Doszłam do ściany. - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-03-10, 11:05   #1
Yoanka66622
Przyczajenie
 
Avatar Yoanka66622
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 11

Doszłam do ściany.


Potrzebuję opinii osób trzecich. Może ktoś kto spojrzy z boku postawi właściwą diagnozę

Sprawa bedzie dotyczyć mojego związku.

Na początku zaznaczę, że będę pisać o złych rzeczach, które dzieją się w moim związku. Oczywiście dobre też są ale skupmy się na tych problematycznych.

Z moim partnerem jestesmy od ponad roku. Dokładnie 14 msc. Ja mam 28 lat, on 31. Kiedy się poznaliśmy od razu mówiłam, że to ten jedyny. Mialam sporo facetów ale czegos takiego nigdy wcześniej nie czułam. Bardzo szybko zamieszkaliśmy razem bo już w 4msc, a wcześniej i tak pomieszkiwalismy z tą różnicą że pod koniec kwietnia 2018 oficjalnie wprowadziłam się do niego. Bardzo mi to odpowiadało bo tego oczekiwalam od związku. Nie wiem jak to nazwać ale potraktowałam to wszystko bardzo poważnie. I tak też czułam że on nas traktuje. Bardzo mocno posunął się nasz związek do przodu w krótkim czasie. Adoptowalismy psa, kupilismy samochod, planujemy kupic dom o ktorym obydwoje marzymy - no wiecie, bajka I ja w tym czuje się dobrze bo jestem w takim momencie życia, że takie "zadokowanie" i stworzenie rodziny okazalo się być tym czego chcę. No ale do brzegu.

Potrzebuję Waszej opinii, może macie podobne doswiadczenia, potraficie ocenic sytuacje na chłodno, która opisze. Nie czekam na komentarze "zostaw go, to nie ma sensu bla bla" tylko oczekuję jakiś merytorycznych odpowiedzi, konstruktywnych - czy ten zwiazek ma szanse i co można zrobic czy z doswiadczenia wiecie, ze z tej mąki chleba nie będzie.



Do brzegu: zaczęło się psuć w październiku

Moj partner mnie zdradził.

Poszedł z kumplami do klubu, tam bawił się bardzo dobrze z inna dziewczyna. Sytuacja miala miejsce we wrzesniu, ja dowiedzialam sie przypadkiem miesiac pozniej. Takim 'przypadkiem' ze cos mi mowilo zeby przetrzepac mu telefon (wiem, wiem... tak sie nie robi i nigdy wczesnirj tego nie zrobilam ale cos mi mowilo zeby do tego telefonu zajrzec).

A tam smski od tej dziewczyny zeby sie spotkali na piwo, ze dziewczyna (czyt. ja) glowy chyba mu za kolezanke nie urwie. W ogole jaka chora sytuacja ze on jej na tej imprezie o mnie opowiadal I fajne bylo to ze smsy od niej spławiał... tzn jak chciala fb to napisal ze nie ma i tak delikatnie ją olewal i pisal zdawkowo. Tych smsow nie bylo duzo, kilka. We wrzesniu. Tylko czemu w pazdzierniku dalej je mial. Dodam ze od zawsze usuwa smsy i nie trzyma ich na tel. Jedynie te ode mnie czy mamy. ( wiem, podejrzane bo pewnie usuwa bo chce cos ukryć - ale robil tak zanim sie poznalismy a nie w trakcie wiec zaakceptowalam to).

Pomyślałam że no dobra, poszedl na impreze, potańczył z inna (slabe ale tez nie koniec swiata) wymienili się numerami ale wytrzezwial i ladnir laske splawił bo zrozumial swoj blad. Az tu nagle dochodze do sma, w ktorym to on napisal do niej ze "chodzisz mi po glowie, spotkajmy sie na to piwo".

eh. Serce pękło. Upadlam pod krzyżem po raz pierwszy.

Ale to byl wrzesień, ja w październiku się dowiedzialam i dla jasności oprócz tego smsa nic wiecej takiego nie było i nie spotkali się, ostatecznie ją spławił.

Moja reakcja byla taka że od razu spakowalam manatki, psa pod pachę i wyprowadzka (mam wspanialych przyjacioł).

Koles w ogole ogarnął dopiero wieczorem że coś nie gra 😂

Pogadaliśmy bo mówił że tylko rozmawiali. Po tygodniu dowiedzialam się ze tez calowali 2 razy ale dalam szanse. Porozmawialismy otwarcie bo wrocilam do domu (ale dopieri po tygodniu bo chyba myslal ze sprawr przeczeka i o wszystkim zapomne) ale po tygodniu jak nie bylo z jego strony jakiś działań zeby mi wynagrodzić czy coś to pakowalam juz manatki zeby sie wyprowadzić na dobre i wtedy pękło coś w nim i zabrał się za powazna rozmowe. Wyjaśnilismy sobie.

Żyjemy dalej. Wiecie... wybaczylam bo jednak ją splawil i nie poszli do lozka, a niech pierwsza rzuci kamieniem ta, ktora się nigdy po pijaku z obcym facetem nie calowala.

I tak sobie czas mija, kolejne miesiące są takie, ze raz lepiej raz gorzej jak to w związku.

Mamy juz marzec a ja siedzę i rozmyslam ze ten facet chyba jest ze mną bo jest. W ogole sie nie stara, mysli chyba ze skoro mieszkamy razem to juz nie trzeba spedzac ze sobą czasu. Jak wieczorem przed snem leci tv to on chyba mysli ze to wspolnie spedzony wieczor. Moze wyolbrzymiam i szukam problemu ale czuje jakby on nie mial potrzeby ze mną byc. Nie okazuje mi uczuc. O czym mu mowilam ze ja potrzebuje zeby przyszedl i piwiedzial ze kocha, przytulil... na co on ze ma problem z okazywaniem uczuc - szkoda ze we wrzesniu nie miał 😉

Wychodzi z kolegami to mało się nie zesra z radości, a ze mną to chyba obowiazek cokolwiek zrobić. Nie wspiera mnie- tak czuję. A ja glupia obiadki, sprzatam. jakbym jego matką byla. Kocham go, ale nie wiem czy on mnie. Niby jak pytam to tak, kocham... ale. o w tej jego glowie siedzi. Jestem nieszczęśliwa. Czuję że stanęłam przed ścianą i nie wiem czy sens ją obejść.

Czekam na szczere opinie czy wg Was powinnam po prostu odpuścić i iść dalej sama przez życie czy moze jakies pomysly jak zawalczyć o ten związek.

Dodam ze problelem moze byc twz wzor jaki ma w domu u rodzicow. Moze mysli ze wspolne mieszkanie to wszystko Nigdy wcześniej nie byl w takim 'powaznym' związku.
__________________
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 -61 - 60 - 59 - 58 -57 - 56 - 55

3 words, 8 letters, just say it and I'm yours.!
Yoanka66622 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 12:19   #2
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 46 456
Dot.: Doszłam do ściany.

Roczny związek, a Ty piszesz że nie wiesz czy on Cię kocha, że czujesz się nieszczęśliwa, że mu matkujesz, że Ci źle. Plus po 8? miesiącach związku facet Cię zdradził. Że tak zapytam, czego merytorycznego Ty tutaj potrzebujesz?
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 12:26   #3
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 5 140
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Roczny związek, a Ty piszesz że nie wiesz czy on Cię kocha, że czujesz się nieszczęśliwa, że mu matkujesz, że Ci źle. Plus po 8? miesiącach związku facet Cię zdradził. Że tak zapytam, czego merytorycznego Ty tutaj potrzebujesz?
Dokładnie. Tak naprawdę dało się ująć problem w 3 zdaniach.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 12:29   #4
linkinpaark
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 539
Dot.: Doszłam do ściany.

zdrada po paru miesiącach związku? daj sobie spokój z tą znajomością.
linkinpaark jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 12:45   #5
meliandra
Zadomowienie
 
Avatar meliandra
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 075
Dot.: Doszłam do ściany.

Współczuję Ci Autorko, bo to jest bardzo smutne jak Ci na kimś zależy i się starasz, a ten ktoś Cię olewa, ale niestety na takie rzeczy nie mamy wpływu. Jesteście ze sobą dość krótko, a już macie takie problemy. Zdrada to jedno, mi osobiście byłoby ciężko wybaczyć i zaufać, ale drugie to kwestia jego zachowania, które nie jest fajne i sama to widzisz. Co ma w głowie to wie tylko on sam i po prostu musisz z nim porozmawiać. Jak Ci na nim zależy i pomimo wszystko chcesz spróbować, to musisz z nim pogadać na poważnie, powiedzieć co Cię boli i zobaczyć jak zareaguje i wtedy podjąć decyzje.
__________________
🍀🍀🍀🍀🍀
meliandra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:14   #6
Yoanka66622
Przyczajenie
 
Avatar Yoanka66622
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 11
Dot.: Doszłam do ściany.

Dziękuję za odpowiedź
__________________
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 -61 - 60 - 59 - 58 -57 - 56 - 55

3 words, 8 letters, just say it and I'm yours.!
Yoanka66622 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:15   #7
Antoiineette
Raczkowanie
 
Avatar Antoiineette
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 451
Dot.: Doszłam do ściany.

Rzucam kamieniem. Nigdy nie całowałam się z obcym facetem na imprezie, a już tym bardziej będąc w związku.
Dla mnie zdrada byłaby nie do wybaczenia, ale zależy jakie jest Twoje podejście i definicja zdrady. Dla mnie zdradą w niektórych przypadkach mogłoby być nawet rozmawianie czy pisanie z kimś, a co dopiero całowanie się.
Natomiast wydaje mi się, że on myśli, że ma Cie juz w garsci i trochę przestał Cie traktować powaznie- myśli że w końcu wybaczylas mu zdradę, to pewnie dużo innych rzeczy też wybaczysz.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
So in America when the sun goes down and I sit on the old broken-down river pier watching the long, long skies over New Jersey (...), I think of Dean Moriarty, I even think of Old Dean Moriarty the father we never found, I think of Dean Moriarty.”
Antoiineette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:17   #8
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 838
Dot.: Doszłam do ściany.

Tak właściwie, jaka jest różnica pomiędzy tym czy uprawiali seks, a tym czy tylko się całowali albo fantazjowaniem o niej, będąc z tobą? Zdradza to zdrada. Ja bym nie potrafiła wybaczyć. Zwłaszcza, że osobiście nie widzę ani skruchy, ani chęci poprawy. Tylko takie mydlenie oczu, żebyś dała spokój.

Jesteś nieszczęśliwa. To raczej się nie zmieni. Twój facet cię nie kocha. To też raczej się nie zmieni. Odpowiedz sobie sama czy warto przeznaczać na taki związek jedno życie, które masz.
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:18   #9
Yoanka66622
Przyczajenie
 
Avatar Yoanka66622
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 11
Dot.: Doszłam do ściany.

Właśnie takich komentarzy się bałam jakbyśmy byli 10 lat, z dziećmi i kredytem to wtedy można coś próbować naprawiać, a po roku nie?

Prosiłam o opinie od osób które przez coś takiego przechodziły lub znają podobne sytuacje.

Niestety Twoja odpowiedz nie wniosła nic.
__________________
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 -61 - 60 - 59 - 58 -57 - 56 - 55

3 words, 8 letters, just say it and I'm yours.!
Yoanka66622 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:24   #10
Yoanka66622
Przyczajenie
 
Avatar Yoanka66622
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 11
Dot.: Doszłam do ściany.

a po kilku latach to jakaś roznica?

---------- Dopisano o 15:24 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ----------

Też mi się wydaje, że "jestem jego" to po co sie starać. Z tym całowaniem to poł biedy dla mnie... gorzej mnie zabolał sms "chodzisz mi po głowie ". Zdrada psychiczna jest dla mnie czymś gorszym.

Sama bym każdej dziewczynie powiedziala "uciekaj gdzie pieprz rośnie ", ale jak sama jestem po tej stronie barykady to okazuje sie ze to nie jest łatwe.
__________________
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 -61 - 60 - 59 - 58 -57 - 56 - 55

3 words, 8 letters, just say it and I'm yours.!
Yoanka66622 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:24   #11
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 2 838
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez Yoanka66622 Pokaż wiadomość
Właśnie takich komentarzy się bałam jakbyśmy byli 10 lat, z dziećmi i kredytem to wtedy można coś próbować naprawiać, a po roku nie?

Prosiłam o opinie od osób które przez coś takiego przechodziły lub znają podobne sytuacje.

Niestety Twoja odpowiedz nie wniosła nic.
esz... moim zdaniem staż waszego związku jest znaczący. Z jednego powodu - okres pierwszych miesięcy związku, do jakiś dwóch lat to czas najsilniejszego zakochania. Większości ludzi nawet nie w głowie inni, bo druga połówka jest ósmym cudem świata. Co innego po kilkunastu latach, gdzie wkrada się rutyna i ludzie zaczynają tęsknić za silniejszymi emocjami. Moim zdaniem, jeśli facet cię zdradza w ciągu roku to znaczy, że zasadniczo jesteś mu obojętna i od początku byłaś albo to po prostu taki typ, który musi, bo się udusi, albo 2w1. W wszystkich przypadkach związek skazany jest na porażkę. No chyba, że pogodzisz się z rolą zdradzanej 'żony'.

Edytowane przez Leany
Czas edycji: 2019-03-10 o 13:27
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:26   #12
Yoanka66622
Przyczajenie
 
Avatar Yoanka66622
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 11
Dot.: Doszłam do ściany.

Stąd też mój post. Może opinia osob trzecich pomoże mi podjąć właściwą decyzję. Ciagle go usprawiedliwiam. Bo to bo tamto, bo sramto.
__________________
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 -61 - 60 - 59 - 58 -57 - 56 - 55

3 words, 8 letters, just say it and I'm yours.!
Yoanka66622 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:27   #13
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 46 456
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez Yoanka66622 Pokaż wiadomość
a po kilku latach to jakaś roznica?
Wiesz co, tutaj po prostu chodzi o to, że te pierwsze miesiące związku zazwyczaj są okresem wielkiego zakochania, patrzenia sobie w oczy i zafascynowania sobą. To także czas kiedy się poznajemy z partnerem, kiedy głębiej wchodzimy w swoje priorytety, kiedy uczymy się tego czy nam jest ze sobą dobrze, po drodze, kiedy zwyczajnie nie ma czasu na znudzenie się sobą. A on już jest znudzony. Ty w sumie też. Jesteście zmęczonym związkiem na tym etapie, to co będzie dalej?



Rozmawiajcie o swoich potrzebach w tym związku jeśli chcecie to ratować, starajcie się je wspólnie realizować, dbajcie o ten związek oboje, żeby nie było opcji "jestem nieszczęśliwa". Ale do tego potrzebne jest jednak po pierwsze zrozumienie że coś nie gra, po drugie zrozumienie co nie gra i po trzecie wspólna chęć poprawienia sytuacji, wspólne przegadanie czy w ogóle się da ją poprawić (przy skrajnie różnych potrzebach może to być bardzo trudne).
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:29   #14
linkinpaark
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 539
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
esz... moim zdaniem staż waszego związku jest znaczący. Z jednego powodu - okres pierwszych miesięcy związku, do jakiś dwóch lat to czas najsilniejszego zakochania. Większości ludzi nawet nie w głowie inni, bo druga połówka jest ósmym cudem świata. Co innego po kilkunastu latach, gdzie wkrada się rutyna i ludzie zaczynają tęsknić za silniejszymi emocjami. Moim zdaniem, jeśli facet cię zdradza w ciągu roku to znaczy, że zasadniczo jesteś mu obojętna i od początku byłaś albo to po prostu taki typ, który musi, bo się udusi, albo 2w1. W wszystkich przypadkach związek skazany jest na porażkę. No chyba, że pogodzisz się z rolą zdradzanej 'żony'.
Dokładnie. Początkowy okres to okres największej fascynacji i właśnie dlatego jest różnica. Jak ktoś już na początku lata na boki, to nie spodziewaj się, że potem będzie lepiej.
linkinpaark jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:31   #15
Emanuelle_Noire
jadowita żmija
 
Avatar Emanuelle_Noire
 
Zarejestrowany: 2016-10
Lokalizacja: Karmelowy Pagórek
Wiadomości: 4 426
Dot.: Doszłam do ściany.

No wlasnie usprawiedliwiasz go bo co myslisz ze bedzie lepiej?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

'' Życie jest proste- albo masz wyj***** albo masz przeje****''

"Ścieżkę wewnętrznego spokoju znajdziesz dzięki czterem słowom : MAM TO W DUPIE".
Emanuelle_Noire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:32   #16
Yoanka66622
Przyczajenie
 
Avatar Yoanka66622
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 11
Dot.: Doszłam do ściany.

Bardzo dobrzr napisane! Dziękuję

---------- Dopisano o 15:32 ---------- Poprzedni post napisano o 15:32 ----------

pewnie tak..m to najgorsze co mogę robic
__________________
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 -61 - 60 - 59 - 58 -57 - 56 - 55

3 words, 8 letters, just say it and I'm yours.!
Yoanka66622 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:38   #17
Emanuelle_Noire
jadowita żmija
 
Avatar Emanuelle_Noire
 
Zarejestrowany: 2016-10
Lokalizacja: Karmelowy Pagórek
Wiadomości: 4 426
Dot.: Doszłam do ściany.

Oszukujesz sie wiadome, jak takie cyrki sa juz na poczatku, zwlaszcza zdrada to cudownie magicznie sie nie odmieni.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

'' Życie jest proste- albo masz wyj***** albo masz przeje****''

"Ścieżkę wewnętrznego spokoju znajdziesz dzięki czterem słowom : MAM TO W DUPIE".
Emanuelle_Noire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:39   #18
meliandra
Zadomowienie
 
Avatar meliandra
 
Zarejestrowany: 2016-08
Wiadomości: 1 075
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez Antoiineette Pokaż wiadomość
Rzucam kamieniem. Nigdy nie całowałam się z obcym facetem na imprezie, a już tym bardziej będąc w związku.
Dla mnie zdrada byłaby nie do wybaczenia, ale zależy jakie jest Twoje podejście i definicja zdrady. Dla mnie zdradą w niektórych przypadkach mogłoby być nawet rozmawianie czy pisanie z kimś, a co dopiero całowanie się.
Natomiast wydaje mi się, że on myśli, że ma Cie juz w garsci i trochę przestał Cie traktować powaznie- myśli że w końcu wybaczylas mu zdradę, to pewnie dużo innych rzeczy też wybaczysz.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Jak dla mnie nie ma nic złego w całowaniu się z obcymi na imprezie, a nawet w pójściu do łóżka, jeśli komuś coś takiego odpowiada to jego sprawa. Złe natomiast dla mnie jest to, jak takie rzeczy się robi będąc w związki.
__________________
🍀🍀🍀🍀🍀
meliandra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:42   #19
Antoiineette
Raczkowanie
 
Avatar Antoiineette
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 451
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez meliandra Pokaż wiadomość
Jak dla mnie nie ma nic złego w całowaniu się z obcymi na imprezie, a nawet w pójściu do łóżka, jeśli komuś coś takiego odpowiada to jego sprawa. Złe natomiast dla mnie jest to, jak takie rzeczy się robi będąc w związki.
Jasne, zgadzam się z Tobą Po prostu Autorka napisała "niech rzuci kamieniem osoba, która nigdy nie całowała się z obcym facetem na imprezie" więc rzuciłam, bo nie zdarzyło mi się z obcym Niech każdy robi to, co mu pasuje będąc singlem. Ale będąc w związku uważam, że nie robi się drugiej osobie takich swinstw.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
So in America when the sun goes down and I sit on the old broken-down river pier watching the long, long skies over New Jersey (...), I think of Dean Moriarty, I even think of Old Dean Moriarty the father we never found, I think of Dean Moriarty.”
Antoiineette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:44   #20
Emanuelle_Noire
jadowita żmija
 
Avatar Emanuelle_Noire
 
Zarejestrowany: 2016-10
Lokalizacja: Karmelowy Pagórek
Wiadomości: 4 426
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez Antoiineette Pokaż wiadomość
Jasne, zgadzam się z Tobą Po prostu Autorka napisała "niech rzuci kamieniem osoba, która nigdy nie całowała się z obcym facetem na imprezie" więc rzuciłam, bo nie zdarzyło mi się z obcym Niech każdy robi to, co mu pasuje będąc singlem. Ale będąc w związku uważam, że nie robi się drugiej osobie takich swinstw.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Prawda . Ale to takie glupie tlumaczenie autorki misia jak dla mnie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

'' Życie jest proste- albo masz wyj***** albo masz przeje****''

"Ścieżkę wewnętrznego spokoju znajdziesz dzięki czterem słowom : MAM TO W DUPIE".
Emanuelle_Noire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 13:51   #21
Antoiineette
Raczkowanie
 
Avatar Antoiineette
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 451
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez Emanuelle_Noire Pokaż wiadomość
Prawda . Ale to takie glupie tlumaczenie autorki misia jak dla mnie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
No racja
Autorko, zastanów się czy warto. W pierwszych miesiącach związku TŻ powinien być Tobą zafascynowany i świata poza Tobą nie widzieć, a nie szukać odskoczni na prawo i lewo. Swoją drogą ciekawe czy gdyby miała miejsce odwrotna sytuacja i to Ty byś delikatnie mówiąc za bardzo poleciała na imprezie, a Twój chłopak dowiedział by się o tym przypadkiem, ciekawe czy też tak ochoczo by Cie tłumaczył i próbowal ratować Wasz związek czy raczej dał by Ci czas na spakowanie manatek i wyprowadzke.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
So in America when the sun goes down and I sit on the old broken-down river pier watching the long, long skies over New Jersey (...), I think of Dean Moriarty, I even think of Old Dean Moriarty the father we never found, I think of Dean Moriarty.”
Antoiineette jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 17:22   #22
ajah
wańka wstańka
 
Avatar ajah
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 12 465
Dot.: Doszłam do ściany.

Zacznij wprowadzać już teraz rozdzielność majątkową (jesli nadal chcesz kontynuować tę farsę). Odpuść sobie planowanie kupna czy budowy domyz kims kto jest tak zakłamany.


Nie widzę sensu kontynuowania tego związku: nie ma w nim miłości, przyjaźni, szacunku.
__________________
nauczycielu, zajrzyj
ajah jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 17:30   #23
szugarbejb
Zakorzenienie
 
Avatar szugarbejb
 
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 747
Dot.: Doszłam do ściany.

Ale skoro przelizać się z kimś na imprezie to jest takie nic, bo przecież sama piszesz że niech pierwszy rzuci kamieniem kto tak nie robi, to jaki masz problem?
__________________

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
(...)
i oczywiście ma mieć ładnego penisa, jasnego i zadbanego a nie jakieś ogóra nabrzmiałego w fuj kolorach.
szugarbejb jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 17:50   #24
natalia_t
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 3 223
Dot.: Doszłam do ściany.

Zgadzam się, że staż związku ma znaczenie. Jeśli po niecałym roku dochodzi już do takich "grzeszków", to znaczy, że fascynacji i zakochania już nie ma, a może nawet nigdy nie było. Dziwne to dla mnie, bo pierwszy rok to zdecydowanie powinno być tylko i wyłącznie do jednej osoby, a nie jakieś lizanki i pisanie z innymi.
natalia_t jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-10, 20:05   #25
Jogurtowe_love
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 243
Dot.: Doszłam do ściany.

Może za szybko weszliscie we wspólne mieszkanie, może facet nie czuje do Ciebie tego co Ty do niego, może ma ciągoty do przygód na boku. Nie dosc że Cię zdradził to jeszcze na co dzień ma na Ciebie wywalone. Chcesz to ciągnąć? Uważasz że jak to będzie wyglądało w przyszłości? Nawet jeżeli zdecydujesz się z nim jeszcze nie zrywać, to na pewno nie pakuj się z nim w żadne zobowiązania finansowe. Poza tym nie wiesz jakie jeszcze akcje może wywinąć w przyszłości jak już na poczatku szukał wrażeń u innej dziewczyny. Chyba nie chcesz być za jakiś czas zdradzaną żoną z małym dzieckiem. Wtedy będzie trudniej się rozstać.

---------- Dopisano o 21:05 ---------- Poprzedni post napisano o 21:01 ----------

I powtórzę to co piszę w innych wątkach. Jak widzę że w rocznym związku jest "raz lepiej, raz gorzej" albo "mamy też dobre momenty" to mi się włos na głowie jeży. Związek się buduje na porządnych fundamentach a nie na szarpaniu się nawzajem i ratowaniu uczucia u samych początków.
Jogurtowe_love jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-11, 06:58   #26
siekierrra
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 286
Dot.: Doszłam do ściany.

To ja się wypowiem jako osoba, która była w podobnej sytuacji. Zamieszkalismy razem po niecały roku (choć przez ten rok byłam u niego zawsze od środy do poniedziałku, takie pomieszkiwanie ). W pierwszym miesiącu mieszkania razem wspolny kot, w kolejnych wspólne auto. Nie minęło nawet pół roku, a zaczęło byc kiepsko. Czułam, że jestem, bo jestem, że on się nie stara, ale ja byłam tak zakochana, że nie przyjmowałam w ogóle wersji, że to może być koniec. Były też dobre momenty, nie powiem. Ale dopiero jak nawychodzilo syfu, zakończyłem związek.

Dla mnie całowanie się jest nie do przyjęcia, ale każdy ma swoje granice.ale ten SMS... był z Tobą, a w głowie miał inną..

Więc merytorycznie- z tej maki chleba nie będzie.

---------- Dopisano o 07:58 ---------- Poprzedni post napisano o 07:53 ----------

A jeszcze dodam, że i tak nic po naszym pisaniu tu, bo i tak tego związku nie zakończysz

Cześć wypowiedzi da Ci coś do myślenia, zasieje większe ziarno niepokoju, ale po Twoich wypowiedziach widać, że jeszcze za bardzo jesteś w tym związku z nadzieją na poprawę i zapewne sama siebie oszukujesz, że "w Waszym przypadku będzie inaczej ".

I masz do tego prawo , ale pamiętaj, że lata lecą i z czasem będzie coraz trudniej.
__________________
Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu.
Czas i tak upłynie.
siekierrra jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-11, 07:47   #27
Emanuelle_Noire
jadowita żmija
 
Avatar Emanuelle_Noire
 
Zarejestrowany: 2016-10
Lokalizacja: Karmelowy Pagórek
Wiadomości: 4 426
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez siekierrra Pokaż wiadomość

A jeszcze dodam, że i tak nic po naszym pisaniu tu, bo i tak tego związku nie zakończysz

Spodziewam się chociaż, że jakaś szufladka się otworzy mała. Chociaż po tekstach o tych całowaniach .. kto wie.
__________________

'' Życie jest proste- albo masz wyj***** albo masz przeje****''

"Ścieżkę wewnętrznego spokoju znajdziesz dzięki czterem słowom : MAM TO W DUPIE".
Emanuelle_Noire jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-12, 11:33   #28
Yoanka66622
Przyczajenie
 
Avatar Yoanka66622
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 11
Dot.: Doszłam do ściany.

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi

Dały mi dużo do myślenia.

Sprawa wygląda tak, że jasno (chyba) postawiłam sprawę. Powiedzialam co mnie martwi, on powiedział co jemu nie pasuje (miedzy innymi to co ktoś napisał: za szybko razem zamieszkalismy i zamiast się bawić, randkowac i karmić motylki to my rachunki, zakupy, obowiazki). Na chwilę obecną dajemy sobie trochę czasu tzn. 2 miesiące i zobaczymy czy umiemy zmienić co złe na dobre. Raz w miesiącu wychodzimy gdzieś razem (np. restauracja), a raz w tygodniu spędzamy czas tylko ze sobą (nie że jestesmy obok siebie tylko ze sobą) - rozmowa, spacer, kino te wszystkie rzeczy ktorych nam zabrakło na początku a powinny być.

Nie wiem czy robie dobrze, nie mam pojęcia. Okaże się. Ale jestem Wam wdzięczna bo dzięki Waszym odpowiedziom cos zrobiłam. Ogolnie to miałam juz pakowac manatki i się wyprowadzić po prostu i powiedzialam po prostu dlaczego odchodzę, na spokojne, bez łez czy krzyku, powiedzialam ze nie jestem z nim szczęśliwa. Tak zaczęła się rozmowa. On tez powiedzial ze nie jest szczesliwy, ze bardzo mnie kocha nie wie jak zyc beze mnie ale tez nie jest szczesliwy. I tak id slowa do slowa doszliśmy do tego co mozna zmienic i zobaczyny czy to coś zmieni.

Pomyślałam ze mozemy spróbować - jak nic sie nie zkieni to wrócę do punktu wyjscia a strac co najwyzej 2 miesiace czasu
__________________
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 -61 - 60 - 59 - 58 -57 - 56 - 55

3 words, 8 letters, just say it and I'm yours.!
Yoanka66622 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-12, 11:39   #29
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 5 140
Dot.: Doszłam do ściany.

Stracisz dużo więcej, bo za 2 miesiące nawet jak się znowu jakaś akcja odwali (a się na pewno odwali), to będzie Ci szkoda czasu i uczuć włożonych w to próbowanie i wydłużysz ten okres. Generalnie do zobaczenia tutaj za rok, czy dwa, jak Ci się oczy ostatecznie otworzą z kim jesteś. Bo ten pan nie rokuje, ani trochę. Wiadomo, że on Cię łatwo nie odpuści - gościu jest cały happy, bo ma fajną, stacjonarną, "domową" dziewczynę, a co na wyjściach z kumplami to cóż - co się wydarzyło w Las Vegas, zostaje w Las Vegas. Sorry, że tak pesymistycznie, ale znam ten typ. Po prostu zdawaj sobie przynajmniej sprawę z czym "pracujesz". A masz do czynienia z kimś, kto na związek patrzy jako na rodzaj kajdan, ograniczenie, natomiast wyjścia, czy wyjazdy z kolegami to zerwanie się ze smyczy. Niestety nigdy mu nie zaufasz, a już wolę nie myśleć co będziesz przeżywała przy okazji jakichś wieczorów kawalerskich i innych takich okazjach.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.

Edytowane przez Ellen_Ripley
Czas edycji: 2019-03-12 o 11:53
Ellen_Ripley jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-03-12, 12:03   #30
Mahdab
Zakorzenienie
 
Avatar Mahdab
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Doszłam do ściany.

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
Stracisz dużo więcej, bo za 2 miesiące nawet jak się znowu jakaś akcja odwali (a się na pewno odwali), to będzie Ci szkoda czasu i uczuć włożonych w to próbowanie i wydłużysz ten okres. Generalnie do zobaczenia tutaj za rok, czy dwa, jak Ci się oczy ostatecznie otworzą z kim jesteś. Bo ten pan nie rokuje, ani trochę. Wiadomo, że on Cię łatwo nie odpuści - gościu jest cały happy, bo ma fajną, stacjonarną, "domową" dziewczynę, a co na wyjściach z kumplami to cóż - co się wydarzyło w Las Vegas, zostaje w Las Vegas. Sorry, że tak pesymistycznie, ale znam ten typ. Po prostu zdawaj sobie przynajmniej sprawę z czym "pracujesz". A masz do czynienia z kimś, kto na związek patrzy jako na rodzaj kajdan, ograniczenie, natomiast wyjścia, czy wyjazdy z kolegami to zerwanie się ze smyczy. Niestety nigdy mu nie zaufasz, a już wolę nie myśleć co będziesz przeżywała przy okazji jakichś wieczorów kawalerskich i innych takich okazjach.
Jasne, że tak.
Teraz będzie miło i słodko, a za rok zrobi to samo. Mam przykład mojej koleżanki, która była w podobnej sytuacji (tylko po dłuższym okresie związku). To się powtórzyło, a już za 3 razem ona się zezloscila i wzruszyła ramionami, wspomniała mi o tym mimochodem. Tak jakby jej szampon zuzyl. Człowiek się przyzwyczaja do patologii.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

Mahdab jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-03-25 09:55:23


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:14.