Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI - Strona 13 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Fitness, bieganie, joga - spalamy kalorie

Notka

Fitness, bieganie, joga - spalamy kalorie Na tym forum dowiesz się wszystkiego o świecie fitnessu oraz poznasz różne rodzaje aktywności fizycznej takie jak tabata, joga, pilates czy zumba.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-06-28, 09:14   #361
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Melduję 9,3 km. W tym 10x 1/2 min zabawa biegowa. Dziwnie jakoś było, na rozbieganiu trochę ciężko, zastanawiałam się jak ja mam jeszcze cisnąc. O dziwo na tych mocniejszych odcinkach czułam się jak młody bóg. Nawet jak zaczynało brakować tchu to zaraz jakoś przeszło. I wszystkie odcinki w satysfakcjonującym tempie. Dawno już nie byłam tak zadowolona z treningu.

Juz miałam raz podobnie na 100 metrowkach.
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-06-30, 21:14   #362
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Na zakończenie czerwca wpadło 13 km, razem w tym miesiącu 118. Jestem zadowolona, to był świetny biegowo miesiąc, jakbym weszła na wyższy level
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-01, 19:09   #363
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Zamówiłam w ramach prezentu urodzinowego kurtkę ze sklepu utmb. Kosztowała dużo. Teraz nie mam wyjścia musze tak jechać. Bo szkoda by się zmarnowała
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-02, 08:56   #364
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Melduje 8,3 km
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-04, 08:47   #365
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Melduje 7,4 km. W tym 15x30/90 sec interwaly. Raz się pomyliłam i zrobiłam odwrotnie
Ostatni bieg przed wyjazdem. Mam nadzieje ze uda mi się chociaż raz wycieczki w Polsce, z dwójką dzieci będzie ciężko, no ale coś wymyśle, chociażby miała biegać wokół stołu

Gdzie wy? Mam nadzieje ze biegacie po jakiś dzikich terytoriach i po prostu neta nie macie

Edytowane przez dziunkowa
Czas edycji: 2019-07-04 o 08:53
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-05, 07:45   #366
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Ja biegam byłam we wtorek 7,5 km, wczoraj miałam iść ale jednak wybrałam ćwiczenia w domu i serial :p

Dzisiaj może wyskoczę. przyszły mi nowe buty i dobrze by było iść na las, tylko nie wiem czy się wyrobię.
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-05, 21:21   #367
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Wpadła dycha w 53 min

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-06, 19:06   #368
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez velika Pokaż wiadomość
Wpadła dycha w 53 min

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super, gratuluję
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-09, 09:56   #369
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Melduje 3,3 km. Tyle mi się udało. Młodzież wymiekla na rowerze i zostało mi po 50 m w ta i z powrotem pod bramą.
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-10, 07:32   #370
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

dobre i to U mnie w poniedziałek było 9, dziś w planach 12
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-10, 11:18   #371
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Zastanawiam się czy nie wziąć udziału w pseudotriarlonie. Pseudo bo tylko bieg jest normalny reszta na maszynach
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-10, 18:38   #372
Laura Rose
Zakorzenienie
 
Avatar Laura Rose
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 7 133
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez dziunkowa Pokaż wiadomość
Zastanawiam się czy nie wziąć udziału w pseudotriarlonie. Pseudo bo tylko bieg jest normalny reszta na maszynach
Ciekawe, a ty lubisz takie niesztampowe akcje Jakie tam dystanse?

U mnie marne 6.5 km. Teraz generalnie biegam tylko 5-7 i max. dwa razy w tyg. zwykle. Byle do jesieni

Gratki dychy w 53 min. To bardzo cieszy, gdy widzi się progres wydolnościowy i czasowy
__________________
I will go anywhere as long as it is forward.
Laura Rose jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-10, 20:03   #373
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez Laura Rose Pokaż wiadomość
Ciekawe, a ty lubisz takie niesztampowe akcje Jakie tam dystanse?

U mnie marne 6.5 km. Teraz generalnie biegam tylko 5-7 i max. dwa razy w tyg. zwykle. Byle do jesieni

Gratki dychy w 53 min. To bardzo cieszy, gdy widzi się progres wydolnościowy i czasowy
Nie ma właśnie informacji jakie to dystanse. Jest tylko plakat ze jest coś takiego, podane godziny i ze wstęp wolny. Akurat wtedy jest rozgrywany taki normalny triatlon wiec podejrzewam ze to tylko taki bajer dla kibicow i wczasowiczów. Zobaczę, nie wiem czy będę żyć po tym górskim.
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-10, 20:26   #374
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Idź, co ci szkodzi ja bym chciała kiedyś zaliczyć triathlon ale muszę się nauczyć porządnie pływać :P
melduję 12 km
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-11, 07:27   #375
carmen_20
Zadomowienie
 
Avatar carmen_20
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 125
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez dziunkowa Pokaż wiadomość
Nie ma właśnie informacji jakie to dystanse. Jest tylko plakat ze jest coś takiego, podane godziny i ze wstęp wolny. Akurat wtedy jest rozgrywany taki normalny triatlon wiec podejrzewam ze to tylko taki bajer dla kibicow i wczasowiczów. Zobaczę, nie wiem czy będę żyć po tym górskim.
U mnie w mieście był podobny triathlon. 10 minut pływania w basenie, 30 min jazdy na trenażerach i 20 minut biegu na bieżni elektrycznej.

U mnie wczoraj wpadły podbiegi, a we wtorek 8 km z przebieżkami 😃 zaczęłam w końcu realizować plan treningowy 😅
carmen_20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-11, 08:18   #376
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez carmen_20 Pokaż wiadomość
U mnie w mieście był podobny triathlon. 10 minut pływania w basenie, 30 min jazdy na trenażerach i 20 minut biegu na bieżni elektrycznej.

U mnie wczoraj wpadły podbiegi, a we wtorek 8 km z przebieżkami 😃 zaczęłam w końcu realizować plan treningowy 😅
Tutaj jest rowerek stacjonarny i ergomert wioslarski bieg chyba normalnie

---------- Dopisano o 07:18 ---------- Poprzedni post napisano o 07:16 ----------

Cytat:
Napisane przez velika Pokaż wiadomość
Idź, co ci szkodzi ja bym chciała kiedyś zaliczyć triathlon ale muszę się nauczyć porządnie pływać :P
melduję 12 km
Mi to rower tez leży i kwiczy. A pływania to raz ze nie mam za bardzo jak trenować to jeszcze za żadne skarby świata nie wsadze głowy pod wodę.
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-11, 17:53   #377
beatiska
Zakorzenienie
 
Avatar beatiska
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Tychy
Wiadomości: 9 748
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Biegam,ale średnio mi to idzie. Treningi nie są w pełni realizowane...

Dziunkowa, czy Ty jesteś w Polsce? Pamiętasz, jak obiecałam Ci książkę? Z mojej strony to dalej aktualne

Kurde, mi się trochę w głowie triathlon rodzi, ale sprinty. Z tym,że nie mam nawet roweru, musiałabym zrezygnować trochę z biegania na rzecz innych treningów i moja technika pływania pozostawia wiele do życzenia, także nie widzę tego O pseudo triathlonie słyszę pierwszy raz

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Zdognie z perzporawdzomyni baniadmai nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao solwa. Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu.

Narysuj mi coś

23/6
beatiska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-11, 19:17   #378
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

U mnie mąż rowerowy mocno, mamy 4🤪 czasem z nim jeżdżę, nie mam niestety na to tyle czasu ile bym chciała. Ale 50-60 km przejadę na luzie. Najgorzej z pływaniem, nie umiem kraulem, musiałabym iść się nauczyć.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-11, 19:32   #379
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez beatiska Pokaż wiadomość
Biegam,ale średnio mi to idzie. Treningi nie są w pełni realizowane...

Dziunkowa, czy Ty jesteś w Polsce? Pamiętasz, jak obiecałam Ci książkę? Z mojej strony to dalej aktualne

Kurde, mi się trochę w głowie triathlon rodzi, ale sprinty. Z tym,że nie mam nawet roweru, musiałabym zrezygnować trochę z biegania na rzecz innych treningów i moja technika pływania pozostawia wiele do życzenia, także nie widzę tego O pseudo triathlonie słyszę pierwszy raz

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wysłałam ci priv

Ja też pierwszy raz taki widzę. Chyba zobaczę z ciekawości. O ile będę żyć po tym Chojniku

---------- Dopisano o 18:28 ---------- Poprzedni post napisano o 18:23 ----------

Cytat:
Napisane przez velika Pokaż wiadomość
U mnie mąż rowerowy mocno, mamy 4🤪 czasem z nim jeżdżę, nie mam niestety na to tyle czasu ile bym chciała. Ale 50-60 km przejadę na luzie. Najgorzej z pływaniem, nie umiem kraulem, musiałabym iść się nauczyć.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mi po 20 km tylek pęka. mąż nie rozumie ze ja wolę biegać niż jeździć na rowerze, dla niego to nielogiczne. Kraulem ja też nie umiem, tzn nie urlopie się, ale jak ostatnia pokraka płyne i oczywiście głową nad wodą

---------- Dopisano o 18:32 ---------- Poprzedni post napisano o 18:28 ----------

Dotarłam juz w te Karkonosze. Trochę duże... Myślałam że będą mniejsze...
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-11, 20:46   #380
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

ja wbijam tam za tydzień uwielbiam Karkonosze
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-12, 12:07   #381
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Przeszłam się dzisiaj na zamek. W jedna stronę przez glazowisko dość stromo po schodach ( i wtedy myślałam że to było trudne), ale ścieżka przepiękna. Widoki z zamku bezcenne. co prawda deszcz pada i mgła, ale te wyłaniające się z niego góry i wioski wyglądały bosko .
W druga stronę szlam innym szlakiem po trasie biegu i masakra. trzeba było się przebić przez jakąś stertę głazów, niby były jakieś schodki, żadnej poręczy, niczego, czasem lepiej było po korzeniach, a schodząc to na tyłku. Dobrze ze miałam ta kontuzje i Popracowałam nad stopami i kolanami ( nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ), na przyszłość jeszcze przydało by się wzmocnić core, o ile tej przyszłości dożyje . Jakiś kask i ochraniacz na zeby nie byłby głupi .
Teraz juz wiem ze duży limit czasu to haczyk. Chyba bym zrezygnowała z biegu gdyby nie ta wyzerka na mecie.
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-12, 12:11   #382
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Na pierwszym zdjęciu wyżej wspomniana przeszkodą. Wygląda niewinnie. Schody to tylko prowizorka
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg DSC_0944.jpg (142,3 KB, 16 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_0943.jpg (105,8 KB, 16 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_0938.jpg (55,0 KB, 16 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_0930.jpg (144,0 KB, 15 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC_0924.jpg (164,1 KB, 16 załadowań)
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-12, 20:26   #383
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

ohh ale cudownie czekam na szczegółową relację bo mam ochotę na ten Chojnik
dziś machnęłam dyszkę po lesie w ramach przygotowań i testowałam nowe buty, bardzo dobrze mi suę biegło przyjaciółka mnie namawia na półmaraton w listopadzie bo chce przeviec jakiś w tym roku.
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-13, 05:16   #384
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez velika Pokaż wiadomość
ohh ale cudownie czekam na szczegółową relację bo mam ochotę na ten Chojnik
dziś machnęłam dyszkę po lesie w ramach przygotowań i testowałam nowe buty, bardzo dobrze mi suę biegło przyjaciółka mnie namawia na półmaraton w listopadzie bo chce przeviec jakiś w tym roku.
Ty na ten izerski jedziesz?
Z tym półmaratonem to niezły pomysł. Ja tez mam we wrześniu.

Nie wiem czy ubrać spódniczkę czy legginsy 3/4. Dylemat dnia
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-13, 07:57   #385
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 16 656
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Tak na izerski, ale ja tylko 10km. We wrześniu tez mam półmaraton. moja przyjaciółka się bardzo wkręciła, zaczynała zima od bardzo wolnych i krótkich biegów a teraz po pół roku robi 100km miesięcznie i chce półmaraton już w tym roku zaliczyć

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
14/2019
61/2018

velika jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-13, 11:26   #386
carmen_20
Zadomowienie
 
Avatar carmen_20
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 125
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Dziunkowa powodzenia!

Mnie burza wygoniła dziś z lasu, także tylko 5 km
carmen_20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-13, 18:41   #387
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Melduje żyje. Było ciężko a zarazem fantastycznie. Pierwsze 2-3 km męczyłam się jak nie wiem, było dość ostre podejście. Myślałam że wykorkuje i pójdę do domu. Mięśnie jeszcze nie rozgrzane bolały. Ale kolejne 5 km była bajka, biegło się super, lekko w górę lekko w dół, ścieżka łatwa bez problemu. Po 8 km hardcorowe podejście na czeskie kamienie. Było tam jakieś 4 km, zrobiłam je w 2 godziny . czasami musiałam przystanac, wysokość tez robiła swoje, zatkało mi uszy trochę. Teraz dojdę do tej fajnej części czyli wspaniałych krajobrazów, widoków zawierających dech w piersiach . Na górze było trochę gorzej bo mgła ale i tak ścieżka między gazami bardzo atrakcyjna, chociaż biegło się średnio. Tak między 15-21 km było już asfaltowo z górki. Tutaj nadrobilam sporo czasu. Niestety później siły mnie opuściły, kolano coś na zabiegach dokuczalo. Została siła woli. Pod górę to już wogole szlam. 3 km przed końcem jeszcze strome schody na zamek chojnik. Zbiec z niego też nie było łatwo no i na deserek ta sterta skał o której pisałam wczoraj . Było już tam słychać jak się ludzie drą na mecie. A tu jeszcze człowiek się czołga na tyłku po kamieniach.
Do mety dotarłam jakieś 15 minut przed końcem czasu. Czyli 6. 45 min. Tzn wyników nie ma więc tak mówię mniej więcej.
Wkurzala mnie trochę pogoda. Czasem słońce czasem mocny deszcz. Wyciąganie i chowanie kurtki zabieralo czas.
Żel z kofeina się przydał, chociaż słodki okrutnie. Przpadkiem wynalazlam patent żeby popić go zwykła herbata. Raz ze złamie ta słodycz. Dwa pomoże na ewentualne sensacje żołądkowe.

Żałuję że nie wzięłam kijków do nordic walking. Nogi by mniej dostały. Trzeba też więcej ćwiczyć siłowo. Głównie kolana, stawy skokowe, czworoglowe, core, plecy.
Trochę nabralam pokory i ostudzilam swoje zapały co do biegów ultra. Nie będę tak cisnąc żeby jechać na jakiś mount blank. Spróbuje jak kiedyś poczuje się gotowa. Ten maraton w Pirenejach tez sobie podaruje. Może pojadę na ten krótszy dystans ( 24 km), albo znajdę jakiś łatwiejszy maraton.

No cóż, chciałam spróbować i spróbowalam. Teraz chociaż wiem z czym to się je i mam jakieś wyobrażenia jak do tego trenować

---------- Dopisano o 17:41 ---------- Poprzedni post napisano o 16:38 ----------

6 h, 43 min 1 sec. I byłam przedostatnia z tych co dobiegli, bo 2 osoby zrezygnowały. I tak jestem zadowolona ze wytrzymałam bo naprawdę trudno było

Edytowane przez dziunkowa
Czas edycji: 2019-07-13 o 17:42
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-13, 20:46   #388
Laura Rose
Zakorzenienie
 
Avatar Laura Rose
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 7 133
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez dziunkowa Pokaż wiadomość
Melduje żyje. Było ciężko a zarazem fantastycznie. Pierwsze 2-3 km męczyłam się jak nie wiem, było dość ostre podejście. Myślałam że wykorkuje i pójdę do domu. Mięśnie jeszcze nie rozgrzane bolały. Ale kolejne 5 km była bajka, biegło się super, lekko w górę lekko w dół, ścieżka łatwa bez problemu. Po 8 km hardcorowe podejście na czeskie kamienie. Było tam jakieś 4 km, zrobiłam je w 2 godziny . czasami musiałam przystanac, wysokość tez robiła swoje, zatkało mi uszy trochę. Teraz dojdę do tej fajnej części czyli wspaniałych krajobrazów, widoków zawierających dech w piersiach . Na górze było trochę gorzej bo mgła ale i tak ścieżka między gazami bardzo atrakcyjna, chociaż biegło się średnio. Tak między 15-21 km było już asfaltowo z górki. Tutaj nadrobilam sporo czasu. Niestety później siły mnie opuściły, kolano coś na zabiegach dokuczalo. Została siła woli. Pod górę to już wogole szlam. 3 km przed końcem jeszcze strome schody na zamek chojnik. Zbiec z niego też nie było łatwo no i na deserek ta sterta skał o której pisałam wczoraj . Było już tam słychać jak się ludzie drą na mecie. A tu jeszcze człowiek się czołga na tyłku po kamieniach.
Do mety dotarłam jakieś 15 minut przed końcem czasu. Czyli 6. 45 min. Tzn wyników nie ma więc tak mówię mniej więcej.
Wkurzala mnie trochę pogoda. Czasem słońce czasem mocny deszcz. Wyciąganie i chowanie kurtki zabieralo czas.
Żel z kofeina się przydał, chociaż słodki okrutnie. Przpadkiem wynalazlam patent żeby popić go zwykła herbata. Raz ze złamie ta słodycz. Dwa pomoże na ewentualne sensacje żołądkowe.

Żałuję że nie wzięłam kijków do nordic walking. Nogi by mniej dostały. Trzeba też więcej ćwiczyć siłowo. Głównie kolana, stawy skokowe, czworoglowe, core, plecy.
Trochę nabralam pokory i ostudzilam swoje zapały co do biegów ultra. Nie będę tak cisnąc żeby jechać na jakiś mount blank. Spróbuje jak kiedyś poczuje się gotowa. Ten maraton w Pirenejach tez sobie podaruje. Może pojadę na ten krótszy dystans ( 24 km), albo znajdę jakiś łatwiejszy maraton.

No cóż, chciałam spróbować i spróbowalam. Teraz chociaż wiem z czym to się je i mam jakieś wyobrażenia jak do tego trenować

---------- Dopisano o 17:41 ---------- Poprzedni post napisano o 16:38 ----------

6 h, 43 min 1 sec. I byłam przedostatnia z tych co dobiegli, bo 2 osoby zrezygnowały. I tak jestem zadowolona ze wytrzymałam bo naprawdę trudno było


Brzmi hardcorowo! Ogromne gratulacje Masz silny charakter
__________________
I will go anywhere as long as it is forward.
Laura Rose jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-14, 01:14   #389
carmen_20
Zadomowienie
 
Avatar carmen_20
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 125
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez dziunkowa Pokaż wiadomość
Melduje żyje. Było ciężko a zarazem fantastycznie. Pierwsze 2-3 km męczyłam się jak nie wiem, było dość ostre podejście. Myślałam że wykorkuje i pójdę do domu. Mięśnie jeszcze nie rozgrzane bolały. Ale kolejne 5 km była bajka, biegło się super, lekko w górę lekko w dół, ścieżka łatwa bez problemu. Po 8 km hardcorowe podejście na czeskie kamienie. Było tam jakieś 4 km, zrobiłam je w 2 godziny . czasami musiałam przystanac, wysokość tez robiła swoje, zatkało mi uszy trochę. Teraz dojdę do tej fajnej części czyli wspaniałych krajobrazów, widoków zawierających dech w piersiach . Na górze było trochę gorzej bo mgła ale i tak ścieżka między gazami bardzo atrakcyjna, chociaż biegło się średnio. Tak między 15-21 km było już asfaltowo z górki. Tutaj nadrobilam sporo czasu. Niestety później siły mnie opuściły, kolano coś na zabiegach dokuczalo. Została siła woli. Pod górę to już wogole szlam. 3 km przed końcem jeszcze strome schody na zamek chojnik. Zbiec z niego też nie było łatwo no i na deserek ta sterta skał o której pisałam wczoraj . Było już tam słychać jak się ludzie drą na mecie. A tu jeszcze człowiek się czołga na tyłku po kamieniach.
Do mety dotarłam jakieś 15 minut przed końcem czasu. Czyli 6. 45 min. Tzn wyników nie ma więc tak mówię mniej więcej.
Wkurzala mnie trochę pogoda. Czasem słońce czasem mocny deszcz. Wyciąganie i chowanie kurtki zabieralo czas.
Żel z kofeina się przydał, chociaż słodki okrutnie. Przpadkiem wynalazlam patent żeby popić go zwykła herbata. Raz ze złamie ta słodycz. Dwa pomoże na ewentualne sensacje żołądkowe.

Żałuję że nie wzięłam kijków do nordic walking. Nogi by mniej dostały. Trzeba też więcej ćwiczyć siłowo. Głównie kolana, stawy skokowe, czworoglowe, core, plecy.
Trochę nabralam pokory i ostudzilam swoje zapały co do biegów ultra. Nie będę tak cisnąc żeby jechać na jakiś mount blank. Spróbuje jak kiedyś poczuje się gotowa. Ten maraton w Pirenejach tez sobie podaruje. Może pojadę na ten krótszy dystans ( 24 km), albo znajdę jakiś łatwiejszy maraton.

No cóż, chciałam spróbować i spróbowalam. Teraz chociaż wiem z czym to się je i mam jakieś wyobrażenia jak do tego trenować

---------- Dopisano o 17:41 ---------- Poprzedni post napisano o 16:38 ----------

6 h, 43 min 1 sec. I byłam przedostatnia z tych co dobiegli, bo 2 osoby zrezygnowały. I tak jestem zadowolona ze wytrzymałam bo naprawdę trudno było
Gratulacje
carmen_20 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-07-14, 08:36   #390
dziunkowa
Zakorzenienie
 
Avatar dziunkowa
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 6 835
Dot.: Zaczynamy bieganie zupełnie od podstaw cz. VI

Cytat:
Napisane przez Laura Rose Pokaż wiadomość
Brzmi hardcorowo! Ogromne gratulacje Masz silny charakter
Dla mnie było hardcorowo. Inni to skakali po tych kamieniach jak rasowe kozice.
dziunkowa jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Fitness, bieganie, joga - spalamy kalorie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-07-20 19:55:01


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:36.