Rozstanie po 7 latach, proszę o rady. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-07-08, 00:33   #1
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45

Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.


Cześć, ponad tydzień temu moja była narzeczona oddała mi pierścionek po dokładnie 31 dniach od oświadczyn. Byliśmy razem przez 7 lat i był to nasz pierwszy prawdziwy związek, nikt z nas przedtem nie był z drugą osobą tak na poważnie.

Pewnie wielu z was jak przeczyta wstęp to pomyśli sobie, że zdradziłem czy mocno ją skrzywdziłem od razu odpowiem, że nie.
Jak dowiedziałem się od mojej byłej ze ona chce zakończyć ten związek zacząłem panikować, płakać nie wiedziałem co mam robić, ona zaczęła się w tym czasie pakować z mojego domu i już po 40 minutach jej nie było, wróciła do rodziców, tego samego jeszcze dnia dostałem wiadomość od niej z wyjaśnieniem, potem długa rozmowa i tyle.. Przez ostatni tydzień próby kontaktu oczywiście były ale odpisywała bardzo niemiło, spotkaliśmy się łącznie 3 razy odkąd ze mną zerwała, podczas tych spotkań widziałem w jej oczach jakby jej nie zależało już na tym co się teraz stanie.

Powiem wam teraz jakie były powody rozstania wg. niej:
1. Nie czuła się dowartościowana przy mnie, mimo tego ze wielokrotnie powtarzała, że jestem bardzo kochany (naprawdę przez te 7 lat związku dbałem o nią jak o księżniczkę)
2. Agresywna jazda autem (często się łatwo zamyślam) powiedziała, ze po oświadczynach zaczęła myśleć o dziecku i ze bałaby się wsiąść z dzieckiem do auta kiedy ja bym prowadził (mam małe auto i raczej nie chodzi tutaj o to ze szybko kieruje)
3. Dzień po rozstaniu powiedziała, ze mnie kocha zaś tydzień po powiedziała, że nie wie)
4.Wg. mojej byłej jestem aspołeczny i nie lubię poznawać nowych ludzi, tutaj chodzi o to ze często oceniam ludzi z góry...
5.Często przez to ze oceniam ludzi z góry jestem dla nich nie miły, lecz wydaje mi się, ze znam się na ludziach i jeżeli ktoś jest odpowiednią osobą to wtedy normalnie rozmawiamy...
Ogólnie staram się z nią kontaktować ale raczej widzę, że ona nie chce już ze mną kontaktu utrzymywać... za parę dni leci za granice na miesiąc do pracy i wtedy kontakt pewnie będzie zerowy.

Jestem naprawdę załamany nie wiem co mam robić, kocham ją nad życie i nie wyobrażam sobie reszty życia bez niej. Dodam, że mamy oboje po 24 lata i mieszkaliśmy razem przez prawie 3 lata. Dzień po rozstaniu zaproponowała, żeby to była przerwa w związku ale już tydzień po powiedziała, że nie wie czy mnie kocha i że nie chce ze mną być oraz że jeżeli to prawdziwa miłość to i tak kiedyś może za miesiąc, rok czy pięć lat... Nie daje sobie z tym rady, oczywiście znajomi mnie wspierają ale chciałbym zobaczyć opinię osób, które nas nie znają, mimo to zostałem w domu gdzie jest pełno wspólnych zdjęć i wspomnień każdy przedmiot przypomina mi rozmowę z nią, wszystko! Praktycznie nie śpię odkąd się ze mną rozstała, cały czas myślę o niej a jak uda mi się zasnąć to budzę się po jakimś czasie z nadzieja to był tylko koszmar.

Dodam jeszcze raz przed zakończeniem, że naprawdę przez cały czas byłem dla niej kochany, gotowałem dla niej i sprawiałem nawet te najmniejsze zachcianki. Kochałem, wyznawałem miłość i dbałem o to żeby czuła się kobietą mimo to zakończyła ten 7 letni związek.. coraz bardziej się boję o to co ze mną się stanie.
Mam wiele pytań, ale czy według was mógłbym coś zrobić, żeby moja ukochana do mnie wróciła?

proszę o pomoc i przepraszam za składnie czy ogólne błędy ale pisałem ten tekst podczas ogromnych emocji...
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 04:05   #2
alexalexis
Zadomowienie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 1 040
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Witaj w klubie byłych długozwiązkowiczów U mnie minęły jakoś 2 tygodnie i szczerze? Już jest lepiej. Chociaż najpierw byłam załamana. Miewam cięższe momenty nostalgii, ale ogólnie wiem, że będzie tylko lepiej. A widzę, że Twoja historia jest bardzo podobna do mojej.

Myślę, ze oświadczyny były dla niej momentem w którym zrozumiała, że to nie jest to czego chce. Że nie poczuła tego co chciała, że zamiast cieszyć się, pierwszą myślą, która wpadła jej do głowy było 'o nie.' Tak było u mnie, tego nie można kontrolować. Chciałam oświadczyn, cieszyłam się, a kiedy już do nich doszło z tyłu głowy siedziało zupełnie coś innego.

Młode związki są ciężkie i ciąży na nich duża odpowiedzialność. Wtedy zaczynamy tak naprawdę dorastać, kształtują się nasze priorytety w życiu i może się okazać, że chcemy tak naprawdę czegoś innego. I uwierz, że kiedy takie wątpliwości się pojawiają, to rozstanie jest najlepszym co możecie zrobić. Dać sobie szanse na szczęście, na poznanie siebie, na odkrycie co życie jeszcze może przynieść. Bo nie jest nam pisana tylko jedna osoba. Ja zrobiłam głupotę, bo ciągnęłam to jeszcze przez dwa lata. Chociaż niczego, nie żałuje, bo przez te dwa lata wydarzyły się super rzeczy, które by się nie wydarzyły, jeśli zerwalibyśmy wcześniej. Życie to proces, zaufaj procesowi Może rzeczywiście zrobicie sobie przerwę i okaże się, że nie możecie bez siebie żyć. Chociaż już potem zawsze żyłabym ze strachem, że to się znowu powtórzy, że partner stwierdzi że już mnie jednak nie kocha.

Edytowane przez alexalexis
Czas edycji: 2019-07-08 o 04:07
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 06:54   #3
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Okej, po 2 tygodniach już Ci lepiej, super tez chciałbym się tak czuć u mnie minęły prawie 2 tygodnie od rozstania i z dnia na dzień czuje się coraz gorzej, myśle tylko o swojej ukochanej i o niczym innym mimo tego kontakt z nią tak jak pisałem wcześniej jest oschły bez zaangażowania z jej strony. Bardzo cierpię i czuje się bezradny w tej całej sytuacji, zostałem sam w domu. Nawiazując do mojego końcowego pytania, czy jest coś co mógłbym twoim zdaniem zrobić żeby do mnie wróciła?
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 07:12   #4
berkleystreet
Raczkowanie
 
Avatar berkleystreet
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Według mnie jedyną opcją dla Ciebie jest danie jej chwili oddechu, jeżeli mówi że nie wie czy kocha to ewidentnie potrzebuje przerwy, potrzebuje to przemyśleć. Najgorsze co możesz zrobić to ciągle się przypominać, męczyć. Ona potrzebuje przestrzeni, tylko wtedy może zatęsknić i stwierdzić, że nie warto było tego wszystkiego niszczyć. Ale tylko wtedy, inaczej zaczniesz ja irytować i ewentualna miłość zamieni się w pogardę, tak sądzę. Trzymaj się chłopie, jeżeli ten związek nie wypali to po prostu znaczy, że to nie było to, trzeba swoje wycierpiec i iść dalej, gdzieś może czeka kobieta na całe życie, jeśli to nie ta.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
berkleystreet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 07:42   #5
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Każdy mi mówi żeby się do niej nie odzywać. Jednakże wytrzymałem półtora dnia po czym zadzwoniłem do niej z pytaniem czy możemy się spotkać (było to wczoraj) usłyszałem, ze jest teraz zajęta i nie ma czasu (jakieś piwo z kuzynem i jego znajomymi), głos mi drżał niemalże płakałem do słuchawki ona zapytała się jedynie „Zimno ci jest? Bo tak ci drży głos”. Dodam ze na początku nie odebrała 2 razy i potem sama oddzwoniła, pewnie myślała, ze coś się stało. Ale szczerze to nie jestem w stanie wytrzymać bez kontaktu z nią... przez ostatnie 7 lat codziennie się z nia widziałem lub przynajmniej rozmawiałem a teraz! Nic...

---------- Dopisano o 07:42 ---------- Poprzedni post napisano o 07:33 ----------

Problem jest taki, że po jej zachowaniu każdy komu nie powiem w jaki sposób zakończyła ten związek i jak teraz mnie traktuje myśli, że ja zdradziłem czy coś podobnego lecz prawda jest zupełnie inna, jak napisałem wyżej. Nie wiem czym sobie zasłużyłem na takie zachowanie nie wiem tez czemu nie chciała ratować tego związku przed odejściem tak naprawdę to niczego nie wiem. Boje się być we własnym domu a kiedy tylko spojrzę na nasze wspólne zdjęcia to popadam w ogromna tęsknotę i nostalgie i zaczynam płakać, nie umiem sobie z tym kompletnie poradzić normalnie w tak ciężkich sytuacjach byłbym z nią i by mnie wspierała, teraz jest inaczej i jestem zagubiony...
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:07   #6
alexalexis
Zadomowienie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 1 040
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez kubapa Pokaż wiadomość
Okej, po 2 tygodniach już Ci lepiej, super tez chciałbym się tak czuć u mnie minęły prawie 2 tygodnie od rozstania i z dnia na dzień czuje się coraz gorzej, myśle tylko o swojej ukochanej i o niczym innym mimo tego kontakt z nią tak jak pisałem wcześniej jest oschły bez zaangażowania z jej strony. Bardzo cierpię i czuje się bezradny w tej całej sytuacji, zostałem sam w domu. Nawiazując do mojego końcowego pytania, czy jest coś co mógłbym twoim zdaniem zrobić żeby do mnie wróciła?
Czujesz się coraz gorzej, bo się zadręczasz. Nie mówię, że po dwóch tygodniach będzie lepiej, chodzi mi że z CZASEM będzie lepiej. Nie będziesz w stanie pozbierać swoich myśli, jeśli będziesz ciągle nalegał na kontakt. Ani Ty, ani ona.
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:10   #7
berkleystreet
Raczkowanie
 
Avatar berkleystreet
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

A może wyjedź gdzieś? Weź urlop, zaproś kumpli, urwijcie się na tydzień nad jezioro, w góry, gdziekolwiek, napij się, zapomnij na chwilę, na pewno nie siedź sam w domu, ona nie siedzi jak widzisz.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
berkleystreet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:13   #8
alexalexis
Zadomowienie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 1 040
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez kubapa Pokaż wiadomość
Każdy mi mówi żeby się do niej nie odzywać. Jednakże wytrzymałem półtora dnia po czym zadzwoniłem do niej z pytaniem czy możemy się spotkać (było to wczoraj) usłyszałem, ze jest teraz zajęta i nie ma czasu (jakieś piwo z kuzynem i jego znajomymi), głos mi drżał niemalże płakałem do słuchawki ona zapytała się jedynie „Zimno ci jest? Bo tak ci drży głos”. Dodam ze na początku nie odebrała 2 razy i potem sama oddzwoniła, pewnie myślała, ze coś się stało. Ale szczerze to nie jestem w stanie wytrzymać bez kontaktu z nią... przez ostatnie 7 lat codziennie się z nia widziałem lub przynajmniej rozmawiałem a teraz! Nic...

---------- Dopisano o 07:42 ---------- Poprzedni post napisano o 07:33 ----------

Problem jest taki, że po jej zachowaniu każdy komu nie powiem w jaki sposób zakończyła ten związek i jak teraz mnie traktuje myśli, że ja zdradziłem czy coś podobnego lecz prawda jest zupełnie inna, jak napisałem wyżej. Nie wiem czym sobie zasłużyłem na takie zachowanie nie wiem tez czemu nie chciała ratować tego związku przed odejściem tak naprawdę to niczego nie wiem. Boje się być we własnym domu a kiedy tylko spojrzę na nasze wspólne zdjęcia to popadam w ogromna tęsknotę i nostalgie i zaczynam płakać, nie umiem sobie z tym kompletnie poradzić normalnie w tak ciężkich sytuacjach byłbym z nią i by mnie wspierała, teraz jest inaczej i jestem zagubiony...
To jest normalne przy rozstaniu. Spędziliście ze sobą wiele lat i nikt nie mówi że to jest proste. Ale wykonalne. Przy rozstaniach zadaje się wiele pytań, ale prawda jest taka, że nie ma na nie odpowiedzi. Jeśli przestała kochać, to po co miałaby ratować ten związek? Co ma Ci tłumaczyć, żebyś się lepiej poczuł? Uwierz, że nie ma takiej rzeczy, każde jej słowo będzie dla Ciebie raniące.

Edytowane przez alexalexis
Czas edycji: 2019-07-08 o 08:15
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:15   #9
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Staram się być poza domem tyle ile mogę praktycznie każda wolna chwile spędzam z kolegami, lecz wiadomo oni tez maja swoje życie i nie zawsze mogą być ze mną. Kupiłem już bilety lotnicze i lecę za 2 tygodnie na weekend ale robię to tylko dlatego żeby pokazać jej swoją niezależność tak naprawdę najchętniej byłbym w domu i leżał w łóżku i nic nie robił oprócz oglądania naszych wspólnych zdjęć, nic a nic nie sprawia mi przyjemności a nie ważne co robię czy maluje ściany czy jestem pod prysznicem to i tak nawet na chwile nie przestaje o niej myśleć
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:17   #10
alexalexis
Zadomowienie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 1 040
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cóż, zapraszam na wątek rozstaniowy, dziewczyny napewno doradzą i pocieszą
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:17   #11
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 536
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Jedyne co możesz zrobić, to dać lasce spokój.
Jest szansa, że zatęskni.
Ale z mojej perspektywy - pierwszy facet, pierwszy związek, i od razu zaręczyny i ślub. Też bym miała mętlik w głowie. Zaczęliscie być ze sobą bardzo młodo, młodo też zamieszkaliście ze sobą. Może ona stwierdziła, że to za dużo, że chciałaby poznać życie singielki, poznawać innych facetów, innych ludzi, bez burczącego chłopaka obok (ja cię rozumiem, sama nie lubię obcych i bardzo trudno mi nawiązać z kimś relację, też jestem raczej mrukiem).
Ja bym sobie na twoim miejscu odpuściła.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:17   #12
Dociakowa
Zadomowienie
 
Avatar Dociakowa
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Wschód
Wiadomości: 1 901
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Najlepsze co możesz teraz zrobić to odciąć się. Całkowicie. Przestań do niej pisać wywody, użalać się, dzwonić, błagać o szansę. Wszystkim tym możesz jedynie zaprzepaścić jakiekolwiek szanse na powrót . Kochasz ją? Daj jej czas i wolność.
__________________

->
76,6....30.07->72,7......65,5kg
Dociakowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:17   #13
KarmelowaKrowka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 291
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Moim zdaniem może za bardzo jej "uslugiwales". Przywykla do tego i przestała doceniać. Tak po prostu. Pewnie brakowało jej jakichś bodźców, negatywnych czy też pozytywnych i zaczęła się nudzić. Moim zdaniem to gadanie o tym, że jeżeli to prawdziwa miłość i wrócimy do siebie za tydzien/miesiac/5 lat... To mega chamskie zachowanie z jej strony. Chcę sobie zostawić otwartą furtkę u ciebie. Teraz "zakosztuje" życia, wyszaleje się, być może wejdzie w jakiś związek, być może więcej niż jeden a Ty będziesz czekać potulne jak piesek, w nadziei że wróci. No i jak wróci to będziesz zadowolony, bo to "prawdziwa miłość". Serio, wierzysz w to? Dziewczyna z tobą jawnie pogrywa i manipuluje. Chcesz być z kimś takim?
KarmelowaKrowka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:33   #14
berkleystreet
Raczkowanie
 
Avatar berkleystreet
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez KarmelowaKrowka Pokaż wiadomość
Moim zdaniem może za bardzo jej "uslugiwales". Przywykla do tego i przestała doceniać. Tak po prostu. Pewnie brakowało jej jakichś bodźców, negatywnych czy też pozytywnych i zaczęła się nudzić. Moim zdaniem to gadanie o tym, że jeżeli to prawdziwa miłość i wrócimy do siebie za tydzien/miesiac/5 lat... To mega chamskie zachowanie z jej strony. Chcę sobie zostawić otwartą furtkę u ciebie. Teraz "zakosztuje" życia, wyszaleje się, być może wejdzie w jakiś związek, być może więcej niż jeden a Ty będziesz czekać potulne jak piesek, w nadziei że wróci. No i jak wróci to będziesz zadowolony, bo to "prawdziwa miłość". Serio, wierzysz w to? Dziewczyna z tobą jawnie pogrywa i manipuluje. Chcesz być z kimś takim?
O to to, dziewczyna Cię nie szanuje ale ty sam musisz to robić. Wszyscy wiemy że jest ciężko, prawie każdy na tym forum znalazł się dlatego, bo też coś podobnego przeżywał i wszyscy piszą na podstawie własnych doświadczeń. Kazdy z nas był rozdarty, zniszczony ale wszyscy daliśmy radę bo tak trzeba, potrzeba czasu ale też dasz radę, zobaczysz że jesteś wart więcej niż czekania na kobietę, która Cię nie chce.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
berkleystreet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 08:37   #15
alexalexis
Zadomowienie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 1 040
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez KarmelowaKrowka Pokaż wiadomość
Moim zdaniem może za bardzo jej "uslugiwales". Przywykla do tego i przestała doceniać. Tak po prostu. Pewnie brakowało jej jakichś bodźców, negatywnych czy też pozytywnych i zaczęła się nudzić. Moim zdaniem to gadanie o tym, że jeżeli to prawdziwa miłość i wrócimy do siebie za tydzien/miesiac/5 lat... To mega chamskie zachowanie z jej strony. Chcę sobie zostawić otwartą furtkę u ciebie. Teraz "zakosztuje" życia, wyszaleje się, być może wejdzie w jakiś związek, być może więcej niż jeden a Ty będziesz czekać potulne jak piesek, w nadziei że wróci. No i jak wróci to będziesz zadowolony, bo to "prawdziwa miłość". Serio, wierzysz w to? Dziewczyna z tobą jawnie pogrywa i manipuluje. Chcesz być z kimś takim?
Ten tekst kocham. To chyba najgorsze co można powiedzieć przy rozstaniu. 'Ja w sumie to już się znudziłem, ale fajna jesteś, to teraz idę, poszaleje troche, jak mi się znudzi i nikogo nie znajdę to wrócę do Ciebie'
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 09:02   #16
Misia452
Zakorzenienie
 
Avatar Misia452
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 17 440
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Jeśli mówi, że nie wie czy kocha to znaczy, że już dawno przestała i dla Twojego dobra nie kontaktuj się z nią, postaraj się żyć swoim życiem, bo twoje zachowanie może ja odstraszać. Pokazujesz tylko, że nie jesteś twardy i to cię mocno obeszło. To nic dziwnego po tylu latach razem, ale jeśli ona widzi, że ty się nad sobą użalasz, blagasz ja, nie dajesz jej żyć, dzwonisz to sądzę, że jej się to nie podoba i w ogóle traci tobą zainteresowanie. Musisz jej dać odejść, skoro podjęła ten krok po zaręczynach to oznacza, że przemyślała swoje życie z tobą i tego nie chce w przyszłości. Uszanuj jej decyzję. Te jej argumenty są trochę z tyłka, bo każda z tych spraw można przedyskutować i ludzie nie rozstają się przez takie rzeczy. Może jej to już bardzo przeszkadzało, nie wiem tego. Ewidentnie szukała wymówki żeby cię zostawić. Życzę ci dużo siły, skup się teraz na sobie! Narzeczona jeśli stwierdzi, że cię kocha to zapewne wróci, ale nie rób sobie nadziei. Jesteś młody, całe życie przed tobą

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
sierpień 2017
Misia452 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 09:51   #17
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

[QUOTE=tinkerver2;86972907]Jedyne co możesz zrobić, to dać lasce spokój.
Jest szansa, że zatęskni.
Ale z mojej perspektywy - pierwszy facet, pierwszy związek, i od razu zaręczyny i ślub. Też bym miała mętlik w głowie. Zaczęliscie być ze sobą bardzo młodo, młodo też zamieszkaliście ze sobą. Może ona stwierdziła, że to za dużo, że chciałaby poznać życie singielki, poznawać innych facetów, innych ludzi, bez burczącego chłopaka obok (ja cię rozumiem, sama nie lubię obcych i bardzo trudno mi nawiązać z kimś relację, też jestem raczej mrukiem).
Ja bym sobie na twoim miejscu odpuściła


Zaczęliśmy być ze sobą młodo i dużo przeżyliśmy razem, przyjechaliśmy cała Europę wzdłuż i wszerz. Szybko razem zamieszkaliśmy prawda ale obaj uważaliśmy to jest nasza pierwsza i ostatnia miłość. Wcześniej była podobna sytuacja ale po miesiącu do mnie wróciła wtedy jednak chodziło bardziej o sprawy łóżkowe (delikatność) nijezeli te które teraz wymieniłem i sama przyznała, ze nie chodziło znowu o to samo.
Co prawda zapomnailem dodać w jej argumentach pojawił się tez argument dot. mojego podejścia do pracy (często się spóźniałem czy nie szedłem do pracy jak mi się nie chciało) mogłem sobie na to pozwolić z racji na stanowisko jakie obejmuje i nawet moja nieobecność w pracy nie powoduje tak naprawdę niczego. Dodam ze tylko ja pracowałem przez te całe lata a ona nie dodatkowo dziennie studiuje i pracuje na niecałe pół etatu. Mówiła, ze nie chce mieć faceta, który ma takie podejście do życia mimo tego ze finansowo na to mogliśmy sobie pozwolić (wiadomo jeszcze studiujemy wiec głównie moi rodzicie jak i jej pomagali na finansowo) chodziło jej niby o to ze jak pojawi się dziecko to ona myśli ze ja dalej miałbym takie same podejście do pracy i życia oraz prowadzenia auta...


Wiele razy powtarzała, ze ona nie ma porównania do nikogo innego i może dlatego mnie tak potraktowała, ze może jakby z kimś była to bardziej docenilaby moje zachowanie i to jak się o nią trszoczylem. Odbieram to tak jak napisał ktoś wyżej ze chce kogoś poznać i jak się nie uda to będzie mogła wrócić do mnie. Obiecała mi jednak, ze przedtem jak zacznie się z kimś spotykać czy cokolwiek to powie mi prosto w twarz czy mnie kocha czy nie.

---------- Dopisano o 09:51 ---------- Poprzedni post napisano o 09:46 ----------

Warto tez dodać, ze teraz jak już nie jestesmy razem usłyszałem od wielu znajomych, ze złe byłem przez nią traktowany, odzywała się do mnie często przy znajomych gorzej niż do psa tak sami powiedzieli. Chodzi tutaj o to ze łatwo się na mnie denerowowala przez dziwne rzeczy np. potrafiła powiedzieć coś niemiłego jak chciałem nalaozyc jakaś pstrokata koszule czy jak zamówiłem sobie coś droższego w restauracji...

Każdy z was tutaj mówi, ze mam się do niej nie odzywać, dać czas na przemyślenia i możliwe ze do mnie wróci. Ja chyba nie jestem w stanie dać sobie rade z tym wszystkim, jest bardzo ciężko. Cały czas jedne o czym myśle to ze życie zawaliło mi się pod nogami i chciałbym z nią chociaż chwile porozmawiać, tak żeby do mnie wróciła... proszę o pomoc
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:03   #18
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 706
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Nie Ty pierwszy i nie ostatni, temat identyczny jak każdy inny związany z zerwaniem po długim czasie. Boli Cię, to normalne, przeżywasz, wydziwiasz, a za kilka miesięcy zrozumiesz że stało się dobrze i to zaakceptujesz. Jedyna rada to zerwanie kontaktu na amen, zero pisania, telefonów, spotkań, pousuwaj wspólne zdjęcia jeśli Ciebie rażą, pamiątki schowaj głęboko/wyrzuć i tym podobne. Jeśli będziesz codziennie na nią patrzeć lub na rzeczy z nią związane, pisać, dzwonić to się nigdy nie pozbierasz. No niestety.

I nie, ona do Ciebie nie wróci. Jeśli mówiła że nie wie co czuje, to tak jak wyżej, nie kochała już od długiego czasu, tkwiła z Tobą. Chamskie odzywki tylko to potwierdzają, nie miała już szacunku. Nie łudź się że wróci, bo to szkodliwie nastawienie, zaakceptuj że nigdy nie wróci.
__________________
Jak nad kolejnym miastem łuna...
galakty098 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:06   #19
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 48 023
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Odzywając się do niej tylko ją utwierdzasz w tym, że dobrze zrobiła.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:14   #20
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Odzywając się do niej tylko ją utwierdzasz w tym, że dobrze zrobiła.
Czemu?
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:16   #21
tinkerver2
Zakorzenienie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 5 536
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

[QUOTE=kubapa;86973178]
Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Jedyne co możesz zrobić, to dać lasce spokój.

Jest szansa, że zatęskni.

Ale z mojej perspektywy - pierwszy facet, pierwszy związek, i od razu zaręczyny i ślub. Też bym miała mętlik w głowie. Zaczęliscie być ze sobą bardzo młodo, młodo też zamieszkaliście ze sobą. Może ona stwierdziła, że to za dużo, że chciałaby poznać życie singielki, poznawać innych facetów, innych ludzi, bez burczącego chłopaka obok (ja cię rozumiem, sama nie lubię obcych i bardzo trudno mi nawiązać z kimś relację, też jestem raczej mrukiem).

Ja bym sobie na twoim miejscu odpuściła





Zaczęliśmy być ze sobą młodo i dużo przeżyliśmy razem, przyjechaliśmy cała Europę wzdłuż i wszerz. Szybko razem zamieszkaliśmy prawda ale obaj uważaliśmy to jest nasza pierwsza i ostatnia miłość. Wcześniej była podobna sytuacja ale po miesiącu do mnie wróciła wtedy jednak chodziło bardziej o sprawy łóżkowe (delikatność) nijezeli te które teraz wymieniłem i sama przyznała, ze nie chodziło znowu o to samo.

Co prawda zapomnailem dodać w jej argumentach pojawił się tez argument dot. mojego podejścia do pracy (często się spóźniałem czy nie szedłem do pracy jak mi się nie chciało) mogłem sobie na to pozwolić z racji na stanowisko jakie obejmuje i nawet moja nieobecność w pracy nie powoduje tak naprawdę niczego. Dodam ze tylko ja pracowałem przez te całe lata a ona nie dodatkowo dziennie studiuje i pracuje na niecałe pół etatu. Mówiła, ze nie chce mieć faceta, który ma takie podejście do życia mimo tego ze finansowo na to mogliśmy sobie pozwolić (wiadomo jeszcze studiujemy wiec głównie moi rodzicie jak i jej pomagali na finansowo) chodziło jej niby o to ze jak pojawi się dziecko to ona myśli ze ja dalej miałbym takie same podejście do pracy i życia oraz prowadzenia auta...





Wiele razy powtarzała, ze ona nie ma porównania do nikogo innego i może dlatego mnie tak potraktowała, ze może jakby z kimś była to bardziej docenilaby moje zachowanie i to jak się o nią trszoczylem. Odbieram to tak jak napisał ktoś wyżej ze chce kogoś poznać i jak się nie uda to będzie mogła wrócić do mnie. Obiecała mi jednak, ze przedtem jak zacznie się z kimś spotykać czy cokolwiek to powie mi prosto w twarz czy mnie kocha czy nie.

---------- Dopisano o 09:51 ---------- Poprzedni post napisano o 09:46 ----------

Warto tez dodać, ze teraz jak już nie jestesmy razem usłyszałem od wielu znajomych, ze złe byłem przez nią traktowany, odzywała się do mnie często przy znajomych gorzej niż do psa tak sami powiedzieli. Chodzi tutaj o to ze łatwo się na mnie denerowowala przez dziwne rzeczy np. potrafiła powiedzieć coś niemiłego jak chciałem nalaozyc jakaś pstrokata koszule czy jak zamówiłem sobie coś droższego w restauracji...



Każdy z was tutaj mówi, ze mam się do niej nie odzywać, dać czas na przemyślenia i możliwe ze do mnie wróci. Ja chyba nie jestem w stanie dać sobie rade z tym wszystkim, jest bardzo ciężko. Cały czas jedne o czym myśle to ze życie zawaliło mi się pod nogami i chciałbym z nią chociaż chwile porozmawiać, tak żeby do mnie wróciła... proszę o pomoc
No ale jak my mamy ci pomóc? napisac do niej, że przezywasz i żeby do ciebie wróciła?
No mowie - dziewczyna tak naprawdę od dzieciństwa, bo 17 lat to jeszcze dziecko, nastolatka, była w związku. Co z tobą miała przeżyć to przeżyła, ty się przez ten czas zmieniłeś, ona też - to normalne.
Spedziliscie razem kupę czasu, przyjemnie, miło... I to trochę za dużo. Jakoś tak mi się wydaje, że zaręczyny były dla niej momentem przełomowym - byłeś jej jedynym facetem, może chciała spróbować innego życia. Samotnego, albo może z kimś innym.
Po prostu sobie odpuść, wykasuj jej numer, zablokuj wszędzie.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez tinkerver2
Czas edycji: 2019-07-08 o 10:18
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:19   #22
VegeKaro
Raczkowanie
 
Avatar VegeKaro
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 179
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Przede wszystkim zadaj sobie pytanie czy na pewno chcesz aby wróciła, czy wyobrażasz sobie wspólne życie mimo tych niedogodności które wymieniłeś.
Wiesz że po powrocie sprawy które Ci przeszkadzały - mogą nie ulec zmianie? Naprawdę byłeś z nią szczęśliwy? Przemyśl na spokojnie.
To jest Twój pierwszy związek i podchodzisz do niego bardzo emocjonalnie.
Poza tym - daj jej i sobie czas. Jeżeli będzie chciała Cię odzyskać -zrobi to. Jednak jeśli będziesz za nią biegać jak piesek - to albo spowodujesz w niej nienawiść albo zwykłą litość. Myślę że obu z tych uczuć nie chcesz.
__________________
"Gdyby rzeźnie miały szklane ściany, każdy byłby wegetarianinem."

Realizuję plany i spełniam swoje marzenia



VegeKaro jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:19   #23
berkleystreet
Raczkowanie
 
Avatar berkleystreet
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez kubapa Pokaż wiadomość
Czemu?
Bo ją męczysz, ona mówi że Cię nie chce a ty dalej pytasz co masz robić, żeby wróciła. Nawet nie starasz się sobie pomóc, nie myślisz o sobie i o tym jak przetrwać rozstanie tylko cały czas ona ona ona

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
berkleystreet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:27   #24
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 48 023
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez kubapa Pokaż wiadomość
Czemu?
Bo pokazujesz, że jesteś męczącym płaczusiem. Nie dajesz jej szans na ewentualne zatęsknienie za Tobą, tylko męczysz, męczysz, męęęęęęęęęęęęęęęeczysz. Stękasz, kwękasz, płaczesz, próbujesz wzbudzić litość, a to może być przez nią uznane za zwyczajnie żałosne.


Ona podjęła decyzję, płaczem jej do powrotu nie nakłonisz.




Zajmij się ogarnianiem mieszkania, zrób przemeblowanie, wywal wspólne zdjęcia itd, a nie siedzisz tam jak w świątyni.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:27   #25
alexalexis
Zadomowienie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 1 040
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez berkleystreet Pokaż wiadomość
Bo ją męczysz, ona mówi że Cię nie chce a ty dalej pytasz co masz robić, żeby wróciła. Nawet nie starasz się sobie pomóc, nie myślisz o sobie i o tym jak przetrwać rozstanie tylko cały czas ona ona ona

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Właśnie myśli o sobie, ale nie w tych kategoriach których powinien. Myśli o tym jak mu źle i niedobrze, postaw się na miejscu tej dziewczyny. Pomyśl, co może jej w głowie siedzieć i czy napewno chcesz, żeby ktoś tak o Tobie myślał kto jest dla Ciebie wszystkim na chwile obecną. Zasługujesz na więcej.
Pomyśl jakie fajne życie teraz Cię czeka. Spotkasz wiele interesujących dziewczyn, podoświadczasz życia. Robiąc coś, będziesz myślał tylko o sobie, nie co powie na to Twoja połówka.
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:29   #26
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez VegeKaro Pokaż wiadomość
Przede wszystkim zadaj sobie pytanie czy na pewno chcesz aby wróciła, czy wyobrażasz sobie wspólne życie mimo tych niedogodności które wymieniłeś.
Wiesz że po powrocie sprawy które Ci przeszkadzały - mogą nie ulec zmianie? Naprawdę byłeś z nią szczęśliwy? Przemyśl na spokojnie.
To jest Twój pierwszy związek i podchodzisz do niego bardzo emocjonalnie.
Poza tym - daj jej i sobie czas. Jeżeli będzie chciała Cię odzyskać -zrobi to. Jednak jeśli będziesz za nią biegać jak piesek - to albo spowodujesz w niej nienawiść albo zwykłą litość. Myślę że obu z tych uczuć nie chcesz.

Byłem z nią szczęśliwy, kiedyś każdy mówił ze to była dziecinna miłość a potem ze to przyzwyczajenie lecz ja ją naprawdę kocham i mimo tego wszystkiego byłem z nią szczęśliwy. Czuje ze z dnia na dzień coraz bardziej się ode mnie oddala i nic już tego nie zmieni wiem, ale i tak nieustannie czuje ta potrzebę, żeby z nią porozmawiać.

---------- Dopisano o 10:29 ---------- Poprzedni post napisano o 10:28 ----------

Cytat:
Napisane przez berkleystreet Pokaż wiadomość
Bo ją męczysz, ona mówi że Cię nie chce a ty dalej pytasz co masz robić, żeby wróciła. Nawet nie starasz się sobie pomóc, nie myślisz o sobie i o tym jak przetrwać rozstanie tylko cały czas ona ona ona

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Ciężko jest myśleć o sobie kiedy straciłem ukochana osobę nawet powiem szczerze, ze nie chce myśleć o sobie.
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:29   #27
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 48 023
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez VegeKaro Pokaż wiadomość
Przede wszystkim zadaj sobie pytanie czy na pewno chcesz aby wróciła, czy wyobrażasz sobie wspólne życie mimo tych niedogodności które wymieniłeś.
Wiesz że po powrocie sprawy które Ci przeszkadzały - mogą nie ulec zmianie? Naprawdę byłeś z nią szczęśliwy? Przemyśl na spokojnie.
Ano właśnie. Jak autor ochłonie to pewnie sam dojdzie do tego wniosku, do jakiego doszli jego znajomi - że ten związek wcale nie był taki udany jak mu się teraz wydaje.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:30   #28
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Bo pokazujesz, że jesteś męczącym płaczusiem. Nie dajesz jej szans na ewentualne zatęsknienie za Tobą, tylko męczysz, męczysz, męęęęęęęęęęęęęęęeczysz. Stękasz, kwękasz, płaczesz, próbujesz wzbudzić litość, a to może być przez nią uznane za zwyczajnie żałosne.


Ona podjęła decyzję, płaczem jej do powrotu nie nakłonisz.




Zajmij się ogarnianiem mieszkania, zrób przemeblowanie, wywal wspólne zdjęcia itd, a nie siedzisz tam jak w świątyni.

Musiałbym chyba wszystko wymienić bo w momencie jak się wprowadzaliśmy zrobiliśmy ogromny remont każdy najmniejszy nawet szczegół jak kanapa czy dana doniczka przypomina mi o niej...
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:32   #29
alexalexis
Zadomowienie
 
Avatar alexalexis
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 1 040
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez kubapa Pokaż wiadomość
Musiałbym chyba wszystko wymienić bo w momencie jak się wprowadzaliśmy zrobiliśmy ogromny remont każdy najmniejszy nawet szczegół jak kanapa czy dana doniczka przypomina mi o niej...

A wiesz co to partner 'bluszcz'? Bo tym właśnie trąci
alexalexis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-08, 10:34   #30
kubapa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 45
Dot.: Rozstanie po 7 latach, proszę o rady.

Cytat:
Napisane przez alexalexis Pokaż wiadomość

A wiesz co to partner 'bluszcz'? Bo tym właśnie trąci
Nie rozumiem tej metafory.
kubapa jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-07-15 08:10:25


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:11.