pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2014-01-09, 01:12   #1
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392

pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania


przyszła kryska na Matyska, jak się mówi. Niniejszym zakładam wąt.

Otóż: rembertowa kupuje dom. Po dziesiątkach pomysłów, setkach obejrzanych ogłoszeń, tysiącach przegadanych godzin, powrotach do pomysłów wcześniejszych i kręceniu się w kółko, w końcu weszliśmy z partnerem w fazę umawiania się na oglądanie.

Na tym etapie już mam dość - lubię, jak sprawy dają się załatwić szybko, od razu widać efekty, nie trzeba czekać, przebierać, wybierać, szukać. No i generalnie, zanim doszliśmy do jakichś bardziej konkretnych ruchów, mnie akcja już zdążyła osłabić. I przerazić. Wcześniej z przerażenia nieznanym zdyskwalifikowałam opcję budowania, a teraz to już jestem w fazie "zgodzę się na wszystko, byle poszło szybko". Dlatego też umówieni jesteśmy na oglądanie domów, które wprawdzie są zupełnie niezgodne z moją ideą domu, ale za to, gdyby je kupić, nie trzeba będzie sie użerać z projektami, remontami, decyzjami o sposobie ocieplenia, rozwiązaniach grzewczych, i tym podobnym asortymentem problemów. Pozostaje wszakże faza wyboru, czyli koszmar rembertowej, bo jakoś nikt nie chce opchnąć takiego domu, jaki chcę, za kasę, jaką jesteśmy skłonni zapłacić, w lokalizacji, jaką jesteśmy w stanie zaakceptować i w stanie, jaki rokuje.

No i przychodzę na wizaż - wesprzyjcie, doświadczone (lub nie) w bojach z pozyskiwaniem domów do zamieszkania. Na co zwracać uwagę, czego unikać, o co pytać, i jak nie zwariować. Trochę przeraża mnie ta opcja, miastowe zwierzątko jestem, i to jeszcze zwierzątko, które zawsze wszędzie miało blisko. Do idei zakupu domu przekonać się dałam, nawet zaczęła mi się ona podobać, dostrzegam jej liczne plusy i równie chyba liczne minusy, no ale złożoność akcji mnie nieco przytłacza. Od miesięcy próbuję rozrysować sobie tę planszę, noram po forumkach, ale temat jest dla mnie na tyle świeży, że niezbyt umiem do tego podejść stosownie selektywnie i krytycznie. No i nie nie mamy do dyspozycji zdolności kredytowej, która umożliwiłaby zrealizowanie wszystkich punktów z listy rzeczy dla mnie i dla mojego partnera ważnych, więc zaczyna się wesoły rozdział pod tytułem "ustalanie priorytetów". A ja już mam dość.

Wesprzyjcie dobrym słowem. No.

Edytowane przez rembertowa
Czas edycji: 2014-01-09 o 03:23
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 01:30   #2
Silesian Girl
Rozeznanie
 
Avatar Silesian Girl
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 713
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
przyszła kryska na Matyska, jak się mówi. Niniejszym zakładam wąt.

Otóż: rembertowa kupuje dom. Po dziesiątkach pomysłów, setkach obejrzanych ogłoszeń, tysiącach przegadanych godzin, powrotach do pomysłów wcześniejszych i kręceniu się w kółko, w końcu weszliśmy z partnerem w fazę umawiania się na oglądanie.

Na tym etapie już mam dość - lubię, jak sprawy dają się załatwić szybko, od razu widać efekty, nie trzeba czekać, przebierać, wybierać, szukać. No i generalnie, zanim doszliśmy do jakichś bardziej konkretnych ruchów, mnie akcja już zdążyła osłabić. I przerazić. Wcześniej z przerażenia nieznanym zdyskwalifikowałam opcję budowania, a teraz to już jestem w fazie "zgodzę się na wszystko, byle poszło szybko". Dlatego też umówieni jesteśmy na oglądanie domów, które wprawdzie są zupełnie niezgodne z moją ideą domu, ale za to, gdyby je kupić, nie trzeba będzie sie użerać z projektami, remontami, decyzjami o sposobie ocieplenia, rozwiązaniach grzewczych, i tym podobnym asortymentem problemów. Pozostaje wszakże faza wyboru, czyli koszmar rembertowej, bo jakoś nikt nie chce opchnąć takiego domu, jaki chcę, za kasę, jaką jesteśmy skłonni zapłacić i w lokalizacji, jaką jesteśmy w stanie zaakceptować i w stanie, jaki rokuje.

No i przychodzę na wizaż - wesprzyjcie, doświadczone (lub nie) w bojach z pozyskiwaniem domów do zamieszkania. Na co zwracać uwagę, czego unikać, o co pytać, i jak nie zwariować. Trochę przeraża mnie ta opcja, miastowe zwierzątko jestem, i to jeszcze zwierzątko, które zawsze wszędzie miało blisko. Do idei zakupu domu przekonać się dałam, nawet zaczęła mi się ona podobać, dostrzegam jej liczne plusy i równie chyba liczne minusy, no ale złożoność akcji mnie nieco przytłacza. Od miesięcy próbuję rozrysować sobie tę planszę, noram po forumkach, ale temat jest dla mnie na tyle świeży, że niezbyt umiem do tego podejść stosownie selektywnie i krytycznie. No i nie nie mamy do dyspozycji zdolności kredytowej, która umożliwiłabym zrealizowanie wszystkich punktów z listy rzeczy dla mnie i dla mojego partnera ważnych, więc zaczyna się wesoły rozdział pod tytułem "ustalanie priorytetów". A ja już mam dość.

Wesprzyjcie dobrym słowem. No.
Chyba Cię nie pocieszę. Chociaż, ja mogłam sobie pozwolić tylko na m4, to sam zakup przysporzył mnie o epizody nerwicowe, a teraz wszystko powtarza się podczas remontowania . Niestety dom to nie buty, decyzję lepiej przemielić, przetrawić i przegadać 1000x, żeby potem nie żałować. Tak, to jest przytłaczające, męczące, czasem nudne, a czasem wnerwiające. Ale dla większości z nas kupno domu czy mieszkania to życiowa rewolucja, aby przebiegła pomyślnie, trzeba się do niej przygotować.
Podzielcie obowiązki, dajcie sobie pole do opisu, sami poszukajcie domów, potem razem usiądźcie i podyskutujcie. Podpytaj osoby, które taki zakup mają już za sobą, może ich opinie pomogą Ci w podjęciu decyzji. I nie martw się wszystko jest do ogarnięcia, ale trzeba na to zapracować i nauczyć się cierpliwości (jedna z trudniejszych rzeczy). Pomyśl, że potem i tak czeka Cię jeszcze planowanie remontu, urządzanie, a w końcu przeprowadzka, po której i tak pewnie pozmieniają się koncepcje, meble zmienią miejscówkę, aż w końcu poczujesz się, że to jest TO, że jesteś u siebie i jest Ci dobrze Powodzenia!
__________________


http://8-pietro.blogspot.com/



Kupujemy, remontujemy i urządzamy mieszkanko
Cieszymy się, wkurzamy, rozmyślamy i lamentujemy

Zapraszam na pierwszego bloga
Silesian Girl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 01:53   #3
201604191001
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 646
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Też cię nie pocieszę Z mojego doświadczenia wynika, że właśnie tak to wygląda. Musisz się zdecydować co jest dla ciebie hiper ważne, że bez tego nie przeżyjesz a co jest tylko ważne. I wszystko czego nie zaliczyłaś do kategorii "hiper" zwyczajnie olej. I tak czeka cię wystarczająco dużo nerwów, idealnie i tak nie będzie.
Może pocieszy cię to, że potem ulga jest ogromna?
201604191001 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 03:23   #4
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

dziękować. To dobrze usłyszeć, że inni też tak mieli

Nękam ludzi, czytam, węszę, odpytuję znajomych, mających coś wspólnego z branżą - i nadal czuję się ciemna jak tabaka w rogu. Sam proces dochodzenia do punktu, w którym zaczynamy oglądać, był tak męczący, że teraz to już mi trochę wszystko jedno. Jestem o krok od stwierdzenia, że zgodzę się na wszystko, byle rzecz zamknąć, a wymarzony dom poczeka kilka lat, aż go znajdę, kupię i wyremontuję. Tego zresztą trochę się boję - że z tego całego zrezygnowania w końcu źle wymierzę priorytety. A skala komplikacji i bogactwo możliwości wtopy mnie trochę jednak niepokoi. Dlatego zresztą od miesięcy próbuję jakoś ogarnąć temat, czytam, sprawdzam, pytam, już nawet zamianowałam sobie autorytet, żeby było prościej, ale i tak przeraża mnie konieczność podjęcia tych wszystkich rozmów i decyzji...
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 07:15   #5
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 656
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Przynajmniej dla mnie byłoby to na pierwszym miejscu. Nawet najpiękniejszy domek na totalnym zad... by mnie nie pociągał.

Otoczenie. Bo cóż Ci po pięknym domku z uroczym ogródkiem, jeżeli np. droga dojazdowa do niego będzie się jesienią zamieniała w jedną, wielką błotną breję. I po pięknym ogródku, jeżeli dom jest wciśnięty pomiędzy dwa inne, a tam ludzie, którzy pod pojęciem "wolność Tomciu..." rozumieją urządzanie głośnych grilli od rana do wieczora przez cały sezon wiosenno-letni. Jasne, sąsiedztwo się zawsze może zmienić, ale po co na dzień dobry się pakować w coś niefajnego.

Jeżeli jakiś dom Ci się spodoba tak po prostu, to bierzesz pana majstra, jakiegoś doświadczonego budowlańca i niestety: wydajesz kasę, aby Ci dom od fundamentów po dach obejrzał i powiedział co tam w deskach i cegłach piszczy.

Skoro już rzucasz się na dom, to weź taki, który Ci się po prostu podoba, nawet jeżeli będziesz się nieco musiała "poużerać" z projektami. To nie jest przecież zakup na 3-5 lat, jak często bywa w przypadku mieszkania (zamienia się mniejsze na większe), ale jednak zakup na lata, może nawet już do końca życia. Warto się trochę pomęczyć, aby potem mieć do marzeń.
201803290936 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 08:20   #6
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Lokalizacja,dojazdy do pracy,jakakolwiek komunikacja miejska,przeliczenie czasu dojazdow na godziny i na benzyne,czy sa sklepy,pogadac,rozpytac sasiadow jak im sie mieszka.w niektorych rejonach sa czeste awarie pradu,w innych czeste wlamania,dziki na osiedlu,co przylaza na ogrodek.czasem w domu moze byc zle zalozona instalacja elektryczna i czeste zwarcia i awarie pradu.woda moze byc zanieczyszczona.a najwazniejsze jak znajdziesz dom,sprawdz zeby byl zgodny z projektem,to bardzo wazne.sprawdz czy okna sa szczelne.w domu najwazniejsze sa tarasy.jezeli nie bylo dobrej izolacji,to moze dom podciekac.wazne tez uksztaltowanie terenu,bo jezeli masz spadek w kierunku domu,to tez bedzie zbierac sie wilgoc.wszystko jest wazne i niesie ze soba ogromne koszty jak przeoczysz.najpierw zaprzyjaznij sie z jakims kierownikiem budowy,ktory nadzorowal rozne projekty i wypytaj na co zwrocic uwage,inaczej mozna sie wkopac na dziendobry w wysokie koszty.dlatego ludzie buduja domy sami.czesto jest co innego w projekcie a uzyto innych materialow,innej technologii.idz do gminy po projekt zagospodarowania terenu,zeby ci nie postawili jakiejs fabryki.ogolnie najpierw trzeba zrobic plan,szukac rejonizacji,napisac sobie priorytety w wyborze domu zeby mial odpowiednio zbudowany taras,bo rozklad to juz drugorzedna sprawa.wazne tez ustawienie pod katem naswietlenia,idealny dom ma okna na poludnie,zaoszczedzisz na pradzie.i sasiedzi.oni wiedza najlepiej o probpemach danego osiedla.
Layla79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 08:26   #7
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 19 299
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Żelazna podstwa kupienia nieruchomości jakiejkolwiek: pośrednik nieruchomości, polecony lub znany, ZAUFANY, UPIEDLIWY do urzygu, mający doświadczenie i zaufanego (którego on poleci) notariusza który jest upierdliwy do urzygu do kwadratu i sprawdzi wszytko drugi raz.

Bo kupienie domu nie za bardzo takiego, w troche lepszej/dalszej lokalizacji, z wadą taką czy śmaką tórą da się z czasem przebudować, to naprawde mały pikuś, wporównaniu do tego na jakie miny na oko bardzo uczciwi, mili, sprzedajacy potrafią władować kupującego.

Masz rembertowa takiego? Jak nie, to znajdzcie, bo koszt pośrednika nieruchomozci to sa naprawde grosze w takiej akcji, a konsekwencje ominięcia pośrednika moga byc potworne.

No i wszelkie okazje. najlepiej omijać szerokim łukiem. jak coś jest okazyjne a się nie sprzedaje, to pewnie siedzi w tym jakaś bomba. W papierach bo łądnie zaklajstrowana po wierzchu gładza murarską i farbą z najwyższej półki.


BTW- warto też sprawdzać plany dotyczace budowy dróg w Polsce i to takie dalekosiezne bo moze się okazać że za 5 lub 15 lat przez waszą sypialnię będzie przebiegać jakaś nowa E.
To naprawde nie ejst moja chora wyobraźnia tylko mi mało pod płotem dzialki nie wybudowali drogi szybkiego ruchu, która centralnie miała przebiegać przez salon nowo pobudowanego dom sąsiada. Ale się sąsiad ucieszył!. :-P
A teraz takich planów jest duzo, nawet juz tusk pieje ze faktycznie dotacje na to dostaniemy potężne wię NAPRAWDE to trzeba sprawdzać.

Oraz korytarze lotnicze.
Bo mozna w cichej okolicy mieć nad głową wieczny huk nisko latajacych samolotów.

I okoliczne wysypiska oraz oczyszczalnie ulokowane nawet naście, dwadzieścia kilka km dalej- jak ida wiatry (tez mają swoje korytarze którymi najczęsciej wieją w danej okolicy i niosą smród) bo smród potrafi zatruć dosłownie zycie choć niby daleko.


Ode mnie, ale już tak kompletnie subiektywnie: wygodny przytulny dom, to niewielki domek z duż przestrzenią roboczą (duży wygodny wiatrołap (korytarz), pomieszczenie gopodarcze/garaż/ przestronna łatwa do zagospodarowania piwnica// moze strych) wszystkie graty wtedy z przestrezni mieszkalnej precz i ma się ład, porzadek i duzo przestrzeni nawet jeśli mało powierzchni mieszkalnej i na dodatek porzadek w domu .
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams

Edytowane przez cava
Czas edycji: 2014-01-09 o 08:29
cava jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 08:39   #8
201706190936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 4 323
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Dom z rynku pierwotnego czy wtórnego? Bo jeśli to drugie to sprawdź czy na domu nie ciąży hipoteka.
Po drugie lokalizacja, fajnie by było mieć wszystko w kupie, tzn pracę, sklepy, szkoły itd. Jeśli o mnie chodzi to lokalizacja jest sprawą drugorzędną, bo jeśli ma się samochód i jest się w stanie lać do baku to wszędzie można dojechać.
Po trzecie teren, czy nie jest na górce, czy blisko rzeki itd., mało to się słyszy przy powodziach o obsuwaniu ziemi albo wał przeciwpowodziowy nie wytrzymał i zalał chałupę?
Po czwarte - czy nie jest blisko jakiś zakładów hutniczych, dymiących, śmierdzących itd., czy nie za blisko leci autostrada, ekspresówka, tranzytówka.
Fajnie by było mieć w pobliżu tereny rekreacyjne, ale to już naprawdę sprawa nie pierwszej potrzeby.
Życzę udanego zakupu
201706190936 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 08:57   #9
madana
Zakorzenienie
 
Avatar madana
 
Zarejestrowany: 2004-05
Wiadomości: 17 076
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Dziewczyny sporo już napisały; nie dom co prawda, ale "przerobiłam" kupno-sprzedaż mieszkań 4 razy.
Lokalizacja- jeśli dom, to plany zagospodarowania i bardzo, bardzo ważne: GDZIE, koło czego ten dom będzie- byłam kiedyś latem, w czasie upałów u koleżanki, ma ładnie położony dom, ale jeden feler, czasem (a wtedy było to czasem) wiatr wiał tak, że przywiewał zapachy z niedalekich zakładów mięsnych- odór potworny (a Ty jesteś wegetarianką,więc podejrzewam, że doznania zwielokrotnione byłyby).
Dobry notariusz, który wszystko przejrzy (sama za każdym razem korzystałam z tego samego, też kiedyś z kolei- poleconego).
Skomunikowanie z miastem- warto też wziąć pod uwagę tzw. przyszłość, jeśli np. planujecie dzieci, byś na lata całe potem nie została szoferem własnych dzieci).
Sama jestem fanką mieszkania w centrum, no ale centrum w mieście na Mazurach to trochę inne centrum niż np. w wielkim mieście (mieszkam tak, a na plażę od domu mam 3 min. pieszo, a do ścisłego centrum- ok. 10 min.).
W sumie sporo logistycznej pracy przed Tobą nie zazdroszczę, bo mi trudno było już wszystko ogarnąć na poziomie mieszkania, a jednak, sądząc z tego, co pisze Cava- to mały pikuś.

Edytowane przez madana
Czas edycji: 2014-01-09 o 09:07
madana jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 09:25   #10
kalwinka
Zadomowienie
 
Avatar kalwinka
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 502
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Po pierwsze nie licz ze uda się wszystko szybko załatwić. Rozumiem, co teraz przeżywasz, moje poszukiwania wymarzonego domku to historia ponad rocznego jeżdżenia, oglądania, użerania się z właścicielami, bankami i fachowcami różnego typu u których zasięgaliśmy opinii.
Na początku byliśmy całkowicie zafiksowani na dom, ogródek i tęczę pod którą stoi. Po kilku miesiącach oglądania nieruchomości mieszczących się w naszym budżecie byłam na skraju załamania nerwowego. Już po obejrzeniu kilku domów zorientowaliśmy się, że to, co jest napisane w ogłoszeniu, delikatnie mówiąc mija się z prawdą (najlepsza była pani od domku " do odświeżenia":
* w ogłoszeniu "instalacja elektryczna wymieniona 2 lata temu" okazała się... wymienionym licznikiem, instalacja była w wieku prawie 40 letniego budynku,
* "przestronny układ pomieszczeń" - do jednego z pokoi wchodziło się z salonu przez łazienkę, kuchnia była wydłużonym gankiem
*"strych do adaptacji na cele mieszkalne bez dużych nakładów" - malutki, niski stryszek na który wchodziło się po drabinie, gdzie mój mąż miałby problem ze znalezieniem miejsca gdzie może stanąć wyprostowany. Miałby, ponieważ w dachu ziała ogromna dziura, jak pani właścicielka stwierdziła "idealna pod świetlik"
* "budynek gospodarczy idealny na garaż" okazał się starą stodołą grożącą zawaleniem do której nie wstawiłabym nawet roweru
Już nie mówiąc o braku ogrzewania i wszechobecnej wilgoci).

Ale w końcu się objawił "DOM nr 1" na widok którego serce zabiło mi mocniej. Spełnienie naszych marzeń - dół domu po remoncie, wymienione instalacje i okna, ogromna kuchnia i wysoki strych do adaptacji. Dopełnieniem szczęścia był solidny, murowany garaż i spory sad wliczony w (okazyjną) cenę domu. Zdecydowaliśmy się szybko i na początku lipca 2011 zaczęliśmy załatwiać wszystkie sprawy które trzeba było załatwić żeby domek kupić, a okazało się że załatwić trzeba dużo, ponieważ problemy się piętrzyły i piętrzyły - najpierw okazało się, że na domu jest zapis notarialny o użytkowaniu wieczystym który trzeba było zmienić, potem że nowy ganek został postawiony jako samowola budowlana. Ale się zawzięliśmy i pod koniec października udało się wszystko wyprostować. Na 2 dni przed umówioną wizytą u notariusza koleżanka z pracy poskarżyła mi się, że nowa obwodnica naszego miasta ma przechodzić przez sam środek jej działki, pokazała mi plany z których wynikało że obwodnica będzie biegła dokładnie wzdłuż płotu naszego wymarzonego domu. Właściciele tłumaczyli że nic nie wiedzieli bo nie mieszkają tutaj tylko w innym mieście. Nieistotne, z żalem zrezygnowaliśmy. Jakiś czas potem dowiedzieliśmy się, że znaleźli sie nabywcy którym obwodnica nie przeszkadzała, jednak nie dostali kredytu. Bank stwierdził że nieruchomość jest zbyt nieatrakcyjna.

Po tej historii odechciało mi się wszystkiego. Jednak w połowie 2012 roku doszliśmy do wniosku ze trzeba znaleźć własne M. Porzuciliśmy marzenia o domu i doszliśmy do wniosku, ze mieszkanie nie jest złe, a rynek nieruchomości w naszej okolicy jest tak mały, że zdecydujemy się na cokolwiek, co spełni większość naszych wymagań. Szukaliśmy długo. Pod koniec roku (chyba w okolicach listopada) natrafiliśmy na mały domek - "DOM nr 2", w który trzeba włożyć duużo pracy, ale spełnia większość naszych wymagań dotyczących stanu technicznego, lokalizacji itd. Sprawdziliśmy dokładnie dokumentacje - księgi wieczyste, miejski plan zagospodarowania etc - wszystko ok. O swoja zdolność kredytową się nie martwiliśmy, z tego co zorientowaliśmy się wcześniej było dużo wyższa od ceny domu. Niewysoka cena jak się dowiedzieliśmy była spowodowana zadłużeniem właściciela któremu zależy na szybkiej sprzedaży. U poleconego przez agenta nieruchomości pośrednika złożyliśmy wnioski kredytowe i bardzo się zdziwiliśmy odmowną decyzją. Jeszcze rozumieliśmy banki które odrzuciły nasz wniosek ze względu na brak historii kredytowej (wcześniej w ogóle nie mieliśmy żadnych zakupów ratalnych ani nic podobnego), ale czemu wszystkie ? Pośrednik stwierdził że "czasem tak po prostu jest". Złożyliśmy wiosek jeszcze raz, u znajomej która pomogła uzyskać kredyt naszym znajomym w beznadziejnej sytuacji. Tego samego dnia zadzwoniła do nas, że nie może nam pomóc, bo dom jest zajęty przez komornika. Jak się okazało komornik dokonał wpisu zajmującego dom 2 dni po tym, jak sami to sprawdziliśmy księgę wieczystą, a właściciele "zapomnieli" nam o tym powiedzieć. No jasne, przecież to taki drobiazg. Następne kilka tygodni minęło nam na użeraniu się z nimi o zwrot zaliczki.

Po tych przejściach bez entuzjazmu obejrzeliśmy jeszcze kilka domów i mieszkań, nie licząc na zbyt wiele. Nie znaleźliśmy nic porywającego. Podobno do 3 razy sztuka. W połowie roku mamy zamiar zacząć szukać mieszkania, już nie u nas ale bardziej na śląsku. Mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez niespodzianek
kalwinka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 09:43   #11
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 17 957
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Pamietaj zeby sprawdzic polozenie: czy nie jest w dolku , na terenach zalewowych, blisko wielkiego osiedla blokow ktore w razie ulew sprawia ze kanalizacja wyleje i bedzie was zalewac.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 09:56   #12
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

o jacie, dzięki za odzew! Lecę do roboty, więc w telegraficznym skrócie. Domek chcę z rynku wtórnego. Moim marzeniem jest taki międzywojenny czy wczesno powojenny klasyk z czerwonej cegły - ale wizja ocieplenia i ogrzania skutecznie spędza sen z powiek mojemu partnerowi i nieteściowej. Tu wiadomo, że trzeba zrobić wszystko albo wszystko, jeśli chodzi o stan techniczny, to odstrasza co najwyżej grzyb. Zaczęliśmy oglądać także w miarę nowe domy, bo emocjonalne motywacje postanowiłam zawiesić. Następny dom już będzie idealny

Na lokalizację taką, jakbym chciała, żeby była w centrum i zielono, to mnie nie stać, bo zaczyna się - przy miniaturowych ogródkach - od dużej dwójki mniej więcej. Skoro już mam się zatem wyprowadzić na zadupie, rozważam takie, gdzie przynajmniej spokojnie będzie. I tramwaj albo autobus. Dzieci nie planujemy póki co. Może nam oczywiście odbić (ale wtedy już będę za stara), niemniej, nie biorę tego jakoś szczególnie pod uwagę.
Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Masz rembertowa takiego? Jak nie, to znajdzcie, bo koszt pośrednika nieruchomozci to sa naprawde grosze w takiej akcji, a konsekwencje ominięcia pośrednika moga byc potworne.
mam w gronie bliskich znajomych ludzi z dużym doświadczeniem w pośrednictwie nieruchomościami - jedna z nich orzekła, że w tym syfnym mieście nie ma w zasadzie biur, którym można zaufać, więc wymóżdżyłam, że jak już znajdę jakiś bardziej rokujący dom, to na sprawę napuścimy tych naszych przyjaciół, żeby wywęszyli, co śmierdzi w papierach. W autorytet od stanu technicznego i ewentualnych przeróbek też jesteśmy zaopatrzeni.
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 10:17   #13
aer
O RLY?
 
Avatar aer
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Silesia/Varsovia
Wiadomości: 10 173
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
Moim marzeniem jest taki międzywojenny czy wczesno powojenny klasyk z czerwonej cegły (...)

Uważaj na powojenne domy. Sama wychowałam się w takim i w mojej rodzinnej miejscowości większość budowanych jest zaraz po wojnie.
Domy owszem są z czerwonej cegły, ale bardzo często wtedy podczas budowy dodawali bardzo dużo szlaki i piasku ze wzg na niedostatki cementu.
Taki dom strasznie ciężko ustrzec od wilgoci.
aer jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 10:50   #14
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez aer Pokaż wiadomość
Uważaj na powojenne domy. Sama wychowałam się w takim i w mojej rodzinnej miejscowości większość budowanych jest zaraz po wojnie.
Domy owszem są z czerwonej cegły, ale bardzo często wtedy podczas budowy dodawali bardzo dużo szlaki i piasku ze wzg na niedostatki cementu.
Taki dom strasznie ciężko ustrzec od wilgoci.
dzięki za wskazówkę - zwrócę na to uwagę
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 11:08   #15
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 19 299
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez kalwinka Pokaż wiadomość
Po tych przejściach bez entuzjazmu obejrzeliśmy jeszcze kilka domów i mieszkań, nie licząc na zbyt wiele. Nie znaleźliśmy nic porywającego. Podobno do 3 razy sztuka. W połowie roku mamy zamiar zacząć szukać mieszkania, już nie u nas ale bardziej na śląsku. Mam nadzieję, że tym razem obejdzie się bez niespodzianek

O rany, kalwinka.
To ja widzę że "moja droga przez mękę" to była jednak sielanka mimo ze miałam bardzo określone wymagania.
Bo chciałam w konkretnej okolicy, w dodatku z opcją zamiany i dopłaty (że my w rozliczeniu dajemy mieszkanie i dopłacamy a oni nam domek) Czyli od razu bardzo ograniczyłam ilość ofert , które wchodziły w grę a na dodatek tym od domu musiało się spodobać nasze mieszkanie a nam ich dom.
Mimo to ogarneliśmy to w jakieś 3 miesiące jak już się wzieliśmy i ze strefy " a może byśmy" przeszliśmy do "to robimy".
Chyba zaleta sporego rynku jednak.

Inna sprawa to właśnie atrakcje typu: za 5 lat tędy będzie biegła autostrada, a tu pan sprzedający świętszy od papieża a w papierach syf głęboko ukryty i pięknie przyklepany.

Nie spotkałam się z sytuacja, żeby opisy jakoś fałoszowały faktyczny stan nieruchomości. W dodatku nawet ci "co sprytniejsi" o stanie nieruchomości mówili szczerze jak na spowiedzi. Ze tu to do remontu, a tu był pożar , a tu dobrze piec wyglada ale to grat do wymiany itp.

To jakoś tak normalnie było. Gorzej właśnie z kwestiami własności, np. _ilości_!!!! odrębnych działek składających się na ogrodzoną niby jednolita posesję, zastawami na nich i kwestiami własności czasami nie do uregulowania.
często też ludzie próbują sprzedać coś, co tak nie do końca do nich nalezy.

Ja tylko ostrzegę, ze nawet malutka działka trochę ponad 100 m2 ze stojącym na niej potężnym domem szeregowym, potrafi skłądac się z kilku odrębnych administracyjnie działek o różnych numerach KW z których jedna, mająca np aż całe 30 m2, należy do zupełnie kogoś innego i jest na niej mega zastaw za długi.
A sprzedający beztrosko sprzedaje : "no bo on tak mieszka od zawsze i nikt się o to nigdy nie upominał, no to co państwu szkodzi?!"

Albo regularny wariat, który : "tak, tak, no sprzedam" od początku wiedzac że bierzemy kredyt, na koniec tupie nogą i oświadcza, ze on musi dostać _gotówkę do reki_.
Zadnych przelewów na konta. BANKI KŁAMIĄ, notariusz (JEGO! sam go polecił i zaklinał się ze współpracuje z nim od kilkudziesięciu lat!!!) kłamie, WSZYSCY chcemy go okraść!
Dybiemy na jego nieruchomość i chcemy ją przejąć.

I musi mieć ze 3 dni na sprawdzenie gotówki (?) i jak będzie z gotówką którą mamy mu dac do ręki wszytko OK, to on dopiero wtedy podpisze akt kupna/sprzedaży

Kredyt przyznany, bank na baczność, notariusz w zawale, a ten : gotówka do raczki albo nie sprzedaje bo wszyscy to oszuści w zmowie z bankiem i go okradniemy .
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 11:19   #16
asdi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: laboratorium
Wiadomości: 85
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Sprawdź hipotekę.
Pośrednik nieruchomości wcale nie musi sprawdzać nieruchomości. Zadaniem pośrednika nieruchomości jest jedynie doprowadzenie do umowy kupna sprzedaży (i wzięcie prowizji ). Jeśli potem okaże się, że coś z nieruchomością "jest nie tak", można domagać się, na prawach rękojmi, napraw (zwrotów kosztów) od byłego właściciela, ale pośrednika nie można pociągnąć do odpowiedzialności. Takie cudowne prawo jest w tym kraju.
Jeśli już zdecydujesz się na konkretny dom, to przeprowadź pomiar geodezyjny (niech geodeta wyznaczy granice działki i określi czy dom jest dobrze wyznaczony).
Bez tego możesz naciąć się na niezłą minę tak jak moi znajomi w prezentowanym reportażu.
http://ttv.pl/aktualnosci,926,n/zbud...da,105666.html
__________________
"do szeregu i tu moralnie nie dezerteruj!"
asdi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 11:59   #17
cava
Zakorzenienie
 
Avatar cava
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 19 299
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez asdi Pokaż wiadomość
Zadaniem pośrednika nieruchomości jest jedynie doprowadzenie do umowy kupna sprzedaży (i wzięcie prowizji ).

Tez mi się tak wydawało, aż porządnie "umoczyłam". Na szczęście dało się odkręcić ze stratą jedynie za umowę przedwstępną i jej anulowanie.

Pośrednik jak każdy inny zawód, jeden byle się nachapać, inny traktuje swoją prace bardzo odpowiedzialnie i można mu zaufać, że sprawdzi WSZYTKO i wszędzie.

Dlatego pisałam o zaufanym/poleconym a nie z łapanki.
Bo na notariusza bym nie liczyła, trafiałam na takich którzy tez byle kasę wziąć i wynocha.
Zresztą, notariusz nie jest tak naprawdę od grzebania po KW, planach zagospodarowania, czy mapach geologicznych.

Mam to szczęście, że okazało się ze znajoma jest pośrednikiem bardzo uczciwym, rzetelnym i potwornie upierdliwym. Papierkologia jaką wymogła od obu stron i ilość spraw które przekopała + znajomość rynku na obszarze na którym kupowaliśmy, zaoszczędziła mi bardzo wiele nerwów, pracy, czasu, jeżdżenia, sprawdzania, zastanawiania się, czego jeszcze nie wiem a sprawdzić powinnam.


O jeszcze mi się przypomniało.
Należy też sprawdzić, czy w kupowanym lokalu nie jest zarejestrowana jakaś firma/działalność gosp.
__________________
Cava

sklerotnik funkcjonalny


Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety.
Liz Williams
cava jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 12:08   #18
asdi
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: laboratorium
Wiadomości: 85
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez cava Pokaż wiadomość
Tez mi się tak wydawało, aż porządnie "umoczyłam". Na szczęście dało się odkręcić ze stratą jedynie za umowę przedwstępną i jej anulowanie.

Pośrednik jak każdy inny zawód, jeden byle się nachapać, inny traktuje swoją prace bardzo odpowiedzialnie i można mu zaufać, że sprawdzi WSZYTKO i wszędzie.

Dlatego pisałam o zaufanym/poleconym a nie z łapanki.
Bo na notariusza bym nie liczyła, trafiałam na takich którzy tez byle kasę wziąć i wynocha.
Zresztą, notariusz nie jest tak naprawdę od grzebania po KW, planach zagospodarowania, czy mapach geologicznych.

Mam to szczęście, że okazało się ze znajoma jest pośrednikiem bardzo uczciwym, rzetelnym i potwornie upierdliwym. Papierkologia jaką wymogła od obu stron i ilość spraw które przekopała + znajomość rynku na obszarze na którym kupowaliśmy, zaoszczędziła mi bardzo wiele nerwów, pracy, czasu, jeżdżenia, sprawdzania, zastanawiania się, czego jeszcze nie wiem a sprawdzić powinnam.


O jeszcze mi się przypomniało.
Należy też sprawdzić, czy w kupowanym lokalu nie jest zarejestrowana jakaś firma/działalność gosp.
Chodziło mi jedynie o stronę prawną, do czego jest zobowiązany pośrednik.
Cieszę się, że jednak są też pośrednicy, którzy się przykładają do swojej pracy
__________________
"do szeregu i tu moralnie nie dezerteruj!"
asdi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 13:13   #19
201604191001
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 646
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Rany boskie, jak was czytam to dochodzę do wniosku, że nasze kupowanie to był pikuś
Kupiliśmy stojący już od roku dom, stan zamknięty, od dewelopera, papiery w porządku. My mieliśmy ogień w... tej, no, pośladkach bo musieliśmy znaleźć coś właściwie natychmiast, w ciągu miesiąca, coś takiego żeby nam kredytu wystarczyło bo własnych pieniędzy zero, coś co nie jest tragicznie daleko od Warszawy. Jak widzieliśmy ceny to już nawet szukaliśmy segmentów w szeregowcu. Oblecieliśmy Łomianki (okazało się, że zalewowe), okolice wschodnie i zachodnie a potem wróciliśmy do okolic Piaseczna, czyli tego co przyciągnęło moją uwagę na samym początku. Uznaliśmy, że dobra i tak mamy przekichane i tak będzie gorzej z dojazdami do pracy/na uczelnię, wieś to wieś, czas nas goni i wybraliśmy to co mamy.
Podziwiam was wszystkie.

I przyrzekam uroczyście, że jak będziemy sprzedawać stary dom to będę o nim mówiła wszystko szczerze
201604191001 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 13:46   #20
Hultaj
Tymczasowo zablokowana
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 816
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

sprawdź sobie, żebyś ma mur marmur miała dobry zasięg i internet.
__________________
_
Hultaj jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 14:04   #21
_chocolate
Zakorzenienie
 
Avatar _chocolate
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 343
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Na pewno musisz sprawdzić bardzo dokładnie stan prawny. Sprawdzić w miarę możliwości, dlaczego ktoś sprzedaje dom, czy jest wiarygodny (np. teraz znajomi wystawili dom, który podmaka, bo jest blisko jeziora. Dom duży i ładny). Musisz sprawdzić plany inwestycyjne, szczególnie jeśli dookoła są wolne działki (czyt. ładne tereny zielone), to jest bardzo prawdopodobne, że powstanie tam coś nieciekawego, np. oczyszczalnia, spalarnia śmieci, drogi, bloki socjalne, elektrownia (wszystkie przykłady autentyczne z mojego miasteczka).
Jeśli kupujesz na wsi, to musisz sprawdzić okolicę, czy w pobliżu nie ma jakichś sklepów monopolowych, gdzie będzie kręcić się lokalna elyta, itp.
Jeśli kupujesz z rynku wtórnego, to może warto kupić stary dom do remontu - koło nas ludzie kupili taki dom i po remoncie (wymiana elewacji, dachu, okien) i rozbudowie (dobudowa garażu) wygląda naprawdę fajnie (każdy zwraca uwagę).
Sprawdź też sąsiadów, czy nie są konfliktowi (bardzo częste na wsiach).
W samym domu bardzo ważna jest też kwestia ogrzewania, jeśli nie macie za darmo opału (jak np. górnicy, którzy dostają węgiel), to są ogromne koszty - piec trzeba wymieniać co kilka lat, do tego opał. Im większy dom, tym większe są te koszty.
Na oglądanie jeździjcie z jakimś budowlańcem.
No i dom jest baaaardzo trudno sprzedać, dlatego musicie sprawdzić wszystko hiperdokładnie przed zakupem.
__________________



Edytowane przez _chocolate
Czas edycji: 2014-01-09 o 14:29
_chocolate jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 14:35   #22
Lexie
Przyjaciel wizaz.pl
 
Avatar Lexie
 
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 35 205
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Fajny wątek, zajrzę do niego jak kiedyś mi przyjdzie kupować dom Chociaż nie wiem, czy on powinien na Intymnym być

Chyba przez takie właśnie historie jak tu pokazane wolałabym jednak kupić dom nowy, od dewelopera...
Lexie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 20:27   #23
Layla79
Zakorzenienie
 
Avatar Layla79
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 921
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez lexie Pokaż wiadomość
Fajny wątek, zajrzę do niego jak kiedyś mi przyjdzie kupować dom Chociaż nie wiem, czy on powinien na Intymnym być

Chyba przez takie właśnie historie jak tu pokazane wolałabym jednak kupić dom nowy, od dewelopera...
Kochana,te nowe od dewelopera sa najgorsze,bo raz ze oszczedzali na materialach jak sie da,czasem nawet schody z wapna potrafia zrobic,a dwa ze dopiero po kilku latach wychodza zle zrobione izolacje,przecieki,grzyby itd. Najgorsze sa jak ktos zaznaczyl tereny zalewowe,blisko rzeki albo na podmoklych gruntach,na zle uksztaltowanych ponizej poziomu ulicy gruntach. Najlepiej kupic dom kilkuletni,ktory ktos budowal dla siebie ale chce wrocic do miasta. Ogolnie oprocz kwestii prawnych,oprocz planu zagospodarowania terenu,oprocz zgodnosci z projektem,bo bardzo trudno zalegalizowac samowole,sa izolacje. Tam elektryka,to maly pikus,przy izolacjach trzeba kuc caly dom.ja nie wiem,czy bylabym tak odwazna kupic dom,teraz dosc szybko buduje sie z ekipa.2 lata i dom mozna wykanczac.acha i lepsza blach na dachu,bo remont dachowki jest mega drogi.
Layla79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-09, 20:37   #24
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Bez chociaż małego załamania nerwowego (bądź, co mi bardziej do Ciebie pasuje, stanu bliskiego obłędu i wymordowania całej wsi) się, obawiam, nie obejdzie. Przeżyłam "tylko" kupno mieszkania w swoim życiu i remont generalny tegoż i już mnie to wykończyło, więcej niż Dziewczyny Ci nie napiszę, ale powodzenia!!!!

Po tym koszmarze jednak (który wiekszość znanych mi osób odchorowuje będąc trochę rozczarowanym domem) nadchodzi okres powolnego zakochiwania się w domu. Bo grill, znajomi, rzeka niedaleko, bo to, bo siamto, bo jelonki, bo ładnie i na szczęście znaczna większość znanych mi osób jest finalnie (bo pierwszych miesiącach mini gehenny) niezmiernie szczęśliwa.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 03:19   #25
rozowyaksamit
Przyczajenie
 
Avatar rozowyaksamit
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 21
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

A ja jestem akurat z tej drugiej strony,sprzedaję domek który niedawno wybudowałam,dobrze jest poczytać wasze rady bo przynajmniej wiem na co kupujący zwracają uwagę,dla mnie to też są cenne rady,

ja na szczęście mówię kupującym całą prawdę,nie ściemniam bo wiem czym to skutkuje.
rozowyaksamit jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 10:49   #26
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 548
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Tytuł mnie rozwalił

Dziewczyny już dużo napisały, ja tylko dodam, żeby naprawdę zwracać uwagę na wilgoć, czy ściany, piwnice "zdrowe", to dla mnie podstawa.

na co my się nacięliśmy: ogródek. nie jest to coś bardzo ważnego, ale mnie obecnie denerwuje, trawa w ogrodzie jest bardzo zaniedbana, w zasadzie trzeba byłoby wszystko "zerwać" z korzeniami i od nowa siać, ale nie mam na to czasu i chęci.
Trzeba więc też zwrócić uwagę na to ile nas będzie czasu i pieniędzy kosztowało doprowadzenie do porządku otoczenia domu, nie tylko sam dom.

Powodzenia życzę i trzymam kciuki za Twój spokój!
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 13:28   #27
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

dziękować jeszcze raz. Pomagacie nie tylko uporządkować wizję tej akcji, ale dokładacie rzeczy, które sprawdzić trzeba, a jak dotąd na nie nie wpadłam Jak choćby to, że działka może być w rzeczywistości mnogością działek.

cavo, historia z wariatem niezwykłej urody, akcja z komornikiem kalwinki też daje do myślenia. W ogóle, poczytanie o tym, jak to w realu może wyglądać, jest wielce pomocne. Czytałam trochę dzienników budowy, dlatego pomysł, żeby dom sobie zbudować odpuściłam na dzień dobry. Od dewelopera domu nie chcemy z przyczyn ideowych (i tych nie odpuścimy). Zostaje coś z rynku wtórnego.

Musimy pogadać z tymi znajomymi od pracy w nieruchomościach - może któreś z nich zgodzi się przejąć załatwienie tej akcji w charakterze regularnego zlecenia. Ilość min nagle objawionych w tym wątku trochę jednak mnie przerasta, zwłaszcza, że domniemuję, że to ciągle jedynie niewielki wybór

Wszelkie życzenia spokoju, opanowania, cierpliwości i zachowania przytomności umysłu wielce wskazane Załamań nerwowych nie planuję - natomiast uczciwość każe zeznać, że mimo iż to początek akcji, parę scysji już zaliczyliśmy z partnerem w temacie. Jak tak dalej pójdzie, będziemy chodzić z ranami szarpanymi na szyjach...

Edytowane przez rembertowa
Czas edycji: 2014-01-10 o 13:31
rembertowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 13:47   #28
201607110949
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 16 804
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Stary domek z czerwonej cegły - mieszkam w takim. Ogrzanie nieenergooszczędnego domu dawnego typu - straszne koszty; w tym roku czeka nas zbijanie tynku z salonu bo się sypie /tak jak pisała poprzedniczka, oszczędności na materiałach tu i tam/ i grzybobójstwo, bo powstał piękny wykwit przy mostku termicznym. Koszty tu, koszty tam, chce się wygodnie żyć tylko ciężko równocześnie spłacać hacjendę i ładować w nią kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy każdego roku, więc uważaj.
A poza tym bardzo Ci współczuję
201607110949 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 14:25   #29
rozowyaksamit
Przyczajenie
 
Avatar rozowyaksamit
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 21
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Tytuł mnie rozwalił

Dziewczyny już dużo napisały, ja tylko dodam, żeby naprawdę zwracać uwagę na wilgoć, czy ściany, piwnice "zdrowe", to dla mnie podstawa.

na co my się nacięliśmy: ogródek. nie jest to coś bardzo ważnego, ale mnie obecnie denerwuje, trawa w ogrodzie jest bardzo zaniedbana, w zasadzie trzeba byłoby wszystko "zerwać" z korzeniami i od nowa siać, ale nie mam na to czasu i chęci.
Trzeba więc też zwrócić uwagę na to ile nas będzie czasu i pieniędzy kosztowało doprowadzenie do porządku otoczenia domu, nie tylko sam dom.

Powodzenia życzę i trzymam kciuki za Twój spokój!
o trawę można zadbać kosząc ją często,i sama się zbierze i będzie ładna,na początku będzie ciężko ale efekt wart jest wysiłku,mój sąsiad tak robi i ma piękny trawnik,a kiedyś miał zaniedbany bo nikt tam nie mieszkał.

---------- Dopisano o 14:25 ---------- Poprzedni post napisano o 14:14 ----------

Nie wiem jak kto woli,ale wg.mnie bardziej się opłaca kupić działkę (tylko trzeba się wcześniej dowiedzieć czy spełnia wymogi jako działka budowlana pod budowę domu) i można wybudować nie za duży domek zaprojektowany wg. własnego pomysłu (ja sobie sama rysuję układ taki jaki mi odpowiada a pużniej architekt robi mi właściwy projekt na podstawie mojego rysunku) ,i wcale nie wyjdzie tak drogo jak kupienie domu z rynku wtórnego np.z czerwonej cegły bo kupując stary dom z cegły można tylko wtopić (ukryte wady i związane z tym nieplanowane wydatki) kupiłam kiedyś podobny i dzisiaj jestem szczęśliwa że się tej rudery pozbyłam.
Obecnie mieszkam w wybudowanym nie za dużym domku,ale jest nowy i bez jakichkolwiek problemów,nie musiałam się martwić czy nie ma np.hipotek bądż komorników na domu itd.itd.
rozowyaksamit jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2014-01-10, 14:51   #30
skara
Wtajemniczenie
 
Avatar skara
 
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Hiszpania
Wiadomości: 2 773
Dot.: pozyskiwanie nieruchomości do zamieszkania

Dziewczyny napisały już praktycznie wszystko.
Dodam jeszcze historyjkę mniej mrożącą krew w żyłach, ale niemiłą. Jedna z sąsiadek rodziców jest kociarą. Ma ich ze 20+, wszystkie nakarmione, zadbane, ale za ciasno im. Więc chodzą po okolicznych podwórkach i leją. U nas latem nie można okna czy tarasu otwartego zostawić bo włażą te jej koty i np. sikają na kanapę albo na ścianę. Wyjątkowo śmierdzące prezenty zostawiają
skara jest teraz online   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-04-10 22:59:43


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:50.