Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :( - Strona 38 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Auto Marianna

Notka

Auto Marianna Lubisz auta i motocykle? Fascynuje cię motoryzacja? Dołącz do forum Auto Marianna, podziel się swoją pasją i wiedzą.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-03-04, 22:36   #1111
kanarek1
Raczkowanie
 
Avatar kanarek1
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 69
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Nadal sie nie przekonałam, nadal nie jezdze. Minelo juz chyba z 1,5 miesiaca odkad kierowalam ostatni raz. Nie umiem sie przelamac. I do jazdy z TŻ, a co dopiero sama!
kanarek1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-05, 21:33   #1112
Asia31
Zakorzenienie
 
Avatar Asia31
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: nad morzem
Wiadomości: 3 827
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

no ciezko jest,ja po jednym dniu przerwy mialam stres przed jazda.
__________________
co nas nie zabije to nas wzmocni



MILEGO DNIA
Asia31 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-09, 19:45   #1113
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 6 036
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Do dziś było wszystko fajnie, przestałam się juz bac, czułam sie w miare pewnie. Ale co? Umowilam sie dzis z koleżanka, stanęłam na sekundę z boku uliczki, aby zadzwonić. Patrze, ze straz miejsca jedzie, wiec panika, ze mi jeszcze mandat wlepia. No to zawracam pospiesznie i co? nie zauwazylam zaparkowanego samochodu. Walnelam w niego mocno, tak ze zbilo sie u niego tylnie światło(mam nadzieje, ze nic ze zderzakiem sie nie stalo) a u mnie ten pokrowiec na koło z tyłu caly porysowany i troche wgnieciony. Tata wkurzony, bo teraz bedzie musial duzo kasy zaplacic(nie chce z ubezpieczalni, bo straci spore zniżki)
A ja tak się znięchecilam, ze nie nawidze samochodu i juz chyba nigdy w niego nie wsiąde. Jak mozna popelnic taki błąd, przecież tyle miejsca mialam.
7d825fa9fec57cf5623273fe7eca2ef8f2442710_5d59d871e15d0 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-09, 21:00   #1114
Asia31
Zakorzenienie
 
Avatar Asia31
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: nad morzem
Wiadomości: 3 827
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Doli nie martw sie,bedzie dobrze i tylko sie nie nie zalamuj najlepszym kierowcom sie zdazaja takie rzeczy.
__________________
co nas nie zabije to nas wzmocni



MILEGO DNIA
Asia31 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-09, 21:33   #1115
annita
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 235
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Ja zdałam prawko 16.12.2009 roku ! Udało mi się za pierwszym razem
Instruktora miałam świetnego, powiedziałabym, że nawet jednego z najlepszych w mieście. Pod koniec jazd przed samym egzaminem chciałam zrezygnować! Myślałam, że sobie nie poradzę! Czułam się zmęczona tymi jazdami.. Potrafiłam nawet zaparkować na 3 biegu!

W dniu egzaminu byłam o dziwo spokojna jak nigdy.. Zazwyczaj przed stresującymi sytuacjami nie śpię i spędzam wiele czasu w łazience. Ale tego dnia było inaczej..
Udało się i zdałam. Wierzyłam w siebie!
Byłam nawet gotowa kłócić się z instruktorem gdyby mi zwrócił uwagę. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że może kazać mi się przesiąść!

Zaczęłam jeździć jeszcze za nim odebrałam prawko. Początkowo tylko z tatem.
Mamy peugeot'a 407 - także jest on dość spory !

1. Miałam ogromny lęk przed parkowaniem. Postanowiłam sobie, że będę jeździła ale nie parkowała ! Paradoks. Szukałam tylko takich miejsc gdzie było dużo wolnego, a nawet mogłam kawałek dojść żeby było tylko spokojnie..

2. Pierwszy raz wyjechałam bez świateł ! Robiłam takie zygzaki między uliczkami, żeby nie jechać główną i nie natrafić na policję. Ostatecznie dojechałam do chłopaka z duuużym opóźnieniem. Mam do niego jakieś niecałe 10 minut samochodem a jechałam 30!!

3. Nie umiałam wyczuć biegów! Czasem mi wskakiwały na luz.

4. Kilka razy zdarzyło mi się jechać na RĘCZNYM!!

5. Kilkanaście razy mi gasł Początkowo dołowałam się, ale teraz nawet jak zdarzy mi się to raz na jakiś czas to się nie przejmuję.

6. Ale ostatnio miałam koszmar.. !!
Otóż pojechałam do szkoły i prawdopodobnie nie wyłączyłam świateł..
Chodź na przerwie chodziłam sprawdzić i wszystko było ok!
Po wyjściu ze szkoły postanowiłam z koleżankami jechać do second handu a tu samochód nie chce ruszyć!!

PANIKA ! PANIKA ! PANIKA !

- Dzwonić do tata?
- ... ( obawiałam się, że więcej nie dostanę samochodu! )

Ale z pomocą nadszedł pan z nauki jazdy i spokojnie pojechałam do domu!

TAKŻE DZIEWCZYNY NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ!



Po 3 miesiącach nie wyobrażam sobie życia bez samochodu. Parkuje wszędzie!
Wciskam się gdzie tylko się da. Parkuje tyłem, przodem, cofam, wyrównuje..
Najważniejsze jest to żeby się przemóc.! Wystarczy raz spróbować..


Powodzenia !!
annita jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-11, 07:09   #1116
Daisy_80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 288
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cytat:
Napisane przez annita Pokaż wiadomość


TAKŻE DZIEWCZYNY NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ!



Po 3 miesiącach nie wyobrażam sobie życia bez samochodu. Parkuje wszędzie!
Wciskam się gdzie tylko się da. Parkuje tyłem, przodem, cofam, wyrównuje..
Najważniejsze jest to żeby się przemóc.! Wystarczy raz spróbować..


Powodzenia !!

Lubię takie posty.. Najważniejsze, żeby było ich więcej
__________________
6 wrzesień 2008




Daisy_80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-11, 21:24   #1117
Asia31
Zakorzenienie
 
Avatar Asia31
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: nad morzem
Wiadomości: 3 827
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Daisy-podpisuje sie takie posty daja sile.Prosimy jak najwiecej.
__________________
co nas nie zabije to nas wzmocni



MILEGO DNIA
Asia31 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-16, 19:41   #1118
kanarek1
Raczkowanie
 
Avatar kanarek1
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 69
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cytat:
Napisane przez annita Pokaż wiadomość
Ja zdałam prawko 16.12.2009 roku ! Udało mi się za pierwszym razem
Instruktora miałam świetnego, powiedziałabym, że nawet jednego z najlepszych w mieście. Pod koniec jazd przed samym egzaminem chciałam zrezygnować! Myślałam, że sobie nie poradzę! Czułam się zmęczona tymi jazdami.. Potrafiłam nawet zaparkować na 3 biegu!

W dniu egzaminu byłam o dziwo spokojna jak nigdy.. Zazwyczaj przed stresującymi sytuacjami nie śpię i spędzam wiele czasu w łazience. Ale tego dnia było inaczej..
Udało się i zdałam. Wierzyłam w siebie!
Byłam nawet gotowa kłócić się z instruktorem gdyby mi zwrócił uwagę. Nie dopuszczałam do siebie myśli, że może kazać mi się przesiąść!

Zaczęłam jeździć jeszcze za nim odebrałam prawko. Początkowo tylko z tatem.
Mamy peugeot'a 407 - także jest on dość spory !

1. Miałam ogromny lęk przed parkowaniem. Postanowiłam sobie, że będę jeździła ale nie parkowała ! Paradoks. Szukałam tylko takich miejsc gdzie było dużo wolnego, a nawet mogłam kawałek dojść żeby było tylko spokojnie..

2. Pierwszy raz wyjechałam bez świateł ! Robiłam takie zygzaki między uliczkami, żeby nie jechać główną i nie natrafić na policję. Ostatecznie dojechałam do chłopaka z duuużym opóźnieniem. Mam do niego jakieś niecałe 10 minut samochodem a jechałam 30!!

3. Nie umiałam wyczuć biegów! Czasem mi wskakiwały na luz.

4. Kilka razy zdarzyło mi się jechać na RĘCZNYM!!

5. Kilkanaście razy mi gasł Początkowo dołowałam się, ale teraz nawet jak zdarzy mi się to raz na jakiś czas to się nie przejmuję.

6. Ale ostatnio miałam koszmar.. !!
Otóż pojechałam do szkoły i prawdopodobnie nie wyłączyłam świateł..
Chodź na przerwie chodziłam sprawdzić i wszystko było ok!
Po wyjściu ze szkoły postanowiłam z koleżankami jechać do second handu a tu samochód nie chce ruszyć!!

PANIKA ! PANIKA ! PANIKA !

- Dzwonić do tata?
- ... ( obawiałam się, że więcej nie dostanę samochodu! )

Ale z pomocą nadszedł pan z nauki jazdy i spokojnie pojechałam do domu!

TAKŻE DZIEWCZYNY NIE MA SIĘ CZEGO BAĆ!



Po 3 miesiącach nie wyobrażam sobie życia bez samochodu. Parkuje wszędzie!
Wciskam się gdzie tylko się da. Parkuje tyłem, przodem, cofam, wyrównuje..
Najważniejsze jest to żeby się przemóc.! Wystarczy raz spróbować..


Powodzenia !!
Wiele optymizmu wnosi Twój post. Ale nie do końca zgodze się z tym, że "trzeba się przemóc i wystarczy raz spróbować" - ja próbowałam nie raz, nawet na poczatku trochę jeżdziłam, w zasadzie systematycznie, nawet sama, przez 3/4 miasta (a mieszkam w Warszawie), potrafiłam jechać sama z Woli na Natolin, a to kawałek juz jest. I powiem tak - chyba mam mega kompleksy... bo z tego co Ty piszesz, to na początku popełniałaś nawet sporo błędów, a ja np. nie miałam większych problemów podczas jazdy jako takiej. Owszem, dramatem od samego początku było dla mnie zawracanie na wąskich uliczkach i parkowanie, ale generalnie jakoś jeżdziłam. A potem - koniec i kropka. Nawet nie wiem kiedy to sie dokladnie stało. Dzis, na chwile obecna, nie wyobrazam sobie gdzies jechac samej
kanarek1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-16, 22:52   #1119
PannaCola
Zadomowienie
 
Avatar PannaCola
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 328
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Najgorzej to jest się zaprzeć. "Nie będę jeździła i koniec" . Chciałabym się tego pozbyć.
__________________
kocha Jego. ;*

www.pajacyk.pl kliknij na brzuszek.!
PannaCola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-17, 07:12   #1120
Daisy_80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 288
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

A ja zabrałam się za naukę jazdy... na razie teoretycznie. Ponieważ egzamin zdawałam dobre kilka lat temu, potem troszkę jeździłam sama... Znowu przestałam.. Moimi obawami w jeździe jest to, że nie będę wiedziała jak się zachować na jezdni. Kto ma pierwszeństwo itp.

Kupiłam sobie niedawno książkę opisującą prawie wszystkie zagadnienia z jazda.. jestem w trakcie jej czytania.. I jak sobie ją podczytuje, mam coraz większą ochotę jeździć!! Wmawiam sobie, że skoro przepisy znam to w czym problem? W książce mam nawet napisane podpowiedzi, co zrobić, żeby samochód nie zgasł przy ruszaniu (co ostatnio mi się zdarzało i też przez to zaczynałam bać się jeździć).

Jak przebrnę do jej końca i bez stresu wsiądę za kierownicę do auta to dam znać
__________________
6 wrzesień 2008




Daisy_80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-17, 09:58   #1121
isa666
Zakorzenienie
 
Avatar isa666
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Big Roads :D
Wiadomości: 24 540
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cześć dziewczyny!
Może któraś mnie kojarzy, bo pisałam gdzieś na początku tego wątku jak to nie cierpię jeździć samochodem a w dodatku boję się i uważam, że się do tego nie nadaję. Prawko mam od ponad 4 lat a nigdy nie jechałam samochodem sama. Kilka razy jechałam z tatą i w sumie to by było na tyle.
Powiem szczerze, że myślałam, że nigdy nie będę jeździć i całe życie spędzę podróżując do pracy busami i autobusami. Ale okazało się, że moja firma przenosi się w nowe miejsce i miałabym problemy z dojazdami do biura. Postanowiłam więc, że kupię samochód.
I tak od zeszłego piątku jestem posiadaczką Mitsubishi Colt, rocznik 97

Póki co zaliczyłam kilka jazd z tatą na pasażera. Jeszcze nie odważyłam się wyjechać do pracy sama, ale chciałabym, aby nastąpiło to jak najszybciej, bo tylko wtedy tak na prawdę się oswoję z autem (do pracy mam 20 km w jedną stronę). Nie mam problemu z ruszaniem i jazdą, biegi wrzucam lekko i auto mi nie wyje. Znaki drogowe też nie stanowią problemu. Mam za to ogromne problemy z manewrami i parkowaniem. Cofając mylą mi się kierunki i prawie zawsze kręcę kierownicą nie w tą stronę, w którą powinnam Ale postaram się jakoś to opanować i pomyśleć nim zacznę wykonywać manewr.
Sama się sobie dziwię trochę, że odważyłam się na taki krok jakim jest zakup samochodu. Ale wiedziałam też, że dopóki nie będę mieć własnych 4 kółek to tak na prawdę nigdy się nie przemogę do jazdy.
Mam nadzieję, że wszystkie manewry uda mi się powoli załapać i będę mogła jeździć do pracy nie bojąc się tego czy zaparkuję pod biurem

Pozdrawiam wszystkie bojące się
__________________
Trance is essential for my life
isa666 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-20, 18:01   #1122
Daisy_80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 288
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Ja dziś miałam znowu okazję wsiąść za kierownicę..

Jakoś ta myśl mnie nie przeraziła, że będę jechała... Wszystko byłoby ok, tylko... raz mi zgasł samochód (za szybko chciałam skręcić w lewo, a z naprzeciwka jechał samochód - odleglość była wystarczająca, żeby przed nim przejechać.) Ale jakoś chciałam za szybko ruszyć i nie wyszlo. Tu się u mnie objawia brak wyczucia odleglości.

A innym razem zbyt blisko przejechałam obok wymijanego autobusu, że jeszcze kilkanaście cm i bym mogła w niego uderzyć. Wszystko przez to, że przede mną też samochód wymijał autobus, więc samochód przede mną zasłonił mi widok czy coś z naprzeciwka się zbliża, więc nie chciałam się oddalać od swojej połówki jezdni za bardzo.
Tu też brak wyczucia odleglości.

ale i tak się uparłam. BĘDĘ JEŹDZIĆ. Bo już mam dość tych autobusów. Szczególnie, że dziś przyczepił się do mnie w autobusie jakiś facet, patrząc się na mnie ciągle jakoś tak dziwnie. Aż musiałam przesiąść się w inny autobus. W autobusach od dziś też nie czuję się bezpiecznie..
__________________
6 wrzesień 2008




Daisy_80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-20, 18:22   #1123
PannaCola
Zadomowienie
 
Avatar PannaCola
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 328
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

No ja chyba też muszę się zaprzeć,że będę jeździć!
A problem z oceną odległości też mam,zdecydowanie
__________________
kocha Jego. ;*

www.pajacyk.pl kliknij na brzuszek.!
PannaCola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-20, 18:40   #1124
Amani
Zakorzenienie
 
Avatar Amani
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 563
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Ja też już jeżdżę całkiem dużo, codziennie do pracy i w weekendy 100km w jedną stronę (w tym autostrada)x4... Ale ostatnio pod domem (!) musiałam szybko wyjechać i walnęłam w auto TŻa na szczęście małe straty, tylko zderzak lekko wgięty, ale i tak był do wymiany, a na moim ani ryski... Widzę, że to juz druga stłuczka na tym wątku z POŚPIECHU. Także dziewczyny, nie śpieszymy się!!!
__________________
' DIET IS „DIE” WITH A „T” '
- Garfield -

-26kg

Amani jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-20, 18:42   #1125
PannaCola
Zadomowienie
 
Avatar PannaCola
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: centrum
Wiadomości: 1 328
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Moim problemem jest również chaotyczność. Kiedy się stresuję robię wszystko za szybko,a co za tym idzie z błędami...
__________________
kocha Jego. ;*

www.pajacyk.pl kliknij na brzuszek.!
PannaCola jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-03-22, 19:26   #1126
kanarek1
Raczkowanie
 
Avatar kanarek1
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 69
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Ja nadal nic, kolejny weekend bez jeżdżenia. Niby chcę, ale chyba nie dam rady. A wiosna idzie i warunki by sprzyjały ale wkurza mnie również u mnie brak wspomagania - nie umiem manewrów (parkowanie itd) ogołem, a co dopiero bez wspomagania...
kanarek1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-13, 11:36   #1127
Daisy_80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 288
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Czyżbyście wszystkie nauczyły się jeździć i zapomniały o wątku??

Pogoda na jeżdżenie jest faktycznie fajna...

Czy któraś z Was w związku ze strachem przed jazda wykupywała dodatkowe jazdy w "L" ?

Mi już mąż dawno temu mówił, żebym sobie wzięła kilka lekcji. Strasznie oburzałam się, że umiem jeździć tylko.. a nie taka pogoda, a to za ciemno, a to zmęczona jestem i mi źle się jechało.
Teraz zastanawiam się sama nad tym, czy by nie wziąć sobie ze 3 godzin u jakiegoś instruktora. Tak tylko, żeby przejechać się po mieście, żeby mógł mi powiedzieć jakieś wskazówki...i żebym pokonała strach.

Czy któraś z Was brała takie lekcje? Tylko, żeby instruktor nie śmiał się ze mnie, że kilka lat mam prawko a jeździć nie potrafię.
__________________
6 wrzesień 2008




Daisy_80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-14, 00:06   #1128
L_ka
Rozeznanie
 
Avatar L_ka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 653
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cytat:
Napisane przez Daisy_80 Pokaż wiadomość
Czy któraś z Was brała takie lekcje? Tylko, żeby instruktor nie śmiał się ze mnie, że kilka lat mam prawko a jeździć nie potrafię.
Ja właśnie zamierzam. Po wielu latach kurzenia prawka kupiłam auto by na nowo nauczyć się jeździć i widzę, że sama nie dam rady, szczególnie z manewrami. Jak tylko znajdę czas to mam zamiar wykupić godzinkę lub dwie, do tego czasu unikać sytuacji parkująco-stresujących (co w sumie nie jest trudne).
Nie wiem dlaczego miałby się śmiać, jak się ma przerwę to normalne, że się zapomina, ze wszystkim tak jest. A jak mu tak wesoło, to niech się i śmieje, ważne by dobrze wytykał błędy i dawał rady.

A tak w ogóle to strachu przed jazdą nie mam, czym zadziwiam nawet samą siebie, bo gdy po długiej przerwie miałam okazję wsiąść do auta jakiś miesiąc temu to mało zawału nie dostałam po przejechaniu 500 metrów: "ja muszę się zatrzymać, zgasić silnik, uspokoić się" (jechałam wtedy z TŻ, który chyba nie wiedział o co mi chodzi). A teraz tylko skupienie, no chyba że zrobię babola, to normalne, że adrenalina rośnie.

PS. Daisy_80, a jaką to książeczkę poczytujesz (post z 17.03) - możesz podać tytuł/autora? Szczególnie te rady mnie zainteresowały.
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet)

Edytowane przez L_ka
Czas edycji: 2010-04-14 o 00:07
L_ka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-14, 07:17   #1129
Daisy_80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 288
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cytat:
Napisane przez L_ka Pokaż wiadomość
Ja właśnie zamierzam. Po wielu latach kurzenia prawka kupiłam auto by na nowo nauczyć się jeździć i widzę, że sama nie dam rady, szczególnie z manewrami. Jak tylko znajdę czas to mam zamiar wykupić godzinkę lub dwie, do tego czasu unikać sytuacji parkująco-stresujących (co w sumie nie jest trudne).
Nie wiem dlaczego miałby się śmiać, jak się ma przerwę to normalne, że się zapomina, ze wszystkim tak jest. A jak mu tak wesoło, to niech się i śmieje, ważne by dobrze wytykał błędy i dawał rady.

A tak w ogóle to strachu przed jazdą nie mam, czym zadziwiam nawet samą siebie, bo gdy po długiej przerwie miałam okazję wsiąść do auta jakiś miesiąc temu to mało zawału nie dostałam po przejechaniu 500 metrów: "ja muszę się zatrzymać, zgasić silnik, uspokoić się" (jechałam wtedy z TŻ, który chyba nie wiedział o co mi chodzi). A teraz tylko skupienie, no chyba że zrobię babola, to normalne, że adrenalina rośnie.

PS. Daisy_80, a jaką to książeczkę poczytujesz (post z 17.03) - możesz podać tytuł/autora? Szczególnie te rady mnie zainteresowały.
już piszę. chyba to nie będzie reklama, przecież to tylko książka... Henryk Próchniewicz, Podręcznik kierowcy B.

Przeczytałam już ją raz. I powiem, że wiele moich wątpliwości rozwiała!

Ale na jazdy dodatkowe i tak się zapiszę. Jakoś chce, żeby mnie sprawdził jakiś "obcy" instruktor, a nie jazda ciągle z mężem, który ostatnio czepił się do obrotów silnika (że są za wysokie, że za późno biegi zmieniam itp).

Muszę tylko poczytać na jakimś forum, jakich instruktorów polecają w moim mieście.

Nieźle się nakręciłam z tą jazda.. Ale jak powiedziałam sobie, że będę jeździć to będę.
__________________
6 wrzesień 2008




Daisy_80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-14, 20:22   #1130
slonecko
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 87
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cytat:
Napisane przez Daisy_80 Pokaż wiadomość
Czyżbyście wszystkie nauczyły się jeździć i zapomniały o wątku??

Pogoda na jeżdżenie jest faktycznie fajna...

Czy któraś z Was w związku ze strachem przed jazda wykupywała dodatkowe jazdy w "L" ?

Mi już mąż dawno temu mówił, żebym sobie wzięła kilka lekcji. Strasznie oburzałam się, że umiem jeździć tylko.. a nie taka pogoda, a to za ciemno, a to zmęczona jestem i mi źle się jechało.
Teraz zastanawiam się sama nad tym, czy by nie wziąć sobie ze 3 godzin u jakiegoś instruktora. Tak tylko, żeby przejechać się po mieście, żeby mógł mi powiedzieć jakieś wskazówki...i żebym pokonała strach.

Czy któraś z Was brała takie lekcje? Tylko, żeby instruktor nie śmiał się ze mnie, że kilka lat mam prawko a jeździć nie potrafię.
Tak ja właśnie chce wziąść w maju 2-3 lekcje. Bo ostatnio o pół rocznym nie jeżdżeniu z wprawy wyszłam tak że o mało wypadku nie miałam. Strasznie się boję, chce wsiąść lekcje dodatkowe i przezwyciężyć strach. Chciałabym sama jeździć ale ciągle się boję. Mam nadzieję że kiedyś przestanę się bać. Mojej siostry kolegi syn też się boi jeździć. Myślałam że ja sama taka jestem, ale jednak nie. Tato mi wmawia że nie mam drygu, że kierowcy nie będzie ze mnie. Ale ja chciałabym móc dobrze sama jeździć, tylko ten strach - on mnie paraliżuje.
slonecko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-15, 08:22   #1131
Daisy_80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 288
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cytat:
Napisane przez slonecko Pokaż wiadomość
Tak ja właśnie chce wziąść w maju 2-3 lekcje. Bo ostatnio o pół rocznym nie jeżdżeniu z wprawy wyszłam tak że o mało wypadku nie miałam. Strasznie się boję, chce wsiąść lekcje dodatkowe i przezwyciężyć strach. Chciałabym sama jeździć ale ciągle się boję. Mam nadzieję że kiedyś przestanę się bać. Mojej siostry kolegi syn też się boi jeździć. Myślałam że ja sama taka jestem, ale jednak nie. Tato mi wmawia że nie mam drygu, że kierowcy nie będzie ze mnie. Ale ja chciałabym móc dobrze sama jeździć, tylko ten strach - on mnie paraliżuje.

Mi tez niektórzy wpierają, że nie mam drygu do jazdy... Ale jak czasem patrze na na niektóre osoby za kółkiem (oczywiście nie obrażając nikogo) to wydaje mi się jednak, że każdy może nauczyć się jeździć

Mi też gdzieś przyjdzie wziąć te lekcje w maju...
__________________
6 wrzesień 2008




Daisy_80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-15, 17:05   #1132
L_ka
Rozeznanie
 
Avatar L_ka
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 653
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Dzięki Daisy, przy okazji wizyty w księgarni zajrzę co tam ma w środku i czy warto zakupić.
Cytat:
Napisane przez slonecko Pokaż wiadomość
Tato mi wmawia że nie mam drygu, że kierowcy nie będzie ze mnie. Ale ja chciałabym móc dobrze sama jeździć, tylko ten strach - on mnie paraliżuje.
Cytat:
Napisane przez Daisy_80 Pokaż wiadomość
Mi tez niektórzy wpierają, że nie mam drygu do jazdy... Ale jak czasem patrze na na niektóre osoby za kółkiem (oczywiście nie obrażając nikogo) to wydaje mi się jednak, że każdy może nauczyć się jeździć
I to prawda. Najważniejsze to wyluzować (oczywiście zdrowo wyluzować, nie mówie o olewaniu). Jak wspominam dawne czasy to nawet jak zdałam egzamin to nie czułam się na siłach jeździć (choć nie jeździłam po prostu dlatego, że nie miałam czym). Teraz nie mam tego problemu. Nie wiem czy to kwestia wieku (no trochę się posunęłam w latach ), czy też tego, że przez ten czas dużo jeździłam po mieście rowerem, więc krzyżówki mam opanowane praktycznie i nie muszę im poświęcać specjalnie uwagi

Tak więc nie dajcie sobie wmówić, że nie macie drygu!

A, i jeszcze jedno. Często doświadczony kierowca obok, mimo że z jednej strony dodaje pewności (no bo podpowie, itp) to jednak z drugiej powoduje dodatkowy stres - chcemy dobrze wypaść, i nie daj Panie się zbłaźnić, poza tym, jakby nie było, skupiamy się na tym co nam mówi, co odciąga naszą uwagę od sytuacji na drodze. Nie każdy ma odpowiednie podejście by uczyć innych (dotyczy to też niektórych instruktorów).
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet)
L_ka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-16, 23:01   #1133
kanarek1
Raczkowanie
 
Avatar kanarek1
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 69
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Witajcie. Ja dalej nie jeżdzę, i również doszłam do wniosku, że chyba wezme jazdy doszkalajace. Inaczej sie nie przełamie. Mój TŻ każe mi jezdzic, ale nie rozumie mojego strachu i tym samym ja nie jezdze, choc on uwaza, ze umiem. Ale to ja mam tak uwazac - a poki co nie czuje sie na siłach. Z kolei wiem, ze nauka z nim, z TŻ nic nie da, bo nerwowy jest i on i ja , a poza tym on uważa, że nie ma potrzeby. Wiec pozostaja mi jazdy doszkalajace.
kanarek1 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-17, 17:25   #1134
renata1289
Przyczajenie
 
Avatar renata1289
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 11
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cześć dziewczyny

Większość z was pisze że boi się wsiąść do samochodu bo boi się że popełni błąd , że zaczną trąbić, że ktoś pomyśli sobie "no tak... baba za kierownicą".

Powiem ze swojego doświadczenia, że właśnie popełnianie takich błędów sprawia że zaczynamy się bardziej skupiać na jeździe i unikamy błędów które już popełniliśmy.

Ja np kiedyś stojąc na światłach chciałam skręcić w prawo i kompletnie zapomniałam że jest światło ze strzałką, było ciepło więc miałam w samochodzie uchyloną szybę i młodzi kolesie zaczęli krzyczeć "zielona strzałka" speszyłam się trochę i ruszyłam - od tej pory zawsze skupienie na światłach,

Druga sytuacja, przy skręcie w prawo nie zwracałam uwagi na pieszych. Kiedyś przejechałam i słyszałam krzyki jakiejś babki której nie przepuściłam - od tej pory mega skupienie, skręcanie w prawo= przepuszczamy pieszych.

Trzecia sytuacja, przejście dla pieszych ale bez sygnalizacji, jechałam ok 50 km/h i nagle jakieś dzieci wybiegły mi przed pasy, szybko zahamowałam- od tej pory zawsze wolę się zatrzymać i przepuścić ludzi na pasach żeby mi sami nie weszli pod koła.

Czwarta sytuacja- jechałam z tatą i musiałam zmienić pas, muszę przyznać że od samego początku nauki patrzenie w lusterka to była dla mnie jakaś abstrakcja, odbiłam w prawo i nagle zauważyłam że zajeżdżam drogę jakiemuś samochodowi=trąbienie, - od tej sytuacji zawsze patrzę w lusterka, i cały czas kontroluje drogę przed i za mną, Kontroluję to jaki samochód za mną jedzie bo wiadomo, że jest taki martwy punkt przy wyprzedzaniu którego nie widzimy w bocznym lusterku, a gdy wiem że jakiś samochód za mną jechał przez całą drogę , nie wyprzedził mnie do tej pory a nagle nie widzę go w lusterkach to znaczy że jest w tym martwym punkcie. Zdarzyło się to już kilka razy kiedy chciałam kogoś wyprzedzić ale patrze w lusterko a nigdzie nie ma samochodu, który jechał za mną przez całą drogę i nagle "myk" wyprzedził mnie.

Piąta sytuacja, pochwalę się że mam za sobą pokonaną już 9 godzinną trasę nad morze z Warszawy, co prawda tata z boku ale jednak, byłam chyba w Gdyni i nagle szukaliśmy skrętu na Szczecin, tak się zapatrzyłam na tablice że zupełnie straciłam kontrolę na drodze i nagle krzyk taty "hamuj!" zahamowałam z piskiem jakieś 10 cm przed zderzakiem samochodu przede mną- teraz nigdy ale to nigdy nie dam się rozprosić podczas jazdy, a gdy na coś zerkam to na sekundę i zaraz wzrok na drogę.

Przykłady mogłabym podawać w nieskończoność, ale co to ma na celu? Otórz to że nidgy nie wystrzeżemy się błędów, ale to właśnie te błędy pozwalają nam doskonalić swoją jazdę, i takie sytuacje jak trąbienie zapadają w pamięć i powodują że zwaracam uwagę na te sytuacje, a czym się pocieszam? że nawet gdy ktoś na mnie zatrąbi to przecież praktycznie mnie nie widzi, ja go też, i nigdy więcej się nie spotkamy a ja dzięki temu staram się więcej nie popełniać takich błędów.

Może mam ułatwiony start bo tata mimo że kierowca zawodowy z 30 letnim stażem pracy nigdy mnie nie zniechęcił do jazdy, jak robie błędy to mi to spokojnie wyjaśni i doradzi, myślę że nawet jest dumny że jako jedyna z jego córek ma prawo jazdy

Dokument mam jakieś 1,5 roku, i mimo że wyjechałam na studia i wracam ok 1 raz w miesiącu na weekend , jak są jakieś święta to na tydzień, ferie 2 tyg i wtedy cały czas staram się wsiadać do samochodu, choćbym miała jechać 200 metrów do sklepu .

Napisałam wyżej że tata mnie nie zniechęcał ale miałam problem z moim chłopakiem. To właśnie on strasznie wytykał mi błędy. A to że mi szarpnęło podczas zmiany biegu (to był mój straszny problem który zresztą już pokonałam ale tylko przez systematyczną jazdę), a to że się za blisko zatrzymałam, a to uważaj piesi jakbym ich nie widziała... Jak jechał ze mną cały czas dawał mi jakieś wskazówki typu" zielone- ruszaj", "patrz-czerwone-hamuj już", jak wyjeżdzaliśmy z parkingu "możesz wrzucać wsteczny". Cały czas mówiłam mu że przecież ja jeżdżę czasami sama samochodem bez żadnych pasażerów albo z takimi co nie mają pojęcia o ruchu i zdają się tylko na mnie np babcia i wtedy nikt nie mówi mi co mam robić i ja naprawdę wiem kiedy mam się zatrzymać, kiedy ruszyć bez jego uwag... Nie ukrywam że irytowało mnie to strasznie. Ale kiedy doszło do tego że powiedział mi kiedyś "żle kręcisz kierownicą" ...?! To porostu nie wytrzymałam. Powiedziałam mu że jeśli nie podoba mu się to jak jeżdżę i ciągle ma jakieś uwagi to już więcej jak będę gdzieś jechała np na miasto nie wezmę go jako swojego towarzysza. I tak też robiłam. Pojechałam któregoś razu na miasto i nagle telefon od niego -"Gdzie jesteś" na to ja że pojechałam z koleżanką na miasto, on -"Dlaczego nie powiedziałaś też bym się z tobą zabrał" . Ja na to że pwiedziałam ci już że mam dość twoich uwag i wolę jeździć spokojnie sama i po kilku takich sytuacjach chyba w końcu zrozumiał swój błąd, przeprosił mnie że chciał dobrze, że chciał mi pomagać ale widzi już że nie potrzebuję jego pomocy i teraz spokojnie jeździmy sobie razem Nie słyszę już żadnych uwag chyba że sama mam jakies wątpliwości to mi chętnie pomoże

Dziewczyny pokonajcie swoje słabości metoda prób i błędów. Ale jeśli naprawdę tak niepewnie czujecie się za kierownicą to weźcie jako pasażera kogoś zaufanego, jeśli wiecie że nie będzie się śmiał ani krzyczał na was. Powodzenia !

PS. mam nadzieję że nie zanudziłam bo trochę się rozpisałam

Pozdrawiam was gorąco

Edytowane przez renata1289
Czas edycji: 2010-04-17 o 17:31
renata1289 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-17, 21:45   #1135
cierlica
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cześć Dziewczyny bardzo sie ciesze ze trafiłam na to forum mam wiele obaw przed jazda i doskonale rozumiem wiele waszych obaw. Mam prawko od lutego 2010 i jechalam moze ze 3 razy od tego czasu.
Po pierwsze bardzo boje sie parkowania, waskich ulic, wyjazdu z jednokierunkowej na dwukierunowa. cvały czas sie usprawiedliwiam ze boje sie jezdzic bo za wielkie auto bo jak cos narobie to bedzie kłotnia z mezem itd. ale sama sobie powoli uswiadamiam ze to moja wewnetrzna blokada- strach po prostu. Tym bardziej mnie to boli ze baaaaardzo chcialam miec prawo jazdy i jak juz je zrobilam to byłam przeszczesliwa i nie myslałam nawet ze tak sie zablokuje. A dzisiaj to juz na maxa sie dobiłam poniewaz moj synus 2,5 roku miał wysoka goraczke a maz był w pracy nie wiedzialam co robic czy jechac do apteki po jakis mocnejszy lek na goraczke czy do szpitala i w koncu nigdzie nie pojechalam, synkowi goraczka spadała ale ja mam mega doła ze nie mogł na mnie liczyc w chwili zagrozeniajestem wscikła na siebie. Zadzwonilam do meza i powedzialm ze jak worci z pracy to bedzie siedzial z synem a ja jade na miasto o 23 bo chyba oszaleje jak nie zaczne, zniszczy mnie to od środka. Trzymam za Was kciuki bo wiem co czujecie !!!
cierlica jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-17, 23:19   #1136
martagrzechuwarta
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 31
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Cytat:
Napisane przez cierlica Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny bardzo sie ciesze ze trafiłam na to forum mam wiele obaw przed jazda i doskonale rozumiem wiele waszych obaw. Mam prawko od lutego 2010 i jechalam moze ze 3 razy od tego czasu.
Po pierwsze bardzo boje sie parkowania, waskich ulic, wyjazdu z jednokierunkowej na dwukierunowa. cvały czas sie usprawiedliwiam ze boje sie jezdzic bo za wielkie auto bo jak cos narobie to bedzie kłotnia z mezem itd. ale sama sobie powoli uswiadamiam ze to moja wewnetrzna blokada- strach po prostu. Tym bardziej mnie to boli ze baaaaardzo chcialam miec prawo jazdy i jak juz je zrobilam to byłam przeszczesliwa i nie myslałam nawet ze tak sie zablokuje. A dzisiaj to juz na maxa sie dobiłam poniewaz moj synus 2,5 roku miał wysoka goraczke a maz był w pracy nie wiedzialam co robic czy jechac do apteki po jakis mocnejszy lek na goraczke czy do szpitala i w koncu nigdzie nie pojechalam, synkowi goraczka spadała ale ja mam mega doła ze nie mogł na mnie liczyc w chwili zagrozeniajestem wscikła na siebie. Zadzwonilam do meza i powedzialm ze jak worci z pracy to bedzie siedzial z synem a ja jade na miasto o 23 bo chyba oszaleje jak nie zaczne, zniszczy mnie to od środka. Trzymam za Was kciuki bo wiem co czujecie !!!
Ja mam prawko od roku. Podejrzewam, że nie jezdziłam bym teraz tak duzo (praktycznie nie ma dnia, żebym nie siedziała za kółkiem), gdyby nie to, że sytuacja mnie zmusiła. Jakiś tydzień od odebrania prawka jechałam z ojcem (ja za nim) do chorej babci. I wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że wrócić musiałam sama do domu po leki, a tata musiał zostać z babcią. Ulewa była straszna, nie widziałam pasów jak jechałam. Stracha miałam ogromnego, ale dzięki temu potem w ogóle nie bałam się jeździć. Więc radzę Ci- w najbliższy wolny dzień weź samochód i po prostu pojedź gdziekolwiek, jeżeli boisz się wybierać daleko, oddal się chociaż samochodem na 15 minut od domu. Im dłużej będziesz to odkładać tym będzie gorzej i będzie Ci się to wydawać większym wyzwaniem. A po co fundować sobie dodatkowy stres? Poza tym to, że możesz się sama gdzieś oddalić daje ogromne poczucie niezależności...Trzymam kciuki!!!
martagrzechuwarta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-18, 11:44   #1137
cierlica
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 2
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

martagrzechuwarta dziekuje za dobra słowa. Wczoraj zrobiłam tak jak pisałam jak mąz wrocił z pracy o 23 to poszłam troche pojezdzic i juz mi było lepiej a dzisiaj rano musialam isc do bankomatu a maz tylko powiedzial : chyba zartujesz ze nie pojedziesz no i pojechalam i okazało sie ze bankomat był nieczynny a nastepny oddalony jakies 5 min drogi autem , odwazyłam sie i pojechalam a potem sobie pomyslalam jak juz tu jestem to moze do tesciów(15min drogi), podjade bo cos chcieli i wolałam nie myslec i nie rozwazac za i przeciw tylko ruszyłam i pojechałam co prawda dzisaj niedziela i ruch znikomy ale jestem z siebie duuuumna i jakas taka spokojniejsza. Naprawde duzo mi dały wypowiedzi na forum zeby wczoraj wziac sie w garsc i pojechac dziekuje
cierlica jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-19, 10:32   #1138
Daisy_80
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 288
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

Zapisałam się dziś na jazdy doszkalające..Na 2 godziny.. W końcu jakiś kolejny krok, żeby zacząć jeździć!! Co prawda dopiero pod koniec kwietnia idę na jazdy, ale do tego czasu zamierzam teoretycznie się przygotować, żeby się nie okazało, że znaków nie znam
__________________
6 wrzesień 2008





Edytowane przez Daisy_80
Czas edycji: 2010-04-19 o 10:33
Daisy_80 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-22, 20:23   #1139
pycia17
Zakorzenienie
 
Avatar pycia17
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 4 792
GG do pycia17
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

ja mam prawko 3 lata a jeżdze tylko po małych miasteczkach na większe sie boje ruszyć znam zasady ruchu drogowego ale jak jestem np na skrzyżowaniu to zapominam kompletnie co i jak z stresu;/
pycia17 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-04-23, 15:34   #1140
NIUNCIO
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Wiadomości: 708
Dot.: Mam "prawko", a strasznie boję się jeździć! :(

hej ja zrobiłam dawno prawko ale najpierw jedna ciąża potem druga obie dosyć ciężko i tyle z jeżdzenia sama nigdy nie jeździłam tylko z mężusiem teraz za 2 miesiące przeprowadzamy się za miasto mam samochód ale się boję
__________________
Zosieńka i Basieńka moje słoneczka na każdy dzień

www.perfekta-kolagen.pl



Stawiamy Adusię na nogi
Przypominam się z 1% dla Aduchy odnośnik znajdziecie tu: http://karka79.googlepages.com
NIUNCIO jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Auto Marianna


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2022-09-16 18:43:49


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:48.