Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić? - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Ginekologia

Notka

Ginekologia porady i dyskusje związane ze zdrowiem intymnym kobiety. Uzyskasz tu informacje na temat antykoncepcji, problemów z miesiączkowaniem oraz na temat schorzeń ginekologicznych.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2016-09-19, 07:36   #31
effcia82
Zakorzenienie
 
Avatar effcia82
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 781
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Czytałam kiedyś o facecie, który nie czuł integralności z własną nogą ale żaden lekarz nie zgodził się na jej usunięcie. Aż doprowadził do martwicy i amputacja była konieczna. Tak mi się jakoś skojarzyło...
effcia82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-19, 09:57   #32
werka89
Szalony Zdjęciowiec KWC
 
Avatar werka89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Tam gdzie mazowieckie koty mruczą...
Wiadomości: 27 598
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Ogólnie zgadzam się z Blondhair1. Mam ten sam pogląd, bo kobieta ma prawo decydować o sobie samej biorąc odpowiedzialność za swoje decyzje. To jej ciało i jej decyzje. Jestem świadoma decyzji, że to nieodwracalne, że moje jajowody mogą pracować spokojnie. Że są komplikacje, ale zadecydowałam tak, a nie inaczej. I tyle w temacie....
__________________
Whenever this world is cruel to me
I got you M. to help me forgive

last.fm 🎶 / KWC 💄 / insta 📷

Edytowane przez werka89
Czas edycji: 2016-09-19 o 10:06
werka89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-19, 10:04   #33
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 809
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

No wiadomo,lekarz nie ma nic do gadania, pomimo że to na nim ciąży odpowiedzialność za usunięcie zdrowego organu. Może poczytaj sobie ile trwa dochodzenie do siebie po tak poważnej operacji jak usunięcie macicy. To nie jest to samo, co podwiazanie jajowodow.
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-29, 14:04   #34
pcx99q
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 51
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Szukaj po zagranicznych klinikach, które zajmują się różnymi nielegalnymi w naszym nieszczęśliwym kraju zabiegami. Jeden link ktoś podał już w tym wątku. Nie wiem jak w przypadku sterylizacji, ale wnioskuję, że skoro najbardziej popularny zabieg na którym te kliniki zarabiają polski piniondz w zasadzie pod względem papieru ogranicza się do wypełnienia formularza i podpisu, to i z twoim problemem nie powinno być kłopotu.
pcx99q jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-30, 06:56   #35
effcia82
Zakorzenienie
 
Avatar effcia82
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 781
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Cytat:
Napisane przez pcx99q Pokaż wiadomość
Szukaj po zagranicznych klinikach, które zajmują się różnymi nielegalnymi w naszym nieszczęśliwym kraju zabiegami. Jeden link ktoś podał już w tym wątku. Nie wiem jak w przypadku sterylizacji, ale wnioskuję, że skoro najbardziej popularny zabieg na którym te kliniki zarabiają polski piniondz w zasadzie pod względem papieru ogranicza się do wypełnienia formularza i podpisu, to i z twoim problemem nie powinno być kłopotu.
Z histerektomią na życzenie?
effcia82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-09-30, 10:28   #36
Wiaruska
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 15
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Ten link był już tu podawany. xxx

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-10-26 o 14:16 Powód: Link w cytacie.
Wiaruska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 07:43   #37
effcia82
Zakorzenienie
 
Avatar effcia82
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 4 781
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Cytat:
Napisane przez Wiaruska Pokaż wiadomość
Ten link był już tu podawany. xxx
No jest cennik ale czy można sobie tak przyjść i zażyczyć sobie operację bez wskazań medycznych (tj. usunięcie zdrowego narządu)?

Ale bym miała więcej miejsca na pęcherz i jelita - te narządy przydają mi się o wiele bardziej

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-10-26 o 14:17 Powód: Link w cytacie.
effcia82 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-03, 09:30   #38
Wiaruska
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 15
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Znowu dostane "punkty karne"albo nawet będę "zawieszona" Nie mam też naukowych dowodów - aż się boję odzywać. Ale tak właśnie na Słowacji jest,- nikt o nic nie pyta, prócz kasjerki. Tak jest też na Ukrainie, w Estonii i pewnie w wielu innych państwach. To u nas robi się z tego wielką sprawę i dramat. W stanach dokonuje się kilka milionów sterylizacji rocznie z tego 600 tyś, histerektomii, i to przeważnie prewencyjnych. Ja niczego nie propaguję i nie zachwalam. Po prostu sama miałam z tym problem.
Wiaruska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-27, 21:14   #39
TaGniewna
Przyczajenie
 
Avatar TaGniewna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Cytat:
Napisane przez effcia82 Pokaż wiadomość
Ale bym miała więcej miejsca na pęcherz i jelita - te narządy przydają mi się o wiele bardziej
Haha ;D, jesteś genialna!

A tak na poważnie. Sama zastanawiam się nad zabiegiem podwiązania jajowodów.
Znalazłam w internecie parę stronek. Tylko ciężko mi je zweryfikować. zależy mi na zabiegu wykonywanym na Słowacji ponieważ mam znajomego, który dość dobrze mówi po słowacku, więc w razie czego może mi pomóc jako tłumacz. Póki co nie chcę go w to mieszać, dopiero gdy będę miała jakąś zagwozdkę .
TaGniewna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-27, 22:17   #40
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 17 432
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Cytat:
Napisane przez TaGniewna Pokaż wiadomość
Haha ;D, jesteś genialna!

A tak na poważnie. Sama zastanawiam się nad zabiegiem podwiązania jajowodów.
Znalazłam w internecie parę stronek. Tylko ciężko mi je zweryfikować. zależy mi na zabiegu wykonywanym na Słowacji ponieważ mam znajomego, który dość dobrze mówi po słowacku, więc w razie czego może mi pomóc jako tłumacz. Póki co nie chcę go w to mieszać, dopiero gdy będę miała jakąś zagwozdkę .
Celem weryfikacji możesz tam po prostu zadzwonić. A znając życie oraz prawa popytu i podaży, w słowackich klinikach będą świetnie mówić po polsku.
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2016-10-28, 17:51   #41
TaGniewna
Przyczajenie
 
Avatar TaGniewna
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Właśnie wczoraj sprawdzałam, i znalazłam tylko jedną klinikę (mediklinik), w dodatku jest strasznie daleko.
Za to wszędzie można przeprowadzić wazektomię. W Polsce za 2 tys.
jest jeszcze To, i wszystko fajnie, w porządku, ale nie ma żadnych namiarów.
TaGniewna jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-03-15, 12:07   #42
ivi_ikosza
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-09
Wiadomości: 1
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Tydzień temu dokonałam sterylizacji w Niemczech - Prenzlau
wszystko bez komplikacji
koszt 650E ( ok 2800 zł)

to była przemyślana decyzja
mam dwoje dzieci i skończone 34 lata

jeśli macie jakieś pytania służę pomocą
ivi_ikosza jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-04-28, 17:05   #43
AgataSzczerbiak99_
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-04
Wiadomości: 1
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Cytat:
Napisane przez ivi_ikosza Pokaż wiadomość
Tydzień temu dokonałam sterylizacji w Niemczech - Prenzlau
wszystko bez komplikacji
koszt 650E ( ok 2800 zł)

to była przemyślana decyzja
mam dwoje dzieci i skończone 34 lata

jeśli macie jakieś pytania służę pomocą

Cześć, czy mogłabyś odezwać się do mnie na priv?
AgataSzczerbiak99_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-06-02, 04:47   #44
plikianny
Przyczajenie
 
Avatar plikianny
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 1
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Witaj, czy mogę prosić o kontakt na priv
plikianny jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-07-03, 15:41   #45
Mb1202
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 1
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Witam proszę o kontakt 😊
Mb1202 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-16, 17:10   #46
lubiemciastka
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2018-09
Wiadomości: 1
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Sterylizacja w Niemczech - Forst (Lauslitz), dr Rudziński

Trzeba umówić się telefonicznie, namiary są na stronie pana dr. Radzę wszystkie detale i wątpliwości omawiać wtedy, bo na miejscu jest ciężko z czasem.

Koszt zabiegu to 800 eur. Płatność gotówką w recepcji - obsługa mówi tylko po niemiecku, więc o ile ktoś nie zna języka dogadujesz się na migi. Nie ma opcji płatności kartą, jak nie masz przy sobie przygotowanej kwoty najbliższy bankomat jest kilometr od kliniki.

Rejestracja trochę zajmuje, jest też dużo chętnych (wszyscy z Polski, nie będziesz sama), więc chwilę się czeka. Babka w recepcji najpierw prosi o dowód, robią skan, proszą o napisanie adresu - następnie się płaci i podpisuje umowę. Jest polskie tłumaczenie umowy do wglądu, podpisujesz wersję po niemiecku - w tłumaczeniu jest mowa o aborcji, w oryginale trzeba sprawdzić czy na pewno jest wpisana sterylizacja. To prywatna klinika i w umowie bierzesz na siebie wszystkie koszty - łącznie z ewentualnymi powikłaniami przy zabiegu. Są opcje żeby było taniej, ale to radzę ustalać telefonicznie przed zabiegiem z panem dr.

W recepcji po zapłacie dostajesz papierki, w tym formularze dla lekarzy, polską instrukcję a propos narkozy (znieczulenia ogólnego), ankietę dla anestezjologa (też po polsku), niemiecki opis zabiegu (sterylizacja) i mapkę szpitala.

Następny cel to konsultacje z lekarzami (na I piętrze). Tam znowu czekanie, najpierw jest rozmowa z ginekologiem (dr Rudziński), tłumaczy formę zabiegu (laparoskopowa elektrokoagulacja z podcięciem jajowodów tuż przy macicy), jak masz jeszcze jakieś pytania to w zasadzie ostatni moment, żeby je zadać (potem się już się nie widzicie). Gabinet obok ma pan anestezjolog (też Polak), trzeba wręczyć mu wypełnioną ankietę (taka formalność), dobrze żeby wszyscy ją wypełnili "na kolanie" (albo na stoliku) jak czekają - wtedy wywiady zajmują ok. 5-10 minut na osobę, a nie 20-30. Sam wywiad szybki myk, jak ktoś choruje przewlekle/bierze długofalowo jakieś leki dobrze mieć ze sobą ich listę, żeby potem w nerwach nie musieć tego wymieniać z pamięci. Na szczęście mało co jest przeciwwskazaniem do lekkiej narkozy, pan anestezjolog wie co robi.

Po procedurach formalnych trzeba udać się na III piętro i tam czeka się już na zabieg. Pielęgniarki i obsługa generalnie mówią tylko po niemiecku (chyba na sali operacyjnej była cała jedna osoba, która coś rozumiała po angielsku), ale da się zrozumieć o co plus-minus chodzi (na sali będą inne polki, jakby były wątpliwości co robić to warto je pytać). Po wejściu do sali (zaprosi cię pani pielęgniarka) dostaje się koszulę, skarpetki i czepek w które trzeba się przebrać (po rozebraniu do naga). Jest łazienka jak ktoś wstydzi się innych pacjentek.

Wszystkie rzeczy trzeba położyć pod łóżkiem (jest takie zagłębienie), w tym okulary, buty, ubrania i ew. jakąś torebkę z rzeczami podręcznymi (telefon, dokumenty, portfel, lekka przekąska, podpaska, długopis). Nie ma super dużo miejsca, też radzę większy bagaż zostawić z osobą towarzyszącą albo w samochodzie/miejscu noclegu.

Do operacji trzeba być na czczo - min. 6 godzin przed nie wolno nic jeść, min. 2-6 godziny nie należy nic pić. Polecam dzień wcześniej jeść lekkostrawne rzeczy (np. rosół, jaglanka) i najlepiej się wypróżnić, bo potem w stresie może być z tym problem. Sterylizacje idą pierwsze do operacji, bo czas nadzoru jest dłuższy.

Obsługa potem wywiezie cię z łóżkiem do sali operacyjnej. Chwilę się czeka na faktyczny zabieg, jak przychodzi co do czego trzeba przenieść się na łóżko ginekologiczne (nogi do góry i świecimy kroczem ), obsługa mile położy ci ręcznik między nogami - w tym stanie wjeżdżasz pod lampy, dostajesz dożylnie znieczulenie i powoli wdychasz z maseczką na twarzy, już w obecności anestezjologa. Dosłownie 2-3 minuty i tracisz przytomność.

Budzisz się jakieś 40 minut - godzinę po zabiegu (sam zabieg trwa bodajże 15 minut), jeszcze na sali operacyjnej, ale już na łóżku. Jesteś ładnie zawinięta w pościel, obsługa sprawdzi, czy wszystko jest okej i to od nich dowiesz się, że już jest po. Jak się jeszcze denerwujesz (ja się trzęsłam) to teraz jest czas żeby się uspokoić i wyśrodkować. Narkoza jest bardzo lekka, w ogóle nie miałam mdłości i czułam się świetnie - minus stan upojenia, przy którym wolałabym nie wstawać i lekki ból gardła, na który pomógł łyk wody (poproś, a będzie ci dane).

Zabiorą cię na obserwację z powrotem do sali i poczekasz ok. godzinę aż skapie ci odpowiednia ilość kroplówki (podczas operacji zakładają wenflon). Jak coś to można dzwonić po pielęgniarkę, chociaż wątpię, że będzie taka potrzeba. Masz moment żeby napisać SMSa/zadzwonić do osoby towarzyszącej i "ogarnąć" się już po - zapewne na tym etapie będzie chciało ci się pić/jeść/wypróżniać się w zależności od stanu potrzeb. Po godzinie zejdzie ten stan upojenia i powinnaś być w stanie bez problemu wstać.

Po operacji będzie bolał cię brzuch (w miejscu pępka), plecy (łopatki) i może trochę gardło (przełyk), ale to normalny efekt uboczny po zabiegu, który sam minie. Plecy nie bolą o ile są odciążone - najgorszy w tym jest pępek (staraj się nie zginać brzucha i nie śmiać), ale nie jest to poziom bólu przy którym nie da się funkcjonować (poziom gdzieś jak przy świeżo nabitym guzie). Jak masz problem to znieść to poproś obsługę o środek przeciwbólowy (możesz jeszcze potem wziąć przed snem jakbyś miała problemy z zasypianiem), chociaż wątpię, że będzie taka potrzeba. Szewek po operacji jest jeden i jest w środku pępka, więc żadnych szram i blizn nie będzie widać.

Po godzinie obsługa poczeka aż będziesz w stanie już chodzić, przebierasz się ponownie w swoje ubrania, możesz się wyprysznicować jak chcesz (nie polecam, trzeba mieć swoje kosmetyki) i w zasadzie tyle, dzięki, do widzenia. Zależy im na jak najszybszym zwalnianiu miejsc, bo osób do operacji jest dużo, a wyposażenia mało. Polecam przekąsić coś lekkiego, ale energetycznego (batonik, daktyle) żeby być w stanie funkcjonować i ewentualnie dopchać czymś lekkim.

Na bolące gardło super pomaga herbata z miodem, cytryną i imbirem, podejrzewam, że rumianki, prawoślazy, szałwie i inne ziółka też złagodzą nieprzyjemne odczucia. Bez problemu da się funkcjonować, ale nie zajeżdżaj się - żadnego dźwigania ciężarów, seksu i innych wyczynów tak gdzieś przez tydzień, chociaż po 3 dniach w zasadzie wracasz do normy.

Mam lekko mieszane uczucia do samej kliniki (co jak co, ale prywatnie za takie pieniądze to jednak nie spodziewałam się takiego "hurtu"), ale zabieg był zrobiony pełna klasa. Panowie dr wiedzą co robią, sam personel jest bardzo miły - minus to organizacja, jak nie dopytasz, to potem dowiadujesz się w trakcie i jest... ciężko.
Ogółem polecam, całość (od rejestracji po wyjście) zajęła jakieś 6 godzin, w tym większość to czekanie. Wychodzisz tego samego dnia, oczywiście.

Tak na marginesie sterylizacja to ten trudniejszy i mniej popularny zabieg. Większość dziewczyn (oparte o moją jednorazową obserwację) jednak przyjeżdża na aborcje, mniej boli, nie ma szwów i całość krócej trwa.

Pozdrawiam serdecznie, mam nadzieję, że raport się komuś przyda
lubiemciastka jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-19, 12:36   #47
Lisbeth
☠ ☢ ☠
 
Avatar Lisbeth
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 17 432
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Są potem jakieś kontrole po zabiegu? Co zrobiłaś z szwem?
Lisbeth jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-02-03, 23:11   #48
werka89
Szalony Zdjęciowiec KWC
 
Avatar werka89
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Tam gdzie mazowieckie koty mruczą...
Wiadomości: 27 598
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Cytat:
Napisane przez lubiemciastka Pokaż wiadomość
Sterylizacja w Niemczech - Forst (Lauslitz), dr Rudziński

Trzeba umówić się telefonicznie, namiary są na stronie pana dr. Radzę wszystkie detale i wątpliwości omawiać wtedy, bo na miejscu jest ciężko z czasem.

Koszt zabiegu to 800 eur. Płatność gotówką w recepcji - obsługa mówi tylko po niemiecku, więc o ile ktoś nie zna języka dogadujesz się na migi. Nie ma opcji płatności kartą, jak nie masz przy sobie przygotowanej kwoty najbliższy bankomat jest kilometr od kliniki.

Rejestracja trochę zajmuje, jest też dużo chętnych (wszyscy z Polski, nie będziesz sama), więc chwilę się czeka. Babka w recepcji najpierw prosi o dowód, robią skan, proszą o napisanie adresu - następnie się płaci i podpisuje umowę. Jest polskie tłumaczenie umowy do wglądu, podpisujesz wersję po niemiecku - w tłumaczeniu jest mowa o aborcji, w oryginale trzeba sprawdzić czy na pewno jest wpisana sterylizacja. To prywatna klinika i w umowie bierzesz na siebie wszystkie koszty - łącznie z ewentualnymi powikłaniami przy zabiegu. Są opcje żeby było taniej, ale to radzę ustalać telefonicznie przed zabiegiem z panem dr.

W recepcji po zapłacie dostajesz papierki, w tym formularze dla lekarzy, polską instrukcję a propos narkozy (znieczulenia ogólnego), ankietę dla anestezjologa (też po polsku), niemiecki opis zabiegu (sterylizacja) i mapkę szpitala.

Następny cel to konsultacje z lekarzami (na I piętrze). Tam znowu czekanie, najpierw jest rozmowa z ginekologiem (dr Rudziński), tłumaczy formę zabiegu (laparoskopowa elektrokoagulacja z podcięciem jajowodów tuż przy macicy), jak masz jeszcze jakieś pytania to w zasadzie ostatni moment, żeby je zadać (potem się już się nie widzicie). Gabinet obok ma pan anestezjolog (też Polak), trzeba wręczyć mu wypełnioną ankietę (taka formalność), dobrze żeby wszyscy ją wypełnili "na kolanie" (albo na stoliku) jak czekają - wtedy wywiady zajmują ok. 5-10 minut na osobę, a nie 20-30. Sam wywiad szybki myk, jak ktoś choruje przewlekle/bierze długofalowo jakieś leki dobrze mieć ze sobą ich listę, żeby potem w nerwach nie musieć tego wymieniać z pamięci. Na szczęście mało co jest przeciwwskazaniem do lekkiej narkozy, pan anestezjolog wie co robi.

Po procedurach formalnych trzeba udać się na III piętro i tam czeka się już na zabieg. Pielęgniarki i obsługa generalnie mówią tylko po niemiecku (chyba na sali operacyjnej była cała jedna osoba, która coś rozumiała po angielsku), ale da się zrozumieć o co plus-minus chodzi (na sali będą inne polki, jakby były wątpliwości co robić to warto je pytać). Po wejściu do sali (zaprosi cię pani pielęgniarka) dostaje się koszulę, skarpetki i czepek w które trzeba się przebrać (po rozebraniu do naga). Jest łazienka jak ktoś wstydzi się innych pacjentek.

Wszystkie rzeczy trzeba położyć pod łóżkiem (jest takie zagłębienie), w tym okulary, buty, ubrania i ew. jakąś torebkę z rzeczami podręcznymi (telefon, dokumenty, portfel, lekka przekąska, podpaska, długopis). Nie ma super dużo miejsca, też radzę większy bagaż zostawić z osobą towarzyszącą albo w samochodzie/miejscu noclegu.

Do operacji trzeba być na czczo - min. 6 godzin przed nie wolno nic jeść, min. 2-6 godziny nie należy nic pić. Polecam dzień wcześniej jeść lekkostrawne rzeczy (np. rosół, jaglanka) i najlepiej się wypróżnić, bo potem w stresie może być z tym problem. Sterylizacje idą pierwsze do operacji, bo czas nadzoru jest dłuższy.

Obsługa potem wywiezie cię z łóżkiem do sali operacyjnej. Chwilę się czeka na faktyczny zabieg, jak przychodzi co do czego trzeba przenieść się na łóżko ginekologiczne (nogi do góry i świecimy kroczem ), obsługa mile położy ci ręcznik między nogami - w tym stanie wjeżdżasz pod lampy, dostajesz dożylnie znieczulenie i powoli wdychasz z maseczką na twarzy, już w obecności anestezjologa. Dosłownie 2-3 minuty i tracisz przytomność.

Budzisz się jakieś 40 minut - godzinę po zabiegu (sam zabieg trwa bodajże 15 minut), jeszcze na sali operacyjnej, ale już na łóżku. Jesteś ładnie zawinięta w pościel, obsługa sprawdzi, czy wszystko jest okej i to od nich dowiesz się, że już jest po. Jak się jeszcze denerwujesz (ja się trzęsłam) to teraz jest czas żeby się uspokoić i wyśrodkować. Narkoza jest bardzo lekka, w ogóle nie miałam mdłości i czułam się świetnie - minus stan upojenia, przy którym wolałabym nie wstawać i lekki ból gardła, na który pomógł łyk wody (poproś, a będzie ci dane).

Zabiorą cię na obserwację z powrotem do sali i poczekasz ok. godzinę aż skapie ci odpowiednia ilość kroplówki (podczas operacji zakładają wenflon). Jak coś to można dzwonić po pielęgniarkę, chociaż wątpię, że będzie taka potrzeba. Masz moment żeby napisać SMSa/zadzwonić do osoby towarzyszącej i "ogarnąć" się już po - zapewne na tym etapie będzie chciało ci się pić/jeść/wypróżniać się w zależności od stanu potrzeb. Po godzinie zejdzie ten stan upojenia i powinnaś być w stanie bez problemu wstać.

Po operacji będzie bolał cię brzuch (w miejscu pępka), plecy (łopatki) i może trochę gardło (przełyk), ale to normalny efekt uboczny po zabiegu, który sam minie. Plecy nie bolą o ile są odciążone - najgorszy w tym jest pępek (staraj się nie zginać brzucha i nie śmiać), ale nie jest to poziom bólu przy którym nie da się funkcjonować (poziom gdzieś jak przy świeżo nabitym guzie). Jak masz problem to znieść to poproś obsługę o środek przeciwbólowy (możesz jeszcze potem wziąć przed snem jakbyś miała problemy z zasypianiem), chociaż wątpię, że będzie taka potrzeba. Szewek po operacji jest jeden i jest w środku pępka, więc żadnych szram i blizn nie będzie widać.

Po godzinie obsługa poczeka aż będziesz w stanie już chodzić, przebierasz się ponownie w swoje ubrania, możesz się wyprysznicować jak chcesz (nie polecam, trzeba mieć swoje kosmetyki) i w zasadzie tyle, dzięki, do widzenia. Zależy im na jak najszybszym zwalnianiu miejsc, bo osób do operacji jest dużo, a wyposażenia mało. Polecam przekąsić coś lekkiego, ale energetycznego (batonik, daktyle) żeby być w stanie funkcjonować i ewentualnie dopchać czymś lekkim.

Na bolące gardło super pomaga herbata z miodem, cytryną i imbirem, podejrzewam, że rumianki, prawoślazy, szałwie i inne ziółka też złagodzą nieprzyjemne odczucia. Bez problemu da się funkcjonować, ale nie zajeżdżaj się - żadnego dźwigania ciężarów, seksu i innych wyczynów tak gdzieś przez tydzień, chociaż po 3 dniach w zasadzie wracasz do normy.

Mam lekko mieszane uczucia do samej kliniki (co jak co, ale prywatnie za takie pieniądze to jednak nie spodziewałam się takiego "hurtu"), ale zabieg był zrobiony pełna klasa. Panowie dr wiedzą co robią, sam personel jest bardzo miły - minus to organizacja, jak nie dopytasz, to potem dowiadujesz się w trakcie i jest... ciężko.
Ogółem polecam, całość (od rejestracji po wyjście) zajęła jakieś 6 godzin, w tym większość to czekanie. Wychodzisz tego samego dnia, oczywiście.

Tak na marginesie sterylizacja to ten trudniejszy i mniej popularny zabieg. Większość dziewczyn (oparte o moją jednorazową obserwację) jednak przyjeżdża na aborcje, mniej boli, nie ma szwów i całość krócej trwa.

Pozdrawiam serdecznie, mam nadzieję, że raport się komuś przyda
Wiem, że pan dr. już tam nie przyjmuje, ale serdeczne dzięki za info. Kontakt na stronie dr. nadal jest aktualny - tam będzie info gdzie będzie przyjmował po przenosinach z tej kliniki.

800 euro, czyli 3200 na nasze. Na Słowacji taniej bo 2500. Zobaczę z którego kraju skorzystam. Bo na pewno to zrobię.
__________________
Whenever this world is cruel to me
I got you M. to help me forgive

last.fm 🎶 / KWC 💄 / insta 📷

Edytowane przez werka89
Czas edycji: 2019-02-03 o 23:13
werka89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-04-27, 11:07   #49
Jescchce
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 4
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Czy mogę prosić o kontakt priv? Jestem dzień po i chciałabym o coś podpytać.
Jescchce jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-04-27, 20:33   #50
Porzeczka775
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 2
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Cytat:
Napisane przez ivi_ikosza Pokaż wiadomość
Tydzień temu dokonałam sterylizacji w Niemczech - Prenzlau
wszystko bez komplikacji
koszt 650E ( ok 2800 zł)

to była przemyślana decyzja
mam dwoje dzieci i skończone 34 lata

jeśli macie jakieś pytania służę pomocą
Proszę o kontakt priv. Dziękuję
Porzeczka775 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-05-02, 09:36   #51
Jescchce
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 4
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Czy wie ktoś może jak się nazywa Pan dr anestezjolog z Polski z Poznania, który pracuje z dr Rudzińskim?
Jescchce jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-05-03, 22:06   #52
shana_shan
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 3
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Hej , ja też mam pytanie. Dzisiaj miałam zabieg i nie wiem ile czasu trzeba chodzić z opatrunkiem?
shana_shan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-05-05, 14:15   #53
Jescchce
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 4
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Shana_shan zapraszam na priv
Jescchce jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-05-05, 16:51   #54
shana_shan
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-05
Wiadomości: 3
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Wysłałam
shana_shan jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-05-08, 08:23   #55
Jescchce
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 4
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Legalna sterylizacja w Niemczech - Forst (Lauslitz), dr Janusz Rudziński

Nr telefonu i e-meil są na stronie Pana dr. Rudzińskiego. Telefon zawsze odbiera, tzn. jeśli nie odbiera w danym momencie należy spróbować za chwilę. Odbierze. Na meile również odpowiada. Nawet dość sprawnie i szybko. Jednak lepiej dzwonić. Jest miły i rzeczowy. Przez telefon nie pogania, odpowiada na najbardziej wnikliwe pytania. Czasem Go coś bawi ale odpowiada i wyjaśnia (głównie plotki i stereotypy). Mówi o klauzuli sumienia ze strony lekarzy. Nie pyta o motywacje. Informuje o możliwości zajścia w ciążę metodą in vitro jeśli się coś w życiu odwidzi, o tym, że gospodarka hormonalna się nie zmienia i wszystko funkcjonuje jak przed zabiegiem. Przed operacją już w szpitalu sprawia wrażenie troszkę jakby się spieszył. Ma multum roboty, w końcu poza byciem ginekologiem, jest chirurgiem plastycznym, zajmuje się ginekologią onkologiczną i mnóstwem innych rzeczy. Wizyty Polek stanowią jedynie mały kawalątek zabiegów, które przeprowadza. Jest naukowcem, kształci lekarzy.


W szpitalu należy być między godz. 7 a 8 rano. Na czczo – 6 godzin przed operacją nie należy nic jeść. Doktor przez telefon mówi by od drugiej w nocy nic już nie jeść a wypić najwyżej łyka wody jeśli się nie da inaczej. Trzeba tego przestrzegać. To ważne do narkozy i w razie ewentualnych powikłań itp. Należy być z dorosłą osobą towarzyszącą. Doktor ostrzega, że nie zrobi zabiegu i nie wypuści nikogo z kliniki bez opieki osoby dorosłej. Wpisuje się to w dokumentacji przed operacją i podpisuje się pod tym (podaje się inf. gdzie będzie się przebywało w ciągu najbliższych 24 godzin i kto będzie się opiekował). W recepcji głównej szpitala na parterze najlepiej powiedzieć nazwisko doktora, recepcjonistka pokaże gdzie usiąść i każe czekać. Będzie sporo Polek głównie na aborcję. Sterylizacja jest zwykle jedna w danym dniu albo wcale. O godz. 8 przychodzi dr Rudziński, wita się ze wszystkimi, tłumaczy gdzie jest rejestracja itp. Potem idzie do swojego gabinetu, gdyż pierwsza osoba zaraz się do niego uda.
Obok recepcji jest pokój przedzielony szybą – nie ma problemu z dyskrecją jakby co. Dwie Panie dokonują formalności. Nie potrafią słowa po Polsku, z angielskim podobnie. Ale da się dogadać . Zapraszają uprzejmie do środka, zamykają drzwi. Można wejść z osobą towarzyszącą. Mają listę i przygotowane dokumenty. Dowód osobisty, rejestracja, opłata, podpisanie umowy z kliniką, mapka szpitala po polsku do ręki i pokazują gdzie pójść do doktora. Po operacji dane osobowe zostaną wykasowane z bazy z wyjątkiem imienia i nazwiska. Do wglądu jest polska wersja umowy z kliniką. Są osobne wersje polskie i niemieckie dla sterylizacji i dla aborcji. Są inne kwoty itp.. Pani pilnuje, którą wersję podaje. Podpisuje się umowę niemiecką i z nią wraca do domu. Każda pacjentka bierze na siebie ewentualne koszty powikłań gdyby się nie daj… coś wydarzyło. To zabieg robiony prywatnie w pełni legalny i zgodny w prawem panującym w danym kraju. Dostaje się pakiet dokumentów i idzie z nimi do dr. Rudzińskiego na pierwsze piętro kliniki. Dr wypełnia swoje papiery, pyta, tłumaczy szczegółowo na czym polega zabieg, jak przebiega itp. Na rysunku jest instrukcja jak wygląda zabieg. Trochę nieaktualna, bo pokazane jest cięcie nad wzgórkiem łonowym. Ale to nie Słowacja i stare czasy. W końcu Niemcy są w czołówce światowej pod względem jakości i profesjonalizmu służby zdrowia. Doktor jest profesjonalistą i wykonuje te zabiegi trochę inaczej. W pępku robi trzy mini nacięcia. Przez jedno wprowadza kamerkę i powietrze by widzieć co robi, drugie to miejsce na nożyczki a trzecie na elektrokoagulator. Najpierw elektrokoaguluje jajowody przy samej macicy by nie było krwawienia oraz by się obkurczyły a następnie przecina je nożyczkami. Na koniec w pępku są trzy rozpuszczalne szwy (bardzo delikatne, wyglądające jak żyłka), których nie trzeba zdejmować. Same odpadną. Rany są tak małe, że ich właściwie „nie ma”. Pępek wygląda cudnie. Nie uszkadza dziurek jeśli ktoś ma kolczyk (oczywiście do zabiegu należy go wyjąć), dziurki są tak jakby na dolnej stronie pępka, w środku. Nic nie jest rozwalone i nie ma żadnych blizn na pamiątkę. Nikt nie jest w stanie zobaczyć, że się przeszło taką akurat operację a na USG również nic nie widać. Od razu widać, że dr jest chirurgiem plastycznym. Radzi sobie nawet jak się nie jest chudym jak szczypior. Na koniec jest czas na zadawanie pytań i ewentualne prośby. Doktor marudzi na to jak się traktuje kobiety w Polsce itp. Jest miły, sympatyczny, bardzo rzeczowy. Ale i trochę drażliwy. Ma swoje lata. Potrafi się zagadać jak się trafi w temat. U doktora podpisuje się zgodę na operację itp.


Wychodzi się na zewnątrz i jest czas na wypełnienie kwestionariusza dla anestezjologa. Kwestionariusz jest dwujęzyczny, tzn. po niemiecku i po polsku. Kilka stron. Ważne papiery, bo to w końcu operacja. Można też kwestionariusz wypełnić zanim się wejdzie do dr Rudzińskiego. Jeśli jest czas. Potem idzie się do anestezjologa. Polak. Niesamowity człowiek. Można się nagadać jak z kumplem. Nic dziwnego, że można zapomnieć gdzie pójść dalej i nie ma innego wyjścia jak wrócić do gabinetu by spytać ponownie Pokój anestezjologa jest obok pokoju ginekologa. Tam też kilka podpisów należy złożyć. Anestezjolog wyjaśnia jak będzie przebiegała narkoza itp. Psioczy na przepisy w naszym kraju. Szkoda, że w dokumentach nie ma informacji kto to jest. Anestezjolog pyta jak daleka jest droga do domu. Dobiera ilość środków przeciwbólowych i przeciwwymiotnych aby wystarczyło i jeszcze trochę nadto było. Przewidujący człowiek. Idzie się na 3 piętro.


Tam jest mnóstwo krzeseł w poczekalni, więc osoby towarzyszące mają gdzie usiąść i czekać. Cisza i spokój. Wszyscy spięci ze strachu i wyrzutów sumienia. Oczy rozbiegane. Jeden przed drugim coś udaje. Pielęgniarka daje leki przeciwbólowe, wpisuje na dokumentach nr 1 i zaprowadza do sali. Pokazuje „Twoje” od tego momentu łóżko – będzie Ci towarzyszyło aż do końca. Dostaje się koszulę, czepek i skarpetki by nóżki nie zmarzły oraz koc. Wszystko rozpakowywane przy pacjentkach. Należy zdjąć swoje ubrania, nikt nie zdejmuje majtek nie wiedzieć czemu. Ale to nie problem. Zdejmie się je przed operacją zmieniając łóżko na operacyjne i spakują je z resztą rzeczy. Nikt nie krzyczy. Wszyscy uspokajają, dotykają i się uśmiechają. To nie Polska. Tu jesteś człowiekiem, którego się szanuje i dba o dobre samopoczucie psychiczne i fizyczne oraz o Twoją intymność. Łóżko jest Twoje aż do wyjścia ze szpitala. Na półce pod spodem zostawia się swoje rzeczy. Trzeba pamiętać by zdjąć biżuterię, okulary jeśli ktoś nosi itp. Wszystko najlepiej zostawić osobie towarzyszącej albo pod łóżkiem. Z tym łóżkiem jedzie się na operację, przesiada na operacyjne ale budzi już na „swoim” i na nim wraca znów do sali. Pielęgniarka próbuje założyć wenflom i dać kroplówkę. Jak jej się uda to to uczyni. Jak się nie uda to wenflom założą na sali operacyjnej i tam wszystko podłączą. Sterylizacje idą na operację pierwsze, ponieważ zabieg dłużej trwa i trzeba potem poleżeć grzecznie i poczekać. Aborcja trwa 2-3 minuty, na sali pooperacyjnej leży się 5 minut, potem na zwykłej sali z 10 minut i wychodzi się do domu. Sterylizacja inna bajka.


Pielęgniarka zawozi pacjentkę na blok operacyjny, zostawia ją przed salą operacyjną innym pielęgniarkom, tym, które są do operacji. Przedstawiają się, głaszczą, coś tam gadają po swojemu. Przygotowują łóżko operacyjne. Przychodzi dr Rudziński, pogłaska po głowie, po ramieniu, uspokaja. Jest mega miły. Stoi przy głowie. Pomaga się przesiąść na łóżko do operacji. Z przodu jest pielęgniarka, która mówi jak się położyć, przykrywa kocem, gada miło, przypina nogi i zawozi na salę operacyjną. Na sali operacyjnej dr Rudziński jest obok i wypełnia do końca dokumenty. Już nie rozmawia zbyt dużo. Zakładają wenflom, anestezjolog podłącza EKG, monitor tętna na palec, ciśnieniomierz na ramię. Przypinają ręce by nie spadły (można by se krzywdę zrobić). Robią to w taki sposób by nie wystraszyć pacjentki. Doktor tylko podchodzi uspokoić już przed usypianiem. Uśmiecha się cały czas. Jest już ubrany i gotowy. Anestezjolog chichra się by złagodzić stres. Ogólnie to lata w tę i we wtę i śmieje się z wszystkiego. Pacjentka dostaje narkozę dożylnie, która działa ok. 3 minuty. Anestezjolog podaje tlen przez maseczkę. Tłumaczy kiedy będzie piekło od narkozy dożylnej, kiedy zacznie się kręcić w głowie gdy pokręca tlen i potem następuje utrata świadomości. Wtedy już pacjentka nic nie wie i nic nie czuje a anestezjolog zakłada rurkę do gardła i włącza narkozę wziewną. I na niej trzyma pacjentkę aż do końca zabiegu. Aż do zaśnięcia pacjentka jest ubrana i przykryta specjalnymi kocami, nikt nigdzie nie zagląda, nie dotyka, jest wrażenie zimna. Dopiero po utracie świadomości robią co do nich należy (golą, odkażają, operują). To tylko wrażenie, że jest zimno, bo personel lata w krótkich rękawach. Gdyby było zimno to trzęsły by się im ręce.


Po operacji wybudzenie następuje na sali pooperacyjnej, tuż obok. Operacja może trwać nawet godzinę, można poprosić by w cenie zabiegu przy okazji pod narkozą, więc bez bólu doktor wyjął wkładkę domaciczną. Zrobi to bez problemu i nawet nie chce słyszeć podziękowań. Na sali pooperacyjnej jest mnóstwo personelu. Ciągle sprawdzają czy leci kroplówka, czy nie ma krwotoku a automat mierzy tętno i ciśnienie tętnicze. Pacjentka jest ubrana, przykryta kocami, nogi zawinięte, ręce pod kocykiem ułożone na piersiach by nie marzły, już na „swoim” łóżku. Jak jest zimno to da się to wytłumaczyć, bo są dwie osoby rozmawiające po angielsku. Przyniosą od razu dmuchawę, włożą pod koc i jeszcze drugi koc położą na wierzchu. Dotykają stopy by zobaczyć czy nie zamarzły. Nogi opatulone i ciało zakryte aż pod szyję. Pielęgniarka non stop dogląda. Obok wjeżdżają i wyjeżdżają kobiety po aborcji. Sterylizowana leży co najmniej godzinę. Anestezjolog przychodzi dwa razy i gada, patrzy jak się masz. Przychodzi też dr Rudziński, mówi, że wszystko się udało, pyta czy coś chcesz wiedzieć. Na koniec uścisk Twojej łapki i ramienia i znika. Idzie dalej robić zabiegi i już Go nie widzisz. Odczucia dziwne, skołowanie jakby mózg nie mógł wrócić na swoje miejsce. Przysypianie, odpadanie, powrót itp. Personel ma wszystko na oku. Gardło trochę dziwne od rurki.


Po godzinie leżenia na pooperacyjnej personel zawozi pacjentkę na normalną salę z powrotem na 3 piętro. Pielęgniarka jest w sali non stop i dogląda wszystkich. Tam dalej leżysz, mierzenie ciśnienia itp. o 10 operacja, 11 koniec, 12 powrót na zwykłą salę. Dają Ci do łapki pilota gdyby trzeba było dzwonić po pomoc. Chociaż pielęgniarka i tak jest ciągle w sali i co chwilę pyta czy wszytko w porządku. Do znudzenia ale miłe to. Pępek jest zatkany gazą by go nie wywaliło, trochę ciśnie, swędzi, piecze trudno powiedzieć a na wierzchu wielki plaster. Dobrze mieć dresy lub coś luźnego i nie ściskać brzucha. Jest „nadmuchany”, spuchnięty, tkliwy. Dobrze mieć ze sobą mokre chusteczki by się umyć po zabiegu troszkę (cały brzuch wysmarowany kolorowym płynem odkażającym, który brudzi ubrania). Może być lekkie krwawienie (chyba – ale pacjentka jest odpowiednio zabezpieczona, łóżko również). Podpaski są w dużej ilości ogólnodostępne w łazience na drogę jakby ktoś nie miał. Można się spokojnie obmyć po jakimś czasie w łazience (każda sala ma swoją). Można wziąć prysznic ale zwykle w głowie dziwnie po operacji no i plaster jest spory. Lepiej nie kombinować. Po aborcji się prysznicują niektóre kobiety. Po sterylizacji lepiej dać sobie spokój. Kobiety po aborcji gadają jak najęte, przeszczęśliwe, że w tym kraju ktoś je zrozumiał. Wszystkie są głodne. Zmykają jedna po drugiej. Już się nie tłumaczą tak mocno. Wjeżdżają następne, wyjeżdżają, wracają itp. Pacjentka po sterylizacji leży i odpoczywa. Około 14 wychodzi się do domu, najpierw wyjmują wenflom. Możliwy jest uciążliwy kilkudniowy ból barku, obu lub pleców. Normalny efekt uboczny, dość standardowy. Możliwe jest wystąpienie gorączki nawet do tygodnia. Nie ma się co przejmować dopóki nie sięga 39 stopni (tak twierdzi Pan dr Rudziński). Pierwszy tydzień dość ciężki. Bólu właściwie nie ma zbytnio, ale jest problem ze schylaniem, nie można się śmiać, ogólne osłabienie, problemy z koncentracją. Spać najlepiej na plecach. W zależności od człowieka można po narkozie mieć wstręt do jedzenia i problemy ze spaniem - bezsenność. To się może utrzymywać dość długo, tj. tydzień czy dwa. Brak wypróżniania nawet do tygodnia. Jak z krwawieniem trudno powiedzieć – połączenie sterylizacji z usunięciem wkładki po 4 latach równa się dość silna kilkudniowa miesiączka ale bezbolesna właściwie co dziwne. Po kilku dniach potężny krwiak podskórny pod pępkiem. Schodzi powoli jak każdy inny siniak. Nie boli w dotyku tylko wygląda strasznie. Trzy szwy czasem troszkę łaskoczą czy swędzą jak się końcóweczki o skórę ocierają. No problem.


Po zabiegu można zadzwonić do dr Rudzińskiego . Dzień po, tydzień, kiedy zechcesz. Pyta z troską jak się czujesz, czy krwawisz, jak pępek, tłumaczy jak go pielęgnować – zdjąć opatrunek po jednej dobie, umyć letnią wodą lekko pod prysznicem bez mydła i detergentów, wietrzyć, żadnych plastrów, nie odkażać. Codziennie tylko ciepła woda i wietrzenie. Mierzyć temp. Zastrzega, że w razie jakichkolwiek pytań, wątpliwości itp. można do niego dzwonić. Nigdy się nie złości, jest po to by pomagać. Nie lubi dziękowania, przyjmuje to ze śmiechem tłumacząc, że to jego praca i obowiązek i nie trzeba za nic dziękować. Nie spieszy się przez telefon, nie zbywa. Życzy powrotu do formy i najlepszego w życiu.


Wszystko co mówi personel da się jakoś zrozumieć. Jedno słowo polskie, jedno angielskie, coś po niemiecku, palce i jest ok. Anestezjolog Polak, dr Rudziński również. Niektóre pielęgniarki coś kumają angielski. Ciągle pytają czy boli i sprawdzają czy pacjentka nie ma krwotoku.


Jak poprzednia wypowiedź – na gardło godna polecenia gorąca woda z miodem, cytryną i imbirem. No cud zbawienie. Na drogę można się zaopatrzyć w Tantum Verde z miodem (nie miętowe). Bo trochę suszy, męczy w dole krtani. Można mieć słowotok, raczej się nie śpi przez wiele godzin, paple co popadnie ale nic nie boli, tylko trochę ciśnie w pępku. Około 2 tyg. bez dźwigania - dobrze ograniczać wysiłek fizyczny. Wszystko to kwestia indywidualna jak kto szybko dochodzi do formy. Może niektórzy fruwają już po kilku dniach - pozazdrościć.


Opieka, wyposażenie medyczne, łóżka, personel, ogólne samopoczucie w klinice – pełen profesjonalizm. Idzie to wszystko w miarę szybko i cieszysz się z tego, bo każda minuta czekania wzmaga stres. Inni go potęgują, bo każda coś paple. Każda kobieta chce się wytłumaczyć co i dlaczego. Kobiety są zastraszone i mają wieczne poczucie winy z powodu wszystkiego co w życiu robią.


Nic do zarzucenia. Wszystko dopięte na ostatni guzik. A to skakanie personelu aż nie do uwierzenia. A żeby Cię doktorzy głaskali, uspokajali i przychodzili przed i po – nie do pomyślenia.


Nikogo nie zachęcam, nikogo nie zniechęcam. Temat jest tabu, więc może komuś się te informacje przydadzą. Biorę pod uwagę fakt, że każdy ma inny organizm, schorzenia, kondycję, psychikę i trochę inne doświadczenia. Szanuję Wasze zdanie. Powodzenia w życiu!
Jescchce jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-11, 13:24   #56
devilkitty
Przyczajenie
 
Avatar devilkitty
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Jescchce
Dzięki za tak obszerną informację dotyczącą sterylizacji. Od jakiegoś czasu szukam idealnej klinki, gdzie będę mogła wykonać zabieg. Jeszcze raz dziękuję
devilkitty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-09-22, 21:18   #57
Porzeczka775
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-04
Wiadomości: 2
Dot.: Sterylizacja! Czechy, Niemcy, Wielka Brytania? Jak to załatwić?

Napiszcie proszę jak wygląda proces dochodzenia do siebie, jak dlugo trwa, kiedy można współżyć po i ogólne zalecenia "po".
Porzeczka775 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Ginekologia


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-09-22 22:18:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:55.