Koty część XIII - Strona 126 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Hobby > Zwierzęta domowe - wiZOOż

Notka

Zwierzęta domowe - wiZOOż Porady i dyskusje na tematy związane ze zwierzętami domowymi. Tutaj porozmawiasz o kotkach, pieskach, koniach, chomikach, szczurach, królikach, żółwiach, fretkach, świnkach morskich i innych zwierzętach.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-10-17, 10:23   #3751
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 919
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez manymanyways Pokaż wiadomość
Dzięki. Dziś idziemy z małym do weta. Na szczepieniu weterynarz zalecała dopiero takiego półrocznego kastrować, jeśli nie ma szczególnego powodu żeby wcześniej, ale być może szczególny powód się właśnie pojawił Wiesz może, czy kociaka można zaszczepić i wykastrować na jednej wizycie? I czy kastracja powinna pomóc, jeśli mały nie znaczy, tylko to są porządne kałuże moczu?

Posikane miejsca były czyszczone octem, kołdry też wyprane z dodatkiem octu, neutralizuje zapachy.

Ma cat's besta . W swoim rodzinnym domu miał 2 różne żwirki (drewno i bentonit) ze względu na to, że było tam kilka kotów i oba żwirki akceptował, także myślę, że to nie to. Kuwetę też ma jedną krytą jedną otwartą, z obu korzysta.
Przy szczepieniu nie wykonuje się żadnych innych inwazyjnych zabiegów. Nawet nie odrobacza się kotów. Szczepienie samo w sobie jest obciążające dla organizmu. Kot powinien mieć co najmniej tydzień po szczepieniu, żeby dojść do siebie.
Możliwe, że kastracja pomoże, ale nawet jeśli posikiwanie nie jest bezpośrednio związane z tym to i tak jest to niezbędny zabieg, bo jak zacznie dojrzewać to mocz będzie niemiłosiernie śmierdział. Nie wyobrażam sobie trzymać niekastrowanego kocura w domu.
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-17, 10:27   #3752
manymanyways
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 797
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Przy szczepieniu nie wykonuje się żadnych innych inwazyjnych zabiegów. Nawet nie odrobacza się kotów. Szczepienie samo w sobie jest obciążające dla organizmu. Kot powinien mieć co najmniej tydzień po szczepieniu, żeby dojść do siebie.
Możliwe, że kastracja pomoże, ale nawet jeśli posikiwanie nie jest bezpośrednio związane z tym to i tak jest to niezbędny zabieg, bo jak zacznie dojrzewać to mocz będzie niemiłosiernie śmierdział. Nie wyobrażam sobie trzymać niekastrowanego kocura w domu.

Jasne, że będziemy go kastrować, to oczywiste. Po prostu myśleliśmy że trochę później, ale zobaczymy co wet powie.
Ma ktoś jeszcze jakieś pomysły?
manymanyways jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-17, 10:30   #3753
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 026
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez manymanyways Pokaż wiadomość
Hej, od piątku mamy nieco ponad 3-miesięcznego kociaka. Pierwsze dni były wiadomo takie sobie, kociak w nowym miejscu, odłączony od matki. Czasami załatwiał się w kuwecie, czasami zdarzyło mu się pod prysznicem, w kącie i raz w łóżku. Za pójście do kuwety był nagradzany, głaskany, chwalony, dostawał trochę jedzenia. Jak przystawiał się do nasikania poza kuwetą, był od razu wkładany do kuwety, oczywiście jak akurat widzieliśmy. Podczas zabaw itp. też był czasem wkładany dla przypomnienia i czasami stwierdzał, że w sumie mogę się wysikać jak już tu jestem.
Wszystko szło super, tylko ostatnie dwie noce kot zaczął rano sikać do łóżka. Jest to pierwsze siku po nocy. Po wstaniu i nakarmieniu kot radośnie maszeruje do kuwety. Kuwet ma dwie (korzysta z obu) i Feliwaya w kontakcie. Śpi czasem z nami, czasem na drapaku, czasem pół nocy tu pół nocy tam, ale rano zawsze (tzn. od dwóch nocy) jest w łóżku siknąć. Myślę, że on nas w ten sposób próbuje obudzić, bo zdarza się to tylko rano. Kot nie załatwia się w innych niedozwolonych miejscach niż łóżko, ani o innych porach niz rano. Na dzień sypialnia jest zamykana. Kuwety sprzątam 2x dziennie.
Ponoć sikanie do łóżka to manifestowanie, że za mało uwagi mu poświęcamy. Otóż jest tak, że od piątku jestem w domu. Kotu poświęcane jest serio dużo uwagi: i zabawy, i miziania.
Kwestia dwóch nocy, jak do tej pory, ale jesteśmy tą sytuacją bardzo zmęczeni. Codzienne pranie kołder jest niefajne. Nie wiem, czy ma to znaczenie, ale w poniedziałek po południu zabraliśmy go na pierwsze szczepienie. Zniósł je super, nic się nie bał, przy szczepieniu nawet nie pisnął. Po powrocie do domu chciał jeść i się przytulać.
Co planujemy? Zamkniemy sypialnię na noc, tylko że pewnie wtedy obsika kanapę albo coś innego. Oczywiście diagnostyka u weta, jeśli nic nie pomoże, ale moim zdaniem to wygląda na problem behawioralny: kot chce nas obudzić, więc sika. A to dziwne, bo bodajże we wtorek rano kot obudził mnie liżąc mnie po twarzy i nie było nasikane. Dostał wtedy co chciał, czyli uwagę: wstaliśmy, daliśmy mu jeść i bawiliśmy się. Jak go oduczyć sikania rano do łóżka i czy zrobiliśmy coś nie tak? Pytałam też poprzedniej właścicielki i u niej problemu nie było. Ona podejrzewa, że kot zaczyna znaczyć, ale to są typowe siki a nie znaczenie.

Gdzie stoją kuwety?
Raczej nie da się zaszczepić i wysterylizować na raz. Ze sterylizacja możesz jeszcze poczekać. Wątpię żeby to było znaczenie u takiego maleńkiego kociaka. 5 miesięcy to odpowiedni wiek.

Ogranicz mu teren do jednego pomieszczenia, w którym będzie miał wszystko: miski, kuwetę, drapak, spanie. Całe mieszkanie to duża przestrzeń dla kociaka. Możliwe, że zapomina gdzie jest kuweta. Nie zna jeszcze dobrze terenu. Jeśli wolisz go mieć w sypialni to postaw kuwetę obok łóżka.


Moje kociaki przez kilka miesięcy były tylko w salonie. Na noc zamykaliśmy sypialnie, bo inaczej nie zmrużylibyśmy oka. Koty skakałyby po nas. Za chwilę zacznie się okres kiedy Twój kociak będzie kulą czystej energii
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-17, 10:39   #3754
manymanyways
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 797
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Gdzie stoją kuwety?
Raczej nie da się zaszczepić i wysterylizować na raz. Ze sterylizacja możesz jeszcze poczekać. Wątpię żeby to było znaczenie u takiego maleńkiego kociaka. 5 miesięcy to odpowiedni wiek.

Ogranicz mu teren do jednego pomieszczenia, w którym będzie miał wszystko: miski, kuwetę, drapak, spanie. Całe mieszkanie to duża przestrzeń dla kociaka. Możliwe, że zapomina gdzie jest kuweta. Nie zna jeszcze dobrze terenu. Jeśli wolisz go mieć w sypialni to postaw kuwetę obok łóżka.


Moje kociaki przez kilka miesięcy były tylko w salonie. Na noc zamykaliśmy sypialnie, bo inaczej nie zmrużylibyśmy oka. Koty skakałyby po nas. Za chwilę zacznie się okres kiedy Twój kociak będzie kulą czystej energii

Tylko że właśnie tak robimy mieszkamy w 3 pokojowym mieszkaniu, jeden pokój jest non stop zamkniety. Kot tam był sobie wszystko obwąchać, ale nie jest tym pokojem zainteresowany, nie domaga się np. otwierania go. Sypialnia za dnia zawsze zamknięta, na noc otwierana, łazienka też raczej zamknięta. Więc przestrzeń kota to salon połączony z kuchnią i jadalnią i korytarz połączony z przedpokojem, nie umiem wyjaśnić . Na tej przestrzeni ma wszystko: drapak, kanapę do spania (uwielbia na niej spać za dnia), miski, dwie kuwety. Wszystko łatwo dostępne, żadnych drzwi itp. Jedna kuweta stoi w przedpokoju, druga w salonie. Ta co stoi w salonie jest w odległości jakichś 2 metród od łóżka w sypialni, więc raczej nie jest tak, że nie zdążył z siuśkami. Tym bardziej, że wczoraj zsikał się w 3 różne miejsca w łóżku , dziś jedna duża kałuża. Nie sądzę też, żeby zapominał gdzie są kuwety, bo nawet jeszcze teraz często wabię go np. sznurkiem w okolice kuwet i on czasami się "przy okazji" wysikuje. Zresztą w nocy bardzo dobrze pamięta, bo rano zwykle znajdujemy jakieś nocne siuśki w kuwecie (czyścimy ją tuż przed pójściem spać, żeby na noc miał zupełnie czystą).
manymanyways jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-17, 11:02   #3755
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 026
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez manymanyways Pokaż wiadomość
Tylko że właśnie tak robimy mieszkamy w 3 pokojowym mieszkaniu, jeden pokój jest non stop zamkniety. Kot tam był sobie wszystko obwąchać, ale nie jest tym pokojem zainteresowany, nie domaga się np. otwierania go. Sypialnia za dnia zawsze zamknięta, na noc otwierana, łazienka też raczej zamknięta. Więc przestrzeń kota to salon połączony z kuchnią i jadalnią i korytarz połączony z przedpokojem, nie umiem wyjaśnić . Na tej przestrzeni ma wszystko: drapak, kanapę do spania (uwielbia na niej spać za dnia), miski, dwie kuwety. Wszystko łatwo dostępne, żadnych drzwi itp. Jedna kuweta stoi w przedpokoju, druga w salonie. Ta co stoi w salonie jest w odległości jakichś 2 metród od łóżka w sypialni, więc raczej nie jest tak, że nie zdążył z siuśkami. Tym bardziej, że wczoraj zsikał się w 3 różne miejsca w łóżku , dziś jedna duża kałuża. Nie sądzę też, żeby zapominał gdzie są kuwety, bo nawet jeszcze teraz często wabię go np. sznurkiem w okolice kuwet i on czasami się "przy okazji" wysikuje. Zresztą w nocy bardzo dobrze pamięta, bo rano zwykle znajdujemy jakieś nocne siuśki w kuwecie (czyścimy ją tuż przed pójściem spać, żeby na noc miał zupełnie czystą).

3 miesiące to na ludzkie ok. 5 lat. Daj mu trochę czasu na mniejszej przestrzeni. Stres po przeprowadzce + weterynarz też na pewno robiły swoje.

Na fb jest grupa behawioralna: https://www.facebook.com/groups/263940883749509/
Popytaj ktoś na pewno miał podobny problem i będzie wiedział co jeszcze można zrobić.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-17, 11:03   #3756
manymanyways
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 797
Dot.: Koty część XIII

Byliśmy u weta. Maluch nasikał na podłogę, więc wet nie mogła zrobić posiewu, niestety. Ale w moczu była krew, trochę komórek zapalnych i białka, dlatego podejrzenie zapalenia dróg moczowych. Teraz dostał antybiotyk, lek przeciwbólowy i zobaczymy. Trochę się martwię, bo wet sama powiedziała, że kociaki rzadko chorują, ale np. silny stres mógł spowodować. W sumie jak on do nas przyjechał to był bardzo zestresowany, w samochodzie wymiotował itp., więc kto wie.

Edytowane przez manymanyways
Czas edycji: 2019-10-17 o 18:39
manymanyways jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-21, 21:15   #3757
Oktawiaaa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 13 000
Dot.: Koty część XIII

Dostałam dzisiaj paczkę z zooplus z karmą dla moich kocich dzieciaków, ale zamiast zamawianej przeze mnie karmy, dostałam 6 puszek Leonardo.
Nie wiem co to za karma? Nie widzę jej w asortymencie zooplus. Czy któraś z Was spotkała się z nią?20191021_190203.jpg20191021_190206.jpg
Oktawiaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-21, 21:22   #3758
HolyParanoid
Zadomowienie
 
Avatar HolyParanoid
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 1 331
Dot.: Koty część XIII

O.o Reklamuj w zooplusie, zazwyczaj uznają bez problemu.
__________________
"Ils s'aiment comme des enfants
Amour plein d'espoir impatient
Et malgre les regards
Remplis de desespoir
Malgre les statistiques
Ils s'aiment comme des enfants"
HolyParanoid jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-21, 22:30   #3759
21kasia21
Work, work, work
 
Avatar 21kasia21
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 290
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez Oktawiaaa Pokaż wiadomość
Dostałam dzisiaj paczkę z zooplus z karmą dla moich kocich dzieciaków, ale zamiast zamawianej przeze mnie karmy, dostałam 6 puszek Leonardo.
Nie wiem co to za karma? Nie widzę jej w asortymencie zooplus. Czy któraś z Was spotkała się z nią?Załącznik 7695382Załącznik 7695383
Na niemieckim zooplusie jest i opinie ma nawet dobre:
https://www.zooplus.de/shop/katzen/k...waAnUcEALw_wcB

Ma też swoją stronę internetową, zerknij.
Co prawda nie ma polskiego tłumaczenia, jest angielskie, może coś pomoże
https://leonardo-catfood.de/en

Zawsze możesz złożyć reklamację, nie ma z tym u nich najmniejszego problemu
__________________
"...są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu."
mikroREKLAMA
*** Szukasz oryginalnego prezentu na ślub, urodziny, rocznicę albo chrzciny? ***
Projektowanie i realizacja indywidualnych zamówień: prezentów rocznicowych, podziękowań dla gości, figurek na tort, kolczyków, magnesów itp.

Ta reklama pokazywana jest pod 3 290 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
21kasia21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-22, 08:36   #3760
Oktawiaaa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 13 000
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez 21kasia21 Pokaż wiadomość
Na niemieckim zooplusie jest i opinie ma nawet dobre:
https://www.zooplus.de/shop/katzen/k...waAnUcEALw_wcB

Ma też swoją stronę internetową, zerknij.
Co prawda nie ma polskiego tłumaczenia, jest angielskie, może coś pomoże
https://leonardo-catfood.de/en

Zawsze możesz złożyć reklamację, nie ma z tym u nich najmniejszego problemu
O faktycznie jest, dzięki
Porównałam niemiecką cenę Leonardo 8,99 z niemiecką ceną mojej karmy 11,99 i nie opłaca mi się zostawiać Leonardo
Oktawiaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-23, 01:48   #3761
semantique
Zadomowienie
 
Avatar semantique
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 621
Dot.: Koty część XIII

Czy ktoś spotkał się z przypadkiem uporczywego kataru u kota? Mamy działkową kotkę, przybłędę, kotka jak do nas przyszła była odwodniona, wycieńczona i zasmarkana. Teraz przybrała na wadze, ma ładne futerko i w zasadzie wszystko super poza uporczywym, przepraszam za wyrażenie, zielonym glutem, tylko z jednej dziurki. Miała kilka serii antybiotyków, wg posiewu piwinny pomóc, no ale nic nie pomaga.

Wysłane z mojego HTC Desire 12 przy użyciu Tapatalka
__________________
semantique jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-23, 06:42   #3762
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 919
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez semantique Pokaż wiadomość
Czy ktoś spotkał się z przypadkiem uporczywego kataru u kota? Mamy działkową kotkę, przybłędę, kotka jak do nas przyszła była odwodniona, wycieńczona i zasmarkana. Teraz przybrała na wadze, ma ładne futerko i w zasadzie wszystko super poza uporczywym, przepraszam za wyrażenie, zielonym glutem, tylko z jednej dziurki. Miała kilka serii antybiotyków, wg posiewu piwinny pomóc, no ale nic nie pomaga.

Wysłane z mojego HTC Desire 12 przy użyciu Tapatalka
Kot jest dalej dochodzący czy wzięliście go do siebie do domu? W pierwszym przypadku trochę ciężko leczyć przewlekły koci katar, bo między innymi polega to na zapewnieniu spokojnego miejsca bez przeciągu i unikaniu stresów. Można też wprowadzić beta-glukan dla podniesienia odporności.
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-23, 09:08   #3763
szmyglo
Wtajemniczenie
 
Avatar szmyglo
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 2 917
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez semantique Pokaż wiadomość
Czy ktoś spotkał się z przypadkiem uporczywego kataru u kota? Mamy działkową kotkę, przybłędę, kotka jak do nas przyszła była odwodniona, wycieńczona i zasmarkana. Teraz przybrała na wadze, ma ładne futerko i w zasadzie wszystko super poza uporczywym, przepraszam za wyrażenie, zielonym glutem, tylko z jednej dziurki. Miała kilka serii antybiotyków, wg posiewu piwinny pomóc, no ale nic nie pomaga.

Wysłane z mojego HTC Desire 12 przy użyciu Tapatalka
Przy wypływie tylko z jednej dziurki istnieje podejrzenie ciała obcego lub polipa. Dobrze by było zrobić rinoskopię i zajrzeć głębiej.
szmyglo jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-26, 22:56   #3764
21kasia21
Work, work, work
 
Avatar 21kasia21
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 290
Dot.: Koty część XIII

Kot i samochód - jak to rozgryźć?

Odkąd pamiętam nasz kot średnio lubił jeździć samochodem. Pierwsze podróż ze schroniska do domu też była z "piosenkami". Każdy wyjazd, nawet 5 minutowa wizyta do weterynarza objawiała się miaukoleniem. Nasz przeprowadzkowy wyjazd (ok. 1000 km) kot był na leku od weterynarza (Sedalin), który w ogóle na niego nie działał, walczył sam z sobą, a potem 2 tygodnie dochodził do siebie... To było straszne i obiecałam sobie, że nigdy więcej

Nasz kot, im starszy, tym bardziej przeżywa nasz wyjazd. Opiekę ma najlepszą jaką może mieć, 2x dziennie, ale wiadomo, nie zastąpi mu to nas, dużych. Ostatnio byliśmy na długi weekend poza domem, to w pierwszy dzień pojawiły się u niego drgawki, cały się trząsł ze stresu...

Przed nami święta, jedziemy do Polski.
Nie ma problemu, abyśmy go wzięli ze sobą... tylko nie wiem, czy to dobry pomysł, bo jakby nie patrzeć znów stres i jazda samochodem. Ogólnie mam mętlik w głowie, co zrobić
Zostawić go tutaj, aby tęsknił czy brać ze sobą i fundować mu jazdę samochodem? (w planach jest nawet postój na 1 noc w hotelu, w połowie drogi)

Kupiliśmy już mu szelki, aby mógł być z tyłu na kanapie.
Mamy też krople Bacha, polecone przez weterynarza.
Feliway używamy w domu od jakiegoś czasu, bo mamy małe dziecko i póki co docierają się oboje
Co jeszcze możemy zrobić?
Myśleliśmy, aby zacząć jazdy testowe, małe odcinki, aby go przyzwyczaić, oswoić itp.

Za wszelkie porady będę wdzięczna
__________________
"...są w życiu chwile, w których trzeba podjąć ryzyko i dać się ponieść szaleństwu."
mikroREKLAMA
*** Szukasz oryginalnego prezentu na ślub, urodziny, rocznicę albo chrzciny? ***
Projektowanie i realizacja indywidualnych zamówień: prezentów rocznicowych, podziękowań dla gości, figurek na tort, kolczyków, magnesów itp.

Ta reklama pokazywana jest pod 3 290 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
21kasia21 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-13, 23:19   #3765
semantique
Zadomowienie
 
Avatar semantique
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 1 621
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez 21kasia21 Pokaż wiadomość
Kot i samochód - jak to rozgryźć?



Odkąd pamiętam nasz kot średnio lubił jeździć samochodem. Pierwsze podróż ze schroniska do domu też była z "piosenkami". Każdy wyjazd, nawet 5 minutowa wizyta do weterynarza objawiała się miaukoleniem. Nasz przeprowadzkowy wyjazd (ok. 1000 km) kot był na leku od weterynarza (Sedalin), który w ogóle na niego nie działał, walczył sam z sobą, a potem 2 tygodnie dochodził do siebie... To było straszne i obiecałam sobie, że nigdy więcej



Nasz kot, im starszy, tym bardziej przeżywa nasz wyjazd. Opiekę ma najlepszą jaką może mieć, 2x dziennie, ale wiadomo, nie zastąpi mu to nas, dużych. Ostatnio byliśmy na długi weekend poza domem, to w pierwszy dzień pojawiły się u niego drgawki, cały się trząsł ze stresu...



Przed nami święta, jedziemy do Polski.

Nie ma problemu, abyśmy go wzięli ze sobą... tylko nie wiem, czy to dobry pomysł, bo jakby nie patrzeć znów stres i jazda samochodem. Ogólnie mam mętlik w głowie, co zrobić

Zostawić go tutaj, aby tęsknił czy brać ze sobą i fundować mu jazdę samochodem? (w planach jest nawet postój na 1 noc w hotelu, w połowie drogi)



Kupiliśmy już mu szelki, aby mógł być z tyłu na kanapie.

Mamy też krople Bacha, polecone przez weterynarza.

Feliway używamy w domu od jakiegoś czasu, bo mamy małe dziecko i póki co docierają się oboje

Co jeszcze możemy zrobić?

Myśleliśmy, aby zacząć jazdy testowe, małe odcinki, aby go przyzwyczaić, oswoić itp.



Za wszelkie porady będę wdzięczna
Jeśli kot jest do Was bardzo przywiązany i reaguje silnym stresem na Waszą nieobecność ja rozważyłabym wzięcie kota ze sobą.

Jak to jest z alergią na kota.
Czy osoba, która ma alergię da radę przebywać w pomieszczeniu, w którym na codzień przebywa kot, przez mniej więcej 2h? Kota tam nie będzie. Wiem, że to zależy od nasilenia alergii i nikt nie jest wróżką, ale może ma ktoś jakieś doswiadczenia?

Wysłane z mojego HTC Desire 12 przy użyciu Tapatalka
__________________
semantique jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-14, 08:13   #3766
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 919
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez semantique Pokaż wiadomość
Jeśli kot jest do Was bardzo przywiązany i reaguje silnym stresem na Waszą nieobecność ja rozważyłabym wzięcie kota ze sobą.

Jak to jest z alergią na kota.
Czy osoba, która ma alergię da radę przebywać w pomieszczeniu, w którym na codzień przebywa kot, przez mniej więcej 2h? Kota tam nie będzie. Wiem, że to zależy od nasilenia alergii i nikt nie jest wróżką, ale może ma ktoś jakieś doswiadczenia?

Wysłane z mojego HTC Desire 12 przy użyciu Tapatalka
Jeżeli alergia jest silna to może być ciężko. Czytałam na jakiejś grupie na fb, że ludzie wynajęli mieszkanie po kociarzu i mimo sprzątania, wietrzenia dusili się. U mnie kiedyś nocowała uczulona koleżanka i nie było tragedii, ale u niej to była alergia głównie kontaktowa, nie wziewna.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Leany
Czas edycji: 2019-11-14 o 08:17
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-11-14, 10:05   #3767
eibhlin87
Zakorzenienie
 
Avatar eibhlin87
 
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 111
Dot.: Koty część XIII

Cytat:
Napisane przez semantique Pokaż wiadomość
Jeśli kot jest do Was bardzo przywiązany i reaguje silnym stresem na Waszą nieobecność ja rozważyłabym wzięcie kota ze sobą.

Jak to jest z alergią na kota.
Czy osoba, która ma alergię da radę przebywać w pomieszczeniu, w którym na codzień przebywa kot, przez mniej więcej 2h? Kota tam nie będzie. Wiem, że to zależy od nasilenia alergii i nikt nie jest wróżką, ale może ma ktoś jakieś doswiadczenia?

Wysłane z mojego HTC Desire 12 przy użyciu Tapatalka
Mój szwagier po kilku minutach u nas ma katar i łzawią mu oczy, no wytrzymać się da, ale niezbyt to komfortowe. Objawy zależą od nasilenia alergii ale i od konkretnego kota, niektóre mają silniej uczulające białko, inne mniej.
__________________
eibhlin87 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Zwierzęta domowe - wiZOOż


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-11-14 10:05:36


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:10.