czy to już koniec??:( - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Kobieta 30 z plusem

Notka

Kobieta 30 z plusem Forum dla Kobiet trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek; Problemy, porady i tajemnice bycia kobietą świadomą :-)

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2010-08-11, 15:26   #1
martyna_29
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5

czy to już koniec??:(


Witam, od dawna zaglądam tutaj w poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Dziś postanowiłam napisać co mi leży na sercu...pewnie niektóre z Was to przechodziły i mogłyby podzielić się jakąś dobrą radą.....
Poznałam mojego męża jak miałam 18 lat, po 6 latach pobraliśmy się i tak już 6 lat jesteśmy małżeństwem, mamy dwoje małych dzieci. Zawsze byliśmy bardzo zgodni, mało się kłóciliśmy, lubiliśmy być razem. Ale w ciągu ostatniego roku wszystko wywraca się do góry nogami. Mój mąż ( 30 lat) ciągle mówi o innych kobietach, zwłaszcza o jednej koleżance z pracy, która bezczelnie go podrywa, mówi o niej same miłe rzeczy, podczas gdy na mnie nie zwraca uwagi nawet jak przeparaduję przed nim w superkrótkiej mini , Mówi że chyba przeżywa kryzys wieku średniego i w sumie to nawet chciałby mieć jakąś kochankę. A ostatnio przywalił najgorsze - kiedy zapytałam czy mnie kocha, odpowiedział zupełnie bez emocji, że to już chyba nie jest miłość tylko przyzwyczajenie.... co ja mam zrobić ???? ja go kocham i nie wyobrażam go sobie w ramionach innej kobiety, ale chybo tak to się skończy. Ja ze swej strony ostatnio bardzo się starałam by znów zwrócił na mnie uwagę - schudłam ponad 10 kilo (teraz waże 52kg - 162cm - to chyba nie najgorzej), wymieniłam w szafie wszystkie ciuchy - teraz wiszą tam tylko krótkie sukienki, chodzę do fryzjera, kosmetyczki, robię kolacje przy świecach, w seksie pozwalam mu na wszystko, wyciągam do kina czy na weekend tylko we dwoje i nic - ściana. Czy ja mogę jeszcze coś zrobić w takiej sytuacji, czy sprawa jest już przegrana. Jak myślicie, pomóżcie ....
martyna_29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-11, 15:34   #2
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 977
Dot.: czy to już koniec??:(

Wedlug mnie to trzeba z mezem powaznie porozmawiac. Powiedziec mu co sie czuje, jak cie zabolaly jego slowa o kochance i o przyzwyczajeniu i czy nie widzi twoich staran zeby to toba sie zachwycal a nie obca kobieta. To z toba sie ozenil to z toba ma dzieci i rodzine i chce to wszystko tak przekreslic?
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-11, 16:00   #3
martyna_29
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5
Dot.: czy to już koniec??:(

No właśnie najgorsze jest to, że on nie widzi problemu. Kilkakrotnie próbowałam powiedzieć mu jak podle się czuję z tym wszystkim co mi mówi, ale on na to odpowiada że przesadzam albo że się"starzeję"
strasznie mnie to wszystko boli i powoli tracę nadzieję, ale chciałabym jeszcze zawalczyć, bo tak naprawdę zakochałam się kiedyś we wspaniałym człowieku, który zapewnił mi w życiu wszystko, był moim ideałem,kochał mnie bardzo i nie wierzę że tak po prostu nagle o wszystkim zapomniał...
martyna_29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-11, 17:02   #4
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 076
Dot.: czy to już koniec??:(

A ja zrobiłabym po takich tekstach odwrotnie: dbać, to dbałabym o siebie dla siebie, zamiast zabiegania, żebrania o uczucia, po prostu wyjechałabym od niego odpocząć, zostawiając go z 2 dzieci, w końcu jest TAKŻE ojcem, prawda? Bo pan myśli, że ty to ta od dzieci, domu i sprzątania, ba, nawet kolację przy świecach załatwiasz, on starać się nie myśli i jak bęcwał gada o kochance. Dlatego wyjechałabym (do koleżanki, rodziny, ale sama!) , a pan z dziećmi.
madana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-11, 17:07   #5
frezja18
Zadomowienie
 
Avatar frezja18
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 1 157
Dot.: czy to już koniec??:(

Cytat:
Napisane przez madana Pokaż wiadomość
A ja zrobiłabym po takich tekstach odwrotnie: dbać, to dbałabym o siebie dla siebie, zamiast zabiegania, żebrania o uczucia, po prostu wyjechałabym od niego odpocząć, zostawiając go z 2 dzieci, w końcu jest TAKŻE ojcem, prawda? Bo pan myśli, że ty to ta od dzieci, domu i sprzątania, ba, nawet kolację przy świecach załatwiasz, on starać się nie myśli i jak bęcwał gada o kochance. Dlatego wyjechałabym (do koleżanki, rodziny, ale sama!) , a pan z dziećmi.
bardzo mądra rada
__________________
frezja18 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-11, 18:36   #6
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 15 168
Dot.: czy to już koniec??:(

Ja bym mu zrobiła taką awanturę, ze by ruski rok popamiętał.
I postawiła ultimatum, albo mnie kocha i ja mu się podobam, albo niech wymiata do "koleżanki idealnej", bo z przedwcześnie przechodzącym andropauzę rupieciem żyć nie zamierzam.
Co on w ogóle pierdaczy? 30 lat i kryzys wieku średniego? Się facet o jakieś 15-20 lat pospieszył, co mu brutalnie uświadom i powiedz żeby się wziął w garść, bo w przeciwieństwie do niego jeszcze jesteś młoda , zgrabna, powabna i sobie życie z kochającym mężczyzną ułożysz. I albo zacznie się o Cibei starać, albo Ty zaczniesz się starać o innego męża.

Zresztą zrobisz jak uważasz. ja Ci jedno próbuję zasugerować - Twoja taktyka zalotnej niewolnicy co wszytko zniesie nie działa- zmień ją drastycznie
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-11, 18:50   #7
martyna_29
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5
Dot.: czy to już koniec??:(

Dzięki dziewczyny, widzę że naprawdę można na was liczyć. Jeszcze poprubóje zgodnie z waszymi radami i zobaczymy co tego wyniknie...
martyna_29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-11, 21:09   #8
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 076
Dot.: czy to już koniec??:(

Aha, zapowiedziałabym, że jak chce kochanki, to niech do niej idzie- z dziećmi. często faceci (niektórzy) myślą, że dzieci to tylko sprawa kobiety, a oni mogą jak orangutany na podrywie prezentować męskie wdzięki. gdyby pani wiedziała, że w pakiecie dostaje pana+ dzieci sprawa wyglądałaby inaczej. Sama mam 2 dzieci i ...zrobiłabym tak.
madana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-11, 21:17   #9
preetamsingh
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: z pępka świata
Wiadomości: 1 428
Dot.: czy to już koniec??:(

Po pierwsze, postawa Twojego męża jest tragiczna. Rozumiem, że jesteś w o tyle trudniejszej sytuacji, że przecież masz dwoje małych dzieci i nie wyprowadzisz się z dnia na dzień, ale takiego traktowania nie możesz znosić.
Myślę, że twój mąż nie wyszalał się, nie wykorzystał kawalerskiego stanu(jeśli sie mylę to mnie popraw) przed waszym ślubem-bo od młodego wieku jesteście z sobą. Może teraz, jako 30latek, zobaczył, że coś go ominęło, że wielu jego rówieśników nadal flirtuje, chodzi na imprezy, a on jest już tatusiem z jakimś stażem małżeńskim i po prostu znudziła mu się ta rola.
Nie wiem jakim człowiekiem jest twój mąż, ale zachowanie, które opisujesz świadczy o niedojrzałości i o jakiegoś rodzaju kryzysie. Nie jest to pewnie kryzys wieku średniego-którym mąż próbuje się usprawiedliwiać, ale coś na pewno dzieje się niedobrego.
Sądzę, że to zauroczenie koleżanką z pracy i otwarte mówienie o niej, jest straszne. Chłop ma żonę, dwoje dzieci, a zachowuje się jak nastolatek opowiadający mamusi o swoich miłościach.
Skoro twój mąż nie wie czy Cię kocha, macie do wyboru:
1. Nic nie robić. Może się rozwinąć romans pomiędzy mężem i koleżanką, ale TY nie będziesz chciała w to wierzyć, wiedzieć, będziesz trwała przy nim, żebrała o chwilę uwagi, a skończy się cierpieniem Twoim i w jakimś stopniu, Twoich dzieci.
2. Możecie isć na terapię, ale tu ze strony Twojego męża również musi być chęć...
3. Najtrudniejsza decyzja- rozstać się teraz, kiedy dzieci sa małe, próbować zacząć wszystko od nowa...

Nie namawiam cię do rozstania, porozmawiaj ze swoim mężem szczerze, powiedz, że rani Cię jego zachowanie.
P.s.Odpowiedz sobie na pytanie- czy chcesz zeby Twoje dzieci wychowywał człowiek, który mówi że fajnie by było mieć romans? który nie wie, czy kocha ich mamę??
Sorki, że przydługo, trzymaj się i bądź silna.

Edytowane przez preetamsingh
Czas edycji: 2010-08-11 o 21:20
preetamsingh jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-12, 09:20   #10
wandaweranda
Zakorzenienie
 
Avatar wandaweranda
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
Dot.: czy to już koniec??:(

Cytat:
Napisane przez preetamsingh Pokaż wiadomość
Myślę, że twój mąż nie wyszalał się, nie wykorzystał kawalerskiego stanu(jeśli sie mylę to mnie popraw) przed waszym ślubem-bo od młodego wieku jesteście z sobą. Może teraz, jako 30latek, zobaczył, że coś go ominęło, że wielu jego rówieśników nadal flirtuje, chodzi na imprezy, a on jest już tatusiem z jakimś stażem małżeńskim i po prostu znudziła mu się ta rola.
Nie wiem jakim człowiekiem jest twój mąż, ale zachowanie, które opisujesz świadczy o niedojrzałości i o jakiegoś rodzaju kryzysie.

bez przesady...a ona ? też się nie wyszalała? taa, kryzys sryzys-czego to się nie wymyśla, żeby tylko wygodnie się urzadzić i usprawiedliwić swoje dziecinne ekscesy...
po prostu w du pie mu się przewróciło, bo ma z nią za dobrze.

Cytat:
Napisane przez preetamsingh Pokaż wiadomość
Chłop ma żonę, dwoje dzieci, a zachowuje się jak nastolatek opowiadający mamusi o swoich miłościach.
no bo pewnie widzi w małżonce mamusię. Małżonka niepotrzebnie opanowała chodzenie na rzęsach i dogadzanie mężusiowi, więc on nie widzi w niej kochanki tylko kogoś w rodzaju matki, zbyt pewnie i bezpiecznie się czuje i dlatego szuka wrażeń (a przynajmniej o tym głośno mówi). Małżonka jest po prostu nadgorliwa i stąd problem.

Cytat:
Napisane przez preetamsingh Pokaż wiadomość

Nie namawiam cię do rozstania, porozmawiaj ze swoim mężem szczerze, powiedz, że rani Cię jego zachowanie.
rozmowa, mantyczenie, narzekanie, kazania - wszystko to psu na budę. Po prostu trzeba DZIAŁAĆ-calkowita zmiana postępowania, koniec nadskakiwania itp. Cava zresztą dobrze napisała.

A i jeszcze jedno, nie chodzi o to, żeby zaraz walizki pakować i się rozstawać.

Edytowane przez wandaweranda
Czas edycji: 2010-08-12 o 09:23
wandaweranda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-12, 19:19   #11
redzi13
Zadomowienie
 
Avatar redzi13
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Hull UK
Wiadomości: 1 285
Dot.: czy to już koniec??:(

a moze idz z kolezankami na balety a po baletach opowiedz jakiego fantastycznego poznalas np.Krzysztofa szarmanckiego kulturalnego eleganckiego itd.itd i opowiadaj o nim ciagle.zpbaczysz jak szybko sie mezulek obudzi z letargu!!!
redzi13 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-12, 20:42   #12
martyna_29
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5
Dot.: czy to już koniec??:(

Tak się składa, że parę razy próbowałam wzbudzić w nim zazdrość opowiadając o innych facetach - a ironiczna odpowiedź z jego strony brzmiała zawsze - "powodzenia":confused : Ja zawsze byłam wierna, on był moim drugim chłopakiem (pierwszy to była miłość bardziej platoniczna) i myśli że już nie jestem w stanie się nikomu podobać
Ale z tym wyjazdem to nawet dobry pomysł - chyba wyciągnę koleżankę do jakiegoś spa na przyszły weekend - wymasują mnie tam, dopieszczą i może sobie to wszystko poukładam. Bo jak narazie wszystko mi się miesza...
martyna_29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-12, 21:19   #13
Gwiazdeczka1978
Zakorzenienie
 
Avatar Gwiazdeczka1978
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 8 299
Dot.: czy to już koniec??:(

Ja sie zgadzam z Cavą. Co on jakis hrabia? Ty mu nadskakujesz(niepotrzebni e) kiedy on marzy o robieniu Cie po rogach i zyczy powodzenia w tym samym. Szczerze,to nie wiem, czy jest co ratowac..
Gwiazdeczka1978 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-12, 21:25   #14
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 076
Dot.: czy to już koniec??:(

Jest, bo jest 2 małych dzieci, więc rozwód zdąży zawsze wziąć. Zgadzam się z jednym: ty ZA BARDZO nadskakujesz, pokazujesz, że zależy ci, a on sadzi ci teksty o kochance.
Dlatego przypomniałabym mu, że jest też ojcem i ....wyjechała na odpoczynek.
madana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-13, 08:26   #15
wandaweranda
Zakorzenienie
 
Avatar wandaweranda
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
Dot.: czy to już koniec??:(

Cytat:
Napisane przez martyna_29 Pokaż wiadomość
Tak się składa, że parę razy próbowałam wzbudzić w nim zazdrość opowiadając o innych facetach - a ironiczna odpowiedź z jego strony brzmiała zawsze - "powodzenia":confused : Ja zawsze byłam wierna, on był moim drugim chłopakiem (pierwszy to była miłość bardziej platoniczna) i myśli że już nie jestem w stanie się nikomu podobać
Ale z tym wyjazdem to nawet dobry pomysł - chyba wyciągnę koleżankę do jakiegoś spa na przyszły weekend - wymasują mnie tam, dopieszczą i może sobie to wszystko poukładam. Bo jak narazie wszystko mi się miesza...
w ten sposób tylko utwierdzasz go w przekonaniu że Twoje mysli nieustannie krążą wokół jego osoby, a tu chodzi o to, zebyś go lekko zignorowała i skupiła się na sobie. W ogóle po co sie koncentrujesz na tym co on sobie o Tobie mysli??? To Ty masz się sobie podobać przede wszystkim. To nie może być tak, że komuś się udaje podkopać Twoja wiarę w siebie jakimiś andronami, że niby się starzejesz, zbrzydłaś. Nie daj się.
Nie ważne, czy on tylko Cię prowokuje, czy faktycznie ma chrapkę na porcyjkę wrażeń. Zachowuje się po chamsku i dziecinnie. Mam wrazenie, że nadmiarem szacunku wobec Ciebie to on nigdy nie grzeszył, ale Ty na to przymykalaś oko. To nie jest tak, że nagle z dnia na dzień facet sobie zaczyna "pozwalać" wobec swojej partnerki. To jest rozłożone w czasie.
wandaweranda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-13, 10:40   #16
martyna_29
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 5
Dot.: czy to już koniec??:(

To fakt zawsze przymykałam oczy na różne docinki i teraz mam...
Ale wiecie co, przeprowadzilam z nim wczoraj taka bardzo szczera rozmowę (o dziwo się zgodził) i powiedziałam zupełnie na sucho bez emocji co mi leży na sercu, co mnie boli i zapytałam, czy o to właśnie mu chodzi żeby mnie ranić i czy wogóle go obchodzi co ja czuję jak on mnie tak traktuje i jeszcze takie tam.... po czym nastapiła chwila ciszy z jego strony, więc po dłuższej chwili poprostu wyszłam z pokoju, bo uznałam że pewnie nic nie zrozumiał. A on przyszedł za mną do drugiego pokoju, przytulił mnie, przeprosił, powiedział że wcale nie chce mnie krzywdzić i nie wiedział że wogóle to robi - pierwszy raz tak się zachował... i co jeszcze moje drogie....powiedział,że mnie kocha no i ta cudowna noc....
wiem, że to tylko słowa, może jestem naiwna i za bardzo chcę wierzyć, ale wierze, że uda się i będzie dobrze. Trzymajcie kciuki
martyna_29 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-13, 13:15   #17
wandaweranda
Zakorzenienie
 
Avatar wandaweranda
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 227
Dot.: czy to już koniec??:(

Cytat:
Napisane przez martyna_29 Pokaż wiadomość
To fakt zawsze przymykałam oczy na różne docinki i teraz mam...
Ale wiecie co, przeprowadzilam z nim wczoraj taka bardzo szczera rozmowę (o dziwo się zgodził) i powiedziałam zupełnie na sucho bez emocji co mi leży na sercu, co mnie boli i zapytałam, czy o to właśnie mu chodzi żeby mnie ranić i czy wogóle go obchodzi co ja czuję jak on mnie tak traktuje i jeszcze takie tam.... po czym nastapiła chwila ciszy z jego strony, więc po dłuższej chwili poprostu wyszłam z pokoju, bo uznałam że pewnie nic nie zrozumiał. A on przyszedł za mną do drugiego pokoju, przytulił mnie, przeprosił, powiedział że wcale nie chce mnie krzywdzić i nie wiedział że wogóle to robi - pierwszy raz tak się zachował... i co jeszcze moje drogie....powiedział,że mnie kocha no i ta cudowna noc....
wiem, że to tylko słowa, może jestem naiwna i za bardzo chcę wierzyć, ale wierze, że uda się i będzie dobrze. Trzymajcie kciuki
i bardzo dobrze, że udalo Ci się wyjaśnić mu to na spokojnie, bez emocji. Rozmowa jest ważna, ale jeśli nie przyniesie trwalych skutków, to uważam, że powinnaś zmienić taktykę. Zamiast mówić, pokaż, że takich tekstów nie zamierzasz akceptować. swoim zachowaniem -wycofaniem, milczeniem wiecej mu powiesz niż za pomoca słów. To on powinien zachodzić w głowę, że coś tu jest nie halo, bo jakaś inna jesteś, że jakoś kolacji romantycznej ostatnio nie szykujesz, że się częściej sama do siebie uśmiechasz i masz swoj własny malutki świat, do którego nikogo nie wpuszczasz i jest Ci z samą sobą dobrze. Przeciez on wie, ze jest wobec Ciebie nie fair. Może on tylko prowokuje, sprawdza Cię, naciąga strunę i bada ile wytrzymasz, chce się przekonać czy umiesz pokazać pazurki. On potrzebuje ekscytacji, wyzwań a nie nadskakujacej, przewidywalnej, cierpiacej z powodu jego docinków małżonki, która w desperacji stara się zwrócić na siebie uwagę za pomocą kolacji przy świecach i nieograniczonej dostępności w łóżku.
wandaweranda jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-13, 19:54   #18
redzi13
Zadomowienie
 
Avatar redzi13
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Hull UK
Wiadomości: 1 285
Dot.: czy to już koniec??:(

martyna_29
oby juz taki byl!!!i sie nie zmienial!!!
redzi13 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 08:51   #19
aska1989
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 10
Question chciałabym odzyskać męża

Witam ja również mam problem małżeński tzw kryzys po 3,5 roku
Ostatnio bardzo pokłóciliśmy się z mężem i wyniosłam się do mojej matki, gdy zrozumiałam na czym polegały moje błędy chciałam je naprawić.
Maż nie chciał dać mi szansy,uważał że nie uczę się na blędach i nie będzie już tolerował mojego zachowania.
Gdy uzyskałam odrobinę nadzieji postanowiłam zrobić wszystko żeby go odzyskać...aż tu nagle dowiedziałam się że przez ten tydzień który byłam u mojej matki spał z inną kobietą...
Boli jak cholera ja go nigdy nie zdradziłam ale w głębi serca czuje ogromną miłość do niego,mimo tak ogromnego ciosu jaki mi zadał chciałabym to uratować ale boje się że jemu było lepiej z "tamta" , nie patrzy na mnie jak kiedyś, nie czuje jego ciepła do mnie
A jeszcze pozostaje kwestia dziecka...oboje nie mieliśmy udanych rodzin i chciałam zapewnić to mojemu dziecku nawaliłam i teraz wszyscy na tym ucierpimy.
Nie wiem co mam robić czy zakończyć to i niech układa życie na nowo dać mu szanse na lepsze życie...?
a co będzie ze mną?
co będzie z naszym dzieckiem?i co z rodziną czy można tak łatwo poddać się?
aska1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 09:52   #20
melkas
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Biegun zimna...
Wiadomości: 350
GG do melkas
Dot.: czy to już koniec??:(

aska... hej, nie znam Was i nie oceniam, ale tak z boku: kryzys, kłótnia, Twoja wyprowadzka - wszystko rozumiem emocje itd. Ale ON od razu z miejsca sprowadza sobie kobietę, na tydzień do Waszego domu,sypialni, łóżka?!
No chyba coś nie halo! To jak mu na Tobie i dziecku, na Waszej rodzinie zależy?! Jak dla mnie wygląda na to, że tylko czekał na taki moment... sory.
pzdr

martyna_29... Gratuluję, bo przez jedną, stanowczą i "suchą" rozmowę, a raczej Twoj monolog (jak się domyślam) osiągnęłaś bardzo dużo! Jednak nie spocznij na laurach, bądź ostrożna i nie odpuszczaj tak od razu. Pokaż, co może stracić i że teraz wszystko zależ od niego, czy będzie między Wami dobrze czy źle. Ty się określiłaś, on zrozumiał swój błąd. Miejmy tylko nadzieję, że nie zapomni o tym szybko... Jesteś mądra babka, ale kontroluj sytuację - teraz Ty masz go w ręku.
Życzę Wam jak najlepiej!
__________________
pozdrowionka

siłownia - wt, śr, czw, piąt

168cm/73...72,2...71,75... 71,25...71... 70,30... 69,90...68,30...67,50...66...65...64...63...62 ...61...60!
BMI: 25,69... 23,90 ... 22

Edytowane przez melkas
Czas edycji: 2010-08-18 o 10:07
melkas jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 09:57   #21
aska1989
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 10
Dot.: czy to już koniec??:(

własnie tego się obawiam, tylko że on myśli że ja go zdradziłam i niewiem czy chciał to zrobić w odwecie czy co a boje sie z nim o tym pogadac a wczoraj mi powiedzial ze jeszcze cos do mnie czuje i ze sa szanse na ratowanie malzenstwa wiec co niepodobalo mu sie z nia? martwie sie o to jesli sie juz pogodzimy to czy on znowu tego niezrobi...
aska1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 10:03   #22
melkas
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Biegun zimna...
Wiadomości: 350
GG do melkas
Dot.: czy to już koniec??:(

Jeżeli widzisz z jego strony chęć do rozmowy, jeżeli jest to możliwe i SĄ CHĘCI Z OBU STRON - usiądźcie i pogadajcie, nawet jeżeli ta rozmowa będzie bardzo boleć. Wyjaśnij mu wszystko na spokojnie i nie bój się (masz coś na sumieniu?!), przecież to Twój mąż. I nie zawracaj sobie głowy tamtą lafiryndą - "podobało się, nie podobało się?!" - po co o tym myślisz, co Cię to obchodzi?! Wywal to z głowy i skup się na rzeczy istotnej - waszym związku. Macie o co walczyć, a przede wszystkim (z tego co piszesz) są chęci - uwierz mi, to naprawdę połowa sukcesu...
__________________
pozdrowionka

siłownia - wt, śr, czw, piąt

168cm/73...72,2...71,75... 71,25...71... 70,30... 69,90...68,30...67,50...66...65...64...63...62 ...61...60!
BMI: 25,69... 23,90 ... 22
melkas jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 10:20   #23
aska1989
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 10
Dot.: czy to już koniec??:(

rozmawiałam z nim wczoraj, nawet zostałam w domu i spałam z nim w jednym łóżku starałam sie o tym niemysleć i niedawać mu do zozumienia ze wiem tylko był strasznie chłodny w stosunku do mnie niechciał mnie nawet przytulić gdzie akurat tego potrzebowałam a nie sexu, niemam nic na sumieniu i dlatego cały czas mysle czy bylam az taka zla ze musial to zrobic, i przychodzi mi mysl ze daje mi szanse to tylko ze wzgledu na syna a to dlugo nieprzetrwa... , a nie moge mu powiedziec ze wiem bo zaraz pytania a skąd...a jak bym mu powiedziala skad to stwierdzilby ze niemam juz do niego zaufania i to tak bedzie koniec
aska1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 10:32   #24
melkas
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Biegun zimna...
Wiadomości: 350
GG do melkas
Dot.: czy to już koniec??:(

Musicie być w stosunku do siebie szczerzy. Uważam, że nie ma innego rozwiązania, padną trudne pytania z obu stron i będą trudne odpowiedzi.
I z drugiej strony, jak to sobie wyobrażasz odbudowywać związek na kłamstwie, niedopowiedzeniach, udawać że nic się nie stało?! Od razu z mety skazujesz Was na porażkę! STAŁO SIĘ, nie dobrze się stało... Decyzja należy do Ciebie - trzymam kciuki!
__________________
pozdrowionka

siłownia - wt, śr, czw, piąt

168cm/73...72,2...71,75... 71,25...71... 70,30... 69,90...68,30...67,50...66...65...64...63...62 ...61...60!
BMI: 25,69... 23,90 ... 22
melkas jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 10:44   #25
aska1989
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 10
Dot.: czy to już koniec??:(

poprostu niewiem co robić , widze ze cos go gnebi tylko co? ze mnie zdradzil i teraz ciezko mu spojrzec mi w twarz jak zonie i o tym powiedziec ? czy poprostu juz niechce ratowac tylko udaje. nierozumiem jego intencji i sama sie raczej boje tej rozmowy....
aska1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 12:15   #26
melkas
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Biegun zimna...
Wiadomości: 350
GG do melkas
Dot.: czy to już koniec??:(

Kobieto, POROZMAWAJ Z NIM szczerze! Przecież nie ugryzie Cię, to Twój mąż! Zobacz, że każde twoje zdanie kończy się znakiem zapytania, chcesz tak to zostawić?!
__________________
pozdrowionka

siłownia - wt, śr, czw, piąt

168cm/73...72,2...71,75... 71,25...71... 70,30... 69,90...68,30...67,50...66...65...64...63...62 ...61...60!
BMI: 25,69... 23,90 ... 22
melkas jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 14:04   #27
aska1989
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 10
Dot.: czy to już koniec??:(

gdy go się wczoraj pytałam wszystkiemu zaprzeczał,mówił że ta kobieta to jego przyjaciółka i strasznie sie bulwersował to co znowu mam ten temat kołkować w końcu powie że jestem natrętna,wścibska i żebym odeszła a chciałabym go jakoś zmusić żeby sam się przyznał...
aska1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 16:18   #28
201608040942
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2003-08
Wiadomości: 9 977
Dot.: czy to już koniec??:(

A tak dokladnie to czego ty chcesz?
Chcesz zeby maz sam sie przyznal do zdrady, czy chcesz ratowac maleznstwo? Czytam to co piszesz i sie zastanawiam co ty wlasciwie chcesz? Piszesz ze on ci daje szanse , ale myslisz ze ze wzgledu na syna, a taki zwiazek dlugo nie przetrwa. zaraz potem ze go cos gnebi, ale nie wiesz co. Potem ze pytalas , rozmawialas z nim, ze nic nie dalo, ze pomysli ze jestes wscibska, natretna. No jak ty tak chcesz odbudowywac zwiazek to lepiej rozstancie sie.
Nie ma innego wyjscia i albo pogadacie szczerze i dacie sobie szanse, albo rozstancie sie, bo szkoda zeby dziecko wychowywalo sie w takiej rodzinie. Takie to wazne dla ciebie zeby sie przyznal do tej zdrady? Bedziesz wtedy umiala wybaczyc i odbudowywac malzenstwo?
Nie wiem, ale mam takie wrazenie ze bawicie sie w dom kosztem waszych uczuc i uczuc waszego dziecka.
201608040942 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-18, 16:30   #29
aska1989
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 10
Dot.: czy to już koniec??:(

chce być z nim ale musi mi udowodnić że to był wybryk i ze zerwie z ta kobietą kontakt ,niemoge codziennie mysleć czy on pojechał do niej po pracy czy dalej mnie okłamuje poprostu musze mieć jego słowo a wtedy mu zaufam no i pogadam z ta kobieta
__________________
Łzy nie są oznaką naszej słabości, ale dowodem na to, że nasze serce nie wyschło i nie stało się pustynią...
aska1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-19, 06:10   #30
aska1989
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 10
Dot.: czy to już koniec??:(

Miałyście racje... zamiast udawać że nic się nie stało porozmawiałam z nim szczerze ( na początku nie przypominało to rozmowy ) wyjaśnił mi dlaczego to zrobił... Teraz najważniejsze jest obustronne zaufanie i praca nad naszym związkiem a dam z siebie wszystko żeby wiedział jak bardzo go kocham i wiem że jemu też zależy...
__________________
Łzy nie są oznaką naszej słabości, ale dowodem na to, że nasze serce nie wyschło i nie stało się pustynią...
aska1989 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Kobieta 30 z plusem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:32.