Mamusie kwietniowo - majowe:))) - Strona 61 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Dziecko - Mama z klasą > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych mam i tatusiów - przed porodem, planujemy dziecko , czekamy na dziecko, będę mamą, chcę być mamą

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2007-04-04, 11:07   #1801
yendza
Raczkowanie
 
Avatar yendza
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 257
GG do yendza
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Ja jestem przeciwna cesarkom na życzenie. Sama się urodziłam przez cięcie i dostałyśmy z mamą takiej sepsy, że to cud, że przeżyłyśmy - może stąd uraz do cesarek. To zawsze jest operacja. Co innego ze wskazań medycznych - jak mus, to mus. Ale na życzenie? Dziękuję bardzo. Zresztą opinie o tym, że to jest lepsze dla dziecka są podzielone.
__________________
pozdrawiam ciepło,
Y. alias mama Emilki

http://yendza.blog.pl/

Emilka

a l b u m
yendza jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 11:12   #1802
pelsonik
Raczkowanie
 
Avatar pelsonik
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 356
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Z tego co wiem, to dla dziecka zdecydowanie lepszy jest naturalny poród. Poprzez ten wysiłek pozbywa się wód płodowych z układu oddechowego i rózne takie. Cesarka jakby nie patrzeć jest operacją i powinno się ją robić tylko jeśli są ku temu wskazania medyczne. Po drugie po normalnym porodzie po kilku dniach (po tygodniu) już się jest zupełnie sprawnym, po cesarce jak po operacji...nie tak szybko wrócic do pełni sił.
Ja uważam to za totalną głupotę - cesarka na żądanie.


Bebe, mnie Amelia też kopie (ale tam nie ma nóg, to nie wiem co robi...) w pęcherz i nie jest to wcale przyjemne. Jak rusza nóżkami to czuję jakby mi miał brzuch się rozpruć. Czekam na te ruchy i jak ich nie ma to się niepokoję, ale do przyjemnych odczuć to nie nalezy
pelsonik jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 11:15   #1803
baska201
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 081
GG do baska201
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Podobnie jak Yendza nie popieram cesarek na zyczenie.. sama mialam na poczatku ciazy "szanse" 50 na 50 na cesarke ale na szczescie moge sama urodzic.. nie wyobrazam sobie fundowac czegos takiego na wlasne zyczenie.. ok nie boli jak porod naturalny ale potem, nie dosc, ze dluzej dochodzisz do siebie, bo to ciecie jednak boli na brzuchu, wychodzisz pozniej ze szpitala, jestes zalerzn od kogos, bo jednak nie da rady zeby np.wykapac samej maluszka jak ledwo sie schylasz.. a zreszta.. ja jestem przeciwna tym na zyczenie i dziwie sie kobieta, ktore same decyduja sie na to..
baska201 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 11:49   #1804
bebe97
Wtajemniczenie
 
Avatar bebe97
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 192
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

A ja w pracy mam dwie bliskie koleżanki, które były zdecydowane zapłacić za cesarkę. Pierwsza 5 lat temu była umówiona z lekarzem na konkretny dzień, a zaczęła rodzić dwa dni wcześniej, poszło jej migiem, jak dzwoniła do swojego gina ze szpitala to nie zdążył przyjechać, a ona już urodziła... naturalnie Druga rodziła w lipcu ub. roku, w dniu kiedy miała iść do swojego gina na wizytę i umówić sie na cesarkę, urodziła, również naturalnie Ta pierwsza, chociaż tak szybko jej poszło nadal twierdzi, że poród to koszmar, druga mówi, że z drugim dzieckiem już nie upierałaby się przy cesarce.
Natomiast znajome które miały cięcie cesarskie z konieczności, wcale sobie tego nie chwalą... z tym, że jedna "rodziła" przez kilkanaście godzin zanim lekarze zdecydowali sie ją pociąć

Według mnie poród naturalny jest najlepszy i dla matki i dla dziecka, ale też nie ganię kobiet które chcą być cięte, to już ich wybór. Teraz przynajmniej blizna po cieciu cesarskim jest malutka, moja mama ma po mnie pamiątkę w postaci wielkiej krechy biegnącej od samego pępka... okropność, w wieku 29 lat musiała się pożegnać z biodrówkami i bikini dwuczęściowymi... myślę, że gdyby tak miało to wyglądać dzisiaj, to byłoby o wiele mniej cesarek na życzenie
bebe97 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 11:50   #1805
mimi764
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 414
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Rowniez jestem za porodem silami natury, chyba ze sa wskazania do cesarki.
Bol w pachwinach to moja "specjalnosc":rolleye s: ja juz nie wiem jak to jest go nie czuc. Polozna ciagle mi powtarza ze to dlatego ze sie wiazadla rozciagaja.
Syn kopie zazwyczaj tak w okolicach pod biustem, na srodku oraz w okolicach dolnych partii po stronie sledziony (przeciwna do pecherza).

Dziewczyny robicie cos specjalnego na Wielkanoc? Ja daje sobie spokoj w wielkim gotowaniem bo nie dam rady stac tak dlugo w kuchni no i nie bardzo mi sie chce. W niedziele idziemy do tesciow na pozne sniadanie z lunchem, pozniej do mojej kolezanki na urodzinki. A w poniedzialek z wizyta do niemowlaczka i jego mamy na chwilke. Wiec chyba pojade do polskiego sklepu po ciasta i biala kielbase, zurek z karonu czy cos i nic wiecej nie robie, no moze salatke?

Edytowane przez mimi764
Czas edycji: 2007-04-05 o 12:02 Powód: saladka
mimi764 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 12:24   #1806
ewa make-up
Raczkowanie
 
Avatar ewa make-up
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: wrocław
Wiadomości: 350
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Jest jeszcze jeden minus cesarek,choć zdaża się to podobno rzadko.Kobieta
chodzi w ciąży przez 9 mies. a potem ciach trzy minuty i po brzuchu,może nastąpić psychiczne odrzucenie dziecka, koleżanka miała też coś takiego jak "niespełnienie się do końca,że nie dokońca jest matką itp".Ja bym się decydowała oczywiście jeśli byłyby zalecenia lekarskie i tylko wtedy.Zartuje mojemu facetowi,że dobrze że nie ide na cesarkę to tą kasę co miałabym na nnią stracić wezmę i zrobię sobie plastykę ściany brzucha i wytne w cholerę te rozstępy,bo one mnie załamują!!!!!!!!!!!!!!!
__________________
ewa
ewa make-up jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 13:09   #1807
Asika
Zadomowienie
 
Avatar Asika
 
Zarejestrowany: 2002-09
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 1 104
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Utwierdziłyście mnie w przekonaniu że mam rację Dla mnie jeszcze jest tak jak napisała Ewa - Cesarka to pójcie na łatwiznę i potem - wierzę w to, że mogą być problemy psychologiczne.
A co do kleszczy, próżnociągów, to położna mówiła, że zdarza się to obecnie bardzo rzadko. Pępowina na szyi to też podobno nie jest problem i bardzo dużo dzieci rodzi się z takim naszyjnikiem. A nam pozostaje chyba tylko wierzyć w to co powiedziała ta polożna
Asika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 13:13   #1808
bebe97
Wtajemniczenie
 
Avatar bebe97
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 192
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Mimi, ja zupełnie sobie odpuszczam, nie szykuje kompletnie nic, no, może z wyjątkiem serniczka. My w niedzielę do jednych rodziców, w poniedziałek do drugich, pewnie jeszcze nam napakują do domu, więc raczej nie ma sensu nie wysilać.
Teraz naprawdę odpoczywam na maksa, oprócz poprasowania firanek nie tknęłam paluszkiem w przygotowaniach do świąt

Dzisiaj tv, komp, książka, drzemka, kąpiel, fryz, manikiur... strasznie sie wysiliłam, hehe ale muszę jakoś wyglądać, bo za godzinę jadę na macanko

a odnośnie rodzenia dodam, że gdzieś przeczytałam, że naturalny poród też może popsuć relacje matka- dziecko, że niby za trudny i problematyczny poród matka wini dziecko czy tez przenosi na nie swoje negatywne emocje... być może wystąpiły takie przypadki, choć jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, bym miała mieć pretensje do maleństwa za to, że rodzę w bólach...
bebe97 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 13:58   #1809
Asika
Zadomowienie
 
Avatar Asika
 
Zarejestrowany: 2002-09
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 1 104
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Ja chyba zrobię mazurka i jaja faszerowane. I to by było na tyle. Na śniadanie do rodziców jednych na obiad do drugich, wałówkępewnikiem też dostaniemy.

Dziewczyny, myślicie, że nasze polskie śledzie z cebulą należy zaliczyć do potraw zakazanych jakimi sąsurowe ryby? Bo kolejne święta będę tylko przełykaćślinkę a inni się będą opychać śledzikiem. Jecie śledzie w ciąży?
Asika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 14:15   #1810
gosik79
Zakorzenienie
 
Avatar gosik79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 4 013
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Moje wypisy ze szpitala niestety są tak ogólnikowe, że niczego się na ich podstawie nie dowiem, dlatego odpuściłam sobie ginekologa. Poza tym wolę rodzić naturalnie, lepiej dla dziecka no i pobudza się laktacja. Jeżeli zajdzie konieczność cesarki to i tak przecież mi ją zrobią.

Dochodzenie do siebie po cesarce (byłam cięta dokładnie w tym miejscu w którym tnie się przy cesarce i miałam tez rozcinaną macicę) wcale nie jest takie fajne. Jak się przebudziłam z narkozy wyłam z bólu, łzy leciały mi SAME przez pond 10 godzin mimo tego, że jestem naprawdę odporna i byłam na morfinie. Wstałam dopiero po 5 dniach a i tak mniej więcej przez 2 tygodnie po cięciu będziecie w stanie dojść tylko do łazienki i przejść się po mieszkaniu. To, że po tego typu operacji dostaje się zwolnienie na miesiąc chyba coś znaczy.
Babki, które leżały ze mną na sali po identycznych operacjach miały się zdecydowanie gorzej ode mnie, jedna miała 35 lat druga była po 40tce.

Co do śledzi to ich nie jem bo w ciąży mi nie smakują.

Edit o świętach: Ja nie robię nic specjalnego, nie mam zamiaru się wygłupiać z gotowaniem cudów dla 2 osób na 2 dni, tym bardziej, że w każdej chwili mogę wylądować na porodówce. Piekę tylko falę dunaju bo na pewno będę chciała zjeść pyszne ciasto domowej roboty oraz zrobię sałatkę z awokado plus grzanki na "odświętną" kolację.

Edytowane przez gosik79
Czas edycji: 2007-04-04 o 15:00
gosik79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 14:55   #1811
buena
Wtajemniczenie
 
Avatar buena
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 2 708
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Też nie jestem zwolenniczką cesarek na życzenie. Ale potrafię zrozumieć kobiety, które panicznie boja się bólu i dlatego decyduja się na cesarkę. Ja mimo, że jestem dosyć odporna na ból, to i tak boję się porodu, więc się im nie dziwię.
Nie podoba mi się, że w szpitalach nieraz bywa tak, że kobiety które nie moga urodzić naturalnie są męczona przez bardzo długi czas nim zrobia cesarkę. Szkoda im pieniędzy, czy jak? Nasłuchałam się juz takich opowieści i denerwuje mnie takie podejście lekarzy.
Ja na świeta robię sałatkę, jajka, jakieś mięsko. Chcę porobić mięska więcej i zamrozić, będzie potem na obiady, oczywiście nie dla mnie.
W piątek idę do gina, ciekawe czy u mnie cosik się już dzieje.
buena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 17:05   #1812
bebe97
Wtajemniczenie
 
Avatar bebe97
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 192
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Asiko, a dlaczegóż to miałabyś nie jeść śledzi w ciąży? Przecież to jest że tak powiem swego rodzaju wyznacznik ciąży - zachcianki na śledzie ja je pożeram często i w różnych postaciach a w I trymestrze były podstawowym składnikiem mojej diety- cóż, dziecku się chciało

Po wizycie u gina jestem spokojna. Zero rozwarcia, ja zdrowa, co prawda wyniki badania białka całkowitego nie są powalające, ale jak na końcówkę ciąży da sie przeżyć, wód jest wystarczająco.
W terminie porodu mam sie stawić na dyżur w szpitalu do gina mojego i jeśli cosik sie będzie zaczynało, to urodzimy dzidziusia
A do tego czasu mam liczyć ruchy maleństwa i odpoczywać z nóżkami wywindowanymi w górę, co będę czynić z przyjemnością
bebe97 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 17:09   #1813
mimi764
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 414
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Oooo ja bardzo lubie awokado, Gosik mozesz podac przepis na ta salatke? Bede bardzo wdzieczna.

Odnosnie sledzi: tutaj jada sie je zupelnie surowe, tylko z cebulka. Nie moczy sie ich w niczym, sa pyszne! Ale musza byc swieze, wiadomo. Ja jadlam pare razy, troche sie balam. Nic mi po nich nie dolegalo na szczescie.
mimi764 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 18:52   #1814
gosik79
Zakorzenienie
 
Avatar gosik79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 4 013
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Ależ proszę Mimi. Składniki: awokado (dla niewtajemniczonych, które będa być może też chciały zrobić tę sałatkę - dojrzałe awokado ma być ciemnozielone i miękkie, tak żeby palec lekko się zagłębił w owocu przy naciskaniu), tuńczyk lub łosoś, ulubiona sałata lub opakowanie sałat różnego typu, zielony ogórek, jajko na twardo, trochę posiekanego szczypiorku. Na sos: jogurt i majonez w proporcji 1:1 (dla lubiących niskotłuszczowe produkty) lub gotowy sos jogurtowy (wg mnie najlepszy robi Develey).
Kroimy warzywa, rybę, rozkładamy to na porwanej sałacie, skrapiamy sosem i pożeramy z grzanką z masłem czosnkowym lub ziołowym.
gosik79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 21:41   #1815
wmagda
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 95
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

ja raczej nic nie zrobię na święta - no, chyba że najdzie mnie ochota na gotowanie czy pieczenie. święta u rodziców jednych i drugich, chyba mi wybaczą brak chęci do stania w kuchni
u mnie coś się ruszyło. w zeszły poniedziałek obniżyła się macica, w piątek wyleciała część czopa, a dziś ciąg dalszy czopa zabarwiony lekko krwią. na skurcze zwracam uwagę, torba spakowana, choć zapewne nie raz ją przepakuję
niby wiadomo, że ta chwila musi kiedyś nastąpić, ale widok tego czopa spowodował, że poczułam się jeszcze nie gotowa! ech, to wszystko strach przed nieznanym... termin dopiero na 29 kwietnia, ale możliwe, że Was, dziewczynki wyprzedzę. niecelowo zdaje mi się, że po świętach będę rodzić
wmagda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-04, 22:07   #1816
Asika
Zadomowienie
 
Avatar Asika
 
Zarejestrowany: 2002-09
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 1 104
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Bebe, uwielbiam śledzie. W ciąży czy nie. Tylko że to niby surowa ryba jest, a jak wiadomo surowych ryb lepiej w ciąży nie jeść. Więc mam obiekcje

Ja też po wizycie u ginia. Mała podobno głową w dół leży aczkolwiek nie do końca jestem przekonana co do tego. Poza tym zapisałam się na USG na koniec 35 tygodnia i mam zrobić badanie potrzebne do porodu - antygen HBS. Następną wizytę mam na 9 maja. Eh, pomyślałam, że następnym razem jak będę w przychodni, zostaną mi tylko 3 tygodnie do terminu. A Wy już w większości będziecie dawno po. Ale ten czas leci...
Asika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 08:05   #1817
gosik79
Zakorzenienie
 
Avatar gosik79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 4 013
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Zadam niesmaczne pytanie, jak któraś je to niech nie czyta. Duży lub dużo jest tego czopa?

ACHA! Dziewczyny, które biorą do szpitala ubranka dla dziecka, co zapakowałyście?
gosik79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 08:45   #1818
bebe97
Wtajemniczenie
 
Avatar bebe97
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 192
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Dwie pary śpioszki+kaftaniki, 1 koszulkę, 1 body i 1 pajaca, 2 czapeczki, 2 pary skarpetek. Łapki niedrapki.
Na wszelki wypadek naszykowałam tez w domu paczkę zapasową z ubraniami, gdyby była konieczność, to Artur mi przywiezie. A, no i jeszcze dresik na wyjście ze szpitala.

Pelsoniku, pytałam wczoraj gina jak to jest, że skoro Marcel jest ułożony prawidłowo, to jakim cudem kopie mnie w pęcherz. Powiedział, że tak mnie główka ciśnie, ale ja naprawdę odczuwam to jako kiksy... Być może zapiera sie nóżkami i wali głową w dół jak byk porożem..?
bebe97 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 08:59   #1819
baska201
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 1 081
GG do baska201
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Gosiu jesli chodzi o czopa to ja wiem tyle, ze moze go odejsc calkiem duzo a moze tez odchodzic po troszeczku a i nie zawsze jest podbarwiony krwia.. czasem mozesz miec wrazenie, ze to po prostu taki sluz a to jest wlansie ten czop..
co do ciuszkow to ja biore tylko na wyjscie wiec za duzo nie pomoge.. a na wyjscie dla malej biore body z krotkim rekawkiem, na to bluzeczka z dlugim, skarpetki badz rajstopki pod spod(zalezy od pogody) i spodenki a no i w kangurka takiego wiosennego ja wpakujemy

Bebe moja mala tez tak daje czadu (zreszta zalilam sie tu juz Wam, jaki maly terorysta we mnie siedzi) a najgorzej jak ide siusiu tak cisnie sie, ze nie umiem usiedziec.. nie daje sie mamusi załatwic
baska201 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 10:12   #1820
buena
Wtajemniczenie
 
Avatar buena
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 2 708
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Magdo, to jeszcze chwila i będziesz mieć maleństwo przy sobie. Z resztą wszystkie z nas.

Mi tez wypycha się to moje dziecię niemiłosiernie. Ma takie jedno miejsce, gdzie robi to bardzo często. Nieraz jak zdąrze zareagować, to złapię to miejsce ręką, wtedy mniej boli.
Od poniedziałku mam biegunkę. Myślicie, że to przez to, że mała zaczęła mnie uciskać? Bo tak to się czuję dobrze. Jutro muszę to zgłosić ginowi.
buena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 11:59   #1821
wmagda
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 95
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Cytat:
Napisane przez gosik79 Pokaż wiadomość
Zadam niesmaczne pytanie, jak któraś je to niech nie czyta. Duży lub dużo jest tego czopa?

ACHA! Dziewczyny, które biorą do szpitala ubranka dla dziecka, co zapakowałyście?
odpowiem tak: mi jak do tej pory poszło za pierwszym razem około 1cm3, za drugim trochę mniej, ale za to leciutko podbarwione krwią. można to oczywiście przeoczyć, jeśli wydobędzie się np. podczas sikania od wczoraj czuję ból podbrzusza i krzyża - jak podczas okresu. rozmawiałam ze swoją gin, powiedziała, że poród może nastąpić albo za kilka godzin albo za 2 tyg. do końca 37 tyg. zaleciła nadal brać no-spę, a potem to już mogę rodzić
wmagda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 12:18   #1822
pelsonik
Raczkowanie
 
Avatar pelsonik
 
Zarejestrowany: 2006-03
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 356
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Buena, co do tej biegunki.... Ja tez ja miałam przez kilka dni ostatnio. Pytałam lekarza a on mi powiedział, że to nie możliwe, ze "od ciązy". Zasugerował mi, że najprowdopodobniej to od stresu (a miałam cykora przez oststnie dni - poród). Od wczoraj jestem jakaś spokojniejsza. Tylko złapało mnie przeziębienie i siedze w domku.
pelsonik jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 12:20   #1823
mimi764
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Holandia
Wiadomości: 414
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Gosik dzieki za przepis, zrobie dzisiaj na obiad, mniam wyglada bardzo smakowicie. Ten losos to ma byc wedzony?

Bebe, tez nie wiem jak to jest ze ja czuje walenie nozek albo raczek na dole jak tam glowka niby jest . Rosna nam mali akrobaci .

Holender zjadlam dzis chleb z plesnia czy czyms, nie widzialam! Zorientowalam sie przy nastepnej kromce. Nie wiem na ile to moze byc szkodliwe? Ktos sie orientuje? Polozna powiedziala ze to nic. Ale nie wiem....
mimi764 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 12:33   #1824
karinaaa
Zadomowienie
 
Avatar karinaaa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Augustów
Wiadomości: 1 260
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Moja gin odwolala dzisiejsza wizyte bo cos jej wypadlo, i nic przed swietami sie niedowiem,umowilam sie do innego lekarza po swietach ktory przyjmowal w moim miescie wczoraj i ma nowy swietny sprzet.Gdybym wiedziala to juz bym byla dawno u niego a tak tydz czekania jesli oczywiscie nie urodze do tego czasu.Aj uroki mieszkania w malym miescie .

ja na swieta zrobie kopiec kreta i dosc ,reszte robi tesciowa .
karinaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 12:55   #1825
bebe97
Wtajemniczenie
 
Avatar bebe97
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 192
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Szykuję sobie rzeczy, w których mam zamiar chodzić po porodzie, żeby potem nie latać i szukać jak kot z pęcherzem. Najlepsze jest to, że weszłam w swoje dżinsy!!! oczywiście nie zapięte.
To mnie zmotywowało do mierzenia ciuchów i wygląda na to, że w większości ubrań będę mogła spokojnie chodzić... Az wierzyć się nie chce biorąc pod uwagę 20 kg które mam na plusie w ciąży
Jak je wypiorę i wyprasuję, to może zrobię sobie sesję zdjęciową- chyba ostatnią już jej, aż szkoda się robi, bo polubiłam swój brzuszek, jest najzgrabniejszy z całego ciała (to moja opinia; małż uważa, że wygrywają cycorki )

Odwiedziła mnie mama, przywiozła mi m.in. babkę wielkanocną, ale coś czuję, że ona świąt nie doczeka i taką świetną laleczkę wyskakującą z pisanki, aż zrobiło się świątecznie w domu
bebe97 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 14:24   #1826
gosik79
Zakorzenienie
 
Avatar gosik79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 4 013
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Mimi, tak łosoś ma być wędzony.

Dzięki za odpowiedzi odnośnie ubranek, ja zapakowałam 3 pary kaftaników, polar z kapturem na wyjście, 3 pary body i śpiochów, 3 pary skarpetek, czapkę i łapki niedrapki, na wszelki wypadek gdybym miała cesarkę to nie trzeba będzie dowozić góry ciuchów.

W bluzki sprzed ciąży spokojnie wchodzę i teraz, jak pisałam lubiłam obcisłe i rozciągliwe, jak jest z dżinsami nie mam pojęcia, przekonam sie po porodzie, pewnie od razu i tak w nie nie wskoczę. Mam w planach wyjście po kilka par w 2 tygodnie po wszystkim, teściową zostawię z małą i skoczę do największego centrum w naszym mieście, na szczęście mieszkam od niego ledwie 5 minut na piechotę.

U mnie już się chłodzi fala Dunaju, jeszcze pokroję różne owoce i nałożę je na budyń a potem zaleję galaretką i można szamać, pewnie też nie doczeka świąt jak babka Bebe.

Przestawiliśmy już łóżeczko do sypialni, założyliśmy pościel i przymocowaliśmy karuzelę, ślicznie to wygląda. Poprasowałam ubranka na 2-3 tygodnie naprzód, będę mieć później mniej pracy. A teraz zmywam się oglądać nowy odcinek trzeciej serii lost.
gosik79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 15:30   #1827
Asika
Zadomowienie
 
Avatar Asika
 
Zarejestrowany: 2002-09
Lokalizacja: Wawa
Wiadomości: 1 104
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

A ja dzisiaj z kolei byłam u okulisty. Więc mogę rodzić naturalnie i nic mi sięnie odkleja. Pani doktór zbadała mi oczyska dośćdokładnie używając do tego tych kropelek rozszerzających źrenice. A ja pierdoła oczywiście nie wzięłam ze sobą okularów słonecznych i szłąm potem po omacku do domu nic nie widząc.

Mimi, nic się nie przejmuj tą pleśnią. I tak nic już nie poradzisz. Ja też kiedyś zjadłam i jakoś obie z dzidzią mamy się dobrze. Szkodliwe pewnie by było jakbyś nie wiadomo ile tego pochlonęła.

Buena, co do rozwolnienia, ja w ciąży mam je bardzo często, chociaż wcześniej mogłam zjeść kapuchę i ogórka, zapić wszystko mlekiem i nic mi nie było. Teraz biegam do kibla po byle bigosie w większych ilościach. I z kolei mój gin powiedział, że tak tez może być w ciąży. W mądrej książce napisali, że i zatwardzenia i rozwolnienia w naszym stanie są normalne.
Asika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 18:45   #1828
gosik79
Zakorzenienie
 
Avatar gosik79
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 4 013
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Oto łóżeczko, tylko brakuje kogoś w środku.

Idę się położyć i pooddychać ostatnimi dniami spokoju, kiedy nie muszę myśleć o nikim poza sobą przez większość dnia.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg na forum.JPG (75,6 KB, 54 załadowań)
gosik79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 19:30   #1829
karinaaa
Zadomowienie
 
Avatar karinaaa
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Augustów
Wiadomości: 1 260
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Sliczne lozeczko ,tez pokaze swoje jak rozloze posciel.

No wlasnie ostatnie dni 2w1 ,ale ja to nawet nie potrafie sie czyms zajac i wsumie nic nie robie i tak przez caly dzien jak tz w pracy,Wogle to jestem rozkojarzona .
karinaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2007-04-05, 19:50   #1830
buena
Wtajemniczenie
 
Avatar buena
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 2 708
Dot.: Mamusie kwietniowo - majowe:)))

Uspokoiłyście mnie z tą biegunką. Ale wspomne lekarzowi, żeby potem nie było.
Dziś często twardniał mi brzuch, z reszta ostatnio dzieje się tak coraz częściej. Wiadomo, zbliża się termin.
Dziś byłam u mojej orto i zafundowałam sobie na cześć córeczki różowe gumki. Jak patrzę w lustro, to mi dziwnie i śmiesznie, no ale sama chciałam.
buena jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:56.