On nie chce rozmowy... - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-10-16, 10:10   #1
zuzabraun
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 5

On nie chce rozmowy...


Witam, jestem w związku od ponad 2 lat. Od jakichś 6-7 miesięcy mamy z chłopakiem dosyć spory kryzys, dużo się kłócimy. Każda afera o nawet pierdoły kończy się kłótnią na 2-3 dni, nie odzywaniem się itp... najczęściej jest tak że ja zagaduje a on gra na playstation czy siedzi na telefonie i odpisuje innym i często mnie nawet nie słucha bo to widać. Za każdym razem proszę żeby to odłożył lub przestał to on mówi że jest zajęty bo gra, nigdy sam tej gry nie wyłączył jak przyszłam z nim rozmawiać tylko zawsze podczas gry. Oczywiście zdarza się też często tak, że pokłócimy się i on przyjdzie po pracy i sie przytuli, ale nigdy nie ma rozmowy, wszystko jest zamiatane pod dywan, zawsze rozmowa wychodzi ode mnie. Ostatnio się zdenerwowałam, byłam przed okresem i wkurzyło mnie to tylko przytulanie się, powiedziałam mu o tym to wyszła z tego taka afera że nie odzywamy się znów, ja do niego mówiłam a on mi nie odpowiadał, zdenerwowałam się i podeszłam do niego i go pociągnęłam za rękę bo oczywiście był odwrócony do mnie plecami, to on mi powiedział że to koniec bo nie będzie się użerał z gówniarą. W taki mrazie powiedziałam że ok i poszłam spać na dół... I teraz cisza od 3 dni, aż w końcu dzis nie wytrzymałam i do niego napisalam że nie wiem jak się dogadamy bo on w ogóle ze mną nie rozmawia, na to on że nie wie czy się w ogole dogadamy bo on nie chce takiego związku, że do niczego mu to niepotrzebne, że on tak nie chce żyć i koniec. Zrobilo mi sie przykro i powiedzialam ze jako jedyna go wspieram bo jego koledzy maja go w nosie a traktuje ich lepiej ode mnie, na to on ze miedzy nami jest bardzo źle i że nie chce tak zyc, po prostu nie chce, i ze nie podoba mu sie moje zachowanie, moja nerwowość i styl bycia, że zrobi co będzie chciał i że nie chce mu sie w ogole zem ną rozmawiać i ze nie czuje takiej potrzeby... Napisałam że szkoda że nie stać go na szczerość na żywo i że dla mnie to wszystko jasne, a on nie odpisał juz nic... on wraca późno do domu bo po 23, wstaje na drugi dzień do pracy gdzie ma na 10 lub 12 lub 15, a ja wstaje o 7 a i tak czy tak przeważnie czekam żeby cgociaż porozmawiać z nim godzinkę bo brakuje mi z nim kontaktu bo na tygodniu się mijamy... To on zawsze porozmawia ze mną z 15 min i mowi że idzie spać bo jest zmęczony, boli mnie to bo ja specjalnie czekam a to ja raniej wstaje od niego, a on chyba nie ma zbytnio ochoty na przebywanie ze mną bo od razu gasi światło i do spania... Nie wspomnę o seksie bo na tygodniu można o nim zapomnieć - on jest zmęczony, a jak on chce to tylko z rana czego ja nie lubię bo jestem nieświeża, światło dzienne itp... Więc seks uprawiamy może z 2 razy w tyg i to jeszcze tak że on mi mówi że ma ochotę i że może bym mu coś zrobiła np... A mnie to nie podnieca, wiele razy o tym mowilam ale on dalej to robi. To taki mechaniczny seks bez uczuć...
Za każdym razem jak ja zaczynam rozmowę to on mi mówi że nie chce tak, mam wrażenie że ja go muszę przekonywać do tego związku, czuje sie upokorzona że tylko ja chce rozmawiać i walczę o to, a on za każdym razem mnie odrzuca i chyba wręcz czeka na to aż ja bede prosić i mowic zebysmy sprobowali... Oczywiscie zdarza sie ze on przyjdzie i sie przytuli, ale co z tego skoro brak rozmowy i zrozumienia, bo on mowi ze nie widzi w sobie winy... I ze ja mam problem o wszystko i ze to ja sie czepiam o glupoty i mi odwalilo... Dopiero potem mowi ze moze faktycznie to bylo slabe i przeprasza...
Nie wiem co mam zrobić, boje sie cokolwiek mu powiedzieć że mi sie cos nie podoba, nie wiem jak mam sie zachować po tym co mi napisał.
Ja wiem że ja nie jestem bez winy, ale on non stop mówi że to we mnie jest wina, że on sobie wszystko przemyślał... I nie odzywa się. Kocham go ale czuje taki brak szacunku do samej siebie i obwiniam się za to że faktycznie to moja wina, że robie problemy o byle co faktycznie i że on ma racje... Co mam zrobić?
zuzabraun jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:18   #2
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 6 092
Dot.: On nie chce rozmowy...

Czyli 1/4 związku (prawie) = kryzys? Niemożność porozumienia się w celu trwałego rozwiązania problemów, brak szacunku, facet widzi winę głównie w Tobie... Sorry, czas się rozstać.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.

Edytowane przez Ellen_Ripley
Czas edycji: 2019-10-16 o 10:43
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:20   #3
Medousa
Anarchitektka
 
Avatar Medousa
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: tam, gdzie smoki hoduje się w ogródkach.
Wiadomości: 4 918
Dot.: On nie chce rozmowy...

No chyba nic, poza spakowaniem siebie/ jego (nie napisałaś nic o waszej sytuacji mieszkaniowej) i cieszyć się, że skończyła się ta farsa

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
#interiordesign #bachata

A jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz.

Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy.
Medousa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:22   #4
zuzabraun
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 5
Dot.: On nie chce rozmowy...

Mieszkamy razem, ja mieszkam u niego.
Boli mnie to bo faktycznie się o to mocno obwiniam i cierpię a on ma to co ja czuje i myślę w nosie. Nawet nie zasługuje na rozmowę..
zuzabraun jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:27   #5
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 4 817
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
Mieszkamy razem, ja mieszkam u niego.
Boli mnie to bo faktycznie się o to mocno obwiniam i cierpię a on ma to co ja czuje i myślę w nosie. Nawet nie zasługuje na rozmowę..
Bo Cię nie kocha jeny. Przestał pewnie te 6-7 miesięcy temu jak zaczęły się ostre awantury kończące kilkudniowym milczeniem. Nikt tego nie wytrzyma na dłuższą metę.
__________________
Gdybym miał wybierać wybrałbym tą samą drogę.
galakty098 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:29   #6
zuzabraun
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 5
Dot.: On nie chce rozmowy...

Tylko że to milczenie wychodziło od niego, ja jestem taka że chce rozwiazywać wszystko od razu.
zuzabraun jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:36   #7
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 4 817
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
Tylko że to milczenie wychodziło od niego, ja jestem taka że chce rozwiazywać wszystko od razu.
A jakie to ma znaczenie w całej historii? Żadne. Nie pasujecie do siebie.
__________________
Gdybym miał wybierać wybrałbym tą samą drogę.
galakty098 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:39   #8
zuzabraun
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 5
Dot.: On nie chce rozmowy...

W tej całej historii chodzi o to że ja już chciałabym do niego dzwonić, przecież ja też siedzę w tym i w tych kłótniach... Przejmuje sie tym, martwię i mam wrażenie że po tych 2 latach on mnie niezbyt fajnie traktuje... Obwiniam się non stop tak jakbym to ja to była przyczyną rozpadu tego związku a on był nieskazitelny.
zuzabraun jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:41   #9
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 4 817
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
W tej całej historii chodzi o to że ja już chciałabym do niego dzwonić, przecież ja też siedzę w tym i w tych kłótniach... Przejmuje sie tym, martwię i mam wrażenie że po tych 2 latach on mnie niezbyt fajnie traktuje... Obwiniam się non stop tak jakbym to ja to była przyczyną rozpadu tego związku a on był nieskazitelny.
Oesu. Zrozum że to bez znaczenia co Ty chcesz. Z tego związku już nic nie będzie, zerwijcie i tyle. Innej rady nie otrzymasz.
__________________
Gdybym miał wybierać wybrałbym tą samą drogę.
galakty098 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:45   #10
Medousa
Anarchitektka
 
Avatar Medousa
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: tam, gdzie smoki hoduje się w ogródkach.
Wiadomości: 4 918
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
W tej całej historii chodzi o to że ja już chciałabym do niego dzwonić, przecież ja też siedzę w tym i w tych kłótniach... Przejmuje sie tym, martwię i mam wrażenie że po tych 2 latach on mnie niezbyt fajnie traktuje... Obwiniam się non stop tak jakbym to ja to była przyczyną rozpadu tego związku a on był nieskazitelny.
Masz WRAŻENIE, że on cię traktuje niezbyt fajnie? Chłop ci napisał, że nie ma ochoty z toba rozmawiać, że go męczysz i nie odzywa się 3 dzień. Miej trochę godności, przyjmij to wiadomosci, że ten związek już nie istnieje i poszukaj mieszkania, żeby się wyprowadzić.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
#interiordesign #bachata

A jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz.

Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy.
Medousa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:45   #11
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 6 092
Dot.: On nie chce rozmowy...

Galakty dobrze mówi: facet już Cię nie kocha. Przestał z konkretnej przyczyny lub bez przyczyny. Może nigdy nie kochał - zauroczenie często jest mylone z miłością, a się w nią nie przeradza. Po zaledwie półtorej roku związku zaczęliście mieć kryzys, który ciągnie się od ponad pół roku. Przecież tu nie ma czego zbierać.

On pewnie wznosi modły do szamana, żebyś w końcu się wyprowadziła i przestała mu truć d...
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 10:52   #12
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 4 817
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
On pewnie wznosi modły do szamana, żebyś w końcu się wyprowadziła i przestała mu truć d...
Pewnie tak. Sam przecież nie wyrzuci, bo jednak to niezbyt miłe i czułby się jak świnia. Mieszkając razem trudno zerwać, tym bardziej jak druga osoba nie ma gdzie pójść z dnia na dzień.

Może też po cichu liczy, że w końcu kłótnie ustaną. Ale nie ustaną niestety...
__________________
Gdybym miał wybierać wybrałbym tą samą drogę.
galakty098 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 13:04   #13
taka_ona86
Raczkowanie
 
Avatar taka_ona86
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 398
Dot.: On nie chce rozmowy...

Po przeczytaniu tego posta stwierdzam że jesteś męczy bułą i facet ma już dość. Wszystko Ci w nim chyba nie pasuje i jedyne czego chcesz to żeby się zmieniał pod Twoje dyktando. On jest już do tego stopnia zmęczony Twoimi ciągłymi wyrzutami że już nawet mówi wprost iż nie chce w tym być a Ty dalej swoje..
taka_ona86 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 13:30   #14
FALLinLOVE
Zadomowienie
 
Avatar FALLinLOVE
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: z daleka :)
Wiadomości: 1 777
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
Witam, jestem w związku od ponad 2 lat. Od jakichś 6-7 miesięcy mamy z chłopakiem dosyć spory kryzys, dużo się kłócimy.
To juz nie jest kryzys. Kryzys w normlanym, zdrowym zwiazku trwa krotko i wszytsko wraca do normy. U was jest tylko gorzej z dnia na dzien.

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
(...) zdenerwowałam się i podeszłam do niego i go pociągnęłam za rękę bo oczywiście był odwrócony do mnie plecami, to on mi powiedział że to koniec bo nie będzie się użerał z gówniarą.
Tutaj masz jasna i klarowna deklaracje czeog on chce.

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
(...)na to on że nie wie czy się w ogole dogadamy bo on nie chce takiego związku, że do niczego mu to niepotrzebne, że on tak nie chce żyć i koniec.
I kolejna.

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
(...) na to on ze miedzy nami jest bardzo źle i że nie chce tak zyc, po prostu nie chce,
Sama tez nie chcesz takiego zwiazku.

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
(...)a on chyba nie ma zbytnio ochoty na przebywanie ze mną bo od razu gasi światło i do spania... (...) Za każdym razem jak ja zaczynam rozmowę to on mi mówi że nie chce tak, mam wrażenie że ja go muszę przekonywać do tego związku, czuje sie upokorzona że tylko ja chce rozmawiać i walczę o to, a on za każdym razem mnie odrzuca i chyba wręcz czeka na to aż ja bede prosić i mowic zebysmy sprobowali...
Ja mysle, ze on po prostu czeka az zrezygnujesz i sie wyprowadzisz. On wyraznie daje Ci do zrozumienia, ze nie jest szczesliwy i chcialby to skonczyc. Nie wiem czmeu sam tego nie zakonczyl, ale ja na Towim miejscu po prostu bym sie spakowala, wyprowadzila i skonczyla te wasze wpsolne meczarnie.
__________________
Cytat:
Napisane przez ARAKSJEL Pokaż wiadomość
Ty się nie bój popełniać błędów to cenne doświadczenia ,nie da się przejść przez życie suchą stopą ..internet to nie remedium, nie trzeba w każdej sprawie zasięgać porady .
FALLinLOVE jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 13:48   #15
Wiraccocha
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 86
GG do Wiraccocha
Dot.: On nie chce rozmowy...

ciągniesz na siłę ten związek, który od co najmniej pół roku związkiem już nie jest.
On już od dawna nie chce z tobą być, daje ci wyraźne sygnały (totalne lekceważenie, nie odzywanie się, granie podczas rozmowy...), ma wywalone (nieładnie mówiąc) na ciebie i ten związek.
Po co się tym katujesz? Jedyne co można mu zarzucić, to że konkretnie, prosto z mostu ci nie powie, że zrywa i że masz się wyprowadzić, tylko czeka aż sama w końcu nie wytrzymasz i to powiesz (i się wyniesiesz).
Wiraccocha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 13:50   #16
zuzabraun
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 5
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez taka_ona86 Pokaż wiadomość
Po przeczytaniu tego posta stwierdzam że jesteś męczy bułą i facet ma już dość. Wszystko Ci w nim chyba nie pasuje i jedyne czego chcesz to żeby się zmieniał pod Twoje dyktando. On jest już do tego stopnia zmęczony Twoimi ciągłymi wyrzutami że już nawet mówi wprost iż nie chce w tym być a Ty dalej swoje..
Czyli dla Ciebie meczybuła to osoba która oczekuje szacunku i uważa że spędzanie godziny na rozmowę jest ok? Nie lubię lekceważenia i jeśli ktoś woli patrzeć w telefon/playstation zamiast powiedzieć: porozmawiamy za godzinkę jak skończę, ok? To męczenie buły to chyba faktycznie za duzo wymagam...
zuzabraun jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 13:58   #17
karola11
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Stumilowy Las
Wiadomości: 2 192
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
Czyli dla Ciebie meczybuła to osoba która oczekuje szacunku i uważa że spędzanie godziny na rozmowę jest ok? Nie lubię lekceważenia i jeśli ktoś woli patrzeć w telefon/playstation zamiast powiedzieć: porozmawiamy za godzinkę jak skończę, ok? To męczenie buły to chyba faktycznie za duzo wymagam...
Nawet po Twoich wypowiedziach widać, że jesteś męczybułą.
Prosta sprawa - on ma Cię w tyłku, Ty go męczysz, czas się wyprowadzić i rozstać.
karola11 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 14:09   #18
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 4 817
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
Czyli dla Ciebie meczybuła to osoba która oczekuje szacunku i uważa że spędzanie godziny na rozmowę jest ok? Nie lubię lekceważenia i jeśli ktoś woli patrzeć w telefon/playstation zamiast powiedzieć: porozmawiamy za godzinkę jak skończę, ok? To męczenie buły to chyba faktycznie za duzo wymagam...
Tak, jesteś męczybuła bo oczekujesz zainteresowania od faceta, który ma Ciebie gdzieś. Nie pasujecie do siebie kompletnie, tniecie się od 7 miesięcy i wtedy powinniście uzgodnić co robicie ze związkiem, a nie teraz się obudziłaś. Teraz to po ptokach.

Jak tak czytam Twoje posty, to pewnie przez takie natręctwo się zaczęło sypać, bo nikt nie lubi wysłuchiwać fochów i pretensji po pracy, a pragnie odpocząć przy partnerce.
__________________
Gdybym miał wybierać wybrałbym tą samą drogę.
galakty098 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 15:38   #19
DwadziesciakilkaLat
Wtajemniczenie
 
Avatar DwadziesciakilkaLat
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 2 854
Dot.: On nie chce rozmowy...

Kochana Autorko, to jest takie błędne koło:

Ty chcesz ciut więcej uwagi -> on się ciut odsuwa -> Ty znów robisz kroczek w jego stronę -> on odsuwa się bardziej -> Ty zaczynasz mówić, że chciałabyś więcej bliskości -> on odbiera to jako naciskanie na niego i zniechęca się, odsuwa jeszcze bardziej -> Ty coraz bardziej widzisz, że on się odsuwa, panikujesz i jeszcze usilniej chcesz tej uwagi...

...jego początkowy, delikatny dystans zamienia się w ucieczkę, niechęć, ma z Tobą same złe skojarzenia.

...Twoje początkowe dążenie do bliskości (naturalne, bo każdy chce być kochany i czuć się zauważany, wysłuchany, wytulony i akceptowany), zamieniło się w pogoń za facetem, wyrzuty, pretensje, nagabywanie.
Ty tego tak nie odczuwasz, bo uważasz, że masz prawo oczekiwać bliskości, dostawać miłość, wydaje Ci się, że jak powiesz mu o swoich potrzebach, to on Cię usłyszy, zrozumie i ukocha, tak jak chcesz i tak jak na to zasłużyłaś.
Nie widzisz tylko tego, że... prosisz i mówisz to samo już od bardzo dawna... i nic się nie zmieniło... a on się po prostu w którymś momencie zamknął w sobie i bardzo zniechęcił...

Ja Ci bardzo współczuję...

Bo to wszystko jest trochę jak kula śniegowa, rozpędziło się, coraz szybciej, i nie wiadomo, co zrobić, jak to zatrzymać.

Możesz zacząć od zrozumienia, że sama tak naprawdę odpowiadasz wyłącznie za siebie i masz wpływ wyłącznie na siebie. Nie dasz rady wyprosić miłości, choćbyś stawała na rzęsach, kręciła piruety i błagała codziennie od 6:00 do 22:00, jeśli ktoś nie chce poświęcić Ci czasu, porozmawiać z Tobą, zwrócić na Ciebie uwagi, to tego nie zrobi. Tak już po prostu jest.
Co więcej, ten sam facet prędzej okaże uczucia i zakocha się w zupełnie obcej dziewczynie, która będzie się do niego uśmiechać, nie będzie na nic narzekać ani niczego od niego oczekiwać. Bo będzie czuł, że to on wybiera, on chce i robi coś z własnej woli, a nie, bo ktoś mu kazał.

Dlatego polecam Ci, zatrzymaj się. Po prostu przestań za nim gonić. Pomyśl o sobie w tym wszystkim. Czy sama dajesz sobie wystarczająco dużo miłości, czy sama o siebie wystarczająco na co dzień dbasz.

Może są jakieś sprawy, od których uciekasz w tej wiecznej gonitwie za facetem?

Ja bym tylko na koniec dodała, że niby to banał, ale jednak chodzi o to, żeby obie osoby chciały być razem. Żeby on sam z siebie, nieproszony, robił dla Ciebie od czasu do czasu różne rzeczy, poświęcał Ci czas. Tak samo, jak Ty jemu. Bez proszenia, przypominania.
O taką miłość warto się starać i dbać.
DwadziesciakilkaLat jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 17:33   #20
black_elderflower
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 104
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez DwadziesciakilkaLat Pokaż wiadomość
Kochana Autorko, to jest takie błędne koło:

Ty chcesz ciut więcej uwagi -> on się ciut odsuwa -> Ty znów robisz kroczek w jego stronę -> on odsuwa się bardziej -> Ty zaczynasz mówić, że chciałabyś więcej bliskości -> on odbiera to jako naciskanie na niego i zniechęca się, odsuwa jeszcze bardziej -> Ty coraz bardziej widzisz, że on się odsuwa, panikujesz i jeszcze usilniej chcesz tej uwagi...

...jego początkowy, delikatny dystans zamienia się w ucieczkę, niechęć, ma z Tobą same złe skojarzenia.

...Twoje początkowe dążenie do bliskości (naturalne, bo każdy chce być kochany i czuć się zauważany, wysłuchany, wytulony i akceptowany), zamieniło się w pogoń za facetem, wyrzuty, pretensje, nagabywanie.
Ty tego tak nie odczuwasz, bo uważasz, że masz prawo oczekiwać bliskości, dostawać miłość, wydaje Ci się, że jak powiesz mu o swoich potrzebach, to on Cię usłyszy, zrozumie i ukocha, tak jak chcesz i tak jak na to zasłużyłaś.
Nie widzisz tylko tego, że... prosisz i mówisz to samo już od bardzo dawna... i nic się nie zmieniło... a on się po prostu w którymś momencie zamknął w sobie i bardzo zniechęcił...

Ja Ci bardzo współczuję...

Bo to wszystko jest trochę jak kula śniegowa, rozpędziło się, coraz szybciej, i nie wiadomo, co zrobić, jak to zatrzymać.

Możesz zacząć od zrozumienia, że sama tak naprawdę odpowiadasz wyłącznie za siebie i masz wpływ wyłącznie na siebie. Nie dasz rady wyprosić miłości, choćbyś stawała na rzęsach, kręciła piruety i błagała codziennie od 6:00 do 22:00, jeśli ktoś nie chce poświęcić Ci czasu, porozmawiać z Tobą, zwrócić na Ciebie uwagi, to tego nie zrobi. Tak już po prostu jest.
Co więcej, ten sam facet prędzej okaże uczucia i zakocha się w zupełnie obcej dziewczynie, która będzie się do niego uśmiechać, nie będzie na nic narzekać ani niczego od niego oczekiwać. Bo będzie czuł, że to on wybiera, on chce i robi coś z własnej woli, a nie, bo ktoś mu kazał.

Dlatego polecam Ci, zatrzymaj się. Po prostu przestań za nim gonić. Pomyśl o sobie w tym wszystkim. Czy sama dajesz sobie wystarczająco dużo miłości, czy sama o siebie wystarczająco na co dzień dbasz.

Może są jakieś sprawy, od których uciekasz w tej wiecznej gonitwie za facetem?

Ja bym tylko na koniec dodała, że niby to banał, ale jednak chodzi o to, żeby obie osoby chciały być razem. Żeby on sam z siebie, nieproszony, robił dla Ciebie od czasu do czasu różne rzeczy, poświęcał Ci czas. Tak samo, jak Ty jemu. Bez proszenia, przypominania.
O taką miłość warto się starać i dbać.
Zgadzam się w pełni z tym postem.
I nie, moim zdaniem nie jesteś męczybułą. Jak pojawia się problem, to chcesz go przegadać, zapytać, gdzie tkwi problem, w czym się nie zgadzacie a to on odwraca się do Ciebie plecami i ma to gdzieś. Osoba w związku ma prawo do rozmowy i wyjaśnień, a jeżeli pan związku nie chciał już wcześniej, to mógł powiedzieć, a nie skazać Ciebie na domyślanie się. Teraz już myślę, że nie ma o czym rozmawiać. Pokazał Ci dokładnie gdzie Twoje miejsce, niestety. Nie chciał rozmawiać, nie chciał wyjaśniać, nie chciał nic. Więc na co tu czekać? Mówi że nie chce siedzieć z gowniarą a sam nie ma jak by zerwać. Szkoda czasu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
black_elderflower jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 18:52   #21
Barbarella05
Wtajemniczenie
 
Avatar Barbarella05
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 615
Dot.: On nie chce rozmowy...

Miej swoją godność, znajdź lokum i się wyprowadz. Zostaw faceta jak ma Cię gdzieś. On zachowuje się bardzo nie fair. Więc pokaż sobie i mu przy okazji, że jesteś warta więcej niż takie traktowanie i siebie szanuj bardziej niż on Ciebie. Odejdź i nie wracaj, nie oglądaj się za siebie.
Barbarella05 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 18:56   #22
deirdre
kameleon
 
Avatar deirdre
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 4 530
Dot.: On nie chce rozmowy...

On Ci wprost powiedział, że nie chce z Tobą związku, nie chce z Tobą być, to co ma jeszcze zrobić, żebyś zrozumiała? Spakować Cię i wystawić walizki za drzwi?
__________________
ten kolega - ta koleżanka
ów kolega - owa koleżanka
deirdre jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-16, 19:53   #23
Noane
Zakorzenienie
 
Avatar Noane
 
Zarejestrowany: 2012-04
Lokalizacja: rezerwat dla Niemców
Wiadomości: 11 030
Wpisy w blogu: 2
On nie chce rozmowy...

Łaska, on z tobą zerwał, nie chce z tobą być i mówi co to wprost. Przyjmij to do wiadomości.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Panie Heńku, pan nie wymięka w sprawie.
Damy radę, damy, damy radę!

Edytowane przez Noane
Czas edycji: 2019-10-16 o 19:59
Noane jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-17, 11:04   #24
FALLinLOVE
Zadomowienie
 
Avatar FALLinLOVE
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: z daleka :)
Wiadomości: 1 777
Dot.: On nie chce rozmowy...

Autorko, podjelas jakas decyzje?
__________________
Cytat:
Napisane przez ARAKSJEL Pokaż wiadomość
Ty się nie bój popełniać błędów to cenne doświadczenia ,nie da się przejść przez życie suchą stopą ..internet to nie remedium, nie trzeba w każdej sprawie zasięgać porady .
FALLinLOVE jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-17, 19:18   #25
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 27 241
Dot.: On nie chce rozmowy...

Cytat:
Napisane przez zuzabraun Pokaż wiadomość
Witam, jestem w związku od ponad 2 lat. Od jakichś 6-7 miesięcy mamy z chłopakiem dosyć spory kryzys, dużo się kłócimy. Każda afera o nawet pierdoły kończy się kłótnią na 2-3 dni, nie odzywaniem się itp... najczęściej jest tak że ja zagaduje a on gra na playstation czy siedzi na telefonie i odpisuje innym i często mnie nawet nie słucha bo to widać. Za każdym razem proszę żeby to odłożył lub przestał to on mówi że jest zajęty bo gra, nigdy sam tej gry nie wyłączył jak przyszłam z nim rozmawiać tylko zawsze podczas gry. Oczywiście zdarza się też często tak, że pokłócimy się i on przyjdzie po pracy i sie przytuli, ale nigdy nie ma rozmowy, wszystko jest zamiatane pod dywan, zawsze rozmowa wychodzi ode mnie. Ostatnio się zdenerwowałam, byłam przed okresem i wkurzyło mnie to tylko przytulanie się, powiedziałam mu o tym to wyszła z tego taka afera że nie odzywamy się znów, ja do niego mówiłam a on mi nie odpowiadał, zdenerwowałam się i podeszłam do niego i go pociągnęłam za rękę bo oczywiście był odwrócony do mnie plecami, to on mi powiedział że to koniec bo nie będzie się użerał z gówniarą. W taki mrazie powiedziałam że ok i poszłam spać na dół... I teraz cisza od 3 dni, aż w końcu dzis nie wytrzymałam i do niego napisalam że nie wiem jak się dogadamy bo on w ogóle ze mną nie rozmawia, na to on że nie wie czy się w ogole dogadamy bo on nie chce takiego związku, że do niczego mu to niepotrzebne, że on tak nie chce żyć i koniec. Zrobilo mi sie przykro i powiedzialam ze jako jedyna go wspieram bo jego koledzy maja go w nosie a traktuje ich lepiej ode mnie, na to on ze miedzy nami jest bardzo źle i że nie chce tak zyc, po prostu nie chce, i ze nie podoba mu sie moje zachowanie, moja nerwowość i styl bycia, że zrobi co będzie chciał i że nie chce mu sie w ogole zem ną rozmawiać i ze nie czuje takiej potrzeby... Napisałam że szkoda że nie stać go na szczerość na żywo i że dla mnie to wszystko jasne, a on nie odpisał juz nic... on wraca późno do domu bo po 23, wstaje na drugi dzień do pracy gdzie ma na 10 lub 12 lub 15, a ja wstaje o 7 a i tak czy tak przeważnie czekam żeby cgociaż porozmawiać z nim godzinkę bo brakuje mi z nim kontaktu bo na tygodniu się mijamy... To on zawsze porozmawia ze mną z 15 min i mowi że idzie spać bo jest zmęczony, boli mnie to bo ja specjalnie czekam a to ja raniej wstaje od niego, a on chyba nie ma zbytnio ochoty na przebywanie ze mną bo od razu gasi światło i do spania... Nie wspomnę o seksie bo na tygodniu można o nim zapomnieć - on jest zmęczony, a jak on chce to tylko z rana czego ja nie lubię bo jestem nieświeża, światło dzienne itp... Więc seks uprawiamy może z 2 razy w tyg i to jeszcze tak że on mi mówi że ma ochotę i że może bym mu coś zrobiła np... A mnie to nie podnieca, wiele razy o tym mowilam ale on dalej to robi. To taki mechaniczny seks bez uczuć...
Za każdym razem jak ja zaczynam rozmowę to on mi mówi że nie chce tak, mam wrażenie że ja go muszę przekonywać do tego związku, czuje sie upokorzona że tylko ja chce rozmawiać i walczę o to, a on za każdym razem mnie odrzuca i chyba wręcz czeka na to aż ja bede prosić i mowic zebysmy sprobowali... Oczywiscie zdarza sie ze on przyjdzie i sie przytuli, ale co z tego skoro brak rozmowy i zrozumienia, bo on mowi ze nie widzi w sobie winy... I ze ja mam problem o wszystko i ze to ja sie czepiam o glupoty i mi odwalilo... Dopiero potem mowi ze moze faktycznie to bylo slabe i przeprasza...
Nie wiem co mam zrobić, boje sie cokolwiek mu powiedzieć że mi sie cos nie podoba, nie wiem jak mam sie zachować po tym co mi napisał.
Ja wiem że ja nie jestem bez winy, ale on non stop mówi że to we mnie jest wina, że on sobie wszystko przemyślał... I nie odzywa się. Kocham go ale czuje taki brak szacunku do samej siebie i obwiniam się za to że faktycznie to moja wina, że robie problemy o byle co faktycznie i że on ma racje... Co mam zrobić?
Masz chociaż odrobinę godności i honoru? Jeśli tak to odejdź. Dostałaś jasny komunikat, że on nie chce z tobą być.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-17 20:18:07


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:47.