Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze? - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum Plotkowe

Notka

Forum Plotkowe Tutaj zapraszamy do dyskusji na każdy temat - również całkowicie niezwiązany z urodą ;-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-04-03, 21:09   #61
Iselle
Zadomowienie
 
Avatar Iselle
 
Zarejestrowany: 2003-04
Lokalizacja: woj. śląskie - Zagłębie
Wiadomości: 1 437
GG do Iselle
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

ja już kupiłam Bodymax Plus i zobaczę co to da
Iselle jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 13:13   #62
Lady_Daga
Raczkowanie
 
Avatar Lady_Daga
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 187
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

A ja zamierzam zmusić się i wstawać godzinę wcześniej żeby poćwiczyć. Może to mi coś pomoże.
__________________
Nie ma dzieci - są ludzie , ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczenia, innych popędach, innej grze uczuć. Zachęcam do przekazania 1% dla FSM - https://www.youtube.com/watch?v=A5lqKG5p6mM
Lady_Daga jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 19:13   #63
Trinette
Zakręcony Chochlik
 
Avatar Trinette
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 905
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Ja za to zamierzam zrobić sobie plan i zmuszać się by choć trochę go wypełniać!
__________________
"Naucz się czegoś nowego, spróbuj czegoś nowego. Udowodnij sobie, że możesz wszystko."
Brian Tracy

„Jeśli możesz sobie coś wymarzyć, możesz to zrobić”
Walt Disney

Trinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 19:23   #64
niv_
Zakorzenienie
 
Avatar niv_
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 832
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Mnie trochę pomogła zmiana czasu, czuję się zdecydowanie lepiej gdy dzień jest dłuższy. Zaczęłam też łykać tabletki z żelem i witaminą B, staram się lepiej i ładniej ubierać do pracy, jeść w niej i pić więcej wody, robić przerwy co jakiś czas.

Dalej jednak jest mi się ciężko zmobilizować do zrobienia czegoś sensownego po pracy Zwłaszcza jeżeli chodzi o pisanie, czy czytanie mój wzrok jest coraz słabszy, nie chcę go już przemęczać, dodatkowo trudno mi się czyta. litery mi skaczą, wodzę nosem po kartce. Masakra.

Mam też problemy z cieszeniem się życiem, trudno mi odpocząć po pracy tzn. teraz przez dzień się jakoś trzymam, ale w nocy potrafię się obudzić ze strasznym kołataniem serca i paniką, że coś źle zrobiłam.

To jest mój największy problem aktualnie - utrzymanie spokoju i nie myślenie po pracy o pracy.

Boję się też, że mogę popadać powoli w pracoholizm. Jak siedzę dłużej w pracy to nie muszę się przejmować wieloma rzeczami, spotykać ze znajomymi, myśleć o życiu osobistym. Z drugiej strony są różne naciski żeby zostawać po godzinach.

Robi się błędne koło (naciski - sama nie wiem, czy odpowiada mi zostawianie po godzinach, czy też nie) , ale choć tyle, że jestem tego świadoma.

Podziwiam osoby, które po pracy mają jeszcze chęci i energię na imprezy, wyjścia ze znajomymi, sport.
__________________
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
Mark Twain

Edytowane przez niv_
Czas edycji: 2014-04-06 o 19:27
niv_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 19:33   #65
Trinette
Zakręcony Chochlik
 
Avatar Trinette
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 905
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Cytat:
Napisane przez niv_ Pokaż wiadomość
Mnie trochę pomogła zmiana czasu, czuję się zdecydowanie lepiej gdy dzień jest dłuższy. Zaczęłam też łykać tabletki z żelem i witaminą B, staram się lepiej i ładniej ubierać do pracy, jeść w niej i pić więcej wody, robić przerwy co jakiś czas.

Dalej jednak jest mi się ciężko zmobilizować do zrobienia czegoś sensownego po pracy Zwłaszcza jeżeli chodzi o pisanie, czy czytanie mój wzrok jest coraz słabszy, nie chcę go już przemęczać, dodatkowo trudno mi się czyta. litery mi skaczą, wodzę nosem po kartce. Masakra.

Mam też problemy z cieszeniem się życiem, trudno mi odpocząć po pracy tzn. teraz przez dzień się jakoś trzymam, ale w nocy potrafię się obudzić ze strasznym kołataniem serca i paniką, że coś źle zrobiłam.

To jest mój największy problem aktualnie - utrzymanie spokoju i nie myślenie po pracy o pracy.

Boję się też, że mogę popadać powoli w pracoholizm. Jak siedzę dłużej w pracy to nie muszę się przejmować wieloma rzeczami, spotykać ze znajomymi, myśleć o życiu osobistym. Z drugiej strony są różne naciski żeby zostawać po godzinach.

Robi się błędne koło, ale choć tyle, że jestem tego świadoma.
Hej Niv!
Mi słońce trochę pomaga jeśli chodzi o samopoczucie. Gorzej wtedy jednak z siedzeniem w pracy. Co za tabletki łykasz? Ja biorę jedynie Plusz Active jak mam spadek formy.

Co do paniki i kołatań serca - rozumiem aż za dobrze. Musisz po prostu pracować nad sobą i znajdywać sobie jakieś zajęcia odwracające uwagę. Dobrym sposobem jest wysiłek fizyczny. Właśnie z tego powodu lecę we wtorek na fitness obowiązkowo. Na sen może jakieś delikatne tabletki ziołowe (na uspokojenie)?

Z pracą nie dajmy się zwariować. Należy się 5 min wolnego po każdej godzinie przed komputerem plus 15 na posiłek (chyba jakoś tak). Ja w każdym razie moje 15 wykorzystuje by w spokoju zjeść.
__________________
"Naucz się czegoś nowego, spróbuj czegoś nowego. Udowodnij sobie, że możesz wszystko."
Brian Tracy

„Jeśli możesz sobie coś wymarzyć, możesz to zrobić”
Walt Disney


Edytowane przez Trinette
Czas edycji: 2014-04-06 o 19:35
Trinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 19:48   #66
Anna_Konda
Always on the run
 
Avatar Anna_Konda
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mieszkanko w LU
Wiadomości: 695
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

A ja pracuje od 8 do 16, dojazd zajmuje mi pol godziny rano a po poludniu ok. 45min. Musze wstawac o 6 bo przed praca jeszcze dziecko odprowadzam do przedszkola a jak wracam to tez z jezykiem na brodzie zeby zdazyc bo przedszkole jest czynne do 17. Prace mam spokojna ale przez to czas leci dosc wolno i mam w ciagu dnia momenty kiedy dopada mnie straszliwa sennosc, az mi sie oczy same zamykaja. Probuje wtedy gdzies wyjsc, pod pretekstem kupienia sobie czegos do jedzenia w pobliskim sklepie - troche ruchu i powietrza pomaga. Za to po poludniu nie mam sily kompletnie na nic. Syn chce gdzies pojsc ze mna, chociazby na plac zabaw a ja doslownie umieram. Czuje sie jak po nieprzespanej nocy, najchetniej schowalabym sie gdzies i przeczekala do rana. Ale trzeba (nieraz ze lzami w oczach) zrobic cos do jedzenia, posprzatac, poprac, pobawic sie. To jest ponad moje sily, jeszcze ostatnio chorowalam i naprawde jestem jeszcze bardziej oslabiona. Wstalam dzis rano jakas wystraszona, krew zaczela mi leciec z nosa. Chcialabym odstawic kawe ale nie da sie... Staram sie sypiac po 7h, jednak wstawanie o tak wczesnej porze chyba nie lezy w mojej naturze bo rano codziennie czuje sie jak po calonocnej balandze. Wystarczy ze wstane godzine - poltorej pozniej w weekend (rzadko sie udaje bo syn to ranny ptaszek) i wtedy czuje sie inaczej nawet gdy poloze sie po polnocy. Ale po zmianie czasu jest beznadziejnie i tak... Doszlam do wniosku, ze dorosle zycie to meczarnia i ciagle zmuszanie sie do czegos.
__________________
Dbam o włosy! Dbam o paznokcie!
Denkuję!
Gotuję!

smartshopping
Anna_Konda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 20:26   #67
Trinette
Zakręcony Chochlik
 
Avatar Trinette
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 905
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Anna może to brak ruchu i witamin?

Dziewczyny a może by tak wspólnie zrobić sobie plan - wszystkie ćwiczymy 30min/1h dziennie i staramy się zdrowiej odżywiać? Może to pomoże. Taka wspólna mobilizacja. Przecież nikt nie będzie się faszerował toną kawy po to by mieć energię (ja np. po niej usypiam, a stosowanie codziennie plusza nie jest wyjściem). Lepiej zacząć od najprostszych rzeczy.
__________________
"Naucz się czegoś nowego, spróbuj czegoś nowego. Udowodnij sobie, że możesz wszystko."
Brian Tracy

„Jeśli możesz sobie coś wymarzyć, możesz to zrobić”
Walt Disney

Trinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 20:58   #68
nati-mo
Rozeznanie
 
Avatar nati-mo
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 519
GG do nati-mo
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Cytat:
Napisane przez Trinette Pokaż wiadomość
Anna może to brak ruchu i witamin?

Dziewczyny a może by tak wspólnie zrobić sobie plan - wszystkie ćwiczymy 30min/1h dziennie i staramy się zdrowiej odżywiać? Może to pomoże. Taka wspólna mobilizacja. Przecież nikt nie będzie się faszerował toną kawy po to by mieć energię (ja np. po niej usypiam, a stosowanie codziennie plusza nie jest wyjściem). Lepiej zacząć od najprostszych rzeczy.
Bardzo dobry pomysł! Zamierzałam zabrać się za jakieś ćwiczenia, ale wiadomo - nie mam siły, ochoty, czasem czasu. Może faktycznie wspólna mobilizacja pomoże
__________________
A. i C.mną rządzą ->

->
nati-mo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-06, 21:11   #69
Trinette
Zakręcony Chochlik
 
Avatar Trinette
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 905
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Cytat:
Napisane przez nati-mo Pokaż wiadomość
Bardzo dobry pomysł! Zamierzałam zabrać się za jakieś ćwiczenia, ale wiadomo - nie mam siły, ochoty, czasem czasu. Może faktycznie wspólna mobilizacja pomoże
To co Nati? Jutro ćwiczymy i wieczorem relacja? Nieważne jakie ćwiczenia, ważne by się za to wziąć! Ja dodatkowo muszę pić więcej wody. To będzie dobry początek
__________________
"Naucz się czegoś nowego, spróbuj czegoś nowego. Udowodnij sobie, że możesz wszystko."
Brian Tracy

„Jeśli możesz sobie coś wymarzyć, możesz to zrobić”
Walt Disney

Trinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-07, 06:17   #70
nati-mo
Rozeznanie
 
Avatar nati-mo
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 519
GG do nati-mo
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Cytat:
Napisane przez Trinette Pokaż wiadomość
To co Nati? Jutro ćwiczymy i wieczorem relacja? Nieważne jakie ćwiczenia, ważne by się za to wziąć! Ja dodatkowo muszę pić więcej wody. To będzie dobry początek
Tak Zaczynamy od dzisiaj
__________________
A. i C.mną rządzą ->

->
nati-mo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-07, 15:59   #71
niv_
Zakorzenienie
 
Avatar niv_
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 832
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Trinette - biorę żelazo, bo mam ciągle problemy z nawracającą anemią.

Chętnie się przyłączę do zdrowego odżywiania, czuję potrzebę zmian w tej dziedzinie.

Anna_Konda - współczuję, ja sobie nie wyobrażam zajmowania się dzieckiem, gotowania itd. dzień w dzień po pracy. Przynajmniej teraz...mąż Ci jakoś pomaga ?
__________________
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
Mark Twain
niv_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-08, 07:29   #72
Anna_Konda
Always on the run
 
Avatar Anna_Konda
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mieszkanko w LU
Wiadomości: 695
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Nie pomaga, widujemy się sporadycznie Gotuje co drugi lub trzeci dzień bo syn ma obiady w przedszkolu a ja mogę w ostateczności zjeść torebkę kaszy gryczanej, tak jak wczoraj

Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dbam o włosy! Dbam o paznokcie!
Denkuję!
Gotuję!

smartshopping
Anna_Konda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-08, 21:47   #73
Takajakaya
Wtajemniczenie
 
Avatar Takajakaya
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 881
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Witajcie

Można dołączyć? Mam ten sam ból. Co najciekawsze w pracy mimo że jestem padnięta sprawiam wrażenie tryskającej energią...a w domu jestem niczym flak. Też nie lubię rannego wstawania ale niestety trzeba.
__________________

Takajakaya jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-08, 21:54   #74
Trinette
Zakręcony Chochlik
 
Avatar Trinette
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 905
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Cytat:
Napisane przez nati-mo Pokaż wiadomość
Tak Zaczynamy od dzisiaj
Ja ćwiczyłam bardzo mało przez ostatnie dwa dni, bo może w sumie z 30minut. Późno wracałam i strasznie plecy dały mi w kość.
Cytat:
Napisane przez niv_ Pokaż wiadomość
Trinette - biorę żelazo, bo mam ciągle problemy z nawracającą anemią.

Chętnie się przyłączę do zdrowego odżywiania, czuję potrzebę zmian w tej dziedzinie.
Hmm... ja mam badania do zrobienia. Akurat dziś mi lekarka wypisała. Wpierw zobaczę czy czegoś brakuje i ewenualnie wtedy zacznę brać.

To pochwal się co zdrowego jadłaś? Ja w pracy piję wodę, w domu Kubusia. Choć niestety po harówie skusiłam się na pyszne ciastko

Cytat:
Napisane przez Anna_Konda Pokaż wiadomość
Nie pomaga, widujemy się sporadycznie Gotuje co drugi lub trzeci dzień bo syn ma obiady w przedszkolu a ja mogę w ostateczności zjeść torebkę kaszy gryczanej, tak jak wczoraj

Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
Anna musisz też o siebie dbać. Tak samo zmusić tego gamonia, by zajmował się dzieckiem i Ci pomagał. Nie może być tak, że dziecko ma jedzenie a Ty siebie pomijasz.

Ja np. praktycznie w ogóle nie jadam w domu i dlatego też lodówka jest prawie pusta. Jedynie kupuję coś dla męża. Jak robiłam normalne zakupy to większość jedzenia się marnowała.
Także mój codzienny posiłek to kupna kanapka i sałatka, czasem normalny obiad.
__________________
"Naucz się czegoś nowego, spróbuj czegoś nowego. Udowodnij sobie, że możesz wszystko."
Brian Tracy

„Jeśli możesz sobie coś wymarzyć, możesz to zrobić”
Walt Disney

Trinette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-04-09, 07:28   #75
Anna_Konda
Always on the run
 
Avatar Anna_Konda
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mieszkanko w LU
Wiadomości: 695
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Niestety to nie jest takie proste a z tym jedzeniem to tak naprawdę nawet mi się nie chce ani gotować ani jeść o 19

Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Dbam o włosy! Dbam o paznokcie!
Denkuję!
Gotuję!

smartshopping
Anna_Konda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-07, 12:28   #76
jo_ann123
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 8
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Może warto pomyśleć nad zmianą posady? Nie wszyscy ludzie nadają się do codziennej pracy w trybie 5 dni w tygodniu po 8h dziennie. Moja dobra znajoma np. pokazała mi ogłoszenie: https://pl.kruk.eu/kariera/oferta-pracy?id=106 i bardzo poważnie zastanawiam się nad aplikacją, zwłaszcza że najważniejszym czynnikiem jest doświadczenie w obsłudze klienta a takowe posiadam. Zarobki i pakiety socjalne wyglądają na bardzo uczciwe, no ale przede wszystkim przekonuje mnie ten elastyczny czas pracy. Może warto sprobować?
jo_ann123 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-08, 13:41   #77
damkavv
Przyczajenie
 
Avatar damkavv
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 13
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Z tą pracą niestety tak jest... Za długo w niej siedzimy :P

Ja jeszcze nie mam tak jak piszesz, wracam po pracy, gotuję obiad i mam siłę żeby jeszcze coś porobić, ale mój problem to to, że nie zawsze mi się chce :P Ale bardzo nie narzekam, czasami się do kina wyjdzie, a w piątki to już w ogóle zyskuje jakąś nową energię
damkavv jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-08, 17:07   #78
haru_haru
Rozeznanie
 
Avatar haru_haru
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 956
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

O, wątek dla mnie! Też przychodzę po pracy, jem obiad i nie mam na nic siły, nawet jeśli mam chęci. Może to wina tego, że jestem osobą bardziej aktywną po południu i do godziny 10 rano funkcjonuję jak zombie. W weekendy jeżeli mam wolne to potrafię naprawdę sporo zdziałać (wycieczki, spacery, duże zakupy, sport itd.) ale w tygodniu nie mam totalnie na nic siły, jak się widzę ze znajomymi to niemal przysypiam.
haru_haru jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-10-08, 19:46   #79
andra
Rozeznanie
 
Avatar andra
 
Zarejestrowany: 2004-08
Lokalizacja: A kto to wie
Wiadomości: 658
GG do andra
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Odświerzam. I jak się macie dzisiaj po tak długim czasie?

Niestety ten temat mnie również dotyczy...
andra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 06:42   #80
9b3c663057ffbc82ae9019b87931eb18768d1240
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 835
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Odswieżam

Brak mi sił do funkcjonowania po pracy. Wstaje wcześnie przed 6,kładę się wcześnie. Praca od 8 do 16. W domu jestem bliżej 17 i moim głównym celem jest zjeść i zrobić drzemkę. Budzę się bliżej 20-myje włosy, robię jedzenie do pracy, przygotowuje ogolnie na drugi dzień. Mąż ma mnie dość. Moje koleżanki z pracy mają dzieci i w ciągu tygodnia mają na wszystko czas-chodzą do kina, na siłownię, gotują, pomagają dzieciom w lekcjach.

Ja codziennie powtarzam sobie, że jak wrócę to poćwiczę a kończy się na tym samym-obied, drzemka. Żyję pracą i spaniem. Nieraz nie mam sił nawet pójść do sklepu.

Wstaje "w nocy" i wracam "w nocy". W pracy nie mam nawet okna,żeby przewietrzyć (pomieszczenie bez okien).



Wszystko zostawiam na weekend-czytanie, sprzątanie, ciekawe obiady (na tygodniu to aby szybciej), kino, wyjścia ze znajomymi...

Nie wiem jak długo tak pociągnę... sama na siebie jestem zła, bo chciałbym więcej ale sił mi brak.



I tak jak autorka wątku -zastanawiam się jak dam radę kiedyś mieć dzieci...
9b3c663057ffbc82ae9019b87931eb18768d1240 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 08:35   #81
ViLLeMkA
Zakorzenienie
 
Avatar ViLLeMkA
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 545
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

[1=9b3c663057ffbc82ae9019b 87931eb18768d1240;7863028 1]Odswieżam

Brak mi sił do funkcjonowania po pracy. Wstaje wcześnie przed 6,kładę się wcześnie. Praca od 8 do 16. W domu jestem bliżej 17 i moim głównym celem jest zjeść i zrobić drzemkę. Budzę się bliżej 20-myje włosy, robię jedzenie do pracy, przygotowuje ogolnie na drugi dzień. Mąż ma mnie dość. Moje koleżanki z pracy mają dzieci i w ciągu tygodnia mają na wszystko czas-chodzą do kina, na siłownię, gotują, pomagają dzieciom w lekcjach.

Ja codziennie powtarzam sobie, że jak wrócę to poćwiczę a kończy się na tym samym-obied, drzemka. Żyję pracą i spaniem. Nieraz nie mam sił nawet pójść do sklepu.

Wstaje "w nocy" i wracam "w nocy". W pracy nie mam nawet okna,żeby przewietrzyć (pomieszczenie bez okien).



Wszystko zostawiam na weekend-czytanie, sprzątanie, ciekawe obiady (na tygodniu to aby szybciej), kino, wyjścia ze znajomymi...

Nie wiem jak długo tak pociągnę... sama na siebie jestem zła, bo chciałbym więcej ale sił mi brak.



I tak jak autorka wątku -zastanawiam się jak dam radę kiedyś mieć dzieci...[/QUOTE]Robiłaś pełen zestaw badań? Wiadomo, że każdy czasem jest zmęczony, ale taki kompletny brak energii dzień w dzień to może być efekt niedoborów, problemów z hormonami.

A co do ruchu - myślę, że warto się czasem zmusić, bo sport najczęściej dodaje energii życiowej.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
nazywaj mnie Vill

ViLLeMkA jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 08:52   #82
9b3c663057ffbc82ae9019b87931eb18768d1240
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 835
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Tak, nawet niedawno, bo miałam inne problemy zdrowotne i zrobiłam sobie zwykle badania. Prócz podwyższonego cukru (nie cukrzyca) wszystko było ok. Ja to mam w sumie odkąd pamiętam, na studia na rano tez potrafiłam zaspać (tez musiałam wstać przed 6). Próbowałam sobie nie wmawiać życia "sowy" ale chyba nie widzę innego wyjścia, nie potrafię tak wcześnie wstawać.

Jak przytrzymuje senność (jak nie robie drzemki) to o 20 juz juz do mnie nie dociera.

W poprzedniej pracy/stażu miałam na 8.30 i blisko domu-pamiętam do tej pory ile miałam siły po pracy-trening, książka. Ale chyba dlatego ze mogłam wstać po 7

Nie chce sobie wmawiać, ze jestem sową, ale na prawdę dla mnie 5 coś/przed 6 to środek nocy. W pracy przez godzinę-półtorej nic do mnie nie dociera.
9b3c663057ffbc82ae9019b87931eb18768d1240 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 09:08   #83
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 8 742
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

[1=9b3c663057ffbc82ae9019b 87931eb18768d1240;7863028 1]Odswieżam

Brak mi sił do funkcjonowania po pracy. Wstaje wcześnie przed 6,kładę się wcześnie. Praca od 8 do 16. W domu jestem bliżej 17 i moim głównym celem jest zjeść i zrobić drzemkę. Budzę się bliżej 20-myje włosy, robię jedzenie do pracy, przygotowuje ogolnie na drugi dzień. Mąż ma mnie dość. Moje koleżanki z pracy mają dzieci i w ciągu tygodnia mają na wszystko czas-chodzą do kina, na siłownię, gotują, pomagają dzieciom w lekcjach.

Ja codziennie powtarzam sobie, że jak wrócę to poćwiczę a kończy się na tym samym-obied, drzemka. Żyję pracą i spaniem. Nieraz nie mam sił nawet pójść do sklepu.

Wstaje "w nocy" i wracam "w nocy". W pracy nie mam nawet okna,żeby przewietrzyć (pomieszczenie bez okien).



Wszystko zostawiam na weekend-czytanie, sprzątanie, ciekawe obiady (na tygodniu to aby szybciej), kino, wyjścia ze znajomymi...

Nie wiem jak długo tak pociągnę... sama na siebie jestem zła, bo chciałbym więcej ale sił mi brak.



I tak jak autorka wątku -zastanawiam się jak dam radę kiedyś mieć dzieci...[/QUOTE]

Masz tak cały rok czy tylko teraz?
Z biegiem lat nauczyłam się swojego organizmu i tego jak funkcjonuje. Wiem już, że od października do grudnia jest ciężko. Mała ilość światła i zimno źle na mnie wpływają. Jestem zmęczona, często boli mnie głowa, w pracy jestem śpiąca lub poirytowana. Odpuszczam sobie wiele spraw. Drzemka po pracy jest zdrowa. Jeśli jestem zmęczona to śpię 30-40 min. Biorę wit. D i inne suplementy. Staram się zdrowo odżywiać, pije soki. Kilka razy w tygodniu po pracy wychodzimy z mężem na marszobiegi, w weekendy na długi spacer po lesie. W tygodniu robię tyle ile mogę: zakupy i obiad. Porządki, pranie, wyjścia i spotkania zostawiam sobie na weekend.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością". A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 09:31   #84
ViLLeMkA
Zakorzenienie
 
Avatar ViLLeMkA
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 9 545
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

[1=9b3c663057ffbc82ae9019b 87931eb18768d1240;7863321 6]Tak, nawet niedawno, bo miałam inne problemy zdrowotne i zrobiłam sobie zwykle badania. Prócz podwyższonego cukru (nie cukrzyca) wszystko było ok. Ja to mam w sumie odkąd pamiętam, na studia na rano tez potrafiłam zaspać (tez musiałam wstać przed 6). Próbowałam sobie nie wmawiać życia "sowy" ale chyba nie widzę innego wyjścia, nie potrafię tak wcześnie wstawać.

Jak przytrzymuje senność (jak nie robie drzemki) to o 20 juz juz do mnie nie dociera.

W poprzedniej pracy/stażu miałam na 8.30 i blisko domu-pamiętam do tej pory ile miałam siły po pracy-trening, książka. Ale chyba dlatego ze mogłam wstać po 7

Nie chce sobie wmawiać, ze jestem sową, ale na prawdę dla mnie 5 coś/przed 6 to środek nocy. W pracy przez godzinę-półtorej nic do mnie nie dociera.[/QUOTE]Zażywasz Wit. D? Może choć trochę pomoże

Jak długo tak wstajesz o 6?

Ja zawsze byłam sową i bez pracy pewnie chodziłabym spać o 2 w nocy. A teraz wstaję o 6, zasypiam ok. 23 - od 4 lat. Na początku było bardzo ciężko, a teraz już się przyzwyczaiłam (padam zwykle w piatek i w weekend muszę spać po 10h).

Więc może Twój organizm potrzebuje dużo czasu żeby przywyknąć?
Ile godzin śpisz na dobę?

Jedyne co mogę polecić to: pić dużo wody, jeść witaminę D i sporo warzyw i owoców. I oczywiście ruch - nie chce się ale potem organizm ma więcej energii.
No i najlepiej ruch od razu po pracy, bo powrót do domu od razu Twój organizm pewnie kojarzy z drzemką, więc wyjść ponownie będzie Ci znacznie ciężej.

No i dodatkowo - w zimie to normalne , że się ma mniej energii, bo nasz organizm dostosowuje się do światła słonecznego. Więc na Twoim miejscu wyeliminowałabym te drzemki, ale tak poza tym - masz czasem prawo być zmęczona i odpocząć. Nie jesteś przecież nadczłowiekiem

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
nazywaj mnie Vill

ViLLeMkA jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 09:51   #85
201803090921
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 539
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

[1=9b3c663057ffbc82ae9019b 87931eb18768d1240;7863321 6]Tak, nawet niedawno, bo miałam inne problemy zdrowotne i zrobiłam sobie zwykle badania. Prócz podwyższonego cukru (nie cukrzyca) wszystko było ok. Ja to mam w sumie odkąd pamiętam, na studia na rano tez potrafiłam zaspać (tez musiałam wstać przed 6). Próbowałam sobie nie wmawiać życia "sowy" ale chyba nie widzę innego wyjścia, nie potrafię tak wcześnie wstawać.

Jak przytrzymuje senność (jak nie robie drzemki) to o 20 juz juz do mnie nie dociera.

W poprzedniej pracy/stażu miałam na 8.30 i blisko domu-pamiętam do tej pory ile miałam siły po pracy-trening, książka. Ale chyba dlatego ze mogłam wstać po 7

Nie chce sobie wmawiać, ze jestem sową, ale na prawdę dla mnie 5 coś/przed 6 to środek nocy. W pracy przez godzinę-półtorej nic do mnie nie dociera.[/QUOTE]

Mam tak samo, przez kilka lat musiałam wstawać bliżej 6 i za każdym razem cierpiałam tak samo, a po powrocie musiałam się zdrzemnąć. Po zmianie pracy chadzam na 9, wstaję parę minut po 8 i jest pięknie - praktycznie od początku dnia do północy mam energię, mogę zrobić coś w domu, poćwiczyć, gdzieś wyjść i nie padam na pysk.
201803090921 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 10:26   #86
ythas
grumpythas
 
Avatar ythas
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 727
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Mam podobny problem. Żyję od weekendu do weekendu i czuję, że mam dość

Zawsze byłam typem sowy, która energię miała 13:00 - 03:00. Wstawanie do szkół to była katorga, miałam mnóstwo problemów przez opuszczanie pierwszych lekcji i spóźnienia. Rezygnowałam przez to ze studiów

Z pierwszą poważną pracą jakoś się nauczyłam się to ogarniać i do tej pory jakoś daję radę, pracuję 8-16, pn-pt.
Wstaję o 6:00 żeby o 7:00 ruszyć autobusem i na 8:00 być w pracy. Jakoś do 12:00 czuję zazwyczaj ciśnienie w głowie i nie chce mi się nic, najchętniej zwinęłabym się pod koc i pospała żeby chociaż rozluźnić to ciśnienie.
Pracy nie mam wymagającej ani stresującej, ale bardzo "zasiedziałą", 8h przy komputerze i jakoś nie ma zazwyczaj powodu żeby od niego odchodzić. Jest też dość monotonna, pogadać za bardzo też nie mam z kim. Także w zasadzie od wejścia liczę godziny do 16.
W domu jestem ok. 17:00, czasem po i jest różnie. Czuję, że muszę się choć chwilę zdrzemnąć, jednak najczęściej zmuszam się żeby coś porobić, bo boli mnie sama myśl o zmarnowaniu tych kilku godzin dla "siebie", które mi pozostają. Zrobię jedzenie na następny dzień, wyjdę z psem, ogarnę coś w mieszkaniu, jakieś zakupy... Zostają 2h na jakiś film czy zwykły relaks. Poza tym czuję, że cały tydzień jestem jakaś... otępiała, jakby mój mózg się po prostu wyłączał, pracował na minimalnych obrotach potrzebnych do "wegetacji". Kładę się 22-23, także codziennie śpię ok 7-8h.

Wszystkie ciekawe i przyjemne rzeczy, które chcę załatwić, zostawiam na weekend, bo wtedy przynajmniej wstaję z energią i coś mi się chce. Mam dobry humor, pomysły na ciekawe spędzenie dnia, albo czasem po prostu siedzę w domu i jestem zadowolona. Potem poniedziałek i znowu liczenie dni, które zostają do weekendu, podczas którego mogę po prostu ŻYĆ. Tak to widzę

Miałam długi czas nadzieję, że to wina tarczycy, jednak zrobiłam badania i wydają się być ok. Miałam nadzieję, że wystarczyć będzie wyregulować hormony i będzie lepiej, ale niestety
Nawet nie mogę to zbyt zwalić na pracę, bo jak wspomniałam, nie jest wymagająca, jedyną jej wadą jest to, że jest monotonna i 8h na dupie przy kompie. Choć może to faktycznie sprawia, że mój mózg po prostu nie ma motywacji, żeby "ruszyć".

Jakiś czas temu znalazłam ciekawą teorię o tym, że każdy faktycznie ma swój zegar biologiczny, uogólniając właśnie są takie słowiki i sowy. A świat jest przystosowany do słowików. Sowy mogą się dopasować do tego stylu życia, jednak nigdy nie będzie to dla nich naturalny tryb życia i nigdy nie będą tak produktywne i pełne energii jak wtedy, gdy żyłyby wg. swojego zegara biologicznego

Edytowane przez ythas
Czas edycji: 2017-11-08 o 13:53
ythas jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 10:57   #87
9b3c663057ffbc82ae9019b87931eb18768d1240
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-04
Wiadomości: 835
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

Kusum - śpię ok 7 h najczęściej od 22.30-23 do 5.40- 5.50, mimo wszystko budzę się wykończona.

Mam niestety tak cały rok...



Villemka- wstaje tak od kilku miesięcy, a przeraża mnie to, że piszesz o latach przyzwyczajenia. Chyba bym zwariowała :-(

W weekend kładę się o tej samej porze co na tygodniu, a organizm sam wstaje o 7 i jestem mega wypoczęta i mam siłę na cały dzień.
9b3c663057ffbc82ae9019b87931eb18768d1240 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 12:13   #88
yemiola
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 61
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

a nie dasz rady wstawac chociaz o tej 6:30? wszystko co mozna zrobic wieczorem zrób wieczorem a rano tylko wstan ogarnij sie i do pracy. Jesli mozesz to i sniadanie zjedz w pracy
yemiola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 13:47   #89
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 8 742
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

[1=9b3c663057ffbc82ae9019b 87931eb18768d1240;7863710 1]Kusum - śpię ok 7 h najczęściej od 22.30-23 do 5.40- 5.50, mimo wszystko budzę się wykończona.

Mam niestety tak cały rok...



Villemka- wstaje tak od kilku miesięcy, a przeraża mnie to, że piszesz o latach przyzwyczajenia. Chyba bym zwariowała :-(

W weekend kładę się o tej samej porze co na tygodniu, a organizm sam wstaje o 7 i jestem mega wypoczęta i mam siłę na cały dzień.[/QUOTE]

To brzmi jakbyś miała problem z praca? Jest stresująca? Czy aż tak nudna, ze nie chce Ci się tam iść? Rozważałaś zmianę?
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością". A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-11-08, 14:39   #90
NattiTt
Wtajemniczenie
 
Avatar NattiTt
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 2 330
Dot.: Przychodzę z pracy i nie mam na nic siły. Ktoś jeszcze?

A dlaczego musisz wstawać tak wcześnie - 5:30?
Ciężko jest całe życie ze sobą walczyć.
Jeśli wiesz, że wstając między 7-8 żyjesz, a cokolwiek wcześniej cię męczy tak, że nie potrafisz żyć, to trzeba do tego dostosować swoje życie... Znaleźć pracę która zaczyna się później, mieszkać blisko pracy, rano ubierać ubrania przygotowane wcześniej i zjadać śniadanie przygotowane wcześniej... jak to dobrze opracujesz to 35 minut rano powinno wystarczyć, by bez biegania wziąć szybciutki prysznic, szybciutko się ubrać, spokojnie zjeść coś jak mówiłam wcześniej przygotowanego, zrobić 5-minutowy makijaż i wyjść.
A zapewne wszystko lepiej i szybciej zrobisz jak wstaniesz wyspana o tej 7 niż wszystko powoli i jak zombie o 5.40
__________________
Nie istnieje nic poza tym, co czujesz

-7kg
NattiTt jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Forum Plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-08-19 10:14:32


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:47.