Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko? - Strona 18 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-10-09, 22:25   #511
goldennight
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 735
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez Nimve Pokaż wiadomość
Od tego jest ten wątek, od gdybania. Osobiście dla mnie godnymi podziwu i całkowitymi herosami są rodzice, którzy biorą na siebie do końca życia to brzemię, że usunęli dziecko zagrożone chorobą. Tylko oni będą cierpieć i tylko oni zostaną z tą świadomością, ich potencjalne dziecko nigdy dzięki nim tego cierpienia nie zazna. Za to nie podziwiam i nie pieję zachwytem nad osobami, które wielce miłościwie decydują się urodzić. To już ich ego, bo uważają, że to taki dobry czyn, wg mnie robią to dla siebie. Nie mają odwagi przezwyciężyć siebie i własnej moralności dla tego dziecka. Pozwolenie sobie na tchórzostwo czasami trzeba później spłacać bardzo długo, szkoda tylko, że również czyimś kosztem. Albo to, że potrzebują zobaczyć to dziecko i się pożegnać. Za to powinna grozić kara więzienia, bo to już znęcanie się. Nie jest mi ich szkoda. Dzieci bardzo.
No ja jednak ich szanuje i podziwiam.Na pewno nigdy nie będę się negatywnie odnosić w stosunku do nich ani ich decyzji.To co chcemy aby dla uznających aborcje była tolerancja ale już dla matek dzieci niepełnosprawnych nie!?

Edytowane przez goldennight
Czas edycji: 2019-10-09 o 22:26
goldennight jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 22:31   #512
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 261
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Ale to że on nie może potańczyć z dziewczyną jest na pewno jesdną z konsekwencji takiej choroby na podstawie, której nie można wysuwać daleko idących wniosków czy on jest szczęśliwy czy nie i w jakim stopniu.Równie dobrze można rzecz że alergik ma schrzanione życie bo nie może jeść np czekolady co jest tezą raczej dość odważną.
Uważasz, że braki związane z chodzeniem o kulach są równoznaczne z niemożnością jedzenia czekolady?

Zresztą, jakbym mogła sprawdzić wcześniej i okazałoby się, że moje dziecko będzie jakimś mocnym alergikiem. Całe życie na lekach wziewnych albo na ścisłej diecie to też bym się na takie dziecko nie zdecydowała. Tylko alergii nie jesteś w stanie w ciąży bądź przed wykryć. W przeciwieństwie do wad rozwojowych albo chorób genetycznych. Możesz jedynie sobie odpuścić rozmnażanie, jeśli sama jesteś mocnym alergikiem.

---------- Dopisano o 23:31 ---------- Poprzedni post napisano o 23:28 ----------

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
To co chcemy aby dla uznających aborcje była tolerancja ale już dla matek dzieci niepełnosprawnych nie!?
Zdajesz sobie sprawę, że świat nie jest symetryczny? To że ktoś toleruje jakieś zjawisko, bo są ku temu przesłanki etyczne czy naukowe, nie znaczy, że musi tolerować też wszystkie inne, bo jest hipokrytą.
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 22:33   #513
Nimve
Zadomowienie
 
Avatar Nimve
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 1 411
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
No ja jednak ich szanuje i podziwiam.Na pewno nigdy nie będę się negatywnie odnosić w stosunku do nich ani ich decyzji.To co chcemy aby dla uznających aborcje była tolerancja ale już dla matek dzieci niepełnosprawnych nie!?
Za co ich mam szanować, za skazanie własnych dzieci na cierpienie do końca życia? Oczywiście, mam pełny podziw dla ludzi, którzy nie wiedzieli, że dziecko będzie chore, albo poród miał komplikacje, oni nie byli w stanie niczemu zapobiec, ale jeśli ktoś był i tego nie zrobił, to dla mnie jest sadystą. Jeśli ktoś kogoś rozjedzie na pasach, to mam go podziwiać, że mu płaci rentę? To czysta konsekwencja, a nie coś godnego podziwu. Tak jak opiekowanie się chorym dzieckiem, które się koniecznie chciało sprowadzić na ten świat.
Nimve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 22:36   #514
goldennight
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 735
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Uważasz, że braki związane z chodzeniem o kulach są równoznaczne z niemożnością jedzenia czekolady?

Zresztą, jakbym mogła sprawdzić wcześniej i okazałoby się, że moje dziecko będzie jakimś mocnym alergikiem. Całe życie na lekach wziewnych albo na ścisłej diecie to też bym się na takie dziecko nie zdecydowała. Tylko alergii nie jesteś w stanie w ciąży bądź przed wykryć. W przeciwieństwie do wad rozwojowych albo chorób genetycznych. Możesz jedynie sobie odpuścić rozmnażanie, jeśli sama jesteś mocnym alergikiem.
Strasznie widzę jesteś wygodna w tym sensie że takie małe rzeczy są w stanie sprawić że uważasz że ludzkie życie jest bez sensu i lepiej nie żyć.Dla mnie przykład z alergią dla mnie absurd.Ciekawe ile alergików by nie chciało się urodzić tylko dlatego.

Napisałaś o samej niemożności tańczenie to ci dałam przykład.

---------- Dopisano o 22:36 ---------- Poprzedni post napisano o 22:34 ----------

Cytat:
Napisane przez Nimve Pokaż wiadomość
Za co ich mam szanować, za skazanie własnych dzieci na cierpienie do końca życia? Oczywiście, mam pełny podziw dla ludzi, którzy nie wiedzieli, że dziecko będzie chore, albo poród miał komplikacje, oni nie byli w stanie niczemu zapobiec, ale jeśli ktoś był i tego nie zrobił, to dla mnie jest sadystą. Jeśli ktoś kogoś rozjedzie na pasach, to mam go podziwiać, że mu płaci rentę? To czysta konsekwencja, a nie coś godnego podziwu. Tak jak opiekowanie się chorym dzieckiem, które się koniecznie chciało sprowadzić na ten świat.
Tyko że ludzie aborcje uznają za zabójstwo dlatego tego nie zrobią, trudno to zrozumieć?Czyli każda matka, która rodzi dziecko ZD nie powinna tego robić?Na początku było że niech każda robi jak uważa i nie powinna być za tą decyzję krytykowana dużo osób tu tak pisało.Teraz już zmieniamy że jednak nie do końca.Chyba nie masz opinii do wszytkich matek że są sadystkami?Czy generalizujesz i do każdej choroby się to odnosi?

Edytowane przez goldennight
Czas edycji: 2019-10-09 o 22:50
goldennight jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 22:37   #515
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 261
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Strasznie widzę jesteś wygodna w tym sensie że takie małe rzeczy są w stanie sprawić że uważasz że ludzkie życie jest bez sensu i lepiej nie żyć.Dla mnie przykład z alergią dla mnie absurd.Ciekawe ile alergików by nie chciało się urodzić tylko dlatego.

Napisałaś o samej niemożności tańczenie to ci dałam przykład.
Oj, ciężko się z tobą prowadzi dysputy filozoficzne

To nie chodzi o to, że zapytasz kogoś chorego czy chciałby się urodzić. Już się urodził. Takie pytanie jest bez sensu, bo już się nie odurodzi. Rozumiesz? A jakby się nie urodził to by nie odczuwał braku z tego powodu. Nie mógłby, bo by nie istniał.
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 22:47   #516
goldennight
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 735
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Oj, ciężko się z tobą prowadzi dysputy filozoficzne

To nie chodzi o to, że zapytasz kogoś chorego czy chciałby się urodzić. Już się urodził. Takie pytanie jest bez sensu, bo już się nie odurodzi. Rozumiesz? A jakby się nie urodził to by nie odczuwał braku z tego powodu. Nie mógłby, bo by nie istniał.
Masz całkiem inne podejście do tego niż ja i tyle.Dlatego sobie tak piszemy trochę jałowo że tak to określę.

Poza tym teraz doszliśmy do tego że aborcje trzeba tolerować ale decyzje o urodzeniu nie koniecznie.
goldennight jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 22:50   #517
Nimve
Zadomowienie
 
Avatar Nimve
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 1 411
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Strasznie widzę jesteś wygodna w tym sensie że takie małe rzeczy są w stanie sprawić że uważasz że ludzkie życie jest bez sensu i lepiej nie żyć.Dla mnie przykład z alergią dla mnie absurd.Ciekawe ile alergików by nie chciało się urodzić tylko dlatego.

Napisałaś o samej niemożności tańczenie to ci dałam przykład.

---------- Dopisano o 22:36 ---------- Poprzedni post napisano o 22:34 ----------



Tyko że ludzie aborcje uznają za zabójstwo dlatego tego nie zrobią, trudno to zrozumieć?Czyli każda matka, która rodzi dziecko ZD nie powinna tego robić?Na początku było że niech każda robi jak uważa i nie powinna być za tą decyzję krytykowana dużo osób tu tak pisało.Teraz już zmieniamy że jednak nie do końca.
No to Ci piszę, że podziwiam bardzo osoby, które pokonują własną moralność, i żyją z tym ciężarem, bo ważniejsze jest dla nich, żeby dziecko nie zaznało cierpienia. Co Ty myślisz, że dla tych co poddają się aborcji to takie chop siup i robią to tylko osoby, które bez mrugnięcia okiem zabijałyby sobie płody dla rozrywki?

Za tych ludzi, dla których własne sumienie było na pierwszym miejscu, płacą ich dzieci całym swoim życiem. To ma być godne podziwu?

Ja jestem jednym użytkownikiem, a nie dużo osób na początku. Co mam do tego co inni wcześniej pisali?

---------- Dopisano o 23:50 ---------- Poprzedni post napisano o 23:49 ----------

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Masz całkiem inne podejście do tego niż ja i tyle.Dlatego sobie tak piszemy trochę jałowo że tak to określę.

Poza tym teraz doszliśmy do tego że aborcje trzeba tolerować ale decyzje o urodzeniu nie koniecznie.
Ogarniasz, że mówimy cały czas o aborcjach uzasadnionych, a nie o takich bo mi się odechciało mieć dziecko?
Nimve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 22:54   #518
goldennight
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 735
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez Nimve Pokaż wiadomość
No to Ci piszę, że podziwiam bardzo osoby, które pokonują własną moralność, i żyją z tym ciężarem, bo ważniejsze jest dla nich, żeby dziecko nie zaznało cierpienia. Co Ty myślisz, że dla tych co poddają się aborcji to takie chop siup i robią to tylko osoby, które bez mrugnięcia okiem zabijałyby sobie płody dla rozrywki?

Za tych ludzi, dla których własne sumienie było na pierwszym miejscu, płacą ich dzieci całym swoim życiem. To ma być godne podziwu?

Ja jestem jednym użytkownikiem, a nie dużo osób na początku. Co mam do tego co inni wcześniej pisali?

---------- Dopisano o 23:50 ---------- Poprzedni post napisano o 23:49 ----------



Ogarniasz, że mówimy cały czas o aborcjach uzasadnionych, a nie o takich bo mi się odechciało mieć dziecko?
Co to znaczy aborcja uzasadnione i czy ona gwarantuje że dziecko by było "rośliną"?Rozszczep kręgosłupa należy do wad, które podlegają aborcji a mimo to dużo osób z tą chorobą sobie radzi i nie można powiedzieć że ich życie polega na cierpieniu.Przykład z mojej rodziny dalszej już chyba to pisałam.Ma prace samochód, porusza się o kulach i ma innych pare problemów ale całkiem dobrze się ma a jego choroba podlegała aborcji.

Tak samo osoby upośledzone ale sprawne fizycznie wątpię czy one są nieszczęśliwe jak to tutaj ktoś napisał są nieświadome swojej choroby i to nie wpływa na ich szczęście.

Edytowane przez goldennight
Czas edycji: 2019-10-09 o 22:57
goldennight jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 23:03   #519
Nimve
Zadomowienie
 
Avatar Nimve
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 1 411
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Co to znaczy aborcja uzasadnione i czy ona gwarantuje że dziecko by było "rośliną"?Rozszczep kręgosłupa należy do wad, które podlegają aborcji a mimo to dużo osób z tą chorobą sobie radzi i nie można powiedzieć że ich życie polega na cierpieniu.Przykład z mojej rodziny dalszej już chyba to pisałam.Ma prace samochód, porusza się o kulach i ma innych pare problemów ale całkiem dobrze się ma a jego choroba podlegała aborcji.

Tak samo osoby upośledzone ale sprawne fizycznie wątpię czy one są nieszczęśliwe jak to tutaj ktoś napisał są nieświadome swojej choroby i to nie wpływa na ich szczęście.
Już poruszaliśmy temat ryzyka. Nie chce mi się pisać drugi raz. Oczywiście, że są osoby którym się "udało". To niczego nie zmienia.
Nimve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 23:19   #520
goldennight
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 735
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez Nimve Pokaż wiadomość
Już poruszaliśmy temat ryzyka. Nie chce mi się pisać drugi raz. Oczywiście, że są osoby którym się "udało". To niczego nie zmienia.
To zadam pytanie i de chyba spać.Matki, które decydują się rodzić dzieci z ZD są dla ciebie sadystkami?Czy tylko chodzi ci o schorzenia, które powodują ogromne cierpienie fizyczne?Jeśli tak to udowodnij że takie dziecko cierpi aż tak że jego sens jego życia jest absurdalny.

---------- Dopisano o 23:19 ---------- Poprzedni post napisano o 23:06 ----------

Cytat:
Napisane przez Karena 73 Pokaż wiadomość
Na szczęście nigdy nie byłam w takiej sytuacji i już raczej nie będę. Jednak myślałam o tym wielokrotnie i za każdym razem ta sama myśl: nie jestem zdolna do wychowania upośledzonego dziecka.
W rodzinie wychowywała już dorosła osoba z Zespołem Downa i wiem ile wymagała opieki i troski. Poza tym w dalszym otoczeniu chłopak niepełnosprawny fizycznie i intelektualnie, który miał tak silny popęd seksualny, że molestował nawet swoją matkę. To są straszne dramaty i nikomu nie wolno oceniać postępowania kobiet. Zanim ocenisz idź do ośrodka lub do takiej rodziny i opiekuj się dzieckiem lub już dorosłym przez kilka lat, dzień w dzień i noc w noc.
Tak samo jeśli kobieta decyduje się urodzić chore dziecko - nie oceniaj, jeśli nie będziesz obarczona opieką nad nim. Każdy ma prawo do swoich decyzji, bez tłumaczenia się komukolwiek.
Czy to z terminacją ciąży czy wychowywanie upośledzonego dziecka trzeba żyć i obie sytuacje nie są łatwe. Nie chcę je nazywać dramatem, bo nie dla każdego niepełnosprawne dziecko dramatem jest.
To jest bardzo dobra odpowiedź, którą szanuje.Albo się nie oceniamy w ogóle jaka by nie była decyzja albo gramy w jakieś podwójne standardy no tak jest.

Edytowane przez goldennight
Czas edycji: 2019-10-09 o 23:08
goldennight jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 23:30   #521
Nimve
Zadomowienie
 
Avatar Nimve
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Zołzarium
Wiadomości: 1 411
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
To zadam pytanie i de chyba spać.Matki, które decydują się rodzić dzieci z ZD są dla ciebie sadystkami?Czy tylko chodzi ci o schorzenia, które powodują ogromne cierpienie fizyczne?Jeśli tak to udowodnij że takie dziecko cierpi aż tak że jego sens jego życia jest absurdalny.
Czemu pytasz akurat o ZD? Pisałam z Tobą o cierpieniu ogólnie, psychiczne czy fizyczne nie ma znaczenia. Nie wiem jak przebiega ZD i czy się przy nim cierpi. Cały czas dyskutowaliśmy o szafowaniu ryzykiem czyjegoś cierpienia. Jaki jest sens rozbijać teraz poszczególne choroby na ułamki i je analizować?

Nie wiem co to ostatnie zdanie miało znaczyć, że jak cierpi nie aż tak to już sobie może to znosić i spoko? Czemu piszesz o sensie życia? Co ma sens życia do oszczędzenia potencjalnemu człowiekowi życia pełnego bólu? Przecież nigdzie nie twierdziłam, że życie takich osób nie ma sensu, to ma kompletnie inny wydźwięk niż to co z Leany twierdzimy, że lepiej aby takie osoby się nie narodziły i nie były skazane na życie w cierpieniu.

---------- Dopisano o 00:30 ---------- Poprzedni post napisano o 00:22 ----------

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
To jest bardzo dobra odpowiedź, którą szanuje.Albo się nie oceniamy w ogóle jaka by nie była decyzja albo gramy w jakieś podwójne standardy no tak jest.
A dla mnie ta odpowiedź nie jest dobra. Czemu mam iść opiekować się takimi osobami, żeby móc ocenić ich rodziców? Da się ocenić od razu, sprowadzili bardzo chorych ludzi na świat i dla mnie to jest złe. Pójście opiekować się nimi jeszcze bardziej by mnie utwierdziło w przekonaniu, jak źle zrobili. Czemu miałabym być obarczona opieką nad taką osobą, skoro właśnie chodzi mi o to, żeby one się na świecie nie pojawiały? Ten post nie ma dla mnie sensu.

Tak, obie sytuacje nie są łatwe, ale po zdecydowaniu się na urodzenie konsekwencje ponosi 3 osoba, a nie tylko rodzice. Czyli to o wiele gorsza sytuacja.
Nimve jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 23:46   #522
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 17 433
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Strasznie widzę jesteś wygodna w tym sensie że takie małe rzeczy są w stanie sprawić że uważasz że ludzkie życie jest bez sensu i lepiej nie żyć.Dla mnie przykład z alergią dla mnie absurd.Ciekawe ile alergików by nie chciało się urodzić tylko dlatego.
Ja mam problemy hormonalne i wielu rzeczy jeść nie mogę. Żałuję, że się urodziłam w związku z tym.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 05:48   #523
Linka25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: moje miasto...?
Wiadomości: 17 528
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Coś mi się wydaje jednak że to wszytko nie jest takie proste i w chwili zmierzenia się z taką sytuacją całkiem mogą nam się priorytety zmienić.Tak to sobie można gdybać.
No, Ty też sobie gdybasz. A tu przykłady z zycia:
Znam rodzine, pierwsze dziecko z rdzeniowym zanikiem mięśni - chorobą genetyczną, dziedziczną, rodzice nie wiedzieli że oboje są posiadaczami takiego genu bo wcześniej przypadków choroby w obydwu rodzinach nie było. A nikt z nas u siebie bez powodów raczej wszystkich genów nie bada. Dziecko jest odzywiane przez rurkę, nie polyka, slinę należy oddessac, nie może ruszyć nawet palcem. Wyobraź sobie jak intensywnej opieki potrzebuje. I zdaje sobie sprawę ze wszystkiego. W drugiej ciąży robili inwazyjne badania. Nie zdawali się na los i przypadek.
Drugi taki przypadek, inna rodzina, pierwsze dziecko chore; ta sama choroba, też w drugiej ciąży in vitro z monitoringiem zarodkow, zgadnij po co.

Ja tych ludzi w 100% rozumiem i robilabym identycznie.
I nie było tam tak, że lekarz po badaniach prenatalnych coś bredzil o % szans na cos. Po badaniach była pewność że dziecko będzie albo nie bedzie chore na konkretną chorobę, konkretnego typu, z konkretnymi symptomami.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 06:48 ---------- Poprzedni post napisano o 06:47 ----------

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
No ja jednak ich szanuje i podziwiam.Na pewno nigdy nie będę się negatywnie odnosić w stosunku do nich ani ich decyzji.To co chcemy aby dla uznających aborcje była tolerancja ale już dla matek dzieci niepełnosprawnych nie!?
A ja też szanuje tych którzy terminowali.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Linka25
Czas edycji: 2019-10-10 o 05:59
Linka25 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 05:59   #524
Mijanou
Kot-intymnyMOD
 
Avatar Mijanou
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: po drugiej stronie lustra
Wiadomości: 14 803
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Tyko że ludzie aborcje uznają za zabójstwo dlatego tego nie zrobią, trudno to zrozumieć?Czyli każda matka, która rodzi dziecko ZD nie powinna tego robić?Na początku było że niech każda robi jak uważa i nie powinna być za tą decyzję krytykowana dużo osób tu tak pisało.Teraz już zmieniamy że jednak nie do końca.Chyba nie masz opinii do wszytkich matek że są sadystkami?Czy generalizujesz i do każdej choroby się to odnosi?
Powiedzmy, że nie wszyscy tak uważają.
Tak samo, jak nie wszyscy uważają, że matka, która zdecyduje się urodzić dziecko z ZD i opiekowac się nim i kochać zasługuje na krytykę i jest sadystką. Gorzej, jeśli decyduje się urodzić dziecko z ZD (mając świadomość faktu, ze dziecko będzie z ZD) ze względów światopoglądowych a po urodzeniu porzuca je w szpitalu i dalej już nie interesuje się jego losem. Tu można mówić o braku konsekwencji ze strony rodziców (nie tylko matki, bo w końcu ojciec jest tak samo odpowiedzialny za dziecko).

To są bardzo trudne decyzje i nic tu nie jest czarno białe. Każdy ma wybór i musi żyć później z konsekwencjami tego wyboru.
__________________
I don't have time for that! I'm a cat. We are rather busy you know?



Zanim założysz wątek, zajrzyj tu: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1269209


Warto wsłuchać się w Słowo: https://www.youtube.com/channel/UC5n...oyrF8xorb-IqVw
mikroREKLAMA
Pomagamy kotom
Nie bądźmy obojętni.

Ta reklama pokazywana jest pod 14 803 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Mijanou jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 07:41   #525
mariola_rudakowska
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 22
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Cierpi, bo chciałby potańczyć z dziewczyną, która mu się podoba, a nie może, bo ma rozszczep kręgosłupa.
Może tańczyć na wózku...i w ten sposób Twoja teoria o biednym niepełnosprawnym co to nic nie może padła na pysk...
mariola_rudakowska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 07:44   #526
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 261
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez mariola_rudakowska Pokaż wiadomość
Może tańczyć na wózku...i w ten sposób Twoja teoria o biednym niepełnosprawnym co to nic nie może padła na pysk...
To nie jest to samo. Zresztą nie żyjemy w jakiejś tandetnym romansidle dla nastolatków, żeby każda dziewczyna była zachwycona facetem na wózku inwalidzkim.
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 07:54   #527
mariola_rudakowska
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 22
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

A to my mówimy o parze? bo ja myślałam o czym innym... zwykłym zatańczeniu z przypadkową osobą,lub tańcem pary znajomych...
mariola_rudakowska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 07:57   #528
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 261
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez mariola_rudakowska Pokaż wiadomość
A to my mówimy o parze? bo ja myślałam o czym innym... zwykłym zatańczeniu z przypadkową osobą,lub tańcem pary znajomych...
Jak ci się ktoś podoba to chyba liczysz na coś więcej niż że zakręci na odwal z litości twoim wózkiem inwalidzkim na parkiecie.
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 07:59   #529
Persephone_
Oh to be the cream
 
Avatar Persephone_
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 40 832
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Tak samo osoby upośledzone ale sprawne fizycznie wątpię czy one są nieszczęśliwe jak to tutaj ktoś napisał są nieświadome swojej choroby i to nie wpływa na ich szczęście.
Mam wrażenie, że piszemy z 12-latką.
Ciągle tylko to szczęście, szczęście, szczęście. Tak jakbyśmy mówili o pieskach, którym do szczęścia potrzebna jest pełna miska i piłeczka.
Decydując się na dziecko nie myśli się tylko o tym, żeby było szczęśliwe, jakkolwiek jego życie miałoby wyglądać.
Ja bym nie chciała urodzić dziecka, którego (względnie, bo powiedzmy, że bez bólu fizycznego) szczęśliwe życie będzie polegać na gapieniu się w sufit przez 24h/dobę. I sama dla siebie też bym takiego życia nie chciała.


Linka, rozumiem Twoich znajomych, miałabym podobnie, a w zasadzie mam, tylko w dalszym stopniu - ze względu na duże ryzyko urodzenia wcześniaka po prostu się nie decyduję na kolejną ciążę. Z A. wygrałam los na loterii, jest relatywnie późny i zdrowy. Ale co by było, gdyby było inaczej - wolę nawet nie gdybać.
__________________

tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi


Persephone_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 08:20   #530
DzielnaMarta
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 5
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Witam wszystkich.

Tak się przyglądam tej dyskusji już dłużej i postanowiłam założyć konto w sumie to może dobry pretekst bo dawno to miałam zrobić.

Tak się składa że jestem osobą od urodzenia chorą na przepuklinę opono rdzeniową.Muszę przyznać że od początku nie było łatwo bardzo dużo czasu spędzonego w szpitalach na rehabilitacii, która jednak przyniosła skutek także wysiłek nie na darmo w dodatku wiele operacji.Na pewno rodzice przez pewien okres dużo czasu poświęcali mi nie ma co ukrywać i z wielu rzeczy musieli zrezygnować i się wyrzec.

Dziś mam 25 lat i i sobie jakoś radzę ćwiczenia sprawiły że mogę chodzić co prawda nie normalnie al z punktu do A do B się przemieszczam.Skończyłam studia co nie było ze względu na mój stan łatwe ale jednak.

Najważniejsze o czym chciałam na pisać to to że dużo się takich dyskusji toczy jak ta, tylko problem polega na tym że wiele ludzi nie mających wspólnego nic z takimi osobami chce kreować na podstawie swoich widzi mi się jakieś teorie tak się jednak nie da.Oczywiście z perspektywy osoby normalnej funkcjonującej takie osoby mają tragiczne życie bo ktoś co już ma w chwili kiedy to straci to dla niego niewyobrażalne.Osoby niepełnoprawne często postrzegają świat inaczej i życie ich nauczyło żeby się cieszyć z małych rzeczy i to co osobie dorosłej jest potrzebne do szczęście wcale nie musi osobie chorej bo tego nigdy nie miała albo po prostu ma inne priorytety, które są uwarunkowane chorobą.

Ja na dzień dzisiejszy jestem ani szczęśliwa ani nieszczęśliwa ale jak patrzę na zdrowe osoby, które dla mnie z powodów błahych się frustrują to sobie myślę że ze mną jednak jest całkiem nie źle.Raz na rok odbywam turnus dla osób niepełnoprawnych i głownie tam są osoby na wózku i znam je już trochę i na prawdę nie są to chodzące depresje.Na prawdę nie chce tutaj pisać że tak jest cudownie i pięknie bo nie jest o czym pisałam na początku ale życie jednak jest pięknym darem.Stawiając jakieś tezy na temat temat ON trzeba najpierw w jakiś sposób się w ten temat zagłębić a na odczuciach swoich, które są subiektywne czasem można złe wnioski wyciągnąć.

Pewnie teraz sobie myślicie po tym co napisałam że jestem przeciw aborcji no właśnie że nie.Każda matka powinna mieć wybór w tak trudnych sytuacjach i nie mam z tym problemu.Moja choroba jest wpisana w listę chorób, które podlegają terminacji i też jakoś mnie to nie uraża jak by się komuś mogło zdawać.Jeśli moja siostra by zaszła w taką ciąże i chciała znać moją opinie to bym jej nic nie doradziła wiedząc z jednej strony że mi się powiodło ale z drugiej ile opieki trzeba w to włożyć i nie tylko bo trzeba być odpornym psychicznie to podstawa.
DzielnaMarta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 09:30   #531
mariola_rudakowska
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 22
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Jak ci się ktoś podoba to chyba liczysz na coś więcej niż że zakręci na odwal z litości twoim wózkiem inwalidzkim na parkiecie.
Nie zawsze,bo nie zawsze pcham się pomiędzy wódkę a zakąskę

---------- Dopisano o 09:30 ---------- Poprzedni post napisano o 09:30 ----------

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Jak ci się ktoś podoba to chyba liczysz na coś więcej niż że zakręci na odwal z litości twoim wózkiem inwalidzkim na parkiecie.
Nie zawsze,bo nie zawsze pcham się pomiędzy wódkę a zakąskę
mariola_rudakowska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 09:52   #532
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 475
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Co to znaczy aborcja uzasadnione i czy ona gwarantuje że dziecko by było "rośliną"?Rozszczep kręgosłupa należy do wad, które podlegają aborcji a mimo to dużo osób z tą chorobą sobie radzi i nie można powiedzieć że ich życie polega na cierpieniu.Przykład z mojej rodziny dalszej już chyba to pisałam.Ma prace samochód, porusza się o kulach i ma innych pare problemów ale całkiem dobrze się ma a jego choroba podlegała aborcji.

Tak samo osoby upośledzone ale sprawne fizycznie wątpię czy one są nieszczęśliwe jak to tutaj ktoś napisał są nieświadome swojej choroby i to nie wpływa na ich szczęście.
A ja już ci pisałam o mojej koleżance ze studiów, sparaliżowanej od szyi w dół, powykrecanej, "niskoroslej). Umysł ma jak brzytwa, jest wesoła i sympatyczna, ale sama nie zrobi NIC. Czy można uznać taką osobę za szczęśliwą? To nie jest tak, że jakoś sobie w życiu poradzi, będzie chodzić o kulach, znajdzie pracę, zrobi prawo jazdy. Nigdy nie stanie na własnych nogach, nichdy sama się nie podrapie w nos, nie podetrze tyłka, nie założy majtek.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 09:56   #533
sublips
Raczkowanie
 
Avatar sublips
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 174
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez goldennight Pokaż wiadomość
Co to znaczy aborcja uzasadnione i czy ona gwarantuje że dziecko by było "rośliną"?Rozszczep kręgosłupa należy do wad, które podlegają aborcji a mimo to dużo osób z tą chorobą sobie radzi i nie można powiedzieć że ich życie polega na cierpieniu.Przykład z mojej rodziny dalszej już chyba to pisałam.Ma prace samochód, porusza się o kulach i ma innych pare problemów ale całkiem dobrze się ma a jego choroba podlegała aborcji.

Tak samo osoby upośledzone ale sprawne fizycznie wątpię czy one są nieszczęśliwe jak to tutaj ktoś napisał są nieświadome swojej choroby i to nie wpływa na ich szczęście.

Ale powiedz, o jakie konkretne zaburzenia Ci chodzi, o jaką osobę. Takie przykłady rozpatruje się jednostkowo. Nie każda osoba z ZD jest taka sama.
No i ok, a wiesz, jaka droga była od punktu A do punktu B Twojego członka rodziny? Bo sam z siebie nie nauczył się samodzielności.
Ty i autorka wątku przytaczacie dzieci z ZD. Dzieci z ZD są (według mnie) urocze i słodkie, ale wymagają w większości całodobowej i całożyciowej opieki. Jak sobie tak gdybamy, to jak mamy średnio zamożną rodzinę (przypuśćmy mają razem dochód rzędu 6-7 tysięcy), to jedna osoba nierzadko musi zrezygnować z pracy, dziadkowie nie mogą bądź nie chcą pomóc, dochodzą koszty terapii, rehabilitacji. Czasami rodzice nie są zgodni i mężczyzna odchodzi od kobiety; dużo jej tutaj trudnych historii. Pomoc finansowa takim rodzinom leży. Na całej linii.
Samo upośledzenie umysłowe nie wpływa na poziom szczęścia. Jednak tylko dlatego że te osoby są nieświadome swojej ułomności, naiwności, tego, że ktoś je może wyśmiać, skrzywdzić. Ale wyobraź sobie dziewczynę albo chłopaka, mają 20 lat, są zbudowani jak dorośli ludzie, ale stanowią zagrożenie dla siebie (i czasami dla innych), ślini się, ma zaburzoną motorykę, sami ok, może i skorzystają z toalety po odpowiednim nauczaniu, ale nie zadbają o poprawną higienę po tym w pełni. A ta terapia nic jej nie da w długiej perspektywie, bo nie przeskoczysz tego, że u niej pewne funkcje się nie rozwiną, bo jest upośledzona w stopniu głębokim.
Także tak, często takie dzieci usuwa się z pobudek egoistycznych. Ale nie każdy ma ochotę się poświęcać w 100%. I nie ma w tym nic złego, bo to jest naprawdę poświęcenie w 100%.

Poza tym są przecież inne choroby. Zespół Edwarda, Pląsawica Huntingtona, Zespół Rhetta. Czasami się rodzą dzieci, jak tutaj przytoczyłam przykład z MPD i FASem.
W Polsce nie można podwiązać jajowodów kobiecie bez jej zgody, więc alkoholiczki, narkomanki z głębokiej patologii mogą sobie co roku rodzić chore dzieci, najczęściej wcześniaki. Czasami one nie wiedzą, że są w ciąży w 7 miesiącu.

Nie ma co ukrywać, że niepełnosprawność intelektualna bądź fizyczna to jest brzemię. Ja tutaj nie opowiadam się wcale za aborcją bądź nie, nie uważam, że mam prawo decydować, które dzieci powinno się usuwać, a które nie; o tym powinna decydować matka, czy jest na coś takiego gotowa i też w przypadku kiedy dziecko rodzi się martwe, istnieje szansa, że umrze w krótkim czasie w cierpieniu, to tutaj jednak trochę okrutne jest dawać się temu dziecku urodzić.

To nigdy nie jest kolorowe wychowywać niepełnosprawne dzieci. Są i przyjemne momenty, z całą pewnością, to dziecko się też po prostu kocha, ale jest to zawsze ogromne poświęcenie swojej całej egzystencji i cała mieszanina emocji.

Edytowane przez sublips
Czas edycji: 2019-10-10 o 09:58
sublips jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:15   #534
goldennight
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2019-02
Wiadomości: 735
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
A ja już ci pisałam o mojej koleżance ze studiów, sparaliżowanej od szyi w dół, powykrecanej, "niskoroslej). Umysł ma jak brzytwa, jest wesoła i sympatyczna, ale sama nie zrobi NIC. Czy można uznać taką osobę za szczęśliwą? To nie jest tak, że jakoś sobie w życiu poradzi, będzie chodzić o kulach, znajdzie pracę, zrobi prawo jazdy. Nigdy nie stanie na własnych nogach, nichdy sama się nie podrapie w nos, nie podetrze tyłka, nie założy majtek.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka

No wszystko się zgadza , tylko że o opinie to ją należało by się spytać.

---------- Dopisano o 10:14 ---------- Poprzedni post napisano o 10:09 ----------

Cytat:
Napisane przez sublips Pokaż wiadomość
Ale powiedz, o jakie konkretne zaburzenia Ci chodzi, o jaką osobę. Takie przykłady rozpatruje się jednostkowo. Nie każda osoba z ZD jest taka sama.
No i ok, a wiesz, jaka droga była od punktu A do punktu B Twojego członka rodziny? Bo sam z siebie nie nauczył się samodzielności.
Ty i autorka wątku przytaczacie dzieci z ZD. Dzieci z ZD są (według mnie) urocze i słodkie, ale wymagają w większości całodobowej i całożyciowej opieki. Jak sobie tak gdybamy, to jak mamy średnio zamożną rodzinę (przypuśćmy mają razem dochód rzędu 6-7 tysięcy), to jedna osoba nierzadko musi zrezygnować z pracy, dziadkowie nie mogą bądź nie chcą pomóc, dochodzą koszty terapii, rehabilitacji. Czasami rodzice nie są zgodni i mężczyzna odchodzi od kobiety; dużo jej tutaj trudnych historii. Pomoc finansowa takim rodzinom leży. Na całej linii.
Samo upośledzenie umysłowe nie wpływa na poziom szczęścia. Jednak tylko dlatego że te osoby są nieświadome swojej ułomności, naiwności, tego, że ktoś je może wyśmiać, skrzywdzić. Ale wyobraź sobie dziewczynę albo chłopaka, mają 20 lat, są zbudowani jak dorośli ludzie, ale stanowią zagrożenie dla siebie (i czasami dla innych), ślini się, ma zaburzoną motorykę, sami ok, może i skorzystają z toalety po odpowiednim nauczaniu, ale nie zadbają o poprawną higienę po tym w pełni. A ta terapia nic jej nie da w długiej perspektywie, bo nie przeskoczysz tego, że u niej pewne funkcje się nie rozwiną, bo jest upośledzona w stopniu głębokim.
Także tak, często takie dzieci usuwa się z pobudek egoistycznych. Ale nie każdy ma ochotę się poświęcać w 100%. I nie ma w tym nic złego, bo to jest naprawdę poświęcenie w 100%.

Poza tym są przecież inne choroby. Zespół Edwarda, Pląsawica Huntingtona, Zespół Rhetta. Czasami się rodzą dzieci, jak tutaj przytoczyłam przykład z MPD i FASem.
W Polsce nie można podwiązać jajowodów kobiecie bez jej zgody, więc alkoholiczki, narkomanki z głębokiej patologii mogą sobie co roku rodzić chore dzieci, najczęściej wcześniaki. Czasami one nie wiedzą, że są w ciąży w 7 miesiącu.

Nie ma co ukrywać, że niepełnosprawność intelektualna bądź fizyczna to jest brzemię. Ja tutaj nie opowiadam się wcale za aborcją bądź nie, nie uważam, że mam prawo decydować, które dzieci powinno się usuwać, a które nie; o tym powinna decydować matka, czy jest na coś takiego gotowa i też w przypadku kiedy dziecko rodzi się martwe, istnieje szansa, że umrze w krótkim czasie w cierpieniu, to tutaj jednak trochę okrutne jest dawać się temu dziecku urodzić.

To nigdy nie jest kolorowe wychowywać niepełnosprawne dzieci. Są i przyjemne momenty, z całą pewnością, to dziecko się też po prostu kocha, ale jest to zawsze ogromne poświęcenie swojej całej egzystencji i cała mieszanina emocji.

No ale co mam ci teraz odpisać?Prawda co piszesz nikt takiego prawa nie ma. Ja tylko postuluje o to aby nie generalizować i bez wiedzy konkretnie nie oceniać kto jakie ma życie i czy w ogóle chce mu się żyć na tym świecie.Ludzie są różni i różnie widzą świat .

---------- Dopisano o 10:15 ---------- Poprzedni post napisano o 10:14 ----------

Cytat:
Napisane przez DzielnaMarta Pokaż wiadomość
Witam wszystkich.

Tak się przyglądam tej dyskusji już dłużej i postanowiłam założyć konto w sumie to może dobry pretekst bo dawno to miałam zrobić.

Tak się składa że jestem osobą od urodzenia chorą na przepuklinę opono rdzeniową.Muszę przyznać że od początku nie było łatwo bardzo dużo czasu spędzonego w szpitalach na rehabilitacii, która jednak przyniosła skutek także wysiłek nie na darmo w dodatku wiele operacji.Na pewno rodzice przez pewien okres dużo czasu poświęcali mi nie ma co ukrywać i z wielu rzeczy musieli zrezygnować i się wyrzec.

Dziś mam 25 lat i i sobie jakoś radzę ćwiczenia sprawiły że mogę chodzić co prawda nie normalnie al z punktu do A do B się przemieszczam.Skończyłam studia co nie było ze względu na mój stan łatwe ale jednak.

Najważniejsze o czym chciałam na pisać to to że dużo się takich dyskusji toczy jak ta, tylko problem polega na tym że wiele ludzi nie mających wspólnego nic z takimi osobami chce kreować na podstawie swoich widzi mi się jakieś teorie tak się jednak nie da.Oczywiście z perspektywy osoby normalnej funkcjonującej takie osoby mają tragiczne życie bo ktoś co już ma w chwili kiedy to straci to dla niego niewyobrażalne.Osoby niepełnoprawne często postrzegają świat inaczej i życie ich nauczyło żeby się cieszyć z małych rzeczy i to co osobie dorosłej jest potrzebne do szczęście wcale nie musi osobie chorej bo tego nigdy nie miała albo po prostu ma inne priorytety, które są uwarunkowane chorobą.

Ja na dzień dzisiejszy jestem ani szczęśliwa ani nieszczęśliwa ale jak patrzę na zdrowe osoby, które dla mnie z powodów błahych się frustrują to sobie myślę że ze mną jednak jest całkiem nie źle.Raz na rok odbywam turnus dla osób niepełnoprawnych i głownie tam są osoby na wózku i znam je już trochę i na prawdę nie są to chodzące depresje.Na prawdę nie chce tutaj pisać że tak jest cudownie i pięknie bo nie jest o czym pisałam na początku ale życie jednak jest pięknym darem.Stawiając jakieś tezy na temat temat ON trzeba najpierw w jakiś sposób się w ten temat zagłębić a na odczuciach swoich, które są subiektywne czasem można złe wnioski wyciągnąć.

Pewnie teraz sobie myślicie po tym co napisałam że jestem przeciw aborcji no właśnie że nie.Każda matka powinna mieć wybór w tak trudnych sytuacjach i nie mam z tym problemu.Moja choroba jest wpisana w listę chorób, które podlegają terminacji i też jakoś mnie to nie uraża jak by się komuś mogło zdawać.Jeśli moja siostra by zaszła w taką ciąże i chciała znać moją opinie to bym jej nic nie doradziła wiedząc z jednej strony że mi się powiodło ale z drugiej ile opieki trzeba w to włożyć i nie tylko bo trzeba być odpornym psychicznie to podstawa.

Cieszę że ci się udało jeden przykład przynajmniej pozytywny a nie same najgorsze jakie tutaj już padły.
goldennight jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:19   #535
groszek75
Zakorzenienie
 
Avatar groszek75
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: w ramionach MJ
Wiadomości: 68 179
GG do groszek75
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

A pomyślał ktoś o tym, że tacy ludzie po prostu nie chcą być dla kogoś ciężarem całe życie. Zawsze od kogoś uzależnieni itd. Jak zapytać? Co ma taki człowiek odpowiedzieć. Że wolałby się po prostu nie urodzić ?

Ilu z nas zdrowych boi się własnie, żeby kiedyś coś sie nie stało takiego by przy sobie samemu nic nie zrobić.

Nie decydujcie za ludzi, bo to nie Wy siedzicie w ich głowach, to niech ich buty nosicie. Każda taka decyzja jest na pewno trudna, przemyślana na milion procent i daleka jestem od oceniania co dla kogo byłoby dobre.

I do tego żyjemy w takim kraju co nawet chore dzieci do adopcji nie idą do polskich rodzin, bo prostu nawet jest często "zakaz", tylko za granicę, bo tam mają inne warunki i pomoc.
__________________
Psy to cud życia

Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ...

-Żyj!- krzyknęła Miłość
-Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995(14.12.1996)


Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi
groszek75 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:50   #536
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 47 035
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez DzielnaMarta Pokaż wiadomość
Stawiając jakieś tezy na temat temat ON trzeba najpierw w jakiś sposób się w ten temat zagłębić a na odczuciach swoich, które są subiektywne czasem można złe wnioski wyciągnąć.
Tylko że rzecz polega na tym, że ten wątek właśnie pyta o subiektywne, nasze własne odczucia jako potencjalnych rodziców. Nie da się dyskutować inaczej, niż opierając się na własnych emocjach, własnych odczuciach, własnym przekonaniu o swojej sile fizycznej, psychicznej, finansowej.

---------- Dopisano o 11:50 ---------- Poprzedni post napisano o 11:47 ----------

Cytat:
Napisane przez groszek75 Pokaż wiadomość
A pomyślał ktoś o tym, że tacy ludzie po prostu nie chcą być dla kogoś ciężarem całe życie. Zawsze od kogoś uzależnieni itd. Jak zapytać? Co ma taki człowiek odpowiedzieć. Że wolałby się po prostu nie urodzić ?
Z tym różnie bywa, zdziwiłabyś się jak różne odpowiedzi można na to pytanie dostać. Ale wciąż, jeśli mówimy o wykryciu wady na etapie ciąży, to brutalnie, ale ewentualne przyszłe zdanie tego dziecka nie ma tu znaczenia i nie bardzo wiem dlaczego o nim się tutaj dyskutuje. Liczy się to, na co czują się gotowi rodzice.
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:52   #537
DzielnaMarta
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 5
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Tylko że rzecz polega na tym, że ten wątek właśnie pyta o subiektywne, nasze własne odczucia jako potencjalnych rodziców. Nie da się dyskutować inaczej, niż opierając się na własnych emocjach, własnych odczuciach, własnym przekonaniu o swojej sile fizycznej, psychicznej, finansowej.

---------- Dopisano o 11:50 ---------- Poprzedni post napisano o 11:47 ----------


Z tym różnie bywa, zdziwiłabyś się jak różne odpowiedzi można na to pytanie dostać. Ale wciąż, jeśli mówimy o wykryciu wady na etapie ciąży, to brutalnie, ale ewentualne przyszłe zdanie tego dziecka nie ma tu znaczenia i nie bardzo wiem dlaczego o nim się tutaj dyskutuje. Liczy się to, na co czują się gotowi rodzice.
Taka dyskusja jest po prostu dyskusją "z ślepym o kolorach".

Edytowane przez DzielnaMarta
Czas edycji: 2019-10-10 o 10:54
DzielnaMarta jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:56   #538
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 47 035
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez DzielnaMarta Pokaż wiadomość
Taka dyskusja jest po prostu dyskusją "z ślepym o kolorach".
Tak, takie pitupitu, bo jak przychodzi co do czego (oby nie, nikomu nie życzymy), to i tak całe dotychczasowe ustalenia przechodzą weryfikację od podstaw.
No ale pogadać można
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:57   #539
mariola_rudakowska
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 22
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez DzielnaMarta Pokaż wiadomość
Witam wszystkich.

Tak się przyglądam tej dyskusji już dłużej i postanowiłam założyć konto w sumie to może dobry pretekst bo dawno to miałam zrobić.

Tak się składa że jestem osobą od urodzenia chorą na przepuklinę opono rdzeniową.Muszę przyznać że od początku nie było łatwo bardzo dużo czasu spędzonego w szpitalach na rehabilitacii, która jednak przyniosła skutek także wysiłek nie na darmo w dodatku wiele operacji.Na pewno rodzice przez pewien okres dużo czasu poświęcali mi nie ma co ukrywać i z wielu rzeczy musieli zrezygnować i się wyrzec.

Dziś mam 25 lat i i sobie jakoś radzę ćwiczenia sprawiły że mogę chodzić co prawda nie normalnie al z punktu do A do B się przemieszczam.Skończyłam studia co nie było ze względu na mój stan łatwe ale jednak.

Najważniejsze o czym chciałam na pisać to to że dużo się takich dyskusji toczy jak ta, tylko problem polega na tym że wiele ludzi nie mających wspólnego nic z takimi osobami chce kreować na podstawie swoich widzi mi się jakieś teorie tak się jednak nie da.Oczywiście z perspektywy osoby normalnej funkcjonującej takie osoby mają tragiczne życie bo ktoś co już ma w chwili kiedy to straci to dla niego niewyobrażalne.Osoby niepełnoprawne często postrzegają świat inaczej i życie ich nauczyło żeby się cieszyć z małych rzeczy i to co osobie dorosłej jest potrzebne do szczęście wcale nie musi osobie chorej bo tego nigdy nie miała albo po prostu ma inne priorytety, które są uwarunkowane chorobą.

Ja na dzień dzisiejszy jestem ani szczęśliwa ani nieszczęśliwa ale jak patrzę na zdrowe osoby, które dla mnie z powodów błahych się frustrują to sobie myślę że ze mną jednak jest całkiem nie źle.Raz na rok odbywam turnus dla osób niepełnoprawnych i głownie tam są osoby na wózku i znam je już trochę i na prawdę nie są to chodzące depresje.Na prawdę nie chce tutaj pisać że tak jest cudownie i pięknie bo nie jest o czym pisałam na początku ale życie jednak jest pięknym darem.Stawiając jakieś tezy na temat temat ON trzeba najpierw w jakiś sposób się w ten temat zagłębić a na odczuciach swoich, które są subiektywne czasem można złe wnioski wyciągnąć.
Witam koleżankę z tym samym schorzeniem i podpisuję się z miejsca pod powyższym tekstem.
mariola_rudakowska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:59   #540
DzielnaMarta
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 5
Dot.: Czy zdecydowałabyś się urodzić chore dziecko?

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Tak, takie pitupitu, bo jak przychodzi co do czego (oby nie, nikomu nie życzymy), to i tak całe dotychczasowe ustalenia przechodzą weryfikację od podstaw.
No ale pogadać można
Jakie weryfikacje?
DzielnaMarta jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-16 22:16:11


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:40.