Terminacja ciąży cz.3 - Strona 157 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Dziecko - Mama z klasą

Notka

Dziecko - Mama z klasą Blaski i cienie macierzyństwa - staramy się o dziecko, leczenie niepłodności, ciąża, poród, wychowanie dziecka, wszystko co z dzieckiem i byciem mamą i tatą związane.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary Wczoraj, 22:29   #4681
Marine29
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 110
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Czarna... Musisz to jakoś przetrwać, będzie bardzo ciężko ale daj sobie dużo czas i swobodę na wyrażanie emocji.

Ja z kolei zaczynam starania o ciążę. Strach pod dwóch terminacjach jest paraliżujący. Ryzyko powtórki po raz trzeci wynosi 10%, to mnóstwo.... Postanowiłam jednak, jeśli się uda, cieszyć się tym uczuciem w miarę możliwości,choćby znów miało to trwać kilkanaście tygodni i miało być ostatnim moim takim uczuciem w życiu. Chcę poczuć się matką.
Marine29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 22:34   #4682
Czarna00009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-11
Wiadomości: 30
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Marine29 Pokaż wiadomość
Czarna... Musisz to jakoś przetrwać, będzie bardzo ciężko ale daj sobie dużo czas i swobodę na wyrażanie emocji.

Ja z kolei zaczynam starania o ciążę. Strach pod dwóch terminacjach jest paraliżujący. Ryzyko powtórki po raz trzeci wynosi 10%, to mnóstwo.... Postanowiłam jednak, jeśli się uda, cieszyć się tym uczuciem w miarę możliwości,choćby znów miało to trwać kilkanaście tygodni i miało być ostatnim moim takim uczuciem w życiu. Chcę poczuć się matką.

Boże.... 2 razy to przeżyłaś... Jesteś wielka! Masz dzieci? Poryczałam się, bo nie wiem czy miałabym tyle siły co Ty..... Każda ciąża nowa nadzieja.... Życzę Ci z całego serca, żeby wszystko było dobrze.
Czarna00009 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 22:43   #4683
Marine29
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 110
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Tak, dwa razy. No niestety, los nie sprzyja.

Dziękuję Kochana, mam nadzieję,że się ułoży. Za Ciebie trzymam kciuki , kobiety są silne.

---------- Dopisano o 22:43 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

A dzieci nie mam
Marine29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 22:53   #4684
Czarna00009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-11
Wiadomości: 30
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Marine29 Pokaż wiadomość
Tak, dwa razy. No niestety, los nie sprzyja.

Dziękuję Kochana, mam nadzieję,że się ułoży. Za Ciebie trzymam kciuki , kobiety są silne.

---------- Dopisano o 22:43 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

A dzieci nie mam

2 razy z tego samego powodu miałaś zabieg T.?
Czarna00009 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 22:57   #4685
Adamowa82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 203
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Czarna

Byłam u psychiatry po T, a nawet jeszcze przed i brałam leki, ustawily mnie i odstawilam, radziłam sobie sama. Teraz dolegliwości się nasilily, jestem przygnębiona, płacze, mam dreszcze, telepie mnie i skoki ciśnienia i destrukcyjne myśli. Do psychiatry nie wybieram się bynajmniej po leki, tylko omówić problem i ewentualnie na psychoterapię. Bo leki i tak zlikwidują tylko objawy, a problem jest w głowie... Co do leków na nadciśnienie, przepisał mi je ginekolog, są to leki, które biorą ciężarne, bo uznal, ze mniej szkodliwe będzie dla dziecka zażywanie 1 tabletki dziennie, niż wysokie ciśnienie. Ono jest bardzo groźne...

Po za tym mam iść do rodzinnego na badanie i mam dostać holtera i przez całą ciążę mam być pod opieką lekarza od ciśnienia. Wiesz, ja nie umiem się uspokoić, to silniejsze ode mnie... To jest choroba....



Iskierka

Tak, jestem świadoma, ze potrzebuje pomocy, wiem, że najważniejsze jest teraz moje zdrowie i zdrowie dziecka i im wcześniej to zrobię, tym lepiej dla nas. To po prostu siedzi w głowie...
Adamowa82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 22:57   #4686
Marine29
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 110
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Tak, wystąpiły dwie takie same wady,gdzie ryzyko powtórki to było 2%, a to bardzo rzadka wada ,więc teraz bardzo się boję.
Marine29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 23:09   #4687
zwyklylogin
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 28
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Shadow7919 Pokaż wiadomość
Zwyklylogin
Bardzo Ci współczuję
Zobaczcie, jak każda z nas inaczej przechodzi cały proces. Ja na tabletki reagowalam napadami gorąca, byłam jak piec, czerwona i spocona. Dziewczyna obok miała te same tabletki i ja z kolei trzeslo z zimna aż jej zęby stukaly o siebie. Nie ma dwóch takich samych reakcji na podawane leki. Tamta dziewczyna już po lyzeczkowaniu powiedziała do męża, że chce ogromnego hamburgera, ja miałam 4 dni prawie zero jedzenia ( bo może się zacznie) i jak tylko mnie przywieźli to dwa batony zjadłam ( czytałam wasze porady, co dobrze mieć przy sobie).
Zwyklylogin, jesteś silną kobietą, dasz radę mimo łez i żalu. Trzymaj się


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dziekuje..
to mi wlasnie tak zęby lataly jak u Twojej wspoltowarzyszki..a gdy bylo "po" to az mi glupio bylo ze zamiast zaplakac to mysle o jedzeniu..Psycholog powiedzial by siebie za to nie winic bo to efekt podejscia ktore zastosowalam gdy juz przeplakalam 5 dni po wyniku USG 1 trym...czyli nie dotykanie brzucha..i inne tam takie oziemble myslenia, i to ze maz od razu mial to samo zdanie w kwestii T, ze sie podjelo decyzje raz i potem nie zastanawialo czy moze jednak urodzic



..dzis juz biore przeciwbolowe...boli mnie jakby lewy jajnik..tak jak przy mocniejszym okresie...a rodzilam w poniedzialek
Jak to moj psycholog mowi..w mojej sytuacji nalezy kontynuowac wczeniejsze podejscie..czyli nie myslec"urodzilam" a "mialam zabieg"...by nadal nie utozsamiac sie z dzieckiem....czasem mi sie to wydaje okrutne...to ze nie chcialam go widziec...pochowac..ze po wszystkim mi ulzylo...troche sobie mysle ze moze kiedys bede matką...czy moge byc dobrą matką jak zastosowalam takie podejscie?..napewno jakbym poczula ruchy byloby inaczej..to wiem..


Niektore z Was maja wyrzuty sumienia z powodu T...a ja mam wyrzuty sumienia ze po poronieniu czuje sie "za dobrze" psychicznie....oczywiscie ze poplakuje...ale robie tez zakupy, tankuje auto, rozmawiam z sasiadami jakby nigdy nic, żartuje sobie z mezem, szukamy w necie zasłon na okno, zbieram naklejki w biedronce na swierzaka dla rocznej siostrzenicy(i nie mysle przy tym z zalem ze czekalam na dziecko..ciesze sie ze mała siostry jest zdrowa). Nawet ogladam filmy, w ktorych jak sie okazuje w trakcie jest poród, albo jakies upośledzone dziecko ..komentuje to tylko zwrotem "wszedzie te dzieci"..ale ogladam dalej..i nie placze wtedy....


Wiem ze to "oziemble" podejscie i uznanie ciąży troche za niebylej pomoglo mi..ale nie pomyslalam ze to z powodu "takiego myslenia, podejscia" bede miala wyrzuty sumienia..ech..
jutro ide na spacer z mezem..moze przewietrze glowe..
zwyklylogin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 23:23   #4688
Oligator01
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 29
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Zwyklylogin

Ja mam podobnie jak Ty. Jak się tylko dowiedziałam o chorobie i o t od razu przestałam dotykać brzuch i myśleć o tym. Modlilam się tylko żeby nie czuć ruchów. Teraz też już w miarę funkcjonuje. I ostatnio zaczęłam myśleć już ze nie mam sumienia. Aż zobaczyłam zdjęcie koleżanki na fb, która ma termin porodu na ten sam dzień co ja miałam. I zaczęłam wyć, czemu nie jestem w ciazy. Przykro mi się zrobiło, że już nie przechodzę tego samego. I uznałam, że to siedzi głęboko we mnie. Nigdy nie okazywalam uczuć jakoś szczególnie. Nawet mój mąż mówi, że jestem jak zamknięta księga. Ale to nie znaczy, że nie mam uczuć.
Oligator01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 23:48   #4689
Adamowa82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 203
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Dziewczyny, czemu to jest wszystko takie trudne... Tysiące pytań, żadnych odpowiedzi...

Aneta napisała, że przetrwała wszystko dla żyjącej starszej córki, coś w tym jest... Tak myślę i to moje subiektywne odczucie, że posiadanie juz zdrowego dziecka daje jakąś sile i motywację do tego by się podniesc, by walczyć dalej. Sama mam synka czteroletniego, i chyba po T zdałam sobie sprawę jak to wieki cud i szczęście, że on jest... Dla niego to przetrwałam. Mam wyrzuty sumienia wobec niego, bo po wstępnej diagnozie w 12 tyg do T minęły 2 miesiące... 2 miesiące wyjęte z życia... 2 miesiące stagnacji... Wstyd mi, ale synek trochę poszedł w odstawkę, a ja skupiłam się na sobie. Nie jeździliśmy nigdzie, prawie nie wychodziliśmy, ja często spalam i płakałam... On z tego nic nie rozumiał, ale odczuł, bo zaczął się moczyć... Na szczęście otrzasnelam się, wiem jak wielkim jest darem od losu,najlepszym,co mogło nas w życiu spotkać. Codziennie mu mówię, że go kocham, tule i caluje. Tej miłości nie da się ubrać w słowa. Wiem, ze on mnie potrzebuje. I teraz, mimo, że nie potrafię cieszyć się jeszcze z ciąży, pragnę urodzić zdrowe dziecko, chce dać synkowi rodzeństwo, by miał kogoś, nawet kiedyś, gdy nas zabraknie.

Ech... Siedzę, łzy płyną, muszę się położyć, bo rano trzeba wstać na zajęcia.

Spokojnej nocy kochane
Adamowa82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 00:07   #4690
Czarna00009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-11
Wiadomości: 30
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Adamowa82 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czemu to jest wszystko takie trudne... Tysiące pytań, żadnych odpowiedzi...

Aneta napisała, że przetrwała wszystko dla żyjącej starszej córki, coś w tym jest... Tak myślę i to moje subiektywne odczucie, że posiadanie juz zdrowego dziecka daje jakąś sile i motywację do tego by się podniesc, by walczyć dalej. Sama mam synka czteroletniego, i chyba po T zdałam sobie sprawę jak to wieki cud i szczęście, że on jest... Dla niego to przetrwałam. Mam wyrzuty sumienia wobec niego, bo po wstępnej diagnozie w 12 tyg do T minęły 2 miesiące... 2 miesiące wyjęte z życia... 2 miesiące stagnacji... Wstyd mi, ale synek trochę poszedł w odstawkę, a ja skupiłam się na sobie. Nie jeździliśmy nigdzie, prawie nie wychodziliśmy, ja często spalam i płakałam... On z tego nic nie rozumiał, ale odczuł, bo zaczął się moczyć... Na szczęście otrzasnelam się, wiem jak wielkim jest darem od losu,najlepszym,co mogło nas w życiu spotkać. Codziennie mu mówię, że go kocham, tule i caluje. Tej miłości nie da się ubrać w słowa. Wiem, ze on mnie potrzebuje. I teraz, mimo, że nie potrafię cieszyć się jeszcze z ciąży, pragnę urodzić zdrowe dziecko, chce dać synkowi rodzeństwo, by miał kogoś, nawet kiedyś, gdy nas zabraknie.

Ech... Siedzę, łzy płyną, muszę się położyć, bo rano trzeba wstać na zajęcia.

Spokojnej nocy kochane
......................... ......................... .......... mi też płyną łzy.................
Czarna00009 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 01:18   #4691
Teresa1985
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 40
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

A jak ktoś ma ciszę w domu? Pusty pokój? Echo? W lutym zaszłam w ciążę. O kolejną mogę zawalczyć latem czyli ponad rok 1,5 roku. Jak się podnieść? Jak żyć? Lekarz mówił by unikać stresu przez rok, wypoczywać ale jak to zrobić jak nawet w pracy nie jestem mile widziana.

---------- Dopisano o 01:18 ---------- Poprzedni post napisano o 01:13 ----------

Chciał iść do psychologa ale nie jestem wstanie gdy z domu mu wychodzę o 6:40 i wracam o 17:20. A do większego miasta mam ponad godzinę jazdy. W moim małym mieście jest nawet psycholog ale na ję się że całe miasteczko dowie się z czym przychodzę. Wszyscy wszystko wiedzą. Może nie psycholog coś komuś powie, ale recepcjonistka co układa karty jest miejscowa.
Teresa1985 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 08:45   #4692
Adamowa82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 203
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Teresa, nie wiem co napisać....

Ściskam Cię ♥️

Ja też mieszkam w małym mieście, i chyba pójdę prywatnie, nawet nie wiem czy jest na NFZ, a jak jest, to ja nie mogę czekać. Tylko ta psycholog, to jest znajoma, która u mnie w pracy na zlecenie jest psychologiem, zawsze omawialam z nią sprawy służbowe, a teraz chyba pójdę sama... Wierzę, że dochowa tajemnicy zawodowej, musi...

Muszę się zająć sobą,to jest mój czas. Zawsze byłam dla innych, długo byłam silna, ale teraz muszę zadbać o siebie.

Siedzę i przytłaczają mnie myśli, nie mam siły się podnieść...
Adamowa82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 09:29   #4693
Marine29
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 110
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Dziewczyny, korzystajcie z pomocy, jeśli nie możecie dać sobie rady same. Mężowie czasem nie wiedzą jak pomóc i są bezradni.

Z własnego doświadczenia,kiedy po pierwszej T popadłam w wielomiesieczną depresję, pomogła mi arteterapia. Sama to odkryłam. Zaczęło się od udekorowania znicza na grób mojego synka. Później zaczęłam wychodzić na samotne spacery do lasu,siadałam na ławce i płakałam. Zaczęłam zbierać gałązki i to co oddawał las, dzikie róże, szyszki, jarzębinę. Mimo,że nie potrafiłam, zaczęłam robić duże ozdobne wianki, przyklejała,malowalam. to było bardzo pochłaniające myśli, naprawdę uwierzcie mi. Serdecznie Was namawiam do tego, bo pozwala się kompletnie wyłączyć.
Marine29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 09:43   #4694
moli2iii
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 37
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Marine29 Pokaż wiadomość
Tak, dwa razy. No niestety, los nie sprzyja.

Dziękuję Kochana, mam nadzieję,że się ułoży. Za Ciebie trzymam kciuki , kobiety są silne.

---------- Dopisano o 22:43 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ----------

A dzieci nie mam
Trzymam kciuki siłaczko! Teraz musi być dobrze i będzie!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
moli2iii jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 09:54   #4695
Marine29
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 110
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

moli2iii dziękuję za dobre słowo!

---------- Dopisano o 09:54 ---------- Poprzedni post napisano o 09:53 ----------

moli2iii dziękuję za dobre słowo
Marine29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 11:21   #4696
Czarna00009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-11
Wiadomości: 30
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Adamowa82 Pokaż wiadomość
Czarna

Byłam u psychiatry po T, a nawet jeszcze przed i brałam leki, ustawily mnie i odstawilam, radziłam sobie sama. Teraz dolegliwości się nasilily, jestem przygnębiona, płacze, mam dreszcze, telepie mnie i skoki ciśnienia i destrukcyjne myśli. Do psychiatry nie wybieram się bynajmniej po leki, tylko omówić problem i ewentualnie na psychoterapię. Bo leki i tak zlikwidują tylko objawy, a problem jest w głowie... Co do leków na nadciśnienie, przepisał mi je ginekolog, są to leki, które biorą ciężarne, bo uznal, ze mniej szkodliwe będzie dla dziecka zażywanie 1 tabletki dziennie, niż wysokie ciśnienie. Ono jest bardzo groźne...

Po za tym mam iść do rodzinnego na badanie i mam dostać holtera i przez całą ciążę mam być pod opieką lekarza od ciśnienia. Wiesz, ja nie umiem się uspokoić, to silniejsze ode mnie... To jest choroba....



Iskierka

Tak, jestem świadoma, ze potrzebuje pomocy, wiem, że najważniejsze jest teraz moje zdrowie i zdrowie dziecka i im wcześniej to zrobię, tym lepiej dla nas. To po prostu siedzi w głowie...

Adamowa wiem, że to jest choroba, bo sama ją mam..... U mnie dodatkowo jest pesymistyczne myslenie i nieumiejętność cieszenia się z dobrych rzeczy, które wydarzają się w okół mnie. Ale... obiecuję sobie, że to się zmieni, jak już zacznę nowe życie.... Będę musiała zacząć sobie wmawiać, że będzie dobrze i będę miała zdrowe dziecko. Mój mąż jest cholernym optymistą! Męczę go sobą.... Nie wiem dlaczego mnie pokochał...

Jeśli u Ciebie tak zdecydował lekarz o tych lekach na ciśnienie to bierz.... Podobno czasem mniejszym złem jest nawet branie antydepresantów w ciąży niż zrezygnowanie z nich. Niejedna kobieta bez leków nie potrafi donosić ciąży (nerwy powodują poronienie). Ja wiem, że na pewno w najbliższym czasie do nich nie wrócę, bo myślę, że mogły być przyczyną tego co spotkało moje dziecko....
Co do specjalisty warto iść jeśli ktoś czuje taką potrzebę. Ja nie skorzystam z tej opcji, bo.... Jakoś w obecnej sytuacji nie chce mi się gadać z ludźmi... Myślę, że gówno wiedzą na ten temat i nikt mi nie pomoże.... Życie jest brutalne, trafiło właśnie na mnie. Nikt na górze się nie będzie litował.... Tak musiało być i chuj.......... Z resztą... Skoro niektóre dziewczyny przeżywają to niejednokrotnie to czym jest moje cierpienie?....... To jest dopiero dramat. To jest coś czego nie rozumiem i dla mnie dziewczyny z forum, które walczą o kolejne dzieci mimo wszystko to mega BOHATERKI. Chylę czoła.
Czarna00009 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 14:13   #4697
zwyklylogin
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 28
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Teresa jesli czujesz ze psycholog by mogl pomoc to idz..wez urlop na jeden dzien albo zwolnienie ..i umowic tego samego dnia rodzinnego i psychologa w innym miescie..i powiedziec ze musisz ogarnac sobie glowe a przez prace nie jestes w stanie dotrzec
zwyklylogin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 14:24   #4698
BRaGG
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 49
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Teresa1985 Pokaż wiadomość
A jak ktoś ma ciszę w domu? Pusty pokój? Echo? W lutym zaszłam w ciążę. O kolejną mogę zawalczyć latem czyli ponad rok 1,5 roku. Jak się podnieść? Jak żyć? Lekarz mówił by unikać stresu przez rok, wypoczywać ale jak to zrobić jak nawet w pracy nie jestem mile widziana.

---------- Dopisano o 01:18 ---------- Poprzedni post napisano o 01:13 ----------

Chciał iść do psychologa ale nie jestem wstanie gdy z domu mu wychodzę o 6:40 i wracam o 17:20. A do większego miasta mam ponad godzinę jazdy. W moim małym mieście jest nawet psycholog ale na ję się że całe miasteczko dowie się z czym przychodzę. Wszyscy wszystko wiedzą. Może nie psycholog coś komuś powie, ale recepcjonistka co układa karty jest miejscowa.
Teresa, u mnie jest tak samo - pusty pokój... Dodatkowo mój mąż cierpi na niepłodność i w ciążę mogę zajść jedynie w procedurze in vitro. Chciałabym już teraz podejść do kolejnej procedury, ale mam wrażenie, że aktualne złe emocje mogą wszystko zniweczyć. Do psychologa chodzę między innymi po to, żeby pozbyć się tego krzyku, który mam przez cały czas w brzuchu. I wiadomo, psycholog nie jest cudotwórcą, ale naprawdę pomaga. Ta moja terapeutka słucha, nie ocenia, mówi o doświadczeniach innych kobiet (więc działa trochę jak forum ), bardzo mi też pomogła przejść przez takie sytuacje, które wydawały mi się paraliżujące: pierwsze rodzinne spotkanie po T., powrót do pracy. Teraz chciałabym rozpracować moją zupełnie nieracjonalną irytację.
Ja nie jestem szczególnie religijna, więc ani w kryzysowych momentach starania się o dziecko, ani w okresie terminacji nie zadawałam pytania "dlaczego ja" itp., bo w sumie czułam i czuję, ze to pytania rzucane w pustkę... natomiast sama jakoś próbuję nadać sens temu całemu bezsensowi, który mnie spotyka. I wśród wielu myśli mam jedną taką, że może znalazłyśmy się w roli ofiary własnie po to, żeby zamienić się w drapieżnika. Żeby walczyć o siebie. Jeśli ta walka ma oznaczać branie urlopu w pracy, żeby jechać godzinę do psychologa - to warto. Albo jeśli walka ma oznaczać, stawienie czoła lękom przed plotkami - to może też warto.
Ja jeszcze dwa tygodnie temu myślałam że wychodzę na prostą, ale teraz znowu jest jakoś... refleksyjnie. Z drugiej strony, może to śmieszne, ale mnie przed depresją uratował pies. W czasie macierzyńskiego co rano wyciągała mnie z łóżka, chodziłyśmy do lasu na długie spacery, ja mogłam beczeć w głos. Polecam wszystkim czworonoga - to jest najlepszy terapeuta
BRaGG jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 20:40   #4699
Teresa1985
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 40
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Dziękuję moje drogie za wszystkie rady i dobre słowa. Mam nadzieję że będę miała dość siły by zawalczyć o siebie w pracy lub znaleźć nową. Zbyt wiele tematów zbiegło się naraz. Z jednym trudno sobie poradzić. Utratą dziecka, operacja, odłożenie starań o dziecko na później a teraz praktycznie praca pod znakiem zapytania. Wszystko co było dla mnie ważne znika po kolei jedno po drugim. Muszę przestać myśleć o tym co było bo zaraz nie będę miała praktycznie nic. Zostanę bez pracy, bez dziecka...a stres zaraz zniweczy plany na lato. Szok jaki ogarnął mnie w ostatnich dniach po potraktowaniu mnie jak nic niewartego pracownika totalnie mnie przybił. Miałam wyjść już na prostą a stale przeszkody, stale trzeba walczyć.
Teresa1985 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 20:41   #4700
zwyklylogin
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 28
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

aha..kiedys tu pytalam...ile dni okolicznosciowych przysluguje mezowi po okazaniu w pracy aktu urodzenia z adnotacja o martwym urodzeniu. U nas wyszlo tak ze mój mąż dostal dwa z tyt. urodzenia i dwa z tyt zgonu, łącznie cztery...ale podzielil je na dwie tury....pierwsze dwa wzial zaraz gdy wyszlam ze szpitala...by ze mna porostu byc, a jakby cos szlo nie tak i gdyby trzeba mnie wiezc np. do szpitala...a druga tura to gdy juz ochlone..na zalatwianie formalnosci, jezdzenie po genetykach, lekarzach.

Edytowane przez zwyklylogin
Czas edycji: Dzisiaj o 20:42
zwyklylogin jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 20:56   #4701
Adamowa82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 203
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Czarna

branie tego leku na nadciśnienie jest dla mnie korzystniejsze niż potencjalne zagrożenie dla dziecka. To jest lek, który biorą ciężarne, biorę niewielką dawkę i działa, ciśnienie jest w normie. A co do psychotropów w ciąży... Pewnie, że czasami trzeba, są takie, które ewentualnie można brać, ale to wszystko pod ścisłym nadzorem lekarza- wiadomo.

Tak siedzę teraz przytłoczona myślami..., Jutro będę chyba dzwonić do psychoterapeuty, dziś dostałam telepawki, bo mąż nie odbierał telefonu...
Adamowa82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 21:21   #4702
Oligator01
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 29
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Co do tych dni okolicznościowych, czy trzeba je wykorzystać zaraz po urlopie macierzyńskim, czy po prostu w dowolny dzień?



Ja też brałam jedyne leki na nadciśnienie, wskazane dla kobiet w ciąży. Skoro są dedykowane ciezarnym to muszą być w miarę bezpieczne. Lepiej je brać niż zaszkodzić dziecku wysokim ciśnieniem.



Słuchajcie, chyba dostałam pierwszej miesiączki po T. Piszę chyba, bo krwawienie nie jest tak duże jak opisywalyscie i nie czuje bólu. I już sama głupieje, czy to już miesiączka, czy może znowu jakieś plamienie/krwawienie. A przypomnę, że cały czas na usg widać jakiś skrzep. Czy u każdej z Was była miesiączka bardzo obfita z towarzyszącym bólem?
Oligator01 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 21:52   #4703
Mountains
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-07
Wiadomości: 36
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Oligator01 Pokaż wiadomość
Co do tych dni okolicznościowych, czy trzeba je wykorzystać zaraz po urlopie macierzyńskim, czy po prostu w dowolny dzień?



Ja też brałam jedyne leki na nadciśnienie, wskazane dla kobiet w ciąży. Skoro są dedykowane ciezarnym to muszą być w miarę bezpieczne. Lepiej je brać niż zaszkodzić dziecku wysokim ciśnieniem.



Słuchajcie, chyba dostałam pierwszej miesiączki po T. Piszę chyba, bo krwawienie nie jest tak duże jak opisywalyscie i nie czuje bólu. I już sama głupieje, czy to już miesiączka, czy może znowu jakieś plamienie/krwawienie. A przypomnę, że cały czas na usg widać jakiś skrzep. Czy u każdej z Was była miesiączka bardzo obfita z towarzyszącym bólem?
U mnie bardzo obfita była pierwsza miesiączka po T., taki krwotok, nie nadążałam z podpaskami XXL, gin mówił, że to norma bo w macicy miejsce po łożysku to świeża rana. Bólu nie było ale nigdy nie miałam bolących okresów.

Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
Mountains jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 22:08   #4704
Czarna00009
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-11
Wiadomości: 30
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Cytat:
Napisane przez Adamowa82 Pokaż wiadomość
Czarna

branie tego leku na nadciśnienie jest dla mnie korzystniejsze niż potencjalne zagrożenie dla dziecka. To jest lek, który biorą ciężarne, biorę niewielką dawkę i działa, ciśnienie jest w normie. A co do psychotropów w ciąży... Pewnie, że czasami trzeba, są takie, które ewentualnie można brać, ale to wszystko pod ścisłym nadzorem lekarza- wiadomo.

Tak siedzę teraz przytłoczona myślami..., Jutro będę chyba dzwonić do psychoterapeuty, dziś dostałam telepawki, bo mąż nie odbierał telefonu...
W takim razie już nic nie mówię. Leki muszą być bezpieczne, skoro mogą je brać kobiety w ciąży.


Mam pytanie odnośnie tego urlopu macierzyńskiego. W tym czasie pieniądze są wypłacane przez ZUS czy pracodawcę? Jest to dla mnie ważne, bo pracuję u siebie i nie wiem czy brać macierzyński czy L4.

Edytowane przez Czarna00009
Czas edycji: Dzisiaj o 22:11
Czarna00009 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 23:00   #4705
BRaGG
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-09
Wiadomości: 49
Dot.: Terminacja ciąży cz.3

Przez pracodawcę
BRaGG jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Dziecko - Mama z klasą


Ten wątek obecnie przeglądają: 5 (1 użytkowników i 4 gości)
Ostatniedni
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-11-17 23:00:11


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:42.