Toksyczny związek - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2024-01-13, 10:43   #1
anonim_xx
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2024-01
Wiadomości: 1

Toksyczny związek


Witam wszystkim. Zastanawiałam się gdzie mogłabym zwrócić się z tak poważnym problemem, uznałam, że to miejsce będzie odpowiednie.

Zacznę od samego początku, jestem ze swoim chłopakiem od kilku lat w związku, poznaliśmy się przez internet, pierwsze początki miłości były cudowne, bez przerwy pisaliśmy ze sobą lub dzwoniliśmy, czasami do bardzo późnej godziny, zarywaliśmy noce, dzieliło nas wtedy 300 km, spotykaliśmy się co kilka msc, ale zawsze gdy dochodziło do nich czułam się jak w bajce.. on mimo wszystko czekał na mnie, ponieważ obiecałam mu, ze po pewnym czasie przeprowadzę się do jego miasta, wynajęłam mieszkanie, na początku widywaliśmy się tylko w weekendy, niestety jak to w każdym zdrowym związku, zdarzały się sprzeczki, zaznaczę, ze jestem osobą z bardzo trudnym charakterem, w młodości byłam bardzo rozpieszczana przez rodziców, dostawałam wszystko czego zapragnę, wszystko podane jak na tacy, w okresie gimnazjalnym, często były sprzeczki, buntowałam się, opuszczałam zajęcia w szkole, nie byłam łatwym dzieckiem, ale mimo to, jestem wrażliwą, spokojną, czasami aż za bardzo zamkniętą w sobie, dokładną, schludną, opiekuńczą i kochaną osobą, jeśli chodzi o mojego chłopaka jego charakter jest zupełnie inny, oczywiście ma dużo pozytywnych cech, jest opiekuńczy, zaradny, otwarty do ludzi, zawsze potrafi naprawić coś w domu, jest bardzo schludny tak samo jak ja, dba o porządek (jednak on zdecydowanie bardziej), chłopak idealny, niestety poza jedną cechą.. jest typem faceta dominanta, jeśli chodzi o kłótnie najczęściej ja do nich prowokowałam, głównie z zazdrości np o koleżankę lub z innych przyczyn, ciężko mi komuś zaufać, dochodziło wtedy do krzyków i płaczu, a nawet kilka razy mój chłopak próbował ze mną zerwać, bo nie miał już na to wszystko siły, pomimo tego doceniam to, ze na niego trafiłam, bo bardzo ukształtował moją osobę, stałam się bardziej poukładana, zaradna, dojrzała, odpowiedzialna, otwarta do ludzi.. jednym słowem zmienił mnie na lepsze i ma na mnie bardzo dobry wpływ, (nawet poszerzył moje zdolności kulinarne, gdzie wcześniej nic nie potrafiłam zrobić.. ) jednak po pewnym czasie podczas kłótni, zaczęło dochodzić do ,,lekkiej” przemocy fizycznej między nami, popychania, szarpania za moje ręce, mi również też zdarzyło się podrapać na rękach mojego chłopaka pod wpływem złości, ale później zawsze się godziliśmy i przepraszaliśmy siebie za to nawzajem, po roku zdecydowaliśmy się zamieszkać razem, przeprowadziłam się do jego mieszkania, pierwsze kilka dni były wspaniałe, cieszyłam się, ze w końcu będziemy mogli przebywać ze sobą na codzień, niestety nie każde dni były takie kolorowe, kiedy zdarzało się do kłótni, mój chłopak czasami staje się bardzo nerwowy, nie potrafi panować nad emocjami, ja również tak samo, powtórzę się jeszcze raz, ja zazwyczaj prowokuje, powiem coś w sposób pretensjonalny, ale uważam, że teraz posuwa się za daleko, w dalszym ciągu szarpie, dodatkowo doszło do mocnego trzymania za nadgarstki, lekkiego brania za włosy, ale ostatnia kłótnia przekroczyła wszelkie granice i najbardziej utkwiła mi w pamięci, chłopak oburzył się, bo zamoczyłam podłogę po kąpieli w łazience i innych pomieszczeniach, tego dnia oboje byliśmy przeziębieni, źle się czuliśmy, więc posprzątałam brzydko mówiąc ,,na odwal”, on się wkurzył i powiedział, ze nie dbam o porządek, jestem syfiarą, a ja, ze jest pedantem, później nazwałam go idiotą, podniósł się zaczął mnie znowu szarpać, ja powiedziałam żebym mnie uderzył, chciałam sprawdzić czy ma wobec mnie szacunek i nie da się sprowokować.. niestety uderzył mnie pierwszy raz w twarz.. byłam w szoku, zaczęłam mocno płakać, kiedyś powiedziałam mu, ze jeśli posunie się do czegoś takiego to już będzie koniec.

Nie mam pojęcia co mam zrobić, nie potrafię podjąć jakiejkolwiek decyzji, bardzo go kocham, z jednej strony chłopak bardzo mnie zmienił na lepsze, motywuje mnie do życia, moja mama go chwaliła, ze widać, ze troszczy się o mnie, jest poukładany, nie rzuca słów na wiatr i wyznacza sobie cele w życiu, które realizuje po pewnym czasie jak kupno własnego mieszkania, ale nie mogę zaakceptować przemocy, powiedział, ze ostre słowa do mojej zmiany nie docierają i musi czasami użyć siły wobec mnie, niestety faktycznie dopiero wtedy się ogarniam .. ja niestety tez nie jestem bez winy, bo podrapałam go kilka razy podczas kłótni. Wydaje mi się, że oboje jesteśmy dla siebie toksyczni. Proszę Was o pomoc i kulturalne wyrażanie swojej własnej opinii na ten temat. Dziękuję.
anonim_xx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-14, 18:26   #2
wiekanka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 063
Dot.: Toksyczny związek

Cytat:
Napisane przez anonim_xx Pokaż wiadomość
Witam wszystkim. Zastanawiałam się gdzie mogłabym zwrócić się z tak poważnym problemem, uznałam, że to miejsce będzie odpowiednie.

Zacznę od samego początku, jestem ze swoim chłopakiem od kilku lat w związku, poznaliśmy się przez internet, pierwsze początki miłości były cudowne, bez przerwy pisaliśmy ze sobą lub dzwoniliśmy, czasami do bardzo późnej godziny, zarywaliśmy noce, dzieliło nas wtedy 300 km, spotykaliśmy się co kilka msc, ale zawsze gdy dochodziło do nich czułam się jak w bajce.. on mimo wszystko czekał na mnie, ponieważ obiecałam mu, ze po pewnym czasie przeprowadzę się do jego miasta, wynajęłam mieszkanie, na początku widywaliśmy się tylko w weekendy, niestety jak to w każdym zdrowym związku, zdarzały się sprzeczki, zaznaczę, ze jestem osobą z bardzo trudnym charakterem, w młodości byłam bardzo rozpieszczana przez rodziców, dostawałam wszystko czego zapragnę, wszystko podane jak na tacy, w okresie gimnazjalnym, często były sprzeczki, buntowałam się, opuszczałam zajęcia w szkole, nie byłam łatwym dzieckiem, ale mimo to, jestem wrażliwą, spokojną, czasami aż za bardzo zamkniętą w sobie, dokładną, schludną, opiekuńczą i kochaną osobą, jeśli chodzi o mojego chłopaka jego charakter jest zupełnie inny, oczywiście ma dużo pozytywnych cech, jest opiekuńczy, zaradny, otwarty do ludzi, zawsze potrafi naprawić coś w domu, jest bardzo schludny tak samo jak ja, dba o porządek (jednak on zdecydowanie bardziej), chłopak idealny, niestety poza jedną cechą.. jest typem faceta dominanta, jeśli chodzi o kłótnie najczęściej ja do nich prowokowałam, głównie z zazdrości np o koleżankę lub z innych przyczyn, ciężko mi komuś zaufać, dochodziło wtedy do krzyków i płaczu, a nawet kilka razy mój chłopak próbował ze mną zerwać, bo nie miał już na to wszystko siły, pomimo tego doceniam to, ze na niego trafiłam, bo bardzo ukształtował moją osobę, stałam się bardziej poukładana, zaradna, dojrzała, odpowiedzialna, otwarta do ludzi.. jednym słowem zmienił mnie na lepsze i ma na mnie bardzo dobry wpływ, (nawet poszerzył moje zdolności kulinarne, gdzie wcześniej nic nie potrafiłam zrobić.. ) jednak po pewnym czasie podczas kłótni, zaczęło dochodzić do ,,lekkiej” przemocy fizycznej między nami, popychania, szarpania za moje ręce, mi również też zdarzyło się podrapać na rękach mojego chłopaka pod wpływem złości, ale później zawsze się godziliśmy i przepraszaliśmy siebie za to nawzajem, po roku zdecydowaliśmy się zamieszkać razem, przeprowadziłam się do jego mieszkania, pierwsze kilka dni były wspaniałe, cieszyłam się, ze w końcu będziemy mogli przebywać ze sobą na codzień, niestety nie każde dni były takie kolorowe, kiedy zdarzało się do kłótni, mój chłopak czasami staje się bardzo nerwowy, nie potrafi panować nad emocjami, ja również tak samo, powtórzę się jeszcze raz, ja zazwyczaj prowokuje, powiem coś w sposób pretensjonalny, ale uważam, że teraz posuwa się za daleko, w dalszym ciągu szarpie, dodatkowo doszło do mocnego trzymania za nadgarstki, lekkiego brania za włosy, ale ostatnia kłótnia przekroczyła wszelkie granice i najbardziej utkwiła mi w pamięci, chłopak oburzył się, bo zamoczyłam podłogę po kąpieli w łazience i innych pomieszczeniach, tego dnia oboje byliśmy przeziębieni, źle się czuliśmy, więc posprzątałam brzydko mówiąc ,,na odwal”, on się wkurzył i powiedział, ze nie dbam o porządek, jestem syfiarą, a ja, ze jest pedantem, później nazwałam go idiotą, podniósł się zaczął mnie znowu szarpać, ja powiedziałam żebym mnie uderzył, chciałam sprawdzić czy ma wobec mnie szacunek i nie da się sprowokować.. niestety uderzył mnie pierwszy raz w twarz.. byłam w szoku, zaczęłam mocno płakać, kiedyś powiedziałam mu, ze jeśli posunie się do czegoś takiego to już będzie koniec.

Nie mam pojęcia co mam zrobić, nie potrafię podjąć jakiejkolwiek decyzji, bardzo go kocham, z jednej strony chłopak bardzo mnie zmienił na lepsze, motywuje mnie do życia, moja mama go chwaliła, ze widać, ze troszczy się o mnie, jest poukładany, nie rzuca słów na wiatr i wyznacza sobie cele w życiu, które realizuje po pewnym czasie jak kupno własnego mieszkania, ale nie mogę zaakceptować przemocy, powiedział, ze ostre słowa do mojej zmiany nie docierają i musi czasami użyć siły wobec mnie, niestety faktycznie dopiero wtedy się ogarniam .. ja niestety tez nie jestem bez winy, bo podrapałam go kilka razy podczas kłótni. Wydaje mi się, że oboje jesteśmy dla siebie toksyczni. Proszę Was o pomoc i kulturalne wyrażanie swojej własnej opinii na ten temat. Dziękuję.
Leb mnie rozbolał, jak to przeczytałam. Dajcie se spokól.
wiekanka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-14, 20:11   #3
Apropoa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2023-07
Wiadomości: 46
Dot.: Toksyczny związek

Sama tytuł wątku nazwałaś Toksycznym związkiem i na pewno znasz odpowiedź na swoje pytania. Pewnie potrzebujesz tylko potwierdzenia, jak dla mnie spakuj jak najszybciej swoje rzeczy, zablokuj gościa gdzie się da i zakończ tą patologię.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Apropoa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-14, 20:53   #4
Alegory
Raczkowanie
 
Avatar Alegory
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 298
Dot.: Toksyczny związek

Przykro czytać, jak usprawiedliwiasz jego przemoc wobec siebie

Brzmi to trochę tak, jakbyś była bardzo pogubiona w życiu, a on rozwiązał ten problem, wskazując Ci, jak masz żyć.... Tylko, że to są jego pomysły na Ciebie, to nie jesteś Ty. On nie powinien Ciebie kształtować, ani sprowadzać na żadną drogę. Tylko Ty powinnaś sobie wyznaczać drogę, a on Tobie ewentualnie w niej towarzyszyć.

Słusznie nazwałaś związek toksycznym. Posłuchaj siebie, swoich emocji, swoich uczuć. Zastanów się, jak chcesz żyć i co musisz zrobić, żeby do tego dojść?
Wydaje mi się, że nikt nie chce codzienności składającej się z wyzwisk, szarpanin, braku zaufania, braku wsparcia, kontroli... I nie, on się nie zmieni. Tylko Ty możesz zmienić swoją sytuację.
Alegory jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-14, 21:23   #5
Bruma_w_Hogsmeade
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 301
Dot.: Toksyczny związek

A nie możesz po prostu przestać go prowokować? Skoro to Ty wywołujesz te kłótnie. To, że Cię uderzył, jest niedopuszczalne, ale jednocześnie znam różne histeryczki i wiem jak potrafią się zachowywać, więc nie chcę tutaj oceniać jednoznacznie.
Może powinnaś zacząć brać jakieś leki skoro ciągle masz potrzebę naparzanek i prowokujesz.
Bruma_w_Hogsmeade jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-14, 22:12   #6
Hermiona83
Zadomowienie
 
Avatar Hermiona83
 
Zarejestrowany: 2021-12
Wiadomości: 1 263
Dot.: Toksyczny związek

Czy można zablokować tego szkodliwego trolla Brumę?
A co do meritum: ten związek jest chory. Darujcie sobie.
Hermiona83 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-14, 22:14   #7
Apropoa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2023-07
Wiadomości: 46
Dot.: Toksyczny związek

Cytat:
Napisane przez Bruma_w_Hogsmeade Pokaż wiadomość
A nie możesz po prostu przestać go prowokować? Skoro to Ty wywołujesz te kłótnie. To, że Cię uderzył, jest niedopuszczalne, ale jednocześnie znam różne histeryczki i wiem jak potrafią się zachowywać, więc nie chcę tutaj oceniać jednoznacznie.
Może powinnaś zacząć brać jakieś leki skoro ciągle masz potrzebę naparzanek i prowokujesz.
Ty tak serio?
Nikt nie ma prawa podnosić ręki na partnera. Jakby miała jakieś problemy zdrowotne i nie miała jak utrzymać porządku i tym go "PROWOKOWAŁA" wtedy może jej sprzedać kontrolnego liścia?
Naprawdę, szkodliwe jest to co piszesz...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Apropoa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2024-01-14, 23:34   #8
skara
Zakorzenienie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 5 136
Dot.: Toksyczny związek

Tu widać eskalację przemocy, ona narasta i będzie narastała. Tym bardziej, że on nie czuje się winny i uważa, że pewne rzeczy trzeba ci ręcznie wytłumaczyć. To może być ostatni moment na ucieczkę dla Ciebie, nie lekceważ tego co się wydarzyło.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
skara jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-14, 23:45   #9
Tw0ja_Stara
Raczkowanie
 
Avatar Tw0ja_Stara
 
Zarejestrowany: 2024-01
Wiadomości: 190
Dot.: Toksyczny związek

Cytat:
Napisane przez anonim_xx Pokaż wiadomość
Witam wszystkim. Zastanawiałam się gdzie mogłabym zwrócić się z tak poważnym problemem, uznałam, że to miejsce będzie odpowiednie.

Zacznę od samego początku, jestem ze swoim chłopakiem od kilku lat w związku, poznaliśmy się przez internet, pierwsze początki miłości były cudowne, bez przerwy pisaliśmy ze sobą lub dzwoniliśmy, czasami do bardzo późnej godziny, zarywaliśmy noce, dzieliło nas wtedy 300 km, spotykaliśmy się co kilka msc, ale zawsze gdy dochodziło do nich czułam się jak w bajce.. on mimo wszystko czekał na mnie, ponieważ obiecałam mu, ze po pewnym czasie przeprowadzę się do jego miasta, wynajęłam mieszkanie, na początku widywaliśmy się tylko w weekendy, niestety jak to w każdym zdrowym związku, zdarzały się sprzeczki, zaznaczę, ze jestem osobą z bardzo trudnym charakterem, w młodości byłam bardzo rozpieszczana przez rodziców, dostawałam wszystko czego zapragnę, wszystko podane jak na tacy, w okresie gimnazjalnym, często były sprzeczki, buntowałam się, opuszczałam zajęcia w szkole, nie byłam łatwym dzieckiem, ale mimo to, jestem wrażliwą, spokojną, czasami aż za bardzo zamkniętą w sobie, dokładną, schludną, opiekuńczą i kochaną osobą, jeśli chodzi o mojego chłopaka jego charakter jest zupełnie inny, oczywiście ma dużo pozytywnych cech, jest opiekuńczy, zaradny, otwarty do ludzi, zawsze potrafi naprawić coś w domu, jest bardzo schludny tak samo jak ja, dba o porządek (jednak on zdecydowanie bardziej), chłopak idealny, niestety poza jedną cechą.. jest typem faceta dominanta, jeśli chodzi o kłótnie najczęściej ja do nich prowokowałam, głównie z zazdrości np o koleżankę lub z innych przyczyn, ciężko mi komuś zaufać, dochodziło wtedy do krzyków i płaczu, a nawet kilka razy mój chłopak próbował ze mną zerwać, bo nie miał już na to wszystko siły, pomimo tego doceniam to, ze na niego trafiłam, bo bardzo ukształtował moją osobę, stałam się bardziej poukładana, zaradna, dojrzała, odpowiedzialna, otwarta do ludzi.. jednym słowem zmienił mnie na lepsze i ma na mnie bardzo dobry wpływ, (nawet poszerzył moje zdolności kulinarne, gdzie wcześniej nic nie potrafiłam zrobić.. ) jednak po pewnym czasie podczas kłótni, zaczęło dochodzić do ,,lekkiej” przemocy fizycznej między nami, popychania, szarpania za moje ręce, mi również też zdarzyło się podrapać na rękach mojego chłopaka pod wpływem złości, ale później zawsze się godziliśmy i przepraszaliśmy siebie za to nawzajem, po roku zdecydowaliśmy się zamieszkać razem, przeprowadziłam się do jego mieszkania, pierwsze kilka dni były wspaniałe, cieszyłam się, ze w końcu będziemy mogli przebywać ze sobą na codzień, niestety nie każde dni były takie kolorowe, kiedy zdarzało się do kłótni, mój chłopak czasami staje się bardzo nerwowy, nie potrafi panować nad emocjami, ja również tak samo, powtórzę się jeszcze raz, ja zazwyczaj prowokuje, powiem coś w sposób pretensjonalny, ale uważam, że teraz posuwa się za daleko, w dalszym ciągu szarpie, dodatkowo doszło do mocnego trzymania za nadgarstki, lekkiego brania za włosy, ale ostatnia kłótnia przekroczyła wszelkie granice i najbardziej utkwiła mi w pamięci, chłopak oburzył się, bo zamoczyłam podłogę po kąpieli w łazience i innych pomieszczeniach, tego dnia oboje byliśmy przeziębieni, źle się czuliśmy, więc posprzątałam brzydko mówiąc ,,na odwal”, on się wkurzył i powiedział, ze nie dbam o porządek, jestem syfiarą, a ja, ze jest pedantem, później nazwałam go idiotą, podniósł się zaczął mnie znowu szarpać, ja powiedziałam żebym mnie uderzył, chciałam sprawdzić czy ma wobec mnie szacunek i nie da się sprowokować.. niestety uderzył mnie pierwszy raz w twarz.. byłam w szoku, zaczęłam mocno płakać, kiedyś powiedziałam mu, ze jeśli posunie się do czegoś takiego to już będzie koniec.

Nie mam pojęcia co mam zrobić, nie potrafię podjąć jakiejkolwiek decyzji, bardzo go kocham, z jednej strony chłopak bardzo mnie zmienił na lepsze, motywuje mnie do życia, moja mama go chwaliła, ze widać, ze troszczy się o mnie, jest poukładany, nie rzuca słów na wiatr i wyznacza sobie cele w życiu, które realizuje po pewnym czasie jak kupno własnego mieszkania, ale nie mogę zaakceptować przemocy, powiedział, ze ostre słowa do mojej zmiany nie docierają i musi czasami użyć siły wobec mnie, niestety faktycznie dopiero wtedy się ogarniam .. ja niestety tez nie jestem bez winy, bo podrapałam go kilka razy podczas kłótni. Wydaje mi się, że oboje jesteśmy dla siebie toksyczni. Proszę Was o pomoc i kulturalne wyrażanie swojej własnej opinii na ten temat. Dziękuję.
Tak sie o ciebie troszczy, ze wyplacil ci klapsa na dziaslo bez pardonu.

Wez sie od niego odetnij na amen i idz na terapie, bo on z czasem zacznie cie zwyczajnie prac i to moze skonczyc sie dla ciebie tragicznie.
Tw0ja_Stara jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-15, 00:32   #10
Aelora
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2021-09
Wiadomości: 1 418
Dot.: Toksyczny związek

Dramat a nie związek, to wszystko zmierza w bardzo złym kierunku. Oboje jesteście trudni, niedopasowani i wybuchowi, a facet podnosi na Ciebie rękę (nieakceptowalne!) Skończ to jak najszybciej.
Aelora jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-15, 14:01   #11
Franciskaa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2021-07
Wiadomości: 73
Dot.: Toksyczny związek

Tak jak napisałaś - oboje jesteście toksyczni.
Ty go podjudzasz, sprawdzasz jego granice wytrzymałości, on wybucha i odwdzięcza się przemocą.
Nie pasujecie do siebie. Daruj sobie, albo oboje się z czasem pozabijacie psychicznie i fizycznie.
Franciskaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2024-01-15, 14:12   #12
kwiaty_w_polu
Justyna :)
 
Avatar kwiaty_w_polu
 
Zarejestrowany: 2023-06
Wiadomości: 530
Dot.: Toksyczny związek

ja bym na Twoim miejscu powiedziała o tym wszystkim jakiejś bliskiej osobie, która wiesz, że ma mózg i nie pozwoli Ciebie skrzywdzić
jeśli kogoś takiego masz - czy to jakaś zaufana przyjaciółka, czy mama
powiedz, bo sama chyba nie zerwiesz, pewnie po trochu się go też boisz (nie dziwię się)
jak będziesz to dusić w sobie to dalej będziesz racjonalizować, że to Twoja wina i mu wierzyć, że musiał i inne bzdety i koleś coraz bardziej będzie sobie Ciebie owijał wokół palca
jak powiesz odpowiedniej osobie, to już nie będzie odwrotu i będzie tak długo Cię tym "męczyć" aż w końcu zerwiesz i wesprze jak trzeba
jak nikogo takiego nie masz to od razu, póki się nie rozmyślisz, odciąć się od niego, poblokować i od razu zgłosić się do pomoc do psychoterapeuty, żeby nie powielać schematu
kwiaty_w_polu jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-15, 14:47   #13
Miss_Suze
(=^‥^=)
 
Avatar Miss_Suze
 
Zarejestrowany: 2021-08
Lokalizacja: polsza
Wiadomości: 2 580
Dot.: Toksyczny związek

Cytat:
Napisane przez Bruma_w_Hogsmeade Pokaż wiadomość
A nie możesz po prostu przestać go prowokować? Skoro to Ty wywołujesz te kłótnie. To, że Cię uderzył, jest niedopuszczalne, ale jednocześnie znam różne histeryczki i wiem jak potrafią się zachowywać, więc nie chcę tutaj oceniać jednoznacznie.
Może powinnaś zacząć brać jakieś leki skoro ciągle masz potrzebę naparzanek i prowokujesz.

Ty tak serio?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Miss_Suze jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-15, 17:58   #14
Marcin52012
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2024-01
Wiadomości: 1
Dot.: Toksyczny związek

Dobrze, że chociaż jesteś szczera i napisałaś, że go prowokujesz.

To się zastanów bo nie wygląda żeby Cię bił dla zabawy tylko już nie ma siły do Ciebie.Ciekawe jakbyś sama coś zrobiła poświęciła czas a on to zepsuł zniszczył i by powiedział cicho pedantko to byś była spokojna. Następnym razem napraw co zrobiłaś i nie dyskutuj bo w końcu straci motywację i sama będziesz sprzątać cały dom.Zazdroszcze takiego chłopaka co dba o porządek bo mojemu to by robaki mogły chodzić po pokoju i nic. Chętnie się zamienię za twojego "pedanta"



A w odpowiadając innym którzy angażują się w ten wpis to umiecie to hejtować. Sama jestem kobietą i mnie facet ustawił i teraz widzę, że miał rację bo przesadzałam i robiłam bezpodstawne oskarżenia i się kłóciliśmy odkąd jestem kochana czuła i spokojna on też jest dla mnie kochany.
Marcin52012 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-15, 18:09   #15
Aniakawicka044
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2024-01
Wiadomości: 3
Dot.: Toksyczny związek

Musisz się zastanowić czy chcesz żeby facet dominiwał czy mieć mameje. Drapiesz go to się nie dziw że później też Cię uderzył sama go nauczyłaś przemocy. Większość kobiet chciałaby mieć faceta co dba o porządek więc nie widzę problemu chyba, że Ty lubisz bałagan to widocznie nie pasujecie do siebie zresztą jak napisałaś poważnie myśli i kupił mieszkanie więc mogłabyś dbać o nie bo u niego mieszkasz. Albo zacznij się zachowywać jak dorosła kobieta ale faktycznie jak inni piszą spakuj się i wyprowadź bo on raczej szuka materiału na żonę łagodnej miłej przy której może się zrelaksować a nie wiecznych awantur po pracy po koleżanka napisała.
Aniakawicka044 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-15, 20:22   #16
czekooczekolada
Zakorzenienie
 
Avatar czekooczekolada
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 10 058
Dot.: Toksyczny związek

Cytat:
Napisane przez Marcin52012 Pokaż wiadomość
Dobrze, że chociaż jesteś szczera i napisałaś, że go prowokujesz.

To się zastanów bo nie wygląda żeby Cię bił dla zabawy tylko już nie ma siły do Ciebie.Ciekawe jakbyś sama coś zrobiła poświęciła czas a on to zepsuł zniszczył i by powiedział cicho pedantko to byś była spokojna. Następnym razem napraw co zrobiłaś i nie dyskutuj bo w końcu straci motywację i sama będziesz sprzątać cały dom.Zazdroszcze takiego chłopaka co dba o porządek bo mojemu to by robaki mogły chodzić po pokoju i nic. Chętnie się zamienię za twojego "pedanta"



A w odpowiadając innym którzy angażują się w ten wpis to umiecie to hejtować. Sama jestem kobietą i mnie facet ustawił i teraz widzę, że miał rację bo przesadzałam i robiłam bezpodstawne oskarżenia i się kłóciliśmy odkąd jestem kochana czuła i spokojna on też jest dla mnie kochany.
ja prdl.
__________________
.

Life doesn't give you people that you want, it gives you the people that you need.
🤍


______________________
czekooczekolada jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-16, 12:57   #17
Cordianka
Raczkowanie
 
Avatar Cordianka
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 267
Dot.: Toksyczny związek

Cytat:
Napisane przez Franciskaa Pokaż wiadomość
Tak jak napisałaś - oboje jesteście toksyczni.
Ty go podjudzasz, sprawdzasz jego granice wytrzymałości, on wybucha i odwdzięcza się przemocą.
Nie pasujecie do siebie. Daruj sobie, albo oboje się z czasem pozabijacie psychicznie i fizycznie.
Nie mam nic do dodania, ta relacja nie ma sensu.
Cordianka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-28, 22:10   #18
kasiaanna93
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 94
Dot.: Toksyczny związek

kiedyś powiedziałam mu, ze jeśli posunie się do czegoś takiego to już będzie koniec.


Musisz być konsekwentna. I dotrzymać słowa. Wiem będzie trudno, ale musisz sie szanować, nie będzie lepiej a tylko gorzej.
Watpie, żebyś chciała być traktowana w ten sposób przez całe życie, albo co gorsza żeby dzieci na to patrzyły (jeśli planujesz je mieć).[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 23:00 ---------- Poprzedni post napisano o 22:57 ----------

---------- Dopisano o 23:10 ---------- Poprzedni post napisano o 23:00 ----------

"kiedyś powiedziałam mu, ze jeśli posunie się do czegoś takiego to już będzie koniec. "

ZRÓB TO CO MU JUŻ KIEDYŚ POWIEDZIAŁAŚ. Musisz być konsekwentna.
Chyba, że chcesz być traktowana gorzej niż śmieć.
kasiaanna93 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-28, 23:38   #19
Aniakawicka044
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2024-01
Wiadomości: 3
Dot.: Toksyczny związek

Z wiadomości której napisała widać też go oszukuje bo obiecuje poprawę a dalej robi awantury bo on sprząta 😂 chciałabym mieć takiego faceta w nagrodę codziennie bym mu robiła przyjemności pod na wieczór ale cóż mój jest leniem. Więc według mnie jeżeli ona narzeka na to że sprząta i zachowuje się jak dziecko niech go zostawi a on poszuka jakiejś kobiety która wie co chcę i jest dorosła nie zachowuje się jak dziecko obiecuje poprawę a za kilka dni pewnie znów awantury żaden facet tego nie zniesie
Aniakawicka044 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2024-01-29, 12:31   #20
980cf4958a6e724c916e7adb24f4c6159aa2df82_65d7e02c47328
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 18 061
Dot.: Toksyczny związek

Oboje jesteście patolą i to ostrą. Rozstancie się i idź na terapię. Broń boże dzieci nie rób wcześniej.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 13:30 ---------- Poprzedni post napisano o 13:26 ----------

Cytat:
Napisane przez Marcin52012 Pokaż wiadomość
Dobrze, że chociaż jesteś szczera i napisałaś, że go prowokujesz.

To się zastanów bo nie wygląda żeby Cię bił dla zabawy tylko już nie ma siły do Ciebie.Ciekawe jakbyś sama coś zrobiła poświęciła czas a on to zepsuł zniszczył i by powiedział cicho pedantko to byś była spokojna. Następnym razem napraw co zrobiłaś i nie dyskutuj bo w końcu straci motywację i sama będziesz sprzątać cały dom.Zazdroszcze takiego chłopaka co dba o porządek bo mojemu to by robaki mogły chodzić po pokoju i nic. Chętnie się zamienię za twojego "pedanta"



A w odpowiadając innym którzy angażują się w ten wpis to umiecie to hejtować. Sama jestem kobietą i mnie facet ustawił i teraz widzę, że miał rację bo przesadzałam i robiłam bezpodstawne oskarżenia i się kłóciliśmy odkąd jestem kochana czuła i spokojna on też jest dla mnie kochany.
Wtf No faktycznie, czysta podłoga priorytetem w życiu, można lać każdego, kto śmie się tej wartości zagrozić. Zgłaszam do moderacji tę wypowiedź usprawiedliwiającą przemoc.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 13:31 ---------- Poprzedni post napisano o 13:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Aniakawicka044 Pokaż wiadomość
Musisz się zastanowić czy chcesz żeby facet dominiwał czy mieć mameje. Drapiesz go to się nie dziw że później też Cię uderzył sama go nauczyłaś przemocy. Większość kobiet chciałaby mieć faceta co dba o porządek więc nie widzę problemu chyba, że Ty lubisz bałagan to widocznie nie pasujecie do siebie zresztą jak napisałaś poważnie myśli i kupił mieszkanie więc mogłabyś dbać o nie bo u niego mieszkasz. Albo zacznij się zachowywać jak dorosła kobieta ale faktycznie jak inni piszą spakuj się i wyprowadź bo on raczej szuka materiału na żonę łagodnej miłej przy której może się zrelaksować a nie wiecznych awantur po pracy po koleżanka napisała.
Leć mu się oświadczyć, skoro taki z ciebie materiał na żonę i lubisz być lana

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
980cf4958a6e724c916e7adb24f4c6159aa2df82_65d7e02c47328 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-29, 23:16   #21
Aniakawicka044
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2024-01
Wiadomości: 3
Dot.: Toksyczny związek

Lecz się nie napisałam, że mnie leje tylko kilka razy jak próbowałam go uderzyć zajmij się sobą lepiej a nie bez poznania kogoś życia mądrzysz się
Aniakawicka044 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-29, 23:48   #22
magdalenaCat
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 381
Dot.: Toksyczny związek

Mam wrażenie ze jest najazd jakichś inceli albo trolli na ten wątek. Brudna podłoga albo inne ☠☠☠☠☠☠☠y nie są usprawiedliwieniem dla naparzania partnerki.
magdalenaCat jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-30, 09:14   #23
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 20 888
Dot.: Toksyczny związek

Cytat:
Napisane przez magdalenaCat Pokaż wiadomość
Mam wrażenie ze jest najazd jakichś inceli albo trolli na ten wątek. Brudna podłoga albo inne â˜☠â˜☠â˜☠â˜☠â˜☠â˜☠â˜☠y nie są usprawiedliwieniem dla naparzania partnerki.
Tak i od jakichś 2-3 tygodni co moment powtarzające się tematy, jedynie szczegóły zmienione.
__________________
Żegnaj Wizaż Forum. Tyle lat za nami. Witaj Życie po Wizażu (Discord). Wszystko przed nami.
Ellen_Ripley jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-30, 10:34   #24
980cf4958a6e724c916e7adb24f4c6159aa2df82_65d7e02c47328
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 18 061
Dot.: Toksyczny związek

Cytat:
Napisane przez Aniakawicka044 Pokaż wiadomość
Lecz się nie napisałam, że mnie leje tylko kilka razy jak próbowałam go uderzyć zajmij się sobą lepiej a nie bez poznania kogoś życia mądrzysz się
Aaa, no faktycznie, to wszystko w porządku
U mnie dobrze, dziękuję. Leczyć to powinna się taka patola jak ty i dbac o antykoncepcje, bo tylko dzieci szkoda.

Zresztą rzeczywiście trollowi się konta pomyliły
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez 980cf4958a6e724c916e7adb24f4c6159aa2df82_65d7e02c47328
Czas edycji: 2024-01-30 o 10:36
980cf4958a6e724c916e7adb24f4c6159aa2df82_65d7e02c47328 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-01-31, 10:22   #25
Dusia669
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 18
Dot.: Toksyczny związek

Wspólne mieszkanie to wyzwanie! Ale przemoc to już gruba przesada. Nikt nie może kogoś bić za to, że nie utrzymuje porządku.
Dusia669 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-02-04, 23:31   #26
ItsPiranhaBay
Raczkowanie
 
Avatar ItsPiranhaBay
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 166
Dot.: Toksyczny związek

Nic nie usprawiedliwia przemocy fizycznej wobec drugiej osoby. Rozstanie i terapia, koniecznie.
ItsPiranhaBay jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2024-05-21, 18:02   #27
OlaaaaaaJ
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2023-12
Wiadomości: 7
Dot.: Toksyczny związek

Minęło już trochę czasu, ale tutaj trzeba się ratować. Znam to na własnej skórze.



Przerabiałam to prawie rok temu. Dosłownie jakbym czytała o sobie. Szczególnie "dopiero agresja Cię uspokaja ". To pranie mózgu. Ja się wybudziłam nagle, gdy po kilkutygodniowym jego pobycie zagranicą, z radością obwieścił, że wraca na nieoczekiwany urlop... dostałam ataku paniki i całe ciało dało mi znać- dość! I zerwałam. Rozstanie to drogą przez mękę. Nie dać się! Wierzyć sobie i swoim uczuciom i emocjom. Słuchać ciała i umysłu. Intuicji. Takich typów to się traktuje z buta. Nie ulegać! Też przeżyłam przepychanki, wymuszony stosunek oralny, wyzwiska ku.rwa dzi.wka.. walenie głową o kanapę i dociskanie do podłogi, abym się zamknęła. Zobaczysz ile siły dostaniesz jak się nie dasz takiemu gnojowi. Powodzenia!!!!
OlaaaaaaJ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2024-05-21 19:02:33


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:05.