Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV - Strona 4 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Praca i biznes

Notka

Praca i biznes Szukasz pracy, pracujesz, prowadzisz własny biznes, masz wiele pytań i wątpliwości, a może masz wiedzę, którą chciałabyś się podzielić z osobami, które jej poszukują. To forum jest właśnie dla Ciebie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-11-12, 19:42   #91
Ariada
Wtajemniczenie
 
Avatar Ariada
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 2 116
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
Nie jest. Nikt nie może nikomu uprzykrzać regularnie życia i niszczyć jego poczucie własnej wartości. W niektórych przypadkach kończy się to próbami samobójczymi (czasem udanymi), albo depresją, z której potem ciężko się wygrzebać. Do tego ciąży presja bycia rodzicem, któy zawsze ma dawać radę, utrzymać dzieci i poczucie winy, że się nie daje rady.
Piszesz, że Twoja mama miała mnóstwo stresów w pracy, itd. Z tym, że kiedyś świadomość na temat różnych zjawisk typu mobbing nie była taka jak teraz. Moja mama np. dopiero po przejściu na emeryturę uświadomiła sobie, że była nękana w ostatnich latach w szkole jako dyrektor. Też się tak trzymała i trzymała i w końcu pękła, i zapadła na depresję. Po wielu latach od tamtych wydarzeń, ale jednak.
Nie zawsze oczywiście da się sprawę załatwić w ten sposób, że z dnia na dzień zwalniasz się z pracy i na spokojnie szukasz nowej (oczywiście z zamiarem znalezienia następnej jak najszybciej). Ale jak ktoś nas nęka w pracy (a nie możemy za bardzo pozwolić sobie na zmianę), to nie ma co udawać, że problemu nie ma, zamiatać go pod dywan i wmawiać sobie, że deszcz pada, kiedy na nas plują. Ja w takiej sytuacji na pewno podniosłabym larmo i walczyła o to, żeby dano mi normalnie żyć, a moi prześladowcy ponieśli karę. I naprawdę bym tak zrobiła - kiedy w szkole kilka razy pałka się przegięła, to zaalarmowałam i nauczycieli i rodziców, i w końcu odczepiono się ode mnie. Teraz jak słyszę, że ktoś komuś nie daje żyć w szkole czy w pracy, to wierz mi, aż się we mnie gotuje. Wrze wręcz.
Tylko ja nie pisze, że nie warto walczyć, lecz że nie zwolnilabym się z pracy z dnia na dzień bez innej pracy lub wsparcia, bo mam zbyt dużo do stracenia. To są dwie różne kwestie. Niektórzy sie bronią, a inni uciekają i poprzedni wydźwięk Twojej wypowiedzi był dla mnie taki, że po prostu warto wszystko porzucić nie patrząc na nic.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ariada jest offline  
Stary 2018-11-12, 19:54   #92
Dolczi
Wtajemniczenie
 
Avatar Dolczi
 
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 689
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Dziewczyny,
Ja byłam nękana przez szefa w poprzedniej pracy. I molestowana przez współpracowników. Mając kredyt postawiłam się swojemu szefowi. Byłam nękana bardziej, ale po cichu, by nie było świadków. Nie mogłam się zwolnić przez kredyt. Co zrobiłam? Dokształciłam się i szukałam nowej pracy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA


Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację.

Dieta cud- seks i głód.


Edytowane przez Dolczi
Czas edycji: 2018-11-12 o 19:55
Dolczi jest offline  
Stary 2018-11-12, 19:55   #93
Ariada
Wtajemniczenie
 
Avatar Ariada
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 2 116
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Dolczi Pokaż wiadomość
Dziewczyny,
Ja byłam nękana przez szefa w poprzedniej pracy. I molestowana przez współpracowników. Mając kredyt postawiłam się swojemu szefowi. Byłam nękana bardziej, ale po cichu by nie było świadków. Nie mogłam się zwolnić przez kredyt. Co zrobiłam? Doksztalciłam się i szukałam nowej pracy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Postąpiłabym tak samo. Przykro mi, że Ciebie to spotkało.
Ariada jest offline  
Stary 2018-11-12, 19:57   #94
Dolczi
Wtajemniczenie
 
Avatar Dolczi
 
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 689
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Ariada Pokaż wiadomość
Postąpiłabym tak samo. Przykro mi, że Ciebie to spotkało.
Niepotrzebnie Ci przykro. Trzeba wziąć to na klatę i żyć dalej. Zresztą los się na moim byłym szefie już zemścił.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA


Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację.

Dieta cud- seks i głód.

Dolczi jest offline  
Stary 2018-11-12, 19:58   #95
Maggie Q
Zakorzenienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 3 041
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Dolczi Pokaż wiadomość
Dziewczyny,
Ja byłam nękana przez szefa w poprzedniej pracy. I molestowana przez współpracowników. Mając kredyt postawiłam się swojemu szefowi. Byłam nękana bardziej, ale po cichu, by nie było świadków. Nie mogłam się zwolnić przez kredyt. Co zrobiłam? Dokształciłam się i szukałam nowej pracy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Współczuję
Cytat:
Tylko ja nie pisze, że nie warto walczyć, lecz że nie zwolnilabym się z pracy z dnia na dzień bez innej pracy lub wsparcia, bo mam zbyt dużo do stracenia. To są dwie różne kwestie. Niektórzy sie bronią, a inni uciekają i poprzedni wydźwięk Twojej wypowiedzi był dla mnie taki, że po prostu warto wszystko porzucić nie patrząc na nic.
Nie, nie o to mi chodziło, może nieprecyzyjnie się wyraziłam.
__________________
,,Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością.”
Lao Tzu
Maggie Q jest offline  
Stary 2018-11-12, 20:41   #96
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 12 569
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez golgie Pokaż wiadomość
Dobra praca to taka, której nie przypłacasz bólem brzuch, głowy i nie myślisz już w niedzielę rano, że w poniedziałek (o zgrozo) znów tam musisz iść.
Zgadzam się tak nie do końca. Ja jestem taką osobą, która wszelkie konflikty, trudne sytuacje odchorowuje. A to zdarza się wszędzie, nie ma miejsc idealnych, a problem leży w moich skłonnościach depresyjnych, z którymi zmagam się od lat. Gdzie bym nie była, dopóki z tego nie wyjdę, to tak będę niestety funkcjonować.

Silvia, ja Cię namawiać na tę pracę nie będę, bo nie jestem w Twojej głowie, ale rozważ raz jeszcze, czy rzeczywiście nie kieruje Tobą strach. Jeśli chcesz im odmówić, to albo osobiście albo telefonicznie poinformuj osobę decyzyjną. Z doświadczenia te sposoby uważam za najbardziej oficjalne. Trzymam kciuki za dobrą decyzję
__________________

Joga z rana jak śmietana.

Edytowane przez agnyska81
Czas edycji: 2018-11-12 o 20:42
agnyska81 jest offline  
Stary 2018-11-12, 21:46   #97
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 510
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Ja jestem osobą bardzo emocjonalnie podchodząca do wielu tematów - wiem, że nie jest to dobre i sama sobie tym szkodzę. Jednak miałam trochę problemów i przejść w życiu, myślę że to w dużej mierze ukształtowało moje problemy z nerwami i stresem. Chociaż odkad pamiętam byłam wrażliwa i wiele rzeczy przeżywałam. Przeszłam prześladowanie i wyśmiewanie już w "zerówce", w przedszkolu. Może się zdziwicie, że małe dzieci są tak okrutne, ale do dziś pamiętam wyśmiewanie, przezywanie i odrzucenie. Człowiek jest człowiekowi wilkiem, ja oprócz bliskich osób nie ufam nikomu. Zawiodłam się na każdej niemal koleżance, która wydawała mi się kimś mi przychylnym. Mimo tego w poprzedniej pracy otaczaly mnie osoby naprawdę życzliwe i pomocne - więc wierzę że można mieć takich współpracowników. Przez 2 miesiące nabawiłam się następujących objawów stresu: wypadanie włosów, pogorszenie się cery, drżenie i potliwość rąk, mdłości, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, codziennie bóle pleców, kręgosłupa, często również głowy, nerwobóle, bóle brzucha, chroniczne zmęczenie, brak chęci do czegokolwiek, tiki nerwowe itd. Z powodu stresu robię głupie błędy, dużo rzeczy leci mi z rąk, czuję ciągle napięcie. Co mam zrobić, zacisnąć zęby i nadal się katować? Moze jestem słaba i sama się nawet o to obwiniam. Boję się, że zawsze już nie będę sobie radziła, gdziekolwiek bym nie poszła.
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014
syklamen jest offline  
Stary 2018-11-12, 21:51   #98
Ariada
Wtajemniczenie
 
Avatar Ariada
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 2 116
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Ja jestem osobą bardzo emocjonalnie podchodząca do wielu tematów - wiem, że nie jest to dobre i sama sobie tym szkodzę. Jednak miałam trochę problemów i przejść w życiu, myślę że to w dużej mierze ukształtowało moje problemy z nerwami i stresem. Chociaż odkad pamiętam byłam wrażliwa i wiele rzeczy przeżywałam. Przeszłam prześladowanie i wyśmiewanie już w "zerówce", w przedszkolu. Może się zdziwicie, że małe dzieci są tak okrutne, ale do dziś pamiętam wyśmiewanie, przezywanie i odrzucenie. Człowiek jest człowiekowi wilkiem, ja oprócz bliskich osób nie ufam nikomu. Zawiodłam się na każdej niemal koleżance, która wydawała mi się kimś mi przychylnym. Mimo tego w poprzedniej pracy otaczaly mnie osoby naprawdę życzliwe i pomocne - więc wierzę że można mieć takich współpracowników. Przez 2 miesiące nabawiłam się następujących objawów stresu: wypadanie włosów, pogorszenie się cery, drżenie i potliwość rąk, mdłości, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, codziennie bóle pleców, kręgosłupa, często również głowy, nerwobóle, bóle brzucha, chroniczne zmęczenie, brak chęci do czegokolwiek, tiki nerwowe itd. Z powodu stresu robię głupie błędy, dużo rzeczy leci mi z rąk, czuję ciągle napięcie. Co mam zrobić, zacisnąć zęby i nadal się katować? Moze jestem słaba i sama się nawet o to obwiniam. Boję się, że zawsze już nie będę sobie radziła, gdziekolwiek bym nie poszła.
Nikt Ci nie każe się katować, w dyskusji powyżej nie o to chodziło. Ja się tylko odniosłam do tego, że niestety niektórzy nie mają tak, że mogą zrezygnować ot tak z pracy.
Bardziej się dziwię, że do tej pory nie próbowałaś znaleźć innej pracy albo jeśli możesz sobie na to pozwolić zwyczajnie nie odeszłaś. Ja wytrzymałam tydzień w pracy, do której już 3go dnia jak szłam z rana to płakałam. To nie jest też na moje nerwy. Potem też nie miałam lekkich zajęć, ale to bardziej ze względu na trudność i złożoność obowiązków, ale przynajmniej atmosfera jest dobra i zawsze powtarzam - jeśli ludzie w pracy są fajni to nawet ta niezbyt ciekawa albo stresująca jest przyjemniejsza. Zła atmosfera przekreśla wszystko.
Ariada jest offline  
Stary 2018-11-12, 21:53   #99
PauMX
Rozeznanie
 
Avatar PauMX
 
Zarejestrowany: 2016-10
Wiadomości: 617
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Ja jestem osobą bardzo emocjonalnie podchodząca do wielu tematów - wiem, że nie jest to dobre i sama sobie tym szkodzę. Jednak miałam trochę problemów i przejść w życiu, myślę że to w dużej mierze ukształtowało moje problemy z nerwami i stresem. Chociaż odkad pamiętam byłam wrażliwa i wiele rzeczy przeżywałam. Przeszłam prześladowanie i wyśmiewanie już w "zerówce", w przedszkolu. Może się zdziwicie, że małe dzieci są tak okrutne, ale do dziś pamiętam wyśmiewanie, przezywanie i odrzucenie. Człowiek jest człowiekowi wilkiem, ja oprócz bliskich osób nie ufam nikomu. Zawiodłam się na każdej niemal koleżance, która wydawała mi się kimś mi przychylnym. Mimo tego w poprzedniej pracy otaczaly mnie osoby naprawdę życzliwe i pomocne - więc wierzę że można mieć takich współpracowników. Przez 2 miesiące nabawiłam się następujących objawów stresu: wypadanie włosów, pogorszenie się cery, drżenie i potliwość rąk, mdłości, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, codziennie bóle pleców, kręgosłupa, często również głowy, nerwobóle, bóle brzucha, chroniczne zmęczenie, brak chęci do czegokolwiek, tiki nerwowe itd. Z powodu stresu robię głupie błędy, dużo rzeczy leci mi z rąk, czuję ciągle napięcie. Co mam zrobić, zacisnąć zęby i nadal się katować? Moze jestem słaba i sama się nawet o to obwiniam. Boję się, że zawsze już nie będę sobie radziła, gdziekolwiek bym nie poszła.
Jeśli masz wsparcie partnera i/lub rodziny to ja bym na Twoim miejscu odeszła. Sama w poprzedniej pracy miałam niektóre z objawów o których piszesz: ból brzucha, ciągłe napięcie i ból karku, bóle głowy, tiki, często płakałam, byłam zrezygnowana, ciągle zmęczona, nie cieszył mnie nawet wolny dzień, bo wiedziałam, że kolejnego dnia znów muszę tam iść. Na szczęście zmieniłam dział i odetchnęłam z ulgą. Gdyby tamta sytuacja trwała dłużej to raczej bym się zwolniła.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nosotros seremos lo que tu quieras que seamos...
PauMX jest offline  
Stary 2018-11-12, 22:02   #100
Mahdab
Zakorzenienie
 
Avatar Mahdab
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 3 918
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Mahdab, tak ale chyba szkoda mojego czasu na te sprawdziany wiedzy z procedur i obliczen. Dlatego moze lepiej powiedziec? Podpadlam tym, ze zbyt otwarcie wyrazalam swoje zdanie, teraz jestem czarna owca.

Ja niestety pracy innej nie bede miala. Zle robie?
Nie wiem o jakie sprawdziany chodzi.
Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
To nie jest kwestia tego, że ktoś ma problem, tylko tego, że różne czynniki mogą utrudnić komunikację telefoniczną z pracodawcą. Jeżeli tak wyjdzie, że nie będzie mogła się dodzwonić (bo np. komórka padła w danym momencie, albo telefon był zajęty przez dłuższy czas), a nie pojedzie, to może być bardzo negatywnie odebrane. I raczej tak będzie.


Zależy, w jakiej branży.


Ja też bym nie doradzała komuś, kto ma kredyt, rzucać wszystko w jeden dzień i "podążać za głosem serca" czy takie tam. Ale jeśli nie ma się tego typu zobowiązań, itp., to myślę, że nie ma co się męczyć. Tym bardziej jeśli nie jest ta docelowa branża.

Ja mogę mówić tylko za siebie, ale nie potrzebuję pracy idealnej. Chcę pracy zgodnej z moim wykształceniem, predyspozycjami i możliwie najbardziej stabilnej. Nie są to marzenia o wielkiej karierze, czy zdobyciu Himalajów.
Poza tym to zależy, jak bardzo ta pożądana praca jest oddalona od tego, czym się ktoś w danej chwili zajmuje. Jeśli obecna poza wypłatą tylko uprzykrza życia, stresuje i wykonuje się ją niechętnie, to nie widzę sensu, żeby w niej tkwić za każdą cenę.
Ja bym się nie przejmowala.
Próbowałam się dodzwonić, nie udalo sie, trudno. Jeszcze nie słyszałam, żeby firma się fatygowala do kandydata odmówić mu pracy, bo telefon ma zajęty.

Czy tego chcesz czy nie są cechy charakteru uznawane za pozytywne u pracowników i to nie jest bezpodstawne. Dla mnie to jasne, że łatwiej będzie się dogadać z komunikatywna osobą. W prawie każdej pracy poza domem pracujesz wśród ludzi.

Cały czas zgadzam się z Ariada, więc nie będę powtarzać całych wypowiedzi. Nie zwalnianie się nie jest dla mnie jednoznaczne z przyzwoleniem na zle traktowanie. Nie można sobą dawać pomiatac. Ja nie raz mówiłam głośno, czego sobie nie życzę, ale odejście z pracy z dnia na dzien dla mnie nie wchodzilo w grę.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

Mahdab jest offline  
Stary 2018-11-12, 22:03   #101
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 510
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Ariada Pokaż wiadomość
Nikt Ci nie każe się katować, w dyskusji powyżej nie o to chodziło. Ja się tylko odniosłam do tego, że niestety niektórzy nie mają tak, że mogą zrezygnować ot tak z pracy.
Bardziej się dziwię, że do tej pory nie próbowałaś znaleźć innej pracy albo jeśli możesz sobie na to pozwolić zwyczajnie nie odeszłaś. Ja wytrzymałam tydzień w pracy, do której już 3go dnia jak szłam z rana to płakałam. To nie jest też na moje nerwy. Potem też nie miałam lekkich zajęć, ale to bardziej ze względu na trudność i złożoność obowiązków, ale przynajmniej atmosfera jest dobra i zawsze powtarzam - jeśli ludzie w pracy są fajni to nawet ta niezbyt ciekawa albo stresująca jest przyjemniejsza. Zła atmosfera przekreśla wszystko.
Przecież ja tam jestem na okresie próbnym, pisałam że nie mam zamiaru przedłużać umowy, a pracy oczywiście będę szukać, CV już poprawione. Przez ten stres i wyczerpanie miałam niedawno wypadek w pracy, zareagowałam źle i bez dbałości o siebie, bo bałam się że znowu czeka mnie ochrzan. Po tym, wszystkie pracownice o długim stażu pracy się na mnie obraziły.
Rozumiem, że nie każdy ma możliwość od tak rzucić pracę. Gdybym nie miała kogoś, kto w razie czego mi pomoże, to też musiałabym tkwić w jednej i zapomnieć o zmianie.
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014
syklamen jest offline  
Stary 2018-11-12, 22:07   #102
Mahdab
Zakorzenienie
 
Avatar Mahdab
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 3 918
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Przecież ja tam jestem na okresie próbnym, pisałam że nie mam zamiaru przedłużać umowy, a pracy oczywiście będę szukać, CV już poprawione. Przez ten stres i wyczerpanie miałam niedawno wypadek w pracy, zareagowałam źle i bez dbałości o siebie, bo bałam się że znowu czeka mnie ochrzan. Po tym, wszystkie pracownice o długim stażu pracy się na mnie obraziły.
Rozumiem, że nie każdy ma możliwość od tak rzucić pracę. Gdybym nie miała kogoś, kto w razie czego mi pomoże, to też musiałabym tkwić w jednej i zapomnieć o zmianie.
Na twoim miejscu poszlabym do psychologa, bo skracasz sobie życie przejmując się głupimi babami.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

Mahdab jest offline  
Stary 2018-11-12, 22:07   #103
Dolczi
Wtajemniczenie
 
Avatar Dolczi
 
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 689
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Ja jestem osobą bardzo emocjonalnie podchodząca do wielu tematów - wiem, że nie jest to dobre i sama sobie tym szkodzę. Jednak miałam trochę problemów i przejść w życiu, myślę że to w dużej mierze ukształtowało moje problemy z nerwami i stresem. Chociaż odkad pamiętam byłam wrażliwa i wiele rzeczy przeżywałam. Przeszłam prześladowanie i wyśmiewanie już w "zerówce", w przedszkolu. Może się zdziwicie, że małe dzieci są tak okrutne, ale do dziś pamiętam wyśmiewanie, przezywanie i odrzucenie. Człowiek jest człowiekowi wilkiem, ja oprócz bliskich osób nie ufam nikomu. Zawiodłam się na każdej niemal koleżance, która wydawała mi się kimś mi przychylnym. Mimo tego w poprzedniej pracy otaczaly mnie osoby naprawdę życzliwe i pomocne - więc wierzę że można mieć takich współpracowników. Przez 2 miesiące nabawiłam się następujących objawów stresu: wypadanie włosów, pogorszenie się cery, drżenie i potliwość rąk, mdłości, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, codziennie bóle pleców, kręgosłupa, często również głowy, nerwobóle, bóle brzucha, chroniczne zmęczenie, brak chęci do czegokolwiek, tiki nerwowe itd. Z powodu stresu robię głupie błędy, dużo rzeczy leci mi z rąk, czuję ciągle napięcie. Co mam zrobić, zacisnąć zęby i nadal się katować? Moze jestem słaba i sama się nawet o to obwiniam. Boję się, że zawsze już nie będę sobie radziła, gdziekolwiek bym nie poszła.
Jeśli masz możliwość to odejdź stamtąd. Mialam te same objawy jak Ty, ale przez kredyt i brak wsparcia bliskich nie mogłam odejść. W obecnej pracy zakres obowiązków nie do końca mi odpowiada, ale atmosfera jest przyjemna i dzięki temu mnie to jakoś specjalnie nie uwiera. Napiszę więcej - odżyłam i cieszę się życiem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA


Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację.

Dieta cud- seks i głód.

Dolczi jest offline  
Stary 2018-11-12, 22:09   #104
Maggie Q
Zakorzenienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 3 041
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Ja jestem osobą bardzo emocjonalnie podchodząca do wielu tematów - wiem, że nie jest to dobre i sama sobie tym szkodzę. Jednak miałam trochę problemów i przejść w życiu, myślę że to w dużej mierze ukształtowało moje problemy z nerwami i stresem. Chociaż odkad pamiętam byłam wrażliwa i wiele rzeczy przeżywałam. Przeszłam prześladowanie i wyśmiewanie już w "zerówce", w przedszkolu. Może się zdziwicie, że małe dzieci są tak okrutne, ale do dziś pamiętam wyśmiewanie, przezywanie i odrzucenie. Człowiek jest człowiekowi wilkiem, ja oprócz bliskich osób nie ufam nikomu. Zawiodłam się na każdej niemal koleżance, która wydawała mi się kimś mi przychylnym. Mimo tego w poprzedniej pracy otaczaly mnie osoby naprawdę życzliwe i pomocne - więc wierzę że można mieć takich współpracowników. Przez 2 miesiące nabawiłam się następujących objawów stresu: wypadanie włosów, pogorszenie się cery, drżenie i potliwość rąk, mdłości, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, codziennie bóle pleców, kręgosłupa, często również głowy, nerwobóle, bóle brzucha, chroniczne zmęczenie, brak chęci do czegokolwiek, tiki nerwowe itd. Z powodu stresu robię głupie błędy, dużo rzeczy leci mi z rąk, czuję ciągle napięcie. Co mam zrobić, zacisnąć zęby i nadal się katować? Moze jestem słaba i sama się nawet o to obwiniam. Boję się, że zawsze już nie będę sobie radziła, gdziekolwiek bym nie poszła.
Ja dopiero pracując na produkcji zrozumiałam, że zachowanie małych wciąż dzieci wobec rówieśników to nic innego jak odbicie świata dorosłych w miniaturze. Normalnie miałam momentami wrażenie, że jestem znowu w szkole, a kierownik zmianowy to jest ten surowy nauczyciel wokół którego trzeba chodzić jak na paluszkach, bo przyjdzie i cię opie... za bałagan na stole czy coś. Za plecami to hulaj dusza, piekła nie ma. I pomyśleć , że tak się zachowywały kobiety sporo starsze ode mnie, a on sam mógł być ich synem albo sporo młodszym bratem. Był to dla mnie szok. Z nękaniem niestety jest analogicznie: dzieciarnia "uczy się" tego od dorosłych i potem jest to, co jest.
__________________
,,Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością.”
Lao Tzu

Edytowane przez Maggie Q
Czas edycji: 2018-11-12 o 22:10
Maggie Q jest offline  
Stary 2018-11-13, 08:01   #105
rabbithearted
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 255
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Z perspektywy osoby nadwrażliwej, która od wielu lat zmaga się z nawrotami depresji: chyba rzuciłabym pracę, która byłaby dla mnie nadmiernym obciążeniem psychicznym, pod warunkiem, że miałabym poduszkę finansową na parę miesięcy szukania nowej pracy.
Pracuję nad sobą, leczę się, i póki co moje problemy nie przeszkodziły za bardzo w utrzymaniu pracy (choć pracodawca nosem na dwa 2-tygodniowe L4 w ciągu 2,5 roku....). Mogę wyrobić sobie większą odporność psychiczną i do tego dążę, ale nie stanę się nagle super przebojową osobą.

Na 13 CV miałam odzew na 1. (Podobno na 2, rekruterka podobno dzwoniła 2 razy, ale nie miałam żadnych nieodebranych połączeń ani wiadomości na skrzynce głosowej. Sprawdziłam numer w CV, jest poprawny, poprosiłam ponownie o kontakt, cisza.) Przeszłam dwa szybkie etapy telefoniczne, w poniedziałek idę na rozmowę. Moja trzecia rozmowa w życiu, oby poszła lepiej niż poprzednia Na to stanowisko, na które aplikowałam i poległam na rozmowie, po prawie 1,5 miesiąca znowu odświeżyli ogłoszenie, więc inni kandydaci też najwyraźniej nie spełnili ich oczekiwań.
rabbithearted jest offline  
Stary 2018-11-13, 14:34   #106
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 12 569
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez rabbithearted Pokaż wiadomość
Na 13 CV miałam odzew na 1.
Też nie mam raczej większego odzewu, chyba taki standard na stanowiska nie typowo specjalistyczne.
Powodzenia na rozmowie


Miałam telefon z miejsca, gdzie przedostatnio byłam na rozmowie, jestem jedną z dwóch kandydatek, ale decyzję o przyjęciu podejmie dyrektor z zagranicy, który nie widział żadnej z nas. Kciuki potrzebne bardzo, więc poproszę Decyzję mam poznać w piątek.


Mój sąsiad jest hardkorem - jako jedyny żywiciel rodziny niedawno złożył wypowiedzenie w pracy (miał dość), nie mając nic innego na oku Fakt, że jest budowlańcem (w zawodach pokrewnych pracy ci u nas dostatek), ale twierdzi, że ta branża mu obrzydła i chce otworzyć własny interes. Taki niedorzeczny, że jak TŻ mi to powiedział, to parsknęłam śmiechem. Niektórzy to mają, tylko nie wiem czy nerwy ze stali, czy brak pomyślunku, czy jeszcze co innego
(żeby nie było, to przyjaciel rodziny, lubimy go szczerze, ale czasem jedzie po bandzie)


Jeszcze się poskarżę, że znowu dół z ogłoszeniami. Zawsze jak tu pobiadoliłam, to sytuacja się poprawiała
__________________

Joga z rana jak śmietana.
agnyska81 jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:12   #107
Kafkazmlekiem
Zadomowienie
 
Avatar Kafkazmlekiem
 
Zarejestrowany: 2018-10
Lokalizacja: Jestem z miasta
Wiadomości: 1 848
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Też nie mam raczej większego odzewu, chyba taki standard na stanowiska nie typowo specjalistyczne.
Powodzenia na rozmowie
Powodzenia rabbithearted

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Miałam telefon z miejsca, gdzie przedostatnio byłam na rozmowie, jestem jedną z dwóch kandydatek, ale decyzję o przyjęciu podejmie dyrektor z zagranicy, który nie widział żadnej z nas. Kciuki potrzebne bardzo, więc poproszę Decyzję mam poznać w piątek.
Powodzenia!

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Mój sąsiad jest hardkorem - jako jedyny żywiciel rodziny niedawno złożył wypowiedzenie w pracy (miał dość), nie mając nic innego na oku Fakt, że jest budowlańcem (w zawodach pokrewnych pracy ci u nas dostatek), ale twierdzi, że ta branża mu obrzydła i chce otworzyć własny interes. Taki niedorzeczny, że jak TŻ mi to powiedział, to parsknęłam śmiechem. Niektórzy to mają, tylko nie wiem czy nerwy ze stali, czy brak pomyślunku, czy jeszcze co innego
(żeby nie było, to przyjaciel rodziny, lubimy go szczerze, ale czasem jedzie po bandzie)
ciekawe jak jego żona na to zareagowała ale tacy to często spadają na cztery łapy, więc kto wie, może jeszcze podbije świat

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
Jeszcze się poskarżę, że znowu dół z ogłoszeniami. Zawsze jak tu pobiadoliłam, to sytuacja się poprawiała
U mnie tak samo, słaby dzień dzisiaj bardzo.. i zero odzewu na zeszłotygodniowe aplikacje
__________________

O powodzeniu decydują cztery czynniki.
Niestety nikt ich nie zna.
Kafkazmlekiem jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:24   #108
Maggie Q
Zakorzenienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 3 041
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

A ja miałam dziwną przygodę z panelem on-line dla tłumaczy. Zarejestrowałam się przeszło miesiąc wcześniej, próbka została zaakceptowana. Dzisiaj pojawiło się pierwsze zlecenie i trochę niechcący wcisnęłam przycisk oznaczający rezerwację zlecenia. Napisałam więc prośbę o anulowanie, odpisano mi po godzinie, że wobec tego nie chcą dalszej współpracy. Jak uważacie, czy ładnie się zachowali?
Najzabawniejsze, że potem jednak zlecenie wzięłam, zrobiłam, jeszcze przed upływem godziny i odesłałam do akceptacji Dostałam wiadomość jeszcze jak tłumaczyłam, ale postanowiłam, że dokończę i odeślę.
Nawet jak się nie rozmyślą, to trudno, przynajmniej sobie poćwiczyłam takie tłumaczenia na czas.
__________________
,,Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością.”
Lao Tzu
Maggie Q jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:26   #109
agnyska81
Zakorzenienie
 
Avatar agnyska81
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 12 569
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Kafkazmlekiem Pokaż wiadomość
1. ciekawe jak jego żona na to zareagowała ale tacy to często spadają na cztery łapy, więc kto wie, może jeszcze podbije świat

2. U mnie tak samo, słaby dzień dzisiaj bardzo.. i zero odzewu na zeszłotygodniowe aplikacje
1. Jeszcze z nią nie gadałam, ale ponoć niedobrze. Nie dziwię się

2. Ja dostałam zwrot dokumentów, które złożyłam do sądu (na drugie stanowisko). Zdziwiłam się, że ktoś się jeszcze bawi w odsyłanie
__________________

Joga z rana jak śmietana.
agnyska81 jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:28   #110
MissCath
Zakorzenienie
 
Avatar MissCath
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 4 071
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez agnyska81 Pokaż wiadomość
1. Jeszcze z nią nie gadałam, ale ponoć niedobrze. Nie dziwię się

2. Ja dostałam zwrot dokumentów, które złożyłam do sądu (na drugie stanowisko). Zdziwiłam się, że ktoś się jeszcze bawi w odsyłanie
Faktycznie, zwykle przy takich postępowaniach informują, że dokumenty są komisyjnie niszczone.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
14.04.2018 szczęśliwa Panna Młoda

https://www.suwaczek.pl/cache/5210f7af3c.png
MissCath jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:36   #111
Kafkazmlekiem
Zadomowienie
 
Avatar Kafkazmlekiem
 
Zarejestrowany: 2018-10
Lokalizacja: Jestem z miasta
Wiadomości: 1 848
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
A ja miałam dziwną przygodę z panelem on-line dla tłumaczy. Zarejestrowałam się przeszło miesiąc wcześniej, próbka została zaakceptowana. Dzisiaj pojawiło się pierwsze zlecenie i trochę niechcący wcisnęłam przycisk oznaczający rezerwację zlecenia. Napisałam więc prośbę o anulowanie, odpisano mi po godzinie, że wobec tego nie chcą dalszej współpracy. Jak uważacie, czy ładnie się zachowali?
Najzabawniejsze, że potem jednak zlecenie wzięłam, zrobiłam, jeszcze przed upływem godziny i odesłałam do akceptacji Dostałam wiadomość jeszcze jak tłumaczyłam, ale postanowiłam, że dokończę i odeślę.
Nawet jak się nie rozmyślą, to trudno, przynajmniej sobie poćwiczyłam takie tłumaczenia na czas.
Zależy co jest w regulaminie, ale to raczej słabe zachowanie. Wykonawca powinien mieć możliwość rezygnacji ze zlecenia, zwłaszcza, jeśli anuluje je tak szybko po jego ukazaniu się i początkowej akceptacji (co miało miejsce, jak rozumiem )
__________________

O powodzeniu decydują cztery czynniki.
Niestety nikt ich nie zna.
Kafkazmlekiem jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:38   #112
Maggie Q
Zakorzenienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 3 041
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Kafkazmlekiem Pokaż wiadomość
Zależy co jest w regulaminie, ale to raczej słabe zachowanie. Wykonawca powinien mieć możliwość rezygnacji ze zlecenia, zwłaszcza, jeśli anuluje je tak szybko po jego ukazaniu się i początkowej akceptacji (co miało miejsce, jak rozumiem )
Dobrze rozumiesz.
No właśnie nigdzie nie ma regulaminu na tym panelu.
__________________
,,Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością.”
Lao Tzu

Edytowane przez Maggie Q
Czas edycji: 2018-11-13 o 15:41
Maggie Q jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:47   #113
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 627
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
Dobrze rozumiesz.
No właśnie nigdzie nie ma regulaminu na tym panelu.
To szukają jeleni. Raz miałam przygodę z czymś takim. Szukaj innego biura do współprac zdalnych.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:48   #114
Kafkazmlekiem
Zadomowienie
 
Avatar Kafkazmlekiem
 
Zarejestrowany: 2018-10
Lokalizacja: Jestem z miasta
Wiadomości: 1 848
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
No właśnie nigdzie nie ma regulaminu na tym panelu.
To słabo trochę... no to chyba możesz tylko liczyć na to, że się dogadacie, skoro zrobiłaś jednak zlecenie, to raczej nie powinni Cię wyrzucić.
__________________

O powodzeniu decydują cztery czynniki.
Niestety nikt ich nie zna.
Kafkazmlekiem jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:48   #115
Silvia91
Rozeznanie
 
Avatar Silvia91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Mars
Wiadomości: 955
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

agnyska81 i rabbithearted trzymam kciuki za Was
Odnośnie wczorajszej sytuacji dotyczącej mojej decyzji - napisałam do właściciela esemesa, w którym w wielkim skrócie bardzo dziękuję za zaproszenie mnie na dni próbne i informuję, że po podjęciu ostatecznej decyzji rezygnuję z podjęcia u niego pracy.
Bardzo dziękuję Wam za każde słowo,poradę i opinię na ten temat
Cieszę się, że mogę na Was liczyć
Wracam dalej do gry. Obyśmy w końcu trafiły tam, gdzie od razu będziemy się czuć ok i w miarę możliwości swobodnie
Cytat:
Napisane przez Kafkazmlekiem Pokaż wiadomość
Zależy co jest w regulaminie, ale to raczej słabe zachowanie. Wykonawca powinien mieć możliwość rezygnacji ze zlecenia, zwłaszcza, jeśli anuluje je tak szybko po jego ukazaniu się i początkowej akceptacji (co miało miejsce, jak rozumiem )
Mam podobne zdanie na ten temat Maggie Q

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
You can't win this game. Follow the rules. Play the game. Be happy.
Silvia91 jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:48   #116
Maggie Q
Zakorzenienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 3 041
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez MissChievousTess Pokaż wiadomość
To szukają jeleni. Raz miałam przygodę z czymś takim. Szukaj innego biura do współprac zdalnych.
Janusz on-line biznesu, powiadasz?
Jak się skończyła?
Też tak myślę, przeglądam na bieżąco i wysyłam.
Cytat:
Napisane przez Kafkazmlekiem Pokaż wiadomość
To słabo trochę... no to chyba możesz tylko liczyć na to, że się dogadacie, skoro zrobiłaś jednak zlecenie, to raczej nie powinni Cię wyrzucić.
Przypuszczam, że wątpię, ale pożyjemy, zobaczymy.
__________________
,,Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością.”
Lao Tzu

Edytowane przez Maggie Q
Czas edycji: 2018-11-13 o 15:51
Maggie Q jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:52   #117
Kafkazmlekiem
Zadomowienie
 
Avatar Kafkazmlekiem
 
Zarejestrowany: 2018-10
Lokalizacja: Jestem z miasta
Wiadomości: 1 848
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Silvia91 Pokaż wiadomość
Odnośnie wczorajszej sytuacji dotyczącej mojej decyzji - napisałam do właściciela esemesa, w którym w wielkim skrócie bardzo dziękuję za zaproszenie mnie na dni próbne i informuję, że po podjęciu ostatecznej decyzji rezygnuję z podjęcia u niego pracy.
Bardzo dziękuję Wam za każde słowo,poradę i opinię na ten temat
Cieszę się, że mogę na Was liczyć
Wracam dalej do gry. Obyśmy w końcu trafiły tam, gdzie od razu będziemy się czuć ok i w miarę możliwości swobodnie
Po prostu tu jest za fajnie, żeby wypadać z tego wątku, przyznaj się

Ważne, że zrobiłaś to z pełnym przekonaniem (mam nadzieję)
__________________

O powodzeniu decydują cztery czynniki.
Niestety nikt ich nie zna.

Edytowane przez Kafkazmlekiem
Czas edycji: 2018-11-13 o 15:54
Kafkazmlekiem jest offline  
Stary 2018-11-13, 15:54   #118
Maggie Q
Zakorzenienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 3 041
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez Silvia91 Pokaż wiadomość
agnyska81 i rabbithearted trzymam kciuki za Was
Odnośnie wczorajszej sytuacji dotyczącej mojej decyzji - napisałam do właściciela esemesa, w którym w wielkim skrócie bardzo dziękuję za zaproszenie mnie na dni próbne i informuję, że po podjęciu ostatecznej decyzji rezygnuję z podjęcia u niego pracy.
Bardzo dziękuję Wam za każde słowo,poradę i opinię na ten temat
Cieszę się, że mogę na Was liczyć
Wracam dalej do gry. Obyśmy w końcu trafiły tam, gdzie od razu będziemy się czuć ok i w miarę możliwości swobodnie Mam podobne zdanie na ten temat Maggie Q

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Odpisał chociaż?
__________________
,,Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością.”
Lao Tzu
Maggie Q jest offline  
Stary 2018-11-13, 16:12   #119
Silvia91
Rozeznanie
 
Avatar Silvia91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Mars
Wiadomości: 955
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Ja jestem osobą bardzo emocjonalnie podchodząca do wielu tematów - wiem, że nie jest to dobre i sama sobie tym szkodzę. Jednak miałam trochę problemów i przejść w życiu, myślę że to w dużej mierze ukształtowało moje problemy z nerwami i stresem. Chociaż odkad pamiętam byłam wrażliwa i wiele rzeczy przeżywałam. Przeszłam prześladowanie i wyśmiewanie już w "zerówce", w przedszkolu. Może się zdziwicie, że małe dzieci są tak okrutne, ale do dziś pamiętam wyśmiewanie, przezywanie i odrzucenie. Człowiek jest człowiekowi wilkiem, ja oprócz bliskich osób nie ufam nikomu. Zawiodłam się na każdej niemal koleżance, która wydawała mi się kimś mi przychylnym. Mimo tego w poprzedniej pracy otaczaly mnie osoby naprawdę życzliwe i pomocne - więc wierzę że można mieć takich współpracowników. Przez 2 miesiące nabawiłam się następujących objawów stresu: wypadanie włosów, pogorszenie się cery, drżenie i potliwość rąk, mdłości, dolegliwości ze strony układu pokarmowego, codziennie bóle pleców, kręgosłupa, często również głowy, nerwobóle, bóle brzucha, chroniczne zmęczenie, brak chęci do czegokolwiek, tiki nerwowe itd. Z powodu stresu robię głupie błędy, dużo rzeczy leci mi z rąk, czuję ciągle napięcie. Co mam zrobić, zacisnąć zęby i nadal się katować? Moze jestem słaba i sama się nawet o to obwiniam. Boję się, że zawsze już nie będę sobie radziła, gdziekolwiek bym nie poszła.
syklamen niesamowicie jest mi przykro z powodu tego, jak oddziałuje na Ciebie praca. Szczerze mówiąc, wiem dobrze o czym mówisz. Z całego serca życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki żebyś jak najszybciej znalazła miejsce gdzie będziesz otoczona dobrymi współpracownikami i gdzie będziesz czuła, że to jest właśnie "ta" praca. I nie bój się. Będziesz sobie radzić doskonale, zobaczysz


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 17:02 ---------- Poprzedni post napisano o 16:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Kafkazmlekiem Pokaż wiadomość
Po prostu tu jest za fajnie, żeby wypadać z tego wątku, przyznaj się

Ważne, że zrobiłaś to z pełnym przekonaniem (mam nadzieję)
Oczywiście, że w tym wątku jest świetnie i jest zacne towarzystwo ;-) broń Boże nie zaprzeczam
Myślę, że zrobiłam to co powinnam zrobić.
Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
Odpisał chociaż?
Tak, że wita i dziękuję za informację i tyle.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 17:12 ---------- Poprzedni post napisano o 17:02 ----------

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
Nie jest. Nikt nie może nikomu uprzykrzać regularnie życia i niszczyć jego poczucie własnej wartości. W niektórych przypadkach kończy się to próbami samobójczymi (czasem udanymi), albo depresją, z której potem ciężko się wygrzebać. Do tego ciąży presja bycia rodzicem, któy zawsze ma dawać radę, utrzymać dzieci i poczucie winy, że się nie daje rady. (...)Nie zawsze oczywiście da się sprawę załatwić w ten sposób, że z dnia na dzień zwalniasz się z pracy i na spokojnie szukasz nowej (oczywiście z zamiarem znalezienia następnej jak najszybciej). Ale jak ktoś nas nęka w pracy (a nie możemy za bardzo pozwolić sobie na zmianę), to nie ma co udawać, że problemu nie ma, zamiatać go pod dywan i wmawiać sobie, że deszcz pada, kiedy na nas plują. Ja w takiej sytuacji na pewno podniosłabym larmo i walczyła o to, żeby dano mi normalnie żyć, a moi prześladowcy ponieśli karę. I naprawdę bym tak zrobiła - kiedy w szkole kilka razy pałka się przegięła, to zaalarmowałam i nauczycieli i rodziców, i w końcu odczepiono się ode mnie. Teraz jak słyszę, że ktoś komuś nie daje żyć w szkole czy w pracy, to wierz mi, aż się we mnie gotuje. Wrze wręcz.
Podpisuję się pod tym co napisałaś Maggie Q.
Ogólnie uważam, że jeśli ktoś doświadcza w pracy ekstremalnych, nieprzyjemnych sytuacji, nie tylko nękania ze strony współpracowników, ale i na przykład sama praca tak źle działa na człowieka, że niszczy mu zdrowie, to jeśli tylko ma możliwość to lepiej odpuścić. Zdrowie się ma tylko jedno.
Oczywiście są takie sytuacje, że ktoś nie ma wyjścia, bo jest kredyt, bo ma dzieci do wykarmienia, i tkwi w takiej robocie. Bardzo takim ludziom współczuję i podziwiam ich. Natomiast myślę, że w takich przypadkach nie ma co prostu tkwić w takich miejscach tylko szukać pieronem czegoś innego.



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
You can't win this game. Follow the rules. Play the game. Be happy.
Silvia91 jest offline  
Stary 2018-11-13, 18:12   #120
MissChievousTess
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 12 627
Dot.: Pracy szukamy, ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz. XIV

Warto poczytać o losach zawodowych osób nękanych w pracy. To się raczej kończy depresją i wieloletnią niezdolnością do pracy niż zmianą pracy na lepszą, wiec jeśli jest naprawdę źle to warto uciekać jak najszybciej. Wtedy faktycznie ma się jeszcze siły na szukanie czegoś innego. Potem im dłużej się z tym zwleka , tym jest gorzej. Trwanie w takim miejscu pracy zwykle prowadzi do eskalacji agresji iw rezultacie do depresji i schorzeń psycho-fizycznych. Można sobie poczytać choćby jak wyglądają losy np. byłych pracowników Stowarzyszenia Wiosna czy molestowanych urzędniczek m.in z Wrocławia. Jeśli to coś więcej niż niezdrowa atmosfera i dąsy przełożonej to na pewno dojrzałą i odpowiedzialną postawą, nawet przy kredycie i dzieciach jest jak najszybsza ucieczka z takiego miejsca.
__________________
Proszę zajrzyj do tego wątku i wypełnij ankietę:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=733894
MissChievousTess jest offline  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Praca i biznes


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-06-30 14:00:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:32.