Zielona w Welkim Świecie - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zamknięte > Fora sponsorowane > Ecobeauty z Oriflame

Notka

Ecobeauty z Oriflame Pragniesz wygrać piękny zestaw ekologicznych kosmetyków? Załóż swój "mini blog" i pokaż w jaki sposób Ty reprezentujesz trend - "Bycie Eko jest w modzie!". Zapraszamy do zabawy!
Wygraj zestaw ekologicznych kosmetyków
i sesję w magazynie uroda!

 
 
Narzędzia
Stary 2012-03-17, 12:53   #1
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1

Zielona w Welkim Świecie


Eko?? Dla jednych to jakiś nowy slogan reklamowy, dla innych czarna magia, dla mnie - codzienność Bycie eko stało se daaaawno temu częścią mojego życia - z umiarem, ze zdroworozsądkowym podejściem... prosto i przyjemnie. Zobacz...


Wyskoczyłam spod kołdry w oka mgnieniu - słońce zaglądało ciekawo w okna i wzywało do działania. Kilka skłonów, troszkę rozciągania, głębokie wdechy świeżego wiosennego powietrza. Cudnie się dzień zapowiada.
Śniadanko - posiłek najważniejszy - kroma wczoraj upieczonego chlebka z ekologicznego orkiszu i żyta z garścią rzeżuchy pleniącej się na moim parapecie. Do tego kubek kawki inki i pokrzywka ze skrzypem i bratkiem ( zamiast tabletek na wzmocnienie skóry i włosów - ziołowa herbatka ).

Pora na spacerek po drobne zakupy ( autem nie jeżdżę, tłumacząc sobie swój brak prawa jazdy ekologicznym podejściem do życia ). Przez chwilę zastanawiam się, którą torbę na zakupy zabrać - w długie zimowe wieczory uszyłam kilka ze starych ubrań i resztek materiałów - ekologiczne podwójnie - uwielbiam taki domowy recykling, nigdy nie wiadomo jaki będzie efekt końcowy
Nie robię zakupów w ekoshopach!! Za drogo to raz, a dwa - ekologiczne jabłka z Portugalii?? Może i w sadzie były jeszcze eko, ale podróż przez pół Europy skuteczne je tej ekologiczności pozbawiła !!
Zatem na bazarek i tam warzywka z lokalnych szklarni - bo eko to też lokalnie - jedzenie które jeździ po świecie zanieczyszcza i siebie i środowisko!!
Teraz do "mlekodajnej krówki", czyli tzw. "mlekomatu" który stoi nieopodal. Daje mi codziennie do tej samej szklanej butli świeże mleko od lokalnego gospodarza. Nie produkuję tym samym co chwilę kolejnego pustego kartonu i piję prawdziwe mleko.

Zakupy z lodówce, pora na "włączenie prądu" - mój dziwny zwyczaj każe mi codzienne wieczorem wyłączać pstryczkiem listwę zasilająca tv, radio i kompa - no bo po co mają świecić się bezczynnie

Pomyślę nad obiadem i wieczornym EKO-SPA
pannawiosna jest offline  
Stary 2012-03-20, 14:11   #2
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Wieczorny relaks w stylu eko?? Ekologiczny make up ?? Eko kąpiel ?? Nic prostszego

Kiedyś półeczki w mojej łazience uginały się od wszelkiego rodzaju balsamów, kremów, żeli, mazideł, pudrów i całej niepotrzebnej reszty. Sama nie wiem, do czego ich używałam. Nadeszła chwila opamiętania - po co mi to ?? I tym sposobem skutecznie zaczęłam swoje zapasy, kosmetyczne hity i okazje zużywać, rozdawać rodzince...aż zostało mi niezbędne minimum. Tak tak, minimalizm w kwestii kosmetycznych zakupów jest równie eko, jak wybór owych kosmetyków Im mniej pudełek i flakonów wyrzucam - tym mniej śmieci produkuję.

A co do wyboru... nie oszukujmy się, prawdziwie ekologiczne kosmetyki z certyfikatami do tanich nie należą :-( Zresztą, każda z Was zapewne nie raz zetknęła się z nimi i z racji ich powalającej ceny - odmówiła sobie przyjemności zakupu. Znalazłam na to swój ekologiczny złoty środek - zdrowy rozsądek
Żel pod prysznic, balsam do ciała, krem na noc... kosmetologiem nie jestem a z chemii byłam raczej kiepska - składy produktów to dla mnie czarna magia... dlatego moim wyznacznikiem są certyfikaty naturalności. BDIH, Natrue, ECOCERT - godne zaufania, a znaleźć je można nawet na opakowaniach tanich perełek w Rossmannie i Lidlu
Ale ale, to nie wszystko!! Równie ważne, albo nawet ważniejsze jest dla mnie kupowanie kosmetyków nie testowanych na zwierzętach i nie zawierających zwierzęcych składników (Crueltyfree, Vegan) !!! Tym sposobem mój wybór jest jeszcze bardziej ograniczony, a co za tym idzie - moje niezbędne minimum jest całkiem łatwe do skompletowania

Dodatkiem do zakupów w drogerii jest wizyta w kuchni Tak tak, w kuchni!!
Włosy od zawsze traktuję oliwą z olwiwek z jajkiem i płuczę w rumianku ( zbieranym własnoręcznie )!!! Jajka oczywiście z wolnego wybiegu - kupowanie jajek z ferm klatkowych popiera bestialskie traktowane zwierząt, a to nie dość że nie jest eko, to jest po prostu okrutne.
Maseczka z drożdży i mleka, peeling z płatków owsianych, antycellultowy scrub z kawowych fusów i oliwy, płukanka do włosów z jabłkowego octu (produkcji własnej), rumiankowy tonik do twarzy... specyfiki których nasze babcie i mamy używały z braku dostępu do drogeryjnych to prawdziwe sekretne receptury na cuda
Bo piękno tkwi w naturze !
Dlatego kupiłam ostatnio szampon opatrzony certyfikatem ECOLABEL z Yves Rocher - za 1 kupony szampon podobno zasadzą 1 drzewo... ufam, że tak właśnie zrobią
pannawiosna jest offline  
Stary 2012-03-23, 13:08   #3
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

A dzisiaj troszkę o modzie... o ekomodzie

Niestety, jestem zwyczajną konsumentką, która uwielbia buszowanie po galeriach handlowych, a ciuchy kupuje w sieciówkach
Zatem popieram chcąc nie chcąc wyzysk biedniejszych państw, popieram korporacje i ogólnie jestem beee
Ale nie tak do końca !!!!
Kupowanie samych t-shirtów z biobawełny nie przejdzie - bo raz, mało ich w sklepach, a dwa, nawet jak są,to nie zawsze w moim typie
Dlatego stawiam na 3 rzeczy: jakość, "reinkarnację" i kolor

Jakość rozumie się sama przez się - wolę zapłacić więcej, ale kupić coś dobrego gatunku, coś, co przez kilka sezonów będzie wciąż wyglądało jak nowe ( kwestia trendów to kwestia odmienna ).

Reinkarnacja... uwielbiam dawać nowe życie starym, nienoszonym ubrankom Z dna szafy wyciągam stare kiecki - po 5 latach znów są na czasie. Wpadam do secondhandu i kupuję coś, czego nikt nie ma. Czasem z wielkiego worka szmat coś wciągnę, potne, doszyje, przerobię... i mam kreację godną gwiazd Uwielbiam ten rodzaj recyklingu ciuchowego... z czegoś nijakiego powstaje modowy hit !! A do tego noszę coś mojego, coś co pokazuje mój unikalny styl - jestem dzięki temu niepowtarzalna

Kolor. To ostatnia sprawa- najważniejsza w kwestii moich zakupów. Barwy Ziemi... z przewagą zieleni oczywiście!!! Nie noszę różu, czerwieni, pomarańczu, żółci, fioletu, niebieskości... czy to jest eko??? TAK!! Wchodzę do H&M - ubranek a ubranek... ale dla mnie niewiele - bo tych w moim barwach jak na lekarstwo. I tak samo w innym sklepie. Mały wybór kolorystyczny - determinuje moje zakupy, wspiera moje oszczędzanie kasy, dba o środowisko (mniej materiałów, mniej barwników, mniej zużytej wody), upodabnia mnie do naturalnego stworka

Ta zielona mania trwa już 15 lat... Moja szafa nie pęka w szfach, mój portfel nie cierpi katuszy na widok różowego płaszczyka w Zarze... Kupuję tylko to, co mi potrzebne, co ma mój kolor, a czego nie mam - uszyję, przerobię...

A na dodatek... ekododatki ale o tym następnym razem.

pannawiosna jest offline  
Stary 2012-03-24, 12:13   #4
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Ziółka !! Moc natury zaklęta w roślinach. Eko w 100% - zdrowo, pięknie... i modnie !!

Od wieków, właściwie od początków istnienia człowieka - zioła stanowiły zarówno rolę lekarstw jak i pokarmu dostarczającego niezbędnych witamin. Kobiety przez całe stulecia dzięki mocy roślin dbały o urodę. Dzisiaj ta pradawna wiedza przejęta przez koncerny kosmetyczne zamieniona została na chemiczne mazidła, z których tylko mały procent stanowią prawdziwie roślinne i naturalne skarby.

A teraz troszkę o ziółkach które wykorzystuję w domu - jak i do czego.
Nie będzie to wykład o składzie i zastosowaniu ziół, ale ledwie zarys i przegląd najważniejszych dla mnie faktów z tej dziedziny.

Od zawsze miałam problem ze słabymi włosami, paznokciami i "trudną" cerą. Faszerowanie się tabletkami na poprawę kondycji wyżej wymienionych ani przyjemne, ani skuteczne. Sięgnęłam więc po ziółka.
Każdego dnia wypijam więc 2 kubki herbatki, składającej się z pokrzywy, bratka i skrzypu - ziółek które wchodzą w skład wszystkich chyba tabletek na włosy i paznokcie.
Pokrzywa działa moczopędnie i oczyszczająco na organizm, usuwa z krwi toksyny, delikatnie poprawia trawienie - cudowny środek na poprawę stanu skóry z zanikiem cellulitu włącznie
Bratek (fiołek trójbarwny) reguluję przemianę materii, działa moczopędnie - oczyszcza, usuwa toksyny - poprawia stan skóry, łagodzi zwłaszcza zmiany trądzikowe.
Skrzyp oprócz moczopędnego i regulującego działania zawiera mnóstwo minerałów (krzemionka) które pomagają w odbudowie skóry, włosów i paznokci.
Przyznam sie szczerze, że kilka miesięcy stosowania takiej ziołowej herbatki zdecydowanie poprawiło stan cery... a cellulit dzięki takiemu naturalnemu detoxowi znacznie się zmniejszył. Smak ziółek jest raczej mało wyczuwalny, przez to nie odpycha od stosowania

Zamiast kawy i herbaty - zielona herbata !! Do smaku można się przyzwyczaić, choć zwykle wybieram te z dodatkami (pomarańcza, cytryna, pigwa ).
Wyciąg z owej zielonej herbaty znajduje się w większości tabletek odchudzających - bo poprawia przemianę materii, detokskuje organizm, a do tego zwalcza wolne rodniki - opóźnia starzenie komórek. Zatem po co łykać tabletki, skóro można sie napić ??

Rumianek... stosuję zewnętrznie do płukania włosów. A konkretniej - pół słoika suszonych kwiatów zalałam szklanką domowej roboty octu jabłkowego (jabłka z własnego sadu) - powstał rumiankowy ocet jabłkowy, którego 2 łyżki dodaję do litra wody i płuczę włosy po umyciu - mocne, lśniące, dokładnie oczyszczone z resztek szamponu.
Gdy pojawią się jakieś przykre niespodzianki na moim czole, a raz w miesiącu sie to może zdarzyć - rumiankowy ocet jabłkowy jako tonik do twarzy... i po pryszczach

Ocet jabłkowy jest skarbnicą minerałów i mikroelementów, zdrowych kwasów i aminokwasów. Pewne szkoły zalecają picie go... i piję!! 2 x dziennie po 2 łyżki w szklance wody. Oprócz dostarczania niezbędnych składników - wspomaga odchudzanie i oczyszczanie organizmu z toksyn.
Jesienią zbieram jabłka w sadzie u mamy, trę i wciskam do wielkich słojów, dosładzam prawdziwym naturalnym miodem, czekam... a po 2 miesiącach zlewam najprawdziwszy, ekologiczny ocet jabłkowy do wszelkich zastosowań - od sałatek po tonik do twarzy.
( Bio ocet jabłkowy można kupić w Rossmannie ).

Gdy boli głowa i do tego jakieś mdłości - szklanka naparu z majeranku; gdy jest niedobrze po jedzeniu - szklanka mięty; na przeziebienie rumianek z miodem i cytryną albo sok malinowy; lipa przy gorączce - zamiast leków domowa apteczka ziołowa. Oczywiście z umiarem i nie zawsze - czasem trzeba sięgnąć po coś mocniejszego... ale tylko czasem.

Ziółka to także przyprawy kuchenne!! Rozmaryn, tymianek, bazylia, imbir, kurkuma, pieprz, kminek, koperek, majeranek... cudownie podnoszą smak potraw, a jednocześnie poprawiają przemiane materii, oczyszczają, odtruwają...

Zioła kupuję w aptece bądź zielarskim - tylko z ekologicznych upraw lub dziko-rosnących zbiorów !! Te z supermarketów jakos nie zdobyły mojego zaufania... kto wie, może pochodzą z łąki przy pobliskiej autostradzie ??


--- Picie dziennie 2 szklanek wody z octem, 2 kubków herbatki ziołowej, 2 filiżanek zielonej herbaty - to 1,5 litra zdrowego płynu - a jak wiadomo dla zdrowego funkcjonowania organizmu należy wypijać około 2-2,5 litra !! Zatem jeszcze tylko pół butli wody mineralnej...---
pannawiosna jest offline  
Stary 2012-03-27, 11:05   #5
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Mięso... temat strasznie niewdzięczny. Z jednej strony jeden z podstawowych składników ludzkiej diety, z drugiej kontrowersyjny temat o bestialstwie i bezsensownym zabijaniu.

Przez całe lata,dzieciństwo, karmiono mnie pierwszorzędną dziczyzną z polskich czystych górskich lasów,tata był myśliwym. To, co dla wielu jest luksusem - dla mnie było do znudzenia okropnym codziennym posiłkiem. Niedocenianym niestety.

Etap buntu nadszedł,gdy znajomi - ekologicznie zorientowani młodzi wojujący punkowcy (lata 90-te) przekonali mnie, że pan ze strzelbą rozdaje śmierć niewinnym sarenkom!! To był mój pierwszy vege okres w życiu. Jako, że bez mięsa długo nie umiałam wytrzymać...zaczęłam jeść drób i ryby.
Nie przeszło to bez echa w moim domu.Któregoś dnia tata zabrał mnie na wycieczkę, jak to określił - edukacyjną. Pojechaliśmy... na kurzą fermę. Do dzisiaj pamiętam widok żywcem obdzieranych z piór kurczaków,wrzucanych do wrzątku,przeraźliwy odgłos setek skrzeczących kurcząt...cierpienie i męka.
I tym prostym sposobem tata przywrócił równowagę w domu- znów jadłam dziczyznę,która jako jedyne wówczas mięso - pozyskiwana była w sposób humanitarny!! Tak,humanitarny - 1 strzał na komorę serca,szybka śmierć. Brzmi brutalnie - ale nie traktujmy polowania jak egzekucji - raczej jak najskuteczniejszy i najmniej bolesny sposób pozyskiwania mięsa.

Dzisiaj czasy się nieco zmieniły- zapewne na lepsze,są normy postępowania na fermach i w hodowlach zwierząt,bestialstwo jest karane,a zwierzęta podobno traktuje się lepiej,bardziej humanitarnie.
Wierzę, że tak jest,choć nie mam naocznych dowodów.

Ekologiczna dziczyzna z polskich gór od wielu lat nie gości już na moim stole - mój tata odszedł do Krainy Wiecznych Łowów. Ale jego nauki pozostały, obrazy wypalone w mojej głowie. Jak się to przekłąda na rzeczywistość?? Nie mogę o sobie z czystym sumieniem powiedzieć wegetarianka... niestety. Po mięso sięgam bardzo rzadko, sama praktycznie go nie jadam - ale moje chłopaki (mąż i syn) lubią Rozwiązaniem okazało się pozyskiwanie mięsa od zaufanych hodowców - ekologiczna wołowina i drób - droga,ale smaczna,zdrowa...a w konsekwencji - mniej jej moja rodzinka zjada. Częściej jadamy za to fasolkę,ciecierzycę czy soję

Czy vege jest eko?? Oj tak - smukła i zdrowa sylwetka, życie zgodnie z naturą... Jesteś przecież tym,co jesz!! Jesz eko - jesteś eko
pannawiosna jest offline  
Stary 2012-03-29, 12:41   #6
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Na dodatek...ekododatki

Jak już pisałam wyżej - nie mam pełnej szafy ciuchów - raczej łączę w różne zestawy te same rzeczy... ale innego "looku" dodają mi dodatki.

Nienawidzę plastiku - plastikowe opaski,bransoletki, kolczyki - to kompletnie nie dla mnie. Brzydkie, sztuczne i nieekologiczne!!

Uwielbiam za to - kolczyki - długie, wiszące, im większe tym lepsze. Ostatnio policzyłam i okazało się, że mam ich 35 par Każde inne, a większość z nich - wykonana własnoręcznie

Jaki jest mój przepis na ekokolczyki???

Na płaskie drewienka (zakupione na allegro - różne kształty, cena około 1 pln za parę) naklejam stworzone przez siebie grafiki,zdjęcia, rysunki (wydruki komputerowe) ... traktuję to ekologicznym lakierem do drewna... i niepowtarzalne kolczyki decupage gotowe Na jednych rysunek mojego 4-letniego syna,na innych zdjęcie liści, na kolejnych etniczne wzory...
Najlepsze jest w nich to,że gdy mi się znudzą - papierem ściernym mogę zedrzeć naklejony wydruk i nakleić nowy... np ze zdjęciem mojego psiaka Wszystko zależy od wyobraźni...


Dodatki to też bransoletki - tu również króluje drewno - mam ledwie 4 - każda inna,niepowtarzalna i co najważniejsze- ekologiczna ( bo w każdej chwili może ulec recyklingowi lub zostać przerobiona na inną ).

Nie mogę nie wspomnieć również o koralach. Na straganach w Zakopanem czy na jarmarkach ich pełno - drewniane, wielokolorowe, o różnych kształatch - niby ludowe, a jednak nowoczesne. Mam kilka sznurów takich korali - gdy chcę czegoś innego - rozpruwam je i mieszam w nowy unikatowy sznur korali - proste i genialne

Kolejną dodatkową manią moją są chustki.
Wiele ciekawych apaszek wyszperałam w seconhandach - za grosze jedwabne chustki, które nadają niesamowitego charakteru ubraniom. Czasem zakładam góralską wełnianą chustę mojej babci z jej młodzieńczych lat- tyle lat a ciągle na topie
Arafatka z wakacji w Tunezji, paszminy o stu odcieniach z indiashopu... jedna chusta a odmienia wygląd o 200% A to tylko kawałek bawełny lub jedwabiu...


Ekotorby!!! Traktuję je jako super modny ekododatek!! Mam ich kilka - płócienne,lniane...i mieszane. Te ostatnie lubię najbardziej. Powstały w długie zimowe wieczory.
Kawałek wycięty z dziurawej koszuli w kratkę, nogawki spodni, które stały się szortami, nienoszona apaszka... pozszywane w całość tworzą unikatowe torby na zakupy, laptopa czy stertę dokumentów... niepowtarzalne i w 100% ekologiczne... mój domowy recykling


Dodatki zmieniają proste zestawy ubrań, nadają charakteru całości... to one tworzą styl... ekododatki, to ekostyl!!
pannawiosna jest offline  
Stary 2012-03-30, 12:46   #7
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Rytuały... odrobina ekomagii

Życie w ciągłym pośpiechu nie zawsze pozwala na bycie eko... dlatego czasem trzeba zwolnić Znaleźć trochę czasu dla siebie i poddać się rytuałom.

Rytuał to określenie może trochę na wyrost, ale nie umiem nadać innej nazwy moim tajnym zabiegom upiększającym Są bardzo czasochłonne i przywodzą na myśl alchemiczne zmagania z tajemnymi miksturami. Jeżeli do tego dołożyć pozytywne myślenie, czar aromatycznych świec,afirmacje... magia w czystej postaci

Rytuał malowania
Można go po prostu nazwać farbowaniem włosów... ale to nie do końca to samo.
Wieczorem, zwykle w piątek, do porcelanowej miseczki wsypuję hennę - naturalną "farbę" do włosów, czyli sproszkowane ziele lawsonii. Wyciskam sok z 3 cytryn, mieszam zieloną pastę o zapachu koszonej trawy. Mieszanka potrzebuje całej nocy,by nabrać mocy... dlatego odstawiam szczelnie przykrytą miseczkę w ciepłe miejsce na minimum 12 godzin.
Rano zaczynam od umycia głowy delikatnym szamponem bez silikonów. Gdy włosy wyschną - przystępuję do malowania. Męcząc się i gimnastykując nakładam zieloną maź na włosy. Następnie owijam głowę folią spożywczą i zawijam w turban.
Po 3 godzinach spłukuję... i oto ogniście rude loki bez chemii,całkowicie eko-malowanie zakończone


Rytuał maskowania
To kompleksowy zabieg maskowania całej siebie
Przygotowuję 4 szklane miseczki.
Do pierwszej dodaję kilka łyżek miodu, oliwy, jajko, kilka kropli soku z cytryny i szczyptę cynamonu.
Do drugiej wsypuję 4 łyżki kawy mielonej, łyżeczkę cynamonu - zalewam odrobiną wrzątku; dodaję 2 łyżki oliwy.
Do trzeciej miseczki wsypuję 2 łyżki mielonych płatków owsianych i odrobinę ciepłego mleka.
Do ostatniej dodaję sproszkowane algi (maseczka morska z Biochemii Urody) i mieszam je z hydrolatem oczarowym, witaminą e (1 kapsułka) i kilkoma kroplami witaminy c (juvit c).
Miseczki na tacę...i do łazienki.

Tam palą się aromatyczne świece, a w kominku paruje olejek rozmarynowy.
Zaczynam od włosów. Nakładam na nie miodowo-jajeczną maź,zawijam w folię i ręcznik.
Teraz ciało - kawkowy peeling dokładnie wcieram w całe ciało by idealnie złuszczył skórę.
Peeling owsiany na twarz - delikatny, a skuteczny.
Teraz maska algowa - zielona pasta czyni cuda.

Woda w wannie (pół) z kilkoma kroplami olejku rozmarynowego... relaksująca kąpiel dla ciała i zmysłów.
Szybkim prysznicem zmywam maskę z twarzy i włosów...
Ostatnim etapem jest nasmarowanie ciała wonnym olejkiem - monoi lub migdałowym z Alterry... cudowna godzinka relaksu i eko-upiększania
pannawiosna jest offline  
Stary 2012-04-03, 13:23   #8
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Czas ucieka, a tyle do opowiedzenia...

Nie wspomniałam o segregowaniu śmieci - ale jest to dla mnie coś na tyle oczywistego, że chyba nie ma sensu o tym pisać

Oszczędzanie wody - codzienność. Ze względu na to ( i ze wzg na oszczędność czasu 0 bo leń ze mnie) wyjechałam wiele lat temu do Anglii. Tak tak - zamarzyła mi się zmywarka do naczyń. Jako biedna studentka nie mogłam sobie na to pozwolić- jednorazowy wydatek przewyższał moje ówczesne zarobki kilkukrotnie. Ale kilka miesięcy pracy w UK pozwoliły mi na ten luksus - i teraz oszczędzam i wodę i energię i czas i moje spracowane rączki

Oszczędzanie energii - wyłączam światło, wyłączam kompa i resztę na noc, mam energooszczędne żarówki, czajnik "gazowy" zamiast elektrycznego... staram się jak mogę oszczędzać zarówno prąd jak i pieniądze

Sprzątanie - to też ważna część naszego życia. Szczególnie teraz, gdy wiosna, święta!! I tu też staram się być eko!!!
Kupuję środki czystości tylko i wyłącznie opatrzone logiem ECOLABEL - są dostępne w każdym hipermarkecie, droższe o 1-2 pln od zwykłych. Ich działanie na brud jest optymalne... a za to ich działanie na środowisko jest zdecydowanie mniej szkodliwe.
W kwestii sprzątania nie jestem też maniaczką - nie latam z mopem codziennie. Dobrą stroną takiego "lenistwa" jest zużywanie mniejszej ilości środków czystości... i nie niszczenie naszej naturalnej bariery ochronnej - im więcej detergentów tym stajemy się mniej odporni - podobnie jak z lekami - uodparniamy się.

Nie jestem tak bardzo eko, jak bym chciała - ograniczają mnie pieniądze (ich brak), przyzwyczajenia, mentalność otaczających mnie ludzi, zdrowy rozsądek - nie lubię przesady i robienia czegoś dla zasady czy na pokaz... ale gdzie to tylko możliwe staram się dbać o naturę,bo sama jestem jej częścią.

Zaraz wsiadam w autobus i jadę na świąteczne zakupy - ekojajka, prawdziwe masło i twaróg od starszej pani z niedalekiego gospodarstwa, potem po brązowy cukier ze znaczkiem fair trade... i składniki na eko-babę-wielkanocną będą
Kawałek ekologicznej wołowiny, papryczka, kokos, przyprawki, organiczny brązowy ryż... i będzie świąteczne curry
Bio oliwa z oliwek na domowy majonez,warzywka...i powstanie sałatka

Kiełki kiełkują w szafce, rzeżucha pleni się na parapecie, słońce świeci coraz mocniej... wiosna wiosna...a wiosna zawsze jest bardziej eko od zimy... już nie mogę się tego doczekać
pannawiosna jest offline  
Stary 2012-12-14, 18:16   #9
Dallila
Raczkowanie
 
Avatar Dallila
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 34
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Cytat:
Napisane przez pannawiosna Pokaż wiadomość
Po 3 godzinach spłukuję... i oto ogniście rude loki bez chemii,całkowicie eko-malowanie zakończone
Serio wychodzą OGNIŚCIERUDE...? Obawiam się henny, bo jak pamiętam z dawnych czasów, ogniścierude to mi to nie wychodziło. Takie ciemnorude raczej.
Dallila jest offline  
Stary 2012-12-14, 18:46   #10
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Cytat:
Napisane przez Dallila Pokaż wiadomość
Serio wychodzą OGNIŚCIERUDE...? Obawiam się henny, bo jak pamiętam z dawnych czasów, ogniścierude to mi to nie wychodziło. Takie ciemnorude raczej.

Serio serio zajrzyj do wątku o farbowaniu henną - tam na bieżąco Wizażanki dzielą się spostrzeżeniami o takich sprawkach.
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=622375
pannawiosna jest offline  
Stary 2012-12-14, 21:13   #11
Dallila
Raczkowanie
 
Avatar Dallila
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 34
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Dziękuję Idę poczytać!
Dallila jest offline  
Stary 2013-01-29, 16:11   #12
Dallila
Raczkowanie
 
Avatar Dallila
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 34
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

No i zafarbowałam henną Khadi, z amlą i jatrophą. Kolor piękny! Ale wyszło w łaty, bo aplikacja nie jest taka prosta... może z czasem nabiorę wprawy.
Teraz się zastanawiam i szukam po całym forum odpowiedzi, jak szybko mogę ponownie nałożyć hennę - zostało mi pół woreczka proszku, a muszę te łaty zamalować Farby zwykłej nie powinno się tak jedna po drugiej, a henny...? Mogę od razu, czy muszę jakiś czas odczekać...?
Dallila jest offline  
Stary 2013-01-29, 22:30   #13
pannawiosna
Zadomowienie
 
Avatar pannawiosna
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Zielone Wzgórze
Wiadomości: 1 527
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

W zasadzie w przypadku henny nie ma konkretnych przeciwwskazań, żeby farbowac często chemiczna farba niszczy - więc używasz jak najrzadziej... ale henny teoretycznie możesz używać nawet co 2 tygodnie tez miałam podobny problem na początku - nierówny kolor, niedomalowane pasemka... więc nakładałam do skutku co tydzien, az osiągnęłam kolor ognisty jedyne co może irytowac, to spory przesusz na głowie... i za dużo, za często hennowane włosy robią się ciemniejsze - z jasnorudych po kilku miesiącach zrobiły się ciemno rude... dlatego myślę, że możesz śmiało pomalować henną kolejny raz po około tygodniu...ale potem daj sobie troszke czasu na kolejne,aż odrosty będa tego wymagały
pannawiosna jest offline  
Stary 2013-01-30, 10:35   #14
Dallila
Raczkowanie
 
Avatar Dallila
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 34
Dot.: Zielona w Welkim Świecie

Pannawiosno, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź Na to liczyłam - że skoro henna to zielsko, to można w zasadzie dowolnie często nakładać, ale zawsze to lepiej mieć jakieś potwierdzenie od kogoś bardziej doświadczonego w temacie

Co do przyciemnienia koloru po jakimś czasie - wyczytałam, że dodanie cytryny do papki rozjaśni kolor, więc może kiedyś tego pomysłu się chwycę
Dallila jest offline  
 

Nowe wątki na forum Ecobeauty z Oriflame


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:29.