Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy - Strona 53 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Seks

Notka

Seks Jak zawsze na poziomie - pytania, rozmowy, problemy związane z życiem seksualnym.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-07-23, 14:39   #1561
iga1980
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 68
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez valhalla91 Pokaż wiadomość
A jak ktoś nie miał problemu z nawilżeniem na początku ale się słabo podniecał a potem podniecenie całkowicie zanikło wraz z nawilżeniem i pojawiły się w zwiazku z tym infekcje pecherza potem infekcje pochwy przewlekłe i wciaż sie nie podnieca ani nie ma nawilżenia, lubrykanty nie pomagaja infekcje dalej się pojawiają to co w takim przypadku mam zrobić? Mam isc do ginekologa czy seksuologa? Wgl nie reaguje na bodźce seksualne.. BŁAGAM O POMOC.. nie czuje sie kobieca wogóle. dodam ze mam 25 lat , 5 lat seksu i brak podniecenia , o orgazmie nawet nie mysle, przed zwiazkiem wypbrazenia o seksie popwodowały podniecenie. Gdy pojawil sie chlopak, nawet oral o którym dowiedzialam sie w cosmo i który powodował puls w tych miejscach, gdy doszlo pierwszego orala nic nie czułam.. zero podniecenia.. CO SIE ZE MNĄ STAŁO?!
Brak orgazmu często wiąże się ze zbyt niskim poziomem estrogenu we krwi. Istnieją odpowiednie specyfiki na TEN problem. Jeśli jednak nie pomogą, niezbędna jest wizyta u ginekologa oraz seksuologa. xxxx
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://tajemnice-seksualnosci.blogspot.com/

Edytowane przez aniolek-tasmanski
Czas edycji: 2015-07-25 o 21:31 Powód: rekama
iga1980 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-25, 12:36   #1562
angela_6
Rozeznanie
 
Avatar angela_6
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 745
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

To ja może też się podzielę swoimi problemami :V.

Jakiekolwiek czynności seksualne rozpoczęłam trochę ponad dwa lata temu (na początku palce i oral, pełny stosunek praktykuje od ok. pół roku. Zawsze miałam problemy z dochodzeniem, w sumie udawało mi się tylko z dwoma partnerami, z moim pierwszym chłopakiem właśnie ponad 2 lata temu kiedy pieścił strefy odbytnicze i z obecnym jedynie przy seksie oralnym i jednoczesnym pettingu.

I dołuje mnie to, że nigdy nie doszłam przy penetracji :/, mimo, że uważam, że jest to przyjemne to no ni daje radę. Słyszałam o jakiś nakładkach na penisa, prezerwatywach z wypustkami, myślicie, że mogłoby pomóc?

Mogę też jedynie marzyć o wielokrotnym orgazmie, zaraz po tym jak uda mi się dojśc te strefy robią się tak wrażliwe, że pieszczenie ich robi się nieprzyjemne :c.
angela_6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-25, 17:14   #1563
Frezja__
Zakorzenienie
 
Avatar Frezja__
 
Zarejestrowany: 2014-07
Lokalizacja: z ogródka
Wiadomości: 4 448
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

angela_6 a czujesz penisa na całej długości? W sensie czy poczułabyś wypustki. Dla mnie np one nie mają znaczenia i nic nie dają. O wiele lepiej czuję przez drugą dziurkę Przy seksie analnym osiągnę orgazm, przy klasycznym yyy nie, no chyba, że mam palec w tyłku xD Współżyjesz krótko, każdy Ci powie + kobiecy orgazm jest skomplikowany + siedzi w głowie etc. Ja swój pierwszy miałam po 8 latach dość niespodziewanie :-P Co rozumiesz przez "pieścił strefy odbytnicze"? Może można to wpleść do klasycznego seksu?
Frezja__ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-25, 17:23   #1564
angela_6
Rozeznanie
 
Avatar angela_6
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 745
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Pieścił od zewnątrz palcem i wsadzał go do środka, ale jeśli chodzi obecnego partnera takie rzeczy nie wchodzą w grę... Szczerze mówiąc trudno mi powiedzieć czy czuję go na całej dłlugości . Wiem, że to nie jest długo, no i to dopiero mój drugi partner (można powiedzieć, że tak naprawdę pierwszy bo rzeczywisty pierwszy był bardzooo kiepski).

W sumie jest nadzieja, tym bardziej, że ciągle eksperymentujemy i próbujemy czegoś nowego. Na razie zadowolę się tylko jednym sposobem dochodzenia, nie ma co marudzić, niektóre kobiety nie mają nawet tego :V.
angela_6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-26, 11:38   #1565
xtruskafka
Przyczajenie
 
Avatar xtruskafka
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 7
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Też mam problem z osiągnięciem orgazmu pochwowego. Z moim TŻ kochamy się już prawie rok (i to dość często) i nic.. Nie tak dawno (tak z 2tyg temu) "udało" mu się doprowadzić mnie po raz pierwszy do orgazmu łechtaczkowego podczas seksu oralnego oraz z pomocą wibratora, tyle że po jakimś czasie to ja przejęłam wibrator bo tak to wydaje mi się że kicha by z tego była.. Orgazm pochwowy to dla mnie imaginacja, widzę że on się stara ale nic z tego nie wychodzi. Podczas stosunku zawsze oddaje się chwili, jestem rozluźniona więc nie wiem co jest tym czynnikiem blokującym osiągnięcie orgazmu Jest mi trochę smutno gdy on za każdym razem dochodzi, jest mu wspaniale a u mnie od roku nic.. wiem że powinnam się cieszyć że jest mu dobrze, ale ja też chciałabym kiedyś odczuć tą przyjemność, choć sam stosunek jest dla mnie przyjemny ale zaczyna mi brakować tego 'czegoś'
__________________
"Świat nas nie zna i nam umyka."
xtruskafka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-26, 13:34   #1566
intymnie
Przyczajenie
 
Avatar intymnie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 7
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez angela_6 Pokaż wiadomość
Pieścił od zewnątrz palcem i wsadzał go do środka, ale jeśli chodzi obecnego partnera takie rzeczy nie wchodzą w grę... Szczerze mówiąc trudno mi powiedzieć czy czuję go na całej dłlugości . Wiem, że to nie jest długo, no i to dopiero mój drugi partner (można powiedzieć, że tak naprawdę pierwszy bo rzeczywisty pierwszy był bardzooo kiepski).

W sumie jest nadzieja, tym bardziej, że ciągle eksperymentujemy i próbujemy czegoś nowego. Na razie zadowolę się tylko jednym sposobem dochodzenia, nie ma co marudzić, niektóre kobiety nie mają nawet tego :V.
Skoro już długi czas następują problemy z osiągnięciem orgazmu, może warto wspomóc się dodatkowo odpowiednimi środkami, wzmagającymi podniecenie.
Polecam Senstręale są także inne dobrej jakości produkty
Senstra świetnie działa i szybko robi się przyjemnie ciepło a orgazmy przychodzą łatwiej.

Edytowane przez 201607040946
Czas edycji: 2015-07-27 o 07:42
intymnie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-26, 14:38   #1567
angela_6
Rozeznanie
 
Avatar angela_6
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 745
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Tableki trochę drogie :P. A co do libido to z tym nie mam żadnego problemu, jestem strasznym zbokiem i napaleńcem :V.
angela_6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-27, 12:27   #1568
iga1980
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 68
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

hmm a może tabletki lovegra, pochodne od viagry? podobno pomagają, a cena nie jest zła. Myślę, że warto spróbować. Wysokie libido to jedno, ale czasem należy pobudzić organizm, aby osiągnąć prawidłową fizjologię seksualną.
__________________
Zapraszam na mojego bloga http://tajemnice-seksualnosci.blogspot.com/
iga1980 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-11, 09:28   #1569
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 192
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

no to teraz ja....

współżyjemy od niedawna (5 miesięcy) i rzadko, tak 3 razy w miesiącu (warunki nie pozwalają nam na więcej niestety). Orgazm łechtaczkowy mam, pochwowego nie - mi to nie przeszkadza, ale partner bardzo chciałby mnie doprowadzić...

1. Czytałam, że najlepsze są pozycje głębokie. Próbowaliśmy takich trzech - z nogami na ramionach partnera, na jeźdźca, na pieska.

Są tak głębokie, że wywołują u mnie jakiś..ból w środku? Po modyfikacjach - tzn. jedna noga na ramieniu partnera a druga niżej, np. na oparciu kanapy; piesek nie z dłońmi na podłożu tylko opierając się całymi przedramieniami; jest ok i nie boli.

A na jeźdźca... czuję go wtedy głęboko w środku, po zmianie z innej pozycji było ok, czułam przyjemność z tego ale też czułam, że chce mi się siku, więc po jakimś czasie już powiedziałam, że stop bo muszę do łazienki. Gdy wróciłam, chcieliśmy kontynuować, ale tym razem ta pozycja powodowała po prostu ból...jakby nacisk na ten pęcherz, który teraz był pusty i dlatego bardziej bolało? Nie wiem... Ból bardziej odczuwalny przy pracy samych bioder, przy odginaniu ciała do tyłu; przy pochylaniu się ku partnerowi mniejszy, ale i tak.
Dlaczego? Podobało mi się to przed pójściem siku, a potem już kaplica, nie do wytrzymania.

2. JAK wytłumaczyć partnerowi, że to, że nie mam orgazmu pochwowego, nie znaczy, że on jest słaby w tym? Przecież kochamy się od niedawna i to rzadko... Dodatkowo dla mnie pół godziny stosunku to jest optimum, potem jest nie czuję z tego takiej frajdy. Tymczasem on zawsze powstrzymuje swój orgazm i przedłuża stosunek do godziny... wszystko po to, żeby mi się udało dojść.. bierze to za jakiś cel. A dla mnie ważny jest sam stosunek, bliskość z nim, czuję wtedy przyjemność. ale jak już przedłuża do godziny, to wtedy mniej... Nie mogę mu jednak powiedzieć "może skończmy szybciej", bo pewnie stwierdzi, że to dlatego, że to on jest do kitu :/ Tak samo nie mogę powiedzieć, że może pomogę sobie palcem (bo łechtaczkowe orgazmy mam), bo on pewnie pomyśli, że jak wówczas dojdę to tylko dzięki sobie, a nie dzięki penetracji...
bowszystkotoiluzjajest jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-12, 14:05   #1570
najnormalniejsza
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 15
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Myślę, że to chyba wszystko siedzi w głowie . Mój pierwszy orgazm był taki cudowny, miałam falę dreszczy, gorąca i zimna. Niestety z czasem przytyłam i straciłam pewność siebie i mimo , że schudłam nadal mam z tym problemy. I wtedy się zaczęło . Mam orgazmy, ale wyjątkowo słabe. Niestety trudno mi to mówić, ale sama ze sobą mam cudowniejsze orgazmy niż z moim partnerem , gdy on chce, bym się nim posłużyła i robiła wszystko dla swojej przyjemności . I pamiętaj ,że nie możesz mieć w głowie "no dawaj orgazm przyjdź" ale rób wszystko, żeby było Ci dobrze, nie myśl o finiszu. Powodzenia
najnormalniejsza jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-12, 14:35   #1571
ladybird1395
( ͡° ͜ʖ ͡°)
 
Avatar ladybird1395
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 662
GG do ladybird1395
Dot.: mam problem z osiągnieciem orgazmu...

Ja to w sumie sama nie wiem czy kiedykolwiek miałam orgazm pochwowy. Z łechtaczkowym nigdy nie miałam problemu (czy to sama czy z partnerem), zdarzało się nawet, że byłam bardzo blisko orgazmu sutkowego (odjaazd! ), ale co do tego pochwowego nie mam pewności. Oczywiście nie jest tak, że nie odczuwam przyjemności z klasycznego seksu, bo odczuwam dużą. Ale nie wiem co z tym orgazmem, bo nawet nie wiem jak on może wyglądać :p Jest podobny do łechtaczkowego? W sensie mrowienie i te sprawy?
ladybird1395 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-12, 16:29   #1572
normalnyFacet
Zakorzenienie
 
Avatar normalnyFacet
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 6 899
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Macie uczucie sikania, a to sikaniem nie można nazwać jak się leci do łazienki w trakcie seksu... takimi zachowaniami same hamujecie orgazmy oddajcie się chwili.. pare kropel soków na ciele partnera czy łóżku niczego nie zmieni, a oddacie się chwili i może coś z tego być
__________________
Masz pytanie odnośnie płci męskiej?

normalnyFacet jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-12, 20:10   #1573
kizdaM
Wtajemniczenie
 
Avatar kizdaM
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 2 767
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

A mi znowu się udało znaleźliśmy pozycję, w której to się udaje, oczywiście w połączeniu z pieszczeniem łechtaczki (inaczej jeszcze nie daję rady, ale kto wie co czas pokaże).

Zdecydowanie nie można myśleć "orgazm przyjdź". Ja gdy zaczynam o tym myśleć, to wszystko ustaje, a gdy poddaję się to i orgazm przychodzi też uczyłam się tego "niemyślenia" chyba z rok aż w końcu się udało z tym, że miałam trochę problemów ze sobą ( tzn. z zaakceptowaniem swojego ciała po zabiegu, blizna, siedziało mi to w głowie).
Czasami na prawdę trzeba odpuścić Wam też się na pewno w końcu uda powodzenia
__________________
06.06.2012
25.12.2017
17.08.2019
kizdaM jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-16, 09:55   #1574
angela_6
Rozeznanie
 
Avatar angela_6
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 745
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość

2. JAK wytłumaczyć partnerowi, że to, że nie mam orgazmu pochwowego, nie znaczy, że on jest słaby w tym? Przecież kochamy się od niedawna i to rzadko... Dodatkowo dla mnie pół godziny stosunku to jest optimum, potem jest nie czuję z tego takiej frajdy. Tymczasem on zawsze powstrzymuje swój orgazm i przedłuża stosunek do godziny... wszystko po to, żeby mi się udało dojść.. bierze to za jakiś cel. A dla mnie ważny jest sam stosunek, bliskość z nim, czuję wtedy przyjemność. ale jak już przedłuża do godziny, to wtedy mniej... Nie mogę mu jednak powiedzieć "może skończmy szybciej", bo pewnie stwierdzi, że to dlatego, że to on jest do kitu :/ Tak samo nie mogę powiedzieć, że może pomogę sobie palcem (bo łechtaczkowe orgazmy mam), bo on pewnie pomyśli, że jak wówczas dojdę to tylko dzięki sobie, a nie dzięki penetracji...
A miałaś porzednich partnerów? Powiedz, że z nimi było podobnie. No i pogadaj z nim i uświadom, że niektóre kobiety dochodzą kurde od ręki po 3 razy, a inne po prostu nie mogę i nie jest to wina partnera.

A co do stosunku to powiedz, że po pewnym czasie jesteś zbyt zmęczona, ja tam osobiście po pół godziny już zdycham, godziny w życiu bym nie wytrzymała.
angela_6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-17, 19:27   #1575
takingover
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1
Thumbs down Boli a trzęsą mi się nogi :D

Witajcie Drogie Wizażanki Piszę do Was by zaczerpnąć porady bardziej doświadczonych osób. Nie będę owijać w bawełnę,więc przechodzę do tematu. Mam 22 lata, niedawno straciłam dziewictwo.
Od ok 17 roku życia zaczęłam interesować się seksem,fantazjować, ,bardzo chciałam to robić, zazdrościłam parom że to robią lecz nie widziałam innej opcji jak czekać z tym na miłość. Mojego mężczyznę poznałam 1,5 roku temu,rok jesteśmy razem. Niedawno zaczęliśmy uprawiać seks. Zaznaczę może że mój Ukochany jest 9 lat starszy i doświadczony w tych sprawach. Podczas pierwszego razu polała się kew, okropnie bolało,ból utrzymywał się jeszcze kilka następnych razy. Dopiero piąty seks mnie nie bolał. (a mamy za sobą 7 zblizen )Zastanawiam się jednak nad tym co się ze mną dzieje,kiedy robi mi palcówkę. Otóż, chwilę jest ok ale za moment również boli. Nie przerywam mu w tym, bo myślę sobie że po prsotu musze to przetrzymać i się rozciągnąć,że nastepnym razem będzie ok. Dziwne jest jednak to że po chwili zaczynają mi się trząść nogi,nie mogę tego kontrolowac. Tak samo przy minetce. Palcówka mnie boli, w minetce nie czuję przyjemności a mimo to trzęsą mi się nogi. Mojemu mężczyżnie tak się dzieje gdy pieszcze go oralnie więc domyślam się że musi to być oznaka przyjemności,ale ja jej nie czuję. Być może jestem za bardzo skupiona na tym,żeby ją poczuć ,zbyt bardzo tego chcę? Widzę że mojemu TŻ zależy na tym żebym tą przyjemność poczuła, mówi że on ma i chce żebym też ją miała. Czuję że nie daję się ponieść emocjom,bardzo dużo myślę podczas całego seksu. Teraz nawet trudno mi powiedzieć o czym. Czy któraś z Was też tak miała? Tak wyglądają początki ?
takingover jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-18, 10:34   #1576
hikarioka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 20
Dot.: Boli a trzęsą mi się nogi :D

Pierwsze i najważniejsze: podczas seksu nie myśl o tym, że to co robisz ma Ci sprawić przyjemność (ani też o niczym innym, skupiaj się na myślach o partnerze, o tym jaki jest seksowny i jak bardzo go pragniesz). Ja na początku uprawiania seksu zawsze skupiałam się na tym żeby dojść i ni cholery. Ani przyjemności ani orgazmu. Musisz całkowicie poddać się temu co robisz z partnerem.
Trzęsące się nogi są czymś normalnym w podnieceniu, które odczuwa Twoje ciało przy pieszczotach. To jest całkowicie normalne. Ja na przykład po seksie mam problem z utrzymaniem się na nogach.
Co zaś się tyczy bólu: być może za bardzo się spinasz, a co za tym idzie, nie jesteś w stanie wystarczająco zwilgotnieć. Proponuję kupienie żelu i próbę gry wstępnej właśnie z nim. Zapewnia dodatkowe nawilżenie, a przy okazji większą przyjemność gdy jest z tych chłodzących, lub rozgrzewających.
hikarioka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-18, 21:46   #1577
angela_6
Rozeznanie
 
Avatar angela_6
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 745
Dot.: Boli a trzęsą mi się nogi :D

A może wypij parę lampek wina dla rozluźnienia, ogólnie nasze najlepsze zbliżenia z TŻetem są po alkoholu, libido większe, mniej pohamowań i myśli się mniej o nieistotnych sprawach.
angela_6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-19, 13:24   #1578
natalia_t
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 3 233
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Jak jest u was z czuciem penisa w pochwie? Czujecie go? Jesteście w stanie od razu zauważyć, że coś poszło nie tak i penis nie jest już w środku? Może głupie pytanie, ale ja nie czuję zbyt wiele, a nawet jeśli, to nie zawsze...
natalia_t jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-19, 19:02   #1579
aKatia
Zadomowienie
 
Avatar aKatia
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 540
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez natalia_t Pokaż wiadomość
Jak jest u was z czuciem penisa w pochwie? Czujecie go? Jesteście w stanie od razu zauważyć, że coś poszło nie tak i penis nie jest już w środku? Może głupie pytanie, ale ja nie czuję zbyt wiele, a nawet jeśli, to nie zawsze...
Ja czuję jeżeli zdarzy się mu wyjść za mocno i nie trafić ponownie, tyle że mój obecny ma sporego penisa. Chociaż to też zależy od pozycji, w niektórych czuję mniej. Może sprobuj pozycji w których masz złączone nogi.
aKatia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-19, 21:57   #1580
Frezja__
Zakorzenienie
 
Avatar Frezja__
 
Zarejestrowany: 2014-07
Lokalizacja: z ogródka
Wiadomości: 4 448
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Cytat:
Napisane przez natalia_t Pokaż wiadomość
Jak jest u was z czuciem penisa w pochwie? Czujecie go? Jesteście w stanie od razu zauważyć, że coś poszło nie tak i penis nie jest już w środku? Może głupie pytanie, ale ja nie czuję zbyt wiele, a nawet jeśli, to nie zawsze...
Raczej nie czuję
Frezja__ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-21, 13:06   #1581
valhalla91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 148
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Hej. Pisałam tu juz nie raz.
W tej chwili zdecydowałam się, że pójdę do lekarza ogólnego i wtłumaczę w jakiej jestem sytuacji. Nie wiem tylko jak to wytłumaczyć zeby się nie ośmieszyc. O tuż moja ostatnia historia chorób wygląda tak iż miałam problemy z migotaniem przedsionków i zwiazanymi z tym zaburzeniami snu. Najprawdopodobniej wg. mnie bylo to na tle nerwicowym. Leczylam sie lekami obnizającymi cisnienie m. innymi. Potem zdecydowalam sie na wizyte u psychiatry. Dostałam leki antydepresyjne. W tej chwili ich nie biorę. Problem jest w tym że zanim to wszystko sie stało już od 5 lat nie odczuwam lub mialam problemy z podnieceniem się. Chcialbym teraz prosić o skierowanie do seksuologe, którymogby mi pomoc w mojej sytuacji. Chcialabym tez wykonac wyniki na hormony ktroe są bardzo drogie i w co wątpie nie dostane skierowania od lekarza ogólnego tak jak nie dostalam skierowania od ginekologa kiedy o nie poprosilam . Nie odczuwam satysfakcji, to powoduje m. innymi konflikty w moim zwiazku i niepewność co do partnera . mam 25 lat. Powiedzcie co mam zrobić!?
valhalla91 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-21, 13:58   #1582
angela_6
Rozeznanie
 
Avatar angela_6
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 745
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Silne leki antydepresyjne mogę powodować spadek libido i przyjemności na długi czas (nawet po odstawieniu), moja bliska koleżanka brała dużo tego gówna, libido (nawet po odstawieniu) strasznie spadło, a odczuwanie przyjemności diametralnie się zmniejszyło.
angela_6 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-22, 15:33   #1583
valhalla91
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 148
Dot.: mam problem z osiągnieciem orgazmu...

Ale ja bralam leki pod koniec 2015 r a problem z podnieceniem jest od poczatku zwiazku czyli od 2009 r.nigsy mie mialam orgazmu choc zdarzyly sie pojedyncze przypadki kiedy az mi sie twarz gotowala z podniecenia. Raz bylo raz nie potem zniklo calkien. W dodatku odrzuca mnie masturbacja i nigdy tego przed zwiazkiem nie robilam. Ten Chlopak jest moim pierwszym.

Edytowane przez valhalla91
Czas edycji: 2015-08-22 o 15:35
valhalla91 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-24, 18:26   #1584
201604301955
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 25
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Trafiam tu oczywiście z problemem orgazmu, a właściwie z dwoma problemami...
Mam chłopaka z którym lubię uprawiać seks, a może lepiej powiedzieć, że lubiłam. Otóż od jakiegoś czasu często mam jakieś bóle w trakcie stosunku, problem z suchością i przede wszystkim nie potrafię dojść. Przy pochwowym stosunku długo zajmuje mi poczucie czegokolwiek, nie mówiąc o jakimś orgazmie. Natomiast pieszczenie łechtaczki daje mi przyjemność, ale nie potrafię przełamać tej 'ściany'. Czuję, że to jużjuż, ale nic z tego... Tylko łechtaczka staje się podrażniona, nadwrażliwa na dotyk. Kiedyś tak nie było, nawet kilka razy miałam coś w rodzaju orgazmu pochowowego.
Druga kwestia, ale chyba ważniejsza. Moje orgazmy, jak nawet są, są bardzo słabe. Przy masturbacji czy jak w końcu uda mi się dojść w czasie seksu. Nawet przy masturbacji to jest kilka sekund uczucia ciepła i potem skurcze pochwy, jakieś tam rozluźnienie ogólne. Ale żeby to była mega przyjemność, nie powiem. Chciałabym tego doświadczać jakoś mocniej...
To wszystko doprowadziło do tego, że po ostatnim stosunku popłakałam się, bo tak było mi źle, że chłopak potrafi intensywnie szczytować, a ja nie. Lubię sprawiać mu przyjemność i z jednej strony cieszy mnie ten widok, ale z drugiej, chyba przemawia przeze mnie jakaś zazdrość, że ja tak nie mogę mieć
Czy jest na to jakaś rada? Chociaż już mi lepiej, że mogę się po prostu o tym wygadać....
201604301955 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-27, 10:54   #1585
Yennefer92
Zadomowienie
 
Avatar Yennefer92
 
Zarejestrowany: 2014-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 427
Dot.: Boli a trzęsą mi się nogi :D

Cytat:
Napisane przez takingover Pokaż wiadomość
Witajcie Drogie Wizażanki Piszę do Was by zaczerpnąć porady bardziej doświadczonych osób. Nie będę owijać w bawełnę,więc przechodzę do tematu. Mam 22 lata, niedawno straciłam dziewictwo.
Od ok 17 roku życia zaczęłam interesować się seksem,fantazjować, ,bardzo chciałam to robić, zazdrościłam parom że to robią lecz nie widziałam innej opcji jak czekać z tym na miłość. Mojego mężczyznę poznałam 1,5 roku temu,rok jesteśmy razem. Niedawno zaczęliśmy uprawiać seks. Zaznaczę może że mój Ukochany jest 9 lat starszy i doświadczony w tych sprawach. Podczas pierwszego razu polała się kew, okropnie bolało,ból utrzymywał się jeszcze kilka następnych razy. Dopiero piąty seks mnie nie bolał. (a mamy za sobą 7 zblizen )Zastanawiam się jednak nad tym co się ze mną dzieje,kiedy robi mi palcówkę. Otóż, chwilę jest ok ale za moment również boli. Nie przerywam mu w tym, bo myślę sobie że po prsotu musze to przetrzymać i się rozciągnąć,że nastepnym razem będzie ok. Dziwne jest jednak to że po chwili zaczynają mi się trząść nogi,nie mogę tego kontrolowac. Tak samo przy minetce. Palcówka mnie boli, w minetce nie czuję przyjemności a mimo to trzęsą mi się nogi. Mojemu mężczyżnie tak się dzieje gdy pieszcze go oralnie więc domyślam się że musi to być oznaka przyjemności,ale ja jej nie czuję. Być może jestem za bardzo skupiona na tym,żeby ją poczuć ,zbyt bardzo tego chcę? Widzę że mojemu TŻ zależy na tym żebym tą przyjemność poczuła, mówi że on ma i chce żebym też ją miała. Czuję że nie daję się ponieść emocjom,bardzo dużo myślę podczas całego seksu. Teraz nawet trudno mi powiedzieć o czym. Czy któraś z Was też tak miała? Tak wyglądają początki ?
Mnie również palcówka boli, mimo że od 2 lat całkiem regularnie uprawiam seks. Weź pod uwagę to, że palce nie są w żaden sposób nawilżane u faceta . Tobie się to nie podoba, więc automatycznie Twoje nawilżenie znika i w wyniku suchości powstaje ból. A czym dłużej Twój facet stymuluje Cię w ten sposób, tym większy ból powstaje. Po drugie nigdy nie myśl o wszelkich czynnościach seksualnych, że "POWINNY" sprawiać Ci przyjemność. Coś albo Ci się podoba albo nie. Powinnaś to komunikować swojemu partnerowi, bo skąd on ma wiedzieć, co Ci się podoba, skoro nie rozmawiasz o tym? Wiadomo, że wniebowzięty nie będzie, ale w przyszłości już nie będzie Ci sprawiał nieświadomie bólu. U mnie było tak samo, musiałam porozmawiać z TŻ, że palcówka mnie boli i już tego nie robi .

Cytat:
Napisane przez bez_nadzieja Pokaż wiadomość
Trafiam tu oczywiście z problemem orgazmu, a właściwie z dwoma problemami...
Mam chłopaka z którym lubię uprawiać seks, a może lepiej powiedzieć, że lubiłam. Otóż od jakiegoś czasu często mam jakieś bóle w trakcie stosunku, problem z suchością i przede wszystkim nie potrafię dojść. Przy pochwowym stosunku długo zajmuje mi poczucie czegokolwiek, nie mówiąc o jakimś orgazmie. Natomiast pieszczenie łechtaczki daje mi przyjemność, ale nie potrafię przełamać tej 'ściany'. Czuję, że to jużjuż, ale nic z tego... Tylko łechtaczka staje się podrażniona, nadwrażliwa na dotyk. Kiedyś tak nie było, nawet kilka razy miałam coś w rodzaju orgazmu pochowowego.
Druga kwestia, ale chyba ważniejsza. Moje orgazmy, jak nawet są, są bardzo słabe. Przy masturbacji czy jak w końcu uda mi się dojść w czasie seksu. Nawet przy masturbacji to jest kilka sekund uczucia ciepła i potem skurcze pochwy, jakieś tam rozluźnienie ogólne. Ale żeby to była mega przyjemność, nie powiem. Chciałabym tego doświadczać jakoś mocniej...
To wszystko doprowadziło do tego, że po ostatnim stosunku popłakałam się, bo tak było mi źle, że chłopak potrafi intensywnie szczytować, a ja nie. Lubię sprawiać mu przyjemność i z jednej strony cieszy mnie ten widok, ale z drugiej, chyba przemawia przeze mnie jakaś zazdrość, że ja tak nie mogę mieć
Czy jest na to jakaś rada? Chociaż już mi lepiej, że mogę się po prostu o tym wygadać....
Jeżeli seks zaczął Ci się źle kojarzyć, Twój organizm automatycznie "wyłącza" nawilżanie i robi się z tego trochę błędne koło.

Co do słabych orgazmów. Moje pierwsze łechtaczkowe nie były silne. Pamiętam, że gdy rozmawiałam o nich z TŻ, to nazywałam je "motylkami", bo to jeszcze nie był orgazm, ale już coś tam mnie łechtało w środku . Może potrzebujesz trochę więcej czasu? Może dobry będzie sposób z lampką wina? Najlepiej w takim momencie cyklu, gdy jesteś najbardziej podniecona (i od razu nawilżona). U mnie to środek cyklu i tuż przed i tuż po okresie.
__________________
"Chciałem się pozbierać, ale rozsypywałem się w takich miejscach, do których nie chcę wracać."
Maks Somow
04.02.2015 rok - Inżynier
Yennefer92 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-29, 17:01   #1586
Thyri
Przyczajenie
 
Avatar Thyri
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 1
Unhappy Co jest ze mną nie tak?

Z moim obecnym (i pierwszym seksualnym) partnerem sypiam od 4 miesięcy, wcześniej przez 2 uprawialiśmy wyłącznie petting i seks oralny (podczas którego nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się dostać orgazmu). Dochodzę jedynie podczas stymulacji łechtaczki palcami, a i ostatnio mam z tym problem - mój partner musi się prawie godzinę gimnastykować (średnio ponad 30 minut, nie licząc długiej zazwyczaj gry wstępnej). Do tego typu sytuacji dochodzi między nami niemalże codziennie (nie mieszkamy razem) i podczas gdy on dochodzi czasami nawet po kilka razy dziennie, ja raz na tydzień, a może i dwa. Libido mam bardzo wysokie, sama bardzo często przejmuję inicjatywę i jestem w tych sprawach otwarta. Z wilgotnością nie ma u mnie żadnego problemu. Za to bardzo często po nieudanych akcjach, zaczynam się okropnie złościć. Zamykam się w sobie na krótki czas, albo jestem nieprzyjemna w stosunku do mojego partnera. Przed sobą tłumaczę owe zachowanie frustracją. Później mi przechodzi i jest ok. Żeby w ogóle mowa była o orgazmie, nie tylko mój facet musi się wysilić. Muszę napiąć wszystkie mięśnie, kręgosłup dziwacznie wygiąć i trwać w tej pozycji jakieś 10 minut (zazwyczaj przed końcem ją przyjmuję). Jest to dla mnie o tyle męczące, że czasem nie mam ochoty na orgazm (jakkolwiek to brzmi), a za to z ogromną chęcią zajmuję się moim partnerem. Natomiast jeśli chodzi o orgazm pochwowy... Już dawno temu pogodziłam się z faktem, że nie jestem w stanie dojść podczas seksu. Próbowaliśmy w różnych pozycjach i jakąś tam przyjemność zazwyczaj czułam, ale była ona bardzo mała i w ogóle nie rosła. Podczas naszego pierwszego razu byłam bardzo rozczarowana, bo chciałam czuć... cokolwiek. Nawet ból byłby fajny. Tymczasem nie czułam zupełnie nic. Równie dobrze mogłabym wtedy książkę czytać. Mój partner zdaje sobie z tego sprawę - jesteśmy ze sobą szczerzy. Próbował również podczas seksu stymulować moją łechtaczkę, jednak na nic się to nie zdało, bo tamto miejsce było jakby odrętwiałe - nic, zupełnie nic. Kiedy ze mnie wyszedł - przyjemność już była. Słyszałam już gdzieś opinie, że młode dziewczyny mają z tym problem, ale wierzyć mi się nie chce. Jest jeszcze we mnie promyk nadziei, że wszystko wróci do wcześniejszego porządku z orgazmem łechtaczkowym i coś w seksie nagle się zmieni, bo przez to wszystko czasami aż mnie skręca z zazdrości, kiedy mój partner jest w stanie dojść tyle razy w ciągu jednego tylko dnia. Nie - on mnie nie zaniedbuje. Dwoi się i troi, i widzę, że zależy mu na mojej przyjemności. Co wywołuje u mnie złość na samą siebie. Czy coś jest ze mną nie tak? Nie wiem, może któraś z Was już tak miała i coś na to zaradziła? Niemiłosiernie mnie to wkurza.
Thyri jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-29, 18:29   #1587
gnishu
Raczkowanie
 
Avatar gnishu
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 263
Dot.: Co jest ze mną nie tak?

Moim zdaniem za bardzo się nakręcasz. Podchodzisz do seksu już ze złym nastawieniem- nie licz na orgazm, skup się na przyjemności płynącej z samego stosunku, bliskości itd. Zbytnie skupienie na orgazmie wywołuje efekt odwrotny. Jak to kiedyś powiedziała moja nauczycielka- "żeby w tych sprawach było dobrze, to nie wolno za dużo myśleć"
gnishu jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-29, 18:55   #1588
Nuova
Zakorzenienie
 
Avatar Nuova
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 3 976
Dot.: Co jest ze mną nie tak?

Cytat:
Napisane przez Thyri Pokaż wiadomość
Z moim obecnym (i pierwszym seksualnym) partnerem sypiam od 4 miesięcy, wcześniej przez 2 uprawialiśmy wyłącznie petting i seks oralny (podczas którego nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się dostać orgazmu). Dochodzę jedynie podczas stymulacji łechtaczki palcami, a i ostatnio mam z tym problem - mój partner musi się prawie godzinę gimnastykować (średnio ponad 30 minut, nie licząc długiej zazwyczaj gry wstępnej). Do tego typu sytuacji dochodzi między nami niemalże codziennie (nie mieszkamy razem) i podczas gdy on dochodzi czasami nawet po kilka razy dziennie, ja raz na tydzień, a może i dwa. Libido mam bardzo wysokie, sama bardzo często przejmuję inicjatywę i jestem w tych sprawach otwarta. Z wilgotnością nie ma u mnie żadnego problemu. Za to bardzo często po nieudanych akcjach, zaczynam się okropnie złościć. Zamykam się w sobie na krótki czas, albo jestem nieprzyjemna w stosunku do mojego partnera. Przed sobą tłumaczę owe zachowanie frustracją. Później mi przechodzi i jest ok. Żeby w ogóle mowa była o orgazmie, nie tylko mój facet musi się wysilić. Muszę napiąć wszystkie mięśnie, kręgosłup dziwacznie wygiąć i trwać w tej pozycji jakieś 10 minut (zazwyczaj przed końcem ją przyjmuję). Jest to dla mnie o tyle męczące, że czasem nie mam ochoty na orgazm (jakkolwiek to brzmi), a za to z ogromną chęcią zajmuję się moim partnerem. Natomiast jeśli chodzi o orgazm pochwowy... Już dawno temu pogodziłam się z faktem, że nie jestem w stanie dojść podczas seksu. Próbowaliśmy w różnych pozycjach i jakąś tam przyjemność zazwyczaj czułam, ale była ona bardzo mała i w ogóle nie rosła. Podczas naszego pierwszego razu byłam bardzo rozczarowana, bo chciałam czuć... cokolwiek. Nawet ból byłby fajny. Tymczasem nie czułam zupełnie nic. Równie dobrze mogłabym wtedy książkę czytać. Mój partner zdaje sobie z tego sprawę - jesteśmy ze sobą szczerzy. Próbował również podczas seksu stymulować moją łechtaczkę, jednak na nic się to nie zdało, bo tamto miejsce było jakby odrętwiałe - nic, zupełnie nic. Kiedy ze mnie wyszedł - przyjemność już była. Słyszałam już gdzieś opinie, że młode dziewczyny mają z tym problem, ale wierzyć mi się nie chce. Jest jeszcze we mnie promyk nadziei, że wszystko wróci do wcześniejszego porządku z orgazmem łechtaczkowym i coś w seksie nagle się zmieni, bo przez to wszystko czasami aż mnie skręca z zazdrości, kiedy mój partner jest w stanie dojść tyle razy w ciągu jednego tylko dnia. Nie - on mnie nie zaniedbuje. Dwoi się i troi, i widzę, że zależy mu na mojej przyjemności. Co wywołuje u mnie złość na samą siebie. Czy coś jest ze mną nie tak? Nie wiem, może któraś z Was już tak miała i coś na to zaradziła? Niemiłosiernie mnie to wkurza.
Mam podobnie, z tym że orgazm łechtaczkowy przychodzi mi trochę łatwiej (przy oralu/masturbacji mam za każdym razem bez większego problemu). Za to na penisem środku moja łechtaczka robi się odrętwiała, nie mam pojęcia czemu. O pochwowym to nawet nie marzę. Dodam, ze ja seks uprawiam od kilku dobrych lat z tym samym, bardzo czułym facetem.
__________________
"Ponieważ współczucie w stosunku do zwierząt jest tak nierozerwalnie związane z dobrocią charakteru, można zaufać poglądowi, że jeśli ktoś jest okrutny wobec zwierząt, to nie może to być dobry człowiek"
Arthur Schopenhauer
Nuova jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-30, 11:30   #1589
Yennefer92
Zadomowienie
 
Avatar Yennefer92
 
Zarejestrowany: 2014-10
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 427
Dot.: Co jest ze mną nie tak?

Cytat:
Napisane przez Thyri Pokaż wiadomość
Z moim obecnym (i pierwszym seksualnym) partnerem sypiam od 4 miesięcy, wcześniej przez 2 uprawialiśmy wyłącznie petting i seks oralny (podczas którego nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się dostać orgazmu). Dochodzę jedynie podczas stymulacji łechtaczki palcami, a i ostatnio mam z tym problem - mój partner musi się prawie godzinę gimnastykować (średnio ponad 30 minut, nie licząc długiej zazwyczaj gry wstępnej). Do tego typu sytuacji dochodzi między nami niemalże codziennie (nie mieszkamy razem) i podczas gdy on dochodzi czasami nawet po kilka razy dziennie, ja raz na tydzień, a może i dwa. Libido mam bardzo wysokie, sama bardzo często przejmuję inicjatywę i jestem w tych sprawach otwarta. Z wilgotnością nie ma u mnie żadnego problemu. Za to bardzo często po nieudanych akcjach, zaczynam się okropnie złościć. Zamykam się w sobie na krótki czas, albo jestem nieprzyjemna w stosunku do mojego partnera. Przed sobą tłumaczę owe zachowanie frustracją. Później mi przechodzi i jest ok. Żeby w ogóle mowa była o orgazmie, nie tylko mój facet musi się wysilić. Muszę napiąć wszystkie mięśnie, kręgosłup dziwacznie wygiąć i trwać w tej pozycji jakieś 10 minut (zazwyczaj przed końcem ją przyjmuję). Jest to dla mnie o tyle męczące, że czasem nie mam ochoty na orgazm (jakkolwiek to brzmi), a za to z ogromną chęcią zajmuję się moim partnerem. Natomiast jeśli chodzi o orgazm pochwowy... Już dawno temu pogodziłam się z faktem, że nie jestem w stanie dojść podczas seksu. Próbowaliśmy w różnych pozycjach i jakąś tam przyjemność zazwyczaj czułam, ale była ona bardzo mała i w ogóle nie rosła. Podczas naszego pierwszego razu byłam bardzo rozczarowana, bo chciałam czuć... cokolwiek. Nawet ból byłby fajny. Tymczasem nie czułam zupełnie nic. Równie dobrze mogłabym wtedy książkę czytać. Mój partner zdaje sobie z tego sprawę - jesteśmy ze sobą szczerzy. Próbował również podczas seksu stymulować moją łechtaczkę, jednak na nic się to nie zdało, bo tamto miejsce było jakby odrętwiałe - nic, zupełnie nic. Kiedy ze mnie wyszedł - przyjemność już była. Słyszałam już gdzieś opinie, że młode dziewczyny mają z tym problem, ale wierzyć mi się nie chce. Jest jeszcze we mnie promyk nadziei, że wszystko wróci do wcześniejszego porządku z orgazmem łechtaczkowym i coś w seksie nagle się zmieni, bo przez to wszystko czasami aż mnie skręca z zazdrości, kiedy mój partner jest w stanie dojść tyle razy w ciągu jednego tylko dnia. Nie - on mnie nie zaniedbuje. Dwoi się i troi, i widzę, że zależy mu na mojej przyjemności. Co wywołuje u mnie złość na samą siebie. Czy coś jest ze mną nie tak? Nie wiem, może któraś z Was już tak miała i coś na to zaradziła? Niemiłosiernie mnie to wkurza.
Dziewczyno, 4 miesiące uprawiania seksu to ŻADNE doświadczenie! Tak jak pisały poprzedniczki, wydaje mi się, że na seks nakręcasz się jedynie dla orgazmu, a nie dla samej przyjemności z bliskości TŻta. Daj sobie więcej luzu. Bawcie się seksem - często jego wynik nie zależy od tego, kto ile razy doszedł.
__________________
"Chciałem się pozbierać, ale rozsypywałem się w takich miejscach, do których nie chcę wracać."
Maks Somow
04.02.2015 rok - Inżynier
Yennefer92 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-09-01, 16:15   #1590
Luannee
Przyczajenie
 
Avatar Luannee
 
Zarejestrowany: 2015-08
Wiadomości: 23
Dot.: Brak orgazmu, problemy z orgazmem - wątek zbiorczy

Mnie udaje się dojść tylko kiedy leżę na brzuchu, ze złączonymi udami i z Tżem leżącym na moich plecach albo siedzącym na moich udach (muszę się przy tym póki co jeszcze wspomagać sama "ręcznie" ale to nie są stricte łechtaczkowe orgazmy, raczej powiedziałabym dwa w jednym). [To się chyba nazywa na słonia, ale nie mam pewności i brzmi też niezbyt ] Warto zadbać, by Ł była równie nawilżona co 'wnętrze' no i mnie osobiście bardzo pomaga zaciskanie mięśni kegla... Kilkanaście pierwszych razów też było dla mnie rozczarowaniem, kiedy nie doznawałam orgazmów ale wiem po sobie, że nie ma się co od razu załamywać... gdybym miała rozpisać wszystkie wskazówki które mi pomogły a które znalazłam na tym forum, to sprawa wyglądałaby następująco:

głęboka pozycja stymulująca przednią ściankę pochwy + dobre nawilżenie Ł + wspomaganie sobie paluszkiem + wyobrażanie sobie tego, co tam się na dole dzieje + napinanie mięśni kegla
Luannee jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Tagi
ból, ból podczas seksu, brak, brak czucia, brak orgazmu, brak przyjemności, minetka, nałóg, nie czuję nic, orgazm, orgazm podczas seksu, orgazmu, pieszczoty, pochwowego, pomoc, problem, problemy w łóżku, przyjemność, seks, seks -orgazmy, seks brak przyjemnosci, seks oralny, sex, znudzenie seksem

Nowe wątki na forum Seks


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-08-20 17:28:52


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:35.