś zmieni.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2019-02-24 o 09:38
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-24, 09:45   #11
sygnalista
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 603
Dot.: Problemy z chłopakiem

Może symulant - cwaniak?
sygnalista jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-24, 21:17   #12
blahblahplastic
przyczajony tygrys
 
Avatar blahblahplastic
 
Zarejestrowany: 2017-08
Lokalizacja: somewehere over the rainbow
Wiadomości: 20
Dot.: Problemy z chłopakiem

[1=f284c48a05423b409a451c4 db0eed2c1276616e1_6008c42 88f43f;86530544]Jeśli facetowi nie chce się z Tobą spotkać, to dla mnie to w sumie wystarczy.[/QUOTE]


No właśnie nie rozumiem tego. Niby jestem najważniejsza, przy mnie czuję się najlepiej i chciałby mieć mnie cały czas przy sobie, ale jak już przychodzi co do czego to ciężko mu.

---------- Dopisano o 21:14 ---------- Poprzedni post napisano o 21:07 ----------

Cytat:
Napisane przez Antoiineette Pokaż wiadomość
No nie wiem, ja bym w takim związku nie wytrzymała. Pomysł o przyszłości. Jeśli planujecie rodzinę i dzieci, jak to kiedyś będzie wyglądało? Będziesz zapierniczała na 2 etaty żeby zarobić na pieluchy, bo będziesz się bała powiedzieć misiowi żeby wziął się wreszcie do roboty, bo jeszcze mu się nie daj borze zrobi smutno??
Nigdy nie chciałabym być w związku, w którym musiałabym ważyć każde słowo i zastanawiać się czy mogę zwrócić uwagę czy też nie.
Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
Miłość nie polega wyłącznie na biernym spełnianiu cudzych zachcianek, zatracaniu siebie przez to i udawaniu że jest dobrze kiedy wewnątrz ciebie narasta frustracja. Przede wszystkim nikt od ciebie nie wymaga chodzenia na paluszkach.

No taki związek nie ma sensu. Dlatego dzisiaj gdy rozmawialiśmy, byłam stanowcza i na początek powiedziałam mu żeby się ogarnął i znalazł pracę, bo siedząc w domu jest jeszcze gorzej. Spotkań nadal wymagam, dalej będę naciskać na pójście do psychologa/psychiatry i oczywiście będę mu pomagać. Jeżeli nic się nie zmieni - trudno, próbowałam.

---------- Dopisano o 21:17 ---------- Poprzedni post napisano o 21:14 ----------

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Na pewno bym nie zostawiła sama z siebie partnera w ewidentnej depresji.

Ja też nie chcę tego robić i postaram się zrobić wszystko co w mojej mocy żeby mu pomóc.
__________________
"And I finally see myself through the eyes of no one else
it's so exhausting on this silver screen where I play the role of anyone but me"
blahblahplastic jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-24, 21:18   #13
f284c48a05423b409a451c4db0eed2c1276616e1_6008c4288f43f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 710
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez blahblahplastic Pokaż wiadomość
No właśnie nie rozumiem tego. Niby jestem najważniejsza, przy mnie czuję się najlepiej i chciałby mieć mnie cały czas przy sobie, ale jak już przychodzi co do czego to ciężko mu.
Liczą się czyny, nie słowa. Więc sama sobie odpowiedz
f284c48a05423b409a451c4db0eed2c1276616e1_6008c4288f43f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-24, 23:43   #14
MsN
Femme fatale
 
Avatar MsN
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: the circles of dante's hell
Wiadomości: 1 261
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez blahblahplastic Pokaż wiadomość
Hej. Piszę ponieważ nie mam komu się wyżalić, a jestem na skraju załamania i potrzebuję porady.


Jestem z moim chłopakiem od roku, obydwoje mamy 20+ lat. Zawsze byliśmy pesymistami, ja miałam problemy, on też, ale mimo wszystko jakoś zostaliśmy parą. Początki jak to zawsze - były cudowne, byliśmy szczęśliwi, nie mieliśmy z niczym problemu. Teraz zaczęło się wszystko psuć. On nie pracuje od roku, ja poszłam na studia, zaczął się ogromny stres, denerwowałam się na wszystko, ale po czasie "popłynęłam z prądem", wcześniej cały rok nic nie robiłam i czułam się okropnie ze sobą, ale teraz mam zajęcie i jest lepiej. On cały czas siedzi w domu. Nie chciałam go naciskać na pracę, bo wiedziałam, że ma problemy i nie chciałam go smucić. Raz zaczęłam z nim rozmowę o pracy na spokojnie, ale zaczął mówić, że on to jest najgorszy, do niczego się nie na nadaje, więc odpuściłam. Kolejnym razem znowu na spokojnie zapytałam co z pracą, bo się o niego martwię, itp. Obiecał mi, że ją znajdzie i będzie szukał cały dzień. Cóż, kolejnego dnia dowiedziałam się, że przeglądał oferty tylko chwilę, a i tak wydawało mi się, że kłamie. Znowu mu odpuściłam żeby go nie stresować. Pojawił się jednak nowy problem. Mieszkamy w jednym mieście (45 minut komunikacją miejską do siebie), on nic nie robi, ja mam dosyć luźny plan zajęć na studiach, a widzimy się raz w tygodniu, chociaż czasami nawet i tego jednego razu się nie doczekam... A jak już się widzimy to najczęściej dlatego bo ja o to pytam i przyjeżdżam do niego. W końcu straciłam cierpliwość i postawiłam wszystko na jedną kartę - powiedziałam mu, że jeżeli sytuacja ze spotkaniami się nie zmieni to nie wytrzymam w takim związku. Obiecał, że wszystko się zmieni. Nie zmieniło się. Wczoraj mieliśmy się zobaczyć, ale jemu się nie chciało przyjeżdżać, wynikła z tego kłótnia i standardowe "jak tak bardzo chciałaś to mogłaś przyjechać", a mówiłam mu, że nasz związek wisi nad przepaścią, więc chciałabym żeby trochę się postarał o te spotkania. Zwłaszcza, że wczoraj byłam już na skraju i miałam myśl żeby zerwać. Zdaje sobie sprawę z tego, że to wszystko brzmi jakby miał już wywalone we mnie, ale jak się spotykamy jest cudownie, bardzo się kochamy i okazuje mi tą miłość jak tylko może. Zapytałam z czego wynika to, że kiedyś bardziej zabiegał o te spotkania, a on powiedział, że teraz czuje się jak większy ściek. Ze swojego doświadczenia wiem, że jak się siedzi w domu to jest jeszcze gorzej, bo ma się czas na myślenie, nie ma się celu, nic do robienia więc popada się w jeszcze większy dołek. Mówiłam mu, byłoby mu lepiej gdyby zaczął coś robić, im dłużej siedzi w domu tym jest gorzej. Przytakiwał i odpowiadał, że też tak uważa, że jemu już się nudzi. Poza tym mówi, że jestem dla niego najważniejsza i gdyby nie ja to już by pewnie go nie było na tym świecie. Podejrzewam, że może mieć depresję lub jakieś inne zaburzenia. Zaproponowałam mu wizytę u psychologa, ale powiedział, że on chce sam sobie z tym poradzić i potrzebuje czasu. Wątpię żeby cokolwiek mu pomogło jeżeli to coś poważnego, a on się uparł i nigdzie nie pójdzie. Ja już opadam z sił, bo bardzo cierpię na tym, że się tak rzadko widzimy i z tym, że nie mogę mu pomóc i że nie chce tej pomoc. No i nie mogę go zostawić teraz, jak jest w takim stanie.


I tutaj me pytania: Czy powinnam coś zrobić, odpuścić mu, naciskać bardziej? Jak przekonać go do porozmawiania z kimś o problemach? Co w ogóle o tym sądzicie?

Nie naciskaj bo nie ma sensu. On zapewne czuje, że jakąś presje na nim wywierasz i będzie tylko gorzej bo będzie atakować, wkurzać się. Będzie czuł, że ''ciśniesz po nim''.

Nie ma sensu bo to już jest ''spalone''. Nic mu już nie proponuj, nie pomagaj bo wszystkie Twoje plany spoczną na penewce. Rzuć go, zostaw. On pracy nie znajdzie zapewne, dobrze mu tak jak jest. Myślę, że facet może mieć depresję, ale nic z tym nie robi, tak mu jest wygodniej albo nie jest świadomy.

Nie ma co.

Edytowane przez MsN
Czas edycji: 2019-02-24 o 23:48
MsN jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-25, 07:00   #15
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 732
Dot.: Problemy z chłopakiem

Biorąc pod uwagę możliwość depresji podjęłabym próbę zabrania go do psychiatry i terapeuty - raz bądź dwa. Czasami trzeba zaholować do specjalisty osobę z depresją bo sama nie zbierze się w sobie, żeby zgłosić się po pomoc. Jeśli się nie zgodzi, odpuściłabym i zakończyła związek.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-25, 19:47   #16
blahblahplastic
przyczajony tygrys
 
Avatar blahblahplastic
 
Zarejestrowany: 2017-08
Lokalizacja: somewehere over the rainbow
Wiadomości: 20
Dot.: Problemy z chłopakiem

Mam jeszcze jedno pytanie.


Mój facet szuka pracy na produkcji, niby od paru miesięcy wysyła swoje cv na oferty właśnie tego typu. Czy naprawdę aż tak ciężko znaleźć taką pracę? No zaczynam powątpiewać, że wciągu tych paru miesięcy nie zadzwoniła ani jeszcze jedna osoba...
__________________
"And I finally see myself through the eyes of no one else
it's so exhausting on this silver screen where I play the role of anyone but me"
blahblahplastic jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-25, 22:24   #17
ponton_powietrzny
Raczkowanie
 
Avatar ponton_powietrzny
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 200
Dot.: Problemy z chłopakiem

Ma jakąś depresję i rozumiem, bo wiem, jak to jest. Ale to brzmi też jak połączenie depresji z lenistwem. Psycholog swoją drogą, ale powinien chociaż spróbować wyjść z domu. Zacząć jakieś hobby albo iść do jakiejkolwiek pracy, np. na początek do sklepu z ciuchami albo pubu/kawiarni, wbrew pozorom nie jest trudno taką znaleźć. A w międzyczasie szukać w swoim zawodzie/tam, gdzie mu pasuje. W tym wszystkim chodzi o to, żeby wyjść z domu, nie być takim bezczynnym i "rozmamłanym". Tyle tylko, że do niego samo musi to dotrzeć.
Rozumiem go, bo też miałam taki moment w życiu, ale nie odbijało się to u mnie na nikim z otoczenia (starałam się). I ja też bym mimo wszystko rozważyła ten związek, bo byłam z kimś, kto właśnie trochę nie widział momentami sensu życia, nic mu się nie chciało, nie mógł się zabrać konkretnie ani za studia, ani za pracę i myślę (z perspektywy czasu), że nasze "dorosłe" życie mogłoby być z tego powodu trudne.
__________________
Jest gdzieś we mnie miejsce
o najniższej możliwej energii, bliskiej zeru,
zeru absolutnemu.



But I, I need to be by myself;
I mean: I sing for myself, I bleed for myself, I breathe for myself.




Tego się nie leczy, słowo pękło jak szkło
ponton_powietrzny jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-25, 22:27   #18
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 13 058
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez blahblahplastic Pokaż wiadomość
Mam jeszcze jedno pytanie.

Mój facet szuka pracy na produkcji, niby od paru miesięcy wysyła swoje cv na oferty właśnie tego typu. Czy naprawdę aż tak ciężko znaleźć taką pracę? No zaczynam powątpiewać, że wciągu tych paru miesięcy nie zadzwoniła ani jeszcze jedna osoba...
Zależy może gdzie mieszkacie, ale z tego co wiem nie, nie jest. W większości przypadków szukają pracowników wręcz "od ręki".
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-26, 18:04   #19
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 112
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez ponton_powietrzny Pokaż wiadomość
Ma jakąś depresję i rozumiem, bo wiem, jak to jest. Ale to brzmi też jak połączenie depresji z lenistwem. Psycholog swoją drogą, ale powinien chociaż spróbować wyjść z domu. Zacząć jakieś hobby albo iść do jakiejkolwiek pracy, np. na początek do sklepu z ciuchami albo pubu/kawiarni, wbrew pozorom nie jest trudno taką znaleźć. A w międzyczasie szukać w swoim zawodzie/tam, gdzie mu pasuje. W tym wszystkim chodzi o to, żeby wyjść z domu, nie być takim bezczynnym i "rozmamłanym". Tyle tylko, że do niego samo musi to dotrzeć.
Jakoś ciężko mi uwierzyć, że wiesz jak to jest mieć depresje, skoro sądzisz, że wyjście z domu, hobby albo gównopraca cokolwiek pomoże
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-26, 20:41   #20
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 874
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Jakoś ciężko mi uwierzyć, że wiesz jak to jest mieć depresje, skoro sądzisz, że wyjście z domu, hobby albo gównopraca cokolwiek pomoże

No właśnie.



Ja bym nie zostawiała go samemu sobie, jeśli np. już go nie kochasz i chcesz odejść to okej, rozumiem, ale chociażby na wzgląd przez szacunek/troskę/więź/przyjaźń zaproponowałabym mu wizytę u specjalisty i jakoś zaciągnęła "siłą". Może psychoterapia dla par na początek?
Nie wiem, próbuję coś pomóc :<
__________________
A tam, od jutra.
nie_powiem jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-26, 21:17   #21
blahblahplastic
przyczajony tygrys
 
Avatar blahblahplastic
 
Zarejestrowany: 2017-08
Lokalizacja: somewehere over the rainbow
Wiadomości: 20
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
No właśnie.



Ja bym nie zostawiała go samemu sobie, jeśli np. już go nie kochasz i chcesz odejść to okej, rozumiem, ale chociażby na wzgląd przez szacunek/troskę/więź/przyjaźń zaproponowałabym mu wizytę u specjalisty i jakoś zaciągnęła "siłą". Może psychoterapia dla par na początek?
Nie wiem, próbuję coś pomóc :<

Dziękuję bardzo za chęć pomocy


Nie chcę go zostawiać, kocham go i zrobiłabym dla niego wszystko, ale żadne prośby nie działają. Nie mam pojęcia co mogłabym jeszcze zrobić, a też już wysiadam psychicznie.

---------- Dopisano o 21:17 ---------- Poprzedni post napisano o 21:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Lisbeth Pokaż wiadomość
Jakoś ciężko mi uwierzyć, że wiesz jak to jest mieć depresje, skoro sądzisz, że wyjście z domu, hobby albo gównopraca cokolwiek pomoże

Też nie sądzę, żeby wyjście pomogłoby i nagle zacząłby tryskać energią i kochać życie, ale zrobienie czegoś to dobry początek.
__________________
"And I finally see myself through the eyes of no one else
it's so exhausting on this silver screen where I play the role of anyone but me"

Edytowane przez blahblahplastic
Czas edycji: 2019-02-26 o 21:18 Powód: błąd
blahblahplastic jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-26, 21:20   #22
f284c48a05423b409a451c4db0eed2c1276616e1_6008c4288f43f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 710
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez blahblahplastic Pokaż wiadomość
Nie chcę go zostawiać, kocham go i zrobiłabym dla niego wszystko, ale żadne prośby nie działają. Nie mam pojęcia co mogłabym jeszcze zrobić, a też już wysiadam psychicznie.[COLOR="Silver"]
Ale co chcesz zrobić? Jeśli facet się uparł i nie chce się zmieniać, starać, naprawiać, leczyć - to go nie zmusisz. Obowiązku trwania przy nim też nie masz. Próbowałaś? Wykazałaś inicjatywę? Więc masz czyste sumienie.

Przecież pisałaś w pierwszym poście że obiecywał i nie dotrzymywał słowa. Co innego gdyby widział problem i stopniowo dążył do jego naprawy. Ale z tego co opisujesz to on nic nie robi. I to się nie zmieni. MOŻE jak go zostawisz to się obudzi.
f284c48a05423b409a451c4db0eed2c1276616e1_6008c4288f43f jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-26, 21:48   #23
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 22 112
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez blahblahplastic Pokaż wiadomość
Też nie sądzę, żeby wyjście pomogłoby i nagle zacząłby tryskać energią i kochać życie, ale zrobienie czegoś to dobry początek.
To "coś", które on powinien zrobić, to udanie się na wizytę do lekarza. Nie chodzi o to, żeby zaczął tryskać energią, tylko żeby nie miał depresji. Jeśli ma, to rady typu "wyjdź z domu, znajdź hobby" są mniej więcej tak skuteczne jak "Ojej, masz złamanie z przemieszczeniem? A próbowałeś nie mieć?"
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-27, 08:59   #24
Hanako
lubi eks swojego męża
 
Avatar Hanako
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 791
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
No właśnie.



Ja bym nie zostawiała go samemu sobie, jeśli np. już go nie kochasz i chcesz odejść to okej, rozumiem, ale chociażby na wzgląd przez szacunek/troskę/więź/przyjaźń zaproponowałabym mu wizytę u specjalisty i jakoś zaciągnęła "siłą". Może psychoterapia dla par na początek?
Nie wiem, próbuję coś pomóc :<
Partner nigdy nie powinien być "terapeutą" osoby z zaburzeniami. Jeśli partner oferuje wsparcie, proponuje rozwiązanie, a osoba chora ma to w tyłku, to sorry, ale żadne bawienie się w zbawiciela świata nie ma sensu. Inaczej mamy takie sytuacje jak tutaj - autorka sama nie wyrabia psychicznie, a jeszcze ma myśleć za drugiego dorosłego człowieka. Jak tak dalej pójdzie, to za chwilę ona skończy pod opieką psychiatry.
Więc nie, ja bym nie zaciągała na siłę do terapeuty kogoś, kto nie chce tam iść do dobrowolnie. Zwłaszcza, że akurat psychoterapia opiera się głównie na chęci współpracy pacjenta (której tu nie ma) i zwłaszcza, że jeśli mamy do czynienia z depresją, to najpierw byłoby pewnie dobrze uruchomić leczenie farmakologiczne pod okiem psychiatry.
Jeśli człowiek nie chce się leczyć mimo wielokrotnych komunikatów "nie mogę tak dłużej, nie jestem w stanie żyć z tobą takim", to trudno, trzeba spakować swoją walizkę i powiedzieć ewentualnie, żeby zadzwonił jak zacznie się leczyć. Trzeba ratować siebie i się nie oglądać na to, że komuś będzie przykro.

Doradziłybyście jej trwanie w związku z alkoholikiem? Nieleczonym schizofrenikiem? I zaciąganie takiego człowieka siłą na leczenie? Bo depresja jest chorobą tak samo niszczącą relacje między ludźmi, ale wygląda mniej groźnie z zewnątrz, więc łatwiej współczuć osobie chorej niż jej partnerowi.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
chase the rain!
Hanako jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-27, 09:07   #25
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 13 058
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez Hanako Pokaż wiadomość
Partner nigdy nie powinien być "terapeutą" osoby z zaburzeniami. Jeśli partner oferuje wsparcie, proponuje rozwiązanie, a osoba chora ma to w tyłku, to sorry, ale żadne bawienie się w zbawiciela świata nie ma sensu. Inaczej mamy takie sytuacje jak tutaj - autorka sama nie wyrabia psychicznie, a jeszcze ma myśleć za drugiego dorosłego człowieka. Jak tak dalej pójdzie, to za chwilę ona skończy pod opieką psychiatry.
Więc nie, ja bym nie zaciągała na siłę do terapeuty kogoś, kto nie chce tam iść do dobrowolnie. Zwłaszcza, że akurat psychoterapia opiera się głównie na chęci współpracy pacjenta (której tu nie ma) i zwłaszcza, że jeśli mamy do czynienia z depresją, to najpierw byłoby pewnie dobrze uruchomić leczenie farmakologiczne pod okiem psychiatry.
Jeśli człowiek nie chce się leczyć mimo wielokrotnych komunikatów "nie mogę tak dłużej, nie jestem w stanie żyć z tobą takim", to trudno, trzeba spakować swoją walizkę i powiedzieć ewentualnie, żeby zadzwonił jak zacznie się leczyć. Trzeba ratować siebie i się nie oglądać na to, że komuś będzie przykro.

Doradziłybyście jej trwanie w związku z alkoholikiem? Nieleczonym schizofrenikiem? I zaciąganie takiego człowieka siłą na leczenie? Bo depresja jest chorobą tak samo niszczącą relacje między ludźmi, ale wygląda mniej groźnie z zewnątrz, więc łatwiej współczuć osobie chorej niż jej partnerowi.
Zgadzam się z każdą literką. Autorka nie jest osobą bardzo silną psychicznie, sama ma swoje problemy. Ta sytuacja zaczyna ją wciągać w psychiczny dół. Powinna w pierwszej kolejności myśleć o swoim zdrowiu i stabilności.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-27, 10:01   #26
farmaceutka88
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 898
Dot.: Problemy z chłopakiem

Przede wszystkim: współczuję sytuacji.



Jakoś też nie chce mi się wierzyć, że koleś rozsyła CV i zero odzewu. Przecież wszędzie brakuje rąk do pracy. Zresztą często samo rozsyłanie nic nie daje, trzeba ruszyć 4 litery i się pofatygować z CV do firmy. Nic nie działa lepiej na człowieka, jak znalezienie sobie zajęcia [tutaj = pracy]. Kto go utrzymuje?! Z czego żyje? Rodzice go ratują finansowo? Uważa, że to jest w porządku? Rozumiem, że nie studiuje, a może jakieś studia choćby zaoczne? Najgorsze przy stanach depresyjnych jest siedzenie w chałupie, rozmyślanie i dłubanie w nosie, wtedy ma się poczucie nieudacznictwa, a myśli same atakują.



Z drugiej strony: co on robi takiego, gdy siedzi w domu? Ogląda seriale, gra w gry, śpi do 16stej? Spotyka się z Tobą raz w tygodniu, więc też nie siedzi z Tobą nie wiadomo jak długo. Może nie mówi Ci wszystkiego?
farmaceutka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-27, 10:20   #27
paczanga
Zadomowienie
 
Avatar paczanga
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 342
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez farmaceutka88 Pokaż wiadomość
Przede wszystkim: współczuję sytuacji.



Jakoś też nie chce mi się wierzyć, że koleś rozsyła CV i zero odzewu. Przecież wszędzie brakuje rąk do pracy. Zresztą często samo rozsyłanie nic nie daje, trzeba ruszyć 4 litery i się pofatygować z CV do firmy. Nic nie działa lepiej na człowieka, jak znalezienie sobie zajęcia [tutaj = pracy]. Kto go utrzymuje?! Z czego żyje? Rodzice go ratują finansowo? Uważa, że to jest w porządku? Rozumiem, że nie studiuje, a może jakieś studia choćby zaoczne? Najgorsze przy stanach depresyjnych jest siedzenie w chałupie, rozmyślanie i dłubanie w nosie, wtedy ma się poczucie nieudacznictwa, a myśli same atakują.



Z drugiej strony: co on robi takiego, gdy siedzi w domu? Ogląda seriale, gra w gry, śpi do 16stej? Spotyka się z Tobą raz w tygodniu, więc też nie siedzi z Tobą nie wiadomo jak długo. Może nie mówi Ci wszystkiego?
Tak Pani Farmaceutko, najlepsze na depresję jest postanowienie że jej się nie ma. Można zastosować też przy leczeniu schizofrenii i nowotworów. Prosta, tania i jakże skuteczna metoda.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
paczanga jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-27, 10:48   #28
farmaceutka88
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 898
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez paczanga Pokaż wiadomość
Tak Pani Farmaceutko, najlepsze na depresję jest postanowienie że jej się nie ma. Można zastosować też przy leczeniu schizofrenii i nowotworów. Prosta, tania i jakże skuteczna metoda.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz



Przecież nic takiego nie napisałam ;].



To w takim razie co innego proponujesz (oprócz szydery z mojego wpisu)? Gość na terapię nie chce iść, z domu nie chce wychodzić, nic ze swoim stanem nie chce robić. Wołami się go do lekarza nie zaciągnie, póki sam nie chce, Autorka ma z tym problem - czy tylko ona to widzi? Nie ma rodziny, kolegów, koleżanek, którzy mogliby z nim porozmawiać, wesprzeć?

Edytowane przez farmaceutka88
Czas edycji: 2019-02-27 o 10:51
farmaceutka88 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-27, 11:35   #29
paprycjova
Przyczajenie
 
Avatar paprycjova
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 16
Dot.: Problemy z chłopakiem

Moim zdaniem jeżeli (podkreslam - jeżeli bo tego nie wiem) chlopak jest beznadziejnym przypadkiem, ktorego nic nie zmusi do zmiany to szkoda twojego zdrowia, im dalej w las tym cieżej będzie ci to znosić.
paprycjova jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-27, 12:35   #30
paczanga
Zadomowienie
 
Avatar paczanga
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 342
Dot.: Problemy z chłopakiem

Cytat:
Napisane przez farmaceutka88 Pokaż wiadomość
Przecież nic takiego nie napisałam ;].



To w takim razie co innego proponujesz (oprócz szydery z mojego wpisu)? Gość na terapię nie chce iść, z domu nie chce wychodzić, nic ze swoim stanem nie chce robić. Wołami się go do lekarza nie zaciągnie, póki sam nie chce, Autorka ma z tym problem - czy tylko ona to widzi? Nie ma rodziny, kolegów, koleżanek, którzy mogliby z nim porozmawiać, wesprzeć?
Jeśli chłopak nie chce sie leczyć, to autorce pozostaje albo go dalej namawiać albo zostawić. Nic tu nie da mówienie o ruszenie 4 liter człowiekowi z depresja i jest tym samym co mówienie choremu na raka żeby zadbał o siebie bo licho wygląda.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
paczanga jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-02-28 11:37:39


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:29.