Zapuszczanie włosów cz. VIII - Strona 84 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Uroda > Pielęgnacja włosów i fryzury > Pielęgnacja włosów

Notka

Pielęgnacja włosów W tym miejscu rozmawiamy o pielęgnacji włosów. Jeśli twoje włosy są suche, pozbawione blasku lub zniszczone i szukasz sposobu na poprawę sytuacji. Dołącz do nas.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2022-09-15, 20:09   #2491
Miroku
melancholy aesthetic
 
Avatar Miroku
 
Zarejestrowany: 2020-05
Wiadomości: 424
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. VIII

Ja wzięłam sobie na spróbowanie trzy odżywki Anwen i wszystkie mi obciążały włosy. Nawilżający Bez i Emolientowa Akacja nie dawały efektu wow, zaś po Proteinowej Orchidei włosy są cudnie mięsiste oraz błyszczące-ale też szybciej się przetłuszczają
Moje włosy chyba jednak wolą zwykłe drogeryjne oraz fryzjerskie kosmetyki


Podcięłam końcówki, ale tylko dlatego, że jak już obcinałam grzywkę to i końcówki sobie odświeżyłam Ten olejek Bioelixire Konopie i Baobab jest świetny do zabezpieczania

Kusi mnie tylko po jego skończeniu sprawić sobie olejek Montibello-używa go moja fryzjerka, pachnie bosko i przyjemne włosy mam po nim.


Dziewczyny, szukam maski, która będzie mocno pachniała kokosem. Nie musi być super składowo(bo moje włosy nie potrzebują teraz wiele), chętnie coś z fryzjerskich-chcę tego obłędnego zapachu. Kiedyś ideałem była dla mnie maska kokosowa Leo, ale już dawno jej nie produkują.

Miałam Kallos Coconut(zapach daleki od kokosa), Joannę profesjonalną(spoko, ale jeszcze to nie było to), Botanic SkinFood z Natury(polecam wypróbować), szukam dalej-może macie jakieś swoje typy do polecenia?
__________________
Im ciemniejsza noc tym jaśniejszy dzień
Światło ma moc i nie zgasi go cień
Światło ma moc ciemność jej nie ogarnia
Choć cień jest od zawsze po drugiej stronie światła

Miroku jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2022-09-16, 08:51   #2492
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 159
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. VIII

Cytat:
Napisane przez Miroku Pokaż wiadomość
Ja wzięłam sobie na spróbowanie trzy odżywki Anwen i wszystkie mi obciążały włosy. Nawilżający Bez i Emolientowa Akacja nie dawały efektu wow, zaś po Proteinowej Orchidei włosy są cudnie mięsiste oraz błyszczące-ale też szybciej się przetłuszczają
Moje włosy chyba jednak wolą zwykłe drogeryjne oraz fryzjerskie kosmetyki


Podcięłam końcówki, ale tylko dlatego, że jak już obcinałam grzywkę to i końcówki sobie odświeżyłam Ten olejek Bioelixire Konopie i Baobab jest świetny do zabezpieczania

Kusi mnie tylko po jego skończeniu sprawić sobie olejek Montibello-używa go moja fryzjerka, pachnie bosko i przyjemne włosy mam po nim.


Dziewczyny, szukam maski, która będzie mocno pachniała kokosem. Nie musi być super składowo(bo moje włosy nie potrzebują teraz wiele), chętnie coś z fryzjerskich-chcę tego obłędnego zapachu. Kiedyś ideałem była dla mnie maska kokosowa Leo, ale już dawno jej nie produkują.

Miałam Kallos Coconut(zapach daleki od kokosa), Joannę profesjonalną(spoko, ale jeszcze to nie było to), Botanic SkinFood z Natury(polecam wypróbować), szukam dalej-może macie jakieś swoje typy do polecenia?
Jezeli masz naturalne wlosy i w dobrej kondycji, to moim zdaniem one za wiele nie beda potrzebowaly, stad to obciezenie. Dlatego moim zdaniem wlasnie wazne jest wcelowac w to co lubia i potrzebuja wlosy. Ja jak mialam naturale wlosy to wystarczyl mi delikatny szampon + jakas odzywka lekka na 5 minut. I mniej bylo tym lepiej.

W temacie Anwen Np. u mnie nie sprawdzil sie emolientowy irys, ale dlatego, ze ma w skladzie olej makadamia, ktorego moje wlosy nie lubia i reaguja puchem i sztywnieniem. MAjac te wiedze nie napisze, ze to zla odzywka. Ale emolientowa roza, ktora ma w skladzie maslo shea, ktore moje wlosy uwielbiaja, robi mi juz efekt wow.

Odnosnie zapachu to kiedys byla taka maska Bioetika aloes i kokos miala w skladzie, nie wiem jak sie nazywala, ale jak wpiszesz to Ci wyskoczy. Ona miala ladny zapach kokosa. Z tym , ze jezeli szukasz takiego oblednego to moim zdaniem w kosmetykach bedzie ciezko. Wiekszosc ktore ja mialam : czy to maski do wlosow, czy zele pod prysznic, cczy balsamy zalatywaly sztucznoscia, ale z tego co kojarze to ten zapach byl bardzo ladny.

Ewentualnie moze pogrzeb w markach, ktore maja ladne zapachy kosmetykow do wlosow ogolnie np. Kerastase?
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-09-23, 13:54   #2493
veldri
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 14
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. VIII

Witajcie, zgłaszam się do was z prośbą o poradę.Czy to normalne, że włosy kochają Mcdonalda?
A tak poważnie, zauważyłam, że moje włosy bardzo się wzmacniają, szybciej rosną, mniej wypadają i po prostu są dużo ładniejsze w momencie, gdy sporo przytyje. No i teraz sobie myślicie o co mi chodzi, o ile oczywistą oczywistością jest, że nasze żywienie ma ogromny wpływ także na włosy i nie ma tutaj żadnej filozofii, tak w moim przypadku mam wrażenie, że im gorzej się odżywiam, tym moje włosy są szczęśliwsze.

Gdy byłam nastolatką najładniejszą czuprynę miałam chyba w całej historii mojego włosowego życia pod koniec gimnazjum, był to okres gdy jednocześnie byłam najpulchniejsza i nie, nie odżywiałam się zdrowo. To były czasy gdy w moim małym mieście powstały pierwsze kebaby, dodatkowo dochodziły codziennie słodkie bułki i batony w szkole, no i to zrobiło swoje, ale włosy miałam cud, miód i malina Potem poszłam do liceum i nadprogramowego kg spadły i mimo, że wtedy nadal nie farbowałam włosów dużo straciły na swojej atrakcyjności. Wtedy tego nie łączyłam z wagą.

Jeśli chodzi o aktualne czasy, to z powodu pandemii oraz remontu w mieszkaniu, sytuacja się powtórzyła, przytyłam +/- 10 KG. Nie miałam czasu, warunki też były średnie na gotowanie, więc fastfoody o 23 był normalnością, całe pudełko ptasiego mleczka? Nie ma problemu , Znowu zauważyłam, że włosy bardzo mi się wzmocniły, wiele osób zwracało uwagę, bez żadnych wcierek albo nawet supli. Aktualnie wróciłam do swojej starej wagi, ale to nie było żadne drastyczne chudnięcie, prze 1,5 roku systematycznie powoli gubiłam kilogramy, po prostu odstawiłam fastwoody i słodycze. Dodatkowo od stycznia regularnie biorę suplementy, wcieram wcierki, pije pokrzywę, wcześniej olej lniany bo chciałam podkręcić ten dobry efekt, oczywiście również przykładam się do pielęgnacji. I co? No i od trzech miesięcy zauważyłam, że coś się psuje, włosy sa bardziej smętne, jest ich jakby mniej, wypadają, nie są już takie hmm ciężkie?. Nie robiłam żadnych drastycznych zabiegów przez ostatni czas.

Choruje na Hashimoto, ale w czasie gdy tyłam również miałam problemy z tarczycą. Aktualnie odżywiam się zdrowiej niż wcześniej, jem bardzo dużo owoców, domowe potrawy, w moim odczuciu własnie teraz dostarczam więcej wartości odżywczych i witamin. A więc w czym rzecz? Czy to jest normalne? Gdybym w krótkim czasie schudła, to nie miałabym wątpliwości, ale ja wszystko robiłam z głową. Mam rozumieć, że nie dostarczam organizmowi wystarczająco witamin itd? Z tym, że ja mam aktualnie normalną wagę, nie chodzę głodna, nie czuje się osłabiona.

Edytowane przez veldri
Czas edycji: 2022-09-23 o 13:56
veldri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2022-09-23, 15:47   #2494
squirrelqa
Zakorzenienie
 
Avatar squirrelqa
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: W podróży
Wiadomości: 5 855
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. VIII

Cytat:
Napisane przez veldri Pokaż wiadomość
Witajcie, zgłaszam się do was z prośbą o poradę.Czy to normalne, że włosy kochają Mcdonalda?
A tak poważnie, zauważyłam, że moje włosy bardzo się wzmacniają, szybciej rosną, mniej wypadają i po prostu są dużo ładniejsze w momencie, gdy sporo przytyje. No i teraz sobie myślicie o co mi chodzi, o ile oczywistą oczywistością jest, że nasze żywienie ma ogromny wpływ także na włosy i nie ma tutaj żadnej filozofii, tak w moim przypadku mam wrażenie, że im gorzej się odżywiam, tym moje włosy są szczęśliwsze.

Gdy byłam nastolatką najładniejszą czuprynę miałam chyba w całej historii mojego włosowego życia pod koniec gimnazjum, był to okres gdy jednocześnie byłam najpulchniejsza i nie, nie odżywiałam się zdrowo. To były czasy gdy w moim małym mieście powstały pierwsze kebaby, dodatkowo dochodziły codziennie słodkie bułki i batony w szkole, no i to zrobiło swoje, ale włosy miałam cud, miód i malina Potem poszłam do liceum i nadprogramowego kg spadły i mimo, że wtedy nadal nie farbowałam włosów dużo straciły na swojej atrakcyjności. Wtedy tego nie łączyłam z wagą.

Jeśli chodzi o aktualne czasy, to z powodu pandemii oraz remontu w mieszkaniu, sytuacja się powtórzyła, przytyłam +/- 10 KG. Nie miałam czasu, warunki też były średnie na gotowanie, więc fastfoody o 23 był normalnością, całe pudełko ptasiego mleczka? Nie ma problemu , Znowu zauważyłam, że włosy bardzo mi się wzmocniły, wiele osób zwracało uwagę, bez żadnych wcierek albo nawet supli. Aktualnie wróciłam do swojej starej wagi, ale to nie było żadne drastyczne chudnięcie, prze 1,5 roku systematycznie powoli gubiłam kilogramy, po prostu odstawiłam fastwoody i słodycze. Dodatkowo od stycznia regularnie biorę suplementy, wcieram wcierki, pije pokrzywę, wcześniej olej lniany bo chciałam podkręcić ten dobry efekt, oczywiście również przykładam się do pielęgnacji. I co? No i od trzech miesięcy zauważyłam, że coś się psuje, włosy sa bardziej smętne, jest ich jakby mniej, wypadają, nie są już takie hmm ciężkie?. Nie robiłam żadnych drastycznych zabiegów przez ostatni czas.

Choruje na Hashimoto, ale w czasie gdy tyłam również miałam problemy z tarczycą. Aktualnie odżywiam się zdrowiej niż wcześniej, jem bardzo dużo owoców, domowe potrawy, w moim odczuciu własnie teraz dostarczam więcej wartości odżywczych i witamin. A więc w czym rzecz? Czy to jest normalne? Gdybym w krótkim czasie schudła, to nie miałabym wątpliwości, ale ja wszystko robiłam z głową. Mam rozumieć, że nie dostarczam organizmowi wystarczająco witamin itd? Z tym, że ja mam aktualnie normalną wagę, nie chodzę głodna, nie czuje się osłabiona.
Może to tak wyglądać, ale najpewniej wyciągasz błędny wniosek w trakcie tego procesu przyczynowo-skutkowego
Zbadaj się od góry do dołu w okresie fit i w okresie nie-fit i sprawdź, gdzie są rozbieżności.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

squirrelqa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 09:57   #2495
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 159
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. VIII

Cytat:
Napisane przez veldri Pokaż wiadomość
Witajcie, zgłaszam się do was z prośbą o poradę.Czy to normalne, że włosy kochają Mcdonalda?
A tak poważnie, zauważyłam, że moje włosy bardzo się wzmacniają, szybciej rosną, mniej wypadają i po prostu są dużo ładniejsze w momencie, gdy sporo przytyje. No i teraz sobie myślicie o co mi chodzi, o ile oczywistą oczywistością jest, że nasze żywienie ma ogromny wpływ także na włosy i nie ma tutaj żadnej filozofii, tak w moim przypadku mam wrażenie, że im gorzej się odżywiam, tym moje włosy są szczęśliwsze.

Gdy byłam nastolatką najładniejszą czuprynę miałam chyba w całej historii mojego włosowego życia pod koniec gimnazjum, był to okres gdy jednocześnie byłam najpulchniejsza i nie, nie odżywiałam się zdrowo. To były czasy gdy w moim małym mieście powstały pierwsze kebaby, dodatkowo dochodziły codziennie słodkie bułki i batony w szkole, no i to zrobiło swoje, ale włosy miałam cud, miód i malina Potem poszłam do liceum i nadprogramowego kg spadły i mimo, że wtedy nadal nie farbowałam włosów dużo straciły na swojej atrakcyjności. Wtedy tego nie łączyłam z wagą.

Jeśli chodzi o aktualne czasy, to z powodu pandemii oraz remontu w mieszkaniu, sytuacja się powtórzyła, przytyłam +/- 10 KG. Nie miałam czasu, warunki też były średnie na gotowanie, więc fastfoody o 23 był normalnością, całe pudełko ptasiego mleczka? Nie ma problemu , Znowu zauważyłam, że włosy bardzo mi się wzmocniły, wiele osób zwracało uwagę, bez żadnych wcierek albo nawet supli. Aktualnie wróciłam do swojej starej wagi, ale to nie było żadne drastyczne chudnięcie, prze 1,5 roku systematycznie powoli gubiłam kilogramy, po prostu odstawiłam fastwoody i słodycze. Dodatkowo od stycznia regularnie biorę suplementy, wcieram wcierki, pije pokrzywę, wcześniej olej lniany bo chciałam podkręcić ten dobry efekt, oczywiście również przykładam się do pielęgnacji. I co? No i od trzech miesięcy zauważyłam, że coś się psuje, włosy sa bardziej smętne, jest ich jakby mniej, wypadają, nie są już takie hmm ciężkie?. Nie robiłam żadnych drastycznych zabiegów przez ostatni czas.

Choruje na Hashimoto, ale w czasie gdy tyłam również miałam problemy z tarczycą. Aktualnie odżywiam się zdrowiej niż wcześniej, jem bardzo dużo owoców, domowe potrawy, w moim odczuciu własnie teraz dostarczam więcej wartości odżywczych i witamin. A więc w czym rzecz? Czy to jest normalne? Gdybym w krótkim czasie schudła, to nie miałabym wątpliwości, ale ja wszystko robiłam z głową. Mam rozumieć, że nie dostarczam organizmowi wystarczająco witamin itd? Z tym, że ja mam aktualnie normalną wagę, nie chodzę głodna, nie czuje się osłabiona.
Moim zdaniem jak odzywiamy sie niezdrowo + jemy po prostu wiecej, to mimo, ze to jedzenie potencjalnie nie jest zdrowe, to jednak dostarczamy organizmowi skladniki odzywcze bialko , wegle, tluszcze. Nawet w slodyczach jest bialko, sa tluszcze, weglowodany. Nawet jezeli jakis fastfood nie jest zdrowy to jednak w miesie jest bialko, w kebabie tez jest jakas surowka, dostarcza sie weglowodany, tluszcze, organizm nie pobiera tego z organizmu naszego .

Trzeba tez pamietac, ze nasz organizm dziala w taki sposob, ze wlosy, skora, pazkoncie sa "odzywiane" na ostatnim miejscu, bo najwazniejsze dla organizmu jest to, zeby dzialaly nasze narzady , ktore zpaewniaja nam przezycie typu serc, watroba etc. i na to w pierwszej kolejnosci ida skladniki odzywcze, tkore dostarczamy.

Jezeli tniemy kalorie, jemy mniej , plus ta dieta nie jest zbilansowana/odzywcza , to jedzenie jest mniej urozmaicone , to niestety skora , wlosy moga nie byc odzywione, stad ten efekt. BArdzo czesto u osob, ktore odchudzaja sie, widac pogorszenie stanu wlosow, paznokci, ale dla mnie to wynika z tego, ze przy mniejszej ilosci kalorii , to jedzenie nie jest wystarczajaco odzywcze dla organizmu.

Wic ja bym po prostu zwrocila uwage na urozmaicenie potraw pod wzgledem odzwyczym " bialko, nienasycone tluszcze, weglowodany zlozone.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843

Edytowane przez pseudofeministka
Czas edycji: Wczoraj o 10:00
pseudofeministka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Wczoraj, 14:31   #2496
Cytokina
Interleukina Druga
 
Avatar Cytokina
 
Zarejestrowany: 2015-10
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 1 735
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. VIII

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Moim zdaniem jak odzywiamy sie niezdrowo + jemy po prostu wiecej, to mimo, ze to jedzenie potencjalnie nie jest zdrowe, to jednak dostarczamy organizmowi skladniki odzywcze bialko , wegle, tluszcze. Nawet w slodyczach jest bialko, sa tluszcze, weglowodany. Nawet jezeli jakis fastfood nie jest zdrowy to jednak w miesie jest bialko, w kebabie tez jest jakas surowka, dostarcza sie weglowodany, tluszcze, organizm nie pobiera tego z organizmu naszego .

Trzeba tez pamietac, ze nasz organizm dziala w taki sposob, ze wlosy, skora, pazkoncie sa "odzywiane" na ostatnim miejscu, bo najwazniejsze dla organizmu jest to, zeby dzialaly nasze narzady , ktore zpaewniaja nam przezycie typu serc, watroba etc. i na to w pierwszej kolejnosci ida skladniki odzywcze, tkore dostarczamy.

Jezeli tniemy kalorie, jemy mniej , plus ta dieta nie jest zbilansowana/odzywcza , to jedzenie jest mniej urozmaicone , to niestety skora , wlosy moga nie byc odzywione, stad ten efekt. BArdzo czesto u osob, ktore odchudzaja sie, widac pogorszenie stanu wlosow, paznokci, ale dla mnie to wynika z tego, ze przy mniejszej ilosci kalorii , to jedzenie nie jest wystarczajaco odzywcze dla organizmu.

Wic ja bym po prostu zwrocila uwage na urozmaicenie potraw pod wzgledem odzwyczym " bialko, nienasycone tluszcze, weglowodany zlozone.

Też bym to rozkminiała w tę stronę.
Na redukcji jednak dostarczamy organizmowi mniej energii niż by optymalnie potrzebował, więc korzysta z zapasów z tkanki tłuszczowej na podtrzymanie funkcjonowania. Włosy są wtedy dla niego na dalszym planie.

Do tego w dużym uproszczeniu włosy lubią tłuszcz w diecie, a w trakcie odchudzania często właśnie najczęściej obcinamy cukry proste (słodycze, soki, jasne pieczywo) oraz tłuszcze. Paradoksalnie jak liczyłam sobie makro w trakcie redukcji to najtrudniej było mi dobić do optymalnej ilości tłuszczy z utrzymaniem jednocześnie pożądanej kaloryczności.
Cytokina jest offline   Odpowiedz cytując
Stary Dzisiaj, 13:24   #2497
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 159
Dot.: Zapuszczanie włosów cz. VIII

Cytat:
Napisane przez Cytokina Pokaż wiadomość

Też bym to rozkminiała w tę stronę.
Na redukcji jednak dostarczamy organizmowi mniej energii niż by optymalnie potrzebował, więc korzysta z zapasów z tkanki tłuszczowej na podtrzymanie funkcjonowania. Włosy są wtedy dla niego na dalszym planie.

Do tego w dużym uproszczeniu włosy lubią tłuszcz w diecie, a w trakcie odchudzania często właśnie najczęściej obcinamy cukry proste (słodycze, soki, jasne pieczywo) oraz tłuszcze. Paradoksalnie jak liczyłam sobie makro w trakcie redukcji to najtrudniej było mi dobić do optymalnej ilości tłuszczy z utrzymaniem jednocześnie pożądanej kaloryczności.
Moim zdaniem wlasnie te tluszcze nienascycone obok bialka to pdostawa jezeli chodzi o zdrowy wyglad.

No wlasnie rzecz w tym, ze jak dostarczamy za malo kalorii to organizm wcale nie pobiera tego z tkanki tluszczowej, tylko z bialka ktore znajduja sie w naszych miesniach. Stad tez czesto efekt tzw. skinny fat - niby czlowiek chudnie, ale z miesni i z wody, a tkanka jak byla tak jest.

Zeby pobudzic organizm do spalania samej tkanki tluszczowej to musimy wprowadzic trening cardio - conajmniej 30 minut + odpowiedni posilek przed treningiem (bogaty w wegle) , bo tkanka tluszczowa spala sie w ogniu weglowodanow.

Dlatego ja uwazam, ze ogolnie na redukcji trzeba naprawde to wszystko miec dobrze ogarniete i przemyslane, zeby nie odbilo sie to z uszczerbkiem dla organizmu.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Pielęgnacja włosów


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2022-09-27 14:24:05


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:37.