Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II - Strona 165 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-08-21, 19:00   #4921
florris
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 118
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cześć Fristi.Witaj na forum.
To super,że czujesz się lepiej i wróciłaś do pracy.Widać że dużo przerobiłaś na terapii.Możesz być z siebie dumna.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
florris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-23, 19:11   #4922
mc266
Zakorzenienie
 
Avatar mc266
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 385
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Była któraś z was na oddziale dziennym może? Jestem ciekawa doświadczeń z takiej formy pomocy.
__________________

mc266 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-23, 19:46   #4923
florris
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 118
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez mc266 Pokaż wiadomość
Była któraś z was na oddziale dziennym może? Jestem ciekawa doświadczeń z takiej formy pomocy.
Ja byłam dwa razy na oddziale dziennym.Co chcesz wiedzieć?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
florris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-24, 09:16   #4924
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 495
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Jestem drugi tydzień za granicą. Praca spoko, kasa tez, ale planowanie to masakra. Zmieniają plan z dnia na dzień, np. Ostatnio miałam na 14, dobrze że sprawdziłam, bo jednak na 13:30. Dojazd do pracy zajmuje godzinę, więc wyjazd 1,15 przed pracą. Wczoraj np miałam na 14, a o 11 dostałam SMS, że jednak wszyscy mają być na 13, (czyli wyjazd 11:45). I np. Zaczynam o 14, więc wyjazd 12:45, kończę o 22-23, i kolejna godzina na dojazd do domu. Do najbliższego sklepu 6 km, busik raz na godzinę, więc zostaje mi albo wstać o 8, ogarnąć się, lecieć na zakupy i zjeść obiad, albo głodówka. W ogóle nie ma czasu dla siebie, dom - praca i tak w kółko.
Hajs jest z tego niezły, ale niektórzy ludzie są okropni. Jestem nowa, ciągle się uczę. I ostatnio zatarasowałam przejazd (mam specjalne oznaczenie, że jestem nowa), i podeszła do mnie jedna laska, zaczęła mnie wyzywać od baranów, próbowała mnie wypchnac z pojazdu, żeby nim przejechać, bo ona ma normę do wyrobienia a ja zastaeiam przejazd i się korki robią. Innym razem ta sama laska - oklejałam paczki, ona przejeżdżała. Niefortunnie trochę jej wyskoczyłam, nie zauważyłam jej, ale powiedziałam przepraszam, nie zauważyłam cię. A ona do mnie, że nie chce mnie mieć na sumieniu, bo co się stanie ze mną "to ją pier. doli". To wszystko przy menadżerze, on zero reakcji.
Ostatnio miałam jeden błąd w zamówieniu, omawialam go z laską, która sprawdza. Podchodzi menadżer i pyta się co się dzieje. Ta laska mówi, że miałam jeden błąd, ale to nic, każdemu się zdarza. Na co menadżer, że się nie przykładam, mam się starać bardziej. Ja mu mówię, ej, jestem tylko człowiekiem, każdy moze się pomylić, przeciez to tylko jedno pudełko, na co ten, że tu nie ma pomyłek.
Na szczęście inni są fajni i pomocni.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-25, 11:29   #4925
mc266
Zakorzenienie
 
Avatar mc266
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 385
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez florris Pokaż wiadomość
Ja byłam dwa razy na oddziale dziennym.Co chcesz wiedzieć?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Chciałabym ogólnie poznać Twoje wrażenia. Jak wspominasz Twój pobyt tam i przede wszystkim czy masz poczcie, że w jakiś sposób pomógł Ci?
__________________

mc266 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-25, 19:01   #4926
florris
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 118
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez mc266 Pokaż wiadomość
Chciałabym ogólnie poznać Twoje wrażenia. Jak wspominasz Twój pobyt tam i przede wszystkim czy masz poczcie, że w jakiś sposób pomógł Ci?
Tak szczerze to niewiele mi pomogły.W pierwszym oddziale nie było co robić.Ogólnie stawiali na terapię zajęciową.Rozdawali rano leki,a później nuda.Do tego była tam pani psycholog która średnio przypadła mi do gustu.
Na drugim oddziale nie było leków.Trzeba było wykupować je we własnym zakresie.Ogólnie było dużo zajec.Nauczyłam się mówić o własnyvh uczuciach.Ale niestety specyficzna pani doktor i taka dziwna atmosfera sprawiły że miałam pogorszenie i wyladowalam na oddziale całodobowym.To jest moje zdanie,ale może gdzie indziej jest lepiej.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
florris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-26, 21:44   #4927
mc266
Zakorzenienie
 
Avatar mc266
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 385
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez florris Pokaż wiadomość
Tak szczerze to niewiele mi pomogły.W pierwszym oddziale nie było co robić.Ogólnie stawiali na terapię zajęciową.Rozdawali rano leki,a później nuda.Do tego była tam pani psycholog która średnio przypadła mi do gustu.
Na drugim oddziale nie było leków.Trzeba było wykupować je we własnym zakresie.Ogólnie było dużo zajec.Nauczyłam się mówić o własnyvh uczuciach.Ale niestety specyficzna pani doktor i taka dziwna atmosfera sprawiły że miałam pogorszenie i wyladowalam na oddziale całodobowym.To jest moje zdanie,ale może gdzie indziej jest lepiej.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dziękuję za informacje Ostatnio moja terapeutka stwierdziła, że oddział dzienny mógłby być dobry w mojej sytuacji, ale póki co nie za bardzo mam na to czas i nie zdecyduję się na to. Może kiedyś. Teraz bardziej myślę o terapii grupowej, bo ją łatwiej "wcisnąć w kalendarz".
__________________

mc266 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-27, 17:32   #4928
florris
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 118
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez mc266 Pokaż wiadomość
Dziękuję za informacje Ostatnio moja terapeutka stwierdziła, że oddział dzienny mógłby być dobry w mojej sytuacji, ale póki co nie za bardzo mam na to czas i nie zdecyduję się na to. Może kiedyś. Teraz bardziej myślę o terapii grupowej, bo ją łatwiej "wcisnąć w kalendarz".
Wiesz,może akurat taka terapia na oddziale dziennym byłaby wskazana i może byłabyś zadowolona.
No tak terapia grupowa raczej nie trwa tylu godzin co pobyt na dziennym.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
florris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-27, 17:34   #4929
Anonimka1988
Wtajemniczenie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 2 390
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez florris Pokaż wiadomość
Tak szczerze to niewiele mi pomogły.W pierwszym oddziale nie było co robić.Ogólnie stawiali na terapię zajęciową.Rozdawali rano leki,a później nuda.Do tego była tam pani psycholog która średnio przypadła mi do gustu.
Na drugim oddziale nie było leków.Trzeba było wykupować je we własnym zakresie.Ogólnie było dużo zajec.Nauczyłam się mówić o własnyvh uczuciach.Ale niestety specyficzna pani doktor i taka dziwna atmosfera sprawiły że miałam pogorszenie i wyladowalam na oddziale całodobowym.To jest moje zdanie,ale może gdzie indziej jest lepiej.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
A mnie się to kojarzy tylko i wyłącznie z horrorem.. chyba zbyt wiele się naoglądałam AHS Asylum
__________________
In order to be irreplaceable one must be different.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-08-27, 20:12   #4930
florris
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 118
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
A mnie się to kojarzy tylko i wyłącznie z horrorem.. chyba zbyt wiele się naoglądałam AHS Asylum
Oddziały całodobowe nie są wcale takie złe

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
florris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-03, 10:16   #4931
florris
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 118
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Hej co tak wątek zamilkł.Co słychać dziewczyny?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
florris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-03, 11:11   #4932
gypsy_heart
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 750
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

U mnie dobrze, chociaż różne sytuacje się dzieją. Głęboko wierzę, że choroba juz za mną. Nawet ostatnio trafiłam do szpitala, co mnie przerazalo wręcz do utraty tchu kilka miesięcy temu, i nie działo się nic. Żadnego płaczu, smutku, chociaż cierpiałam. Jestem fanką jesieni i zimy, więc luz. Z ludźmi lepiej, staram się nie siedzieć w domu, mam plany podróżnicze.
gypsy_heart jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-03, 11:49   #4933
Anonimka1988
Wtajemniczenie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 2 390
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Ja wiem, że depresja oraz nerwica to choroby, ale czasami gdy próbuję na to spojrzeć tak z zewnątrz, z nieco innej perspektywy, to wówczas widzę jak okropną i ohydną byłam/jestem osobą w stosunku do swoich bliskich oraz innych ludzi. Nie mogę znieść swojego egoizmu, egocentryzmu, paskudnego charakteru, ciągłego użalania się nad sobą, słabej siły woli, itp.

Ostatnio również nasiliły mi się objawy nerwicowe - ogólnie jest w miarę spokojnie, ale wystarczy jeden głupi element czy jakiś impuls, np. kapiący sufit, telefon wybudzający ze snu, i od razu przez najbliższe kilka dni czuję się jakby ktoś miał mnie zrzucić z przepaści..
__________________
In order to be irreplaceable one must be different.
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-03, 22:42   #4934
Agnek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 213
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Dziewczyny ratunku. Przed chwilą doświadczyłam ataku paniki. Pierwszy raz od bardzo dawna. Obudziłam się, przyszło uczucie strachu, lęk, taka mocna „trema w środku”. Poszłam do toalety, nogi jak z waty, cała blada byłam, na wymioty mnie zbierało. Po chwili przeszło. Wiem czy to spowodowane. Za miesiąc wyjeżdżam za granice na tydzień, takie jesienne wakacje. Ten wyjazd mnie tak stresuje, jestem w stanie ze wszystkiego zrezygnować mimo że wszystko opłacone, loty, noclegi. Myślałam że już sie z tym uporałam ale jak widać byłam w błędzie. Jeju po co sie na to zdecydowałam

---------- Dopisano o 22:42 ---------- Poprzedni post napisano o 22:40 ----------

Mam jechać z siostrą i jej koleżanką. Siostra nie wie z czym się zmagam. Z resztą nikt w domu nie wie, nie mam więc tutaj wsparcia. Ja na prawdę myślałam że jest już okej a tu takie coś
Agnek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-04, 04:59   #4935
Agnek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 213
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Jest sens wybrać się na kilka spotkań z psychoterapeutą? Mowa o 4 lub 5 spotkaniach
Agnek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-04, 14:19   #4936
Glodomorek
Zakorzenienie
 
Avatar Glodomorek
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 7 888
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Agnek Pokaż wiadomość
Jest sens wybrać się na kilka spotkań z psychoterapeutą? Mowa o 4 lub 5 spotkaniach
Jest, tylko poszukaj kogoś kto ma doświadczenie w krótkoterminowych terapiach.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
0/2018
Bardzo się kochamy

Nasza Różyczka
Nasz ślub

Glodomorek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-16, 22:34   #4937
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 495
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Skoro jesteś lekarzem, to powinno cię byc stać na opłacenie reklamy


Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-16, 22:54   #4938
caral
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 24
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cześć, dołączam do Was.

Mam depresję, zaburzenia adaptacyjne i chyba dość silną derealizację - taką dość trwałą. Poza tym chyba jakąś socjofobię mam, ale to już taka autodiagnoza.

Chodzę na terapię od paru miesięcy, dość rzadko, ale już mi jakoś lepiej. Leków chwilowo nie biorę.


Kolorowych snów
caral jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-18, 10:56   #4939
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 495
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

A u mnie tak słodko - gorzko. Z jednej strony jest fajnie, pracuje sobie, zarabiam pieniądze, umówiłam się na operację plastyczną, o której marzyłam, będę mieć 7go stycznia. W maju biorę ślub, zamówiłam suknię, wpłacona zaliczka na salę. Naprawdę, moje życie jest takie w miarę spoko.
Z drugiej - żyję w jednym domku z porąbanymi ludźmi, wieczny syf w domku, to miejsce nazywa się "getto" , najbliższy sklep 10 km, nie mam tu nikogo oprócz faceta, z ludźmi stąd jakoś nie potrafię nawiązać relacji, mimo, że próbowałam zagadać, zaprosić na piwo.
Bardzo malo czasu wolnego, mikropokoje - 6 m2 na 2 osoby. Codziennie budzi mnie odgłos strzelania, bo zaraz obok jest poligon wojskowy.
Codziennie tylko pobudka, szybki obiad, o 12 wyjazd do pracy, o 22 koniec, na 23 jestem w domku, prysznic, spać, i znowu, w kółko... Wolne tylko niedziele, a w niedziele wszystko pozamykane, trzeba jechać za granicę do Holandii, więc w niedzielę tez nie ma odpoczynku, bo trzeba sprzątać i zrobić zakupy na kolejny tydzień.
Nie to co w Polsce - etacik od 8 do 16 i weekendy wolne.
Najśmieszniejsze jest to, że albo czeka mnie 2-3 lata takiego życia, żeby kupić mieszkanie, czego na pewno nie wytrzymam i się zabiję, albo wrócić do kraju i pracować znów za najniższa, ledwo wiązać koniec z końcem, mieszkać w jakiejś budzie z PRL
Mój narzeczony ma mieszkanie, ale na jakimś zadupiu na Podlasiu, ale przecież mu nie powiem - ej stary, sprzedaj mieszkanie. A nawet jakby sprzedał, to i tak kupione mieszkanie byłoby JEGO, bo przecież za jego hajs ja bym się najwyżej jakieś 20% dołożyła, bo więcej w życiu nie będę mieć.


Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-19, 13:28   #4940
florris
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 118
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Co sądzicie na temat akcji "nie świruj,idź na wybory"?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
florris jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-19, 13:39   #4941
Shawtty
Zakorzenienie
 
Avatar Shawtty
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wonderland
Wiadomości: 10 564
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Tinker, gratuluję ślubu.
__________________
“Would you tell me, please, which way I ought to go from here?" "That depends a good deal on where you want to get to." "I don't much care where –" "Then it doesn't matter which way you go.”
Shawtty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-20, 11:29   #4942
LadyGeek
Przyczajenie
 
Avatar LadyGeek
 
Zarejestrowany: 2018-01
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 9
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cześć, dołączę się do wątku!



Potrzebuję porady od osób "siedzących w temacie".


Podejrzewam u siebie fobię społeczną, nerwicę. Od dziecka miałam problemy z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami. Raczej byłam gdzieś na uboczu, ale miałam zawsze małe grono znajomych, zazwyczaj podobnych do mnie. W dorosłym życiu problem mam wrażenie coraz bardziej się pogłębia, co zaczyna przeszkadzać mi w pracy. Ciężko mi się otworzyć, na spotkaniach raczej się nie odzywam, bardzo stresuję się przed wszelkimi meetingami (szczególnie przez Skype) - na tyle, że strasznie zaczyna boleć mnie brzuch. Gdy już coś mówię, bo ktoś mnie spyta, często drży mi głos, mieszają słowa, wychodzę na osobę niekompetentną. Boję się zaproponować swoje rozwiązania, nawet jak z czymś się nie zgadzam, nie mówię o tym. Mam blokadę, przed ośmieszeniem, szczególnie jeśli muszę współpracować z kobietami (a jestem kobietą ). Kontakt z innymi dziewczynami najbardziej mnie przeraża, ważę słowa, denerwuję się, z facetami potrafię porozmawiać na luzie.



Nie lubię siebie, ciągle mam myśli, że jestem beznadziejna, do niczego się nie nadaję. Porównuję się z innymi non-stop. Nie mam energii, w sumie od czasów liceum porzuciłam wszystkie swoje zainteresowania. Przestało mi się chcieć. Szybko się zniechęcam, myślę czy nie jest to kwestią wychowania - rodzice zawsze cisnęli mnie, że mam być najlepsza we wszystkim, wywierali (i nadal chcą) na mnie ogromną presję w każdym aspekcie życia. W szkole jakoś dawałam sobie radę, bo wszyscy byli na mniej więcej tym samym poziomie. Natomiast teraz np w pracy czuję się zniechęcona, bo zawsze jest ktoś lepszy - wiem, że przecież nie ma się co równać z osobami które siedzą w temacie od kilkunastu lat... ale u mnie w głowie nadal siedzą te chore zakorzenione myśli, czuję się gorsza i ciężko mi nad tym panować.



Do tego dochodzi okropny hipohondryzm, cały czas boję się, że jestem chora. Wyszukuję sobie coraz to nowe choroby. Chodzę się badać, muszę potwierdzić u co najmniej 2 lekarzy, żeby uwierzyć, że wszystko jest okej. Męczą mnie też ataki paniki, dziwny niepokój, strach przed końcem świata, wojną, śmiercią... wykańcza mnie to już. Nie pamiętam kiedy ostatnio czułam się w pełni zrelaksowana. 2 razy rzuciłam studia, bo na uczelni czułam się okropnie, stres był nie do wytrzymania dla mnie, nie potrafiłam się skupić, czasami nawet uciekałam spod sali egzaminacyjnej....



I teraz pytanie, które mnie nurtuje - do kogo się udać po pomoc? Powoli zaczynam się wykańczać, chcę żyć normalnie, osiągnąć jakikolwiek sukces. Zapisałam się do psychiatry, ale teraz męczą mnie myśli, że źle zrobiłam, że może powinnam zacząć od wizyty u psychologa, czy terapeuty a nie od razu z grubej rury. Zastanawiam się czy może po prostu jestem leniwa i mam beznadziejny charakter, a nie zaburzona i wyjdę na idiotkę przed lekarzem.



Przepraszam, za lekko chaotyczny post, ale ciężko mi było pozbierać wszystkie myśli do kupy.
LadyGeek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-20, 12:04   #4943
Caudofemoralis
Tęczowa Jaszczurka
 
Avatar Caudofemoralis
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 470
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

LadyGeek, ja miałam bardzo podobny problem, praktycznie identyczny. Mi pomógł najpierw psychiatra—leki dodały mi trochę takiego codziennego optymizmu i pozwoliły zacząć bardziej realistycznie oceniać rzeczywistość. Resztę załatwiła psychoterapia w nurcie poznawczym, praca nad schematami myślowymi, a przede wszystkim nauka wyrozumiałości wobec samej siebie. Na pewno nie jesteś "po prostu leniwa", raczej stawiasz sobie zbyt wysokie wymagania i wyolbrzymiasz konsekwencje ich niespełnienia. Przez to świat wydaje się straszniejszy, niż jest. Więc nic dziwnego, że ciężko ci się z tym żyje. Ale da się z tego wyjść, obiecuję Pójdź do tego psychiatry, powiedz, o co chodzi, a on pokieruje cię dalej.
Caudofemoralis jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-20, 21:55   #4944
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 495
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez LadyGeek Pokaż wiadomość
Cześć, dołączę się do wątku!



Potrzebuję porady od osób "siedzących w temacie".


Podejrzewam u siebie fobię społeczną, nerwicę. Od dziecka miałam problemy z nawiązywaniem kontaktów z rówieśnikami. Raczej byłam gdzieś na uboczu, ale miałam zawsze małe grono znajomych, zazwyczaj podobnych do mnie. W dorosłym życiu problem mam wrażenie coraz bardziej się pogłębia, co zaczyna przeszkadzać mi w pracy. Ciężko mi się otworzyć, na spotkaniach raczej się nie odzywam, bardzo stresuję się przed wszelkimi meetingami (szczególnie przez Skype) - na tyle, że strasznie zaczyna boleć mnie brzuch. Gdy już coś mówię, bo ktoś mnie spyta, często drży mi głos, mieszają słowa, wychodzę na osobę niekompetentną. Boję się zaproponować swoje rozwiązania, nawet jak z czymś się nie zgadzam, nie mówię o tym. Mam blokadę, przed ośmieszeniem, szczególnie jeśli muszę współpracować z kobietami (a jestem kobietą ). Kontakt z innymi dziewczynami najbardziej mnie przeraża, ważę słowa, denerwuję się, z facetami potrafię porozmawiać na luzie.



Nie lubię siebie, ciągle mam myśli, że jestem beznadziejna, do niczego się nie nadaję. Porównuję się z innymi non-stop. Nie mam energii, w sumie od czasów liceum porzuciłam wszystkie swoje zainteresowania. Przestało mi się chcieć. Szybko się zniechęcam, myślę czy nie jest to kwestią wychowania - rodzice zawsze cisnęli mnie, że mam być najlepsza we wszystkim, wywierali (i nadal chcą) na mnie ogromną presję w każdym aspekcie życia. W szkole jakoś dawałam sobie radę, bo wszyscy byli na mniej więcej tym samym poziomie. Natomiast teraz np w pracy czuję się zniechęcona, bo zawsze jest ktoś lepszy - wiem, że przecież nie ma się co równać z osobami które siedzą w temacie od kilkunastu lat... ale u mnie w głowie nadal siedzą te chore zakorzenione myśli, czuję się gorsza i ciężko mi nad tym panować.



Do tego dochodzi okropny hipohondryzm, cały czas boję się, że jestem chora. Wyszukuję sobie coraz to nowe choroby. Chodzę się badać, muszę potwierdzić u co najmniej 2 lekarzy, żeby uwierzyć, że wszystko jest okej. Męczą mnie też ataki paniki, dziwny niepokój, strach przed końcem świata, wojną, śmiercią... wykańcza mnie to już. Nie pamiętam kiedy ostatnio czułam się w pełni zrelaksowana. 2 razy rzuciłam studia, bo na uczelni czułam się okropnie, stres był nie do wytrzymania dla mnie, nie potrafiłam się skupić, czasami nawet uciekałam spod sali egzaminacyjnej....



I teraz pytanie, które mnie nurtuje - do kogo się udać po pomoc? Powoli zaczynam się wykańczać, chcę żyć normalnie, osiągnąć jakikolwiek sukces. Zapisałam się do psychiatry, ale teraz męczą mnie myśli, że źle zrobiłam, że może powinnam zacząć od wizyty u psychologa, czy terapeuty a nie od razu z grubej rury. Zastanawiam się czy może po prostu jestem leniwa i mam beznadziejny charakter, a nie zaburzona i wyjdę na idiotkę przed lekarzem.



Przepraszam, za lekko chaotyczny post, ale ciężko mi było pozbierać wszystkie myśli do kupy.
Ja mam podobnie. Też czuję, że się do niczego nie nadaję, wszystko zawalam, czuję się beznadziejna.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-22, 14:48   #4945
Anonimka1988
Wtajemniczenie
 
Avatar Anonimka1988
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 2 390
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

TinkerverZ tego co napisałaś Twoje obecne życie jest pasmem sukcesów (przynajmniej ja to tak odbieram) gratuluję ślubu, pracy oraz planowanej wymarzonej operacji,
ja bym nie dała rady osiągnąć tego co Ty nawet w połowie, nie dorastam Ci do pięt, kompletnie nie jestem na Twoim poziomie .. np. prawie nie wychodzę z domu.. po prostu wegetuję..
Pomimo tego, że to mój komentarz jest nieco dziwny, to jednak mam nadzieję, że w jakiś sposób podniesie Cię na duchu - pomyśl sobie, że Twoje życie jest piękne, cudowne, warte przeżycia i możesz czerpać z niego jak najwięcej. po prostu postaraj się być szczęśliwa


LadyGeek Witam, rozumiem co czujesz, moje problemy są podobne... Ja zawsze starałam się jakoś walczyć ze swoją fobią społeczną, chodziłam na egzaminy ustne, prezentowałam się przed rzeszą studentów by zaliczyć egzaminy, nie rezygnowałam pomimo ogromnego lęku...Oprócz tego, na co dzień zawsze starałam się do kogoś zagadać, ale niestety.. chyba jestem typem kompletnie socially akward dosłownie wszyscy zazwyczaj mnie odpychali , bądź lekceważyli, więc w końcu zostawałam sama.. nie miałam nawet znajomych..
Obecnie wygląda to tak, że prawie nie wychodzę z domu, nawet ciężko mi wyjść na spacer, a jeżeli już wyjdę to panika przed ludźmi sprawia, że zachowuję się dziwnie.. Oczywiście staram się nad tym panować, ale nie zawsze się udaje. Wczoraj jakoś zebrałam się w sobie i wyszłam na spacer, ale nie wiedząc czemu spotkała mnie dziwaczna/krepująca sytuacja.
Szłam bokiem placu wśród leśnej drogi otoczonej rzeką, nagle tuż pod nogi podjechał mi samochód z którego dobiegała głośna muzyka, w środku siedziało dwóch mężczyzn, najpierw otworzyli drzwi i dziwnie się na mnie gapili - ja stałam zamurowana, bo sytuacja wyglądała co najmniej dziwnie, a w połączeniu z moją fobią społeczną to był już w ogóle jakiś koszmar. Po czym zapytali czy chcę aby mnie gdzieś podwieźli, oczywiście odpowiedziałam zdenerwowanym i wystraszonym głosem, że nie i na szczęście sobie pojechali.. Nie wiem co to miało być, ale takie sytuacje nie polepszają oczywiście mojej sytuacji psychicznej, choć była to taka drobnostka.
Przepraszam, że się tak rozpisałam.. w każdym razie uważam, że bardzo dobrze, że szukasz pomocy i że zapisałaś się na wizytę do psychiatry, sądzę, że może Ci pomóc. Napisz co obecnie robisz - pracujesz gdzieś? Mieszkasz z rodzicami?
__________________
In order to be irreplaceable one must be different.

Edytowane przez Anonimka1988
Czas edycji: 2019-09-22 o 14:51
Anonimka1988 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-27, 08:08   #4946
karola11
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Stumilowy Las
Wiadomości: 2 196
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Witam serdecznie,

czy możecie polecić mi jakiegoś dobrego psychologa/psychoterapeute w Poznaniu?
karola11 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-28, 08:16   #4947
gypsy_heart
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 750
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez karola11 Pokaż wiadomość
Witam serdecznie,

czy możecie polecić mi jakiegoś dobrego psychologa/psychoterapeute w Poznaniu?

Halszka Tereszkowska, z polecenia osób, którym ufam w tym zakresie


Jak samopoczucia? U mnie stabilnie, chociaż to był ciężki tydzień dla mnie.

Tinker gratuluję, myślałam dziwnie, że też jesteś singielką, ale nie jestem w temacie jak widać
gypsy_heart jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-30, 10:05   #4948
karola11
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Stumilowy Las
Wiadomości: 2 196
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez gypsy_heart Pokaż wiadomość
Halszka Tereszkowska, z polecenia osób, którym ufam w tym zakresie

Dziękuję
karola11 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-30, 10:44   #4949
LadyGeek
Przyczajenie
 
Avatar LadyGeek
 
Zarejestrowany: 2018-01
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 9
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cytat:
Napisane przez Anonimka1988 Pokaż wiadomość
Napisz co obecnie robisz - pracujesz gdzieś? Mieszkasz z rodzicami?

Dzięki dziewczyny za miłe słowa


Pracuję w korpo, praca nie jest zła, średnio stresująca (w porównaniu do poprzedniej pracy to raj ), ludzie są super, z zespołem mam świetny kontakt, mogę o wszystkim z nimi pogadać.. jednak czuję się głupsza od nich, widać, ze odstaję wiedzą i umiejętnościami, niestety jednak staram się wykonywać moją robotę jak najlepiej.. i patrząc po feedbackach jest wszystko okej. jestem takim przeciętnym, niewyróżniającym się pracownikiem, który wykonuje swoją robotę okej i nie ma się do czego przyczepić i to na tyle. Za to innym wrzucane są nietypowe projekty, później jak je zrealizują to wielkie fanfary na ich cześć, nagrody itp. no i czuję się gorsza, i mnie to demotywuje. Nic na to nie poradzę. Mi nie wrzucają, bo wiedzą, ze i tak z nietypowym czymś sobie nie poradzę..


A z rodzicami nie mieszkam od kilku lat. Mieszkam obecnie u rodziny chłopaka, bo kupiliśmy swoje mieszkanie i je remontujemy (jeszcze miesiąc uff). Ale rodzice ciągle do mnie wydzwaniają, robią totalną sieczkę z głowy, teksty typu "co z tego, że masz dobrą pracę, ze kupiłaś mieszkanie, bez studiów to i tak nie ma się czym chwalić, tylko po studiach ma się pewność siebie, wstyd do rodziny zadzwonic bo wszyscy pytają czy skonczylas studia" itp, itd. Po takich rozmowach serio cieżko mi do siebie dojść i jakakolwiek równowaga psychiczna, która staram się budować, znika w mgnieniu oka. I tak o wielu rzeczach dla spokoju im nie mówię i ich okłamuje, np. że rzuciłam studia i ide na nowe - nic o tym nie wiedzą, myślą, ze dalej studiuję poprzedni kierunek tylko kiepsko mi idzie. Finansowo jestem w 100% niezależna, pewnie dobre by było dla mnie ucięcie kontaktów, ale jakoś nie potrafię. Szkoda mi ich, jestem jedynaczką, oni są chorzy... Chora sytuacja, ale emocjonalnie mnie przywiązali do siebie. Kiedyś jeździłam co tydzień do nich, teraz raz na 2 miesiące. Więc i tak zrobiłam duży progres.
LadyGeek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 10:49   #4950
Monya3
Raczkowanie
 
Avatar Monya3
 
Zarejestrowany: 2019-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 41
Dot.: Ludzie z nerwicą oraz depresją- Grupa wsparcia cz.II

Cześć dziewczyn jak tam u Was?

U mnie słabo. Stany depresyjne przy tej pogodzie się nasiliły. Lęk to już nie wspomnę bo ostatnio wsiadłam do pociągu i byłam bliska ucieczki z niego. Kiedyś próbowali mnie okraść w pociągu i teraz czuję ogromny lęk przed dużą ością ludzi w komunikacji miejskiej. Poza tym już mnie nie obchodzi nawet to jak wyglądam. Mogę wyjść w brudnych spodniach na miasto i nieuczesana i jest mi wszystko jedno. Nawet w lustro już nie patrzę.

A jak u Was?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Monya3 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-17 20:28:41


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:48.