Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem. - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Fitness, bieganie, joga - spalamy kalorie

Notka

Fitness, bieganie, joga - spalamy kalorie Na tym forum dowiesz się wszystkiego o świecie fitnessu oraz poznasz różne rodzaje aktywności fizycznej takie jak tabata, joga, pilates czy zumba.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-12-01, 18:55   #61
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Hurra, koniec starego programu treningowego! Krótki opis wrażeń i efektów:
- Na pewno wzrost siły i wytrzymałości - ciężary w trakcie programu urosły w niektórych ćwiczeniach o ładnych parę kg
- Większa koordynacja i świadomość własnego ciała - lepsza równowaga, koniec z garbieniem się, powoli uczę się koncentrować na ćwiczonych w danym momencie mięśniach.
- Wymiary wrzucę pewnie w następny poniedziałek/wtorek (monitoruję średnio co 6 tygodni i to jakoś własnie tak wypada).

W załączeniu nowy trening A. B wrzucę w stosownym momencie.
Tym razem układany samodzielnie, więc jestem otwarta na wszelkie uwagi. Generalnie założenia były takie: podział na trening A i B, uwzględnienie mozliwie wszystkich grup mięśniowych, ale z ograniczeniem do 7-8 ćwiczeń. Kombinowałam tak, żeby jeden trening był nieco bardziej skupiony na "dołach", a drugi na górnej części ciała - tutaj jest większy nacisk na nogi. Generalnie starałam sie bazować na starym zestawie, ale z żonglowaniem wariantami ćwiczeń(czyli np. wąskie/szerokie przysiady, przy wiosłowaniu we własciwym momencie pojawi się sztanga, tak samo przy MC w treningu B, inny rodzaj chwytu itp.).
Ciężary jeszcze ulegną pewnie zmianiem bo dzisiaj był dopiero dzień testowy. Czasowo wychodzi około godziny - dzisiaj minimalnie dłużej, bo długo myślałam nad obciążeniami

Uwagi:
1. Most jest na początku treningu, tylko przegapiłam go wrzucając w szablon.
2. Sztanga czy sztangielki? - w paru ćwiczeniach od mniej więcej Świąt albo minimalnie wcześniej wejdzie sztanga (kupno w planach), na razie operuję hantlami (hanklami ).
3. Przysiady - na razie, póki nie mam sztangi, zastąpione klasycznymi z hantlami. Próbowałam użyć plecaka, ale mocno ciągnął do tyłu i miałam problem z równowagą, więc postanowiłam na razie nie kombinować.

Edit: nie patrzcie na ciężary! Dopiero teraz zobaczyłam, że wpisałam "całościowo"tego, ile miałam w jednej ręce. Ja tak ciężkich hantli nie podnoszę Także przepraszam za zamieszanie, przy następnym treningu wpiszę jak człowiek
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg treningi_01-12-2013.jpg (83,0 KB, 57 załadowań)

Edytowane przez Erena
Czas edycji: 2013-12-01 o 19:19
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 10:09   #62
Rzabba
Rzabbocop
 
Avatar Rzabba
 
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Guernsey
Wiadomości: 18 629
GG do Rzabba
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Wygląda ok
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.
10 PŻ
Rzabba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-03, 10:33   #63
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Bardzo dziekuje
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-07, 20:13   #64
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

W załączeniu mój "chorobowy" trening. Złapało mnie jakieś cholerstwo - jestem na tyle chora, żeby przenieść się z robotą do domu, nie doprawiać się i nie zarażać niewinnych ludzi, ale na tyle zdrowa, żeby nie kłaść się do wyra z termoforem, tylko próbować jako tako funkcjonować. Jak jestem w taim stanie, to muszę "coś" robić, a przynajmniej próbować, bo w przeciwnym razie mam poczucie, że pozostało mi tylko położyć się na katafalk No ale forma wyraźnie gorsza przy chorobie - ciężary nieco mniejsze, niekiedy nie byłam w stanie dołożyć (stąd tyle samo w obu seriach) albo dokończyć serii, w przysiadach musiałam iść programem minimum, bo trochę kręciło mi się w głowie

Sztangi jeszcze nie mam - powinna się pojawić za jakieś półtora tygodnia. Więc na razie w użyciu sztangielki (ciężar podawałam ja jedną rękę, jeśli przekracza 12,5 kg to znaczy, że posiłkowałam się plecakiem). No i tak jak poprzednio - most jest pierwszym ćwiczeniem, tylko byłam zbyt leniwa żeby poprawić szablon
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg treningi_07-12-2013.jpg (65,4 KB, 18 załadowań)

Edytowane przez Erena
Czas edycji: 2013-12-07 o 20:15
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-10, 13:52   #65
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Kurczę, choruję, choruję i wyzdrowieć nie mogę. Z tego powodu była przerwa w treningach parodniowa, ale dziś uznałam, że trzeba spróbować.

Wnioski - po prawie tygodniu chorowania jestem słaba jak mysz: tętno skacze mi pod 160, przy bułgarskich kręciło mi się w głowie (dobrze, że robiłam tylko z ciężarem ciała).

Uwagi - wszystko póki co jeszcze robione z hantlami, wszędzie wpisywana waga jednego hantla. W ćwiczeniu na klatę jest to ciężar całkowity - hantel jest na tyle długi, że wygodniej mi operować jednym cięższym niż dwoma lżejszymi. Ale jednocześnie to doskonale oddaje, w jakiej jestem genialnej "kondycji"

Errata - w szrugsach w drugiej serii było 7,5 kg.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg treningi_10-12-2013.jpg (63,7 KB, 11 załadowań)
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-10, 15:13   #66
Rzabba
Rzabbocop
 
Avatar Rzabba
 
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Guernsey
Wiadomości: 18 629
GG do Rzabba
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Zdrówka

taka mała propozycja, jak mam w treningu ćwiczenia z hantlami to wpisuję np. 2x 9kg, wtedy jak przeglądam trening po kilku tygodniach czy miesiącach, to wiem, czy robiłam ze sztangą czy z hantlami i jakiego dokładnie ciężaru użyłam, może dla Ciebie ten sposób też okaże się pomocny
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.
10 PŻ
Rzabba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-10, 15:41   #67
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Rzabba Pokaż wiadomość
Zdrówka

taka mała propozycja, jak mam w treningu ćwiczenia z hantlami to wpisuję np. 2x 9kg, wtedy jak przeglądam trening po kilku tygodniach czy miesiącach, to wiem, czy robiłam ze sztangą czy z hantlami i jakiego dokładnie ciężaru użyłam, może dla Ciebie ten sposób też okaże się pomocny
Dzięki

Wpisywałabym tak jak piszesz, ale chyba (?) nie pozwala na to specyfika potreningu, który takie zapisy uznaje za błędne i odmawia zapisania zrzutu. Raczej będę pamiętała, kiedy "weszła" sztanga, no i na potrzeby monitorowania progresu spisuję osobno
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-20, 19:59   #68
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Dobra, czas na podsumowanie kończącego się roku póki mam dostęp do internetu
Prywatnie i zawodowo nie był to najłatwiejszy rok - nie wszystko poszło idealnie po myśli, pewne sprawy się skomplikowały, ale udało mi się to jakoś przetrwać i zachować zdrowie psychiczne Zobaczymy, co przyniesie następny rok.
Co udało mi się osiągnąć w zakresie sportu?
- zrezygnowałam z chodzenia na aerobik, który coraz mniej do mnie przemawiał, i porzuciłam dywanówki
- odkryłam trening na pneumatykach i siłowy na konkretnym żelastwie i chyba znalazłam nową pasję
- poprawiłam wytrzymałość i szybkość - pobiłam własny rekord rowerowy (bez gps, ale między 60 a 70 km, gdzie w ubiegłym roku nie przejechałam na raz więcej niż 30)
- przekonałam się, że potrafię podnieść większy ciężar niż 15 kg
- przestałam koncentrować się na "cyferkach", a zaczęłam na wyglądzie - waga poszła precz, centymetr przestał być cosobotnim rytuałem, a głównym miernikiem zmian sylwetki jest lustro i zdjęcia
- moja sylwetka powoli zaczyna wyglądać tak, jak bym sobie tego życzyła, czyli przede wszystim sportowo no i pierwszy raz w życiu mam większy obwód ramion niż bioder - dla gruszki, wzrastającej w przekonaniu, że ma :pupa: jak szafa gdańska, to jest powód do lekkiej dumy

No to czas na postanowienia noworoczne:
- po świątecznej regeneracji przeprowadzić jeszcze jedną, ostatnią na najbliższy czas redukcję i zadowolić sięjej rezultatem
- żeby pierwszy cel był łatwiejszy do zrealizowania - prowadzić ten DT z większą regularnością niż dotychczas i nie bać się zadawać nawet głupich pytań, zwłaszcza w kwestii michy
- nie przestawać podnosić sobie poprzeczki, ale nie zapominać, że nie jestem robotem
- chyba najtrudniejsze: zastosować do siebie wszystkie te porady dotyczące polubienia i zaakceptowania siebie, których udzielam innym na tym forum
- nie mam celów "cyferkowych" - nie lubię działać pod presją, a wcale nie czułabym się bardziej zmotywowana dążąc do konkretnych rezultatów w konkretnym czasie

To tyle z postanowień noworocznych. Ale najważniejsze - oddać ten cholerny doktorat

Wesołych Świąt
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-20, 21:07   #69
Rzabba
Rzabbocop
 
Avatar Rzabba
 
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Guernsey
Wiadomości: 18 629
GG do Rzabba
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Gratuluję osiągnięć i życzę realizacji postanowień
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.
10 PŻ
Rzabba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-21, 06:49   #70
Ela87
Zakorzenienie
 
Avatar Ela87
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Lędziny
Wiadomości: 4 642
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

No to gratuluję i życzę powodzenia w dążeniu do celu

Podoba mi się Twoje podejście, że nie patrzysz na cyferki
__________________
Wszelkie piękno rodzi się w bólu.

Ela87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2013-12-30, 12:20   #71
atenaz
Zakorzenienie
 
Avatar atenaz
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 224
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Ładne podsumowanie Powodzenia w Nowym Roku!
__________________
20*12*2007 zapuszczam włosy po pas
01*09*2008 nie farbuję

wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=920711

szukam: CK Euphoria, Arabian Oud Kalemat, Gucci Rush, Moschino Love Love, Jimmy Choo Edp, Givenchy Ange ou Demon, Mancera Roses Greedy
atenaz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-03, 17:00   #72
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Dzięki dziewczyny

Święta i sylwester minęły, więc próbuję się ogarnąć i wrócić do starej diety i treningów. Kończący się tydzień jest ostatnim bez żelastwa - siłownia polecana przez teściów nie wzbudziła mojego zaufania, bez trenera i w ogóle z małą liczbą ćwiczących (czytaj - nie ma kogo poprosić o asekurację czy korektę) nie czuję się do końca bezpiecznie. Dlatego wczoraj i dzisiaj będzie spinning, żeby nie zostać w ogóle bez ruchu. Wczoraj miałam mój "pierwszy raz" - pierwszy rower inny niż w terenie Nie było źle, chociaż to nie to samo co na powietrzu - tętno waliło "na czuja" ponad 180, ale nic mnie dzisiaj nie boli, trener mnie pochwalił, no i dzisiaj idę drugi i na dość długo pewnie ostatni raz. Za to podczas pobytu w rodzinnym mieście odkryłam siłownię na świeżym powietrzu z przyrządami, na których pracuje się ciężarem ciała

Michy nie spisuję, bo potreningu odmówił posłuszeństwa, plus nie chcę tutaj ważyć żarcia, by nie zaniepokoić teściowej. Ale trzymam czystą. Jest tylko lekkie ryzyko, że nie dojadam - jak często kiedy nie liczę. Dodatkowo w święta było sporo stresu, ja w stresie nie mam apetytu, żołądek się przyzwyczaił do małych porcji i dzisiaj modliłam się dłuuugo nad 50g owsianych Ale trzymam rękę na pulsie.

Pomierzę się w następnym tygodniu, w spokoju, jak wrócimy do domu.
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-07, 08:32   #73
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Dobra, mam czesc pomiarow. Reszte uzupelnie wieczorem, bo przy mierzeniu bica czy barkow przyda sie pomoc Malzona

A zatem jedziemy:
talia: 65,5cm
brzuch w najszerszym miejscu ("oponka"): 84cm
pupa: 91cm
biodra: 88cm
udo L/P: 54cm/53cm
barki: 96cm
biceps luzny/spiety: 27/30cm

Wagi nie znam, nie jest dla mnie jakims istotnym wyznacznikiem. Wiem tyle, ze plasuje sie gdzies w przedziale 55-60kg i na tym bede opierac dobor bilansu BWT.
Dawno niewidziana znajoma tesciow zapytala mnie, jak to mozliwe, ze w wieku 26 lat uroslam wzwyz Czyli akcja "nie garbic sie" zbiera owoce

Nadal jestem na ostatniej na dluzszy czas redukcji. Wstepny plan to ok. 1600-1700 kcal w dni nietreningowe, 1900 w treningowe, regulowane glownie weglowodanami. Bialko przyjmuje ok. 100g, tluszcze na poziomie 30-35%, ale bez paniki, jak czasem sie w tych ramach nie zmieszcze - kuchnia nie apteka Do tego nieliczone warzywa - w michach bede pisala 0g, zeby zaznaczyc ich obecnosc, ale wpada dziennie pewnie w granicach 0,5-1kg, blizej tej gornej wartosci.

Tu od razu pytanie. Od pewnego czasu (zaczelo sie przed Swietami i z roznym nasileniem trwa nadal) mam permanentne wzdecia (moze po czesci stad tez taki obwod brzucha )i nasilone objawy refluksu zolciowego. To drugie ciagnie sie za mna od dobrych 6 lat, ale przez dosc dlugi czas niemal nie dawalo objawow. Wyjechalam od tesciow zaopatrzona w probiotyk, leki na refluks i zalecenie ratowania sie soda oczyszczona (odpowiadam na pytanie nolose: tak, zjada sie lyzeczke sody i popija woda - obrzydliwe, ale skuteczne), ale sprobuje tez wyregulowac to za pomoca diety. Poza moimi stalymi wyzwalaczami refluksu na mojej liscie podejrzanych sa gluten i nabial. Chcialabym sprobowac je wyeliminowac. Tylko czy wywalic je jednoczesnie czy jedno po drugim?

Edytowane przez Erena
Czas edycji: 2014-01-07 o 20:24
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-07, 11:03   #74
Kuningatar
Raczkowanie
 
Avatar Kuningatar
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Fennia
Wiadomości: 459
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Erena Pokaż wiadomość
Tu od razu pytanie. Od pewnego czasu (zaczelo sie przed Swietami i z roznym nasileniem trwa nadal) mam permanentne wzdecia (moze po czesci stad tez taki obwod brzucha )i nasilone objawy refluksu zolciowego. To drugie ciagnie sie za mna od dobrych 6 lat, ale przez dosc dlugi czas niemal nie dawalo objawow. Wyjechalam od tesciow zaopatrzona w probiotyk, leki na refluks i zalecenie ratowania sie soda oczyszczona (odpowiadam na pytanie nolose: tak, zjada sie lyzeczke sody i popija woda - obrzydliwe, ale skuteczne), ale sprobuje tez wyregulowac to za pomoca diety. Poza moimi stalymi wyzwalaczami refluksu na mojej liscie podejrzanych sa gluten i nabial. Chcialabym sprobowac je wyeliminowac. Tylko czy wywalic je jednoczesnie czy jedno po drugim?
Odnośnie eliminacji, Rzabba mi kiedyś przedstawiła dwie metody.
1. Eliminujemy jeden produkt na raz, obserwujemy co się dzieje i w zależności od reakcji włączamy na nowo albo nie. I tak z każdym kolejnym.
2. Wywalamy wszystko na raz i wprowadzamy na nowo po jednym - oczywiście nie dzień po dniu, ale np. jeden produkt na tydzień-dwa.
Z doświadczenia mogę powiedzieć, że przy większej ilości podejrzanych łatwiej jest ogarnąć drugą opcję, chociaż monotonia diety zabija
__________________
You say I'm getting older. I say I'm getting better.
Kuningatar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-07, 11:14   #75
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Kuningatar Pokaż wiadomość
Odnośnie eliminacji, Rzabba mi kiedyś przedstawiła dwie metody.
1. Eliminujemy jeden produkt na raz, obserwujemy co się dzieje i w zależności od reakcji włączamy na nowo albo nie. I tak z każdym kolejnym.
2. Wywalamy wszystko na raz i wprowadzamy na nowo po jednym - oczywiście nie dzień po dniu, ale np. jeden produkt na tydzień-dwa.
Z doświadczenia mogę powiedzieć, że przy większej ilości podejrzanych łatwiej jest ogarnąć drugą opcję, chociaż monotonia diety zabija
Dzieki. U mnie jest tylko dwojka podejrzanych, wiec chyba jednak zdecyduje sie na te pierwsza opcje. Na dzien dobry zegnam sie z nabialem - w zasadzie bez bolu, bo mleko wywalilam juz dawno, jogurty tez kilka miesiecy temu. A sery wszelkiej masci i tak jadam rzadko.

Pierwsze pytanie wywolalo dalsze:
1. Na jak dlugo wyeliminowac potencjalnie zapalny produkt? Na 2 tygodnie? Miesiac?

2. Az mi glupio zadawac to pytanie, ale wole sie upewnic - w eliminacji nabialu chodzi o eliminacje laktozy, czyli jaja moge jesc, tak?

Jeszcze od razu zapytam tak na wszelki wypadek. Kuningatar, Ty sie odzywiasz bezglutenowo, prawda? Czy mozesz mi powiedziec, skad czerpiesz wegle? Ziemniaki, owoce, straczki? Bo o bialko bez nabialu sie nie martwie

Edytowane przez Erena
Czas edycji: 2014-01-07 o 11:45
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-07, 15:38   #76
Kuningatar
Raczkowanie
 
Avatar Kuningatar
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Fennia
Wiadomości: 459
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Erena Pokaż wiadomość
Dzieki. U mnie jest tylko dwojka podejrzanych, wiec chyba jednak zdecyduje sie na te pierwsza opcje. Na dzien dobry zegnam sie z nabialem - w zasadzie bez bolu, bo mleko wywalilam juz dawno, jogurty tez kilka miesiecy temu. A sery wszelkiej masci i tak jadam rzadko.

Pierwsze pytanie wywolalo dalsze:
1. Na jak dlugo wyeliminowac potencjalnie zapalny produkt? Na 2 tygodnie? Miesiac?

2. Az mi glupio zadawac to pytanie, ale wole sie upewnic - w eliminacji nabialu chodzi o eliminacje laktozy, czyli jaja moge jesc, tak?

Jeszcze od razu zapytam tak na wszelki wypadek. Kuningatar, Ty sie odzywiasz bezglutenowo, prawda? Czy mozesz mi powiedziec, skad czerpiesz wegle? Ziemniaki, owoce, straczki? Bo o bialko bez nabialu sie nie martwie
Co do pierwszego pytania, 2 tygodnie to chyba takie minimum. Np. gdzieś czytałam, że orzechy należałoby wyeliminować na co najmniej 3 miesiące (ja nie wytrzymałam ) To indywidualna sprawa, ale po 2 tygodniach pewnie już zauważysz różnicę. A jeśli winowajcą jest gluten, to poprawa jest podobno bardzo szybka.
Pytanie nr 2: tutaj może być różnie. Ogólnie problemem może być laktoza, kazeina albo ogólnie krowie estrogeny. Przyznam, że nie wiem nic o związku nabiału z refluksem, ale mój znajomy twierdzi, że na jego refluks pomaga tylko mleko Teoretycznie jajka można jeść, ale w praktyce to znany alergen. Musisz się po prostu na własnej skórze przekonać. Jeśli wyrzucasz i mleko i jaja, to po prostu zrób to osobno.
I bonusowe pytanie : bezglutenowa byłam rok temu, teraz jestem full paleo. Czyli: żadnych zbóż, żadnych strączków, powinno być też minimum orzechów i nasion (ale nie potrafię się kontrolować). Obecnie nie trenuję siłowo ani nie pracuję fizycznie, więc tych węgli nie potrzebuję zbyt wiele. Węgle nabijam owocami surowymi i suszonymi plus korzeniami. Jak wrócę do regularnych treningów, to będę na pewno jeść więcej batatów, dyni i bananów. Ziemniaki mi przestały smakować Aha, ostatnio przestałam bać się miodu i syropu klonowego - ładnie podbijają węgle i przynajmniej ja po nich nie tyję.
__________________
You say I'm getting older. I say I'm getting better.

Edytowane przez Kuningatar
Czas edycji: 2014-01-07 o 15:40
Kuningatar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-07, 18:01   #77
atenaz
Zakorzenienie
 
Avatar atenaz
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 224
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Erena Pokaż wiadomość
Jeszcze od razu zapytam tak na wszelki wypadek. Kuningatar, Ty sie odzywiasz bezglutenowo, prawda? Czy mozesz mi powiedziec, skad czerpiesz wegle? Ziemniaki, owoce, straczki? Bo o bialko bez nabialu sie nie martwie
Oooo widzę, że też eliminujesz zboża i brakuje węgli w diecie stąd ostatnio u mnie raz chrupkie pieczywo, bo już nie wiedziałam jak podbić WW, a Ty na mnie nakrzyczałaś za nie

Kuningatar - jakie zauważyłaś różnice w samopoczucie itd. po przejściu na full paleo? ja zaczęłam niewiele ponad tydzień temu eliminować zboża i do tej pory żadnych wzdęć co mi się dość często zdarzało wcześniej...
__________________
20*12*2007 zapuszczam włosy po pas
01*09*2008 nie farbuję

wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=920711

szukam: CK Euphoria, Arabian Oud Kalemat, Gucci Rush, Moschino Love Love, Jimmy Choo Edp, Givenchy Ange ou Demon, Mancera Roses Greedy
atenaz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-07, 18:47   #78
Kuningatar
Raczkowanie
 
Avatar Kuningatar
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Fennia
Wiadomości: 459
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez atenaz Pokaż wiadomość
Oooo widzę, że też eliminujesz zboża i brakuje węgli w diecie stąd ostatnio u mnie raz chrupkie pieczywo, bo już nie wiedziałam jak podbić WW, a Ty na mnie nakrzyczałaś za nie

Kuningatar - jakie zauważyłaś różnice w samopoczucie itd. po przejściu na full paleo? ja zaczęłam niewiele ponad tydzień temu eliminować zboża i do tej pory żadnych wzdęć co mi się dość często zdarzało wcześniej...
Ereno, mam nadzieję, że nie będziesz krzyczeć, że spamujemy w Twoim wątku Ale w sumie to zahacza poniekąd o Twój problem, więc odpowiem tu króciutko. Wywaliłam zboża, strączki i nabiał na raz, więc nie wiem do końca, co mi najbardziej szkodziło. Pierwsza zauważalna różnica to właśnie brak wzdęć - podejrzewam, że to skrobia je powodowała. Poza tym: skończyły się zaparcia, cera się oczyściła i mniej się przetłuszcza, nie mam napadów głodu, burczenia w brzuchu ani zjazdów energetycznych, no i dodatkowy wieeelki plus paleo to zmiana kompozycji ciała, czyli więcej mięśni i mniej tłuszczu przy minimalnym wysiłku fizycznym Dodam, że nie przestrzegam aktualnie takiego "standardowego" rozkładu btw.
Na dietetyce jest wątek paleo, ostatnio mało aktywny, ale zapraszam anyway
__________________
You say I'm getting older. I say I'm getting better.
Kuningatar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-07, 20:40   #79
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Ależ żaden problem - mnie też się przecież przydadzą te informacje

Uff, wrzucam michę i trening. Micha słaba i w ogóle wołająca o pomstę do nieba Jedyne usprawiedliwienie to to, że była pod znakiem pustej lodówki (wróciliśmy wczoraj wieczorem, ja dzisiaj rano leciałam do biura) i jedzenia na mieście, więc nie do końca miałam wpływ na to, co się w niej znajdzie. Liczona "na oko" - lekko przejedzone tłuszcze, lekko niedojedzone węgle i kaloryczność jak z dnia nietreningowego

Trening - w przysiadach, wiosłowaniu i wyciskaniu jedna seria (tam, gdzie jest 12,5 kg) była ze sztangielkami. No i wyszła na jaw dysproporcja między siłą łap - lewa w wyciskaniu dałaby radę jeszcze kilka powtórzeń, prawa skapitulowała.
Jest lekki regres w sile nóg - podejrzewam, że w dużej mierze przez niedojadanie w okresie świątecznym. Ale się nadrobi Aha, zaliczyłam pierwszy w życiu "scyzoryk" - w ostatniej serii usiadłam ze sztangą zadem do ziemi i potrzebowałam pomocy przy wstawaniu

Niestety najbliższe 2 dni jestem w rozjazdach, więc micha będzie nieliczona. Ale postaram się, by choć była czysta.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg dieta_2014_01_07.jpg (55,3 KB, 13 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg treningi_07-01-2014.jpg (83,5 KB, 6 załadowań)
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-08, 15:35   #80
atenaz
Zakorzenienie
 
Avatar atenaz
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 224
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Kuningatar Pokaż wiadomość
Ereno, mam nadzieję, że nie będziesz krzyczeć, że spamujemy w Twoim wątku Ale w sumie to zahacza poniekąd o Twój problem, więc odpowiem tu króciutko. Wywaliłam zboża, strączki i nabiał na raz, więc nie wiem do końca, co mi najbardziej szkodziło. Pierwsza zauważalna różnica to właśnie brak wzdęć - podejrzewam, że to skrobia je powodowała. Poza tym: skończyły się zaparcia, cera się oczyściła i mniej się przetłuszcza, nie mam napadów głodu, burczenia w brzuchu ani zjazdów energetycznych, no i dodatkowy wieeelki plus paleo to zmiana kompozycji ciała, czyli więcej mięśni i mniej tłuszczu przy minimalnym wysiłku fizycznym Dodam, że nie przestrzegam aktualnie takiego "standardowego" rozkładu btw.
Na dietetyce jest wątek paleo, ostatnio mało aktywny, ale zapraszam anyway
ooo dzięki zjadłam dziś ryż do obiadu, żeby węgle podnieść, bo mam z tym problem i jednak przelewa mi się w jelitach i lekko wzdyma no to chyba jednak życie bez zbóż mnie czeka
__________________
20*12*2007 zapuszczam włosy po pas
01*09*2008 nie farbuję

wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=920711

szukam: CK Euphoria, Arabian Oud Kalemat, Gucci Rush, Moschino Love Love, Jimmy Choo Edp, Givenchy Ange ou Demon, Mancera Roses Greedy
atenaz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-08, 20:53   #81
Rzabba
Rzabbocop
 
Avatar Rzabba
 
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Guernsey
Wiadomości: 18 629
GG do Rzabba
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Odnośnie refluksu, to jak moja starsza była malutka i ją karmiłam piersią a ja zjadłam/wypiłam coś mlecznego to jej się refluks nasilał
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.
10 PŻ
Rzabba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 19:56   #82
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Czyli może faktycznie nabiał jest głównym winowajcą... Się zobaczy - na razie odstawiam do końca stycznia i sprawdzam co to da. Z racji tego, że wczoraj i dzisiaj znów byłam w rozjazdach, mała konkluzja - nie spodziewałam się, że tak ciężko jest odżywiać się beznabiałowo na mieście. Może przesadzam, ale tu masło, tu coś zapiekane z serem, tu nagle się okazuje, że coś jest polane kwaśną śmietaną... Może to specyfika niemieckiej kuchni, nie wiem.

Trening jest z dzisiaj. Jest lekki postęp - jeszcze przed Świętami 5 kg w unoszeniu ramion (barki) czy prostowaniu (tric) czy więcej niż 10 kg w przenoszeniu sztangi było poza zasięgiem. Na razie prawa ręka protestuje i mam problem z kończeniem serii ze zwiększonym obciążeniem, ale i ona się w końcu dostosuje

Micha - z racji podróży i jedzenia w biegu nieliczona. Starałam się jeśc w miarę czysto, wpadkę zaliczyłam chyba tylko tym nieszczęsnym wieczornym piwem (ale tylko jednym 0,3 ).

Wczoraj:
1. Shake owsiano-kokosowy: płatki owsiane, mleko kokosowe a'la Tygrysek, whey, banan
2. Już w drodze, kanapka: pieczywo razowe, grillowany kurzy biust, warzywa (szacun dla pani z piekarni na dworcu kolejowym w Brunszwiku - na hasło, że potrzebuję czegoś bez produktów mlecznych, bez mrugnięcia okiem zrobiła mi wypasioną kanapkę; i cierpliwie odpowiadała na moje upierdliwe pytania - czy pieczywo aby na pewno na zakwasie, czy nie przemyca mi jakiegoś masła albo czegoś podobnego itp. )
3. Zupa z soczewicy z orzechami włoskimi (spożyta w jakimś gruzińsko-kaukaskim fast foodzie, gdzie w danym momencie byłam jedyną osobą niemówiącą po rosyjsku )
4. Posiłek niestety z lekka grzeszny: schab z niebezpieczną dla otoczenia ilością czosnku i cebuli, pieczone ziemniaki, sałatka typu "śmietniczka".
(Kurczę, co posiłek to historia. Tym razem po wystąpieniu zostałam zabrana do jakiejś lekko spelunowatej knajpy serwującej tylko tatar, kotlety i kilka rodzajów piwa na krzyż Niestety, dałam się skusić na małe piwo, które strasznie mi zachwalano jako trudne do dostania w innych landach i w ogóle "cudmiódmalina" - niezłe, inne od znanych mi piw niemieckich, bo mocno cierpkie i kwaskowate. No ale jak słuchacze zapraszają prelegenta na kolację i na dodatek za niego płacą, to prelegent nie kręci nosem, tylko bierze, je i zachwala )

Dzisiejsza miska nie nadaje się do pokazania ludziom, bo jest baaaaardzo niedojedzona Zaczęło się od problemu ze śniadaniem - pensjonat, w którym mnie zakwaterowano, jest w przebudowie i tymczasowo nie serwuje sniadań, więc dostałam "pakiet podróżny" - dwie białe buły z warstwą masła grubości palca, jedna z salami, druga z serem. Do zjedzenia nadawało się tylko jajko na miękko i mandarynka A że od rana byłam w biegu, to nawet nie miałam kiedy i jak na szybko czegoś dokupić. Nastepną możliwość zjedzenia czegokolwiek miałam dopiero po paru godzinach. Niby w ciągu dnia starałam się nadrobić i jeśc bardziej wartościowo, ale nie byo łatwo. Efekt poszukiwań sensownego żarcia taki, że węgle miałam dziś niemal wyłącznie z owoców - dopiero w domu udało mi się zjeśc jak człowiek
Najbardziej rozbroiła mnie kobieta w, na pierwszy rzut oka, bardzo sympatycznej piekarni na dworcu kolejowym (tym razem w Halle). Powiedziała, że nie dostanę upatrzonej kanapki (razowiec z sadzonymi jajami i pomidorem) w wersji bez masła, bo gotowe ma tylko z masłem, a tak musiałaby specjalnie dla mnie robić. Kolejki w danym momencie nie było.


Wniosek - jak następnym razem czeka mnie podobny wyjazd, narobię sobie wałówki
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg treningi_09-01-2014.jpg (81,4 KB, 9 załadowań)

Edytowane przez Erena
Czas edycji: 2014-01-09 o 19:59
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 20:43   #83
Rzabba
Rzabbocop
 
Avatar Rzabba
 
Zarejestrowany: 2002-07
Lokalizacja: Guernsey
Wiadomości: 18 629
GG do Rzabba
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Dobrej jakosci masla nie musisz sie jakos bardzo bac, tzn male ilosci nie powinny zaszkodzic, choc wiadomo, ze lepiej wyeliminowac calkowicie na jakis czas, wtedy latwiej sprawdzic.
__________________
[SIGPIC][/SIGPIC]
Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.
10 PŻ
Rzabba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 21:06   #84
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Rzabba Pokaż wiadomość
Dobrej jakosci masla nie musisz sie jakos bardzo bac, tzn male ilosci nie powinny zaszkodzic, choc wiadomo, ze lepiej wyeliminowac calkowicie na jakis czas, wtedy latwiej sprawdzic.
Właśnie o to mi chodzi. Na razie, póki jeszcze nie wiem czy te problemy trawienne to kwestia nabiału, wolę wyeliminować go definitywnie. Ale warto wiedzieć, dzięki

Na razie jestem po 3 dniach całkiem bez nabiału i ani razu nie miałam wzdęcia, refluksu itp., a był czas, że dolegliwości były codziennie. Może to o czymś świadczy, może nie. Poobserwuję mniej więcej do końca miesiąca, a potem znowu zasięgnę rady co dalej.
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 11:50   #85
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

No i chyba mam kolejnego winowajce - kokos. Juz wczesniej mialam co do niego podejrzenia. Mleko kokosowe (nie to z puszki, tylko odcisniete ze sparzonych i smiksowanych wiorkow) jak cie moge, ale po pulpie w plackach skotlowalo mnie solidnie I to nie jest pierwszy raz, kiedy kilka godzin po zjedzeniu kokosa mam nasilone dolegliwosci. Chyba trzeba sie bedzie z nim definitywnie pozegnac, a szkoda ,bo lubie.
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 13:09   #86
atenaz
Zakorzenienie
 
Avatar atenaz
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 224
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Erena Pokaż wiadomość
No i chyba mam kolejnego winowajce - kokos. (...) Chyba trzeba sie bedzie z nim definitywnie pozegnac, a szkoda ,bo lubie.
o masz, tylko nie kokos
__________________
20*12*2007 zapuszczam włosy po pas
01*09*2008 nie farbuję

wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=920711

szukam: CK Euphoria, Arabian Oud Kalemat, Gucci Rush, Moschino Love Love, Jimmy Choo Edp, Givenchy Ange ou Demon, Mancera Roses Greedy
atenaz jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 13:44   #87
Kuningatar
Raczkowanie
 
Avatar Kuningatar
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Fennia
Wiadomości: 459
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Erena Pokaż wiadomość
No i chyba mam kolejnego winowajce - kokos. Juz wczesniej mialam co do niego podejrzenia. Mleko kokosowe (nie to z puszki, tylko odcisniete ze sparzonych i smiksowanych wiorkow) jak cie moge, ale po pulpie w plackach skotlowalo mnie solidnie I to nie jest pierwszy raz, kiedy kilka godzin po zjedzeniu kokosa mam nasilone dolegliwosci. Chyba trzeba sie bedzie z nim definitywnie pozegnac, a szkoda ,bo lubie.
Właśnie, zapomniałam Ci napisać o kokosie... U mnie to samo: mleko i świeży kokos (bez tej "skórki") ok, ale wiórki i pulpa powodują mniejsze lub większe dolegliwości jelitowe. Najgorsza jest sklepowa mąka kokosowa, po której mam często zgagę, choć normalnie nie mam takich problemów. Jak widać błonnik to niekoniecznie samo zdrowie, przynajmniej nie dla wszystkich
__________________
You say I'm getting older. I say I'm getting better.
Kuningatar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 14:00   #88
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

No to wspolczuje. Z drugiej strony, dobrze wiedziec, ze to nie ja jestem jakims wybrykiem natury Maki kokosowej nigdy nie kupowalam - jak juz to wlasnie wykorzystywalam sparzone, zblendowane i odcisniete wiorki.

Ale orzechy normalnie tolerujesz? Cos mi majaczy, ze to Ty kiedys pisalas, ze jestes orzechowym maniakiem
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 17:17   #89
Kuningatar
Raczkowanie
 
Avatar Kuningatar
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Fennia
Wiadomości: 459
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Cytat:
Napisane przez Erena Pokaż wiadomość
Ale orzechy normalnie tolerujesz? Cos mi majaczy, ze to Ty kiedys pisalas, ze jestes orzechowym maniakiem
Tak, to ja - orzechowy maniak Na surowo i do ok. 100g toleruję bez problemu, tak jak świeżego kokosa. Ale istnieje prawdopodobieństwo, że to ja jestem wybrykiem natury, bo po wymoczonych/skiełkowanych orzechach najzwyczajniej boli mnie brzuch (a niby lepiej się trawi ).
__________________
You say I'm getting older. I say I'm getting better.
Kuningatar jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 19:44   #90
Erena
Zadomowienie
 
Avatar Erena
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Getynga, Niemcy
Wiadomości: 1 119
Dot.: Od zoltodzioba do... Erena zaczyna przygode z treningiem.

Ja orzechy uwielbiam, ale muszę uważać z ilością - właśnie z powodu bólu brzucha jak sobie pofolguję.

Dzisiejszy trening:obwodówka w Mrs Sporty (chyba można to podciągnąć pod lekkie interwały). Przyrządy są pneumatyczne, stacje między przyrządami z reguły lekkie (chociaż ja dostaję zazwyczaj jakieś indywidualne żeby mi się nie nudziło ) więc nie jest tak intenswnie jak z ciężarami. Niby tętno potrafi skoczyć i do jakichś 170-180 w moim przypadku, ale regeneruję się w ciągu góra pół godziny i nie mam DOMSów. Z dobrych wiadomości - chyba poprawia mi się czucie mięsniowe.

Micha: czysta, nieliczona. Jeśli niedojedzona, to głównie z powodu przebojów po plackach.
1. Płatki owsiane, whey, melon, ziarna słonecznika, trochę niesłodzonego mleka ryżowego do smaku.
2. Placuszki kokosowe: pulpa po Tygryskowym mleku kokosowym, jajo, banan. Zastanawiałam się, czy pulpę liczyć jako wiórki czy jako mąkę kokosową. Ale już wiem, że z tymi placuszkami trzeba się będzie rozstać, bo dolegliwości trzymają mnie w zasadzie do teraz
3. Kasza jaglana, wędzony tuńczyk, szpinak, pistacje
4. (impreza w Mrs.Sporty pt. grillowanie na balkonie ) grillowany filet z indyka, grillowana cukinia (jedno i drugie marynowane w oliwie z dodatkiem tartego imbiru i chilli, bejca mojej roboty), sałatka z kaszy bulgur, pomidorów i papryki.

Od jutra raczej nie będzie jakichś niespodziewanych wyjśc, jedzenia na mieście itp. (nareszcie!), więc będę w stanie wrzucić żarcie w kalkulator i zbilansować po ludzku.
Erena jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Fitness, bieganie, joga - spalamy kalorie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-03-22 12:50:57


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:41.