Atrederm - CZĘŚĆ II - Strona 13 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Biochemia kosmetyczna

Notka

Biochemia kosmetyczna Analiza działania składników kosmetyków, ich skuteczności i wpływu na zdrowie. Również informacje na temat filtrów przeciwsłonecznych oraz kuracji kwasami.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-01-10, 20:03   #361
Tassarinian
Kotełke
 
Avatar Tassarinian
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 16 803
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Dziewczyny, jak polecacie stosować Atre w takiej sytuacji? Mam stężenie 0,025%. Używam Differinu i Rozexu od września (efekty mizerne, nadal mnie wysypuje i to czasem gorzej, kiedyś nie miałam w ogóle problemu z gulami na żuchwie, a teraz mam je notorycznie), dowalam jeszcze do tego kwasowy tonik Pixi, czasem kwasowe kremy i jeszcze dowalam Clarisonickiem. Nigdy mi się skóra nie łuszczyła w ogóle po tym wszystkim, żadnego podrażnienia nie było, jak byłam kiedyś na mikrodermabrazji było to samo, więc wnioskuję, że mam bardzo odporną (oporną też ) i wytrzymałą skórę. Jak polecacie używać? Z czym łączyć, z czym nie łączyć?
__________________

____________

WYMIANA KOSMETYCZNA
Tassarinian jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-01-10, 23:40   #362
ikaxd16
Raczkowanie
 
Avatar ikaxd16
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 301
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez Tassarinian Pokaż wiadomość
Dziewczyny, jak polecacie stosować Atre w takiej sytuacji? Mam stężenie 0,025%. Używam Differinu i Rozexu od września (efekty mizerne, nadal mnie wysypuje i to czasem gorzej, kiedyś nie miałam w ogóle problemu z gulami na żuchwie, a teraz mam je notorycznie), dowalam jeszcze do tego kwasowy tonik Pixi, czasem kwasowe kremy i jeszcze dowalam Clarisonickiem. Nigdy mi się skóra nie łuszczyła w ogóle po tym wszystkim, żadnego podrażnienia nie było, jak byłam kiedyś na mikrodermabrazji było to samo, więc wnioskuję, że mam bardzo odporną (oporną też ) i wytrzymałą skórę. Jak polecacie używać? Z czym łączyć, z czym nie łączyć?
Ja nigdy nie łączyłam Atre z innymi środkami antytrądzikowymi. Radzę ostrożność. Atre może zrobić krzywdę. Wiem co mówie. Znam z autopsji Kopalnią wiedzy na temat atre są blogi kosmostolog i ewaszalkowska.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
ikaxd16 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-02-11, 22:02   #363
scarletta
Raczkowanie
 
Avatar scarletta
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 240
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Witam wszystkie uzytkowniczki Atredermu. Mam na sprzedanie jedną, ewentualnie dwie butelki Atredermu 0.05%. Te stężenie jest zbyt agresywne dla mnie, będę się przerzucać na coś mniej agresywnego, prawdopodobnie Zorac. Jeżeli ktoś jest chętny, proszę o PM. Pozdrawiam.
scarletta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-05, 12:09   #364
sowaa5
Zakorzenienie
 
Avatar sowaa5
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 3 542
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Hej Dziewczyny,
nadchodzi bardzo powoli wiosna i czas odstawic atre, efekty sa zadawalające choć pory rozszerzone mam, ale pryszczy odpukać czynny wulkanów już nie.

Jakie macie plany na wiosenno/letnią pielęgnację? Wit. C ? kwas azelainowy ? Effaclar K ? Sama nie wiem...
sowaa5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-05, 19:30   #365
Tassarinian
Kotełke
 
Avatar Tassarinian
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 16 803
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Naprawdę trzeba całkowicie odstawić Atre na okres wiosenno-letni? Moja skóra nie zareagowała jakoś specjalnie ostro i ja się zastanawiam, czy cały rok nie używać, bo efektów jakich oczekiwałam jeszcze nie ma ani w 1/3.
__________________

____________

WYMIANA KOSMETYCZNA
Tassarinian jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-08, 09:13   #366
sowaa5
Zakorzenienie
 
Avatar sowaa5
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 3 542
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez Tassarinian Pokaż wiadomość
Naprawdę trzeba całkowicie odstawić Atre na okres wiosenno-letni? Moja skóra nie zareagowała jakoś specjalnie ostro i ja się zastanawiam, czy cały rok nie używać, bo efektów jakich oczekiwałam jeszcze nie ma ani w 1/3.

Poczytaj forum kosmostolog tam jest garść cennych informacji nt. artre. Mi się wydaje, że lepiej jakby odstawiła... bo to jednak lek silnie uwrażliwiający skórę... prawde mówiąc to sama jestem w kropce z pielęgnacją po artre, bo mi pomogł i strach odstawić, ale ja sie okropnie łuszcze...

A ile stosujesz Artre? mscy
sowaa5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-08, 20:13   #367
Tassarinian
Kotełke
 
Avatar Tassarinian
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 16 803
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez sowaa5 Pokaż wiadomość
Poczytaj forum kosmostolog tam jest garść cennych informacji nt. artre. Mi się wydaje, że lepiej jakby odstawiła... bo to jednak lek silnie uwrażliwiający skórę... prawde mówiąc to sama jestem w kropce z pielęgnacją po artre, bo mi pomogł i strach odstawić, ale ja sie okropnie łuszcze...

A ile stosujesz Artre? mscy
Jakoś od dwóch miesięcy. Łuszczę się mocno, ale nie czuję żebym miała jakoś mocno uwrażliwioną skórę, szczególnie, że walę na nią jeszcze oprócz tego kwasy, mydło ze srebrem, Clarisonic, maski oczyszczające, myjacze z błotem czy glinkami, ja nie wiem, ona chyba jest z kamienia
__________________

____________

WYMIANA KOSMETYCZNA
Tassarinian jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-12, 12:12   #368
sowaa5
Zakorzenienie
 
Avatar sowaa5
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 3 542
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Serio?! o matko... to chyba z kamienia
ja poprawe powiedzmy ,,zadawalającą,, miałam po 3 miesiącach, dopiero... kurcze dużo tego nakładasz... artre masz od lekarza czy sama sobie zażyczyłaś ?
sowaa5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-14, 19:31   #369
xxee
Rozeznanie
 
Avatar xxee
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 627
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cześć
Używa ktoś obecnie Atredermu? Ja od niedzieli zaczynam
__________________
"Warto być uczciwym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto" W. Bartoszewski
xxee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-22, 16:14   #370
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 69
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Xxee, ja teraz zacznę . Mam nadzieję, że zbierze się grupka na sezon i będziemy dzielić się doświadczeniami.

Buteleczkę Atre 0,025 trzymałam w lodówce już od 1,5 tyg, czekałam na spadek temperatur, bo nie byłabym w stanie z moją bardzo tłustą i potliwą skórą wytrzymać z filtrem na twarzy w ciągu dnia, spłynąłby mi. Póki co to hartuję się Izotziają, którą używam zależnie od stanu skóry codziennie lub co 2 dzień (nic mi się nie łuszczy, mam bardzo oporną skórę, czasem tylko robi mi się lekka sucha skorupka - staram się do tego nie dopuszczać, bo następstwem jest znaczne pogorszenie trądziku i czerwone plamki podrażnienia). Dzisiaj już poprzelewałam Atre w małe szklane buteleczki po aromatach do ciast , na noc na plecy i dekolt nie nałożyłam Izotziaji, bo dziś wieczorem mam zamiar wysmarować je Atre. Jeszcze nie mam z nim doświadczenia, więc zaczynam ostrożnie, choć cały rok naprzemiennie używałam Acnelecu i Izotziaji i totalnie zero negatywnego działania. Pozytywnego też, niestety. Twarz i szyję będę traktować nadal Izotziają, póki jej nie wykończę. Szkoda wywalać, poza tym boję się obłażenia ze skóry, wolę się zapoznać z działaniem w niewidocznym miejscu.

Może ktoś mi poradzi - tak na pierwszy raz z Atre, przy bardzo opornej skórze, która bąź co bądź przez cały rok dzień w dzień była czymś smarowana, choć w ogóle na to nie reagowała, to lepiej zacząć od 1x aplikacji i czekać 3-5dni na efekty, czy wypróbować aplikację 2 lub 3 dni pod rząd i poczekać te 3-5 dni, obserwując skórę?
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-23, 22:07   #371
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 69
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Niesamowite, 15 lat trądziku, totanie nic nie działało, wczoraj posmarowałam plecy, dekolt i szyję do linii żuchwy Atre, a twarz Izotziają. Obecnie najgorsza moja część to szyja, żuchwa, broda i ciut policzki. Rano obudziłam się z ukojoną skórą tam gdzie smarowana Atre, znikneły niemal wszystkie aktywne wypryski, dokładnie widać było linię do której się wysmarowałam - powyżej tej linii wszystko paprze się po staremu. Nie wytrzymałam i nałożyłam na twarz już dzisiaj. Spodziewam się ostrego pobojowiska na brodzie, bo nie odczekałam ani jednego dnia po Izotziaji nakładanej prawie dzień w dzień od 1,5 tygodnia, miałam już na niej lekką skorupkę.
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-24, 19:08   #372
xxee
Rozeznanie
 
Avatar xxee
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 627
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

[1=94f10d48125b1914ad73ad4 0b36553f3b912108a_5dbe188 25c7e0;85902776]Niesamowite, 15 lat trądziku, totanie nic nie działało, wczoraj posmarowałam plecy, dekolt i szyję do linii żuchwy Atre, a twarz Izotziają. Obecnie najgorsza moja część to szyja, żuchwa, broda i ciut policzki. Rano obudziłam się z ukojoną skórą tam gdzie smarowana Atre, znikneły niemal wszystkie aktywne wypryski, dokładnie widać było linię do której się wysmarowałam - powyżej tej linii wszystko paprze się po staremu. Nie wytrzymałam i nałożyłam na twarz już dzisiaj. Spodziewam się ostrego pobojowiska na brodzie, bo nie odczekałam ani jednego dnia po Izotziaji nakładanej prawie dzień w dzień od 1,5 tygodnia, miałam już na niej lekką skorupkę.[/QUOTE]

Super, że nie jestem sama

I jak po pierwszym razie z Atre na buzi?

Ja dokładnie tydzień temu - w poniedziałek - pierwszy raz w życiu posmarowałam się Atredermem. Na drugi dzień zrobiłam zakupy na tydzień, by nie musieć wychodzić jak nadejdzie wylinka
We wtorek o dziwo nic nowego na twarzy się nie pojawiło, podrażnienie czy coś też nie. Powtórzyłam aplikację. I w środę już zaczęły się suche skórki i skóra czerwieniła się po myciu. Mam wrażenie, że bardzo łagodnie to wszystko przebiegało. W środę nawet jeszcze bez problemu zrobiłam delikatny makijaż mineralny, gdy musiałam na chwilkę wyjść. W czwartek i piątek skóra była mocno przesuszona, ale powoli już wracała do normy. W sobotę i niedzielę zostały jakieś pojedyncze suche skórki. A no warto zaznaczyć, że przez cały tydzień wyskoczyła mi może 1-2 krostki, które od razu się zasuszają, a wcześniej potrafiło wyskakiwać nawet codziennie i to po kilka. Myślę, że w piątek - sobotę mogłabym zaaplikować Atre znów. Jednak w sobotę i niedzielę miałam zaplanowane wyjścia, więc się z tym wstrzymałam
Dopiero wczoraj posmarowałam się po raz kolejny, dziś też go nałożę i będę czekać na kolejną wylinkę
__________________
"Warto być uczciwym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto" W. Bartoszewski
xxee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-26, 13:15   #373
aga024
Rozeznanie
 
Avatar aga024
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 998
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Witajcie
Mam pytanie, dopiero zaczynam przygodę z atredermem, jestem po dwóch aplikacjach i nie wiem, czy dobrze go stosuję - nalewam trochę na wacik i wtedy wcieram w skórę. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że bardzo szybko się ulatnia i za dużo go zużywam, skończy się na długo przed kolejną wizytą u dermatologa (a miał spokojnie wystarczyć). Używam go na plecy i ramiona. Czytałam wątek, jednak Wy też aplikujecie atre na wacik. Może jakieś porady? Może mam złe waciki czy coś?
__________________
Never, never, never give up.
aga024 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-26, 13:24   #374
neposek
Raczkowanie
 
Avatar neposek
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 38
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Ja wcieram palcami. Kiedys stosowalam na wacikach, ale mialam wrazenie ze wiecej zostawalo na nim niz nakladalam na skore.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
neposek jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-26, 18:03   #375
xxee
Rozeznanie
 
Avatar xxee
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 627
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez aga024 Pokaż wiadomość
Witajcie
Mam pytanie, dopiero zaczynam przygodę z atredermem, jestem po dwóch aplikacjach i nie wiem, czy dobrze go stosuję - nalewam trochę na wacik i wtedy wcieram w skórę. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że bardzo szybko się ulatnia i za dużo go zużywam, skończy się na długo przed kolejną wizytą u dermatologa (a miał spokojnie wystarczyć). Używam go na plecy i ramiona. Czytałam wątek, jednak Wy też aplikujecie atre na wacik. Może jakieś porady? Może mam złe waciki czy coś?
Ja nalewam troszkę na palce i najpierw rozsmarowuję, a później jeszcze delikatnie wklepuję Wyczytałam, że wcierając wacikiem, działanie jest mocniejsze i może bardziej podrażniać, pomijając już kwestii drastycznego zmniejszenia wydajności.
Co do utleniania to dobrze jest od razu przelać z dużej butli do kilku małych
__________________
"Warto być uczciwym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto" W. Bartoszewski
xxee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-26, 23:59   #376
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 69
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez xxee Pokaż wiadomość
Super, że nie jestem sama

I jak po pierwszym razie z Atre na buzi?

Ja dokładnie tydzień temu - w poniedziałek - pierwszy raz w życiu posmarowałam się Atredermem. Na drugi dzień zrobiłam zakupy na tydzień, by nie musieć wychodzić jak nadejdzie wylinka
We wtorek o dziwo nic nowego na twarzy się nie pojawiło, podrażnienie czy coś też nie. Powtórzyłam aplikację. I w środę już zaczęły się suche skórki i skóra czerwieniła się po myciu. Mam wrażenie, że bardzo łagodnie to wszystko przebiegało. W środę nawet jeszcze bez problemu zrobiłam delikatny makijaż mineralny, gdy musiałam na chwilkę wyjść. W czwartek i piątek skóra była mocno przesuszona, ale powoli już wracała do normy. W sobotę i niedzielę zostały jakieś pojedyncze suche skórki. A no warto zaznaczyć, że przez cały tydzień wyskoczyła mi może 1-2 krostki, które od razu się zasuszają, a wcześniej potrafiło wyskakiwać nawet codziennie i to po kilka. Myślę, że w piątek - sobotę mogłabym zaaplikować Atre znów. Jednak w sobotę i niedzielę miałam zaplanowane wyjścia, więc się z tym wstrzymałam
Dopiero wczoraj posmarowałam się po raz kolejny, dziś też go nałożę i będę czekać na kolejną wylinkę
Podobnie jak u ciebie - nastepnego dnia wszystko pięknie, buzia gładka, uspokojona. Do tego 95% moich aktywnych wypryskow zniknelo jak ręką odjął, wszystkie ropne czerwone zmiany się wchłonęły. Pod koniec 1 dnia na brodzie i wokol ust zrobilo sie troche suchych skorek, ale to nie bylo nic wodocznego, tylko czuc je bylo pod palcami, im pozniej wieczorem tym bardziej zaczely sie odznaczac od makijazu, ale nie odstawaly tylko takie strupki byly. Drugiego dnia obudzilam sie z doslownie wyzartą skora wokol ust, na brodzie i odrobine na policzkach, po prostu kompletny brak naskorka, do tego tylko tak plamami, czerwone, rozpalone, piekące. Nie dalo sie na to polozyc filtra ani makijazu, skóra wariowała od tego, więc filtr zmylam, nalozylam warstwę Avene Cicalfate, na to fluid (jakos mi lepiej sie na tym pobojowisku ułożył niż dotychczasowe minerałki) i musialam tak wyjść na słońce. Niby się kryłam ile się dało, ale wiadomo jak to jest. Wieczorem wielokrotnie dokładalam Cicalfate, jakoś sobie radził i to łagodził. Trzeciego dnia już wszystko przygasło, tylko nowa skóra w miejscu tej wyżartej się świeci, trochę jest bardziej różowa od reszty. Spokojnie nałożyłam filtr i zrobiłam makijaż. Wieczorem już odstawały mi skórki z makijażem, zrolowały się przy demakijażu olejkiem hydrofilowym. Widzę skorupkę w miejscach uprzednio podrażnionych, na pewno będzie sie jeszcze łuszczyć, wiec dokładam Cetaphilu MD, daje fajną ulgę gdy nie ma żadnej tragedii i nie potrzebuję niczego tłustego i otulajacego tylko mocno nawilżającego i zmiękczającego. Cała reszta skóry - plecy, dekolt, szyja, czoło, nos, policzki przy kościach policzkowych w ogóle nie zareagowała negatywnie, tylko pozytywy: koszmarne przetłuszczanie wytłumione, zniknęły zaczerwienienia od trądziku i aktywne ropne wypryski. Najbardziej oporne są plecy, aż takiej spektakularnej poprawy na nich nie ma. Zastanawiam się czy już nakładać na nie kolejną porcję, ale tylko na tą zagojoną strefę poza twarzą. Przeleciałabym tym razem 2 dni pod rząd.
Reakcja twarzy wcale mnie nie dziwi, w końcu wcześniej była prawie dzien w dzień przez 1,5 tygodnia częstowana izotretinoiną w żelu i nie zrobiłam ani 1 dnia przerwy. Mam nadzieję że następną aplikację łagodniej przejdę, to z twarzą było niemiłe, choc wole by bolalo jak rozpaloze zelazo przykladane do skory niz mialoby zle wygladac :p

---------- Dopisano o 22:59 ---------- Poprzedni post napisano o 22:54 ----------

Cytat:
Napisane przez xxee Pokaż wiadomość
Co do utleniania to dobrze jest od razu przelać z dużej butli do kilku małych
Ja rozlałam dużą strzykawką zaraz po otwarciu Atre do wyczyszczonych 6 szklanych buteleczek 10ml po aromatach do ciast i trzymam w lodówce. Aromaty kosztują po ok. 1 zl, az szkoda sie fatygowac w poszukiwaniu tych malych aptecznych buteleczek z ciemnego szkla. 5 buteleczek zalalam pod korek, by nie miały styczności z tlenem, a jedną mam gdzieś w polowie zapełnioną i zużywam. Patrząc na ilość która mi zeszła po aplikacji to połasiłabym się na buteleczki max 5ml, bo nie wiem czy połówkę w miesiąc obrobię.
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-27, 10:06   #377
aga024
Rozeznanie
 
Avatar aga024
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 998
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Neposek, Xxee, dziękuję za rady. Odrzucam metodę z wacikiem, nakładanie palcami jest dużo bardziej ekonomiczne.

Moja skóra jest przyzwyczajona do różnych wyżeraczy, dopiero po 3 zastosowaniu atre (3 razy pod rząd na noc) zauważyłam pierwsze oznaki suchej skóry na dekolcie i przy ustach. Nie rzuca się to jeszcze w oczy, podkładów nie używam, więc nie muszę męczyć się z rolowaniem. Delikatnie swedzi mnie skóra. Ale... wypryski poznikały prawie wszystkie! Te większe i rozdrapane (niestety nie zawsze radziłam sobie i rozdrapywałam/wyciskałam) też prawie się wygoiły i nie zrobiła się większa ranka. Jestem mega zadowolona.
__________________
Never, never, never give up.
aga024 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-27, 10:11   #378
xxee
Rozeznanie
 
Avatar xxee
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 627
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

[1=94f10d48125b1914ad73ad4 0b36553f3b912108a_5dbe188 25c7e0;85917319]Podobnie jak u ciebie - nastepnego dnia wszystko pięknie, buzia gładka, uspokojona. Do tego 95% moich aktywnych wypryskow zniknelo jak ręką odjął, wszystkie ropne czerwone zmiany się wchłonęły. Pod koniec 1 dnia na brodzie i wokol ust zrobilo sie troche suchych skorek, ale to nie bylo nic wodocznego, tylko czuc je bylo pod palcami, im pozniej wieczorem tym bardziej zaczely sie odznaczac od makijazu, ale nie odstawaly tylko takie strupki byly. Drugiego dnia obudzilam sie z doslownie wyzartą skora wokol ust, na brodzie i odrobine na policzkach, po prostu kompletny brak naskorka, do tego tylko tak plamami, czerwone, rozpalone, piekące. Nie dalo sie na to polozyc filtra ani makijazu, skóra wariowała od tego, więc filtr zmylam, nalozylam warstwę Avene Cicalfate, na to fluid (jakos mi lepiej sie na tym pobojowisku ułożył niż dotychczasowe minerałki) i musialam tak wyjść na słońce. Niby się kryłam ile się dało, ale wiadomo jak to jest. Wieczorem wielokrotnie dokładalam Cicalfate, jakoś sobie radził i to łagodził. Trzeciego dnia już wszystko przygasło, tylko nowa skóra w miejscu tej wyżartej się świeci, trochę jest bardziej różowa od reszty. Spokojnie nałożyłam filtr i zrobiłam makijaż. Wieczorem już odstawały mi skórki z makijażem, zrolowały się przy demakijażu olejkiem hydrofilowym. Widzę skorupkę w miejscach uprzednio podrażnionych, na pewno będzie sie jeszcze łuszczyć, wiec dokładam Cetaphilu MD, daje fajną ulgę gdy nie ma żadnej tragedii i nie potrzebuję niczego tłustego i otulajacego tylko mocno nawilżającego i zmiękczającego. Cała reszta skóry - plecy, dekolt, szyja, czoło, nos, policzki przy kościach policzkowych w ogóle nie zareagowała negatywnie, tylko pozytywy: koszmarne przetłuszczanie wytłumione, zniknęły zaczerwienienia od trądziku i aktywne ropne wypryski. Najbardziej oporne są plecy, aż takiej spektakularnej poprawy na nich nie ma. Zastanawiam się czy już nakładać na nie kolejną porcję, ale tylko na tą zagojoną strefę poza twarzą. Przeleciałabym tym razem 2 dni pod rząd.
Reakcja twarzy wcale mnie nie dziwi, w końcu wcześniej była prawie dzien w dzień przez 1,5 tygodnia częstowana izotretinoiną w żelu i nie zrobiłam ani 1 dnia przerwy. Mam nadzieję że następną aplikację łagodniej przejdę, to z twarzą było niemiłe, choc wole by bolalo jak rozpaloze zelazo przykladane do skory niz mialoby zle wygladac :p

---------- Dopisano o 22:59 ---------- Poprzedni post napisano o 22:54 ----------



Ja rozlałam dużą strzykawką zaraz po otwarciu Atre do wyczyszczonych 6 szklanych buteleczek 10ml po aromatach do ciast i trzymam w lodówce. Aromaty kosztują po ok. 1 zl, az szkoda sie fatygowac w poszukiwaniu tych malych aptecznych buteleczek z ciemnego szkla. 5 buteleczek zalalam pod korek, by nie miały styczności z tlenem, a jedną mam gdzieś w polowie zapełnioną i zużywam. Patrząc na ilość która mi zeszła po aplikacji to połasiłabym się na buteleczki max 5ml, bo nie wiem czy połówkę w miesiąc obrobię.[/QUOTE]

To od razu atrakcje :O Jak tak skóra zareagowała na jedną aplikację, to ja chyba na razie bałabym się aplikować 2 dni pod rząd...


Ja od razu zaczęłam 2dni pod rząd, bo takie miałam zalecenie od dermatologa i to tą mocniejszą wersją - 0.05.
W niedziele i poniedziałek kolejny raz aplikowałam atre i tym razem zadziałał mocniej niż pierwszy raz. We wtorek wieczorem skóra była już lekko przesuszona, wczoraj były suche skórki, ale nawilżałam cały dzień (aloes + LRP Cicaplast z B5 + woda termalna Uriage). Myślałam, że dziś już będzie ok, a tu obudziłam się z zaczerwienioną, piekącą skórą. Mam nadzieję, że jutro już będzie lepiej i dam radę na tych zrobić makijaż

Cytat:
Napisane przez aga024 Pokaż wiadomość
Neposek, Xxee, dziękuję za rady. Odrzucam metodę z wacikiem, nakładanie palcami jest dużo bardziej ekonomiczne.

Moja skóra jest przyzwyczajona do różnych wyżeraczy, dopiero po 3 zastosowaniu atre (3 razy pod rząd na noc) zauważyłam pierwsze oznaki suchej skóry na dekolcie i przy ustach. Nie rzuca się to jeszcze w oczy, podkładów nie używam, więc nie muszę męczyć się z rolowaniem. Delikatnie swedzi mnie skóra. Ale... wypryski poznikały prawie wszystkie! Te większe i rozdrapane (niestety nie zawsze radziłam sobie i rozdrapywałam/wyciskałam) też prawie się wygoiły i nie zrobiła się większa ranka. Jestem mega zadowolona.
Aga, Atre to bomba z opóźnionym zapłonem
Nawet jak posmarujesz raz, to dopiero za 2-3 skóra schodzi. Więc jeszcze możesz się zdziwić
__________________
"Warto być uczciwym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto" W. Bartoszewski

Edytowane przez xxee
Czas edycji: 2018-09-27 o 10:14
xxee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-27, 22:10   #379
Catarina55
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 1
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Ja stosowałam atrederm według mojej znakomitej Pani dermatolog. Przelewałam go do buteleczki i rozpylałam na skórę dzięki temu uniknęłam większemu wysuszeniu skóry. Jeżeli już owo wysuszenie nastąpiło to odstawiałam na kilka dni i smarowałam kremem "Cetaphil" który świetnie nawilża skórę. Natomiast gdy stosujesz go na wacik wszystko się roznosi i szybko się zużywa..Także butelkę owijałam folią i trzymałam w ciemnym miejscu ponieważ ten produkt nie lubi światła Pozdrawiam
Catarina55 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-28, 06:53   #380
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 69
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez xxee Pokaż wiadomość
To od razu atrakcje :O Jak tak skóra zareagowała na jedną aplikację, to ja chyba na razie bałabym się aplikować 2 dni pod rząd...


Ja od razu zaczęłam 2dni pod rząd, bo takie miałam zalecenie od dermatologa i to tą mocniejszą wersją - 0.05.
W niedziele i poniedziałek kolejny raz aplikowałam atre i tym razem zadziałał mocniej niż pierwszy raz. We wtorek wieczorem skóra była już lekko przesuszona, wczoraj były suche skórki, ale nawilżałam cały dzień (aloes + LRP Cicaplast z B5 + woda termalna Uriage). Myślałam, że dziś już będzie ok, a tu obudziłam się z zaczerwienioną, piekącą skórą. Mam nadzieję, że jutro już będzie lepiej i dam radę na tych zrobić makijaż



Aga, Atre to bomba z opóźnionym zapłonem
Nawet jak posmarujesz raz, to dopiero za 2-3 skóra schodzi. Więc jeszcze możesz się zdziwić
W sumie to nie 1x pod rzad, bo wczesniej dzien w dzien uzywalam pochodnej izotretinoiny przez 1,5 tygodnia, do tego w 2x wyzszym stezeniu niz atre - atre 0,025, a izo 0,05. Juz sie wszystko wygoilo. W sumie to dopiero po kolejnym razie bedzie widac jak skora naprawde reaguje. Bije sie z myslami czy nakladac znowu, cere mam teraz taką ładną, nie mogę się na siebie napatrzec . Juz mi sie zaczynaja od 2 dni pojawiac pojedyncze wypryskic wiec chyba nie ma na co czekac. Ale racja, nie będę nakładać 2 dni pod rząd (chyba że plecy), efekty są zadowalające przy 1.

Zastanawiam się nad kupnem tej wody termalnej. Nigdy nie probowalam zadnej. Czy roznica jest jakas szczegolna używając jej przy podraznieniach?
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-02, 10:28   #381
goooosienka
KosModerator
 
Avatar goooosienka
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 3 386
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Hej dziewczyny

Wpadam tylko szybciutko żeby się czymś z wami podzielić. Atrederm stosuję już od kilku lat, za każdym razem zaczynam kurację dużym, kontrolowanym poparzeniem (stosowanie 5 dni pod rząd dwa razy dziennie). Po tym 85% przebarwień znika ale nie polecam takiego stosowania na własną rękę. Jednak jak pewnie się domyślacie, ból skóry podczas takiego postępowania jest niemiłosierny - nałożenie nawet mojego ukochanego kremu Bepanthen kończyło się pieczeniem - jedynym kremem który ładnie koił skórę (zawiera trochę olejów w skladzie więc ładnie natłuszcza) jest krem z firmy Biały Jeleń, seria Organic Natura - Koncentrat do twarzy. Stosowałam go co parę chwil bo jako jedyny z każdego znanego mi specyfiku nie powodował uczucia pieczenia i bólu.

__________________

magister kosmetologii
nauczyciel akademicki
mikroREKLAMA
Blog o prawidłowej pielęgnacji skóry


Ta reklama pokazywana jest pod 3 386 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
goooosienka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-02, 11:36   #382
Margo123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 281
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Też zastanawiam się nad atredermem.Koncze własnie 5 miesięczna kuracje zoraciem 0.1 i z powodu tego ,ze nie ma go juz w aptekach,a zostaly mi resztki na okolo miesiac,mysle nad atre.Pozatym,skora juz mi sie tak nie luszczy jak na poczatku kuracji,a u mnie,gdy nie ma luszczenia,to przebarwienia nie schodzaMyslicie ,ze w przypadku skory wrazliwej mozna sprobowac z atre 0.025?A moze skoro mam juz skore przyzwyczajona do zoracu to lepiej zaczac od 0.5%?
Margo123 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-02, 13:03   #383
aga024
Rozeznanie
 
Avatar aga024
 
Zarejestrowany: 2013-04
Wiadomości: 998
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez Margo123 Pokaż wiadomość
Też zastanawiam się nad atredermem.Koncze własnie 5 miesięczna kuracje zoraciem 0.1 i z powodu tego ,ze nie ma go juz w aptekach,a zostaly mi resztki na okolo miesiac,mysle nad atre.Pozatym,skora juz mi sie tak nie luszczy jak na poczatku kuracji,a u mnie,gdy nie ma luszczenia,to przebarwienia nie schodzaMyslicie ,ze w przypadku skory wrazliwej mozna sprobowac z atre 0.025?A moze skoro mam juz skore przyzwyczajona do zoracu to lepiej zaczac od 0.5%?
Rozsądniej jest zacząć od 0,025, nigdy nie wiadomo, jak kto zareaguje. Moja skóra była przyzwyczajona do silnych środków, np akneroxid 10% przez kilka lat + podobne kremy i atrederm 0,025% na mnie działa wręcz w ogóle niedrażniąco. Skóra delikatnie się łuszczy tylko dookoła ust i szyja, a z ramion i pleców nic. Wypryski znikają, ale skóra z tych miejsc nie schodzi, mimo codziennego stosowania od ponad tygodnia. Może faktycznie zacznę smarować rano i wieczorem Dokończę butelkę i mam receptę na 0,05%
__________________
Never, never, never give up.
aga024 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-02, 19:58   #384
xxee
Rozeznanie
 
Avatar xxee
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 627
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

[1=94f10d48125b1914ad73ad4 0b36553f3b912108a_5dbe188 25c7e0;85922004]

Zastanawiam się nad kupnem tej wody termalnej. Nigdy nie probowalam zadnej. Czy roznica jest jakas szczegolna używając jej przy podraznieniach?[/QUOTE]

Ja po rozpoczęciu kuracji Atre zaopatrzyłam się w wodę termalną. I co mogę powiedzieć hmm... Psikam się nią kilka razy dziennie, bo po prostu lubię to uczucie. Może trochę łagodzi podrażnienia, ale to ciężko mi stwierdzić, bo używam również kremu regenerującego Cicaplast Baume B5 i wody różanej. Przy tej pielęgnacji skórę podrażnioną, lekko zaczerwienioną mam tylko przez 1 dzień. Jednak myślę, że w wodę termalną warto się zaopatrzyć, ładnie też utrwala makijaż mineralny (w aptekach mają kosmiczne ceny - ja swoje 300ml przez internet kupiłam za ok. 25zł z przesyłką, a stacjonarnie 49.99zł)

Cytat:
Napisane przez Margo123 Pokaż wiadomość
Też zastanawiam się nad atredermem.Koncze własnie 5 miesięczna kuracje zoraciem 0.1 i z powodu tego ,ze nie ma go juz w aptekach,a zostaly mi resztki na okolo miesiac,mysle nad atre.Pozatym,skora juz mi sie tak nie luszczy jak na poczatku kuracji,a u mnie,gdy nie ma luszczenia,to przebarwienia nie schodzaMyslicie ,ze w przypadku skory wrazliwej mozna sprobowac z atre 0.025?A moze skoro mam juz skore przyzwyczajona do zoracu to lepiej zaczac od 0.5%?
Jeśli masz skórę wrażliwą to zdecydowanie na Twoim miejscu zaczęłabym od 0.025. I posmarować 1 dzień, odczekać i zobaczyć jak i po ilu dniach skóra reaguje, dopiero później ewentualnie zwiększać częstotliwość Ja mam skórę dość odporną i dostałam Atre 0.05, który moja skóra dobrze toleruje, jednak czytałam, że dziewczyny nawet słabszą wersją nabawiły się mocnych poparzeń skóry, które leczyły tygodniami...
__________________
"Warto być uczciwym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto" W. Bartoszewski
xxee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-03, 22:24   #385
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 69
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Moich doswiadczen ciag dalszy. 5go dnia od pierwszej aplikacji mialam już zupełnie wygojoną skórę, zero skorek czy podrażnień, skora calkowicie zregenerowana, nawet zaróżowioną nie byla i zaczely sie pojawiać pierwsze wypryski. Na wszelki wypadem odczekałam równy tydzien od poprzedniej aplikacji i znowu nalozylam Atre. Dzisiaj rano zaczynał sie 3ci dzien, tylko na brodzie mialam ledwie widoczne skorki, a raczej taka delikatna popękana powloczke. Po pokremowaniu broda sie lekko zaczerwieniła, wiec zdjelam to co bylo widoczne, fluid nalozylam na twarz wszedzie poza broda. Reszta twarzy totalnie zero reakcji, nawet subtelnego przesuszenia nie ma. Plecy, szyja i dekolt tez w ogole nie zareagowaly, nawet kremu nawilzajacego nie potrzebowały, skora tlusta jak zwykle. O wlasnie, twarz mi sie strasznie mocno przetluszcza, az cieknie mi sebum w ciagu dnia i musze sie wrecz wycierać chusteczka. Filtra nie nakladam, teraz nie mam potrzeby. Jutro lub w piatek zapewne naloze 2x pod rzad Atre wszedzie gdzie sie da, potrzebuje kopa.
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-04, 10:22   #386
xxee
Rozeznanie
 
Avatar xxee
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 627
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Mi dziś skóra doszła do siebie po 3 już aplikacji. Jednak o ile po pierwszych dwóch mogłam wręcz mówić o "natychmiastowych efektach", tak po 3 zaczęły wychodzić mi krostki. Jednak myślę, że może to być spowodowane okresem, z którym akurat się to zbiegło. 10.10 mam wizytę kontrolną, ale jeszcze zdecydowanie za wcześnie by mówić o jakichkolwiek efektach, czy też ich braku. Myślę, że panią dermatolog raczej będzie interesowało jak toleruję Atre


[1=94f10d48125b1914ad73ad4 0b36553f3b912108a_5dbe188 25c7e0;85946249]Moich doswiadczen ciag dalszy. 5go dnia od pierwszej aplikacji mialam już zupełnie wygojoną skórę, zero skorek czy podrażnień, skora calkowicie zregenerowana, nawet zaróżowioną nie byla i zaczely sie pojawiać pierwsze wypryski. Na wszelki wypadem odczekałam równy tydzien od poprzedniej aplikacji i znowu nalozylam Atre. Dzisiaj rano zaczynał sie 3ci dzien, tylko na brodzie mialam ledwie widoczne skorki, a raczej taka delikatna popękana powloczke. Po pokremowaniu broda sie lekko zaczerwieniła, wiec zdjelam to co bylo widoczne, fluid nalozylam na twarz wszedzie poza broda. Reszta twarzy totalnie zero reakcji, nawet subtelnego przesuszenia nie ma. Plecy, szyja i dekolt tez w ogole nie zareagowaly, nawet kremu nawilzajacego nie potrzebowały, skora tlusta jak zwykle. O wlasnie, twarz mi sie strasznie mocno przetluszcza, az cieknie mi sebum w ciagu dnia i musze sie wrecz wycierać chusteczka. Filtra nie nakladam, teraz nie mam potrzeby. Jutro lub w piatek zapewne naloze 2x pod rzad Atre wszedzie gdzie sie da, potrzebuje kopa.[/QUOTE]

Widzę, że bardzo podobnie to u Ciebie przebiega
Btw, Atre nakładasz na całą twarz?
I jestem w szoku, że jesteś w stanie nałożyć płynny podkład. U mnie nawet jak mi się wydaje, że nie ma suchych skórek, to po jakimś czasie od nałożenia (wklepania), pojawiają się wszędzie i nieestetycznie to wygląda. Sprawdza się tylko podkład mineralny spryskany wodą termalną - poza 2 dniami największego przesuszu trzyma się praktycznie cały dzień i tylko minimalnie widać suche skórki.
__________________
"Warto być uczciwym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto" W. Bartoszewski

Edytowane przez xxee
Czas edycji: 2018-10-04 o 10:24
xxee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-16, 22:11   #387
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 69
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

a jednak nie dałam rady ostatnio nałożyć 3ci raz atre - miałam 2 tyg przerwy ze względu na chorobę. dopiero teraz się wysmarowałam i to przypadkiem tak od serca, że chyba przesadziłam z ilością. trudno, najwyżej mocno oblezę, czekam na to. chyba że się zwietrzało. po przerwie skóra mi się oczywiście zapaskudziła, choć i tak jest znacznie lepiej niż było.
Cytat:
Napisane przez xxee Pokaż wiadomość
Btw, Atre nakładasz na całą twarz?
I jestem w szoku, że jesteś w stanie nałożyć płynny podkład. U mnie nawet jak mi się wydaje, że nie ma suchych skórek, to po jakimś czasie od nałożenia (wklepania), pojawiają się wszędzie i nieestetycznie to wygląda. Sprawdza się tylko podkład mineralny spryskany wodą termalną - poza 2 dniami największego przesuszu trzyma się praktycznie cały dzień i tylko minimalnie widać suche skórki.
nie mam jakiegoś szczególnego problemu z widocznymi skórkami - mam koszmarnie tłustą skórę, samą z siebie zawsze dobrze nawodnioną, więc w ciągu dnia wszystko pozostaje przyklepane w naturalny sposób, nic się nie wysusza, nic nie odstaje. do tego skóra za bardzo mi się nie łuszczy, jeśli już to głownie w okolicy brody i to raczej subtelnie. skórki rolują mi się tylko rano i wieczorem przy myciu i demakijażu, więc do makijażu mam gładką podstawę. tylko 3 i 4go dnia wyglądam średnio a jeża. wyciągnęłam teraz na próbę swoje minerałki i wypróbuję się z nimi.
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-19, 00:55   #388
xxee
Rozeznanie
 
Avatar xxee
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 627
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Wysypało mnie tak, że najchętniej bym worek założyła jak gdzieś wychodzę W ciągu jednego dnia wyszło mi z 10 sporych ropniaków. Przez kolejne 2 dni przybywało. Dopiero dziś widzę, że zaczynają przysychać, ale wygląda to strasznie...
Znów zaczynam wątpić, że kiedyś się tego pozbędę
__________________
"Warto być uczciwym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto" W. Bartoszewski
xxee jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-21, 00:41   #389
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2018-08
Wiadomości: 69
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

Cytat:
Napisane przez xxee Pokaż wiadomość
Wysypało mnie tak, że najchętniej bym worek założyła jak gdzieś wychodzę W ciągu jednego dnia wyszło mi z 10 sporych ropniaków. Przez kolejne 2 dni przybywało. Dopiero dziś widzę, że zaczynają przysychać, ale wygląda to strasznie...
Znów zaczynam wątpić, że kiedyś się tego pozbędę
Moze to tylko poczatkowy wysyp?

Ja tak zaczelam oblazic ze skory na twarzy ze nie moge przestac sie smiac jak na siebie patrze w lustrze ;D.
94f10d48125b1914ad73ad40b36553f3b912108a_5dbe18825c7e0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-10-21, 16:34   #390
xxee
Rozeznanie
 
Avatar xxee
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 627
Dot.: Atrederm - CZĘŚĆ II

[1=94f10d48125b1914ad73ad4 0b36553f3b912108a_5dbe188 25c7e0;86019497]Moze to tylko poczatkowy wysyp?

Ja tak zaczelam oblazic ze skory na twarzy ze nie moge przestac sie smiac jak na siebie patrze w lustrze ;D.[/QUOTE]

Mam taką nadzieję
Ale przez pierwszy miesiąc było tak pięknie!

W schodzącej skórze najlepsze jest, to że nowa skóra pod tak ładnie wygląda
__________________
"Warto być uczciwym, choć to się nie opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto" W. Bartoszewski
xxee jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Biochemia kosmetyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-11-18 12:18:51


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:58.