śmierć taty, powinność, co robić? - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-10-05, 22:49   #61
kiedyszmienienick
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 11
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Jesli chodzi o brata i odciazenie mamy ...obecnie , nawet w malych miejscowosciach sa osrodki zajmujace sie w godzinach od 8.00 do 13.00 doroslymi niepelnosprawnymi . Jest to ogromne odciazenie dla matek , bus z kierowca i opiekunem zabiera taka osobe rano i odwozi po poludniu pod dom . W tym czasie matka moze zalatwic swoje sprawy ,odpoczac itp. Znam osoby ,ktore korzystaja z takiego " przedszkola" ,jest ono nieodplatne . Warto popytac w miejscowym Gminnym Osrodku Pomocy .
Po drugie babcia. Z pewnoscia ma emeryture , mozrsz wiec pojsc do tegoz osrodka i zalatwic dla niej pielegniarke srodowiskowa , oplata to jakis procent od dochodow ale za to taka pani przyjdzie , umyje , posprzata , ogarnie co trzeba . Niewiele , moze 3 , 4 godz w tyg,zalezy na ile ja stac ale jednak zawsze jest to jakies odciazenie dla mamy.Czas ,ktory moglaby przeznaczyc dla siebie.
Zycie paskudnie mame skopalo, nikt nie jest w stanie przewidziec takich sytuacji i jest to ogromnie przykre.
Rozumiem ,ze rodzina ze strony ojca sie wypiela a co z jej rodzina? Czy nikt nie chce podac jej ,chocby tymczasowo pomocnej dloni?

Kilka miejscowości dalej jest taki ośrodek dla niepełnosprawnych U nas raczej nie wchodzi to w grę. Mój brat nie lubi takich zajęć i stroni od ludzi, zgiełku. Czasem jest tak, że ma zaplanowaną wizytę u lekarza, stomatologa, jest już na nią ubrany i gdy mamy się zbierać do wyjścia to nagle mówi "nie mam dzisiaj ochoty, pójdę jutro" Nie da się przetłumaczyć, nie weźmiesz siłą itp. Tak np było na pogrzebie taty, na który finalnie nie dotarł. Mimo wszystko chcemy z mamą spróbować. Na razie gmina nie ma samochodu do dowożenia, ale ma się to wkrótce zmienić.
Babcia jest jeszcze sprawna na umyśle. Nie zgadza się na dochodzącą opiekunkę. Gdyby mama zaniemogła babcia uważa, że to ja mam się nią zająć.
Mama jest jedynaczką. Ma mamę, która mieszka bardzo daleko, ale będzie chciała ją sprowadzić do siebie.

---------- Dopisano o 22:37 ---------- Poprzedni post napisano o 22:33 ----------

Cytat:
Napisane przez mawis Pokaż wiadomość
robcia, ja już pisałam wcześniej o tej opiece, zero reakcji autorki. wpadła tu chyba ponarzekać, a nie znaleźć konkretne rozwiązania
Tak, wpadłam też ponarzekać.

---------- Dopisano o 22:41 ---------- Poprzedni post napisano o 22:37 ----------

Cytat:
Napisane przez Hultaj Pokaż wiadomość
musialaby babcia być ubezwłasnowolniona, dokłada 200-300 zl a resztę daje wnukom , sama się przy tym splukuje i mama autorki ją utrzymuje.

autorko, a jaki jest stosunek babci do mamy? z opisu wynika że jest to toksyczna osoba, sama babcia powinna zadecydować że oczekuje pomocy od każdego z dzieci a nie zwalać temat na glowie tylko 1 osobie, w dodatku w załobie i oiekującej się niepełnosprawnym. Priorytetem babci jest by jej córcie się nie zmęczyły , synowa na buzię paść może.

Jest dokładnie tak jak piszesz.

---------- Dopisano o 22:49 ---------- Poprzedni post napisano o 22:41 ----------

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Nie jest latwo o miejsce w domu opieki. Oplaty zaleza od dochodow emeryta. 3/4 emerytury pobiera dom opieki ,bo reszte ma obowiazek zostawic pacjentowi , jako kieszonkowe. Jezeli kwota pobierana z emerytury jest niewystarczajaca ,doplaca rodzina , badz gmina.
Wiem to z drugiej reki , bo moja ciotka ,ktorej dzieci rozjechaly sie po swiecie i jest sama ,interesuje sie z wyprzedzeniem ,co powinna zalatwic w razie potrzeby

Na dom opieki zgodę musi wyrazić babcia. Nikogo siłą się nie zaciągnie.
Miałam doczynienia z domem opieki, naprawdę wiem jak to tam wygląda i nie jest kolorowo. Po prostu dom opieki nie wchodzi w grę.


Co zrobiłabym gdyby babcia była leżąca? Nie wiem. Na szczęście nie jest.
kiedyszmienienick jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-05, 23:16   #62
glossyzuz
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-03
Wiadomości: 281
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez kiedyszmienienick Pokaż wiadomość
Babcia jest jeszcze sprawna na umyśle. Nie zgadza się na dochodzącą opiekunkę..
opiekunka dopilnowałaby leków, podałaby śniadanie/obiad i przynajmniej w tym byś była odciążona. skoro babcia jest sprawna na umyśle to chyba widzi, co się dzieje z Twoją mamą? nie chce, żeby obca osoba ją przebierała/kąpała? okej, ale leki przyjąć może.


a ciotki pewnie się boją, że chcecie im wcisnąć babcię "na zawsze".
glossyzuz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 06:56   #63
Likka9
Zakorzenienie
 
Avatar Likka9
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 3 191
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Jejku jeszcze brakuje,żeby Twoja mama zaraz miała na głowie swoją mamę.

I nie, Ty nie jesteś od zajmowania się kimkolwiek poza swoją rodziną (dzieckiem! Mężem! ).

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Likka9 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 08:39   #64
K1987
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 624
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez kiedyszmienienick Pokaż wiadomość
Babcia jest jeszcze sprawna na umyśle. Nie zgadza się na dochodzącą opiekunkę. Gdyby mama zaniemogła babcia uważa, że to ja mam się nią zająć.
Pomijając wszystko inne, trochę to dziwne, że starsza osoba woli siedzieć z synową i upiera się, że synowa ma się nią zajmować czy wnuczka, a nie naciska na córki.
Pytanie, czy na prawdę wszystkie dzieci tak po równo dostały wsparcie rodziców. Bo mam wrażenie, że jednak Twoi rodzice skorzystali najwięcej i dlatego wszyscy uważają, że Wy powinniście się babcią zająć.

Jeśli nie boisz się postawić sprawy na ostrzu nożna, spotkaj się z ciotkami i powiedz, że albo fizycznie pomagają przy babci albo występujecie o alimenty na babcię, żeby jej zorganizować opiekę (możesz nie mieć takich zamiarów, ale warto spróbować). Z babcią też bym porozmawiała, że albo się zgodzi na dodatkową pomoc albo musi się liczyć z tym, że za chwilę zostanie bez opieki, bo mama się wykończy i nie będzie miał jej kto kubka z herbatą podać.
K1987 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 09:13   #65
Rena
Zakorzenienie
 
Avatar Rena
 
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 24 296
Wpisy w blogu: 6
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Cytat:
Napisane przez Limonka2738 Pokaż wiadomość
Niestety nie, bo babcia ma zapewnioną opiekę przez rodzinę autorki w zamian za dom prawnie.
Autorka moze nie przyjac spadku.

Cytat:
Napisane przez kiedyszmienienick Pokaż wiadomość
Babcia ma wysoki cukier, więc mama zwróciła uwagę ciotkom, żeby uważały na te słodycze i słodzone jogurty bo są nieodpowiednie dla babci. Skończyło się tak, że ciotki zostawiają babci pokryjomu te jogurty i słodycze, chowają do osobistej szafki babci, a babcia zjada te popsute, wytrzmane produkty ;(
Sa specjalne slodycze dla diabetykow.
Rena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 11:03   #66
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 516
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez kiedyszmienienick Pokaż wiadomość
Kilka miejscowości dalej jest taki ośrodek dla niepełnosprawnych U nas raczej nie wchodzi to w grę. Mój brat nie lubi takich zajęć i stroni od ludzi, zgiełku. Czasem jest tak, że ma zaplanowaną wizytę u lekarza, stomatologa, jest już na nią ubrany i gdy mamy się zbierać do wyjścia to nagle mówi "nie mam dzisiaj ochoty, pójdę jutro" Nie da się przetłumaczyć, nie weźmiesz siłą itp. Tak np było na pogrzebie taty, na który finalnie nie dotarł.
Trudna sytuacja, ale ty i twoja rodzina (!) nie możecie żyć na łasce i niełasce chorego brata. Masz swoją rodzinę i to o jej byt i szczęście powinnaś się martwić w pierwszej kolejności. Ja sobie nie wyobrażam, że masz w domu malutkie dziecko i agresywnego, chorego brata.
Co będzie później, w miarę jak twoje dziecko będzie rosnąć? Przecież ty się wykonczysz, "wychowując" dorosłego człowieka aż do swojej lub jego śmierci. A jeśli cię (tfu tfu) przeżyje, to opieka nad nim spadnie na twoje dziecko?
Cytat:
Napisane przez kiedyszmienienick Pokaż wiadomość
Babcia jest jeszcze sprawna na umyśle. Nie zgadza się na dochodzącą opiekunkę. Gdyby mama zaniemogła babcia uważa, że to ja mam się nią zająć.
Mama jest jedynaczką. Ma mamę, która mieszka bardzo daleko, ale będzie chciała ją sprowadzić do siebie.
A to już jest paranoja, zwykła złośliwość ze strony babki. Ma się nią zajmować synowa, która ledwo zipie albo wnuczka, która ma na karku małe dziecko, chorego brata i jeszcze meza. BO TAK. A w inne wnusie pcha hajs az miło. A opiekunka beee, BO TAK.
Pierdziel takie babsko, słowem bym się nie odezwała do takiej świni. Olej ją i tyle. Wystapcie o alimenty na babkę od reszty rodziny, wynajmijcie tą opiekunkę, jak nie będzie chciała leków od opiekunki, to niech super - corcie i super wnusie przyjdą babce tylek wycierac i karmić. Szybko zaczna namawiać babkę, żeby jednak ta opiekunkę przyjęła.
Ja na miejscu twojej mamy zrobiłabym przepisanie domu spowrotem na babkę i uciekła wynajmować jakieś małe mieszkanko do miasta, a babka niech się sama sobą zajmuje.
Super babcia, naprawdę.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 14:17   #67
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 123
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Trudna sytuacja, ale ty i twoja rodzina (!) nie możecie żyć na łasce i niełasce chorego brata. Masz swoją rodzinę i to o jej byt i szczęście powinnaś się martwić w pierwszej kolejności. Ja sobie nie wyobrażam, że masz w domu malutkie dziecko i agresywnego, chorego brata.
Co będzie później, w miarę jak twoje dziecko będzie rosnąć? Przecież ty się wykonczysz, "wychowując" dorosłego człowieka aż do swojej lub jego śmierci. A jeśli cię (tfu tfu) przeżyje, to opieka nad nim spadnie na twoje dziecko?


A to już jest paranoja, zwykła złośliwość ze strony babki. Ma się nią zajmować synowa, która ledwo zipie albo wnuczka, która ma na karku małe dziecko, chorego brata i jeszcze meza. BO TAK. A w inne wnusie pcha hajs az miło. A opiekunka beee, BO TAK.
Pierdziel takie babsko, słowem bym się nie odezwała do takiej świni. Olej ją i tyle. Wystapcie o alimenty na babkę od reszty rodziny, wynajmijcie tą opiekunkę, jak nie będzie chciała leków od opiekunki, to niech super - corcie i super wnusie przyjdą babce tylek wycierac i karmić. Szybko zaczna namawiać babkę, żeby jednak ta opiekunkę przyjęła.
Ja na miejscu twojej mamy zrobiłabym przepisanie domu spowrotem na babkę i uciekła wynajmować jakieś małe mieszkanko do miasta, a babka niech się sama sobą zajmuje.
Super babcia, naprawdę.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
Wez gleboki oddech i przeczytaj jeszcze raz co napisalas ...masakra po prostu
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 15:11   #68
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 516
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Wez gleboki oddech i przeczytaj jeszcze raz co napisalas ...masakra po prostu
A konkretnie co? Proszę wypunktowac, bo ja nie widzę nic złego.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 15:33   #69
mariola_rudakowska
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 24
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

tinkerver2
Ulało Ci się mówiąc kolokwialnie.Przykro się to czytało.
mariola_rudakowska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 17:23   #70
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 366
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez mariola_rudakowska Pokaż wiadomość
tinkerver2
Ulało Ci się mówiąc kolokwialnie.Przykro się to czytało.
A czy zachowanie babci autorki i reszty rodziny od strony ojca nie jest przykre? Ja się nie dziwię, że tinkerver się zbulwersowała. Robią z autorki i jej matki służące. Niezależnie od wartości darowanych dóbr powinny się wykazać trochę większym zrozumieniem i pomocą. Takiej cudownej babci to nic tylko darować kosz słodyczy i na zdrowie
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 17:34   #71
Likka9
Zakorzenienie
 
Avatar Likka9
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 3 191
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
A konkretnie co? Proszę wypunktowac, bo ja nie widzę nic złego.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
Uważam dokładnie tak samo jak Ty .
Matka autorki cierpietnica , ale na własne życzenie. A autorka idzie w jej ślady.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Likka9 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 17:51   #72
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 123
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
A konkretnie co? Proszę wypunktowac, bo ja nie widzę nic złego.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
Nie chodzi juz nawet o sama tresc , czesciowo masz racje ale sposob w jaki to napisalas.
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 18:09   #73
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 516
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Nie chodzi juz nawet o sama tresc , czesciowo masz racje ale sposob w jaki to napisalas.
Moze dlatego, że sama mam wredna babkę i doskonale wiem, że dla jednych potrafi być milutka i slodziutka, i jeszcze dać hajs, a dla innych - wredna, wymagająca, przykra, i jeszcze obgadywac do innych.


Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 20:16   #74
Nimve
Zadomowienie
 
Avatar Nimve
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 1 428
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Popieram Tinker. Babka opiera się na synowej bo wg mnie zwyczajnie najbardziej ma ją w poważaniu. Córeczki mają się nie przemęczać, synowa to nie rodzina, jej nie szkoda.
Matka ma to na własne życzenie, nie postawiła się przez tyle lat, wspaniały mąż dusza towarzystwa też za nią długo nie stał i tak już będzie aż się zajedzie do końca, chyba, że autorka jakoś do niej dotrze, albo sama coś ogarnie i postawi matkę przed faktem dokonanym. Nie wiem. Kiepska sytuacja. Popieram kwestię wynajęcia opiekunki za alimenty i olanie sprawy. Tego jeszcze brakowało, żeby kobieta z niepełnosprawnym synem musiała obrabiać teściową, a córeczki do góry brzuchami leżą i na kawkę wpadają. To niech jadą obrabiać jej matkę, bo jej już siły nie starczy.
Nimve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 21:05   #75
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 516
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Autorko, u mnie jest nieco podobnie, jeśli chodzi o babkę. Babka ma 75 lat, choruje na raka (w sumie nie wiem jak z nią teraz, nie interesuje mnie to). Otóż moja babka pomagała w wychowywaniu mnie i siostry. Potem, po rozstaniu z ojcem nas przygarnęła pod swój dach. I odkąd pamiętam - zakupy, opłaty, remonty były na głowie mojej matki. Gdyby nie ona, to dalej babka spałaby na deskach i materacu, a w mieszkaniu byłyby rozpadajace się meble. No, ale babka pomogła, to jej się należy. Babka z własnej kieszeni zapłaciła TYLKO za panele do swojego pokoju, mimo, że remont był generalny. Moja matka organizuje jej transport do lekarzy, płaci za leki i papierosy. Moja babka potrafi dać jej listę zakupów i np. 20 zł. Każe sobie kupić papierosy. Matka pyta "a gdzie na resztę rzeczy?" na co babka odpowiada "nie mam". No i co, zabronisz jej jeść ser czy jajka? To nic, że babka wzięła i spłacała kredyt mojej ciotki (a jej drugiej córki) - nie poprosiła ją o pomoc, kupienie leków, zawiezienie do lekarza. Moja matka wiecznie ta najgorsza "ciongle ino te szmaty przynosi" (bo lubi sobie kupować ciuchy) . To nic, że te ciuchy kupuje za swoją własną pensję. Jak babka powie tak ma być. Chcesz zrobić porządki w domu i wywalić pojedyncze talerze, bo stoją 2 ładne komplety zastawy? NIE BO NIE. Chcesz wyrzucić stare łóżko - nie, ona będzie spać na takim. I w domu autentycznie śpi na połamanej kanapie, mimo, że ma 1700 zł emerytury i na nic nie wydaje. Wszystko trzeba za nią załatwić. O nic nie prosi, wszystkiego żąda. Jak sobie coś kupiłam do jedzenia, a ona mi zezarla - "o co ci chodzi, to było tylko ciastko/czekolada". Sama sobie nic nie kupi, bo nie ma, ale jak już coś ma, to chowa u siebie, żeby przypadkiem nikt jej nie zjadł ciastka czy batonika. Ale jak ktoś inny ma, to nie patrzy, tylko je. Była po operacji, ciotka była w domu. Babka do mojej matki - chodź mnie umyć. Ja mówię, ciotka jest, to może ciotka cię raz umyje? Na co babka się oburzyla, "bo ona od tego ma moja matkę". A co robi matka? Nic. Ponarzeka, a potem i tak robi tak, jak chciała babka. A ciotka jest tym najlepszym dzieckiem. A jeszcze pójdzie do sasiadek i powie, że matka jej żałuje, że jest dla niej wredna i ona nie ma do niczego prawa w tym domu
I podobnie jest ze stosunkiem babki do mnie. Siostra jest ta cudowna, ja ta zła. Urodziło się mojej siostrze dziecko, ja niedługo potem miałam 25 urodziny. Moja babka dała siostrze 2 pelne pudła nowiutkich ubranek, kocykow, misiów, przy mnie kupowała sukienkę za 94 zł (przypominam, to biedna, starsza pani), a ja na urodziny usłyszałam, że może mi najwyżej czekolade dać, bo ona jest biedna i nie ma pieniędzy. Nie chodzi o hajs, tylko mogła mi po prostu dać czekolade i złożyć życzenia, a nie "NO NAJWYŻEJ CZEKOLADE DOSTANIESZ". Powiedziałam jej, żeby sobie czekoladę wsadziła w dupe. Jak przyjeżdżała moja siostra, to zawsze jej dawała jakiś hajs, ja nigdy nie dostawałam od niej nawet 20 zł. Ba, jechałam z nią do szpitala, na badania, bo płakała jak to nie ma z nią kto jechać a ona się boi i zaslabnie - to jeszcze musiałam płacić za swój bilet do miasta i za jej bilety "po miescie", wodę i jakiś tam prowiant, bo ona nie ma.
A wiecie do kogo dzwoniła jak trzeba było coś załatwić, gdzieś pójść, gdzieś ją zawieźć (mimo, że nie mieszkałam wtedy w domu, bo od 2 lat, nie licząc tego miesiąca, mieszkałam min. 120 km dalej), jakieś wyniki sprawdzić? Do mnie. Bo tak, bo ja mam obowiązek. W końcu jej powiedziałam - a czemu nie dzwonisz do X (mojej siostry) a ona "a bo wiesz, ja się nie lubię narzucać". I od słów "wsadz sobie tą czekolade w dupe" nie dzwoni, nic nie chce. Matka się obraziła, bo jak ja tak mogłam powiedzieć, bo babka się na nią wydarła.
I mam ŚWIĘTY SPOKÓJ. Oczywiście, jestem złą wnuczką, wykreslila mnie z testamentu, w ogóle jestem wykleta xd
Ale jaki spokój.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 21:57   #76
Mijanou
Kot-intymnyMOD
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 14 833
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Ech, no starość (i zęby) Panu Bogu nie wyszła, fakt.

Jednak weź, proszę, pod uwagę, że starzy ludzie są przywiązani do rzeczy, które znają, więc wymiana łóżka, wyrzucenie talerza to jest powód do tragedii, która nam wydaje się niezrozumiała. Poza tym zwykle najlepsze są też dzieci, które nie mieszkają z taką osobą, wedle ich mniemania a te, które są na co dzień i codziennie pomagają z reguły są tymi gorszymi. Trudno to pojąć, ale z reguły tak bywa.

Weź też pod uwagę, że babka ma raka, więc może przez nią mówić choroba i choroba może za nią mysleć. Ja to wszysko znam, bo osobiście przeżyłam. Bardzo ciężko żyć z chorą terminalnie osobą i w dodatku starą. Jednak ja zawsze biorę poprawkę na to, że nie wiem, jaka ja będę w tym wieku i co mi będzie "odwalać" mówiąc kolokwialnie.

Niemniej, rozumiem też to, co Ty czujesz. I rozumiem, że masz prawo odciąć się od wszelakiej pomocy babce. Jestem ostatnią osobą, która będzie Ciebie za to krytykować.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw
mikroREKLAMA
Pomagamy kotom
Nie bądźmy obojętni.

Ta reklama pokazywana jest pod 14 833 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Mijanou jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-06, 23:28   #77
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 123
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Babka autorki ma 94 lata . 94 !!!Oczywiscie moze miec myslenie jak zyleta a moze miec demencje starcza. Moja matka to ma. Kto jej nie zna albo nie chce zrozumiec tej przypadlosci , powie o niej wlasnie - wredna baba.
Czasami nie wiem jakimi torami plynie jej mysl , nie mieszkam z nia ale dlugo zalatwialam wszystkich lekarzy , leczenie , leki , kupowalam rzeczy ...robilam wszystko ,co powinni ogarniac domownicy. Jednak to do mnie miala zaufanie , uwazala ,ze mam na to czas a inni nie , ze ja to ogarne bo mam , nie wiem ,super moce? Oczywiscie w koncu " zrzeklam" sie czesci obowiazkow na rzecz reszty rodziny . I wcale nie bylo to trudne , po prostu przyjeli za fakt , ze sie tym zajmuje bo mam o tym pojecie a kiedy im wylozylam swoje racje - wlaczyli sie . Nie bez oporow mamy.
Chce tylko powiedziec , ze wiek zmienia czlowieka . Oczywiscie ktos mogl juz byc wredny wczesniej i to sie tylko nasila . Ale ktos mogl byc calkiem dobrym czlowiekiem.
I nie dziwcie sie starej kobiecie ,ze przyzwyczajono ja ,do pewnego stylu zycia , ze ja ogarnia konkretna osoba , ktora od zawsze to robila . Przyzwyczajenie to drugie imie starosci. Nie bez powodu mowi sie ,ze starych drzew sie nie przesadza. Jakkolwiek jest to teraz niewygodne a nie watpie ,ze jest ,to wynik wczesniejszego zycia w waszej rodzinie.
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 06:36   #78
Mijanou
Kot-intymnyMOD
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 14 833
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

94?
Cóż. Tu naprawdę trzeba wiele zrozumieć. I wiele wybaczyć. Nawet nie słuchać złych rzeczy, które taka osoba wypowiada. Moja prababcie zmarła w wieku 96 lat. Też usłyszeliśmy wiele przykrych rzeczy od niej no ale braliśmy poprawkę. Nie trzeba brać za złe, choć to oczywiście bardzo przykre.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw
mikroREKLAMA
Pomagamy kotom
Nie bądźmy obojętni.

Ta reklama pokazywana jest pod 14 833 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Mijanou jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 07:42   #79
sublips
Raczkowanie
 
Avatar sublips
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 174
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Autorko, u mnie jest nieco podobnie, jeśli chodzi o babkę. Babka ma 75 lat, choruje na raka (w sumie nie wiem jak z nią teraz, nie interesuje mnie to). Otóż moja babka pomagała w wychowywaniu mnie i siostry. Potem, po rozstaniu z ojcem nas przygarnęła pod swój dach. I odkąd pamiętam - zakupy, opłaty, remonty były na głowie mojej matki. Gdyby nie ona, to dalej babka spałaby na deskach i materacu, a w mieszkaniu byłyby rozpadajace się meble. No, ale babka pomogła, to jej się należy. Babka z własnej kieszeni zapłaciła TYLKO za panele do swojego pokoju, mimo, że remont był generalny. Moja matka organizuje jej transport do lekarzy, płaci za leki i papierosy. Moja babka potrafi dać jej listę zakupów i np. 20 zł. Każe sobie kupić papierosy. Matka pyta "a gdzie na resztę rzeczy?" na co babka odpowiada "nie mam". No i co, zabronisz jej jeść ser czy jajka? To nic, że babka wzięła i spłacała kredyt mojej ciotki (a jej drugiej córki) - nie poprosiła ją o pomoc, kupienie leków, zawiezienie do lekarza. Moja matka wiecznie ta najgorsza "ciongle ino te szmaty przynosi" (bo lubi sobie kupować ciuchy) . To nic, że te ciuchy kupuje za swoją własną pensję. Jak babka powie tak ma być. Chcesz zrobić porządki w domu i wywalić pojedyncze talerze, bo stoją 2 ładne komplety zastawy? NIE BO NIE. Chcesz wyrzucić stare łóżko - nie, ona będzie spać na takim. I w domu autentycznie śpi na połamanej kanapie, mimo, że ma 1700 zł emerytury i na nic nie wydaje. Wszystko trzeba za nią załatwić. O nic nie prosi, wszystkiego żąda. Jak sobie coś kupiłam do jedzenia, a ona mi zezarla - "o co ci chodzi, to było tylko ciastko/czekolada". Sama sobie nic nie kupi, bo nie ma, ale jak już coś ma, to chowa u siebie, żeby przypadkiem nikt jej nie zjadł ciastka czy batonika. Ale jak ktoś inny ma, to nie patrzy, tylko je. Była po operacji, ciotka była w domu. Babka do mojej matki - chodź mnie umyć. Ja mówię, ciotka jest, to może ciotka cię raz umyje? Na co babka się oburzyla, "bo ona od tego ma moja matkę". A co robi matka? Nic. Ponarzeka, a potem i tak robi tak, jak chciała babka. A ciotka jest tym najlepszym dzieckiem. A jeszcze pójdzie do sasiadek i powie, że matka jej żałuje, że jest dla niej wredna i ona nie ma do niczego prawa w tym domu
I podobnie jest ze stosunkiem babki do mnie. Siostra jest ta cudowna, ja ta zła. Urodziło się mojej siostrze dziecko, ja niedługo potem miałam 25 urodziny. Moja babka dała siostrze 2 pelne pudła nowiutkich ubranek, kocykow, misiów, przy mnie kupowała sukienkę za 94 zł (przypominam, to biedna, starsza pani), a ja na urodziny usłyszałam, że może mi najwyżej czekolade dać, bo ona jest biedna i nie ma pieniędzy. Nie chodzi o hajs, tylko mogła mi po prostu dać czekolade i złożyć życzenia, a nie "NO NAJWYŻEJ CZEKOLADE DOSTANIESZ". Powiedziałam jej, żeby sobie czekoladę wsadziła w dupe. Jak przyjeżdżała moja siostra, to zawsze jej dawała jakiś hajs, ja nigdy nie dostawałam od niej nawet 20 zł. Ba, jechałam z nią do szpitala, na badania, bo płakała jak to nie ma z nią kto jechać a ona się boi i zaslabnie - to jeszcze musiałam płacić za swój bilet do miasta i za jej bilety "po miescie", wodę i jakiś tam prowiant, bo ona nie ma.
A wiecie do kogo dzwoniła jak trzeba było coś załatwić, gdzieś pójść, gdzieś ją zawieźć (mimo, że nie mieszkałam wtedy w domu, bo od 2 lat, nie licząc tego miesiąca, mieszkałam min. 120 km dalej), jakieś wyniki sprawdzić? Do mnie. Bo tak, bo ja mam obowiązek. W końcu jej powiedziałam - a czemu nie dzwonisz do X (mojej siostry) a ona "a bo wiesz, ja się nie lubię narzucać". I od słów "wsadz sobie tą czekolade w dupe" nie dzwoni, nic nie chce. Matka się obraziła, bo jak ja tak mogłam powiedzieć, bo babka się na nią wydarła.
I mam ŚWIĘTY SPOKÓJ. Oczywiście, jestem złą wnuczką, wykreslila mnie z testamentu, w ogóle jestem wykleta xd
Ale jaki spokój.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
Aha, gratuluję empatii i kultury.

Od osób upośledzonych umysłowo czy np. po udarze wymagasz sprawnego funkcjonowania? Od osób z autyzmem, że będą rozumieli Twoje emocje? A od osób z depresją, że nie będą egoistyczne i nie będą Cię zarzucać swoimi problemami? Też nazywasz ich "świniami"? Ciekawe czy wówczas, jakby ktoś napisał np. w wątku o kuzynie, który chce się zabić, per "świnia" o nim, to nie byłoby to oburzające. A o starszej kobiecie już można tak napisać bez skrupułów.
Demencja starcza zmienia człowieka nie do poznania. Moja babcia w ciągu 10 lat zmieniła się tak, że jest inną osobą. Jakbym opisała, co robi, w tym wątku, co mówi, to większość byłaby oburzona. Ale to moja babcia, która wychowywała mnie, pomagała w wychowywaniu, wiem, że jest po prostu chora. Choć czasami powiem parę słów za dużo - bo nie jestem ideałem - to nie przyszłoby mi do głowy, żeby opisywać jak Ty z dumą, że powiedziałaś babci, żeby w dupę wsadziła sobie czekoladę albo że coś ukrywa. Przy okazji, całe to zachowanie, które opisujesz, to wypisz-wymaluj demencja. Człowiek w pewnym wieku ma coraz gorsze funkcje poznawcze, a jeśli ktoś Cię kiedyś wychowywał (a wcale nie musiał), to wypadałoby trochę pomóc. Nie chcesz, to nie, jest to dla Ciebie za trudne - w porządku, rozumiem, bo to jest trudne, ja też mogłabym się starać bardziej - ale nie przytaczaj proszę tego przykładu jako wzoru do naśladowania. Niektórzy starsi ludzie są po prostu jak dzieci niestety, taka prawda.

W ogóle załóżmy, że historia jest prawdziwa. Wiecie, w jaki sposób piszecie o kobiecie, która straciła niedawno swojego syna oraz autorce, która nic nie robi, a jeszcze pewnie jest w żałobie po swoim ojcu? Ja wiem, że w praktyce to w ciągu dwóch dni autorki tych wątków powinny uciekać z toksycznych związków (choć często latami się wychodzi z takowych, a nadal czuć konsekwencje), tutaj autorka już powinna zaangażować MOPS, zaskarżyć rodzinę itd., ale ogólnie to w życiu też się np. pracuje, ma parę rzeczy do załatwienia i nie ma co się oburzać, że ktoś w ciągu paru dni nie zrobił jeszcze nic. Albo najlepiej olać to wszystko, robi z siebie ofiarę w końcu.

Autorko, bardzo Ci współczuję tej sytuacji. Na Twoim miejscu próbowałabym jeszcze porozmawiać z tą ciocią, z którą dało się rozmawiać, i zachęciła ją do pomocy w tej sytuacji. Nawet trochę zagrała na jej sumieniu, bo nie jesteście w dogodnej sytuacji. Ostatecznie chociaż postraszyła ich pozwem. Długoterminowo można też babci zapewnić wyjazd do sanatorium na NFZ, jeśli Was nie stać na opłatę (choć czasami takie wyjazdy nie są drogie), wówczas np. na dwa tygodnie będziecie mogli odetchnąć, ale na to trzeba poczekać. Macie bardzo skomplikowaną sytuację rodzinną niestety i to nie jest proste, ale musisz też pamiętać o swojej rodzinie - tj. mężu i córce.
sublips jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 09:12   #80
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 516
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Cytat:
Napisane przez sublips Pokaż wiadomość
Aha, gratuluję empatii i kultury.

Od osób upośledzonych umysłowo czy np. po udarze wymagasz sprawnego funkcjonowania? Od osób z autyzmem, że będą rozumieli Twoje emocje? A od osób z depresją, że nie będą egoistyczne i nie będą Cię zarzucać swoimi problemami? Też nazywasz ich "świniami"? Ciekawe czy wówczas, jakby ktoś napisał np. w wątku o kuzynie, który chce się zabić, per "świnia" o nim, to nie byłoby to oburzające. A o starszej kobiecie już można tak napisać bez skrupułów.
Demencja starcza zmienia człowieka nie do poznania. Moja babcia w ciągu 10 lat zmieniła się tak, że jest inną osobą. Jakbym opisała, co robi, w tym wątku, co mówi, to większość byłaby oburzona. Ale to moja babcia, która wychowywała mnie, pomagała w wychowywaniu, wiem, że jest po prostu chora. Choć czasami powiem parę słów za dużo - bo nie jestem ideałem - to nie przyszłoby mi do głowy, żeby opisywać jak Ty z dumą, że powiedziałaś babci, żeby w dupę wsadziła sobie czekoladę albo że coś ukrywa. Przy okazji, całe to zachowanie, które opisujesz, to wypisz-wymaluj demencja. Człowiek w pewnym wieku ma coraz gorsze funkcje poznawcze, a jeśli ktoś Cię kiedyś wychowywał (a wcale nie musiał), to wypadałoby trochę pomóc. Nie chcesz, to nie, jest to dla Ciebie za trudne - w porządku, rozumiem, bo to jest trudne, ja też mogłabym się starać bardziej - ale nie przytaczaj proszę tego przykładu jako wzoru do naśladowania. Niektórzy starsi ludzie są po prostu jak dzieci niestety, taka prawda.

.
Yyy... Moja babka taka jest od zawsze, to nie tak, że zmieniła się w chorobie. To nie jest tak, że zawsze była kochana babunia, która gotowała obiadki i robiła na drutach, a potem była straszna choroba która nam ją odebrała i nagle zrobiła się wredna. Nie. To jest kobieta, która potrafiła mnie wyrzucić bez butów za drzwi, bo źle napisałam wyraz "wiewiórka". Od której jako małe dziecko słyszałam, że jak mi się nie podoba, to mogę [złe słowo] do tatusia.
Więc wybacz, ale moja babka, PEDAGOG, nigdy przykładem kultury i empatii nie była, więc i ja wobec niej ciepłych uczuć nie mam.


Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2019-10-09 o 10:36 Powód: Słownictwo.
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 11:11   #81
Medousa
Anarchitektka
 
Avatar Medousa
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: tam, gdzie smoki hoduje się w ogródkach.
Wiadomości: 4 920
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Yyy... Moja babka taka jest od zawsze, to nie tak, że zmieniła się w chorobie. To nie jest tak, że zawsze była kochana babunia, która gotowała obiadki i robiła na drutach, a potem była straszna choroba która nam ją odebrała i nagle zrobiła się wredna. Nie. To jest kobieta, która potrafiła mnie wyrzucić bez butów za drzwi, bo źle napisałam wyraz "wiewiórka". Od której jako małe dziecko słyszałam, że jak mi się nie podoba, to mogę [złe słowo] do tatusia.
Więc wybacz, ale moja babka, PEDAGOG, nigdy przykładem kultury i empatii nie była, więc i ja wobec niej ciepłych uczuć nie mam.


Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
Ale to bynajmniej nie daje ci prawa do nazywania obcej! osoby świnią.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
#interiordesign #bachata

A jednak dorosłość ma swoje zalety. Buty, seks i nieobecność rodziców mówiących nam, co mamy robić, to cholernie fajna rzecz.

Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy.

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2019-10-09 o 10:37 Powód: Słownictwo w cytacie.
Medousa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 11:55   #82
megamag
Zakorzenienie
 
Avatar megamag
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 529
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez K1987 Pokaż wiadomość
Pomijając wszystko inne, trochę to dziwne, że starsza osoba woli siedzieć z synową i upiera się, że synowa ma się nią zajmować czy wnuczka, a nie naciska na córki.
Chęć mieszkania u synowej wcale nie musi oznaczać faworyzowania. Może też oznaczać, że babcia nie chce obciążać swoich własnych córek, bo to właśnie na nich jej bardziej zależy i nie chce im robić problemu. Starsze osoby czasem tak robią nawet pomiędzy własnymi dziećmi, bo jedne lubią mniej, a drugie bardziej.

Moja babcia do śmierci mieszkała z moją mamą. Moja babcia do śmierci mieszkała z moją mamą i uważała, że zajmowanie się nią to jej psi obowiązek. Za to lubiła bardzo mojego wujka, który generalnie miał ją trochę gdzieś i rzadko przyjeżdżał, ale to on był ukochanym synem, którego cały czas chwaliła. A on jak przyjechał, to jeszcze trollował (nieświadomie albo przez olewnictwo, bo nie za bardzo interesował się babci stanem zdrowia). Naprzywoził jakichś rzeczy typy czekoladki i jogurciki właśnie, chociaż babcia nie powinna takich rzeczy jeść, bo miała dość duże problemy z trawieniem pod koniec życia i mogła (sorry za bezpośredniość) usrać się po pachy.

Także znam takie klimaty dość dobrze. Takie sytuacje są patowe i tak naprawdę oprócz jakiegoś hajsu na pomoc w utrzymaniu starszej osoby bardzo trudno cokolwiek od tej reszty rodziny wymusić, bo wszystkim tak wygodnie.

A co do postu tinkerver2, to istnieją na tym świecie naprawdę megawredne osoby, które pod koniec życia robią się jeszcze gorsze i nie jest to demencja. Jak ktoś nie miał takiej patologii w domu, to zawsze jest pierwszy do oceniania.
megamag jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 11:56   #83
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 516
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Ale dla mnie taka osoba, która nie liczy się z uczuciami i stanem zdrowia bogu ducha winnych ludzi jest zwyczajną świnią.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 14:11   #84
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 27 246
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Autorko, dostałaś dobre rady, a co z nimi zrobisz to inna sprawa. Alimenty na babcię i za to zatrudnienie kogoś + pielęgniarka załatwiona z gopsu/mopsu.
Na twoim miejscu zastanowiłabym się jednak, czy nie masz poprzestawianych priorytetów jeśli chodzi o rodzinę. Najważniejszy powinien być mąż i dziecko, a oni są jakby zepchnięci na drugi plan. Jesteś pewna, że rodzina "udźwignie" twoje zajmowanie się bratem?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 15:28   #85
Nimve
Zadomowienie
 
Avatar Nimve
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 1 428
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość

A co do postu tinkerver2, to istnieją na tym świecie naprawdę megawredne osoby, które pod koniec życia robią się jeszcze gorsze i nie jest to demencja. Jak ktoś nie miał takiej patologii w domu, to zawsze jest pierwszy do oceniania.
Dokładnie. Do niektórych nie dotrze, że nie każdą przywarę człowieka da się usprawiedliwić chorobą, zaburzeniem czy czym jeszcze, co ściągnie z ludzi odpowiedzialność za ich własne poczynania. Ludzie to nie bezmyślne zombi, którzy jak coś złego, to zawsze nie wiedzą co robią. Popierajmy dalej zerową odpowiedzialność za wszystko, bezstresowe wychowanie wersja dla dorosłych. Dziwne, że na co dzień takich miłościwych i pełnych zrozumienia ludzi nie spotykam. Tylko na wizażu, kiedy trzeba komuś odebrać prawo do gniewu na kogoś i żalu o coś.
Nimve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 16:14   #86
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 366
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić

Cytat:
Napisane przez megamag Pokaż wiadomość
A co do postu tinkerver2, to istnieją na tym świecie naprawdę megawredne osoby, które pod koniec życia robią się jeszcze gorsze i nie jest to demencja. Jak ktoś nie miał takiej patologii w domu, to zawsze jest pierwszy do oceniania.
Zgadzam się. Niestety wciąż pokutuje przekonanie, że osobie starszej należy się dozgonny szacunek z racji wieku i niezależnie od jej zachowania. Poza tym nie każda osoba starsza cierpi na demencję i innego typu choroby neurodegeneracyjne, które powodują, że staje się uparta i nieprzyjemna. A jeśli cierpi na tego typu zaburzenia to powinna być na tyle ubezwłasnowolniona, żeby pieniądze z jej emerytury szły faktycznie na jej potrzeby (rachunki, leki, wizyty u lekarza w tym koszt dojazdów, odpowiednią dietę itd.), a nie na kredyty wnuczek czy inne prezenty. Autorka i jej matka niestety robią za frajera w tej rodzinie. Nie ma innej rady jak się postawić i przestać dać wykorzystywać.
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 20:31   #87
sublips
Raczkowanie
 
Avatar sublips
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 174
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Yyy... Moja babka taka jest od zawsze, to nie tak, że zmieniła się w chorobie. To nie jest tak, że zawsze była kochana babunia, która gotowała obiadki i robiła na drutach, a potem była straszna choroba która nam ją odebrała i nagle zrobiła się wredna. Nie. To jest kobieta, która potrafiła mnie wyrzucić bez butów za drzwi, bo źle napisałam wyraz "wiewiórka". Od której jako małe dziecko słyszałam, że jak mi się nie podoba, to mogę [złe słowo] do tatusia.
Więc wybacz, ale moja babka, PEDAGOG, nigdy przykładem kultury i empatii nie była, więc i ja wobec niej ciepłych uczuć nie mam.


Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
No to tutaj Cię przepraszam, jeśli rzeczywiście Twoja babcia zawsze taka była i to nie jest wynik demencji. Zmyliło mnie, jak napisałaś, że pomagała w wychowywaniu Cię.

A co do reszty postów, to nawet nie chce mi się do końca odnosić. Nie wiem, gdzie panuje przekonanie, że starszym osobom należy się szacunek, większość ludzi ma to gdzieś, że ktoś się nimi zajmował, jak np. byli dziećmi, bo po prostu spędzanie czasu z osobą, która ma zaburzone funkcje poznawcze, powtarza się, nie jest taka sprawna umysłowo, uważają w ogóle za jakąś wielką łaskę ze swojej strony.
Nie wszyscy starsi ludzie cierpią na choroby otępienne, ale jednak duża część tak. I ze słów autorki nie wygląda na to, żeby jej babcia była sprawną umysłowo osobą, więc tym bardziej nie uważam, że należy ją tak ostro traktować. A tym bardziej że pochowała swojego syna całkiem niedawno, co jest zawsze bólem dla matki.

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2019-10-09 o 10:38 Powód: Słownictwo w cytacie.
sublips jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 21:05   #88
Hultaj
Zakorzenienie
 
Avatar Hultaj
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 23 209
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Jak sie wyszło z toksycznej rodziny jak Tinker to sobie można myślec o niej co się chce i dobrze dla Tinker że rozpoznaje wady swojej rodziny.
Dziecko jest absorbujące i niesamodzielne pierwsze lata i choćby się człowiek skichał to tego biologia nie przeskoczy. Jest też przy tym bardzo małe lub małe i stale się rozwija. Stary człowiek może być niesprawny lata czy dekady a opieka nad nim może być wypalająca. Chyba jednak byłaby różnica iść do łazienki podetrzeć tyłek 4latkowi a usiłować przebrać z pampersa kogoś kto waży 80 kilo.
Poza tym na część schorzeń czy niesprawności ludzie pracują lenistwem całe życie i nie ma się co wypierać.

Co do autorki zarówno jej mamie jak i jej samej bardzo brakuje asertywności.
Dawno już powinna zostać grzecznie postawiona sytuacja że one nie są babci służącymi i oczekują współpracy od wszystkich. Byłoby im lżej a i ciotki i ich dzieci nie musiałyby się teraz boksować z terapią szokową i stawać okoniem, autorka próbować awanturować i szarpać z poczuciem winy.

Edytowane przez Hultaj
Czas edycji: 2019-10-07 o 21:06
Hultaj jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 21:12   #89
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 123
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Cytat:
Napisane przez sublips Pokaż wiadomość
No to tutaj Cię przepraszam, jeśli rzeczywiście Twoja babcia zawsze taka była i to nie jest wynik demencji. Zmyliło mnie, jak napisałaś, że pomagała w wychowywaniu Cię.

A co do reszty postów, to nawet nie chce mi się do końca odnosić. Nie wiem, gdzie panuje przekonanie, że starszym osobom należy się szacunek, większość ludzi ma to gdzieś, że ktoś się nimi zajmował, jak np. byli dziećmi, bo po prostu spędzanie czasu z osobą, która ma zaburzone funkcje poznawcze, powtarza się, nie jest taka sprawna umysłowo, uważają w ogóle za jakąś wielką łaskę ze swojej strony.
Nie wszyscy starsi ludzie cierpią na choroby otępienne, ale jednak duża część tak. I ze słów autorki nie wygląda na to, żeby jej babcia była sprawną umysłowo osobą, więc tym bardziej nie uważam, że należy ją tak ostro traktować. A tym bardziej że pochowała swojego syna całkiem niedawno, co jest zawsze bólem dla matki.
Dodam , ze majac do czynienia z bliskimi starszymi osobami a obecnie z mama , musze powiedziec ,ze skupiaja sie z wiekiem coraz bardziej na sobie , swoich bolaczkach , chorobach i potrzebach. Wszystko inne staje sie drugorzedne. Nawet bardzo uczynne i spolegliwe kiedys osoby .
Wspolczuje wszystkim , ktorzy przechodza przez starosc i niepelnosprawnosc bliskich bo to jest wykanczajace .I nie odmawiam nikomu prawa do zlosci czy zalu ale tez przenoszenie wlasnych zlych emocji na inna osobe , tylko dlatego ,ze jest stara i wymaga opieki tez jest nie w porzadku .
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-07, 21:20   #90
sublips
Raczkowanie
 
Avatar sublips
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 174
Dot.: śmierć taty, powinność, co robić?

Cytat:
Napisane przez robcia Pokaż wiadomość
Dodam , ze majac do czynienia z bliskimi starszymi osobami a obecnie z mama , musze powiedziec ,ze skupiaja sie z wiekiem coraz bardziej na sobie , swoich bolaczkach , chorobach i potrzebach. Wszystko inne staje sie drugorzedne. Nawet bardzo uczynne i spolegliwe kiedys osoby .
Wspolczuje wszystkim , ktorzy przechodza przez starosc i niepelnosprawnosc bliskich bo to jest wykanczajace .I nie odmawiam nikomu prawa do zlosci czy zalu ale tez przenoszenie wlasnych zlych emocji na inna osobe , tylko dlatego ,ze jest stara i wymaga opieki tez jest nie w porzadku .
Zgadzam się z Tobą.
Bardzo boli mnie to, jak zmieniła się moja babcia. Kiedyś - bardzo empatyczna, dobra, ciepła, mądra życiowo osoba w kogoś, kto sto razy pyta o to samo, oskarża innych o kradzież, narzeka, że ją wszystko boli, skupiona na sobie. Złość to naturalna emocja w takiej sytuacji.
Ale jednak staram się jej pomóc, kiedy tylko mogę, i nie chcę za to orderu, bo zajmowała się mną wiele lat; po prostu chciałabym, żeby ostatnie swoje dni spędziła w przeczuciu, że ktoś o nią nadal się troszczy, a nie w ośrodku. Mam o tyle szczęścia, że moja babcia jest sprawna fizycznie.
sublips jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-21 08:44:02


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:34.