Samotne i pełne obaw wakacje - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-06-19, 15:16   #1
Motylekk9
Raczkowanie
 
Avatar Motylekk9
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 32

Samotne i pełne obaw wakacje


Witam szanowne Koleżanki .



Chciałabym napisać Wam trochę o swoich obawach, poradzić się, wyrzucić z siebie negatywne emocje. Kilka razy zakładałam już wątek na wizażu, zawsze mogłam liczyć na Waszą pomoc więc ufam, że i tym razem będzie podobnie.

Od kilku lat jestem DAA, zarówno mój dziadek jak i od niedawna ojciec nadużywają alkoholu. W skrócie mówiąc: próbowali leczyć się kilkakrotnie ale zawsze powracali do nałogu. Jest to obecnie niestety źródło wszystkich moich zmartwień i smutków, każdy problem nawiązuje do tego głównego. Widzę, że jest to źródło moich zaburzeń w relacjach interpersonalnych, nie potrafię otworzyć się na do tego stopnia by być w stanie komukolwiek zwierzyć się ze swoich problemów. A tak bardzo tego potrzebuję. Nie mam żadnej bliskiej osoby oprócz przesympatycznych kilku koleżanek które bardzo lubię, jednak z którymi nie jestem w stanie o tym rozmawiać jako, że różnimy się od siebie w ten sposób, że nigdy nie nadawałyśmy na tych samych falach. Nasze relacje opierają się głównie na tym, że jesteśmy dla siebie " bardziej do tańca niż do różańca" .

Od początku studiów na co dzień mieszkam w innym mieście niż mój dom rodzinny jednak za namową mojej mamy każdego roku przyjeżdżam na okres wakacyjny do domu. Mama jest bardzo samotna i jest jej ciężko w tej sytuacji. Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że w rodzinie alkoholika problem dotyczy wszystkich wyczerpując ich fizyczni i psychicznie. Bardzo bym chciała być wsparciem dla mamy dlatego zadecydowałam, że będę mieszkać w domu rodzinnym. Drugim choć nie tak istotnym powodem jest praca którą załatwiła mi moja ciocia na okres wakacyjny w moich stronach. Przede wszystkim chodzi o to, że chcę być blisko ważnych dla mnie osób- mamy i rodzeństwa bo wiem, że się od siebie oddalamy.

Bardzo boję się, że te wakacje będą przypominać ubiegłoroczne. Nie jestem w stanie zliczyć nieprzespanych nocy z mokrą od łez poduszką, lęku i stresu towarzyszącego mi przez wszystkie te godziny kiedy czekałam aż On wróci do domu i z bojącym sercem po jego powrocie weryfikowanie w jakim jest stanie. Pamiętam jak dziś umęczoną i zrezygnowaną twarz mamy, ciszę przy stole, a jak nie ciszę i zimno to awantury i płacz. Pracowałam do godziny 12, a po powrocie do domu rozpoczynał się na nowo ten sam schemat. Nie miałam dokąd pójść, koleżanki albo w pracy albo ze swoimi chłopakami, gdzieś razem pojechać czy się spotkać udawało się maksymalnie raz w tygodniu mimo moich starań. Do tego doskwierała mi nieprzemierzona samotność, bardzo pragnęłam kogoś poznać, zakochać się, mieć osobę, do której będę się mogła przytulić o porozmawiać o tym co mnie boli. W późniejszym czasie w zimowych miesiącach poznałam chłopaka jednak nie jesteśmy już razem. W swojej miejscowości nie mam możliwości rozwoju ani perspektyw spędzania ciekawie wolnego czasu, jest to mała wieś do tego jak mówiłam, nigdy nie możemy się zgrać z koleżankami aby się wspólnie spotkać i często z przyczyn niezależnych od nas (praca, obowiązki).

Tak bardzo boję się, że w tym roku będzie identycznie jak w ostatnim. Bardzo bym chciała poznać jakiegoś przyjaciela, być może prawdziwą miłość, każdy smutek jest lżejszy gdy mamy bliską osobę obok siebie. Nie mam szczęścia w relacjach damsko-męskich, każda relacja opierała się tylko na tym co powierzchowne a tak bardzo marzę o mężczyźnie któremu nie będzie chodziło tylko o jedno. Prawdopodobnie tak jak w tamtym roku podczas pobytu w domu będę próbować robić to co choć trochę sprawia mi przyjemność- czytać książki, oglądać filmy, pielęgnować ogródek, działać z siostrami, czasem spotykać się z koleżankami jednak brakuje mi w tym wszystkim tej głębi. Wsparcia drugiego człowieka, poczucia bezpieczeństwa, stabilności- tego wszystkiego czego nie ma w moim życiu od lat.

Tak naprawdę nie wiem co mogę ze swojej strony uczynić aby ten czas był latem nie bólu i strachu ale czasem który będę dobrze wspominać? Jak mogę wartościowo dopomóc sobie i swojej rodzinie? Bardzo tęsknię za miłością, nie chcę z roku na rok żałować odchodzącego lata i mówić "lato mija ja niczyja". Wiem, że mając przy sobie chłopaka/przyjaciela byłoby mi łatwiej.
Mam 23 lata.


Z góry bardzo dziękuję za wszelkie rady,wsparcie i dobrą myśl.
__________________
Per aspera ad astra
Motylekk9 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-19, 15:33   #2
Adrianna_8
Moderator
 
Avatar Adrianna_8
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 625
Dot.: Samotne i pełne obaw wakacje

Cytat:
Napisane przez Motylekk9 Pokaż wiadomość
Witam szanowne Koleżanki .



Chciałabym napisać Wam trochę o swoich obawach, poradzić się, wyrzucić z siebie negatywne emocje. Kilka razy zakładałam już wątek na wizażu, zawsze mogłam liczyć na Waszą pomoc więc ufam, że i tym razem będzie podobnie.

Od kilku lat jestem DAA, zarówno mój dziadek jak i od niedawna ojciec nadużywają alkoholu. W skrócie mówiąc: próbowali leczyć się kilkakrotnie ale zawsze powracali do nałogu. Jest to obecnie niestety źródło wszystkich moich zmartwień i smutków, każdy problem nawiązuje do tego głównego. Widzę, że jest to źródło moich zaburzeń w relacjach interpersonalnych, nie potrafię otworzyć się na do tego stopnia by być w stanie komukolwiek zwierzyć się ze swoich problemów. A tak bardzo tego potrzebuję. Nie mam żadnej bliskiej osoby oprócz przesympatycznych kilku koleżanek które bardzo lubię, jednak z którymi nie jestem w stanie o tym rozmawiać jako, że różnimy się od siebie w ten sposób, że nigdy nie nadawałyśmy na tych samych falach. Nasze relacje opierają się głównie na tym, że jesteśmy dla siebie " bardziej do tańca niż do różańca" .

Od początku studiów na co dzień mieszkam w innym mieście niż mój dom rodzinny jednak za namową mojej mamy każdego roku przyjeżdżam na okres wakacyjny do domu. Mama jest bardzo samotna i jest jej ciężko w tej sytuacji. Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że w rodzinie alkoholika problem dotyczy wszystkich wyczerpując ich fizyczni i psychicznie. Bardzo bym chciała być wsparciem dla mamy dlatego zadecydowałam, że będę mieszkać w domu rodzinnym. Drugim choć nie tak istotnym powodem jest praca którą załatwiła mi moja ciocia na okres wakacyjny w moich stronach. Przede wszystkim chodzi o to, że chcę być blisko ważnych dla mnie osób- mamy i rodzeństwa bo wiem, że się od siebie oddalamy.

Bardzo boję się, że te wakacje będą przypominać ubiegłoroczne. Nie jestem w stanie zliczyć nieprzespanych nocy z mokrą od łez poduszką, lęku i stresu towarzyszącego mi przez wszystkie te godziny kiedy czekałam aż On wróci do domu i z bojącym sercem po jego powrocie weryfikowanie w jakim jest stanie. Pamiętam jak dziś umęczoną i zrezygnowaną twarz mamy, ciszę przy stole, a jak nie ciszę i zimno to awantury i płacz. Pracowałam do godziny 12, a po powrocie do domu rozpoczynał się na nowo ten sam schemat. Nie miałam dokąd pójść, koleżanki albo w pracy albo ze swoimi chłopakami, gdzieś razem pojechać czy się spotkać udawało się maksymalnie raz w tygodniu mimo moich starań. Do tego doskwierała mi nieprzemierzona samotność, bardzo pragnęłam kogoś poznać, zakochać się, mieć osobę, do której będę się mogła przytulić o porozmawiać o tym co mnie boli. W późniejszym czasie w zimowych miesiącach poznałam chłopaka jednak nie jesteśmy już razem. W swojej miejscowości nie mam możliwości rozwoju ani perspektyw spędzania ciekawie wolnego czasu, jest to mała wieś do tego jak mówiłam, nigdy nie możemy się zgrać z koleżankami aby się wspólnie spotkać i często z przyczyn niezależnych od nas (praca, obowiązki).

Tak bardzo boję się, że w tym roku będzie identycznie jak w ostatnim. Bardzo bym chciała poznać jakiegoś przyjaciela, być może prawdziwą miłość, każdy smutek jest lżejszy gdy mamy bliską osobę obok siebie. Nie mam szczęścia w relacjach damsko-męskich, każda relacja opierała się tylko na tym co powierzchowne a tak bardzo marzę o mężczyźnie któremu nie będzie chodziło tylko o jedno. Prawdopodobnie tak jak w tamtym roku podczas pobytu w domu będę próbować robić to co choć trochę sprawia mi przyjemność- czytać książki, oglądać filmy, pielęgnować ogródek, działać z siostrami, czasem spotykać się z koleżankami jednak brakuje mi w tym wszystkim tej głębi. Wsparcia drugiego człowieka, poczucia bezpieczeństwa, stabilności- tego wszystkiego czego nie ma w moim życiu od lat.

Tak naprawdę nie wiem co mogę ze swojej strony uczynić aby ten czas był latem nie bólu i strachu ale czasem który będę dobrze wspominać? Jak mogę wartościowo dopomóc sobie i swojej rodzinie? Bardzo tęsknię za miłością, nie chcę z roku na rok żałować odchodzącego lata i mówić "lato mija ja niczyja". Wiem, że mając przy sobie chłopaka/przyjaciela byłoby mi łatwiej.
Mam 23 lata.


Z góry bardzo dziękuję za wszelkie rady,wsparcie i dobrą myśl.
Więc co jest Twoim głównym problemem? Brak chłopaka czy przymus powrotu do domu?

Musisz wiedzieć, że facet u Twego boku magicznie nie zabierze wszystkich problemów z Twoich barków. Problem ojca alkoholika i nieszczęśliwej rodziny pozostanie. Jeden człowiek nie sprawi, że Twoje życie będzie wspaniałe, mama szczęśliwa, siostry też. Wręcz niefair jest zwalanie wszystkich swoich problemów na partnera. Nikt tego nie wytrzyma, więc nie oczekuj od partnera, że będzie Twoją pomocą zawsze i wszędzie.

Są to dwie osobne kwestie.

Jeśli chodzi o rodzinę, to jest to bardzo ciężka sytuacja. Z jednej strony chcesz pomóc mamie, z drugiej strony najzdrowsze będzie odcięcie się od ojca alkoholika i życie po swojemu. Nie wiem, co w takiej sytuacji postąpić. Ja bym pewnie starała się ograniczać te kontakty i przebywanie w domu rodzinnym. Odwiedzać mamę - czemu nie, ale powoli stajesz się dorosła, zaraz pewnie skończysz studia i będziesz musiała się zastanowić, co dalej ze swoim życiem.
mikroREKLAMA
moja reklama
Opis reklamy

Ta reklama pokazywana jest pod 9 625 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Adrianna_8 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-19, 15:43   #3
Motylekk9
Raczkowanie
 
Avatar Motylekk9
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 32
Dot.: Samotne i pełne obaw wakacje

Cytat:
Napisane przez Adrianna_8 Pokaż wiadomość
Więc co jest Twoim głównym problemem? Brak chłopaka czy przymus powrotu do domu?

Musisz wiedzieć, że facet u Twego boku magicznie nie zabierze wszystkich problemów z Twoich barków. Problem ojca alkoholika i nieszczęśliwej rodziny pozostanie. Jeden człowiek nie sprawi, że Twoje życie będzie wspaniałe, mama szczęśliwa, siostry też. Wręcz niefair jest zwalanie wszystkich swoich problemów na partnera. Nikt tego nie wytrzyma, więc nie oczekuj od partnera, że będzie Twoją pomocą zawsze i wszędzie.

Są to dwie osobne kwestie.

Jeśli chodzi o rodzinę, to jest to bardzo ciężka sytuacja. Z jednej strony chcesz pomóc mamie, z drugiej strony najzdrowsze będzie odcięcie się od ojca alkoholika i życie po swojemu. Nie wiem, co w takiej sytuacji postąpić. Ja bym pewnie starała się ograniczać te kontakty i przebywanie w domu rodzinnym. Odwiedzać mamę - czemu nie, ale powoli stajesz się dorosła, zaraz pewnie skończysz studia i będziesz musiała się zastanowić, co dalej ze swoim życiem.

Myślę, że problemem jest tak naprawdę głęboka i szeroko rozumiana samotność. Na każdej płaszczyźnie i z każdej strony.
__________________
Per aspera ad astra
Motylekk9 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-19, 15:46   #4
adult90
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 1 700
Dot.: Samotne i pełne obaw wakacje

Po pierwsze:
wiesz, że jesteś DDA i wiesz, że relacja z partnerem byłaby dla Was ciężka na poziomie emocjonalnym, bo nie moglibyście zrozumieć swoich potrzeb.
Uważam, że powinnaś jak najszybciej przejść terapię dla DDA. Ponieważ mimo iż pragniesz czułości, zrozumienia, obecności drugiej osoby - to będziesz ją traktować w sposob bardzo specyficzny, nieco inny niż jest przyzwyczajona w relacjach z partnerami nie-DDA.

Po drugie:
wskazane jest psychiczne odcięcie się od domu rodzinnego i zmniejszenie litości nad mama, ponieważ wytwarzacie toksyczną zależność od siebie.

P.S.
Od chłopaka nie dostaniesz tego czego pragniesz, a napewno nie w takiej formie w jakiej to sobie wyobrażasz, oczekujesz. Prawda jest taka, że on Ci tego nigdy nie da. Braki z dzieciństwa są do przeanalizowania na terapii, tak abyś nie przerzuciła swoich skomplikowanych urazów i cierpień na potencjalnego partnera, ponieważ on tego nie zniesie.
adult90 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-06-19, 16:00   #5
201712242137
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 076
Dot.: Samotne i pełne obaw wakacje

Cytat:
Napisane przez adult90 Pokaż wiadomość
wskazane jest psychiczne odcięcie się od domu rodzinnego i zmniejszenie litości nad mama, ponieważ wytwarzacie toksyczną zależność od siebie.
Dokładnie, nie rozumiem, czemu się tak nad nią użalasz. Rzeczywiście biedna, jak jej tak źle, to mogła już dawno zostawić twojego ojca, zamiast tkwić w związku z alkoholikiem i niszczyć psychikę swoim dzieciom. Nie jesteś za nią odpowiedzialna. Zadbaj lepiej o siebie. Nie pomożesz swojej rodzinie, bo nie jesteś specjalistką. Sami musieliby chcieć sobie pomóc.
Moja rodzina jest chyba mniej toksyczna, a i tak staram się z nimi jak najbardziej ograniczać kontakt, bo inaczej po prostu nie daję rady.

Edytowane przez 201712242137
Czas edycji: 2016-06-19 o 16:04
201712242137 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-06-19 17:00:38


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:27.