Problem z partnerem/kłótnia o dziecko - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Dziecko - Mama z klasą > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla szczęśliwych rodziców - po porodzie, mamy dziecko, jestem mamą, wychowanie dziecka

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-08-19, 07:38   #1
Goga99
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 2

Problem z partnerem/kłótnia o dziecko


Witajcie. Piszę do Was z prośbą o radę, bo sama już nie wiem jak rozmawiać z ojcem mojego dziecka. Nasz synek ma półtora msc. On jako ojciec spisuje się dobrze, natomiast nie potrafi jeszcze rozróżnić płaczu małego w związku z czym nie potrafi go też uspokoić. Problem polega na tym, że partner chce zabierać dziecko do swojej rodziny do innego miasta. Musi jechać tam pociągiem i tramwajem. Droga w obie strony wynosi ok 2 godz. Ja nie mam dobrych stosunków z jego rodzina ani chęci tam jeździć, ale to historia na osobny wątek. Pierwszy raz pokłocilismy się o to, gdy mały miał msc. Powiedziałam mu, że jest za mały na takie podróże. Ciężko jest ogarnąć niemowlaka samemu w komunikacji miejskiej podczas jazdy, gdy płaczę i trzeba go wyjąć w wózka. Następna sytuacja miała miejsce w ten weekend. Też chciał go zabrać, nie zapytał mnie o zdanie tylko poinformował. Ja się nie zgodziłam, bo sami nie jeździmy z nim we 2ke tak daleko, a co dopiero samemu. Pokłocilismy się poważnie, bo on drugi raz wyszedł przeze mnie na idiote, ponieważ obiecał szwagierce, że przyjedzie z nim i przeze mnie nie może. To są jego słowa. Stwierdzil też, że z mojej strony to jest głupia zagrywka, a mi chodzi wyłącznie o dobro dziecka. Nie zna jego rodziny, w nowych miejscach jest niespokojny. Niestety do niego to nie trafia. Powiedziałam mu już dawno temu żeby zaprosił ich do nas, ale z nieznanych mi przyczyn nie chciał do wczoraj. Przyjechała jego mama z bratanica, ale podejrzewam że zaprosił je tylko po to, żebym już nie miała argumentów żeby go tam nie zabierał. Tradycja jest taka, że to dziecko się odwiedza po narodzinach, a nie dziecko jeździ. Jego tekst na to, że skąd ja wzięłam taka tradycje i równie dobrze on może jechać. Ja nie ufam jego rodzinie, nie wiem kto by się małym tam zajmował. Czy nie był by przekazywany z rąk do rąk. Czy udałoby mu się go uspokoić, a jeśli tak po jakim czasie. Zapewne gdyby miała miejsce taka sytuacja nawet nie dowiedziała bym się o tym. Powiedzcie mi dziewczyny co ja mam robić. Nie rozmawiamy że sobą, on jest na mnie obrażony. Wczorajsze spotkanie też nie przebiegało w zbyt fajnej atmosferze przez to. Skłonna byłabym poświęcić się dla niego i jechać tam raz na msc z nimi, ale po tym jak się zachował podczas tej kłótni i że ważniejsze jest słowo dane szwagierce już moje zdanie, nerwy i spokój w związku nie wiem czy jest tego wart. Co Wy byście zrobiły, może ja przesadzam? Dzięki za odp.
Goga99 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-19, 15:48   #2
_vixen_
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 16 106
Dot.: Problem z partnerem/kłótnia o dziecko

Z tak małym dzieckiem nie jeździ sie publiczna komunikacja, bo raz ze to niekomfortowe, a dwa, zeby nieczego nie złapało. Życia towarzyskiego z tych samych względów taki maluch nie powinien prowadzić. Twój partner ma nierówno pod sufitem, ze wpadł na taki pomysł.
_vixen_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-20, 20:49   #3
AuroraCoriolis
Rozeznanie
 
Avatar AuroraCoriolis
 
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 954
Dot.: Problem z partnerem/kłótnia o dziecko

Dla mnie iagnie malego noworodka przez komunikacje miejsca przez 2 h (nawet jak nie jest sezon grypowy), do bratowej 'bo obiecal', majac w dupie matke, samemu - co jest trudniejsze ( a co jak maly zglodnieje w trakcie?),zeby dziecko sie stresowalo nowym otoczeniem to jakas abstrakcja...
Nie pozwolilabym i nie czulabym sie winna.
Czemu oni nie moga do was przyjechac Daj spokoj...90% kobietek,ktore znamnie fatygowaly sie nigdzie z tak malym dzieckiem. Kilka tak ale same chcialy i jechaly. Zwykle do matek, ktore pomagaly bo maz nie mogl.



Faceci troche nie maja wyobrazni do dzieci. Ja mojemu tluklam do glowy jeszcze w ciazy (bo tez mial dziwne pomysly),ze nie ruszam tylka z domu z noworodkiem, a nawet niemowlaka nie bede meczyc 5-6 godzinna podroza do jego rodziny bo im sie nie chce nas odwiedziec. Dalej sie trzymam i zdania nie zmienię.
AuroraCoriolis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-21, 15:12   #4
Michiru
Zakorzenienie
 
Avatar Michiru
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 3 951
Dot.: Problem z partnerem/kłótnia o dziecko

Niech oni przyjadą do Was. To najrozsądniejsze wejście, skoro on jeszcze do końca wszystkkiego nie ogarnie.

Nie napisałaś dlaczego z jego rodziną nie masz dobrych stosunków, ale chyba będziecie musieli tak czy inaczej nad tym popracować, bo na razie można się uprzeć żeby tak małego dziecka tam nie ciągnąć, ale to na długo egzaminu nie zda a jakieś relacje należałoby mieć

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Szymek http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5ehc3803zk.png

walczę z bałaganiarstwem. własnym

[*][*]
Michiru jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-21, 19:36   #5
Ilsa Lund
Zakorzenienie
 
Avatar Ilsa Lund
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 058
Dot.: Problem z partnerem/kłótnia o dziecko

Weź, ja do pierwszych szczepień w 7. tygodniu życia nie brałam dziecka nawet do sklepu a gdzie tu komunikacja miejska Jak dla mnie zabij ich grzecznością, możesz wykonać telefon do mamy partnera i zagaić "sama mama rozumie że maleństwo nie ma jeszcze odporności i ciężko nam jest z nim pokonać tak długą trasę, serdecznie zapraszamy w przyszłą niedzielę do nas".
A to że nie lubisz kobiety to już pomniejsza sprawa, ja nie jestem ogromną fanką mojej teściowej ale jest świetną babcią Bardzo podoba mi się jej zainteresowanie moim synem, ich wideo-rozmowy i zabawy Może i tu będzie podobnie?
__________________
13.03.2008
13.03.2013
13.09.2014

Ilsa Lund jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-21, 23:42   #6
Goga99
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 2
Dot.: Problem z partnerem/kłótnia o dziecko

Babcia była w niedzielę zobaczyć wnuka. Przez prawie msc nie chciał jej zaprosić, a tu nagle zjawiła się z dnia na dzień. Spotkanie nie przebiegało w fajnej atmosferze, bo byliśmy pokloceni, a ja nie lubię udawać czegoś pod publiczke. Podczas spaceru po 20 min stwierdziła, że jak chcemy to możemy iść do domu. Zaprosiła nas do siebie na następny raz. Ogólnie pokłocilismy się w sobotę, a do dzisiaj jest kwas. Teraz on mi wmawia, że to ja z nim wojnę tocze, a ja tylko wyraziłam swój sprzeciw. Nie będę się poświęcać dla niego i jeździć tam jeżeli on taki jest. Każde jego zdanie w moją stronę bylo chamskie czy niemiłe. Stwierdził, że przeze mnie ma depresję a to wyłącznie jego wina, że woli się że mną kłócić żeby szwagierka była zadowolona. Jego wybór. Mały też źle to znosi, jest marudny, nawet u niego na rękach nie chce siedzieć. Może sobie coś przemysli i wyciągnie wnioski, a jak nie to trudno. Ja z nim walczyć o to co tydzień nie będę, ani stresować siebie i dziecka.

Edytowane przez Goga99
Czas edycji: 2019-08-21 o 23:46
Goga99 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-22, 11:38   #7
Michiru
Zakorzenienie
 
Avatar Michiru
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 3 951
Dot.: Problem z partnerem/kłótnia o dziecko

Bez przesady. Mój mały po urodzeniu normalnie funkcjonował, jak musiałam to szliśmy do sklepu, jechaliśmy autobusem itp. szczepienia miał opóźnione, w ogóle się nie przejmowałam tym, że on gdzieś nie może, raczej żeby mi go obce osoby nie obcałowywały i nie brały na ręce. Dzieci się pod kloszem nie trzyma. Ale tak długa podróż w pojedynkę z dzieckiem, którego się do końca jeszcze nie ogarnia to głupota.
Obawiam się, że jak on będzie tak reagował to trochę sprzeczek Was czeka. Przy okazji próbuje Cię wpędzić w poczucie winy. Ja sobie w ogóle nie umiem wyobrazić młodego ojca, który kilkutygodniowe dziecko chce targać w taką trasę komunikacją miejską 🤦
Powiedz mu, żeby kupił samochód, że szybciej dojedzie, jeśli chce zabrać dziecko na wycieczkę - zobacz co on na to.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Szymek http://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5ehc3803zk.png

walczę z bałaganiarstwem. własnym

[*][*]
Michiru jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-23, 22:08   #8
Persephone_
Oh to be the cream
 
Avatar Persephone_
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 40 714
Dot.: Problem z partnerem/kłótnia o dziecko

Nie, nie przesadzasz. Podróż 2h komunikacją miejską to ostatnie, co jest do życia potrzebne noworodkowi.
__________________

tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi


Persephone_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-28, 13:15   #9
adios_amigo
uno dos tres
 
Avatar adios_amigo
 
Zarejestrowany: 2018-03
Wiadomości: 1 173
Dot.: Problem z partnerem/kłótnia o dziecko

Też popieram Twoją decyzję. 1-2 miesięczne dziecko i taka długa podróż (do tego komunikacją publiczną) to zły pomysł. Jak rodzina chce zobaczyć małego to powinna do niego przyjechać - i w końcu przyjechali. Nie rozumiem trochę zachowania męża, dlaczego nie chciał zapraszać rodziny, potem się zjawili a on nadal jest obrażony. Spróbujcie porozmawiać, bo napięta sytuacja w związku też przekłada się na emocje i dziecko to czuje.
adios_amigo jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-08-28 14:15:27


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:54.