Łojotokowe zapalenie skóry - Strona 47 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dermatologia

Notka

Dermatologia porady i dyskusje związane z problemami ze skórą. Uzyskasz tutaj informacje na temat leczenia trądziku, atopowego zapalenia skóry (AZS) oraz innych schorzeń i problemów związanych ze skórą.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-10-24, 18:45   #1381
Taco
Flavoured Kisses <3
 
Avatar Taco
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 638
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez sylwi_k Pokaż wiadomość
Czy ktoś z was stosował na ŁZS maść Protopic? czy pomogła?
Mi bardzo pomógł na czerwone placki. Miałam swego razu wysyp na całym dekolcie.
Taco jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-24, 19:16   #1382
sylwi_k
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 3
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez Taco Pokaż wiadomość
Mi bardzo pomógł na czerwone placki. Miałam swego razu wysyp na całym dekolcie.
dzięki za odpowiedź a jak długo stosowałaś maść?
sylwi_k jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-24, 19:18   #1383
Taco
Flavoured Kisses <3
 
Avatar Taco
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 638
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez sylwi_k Pokaż wiadomość
dzięki za odpowiedź a jak długo stosowałaś maść?
Z tydzień. Efekt był już po jednej aplikacji.
Taco jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-25, 09:13   #1384
JustDreaming
Rozeznanie
 
Avatar JustDreaming
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 750
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez sylwi_k Pokaż wiadomość
Czy ktoś z was stosował na ŁZS maść Protopic? czy pomogła?
Ja próbowałam i nic nie dała a wręcz nasilała swędzenie i zaczerwienienie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
JustDreaming jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-25, 16:54   #1385
sylwi_k
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 3
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez Taco Pokaż wiadomość
Z tydzień. Efekt był już po jednej aplikacji.
faktycznie, przybladły czerwone plamy już po pierwszej aplikacji; zobaczymy jak będzie dalej
sylwi_k jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-09, 19:08   #1386
marex55
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 1
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Czuje się zobowiązany podzielić tym co mi ostatnio szalenie uspokoiło, a może wyleczyło ŁZS skóry głowy, ale to będę mógł powiedzieć za parę miesięcy. Mam 35 lat a z ŁZS walczę od 19 lat z różnymi skutkami. Testowałem już chyba wszystko - wszelkie szampony od najtańszych do najdroższych, smarowidła, mazidła, diety, metody naturalne itd. Obecnie moja skóra głowy jest praktycznie czyściutka od ośmiu miesięcy. Zacznę od tego co pomogło mi i trzymało skórę głowy w ryzach od marca do września - czysta skóra głowy, niemal całkiem zredukowane swędzenie, całkiem zaczerwienienie. Otóż przy zamawianiu czegoś na allegro dostałem dwie saszetki próbek japońskiego szamponu Kaminomoto. Akurat miałem pogorszenie stanu skalpu po zimie, więc spróbowałem a nuż pomoże i po kilku użyciach zauważyłem, że ten szampon szybko jak żaden inny wyciszył mi skórę głowy, swędzenie i krosty pięknie zaczęły znikać. Postanowiłem kupić dużą butlę choć była cholernie droga, no ale przy moich króciutkich włosach wiedziałem że starczy na ładnych parę miesięcy. Ważne żeby pozostawiać go na parę minut żeby mógł zadziałać. Potem dodatkowo nastały cieplejsze miesiące i aż do końca września zapomniałem o ŁZS - rewelka. Szukałem co może być takiego w jego składzie, że tak redukuje swędzenie i zaognienie skóry głowy a tym samym łojotok, bo jego składnik przeciwłupieżowy octopirox nie jest niczym nowym w moich bojach. Na okładce jest napisane że zawiera Octopirox i kwas glicyretynowy, więc stwierdziłem, że to ten kwas działa tak dobrze. Kiedy już skończyłem szampon, zacząłem szukać jakiegoś tańszego odpowiednika z tym kwasem glicyretynowym no i jedyne co znalazłem to szampon przeciwłupieżowy Ducray Kelual DS, ale też jest niestety drogi bo mimo, że cena 40% niższa od Kaminomoto to pojemność też dużo mniejsza. Skład za to bogatszy bo zawiera 2 składniki przeciwłupieżowe i ten tajemnczy kelual który ma złuszczać naskórek. Szampon działa myślę jeszcze lepiej niż Kaminomoto, ale tak czy owak już wiem, że przede wszystki kwas glicyretynowy jest tym co ogarnia moją skórę głowy lepiej niż wszystkie inne szampony testowane przez 20 lat. Tyle dobrego. Zaczęły się chłody i na mojej skórze głowy pod koniec września nagle pierwszy raz od marca znów wysypały się pojedyncze bolesne krosty. Lata walki z tym ustrojstwem nauczyły mnie że chłód jest tym co zawsze rujnowało moją skórę głowy, dlatego nauczyłem się uważać na to i w zimie czapka, kaptur jest obowiązkowy. Jedno mocniejsze przechłodzenie skóry głowy i wysyp gwarantowany. Tak było też tym razem. Zauważyłem że moja skóra głowy zrobiła się poprostu sucha tak jak usta wysychają zawsze zimą. Stwierdziłem, że to co zimą musi pogarszać mój skalp to nawet nie zimno samo w sobie, ale wysuszenie skóry z zimna. Skóra staje się wysuszona, podrażniona więc skalp rusza z produkcją łoju z takim impetem, że gruczoły łojowe aż się zatykają. Już wiedziałem, że same szampony, które wyleczyły moją głowę od wiosny do jesieni nie dadzą rady zimą i znów jednak będę chrościaty. Zacząłem znów nowe kombinacje - m.in. smarowanie naturalnym miodem na wieczór (trochę pomagało), balsamem pilarix (minimalnie pomagało - ale skóra głowy swędziała, lepiła się, była nie w sosie) i pasta cynkowa - to akurat polecam bardzo! Kosztuje 3,5 zł a znacznie przyspiesza zagojenie się krosty, ewentualnie zdusza w zarodku nową krostę, która dopiero zaczyna rosnąć. Tak czy owak nic nie pomogło radykalnie więc stwierdziłem ,że nie będę już katował skalpu tylko muszę znaleźć☠coś co mimo, że to łojotok to właśnie jak na złość go nawilży po myciu głowy, nie zapcha i nie wywoła mega wysypu. Spróbowałem skwalanu z The Ordinary, bo jest bardzo rzadkim szybko wchłaniającym się olejkiem. Doczytałem, że ludzkie sebum naturalnie zawiera skwalEn więc roślinny skwalAn (różnica jednej litery w nazwie) też powinien być ok dla skóry ok. No i to był strzał w dziesiątkę. Od dwóch tygodni głowa czysta, niezaczerwieniona, tak jakby znów odzyskała w końcu równowagę w te chłody. Skwalan nakładam zaraz po umyciu i wytarciu głowy wieczorem, żeby nie zdążyła się przesuszyć po kąpaniu. Skóra jest tak wyciszona, że po 20 latach w końcu przestałem myć głowę z rana, żeby nie zmywać tego nawilżenia nakładanego wieczorem. Po kilku dniach spokoju na głowie zacząłem myć głowę już co 2-3 dni, bo nic się nie dzieje, a przez 20 ostatnich lat zawsze myłem głowę rano i na wieczór, bo bez tego bym oszalał. Jestem bardzo ciekaw co będzie dalej, bo zima dopiero przed nami ale wydaje się, że ogarnąłem wreszcie to cholerstwo kwasem glicyretynowym przez ciepłe miesiące i teraz to dołączenie skwalanu jest wybawieniem i ratuje mnie w zimnym sezonie. Oczywiście mam krótkie włosy więc mogę sobie pozwolić na nakładanie skwalanu wieczorem, ale nie wiem czy osoby z długimi włosami mogą sobie na to pozwolić. Tak czy owak moja skóra głowy po latach jest czyściutka od 8 miesięcy z krótkim załamaniem pod koniec września zanim dołączyłem skwalan na wieczór. Może ktoś spróbuje takiej kombinacji przez miesiąc i podzieli się czy pomogło. Po latach obserwacji tego problemu myślę, że problem ŁZS to przede wszystkim problem utraty równowagi skóry głowy, a nie tylko drożdżaki i łojotok sam w sobie, bo łojotok jest raczej skutkiem a nie przyczyną zaburzonej skóry. Powodzenia w bojach!
marex55 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-10, 18:11   #1387
kmff
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 29
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Niestety i ja mam z tym problem (na brodzie, który rozwinął się w górę twarzy), który obecnie przyjął taką intensywność, z jaką jeszcze nie miałem do czynienia. Zaczął on się po wizycie u dermatologa i zaczęciu stosowania poleconych kosmetyków/leków, które miały to trzymać w ryzach i łagodzić (pianka Seborical, szampon Vichy Dercos, Pirolam), które na dodatek tylko pogarszają stan. Miał ktoś już taką sytuację? I czym udało się to opanować?
kmff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-10, 18:31   #1388
HalszkaRitta
Raczkowanie
 
Avatar HalszkaRitta
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 434
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez kmff Pokaż wiadomość
Niestety i ja mam z tym problem (na brodzie, który rozwinął się w górę twarzy), który obecnie przyjął taką intensywność, z jaką jeszcze nie miałem do czynienia. Zaczął on się po wizycie u dermatologa i zaczęciu stosowania poleconych kosmetyków/leków, które miały to trzymać w ryzach i łagodzić (pianka Seborical, szampon Vichy Dercos, Pirolam), które na dodatek tylko pogarszają stan. Miał ktoś już taką sytuację? I czym udało się to opanować?

A miałeś zlecone jakieś badania np. wymazy czy czasem nie jest to nużyca?
HalszkaRitta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-10, 21:07   #1389
kmff
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 29
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Nie, nie miałem żadnych badań, więc dziękuję za sugestię, bo nawet nie wiedziałem, że jest jakaś choroba, która może przypominać ŁZS.
kmff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-10, 21:21   #1390
HalszkaRitta
Raczkowanie
 
Avatar HalszkaRitta
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 434
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez kmff Pokaż wiadomość
Nie, nie miałem żadnych badań, więc dziękuję za sugestię, bo nawet nie wiedziałem, że jest jakaś choroba, która może przypominać ŁZS.

Moja znajoma dermatolog mi o tym mówiła, że objawy łzs są bardzo popularne, ale wymazów na nużeńca niestety dermatolodzy często nie zalecają, a jej zdaniem powinni. Witaminę d3 też sobie możesz zbadać.
HalszkaRitta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-10, 21:53   #1391
ally5
Wtajemniczenie
 
Avatar ally5
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 2 749
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Sama zastanawiam się czy nie mam czasem nużeńców. Z szamponów najlepiej sprawdzają się u mnie te na bazie siarki, a jak wiadomo siarka zabija nużeńce... Niektóre przeciwłupieżowe wręcz nasilają problem. Silnie przetłuszcza się u mnie tylko skóra twarzy i głowy, a reszta jest w miarę ok, więc to raczej nie jest wina hormonów.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ally5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-10, 22:26   #1392
HalszkaRitta
Raczkowanie
 
Avatar HalszkaRitta
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 434
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez ally5 Pokaż wiadomość
Sama zastanawiam się czy nie mam czasem nużeńców. Z szamponów najlepiej sprawdzają się u mnie te na bazie siarki, a jak wiadomo siarka zabija nużeńce... Niektóre przeciwłupieżowe wręcz nasilają problem. Silnie przetłuszcza się u mnie tylko skóra twarzy i głowy, a reszta jest w miarę ok, więc to raczej nie jest wina hormonów.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Według mnie zawsze warto zbadać. Co do preparatów z siarką, też słyszałam, że zwalczają nużeńca.
HalszkaRitta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-11, 09:05   #1393
lulecznica
Raczkowanie
 
Avatar lulecznica
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 307
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Ale to nie jest nic nadzwyczajnego, wiele osób przetłuszcza się głównie na twarzy, włosach. ŁZS to nie jest zwyczajne przetłuszczanie, to już poważne sprawy - warto skonsultować chociażby z lekarzem POZ jak nie dermatologiem.
__________________
wymianka
lulecznica jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-11, 15:00   #1394
kmff
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 29
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

U mnie łzs dało się trzymać w ryzach praktycznie samym pirolamem (płyn stosowany tylko na brodę/wąsy co 2 dni albo nawet rzadziej, na głowie problemów, poza występującym bardzo rzadko drobnym łupieżem, nie mam), ale od paru miesięcy pojawił się trądzik osób dorosłych, który jest oporny na wszystko, co przepisuje mi dermatolog (clindacne, zineryt), więc poszedłem więc na kolejną wizytę.

Dostałem epiduo forte (swoją drogą też chyba nie działa) oraz przy okazji popytałem o łzs na brodzie i dostałem odpowiedź, że trzeba ją często myć by "wypłukiwać" drożdżaki. No to tego samego dnia użyłem Vichy Dercos i objawy tak "wystrzeliły", jak jeszcze nigdy dotąd - zaczerwieniona i piekąca broda, wąsy i skrzydełka nosa (prawie pod same oczy), do tego przesuszone powieki i kąciki oczu.

Na szczęście miałem resztki elidelu (nie wiedziałem, że ponownie jest dostępny w aptekach) i "detoksykacyjny" płyn do kąpieli (na bazie soli himalajskiej), który kiedyś przy okazji stosowania poprawiał jakość skóry, więc użyłem ich na noc i rano było znacznie lepiej. No to użyłem "łagodzącego" seboricalu, ale po jego użyciu znowu wszystko "wybuchło" (do wcześniejszych objawów dołączyło uczucie "ściągnięcia" skóry wokół ust (jest lekki problem z otwieraniem ust na tyle szeroko, by bez problemów jeść) czy nawet lekkie zdrętwienie górnej wargi).

I teraz mam już dość - jutro (bo szybciej) spróbuję dostać się do innego dermatologa (na nfz, ale jestem zhdk) i zobaczę, co powie. A pojutrze prawdopodobnie do szpitala zakaźnego, gdzie przyjmuje moja "stała" dermatolog (ponoć jeden z lepszych lekarzy w mieście). W obu przypadkach będę prosił o skierowanie na badanie pod kątem nużycy, a zastanawiam się też, czy nie poprosić o coś z izotretynoiną, bo u mnie "za jednym zamachem" mogłoby pomóc i z łzs i z trądzikiem (jeśli się nie uda, to kieruję się w stronę nonacne i będę czekał na rezultaty).

Edytowane przez kmff
Czas edycji: 2019-11-11 o 15:03
kmff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-11, 15:18   #1395
HalszkaRitta
Raczkowanie
 
Avatar HalszkaRitta
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 434
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez lulecznica Pokaż wiadomość
Ale to nie jest nic nadzwyczajnego, wiele osób przetłuszcza się głównie na twarzy, włosach. ŁZS to nie jest zwyczajne przetłuszczanie, to już poważne sprawy - warto skonsultować chociażby z lekarzem POZ jak nie dermatologiem.

Thank you, Captain Obvious! Tylko, że to wątek o ŁZS, raczej jak ktoś tu pisze to sprawdził objawy Łzs chociażby w necie lub zdiagnozował to dermatolog. Zresztą przetłuszczanie a nasilone przetłuszczanie i łojotok to dwie inne sprawy.
HalszkaRitta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-11, 15:33   #1396
lulecznica
Raczkowanie
 
Avatar lulecznica
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 307
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Do usług!

Nie wiedziałam, że tu pochwala się tylko samoleczenie i wszelkie inne opcje są niemile widziane. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby zgadnąć, że to nie była diagnoza postawiona przez lekarza dermatologa. A internet rzeczywiście samą prawdę powie...
__________________
wymianka
lulecznica jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-11, 15:48   #1397
HalszkaRitta
Raczkowanie
 
Avatar HalszkaRitta
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 434
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez lulecznica Pokaż wiadomość
Do usług!

Nie wiedziałam, że tu pochwala się tylko samoleczenie i wszelkie inne opcje są niemile widziane. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby zgadnąć, że to nie była diagnoza postawiona przez lekarza dermatologa. A internet rzeczywiście samą prawdę powie...
Nie pochwalam samoleczenia, tylko czerpię z rozmów z moją dermatolog, a badania o których pisałam zresztą zawsze warto wykonać. Nie mam ochoty na forumowe przepychanki, bo nie po to jestem na tym wątku. Tutaj dzielimy się spobami na łzs. Amen.
HalszkaRitta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-11, 15:51   #1398
ally5
Wtajemniczenie
 
Avatar ally5
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: :)
Wiadomości: 2 749
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez lulecznica Pokaż wiadomość
Do usług!

Nie wiedziałam, że tu pochwala się tylko samoleczenie i wszelkie inne opcje są niemile widziane. Nie trzeba być Sherlockiem, żeby zgadnąć, że to nie była diagnoza postawiona przez lekarza dermatologa. A internet rzeczywiście samą prawdę powie...
Nie wiedziałam, że na wątku o ŁZS muszę informować o wszystkich objawach za każdym razem 🤦. Tak jak napisała HalaszkaRitta, chyba każdy zdaje sobie sprawę o czym jest wątek. No ale jeśli potrzebujesz, to napiszę - ja mam akurat głównie problem z nasilonym łojotokiem i nie wiem czy jest przyczyną czy skutkiem nadmiernej działalności grzybów na skórze (a może jednak nużeńców?). Łuskę mam tylko na głowie, w dodatku nie na całej, głównie z tyłu, jestem w stanie nad nią względnie panować przy pomocy salicylolu i szamponów. Natomiast na twarzy nasilone piekące i łuszczące zmiany pojawiały mi się tylko w ciążach, a po ciąży zawsze samoistnie ustępowały. I owszem byłam u lekarza - jedyne co mi zaproponował to apteczne szampony przeciwłupieżowe, twierdząc że ŁZS nie da się wyleczyć :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez ally5
Czas edycji: 2019-11-11 o 15:53
ally5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-11, 15:59   #1399
lulecznica
Raczkowanie
 
Avatar lulecznica
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 307
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Różni są lekarze. Mnie moja dermatolog powiedziała, że to może powracać, ale o niewyleczalności nie słyszałam.
__________________
wymianka
lulecznica jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-11, 17:21   #1400
kmff
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 29
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Też nie. Choroba może przechodzić w fazę remisji, ale pełne wyleczenia chyba nie jest możliwe.
kmff jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-18, 20:15   #1401
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 892
Dot.: Łojotokowe zapalenie skóry

Cytat:
Napisane przez ally5 Pokaż wiadomość
Nie wiedziałam, że na wątku o ŁZS muszę informować o wszystkich objawach za każdym razem . Tak jak napisała HalaszkaRitta, chyba każdy zdaje sobie sprawę o czym jest wątek. No ale jeśli potrzebujesz, to napiszę - ja mam akurat głównie problem z nasilonym łojotokiem i nie wiem czy jest przyczyną czy skutkiem nadmiernej działalności grzybów na skórze (a może jednak nużeńców?). Łuskę mam tylko na głowie, w dodatku nie na całej, głównie z tyłu, jestem w stanie nad nią względnie panować przy pomocy salicylolu i szamponów. Natomiast na twarzy nasilone piekące i łuszczące zmiany pojawiały mi się tylko w ciążach, a po ciąży zawsze samoistnie ustępowały. I owszem byłam u lekarza - jedyne co mi zaproponował to apteczne szampony przeciwłupieżowe, twierdząc że ŁZS nie da się wyleczyć :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mi z kolei dermatolog kazała "poszperać w internecie" bo "od zewnątrz ja pani pomogę, ale nie wyleczę. Pani musi dietą się leczyć". Odstawić cukier, mleko, gluten i może jeszcze coś. Trzeba obserwować co pomaga.
Dziwny lekarz, ktory uważa, że wszystkie choroby z autoagresji można zaleczyć(nie wyleczyć!) dietą. Długo z nią gadałam też o moim Hashimoto). Jak na dermatologa to "wariatka" w pozytywnym znaczeniu.
Pierwszy raz spotkałam się z lekarzem, który nie przepisuje tylko recepty, ale wskazuje na alternatywną drogę.
Mi bardzo pomaga stieprox, więc też dostalam, ogólnie nie mam jakichś dramatycznych zmian, a przez to, że mam bardzo gęste i długie wlosy- prawie nic nie widać(czasem na czubku głowy widać małą zaczerwienioną plamkę), ale swędzenie doprowadza mnie do szału

Wysłane z mojego SM-J710F przy użyciu Tapatalka
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
dermatologia, łojotok, łzs

Nowe wątki na forum Dermatologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-11-18 20:15:06


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:29.