Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka - Strona 2 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-10-09, 20:42   #31
Persephone_
Oh to be the cream
 
Avatar Persephone_
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 41 516
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
Ja do jej faceta sie odniosłam wczesniej.

No wiesz te rady jej sie przydadzą jak pogoni chłopa lenia
Jak pogoni chłopa to w kwestii pomocy nic się nie zmieni, bo teraz i tak jej nie pomaga, a jeszcze odpadnie jej część obowiązków wobec niego
__________________

tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi


Persephone_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 20:45   #32
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 555
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Persephone_ Pokaż wiadomość
Jak pogoni chłopa to w kwestii pomocy nic się nie zmieni, bo teraz i tak jej nie pomaga, a jeszcze odpadnie jej część obowiązków wobec niego
Oczywiście ale Limonka jest radzi jak ogarnąć życie z dzieckiem te rady nie są głupie. Może niepotrzebne a może potrzebne.
__________________
Blog kosmetyczny
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 21:01   #33
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 141
GG do limonka1983
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Ale co to ma wspólnego z problemem autorki, czyli - mój chłop nie umie uprac sobie gaci i ma wywalone na potrzeby moje i dziecka?

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
O facecie napisałam.

---------- Dopisano o 20:50 ---------- Poprzedni post napisano o 20:49 ----------

Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
Ja do jej faceta sie odniosłam wczesniej.

No wiesz te rady jej sie przydadzą jak pogoni chłopa lenia
Dokładnie.

---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ----------

Mój mąż wyszedł z domu, w którym facet po pracy leżał na kanapie, a żona robiła wszystko, pracując na 3 zmiany. Najgorsze jest to, że teściowa madrzyla się jak to wszystko super organizowała (zapomniała o 4 osobach, które jej pomagały na codzień). No i obiad ma być na daną godzinę, z 2 dań, deser, itd. Po urodzeniu córki była zdziwiona, że ja w 20 minut nie ogarnęłam karmienia dziecka, wyprawienia syna do przedszkola i własnego prysznica. Także tego. Mąż miał podobne myślenie. Wkurzyłam się i zostawiłam go na 3 dni z naszym 1 dzieckiem. Lodówka pusta, obiadu zero, a tu trzeba coś zjeść i zorganizować opiekę nad młodym. Teściowa zaoferowała pomoc, miał chodzić na obiady. 1 dnia nie zdążył do niej podjechać (miał na 14) i wziął urlop na żądanie. Kolejne 2 dni brał obiad do słoika. Nie omieszkałam po powrocie skomentować, że lodówka nadal pusta. Głupie gadki skończyły się w 1 chwili. Jak syn miał 8 miesięcy, został z tatusiem 3 tygodnie, bo ja dostałam sanatorium. No więc czasem słowa nie przemawiają, lecz czyny. Polecam takie zostawienie dziecka z tatą na 2 dni, koniecznie z noclegiem. Teściowej też zrobiłam podobną niespodziankę. Po nocce wyglądała jak zdjęta z krzyża i mówiła, że nie miała czasu zrobić obiadu. Tadam. Czary, kuuufa... Mąż koleżanki został z dzieckiem 1 wieczór, gdy ona poszła pograć w siatkówkę. Powiedział, że meczu biedny nie mógł obejrzeć. Dziewczyny, ci ojcowie biorący czynny udział w wychowywaniu dzieci nie biorą się ze sklepu, tylko albo mieli taki przykład w domu albo sami pomagali w opiece nad młodszym rodzeństwem albo po prostu dostali na głowę wiadro zimnej wody i zobaczyli w praktyce jak to się z dzieckiem SIEDZI W DOMU.
limonka1983 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 21:22   #34
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 832
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Halo! To że się rozstaniecie nie znaczy, że twoja córka będzie się wychowywała bez ojca. Tak samo jak trwanie w takim związku dla iluzji rodziny nie sprawi, że go będzie miała. To czy córka będzie miała ojca zależy tylko od niego i jego zaangażowania. Jak będzie miał dalej na nią wywalone, nie będzie poświęcał jej czasu to nawet mieszkając pod jednym dachem, dziecko może czuć się zaniedbane i niekochane. Ale może jak córka stanie się bardziej kontaktowa to on poczuje się do roli albo kiedy odejdziesz i będzie musiał się zmobilizować, żeby w ogóle z nią mieć jakikolwiek kontakt. Jedyne o czym musisz pamiętać to żeby mu tych kontaktów nie utrudniać np. w ramach zemsty, bo wtedy faktycznie będziesz współodpowiedzialna za półsieroctwo córki. W każdym bądź razie dziecko nie powinno być argumentem za pozostawaniem w związku, który cię nie satysfakcjonuje, i w którym robisz za kucharko-sprzątaczkę za darmo.
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-09, 22:17   #35
Istielig
Raczkowanie
 
Avatar Istielig
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 421
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Nie wierze, że urodzenie dziecka jak za dotykiem magicznej różdżki popsuło związek i zrobilo z faceta leniwca ktory nie potrafi ogarnąć nic wokół siebie.
Był dokladnie taki sam, po prostu bez dziecka pracy jest o wiele mniej i nie zauwazylas że większość rzeczy jest na twojej głowie, a teraz przy dziecku zaczęło Cie to wszystko przytłaczać.

Uważam ze wiele komentarzy pt. Kopnij go w dupę jest na wyrost - jednak jestescie kilka lat w związku, macie wspólne dziecko, warto spróbować pracować nad tą relacja.

Porozmawiaj z nim szczerze i otwarcie nie ukrywajac niczego, powiedz mu jak sie czujesz i jakie masz zastrzezenia tak jak nam tutaj napisalas i zażądaj zmiany zachowań - angazowania się w opiekę nad dzieckiem, angazowania sie w sprzatanie mieszkania, angaz finansowy! w życie twoje i dziecka.
Ten fragment o tym że nie doklada się w żaden sposób do utrzymania wlasnego dziecka i jego matki chyba nanbardziej mnie zniesmaczył


Jeśli jednak nie zmieni sie, nie podejmie proby albo wrecz wysmieje cię - nie powinnas miec wyrzutow sumienia odchodzac. Pamietaj tylko postarać się o alimenty na córkę, nie unosić sie honorem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Istielig
Czas edycji: 2019-10-09 o 22:18
Istielig jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 00:06   #36
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 206
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
O facecie napisałam.

---------- Dopisano o 20:50 ---------- Poprzedni post napisano o 20:49 ----------



Dokładnie.

---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ----------

Mój mąż wyszedł z domu, w którym facet po pracy leżał na kanapie, a żona robiła wszystko, pracując na 3 zmiany. Najgorsze jest to, że teściowa madrzyla się jak to wszystko super organizowała (zapomniała o 4 osobach, które jej pomagały na codzień). No i obiad ma być na daną godzinę, z 2 dań, deser, itd. Po urodzeniu córki była zdziwiona, że ja w 20 minut nie ogarnęłam karmienia dziecka, wyprawienia syna do przedszkola i własnego prysznica. Także tego. Mąż miał podobne myślenie. Wkurzyłam się i zostawiłam go na 3 dni z naszym 1 dzieckiem. Lodówka pusta, obiadu zero, a tu trzeba coś zjeść i zorganizować opiekę nad młodym. Teściowa zaoferowała pomoc, miał chodzić na obiady. 1 dnia nie zdążył do niej podjechać (miał na 14) i wziął urlop na żądanie. Kolejne 2 dni brał obiad do słoika. Nie omieszkałam po powrocie skomentować, że lodówka nadal pusta. Głupie gadki skończyły się w 1 chwili. Jak syn miał 8 miesięcy, został z tatusiem 3 tygodnie, bo ja dostałam sanatorium. No więc czasem słowa nie przemawiają, lecz czyny. Polecam takie zostawienie dziecka z tatą na 2 dni, koniecznie z noclegiem. Teściowej też zrobiłam podobną niespodziankę. Po nocce wyglądała jak zdjęta z krzyża i mówiła, że nie miała czasu zrobić obiadu. Tadam. Czary, kuuufa... Mąż koleżanki został z dzieckiem 1 wieczór, gdy ona poszła pograć w siatkówkę. Powiedział, że meczu biedny nie mógł obejrzeć. Dziewczyny, ci ojcowie biorący czynny udział w wychowywaniu dzieci nie biorą się ze sklepu, tylko albo mieli taki przykład w domu albo sami pomagali w opiece nad młodszym rodzeństwem albo po prostu dostali na głowę wiadro zimnej wody i zobaczyli w praktyce jak to się z dzieckiem SIEDZI W DOMU.
No w końcu ktoś napisał coś takiego, że jestem pełna podziwu. Również uważam, że powinnaś ubrać się i wyjść na cały dzień. Mleko można przecież odciągnąć jeśli karmisz.
On małej nie zabije, nikomu się nic nie stanie, a może dotrze do niego jak wygląda aktualnie każdy Twój dzień. Później siadacie, gadacie i albo on się zaczyna poczuwać do roli ojca, albo ustalcie w jaki sposób się rozstaniecie (kwestie mieszkaniowe itd.). Tutaj nie ma innego wyjścia, terapia szokowa i albo dotrze albo nie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 08:14   #37
Ariada
Wtajemniczenie
 
Avatar Ariada
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 2 182
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Myślę, że jakby autorka pomieszkala z nim dłużej i nie byłoby wpadki to podobny obraz by się również wyłonił. To mi nie wygląda po prostu na sytuację, gdzie dziecko coś popsuło. On taki jest.

Rady o tym by uświadomić księcia jak to jest być samemu z dzieckiem są wg mnie bardzo trafne. Czasami pomoże tylko terapia szokowa.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ariada jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 08:37   #38
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 832
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
No w końcu ktoś napisał coś takiego, że jestem pełna podziwu. Również uważam, że powinnaś ubrać się i wyjść na cały dzień. Mleko można przecież odciągnąć jeśli karmisz.
On małej nie zabije, nikomu się nic nie stanie, a może dotrze do niego jak wygląda aktualnie każdy Twój dzień. Później siadacie, gadacie i albo on się zaczyna poczuwać do roli ojca, albo ustalcie w jaki sposób się rozstaniecie (kwestie mieszkaniowe itd.). Tutaj nie ma innego wyjścia, terapia szokowa i albo dotrze albo nie.
No nie wiem, znam przypadek, gdzie matka zostawiła dziecko na parę godzin właśnie z takim lewym tatusiem i jak wróciła to było głodne i siedziało zapłakane we własnych rzygach, bo tatuś się brzydził przebrać córkę. Brzydził się dotknąć własnego dziecka, bo zwymiotowało. Bóg wie ile by tak siedziała, gdyby matka nie wróciła. Może tatuś za jakiś czas by zadzwonił do babci po pomoc. Zresztą jak się rozstali to córkę też miał gdzieś do momentu, kiedy matka kazała mu walczyć o dziecko sądownie, bo się chciała zemścić na synowej. Ja bym nie eksperymentowała na dziecku w imię ratowania kijowego związku.
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 09:01   #39
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 141
GG do limonka1983
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
No nie wiem, znam przypadek, gdzie matka zostawiła dziecko na parę godzin właśnie z takim lewym tatusiem i jak wróciła to było głodne i siedziało zapłakane we własnych rzygach, bo tatuś się brzydził przebrać córkę. Brzydził się dotknąć własnego dziecka, bo zwymiotowało. Bóg wie ile by tak siedziała, gdyby matka nie wróciła. Może tatuś za jakiś czas by zadzwonił do babci po pomoc. Zresztą jak się rozstali to córkę też miał gdzieś do momentu, kiedy matka kazała mu walczyć o dziecko sądownie, bo się chciała zemścić na synowej. Ja bym nie eksperymentowała na dziecku w imię ratowania kijowego związku.
Mój teść ma podobnie i jak brał syna na spacer, też dostawałam go osranego po pachy... Nie ma siły.
A tatusiowi mówi się, co dziecko je, jakie porcje, itd. Np. mój córka daje takie znaki senności, że tylko ja wiem, o co chodzi. Innym muszę powiedzieć. Skoro tatuś ma wywalone, to się tłumaczy, co, kiedy i jak.
limonka1983 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 09:05   #40
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 555
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Mój teść ma podobnie i jak brał syna na spacer, też dostawałam go osranego po pachy... Nie ma siły.
A tatusiowi mówi się, co dziecko je, jakie porcje, itd. Np. mój córka daje takie znaki senności, że tylko ja wiem, o co chodzi. Innym muszę powiedzieć. Skoro tatuś ma wywalone, to się tłumaczy, co, kiedy i jak.
sorki ale mi nikt nie mówił kiedy dziecko godne, kiedy się zesrało, kiedy chce spać. Też sama musiałam się nauczyć.

Ja zwyczajnie wychodziłam z domu na zakupy, na spotkanie a dziecko bylo z tatą.

Nie chciałabym mieć faceta ktory wstydzi się przebrać swoje dziecko.
Albo nie zajmie się nim bo rzygi. Sorry dla mnie taki tatuś do odstrzału.

Bo dajmy teraz przykład, dziecko w kupie po pachy lub zarzygane. Tatuś sie brzydzi, matka też ma prawo się brzydzić to wołają ekipę do ogarnięcia dzieciaka czy co?
__________________
Blog kosmetyczny

Edytowane przez Mon_Cherry
Czas edycji: 2019-10-10 o 09:06
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 09:11   #41
Fifarafa89
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 19
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
O facecie była już mowa, więc nie będę powielać. Słuchaj, mam dwójkę i teraz jestem już "mądra" Moje maluchy dostały szału, gdy szłam pod prysznic, z tą różnicą, że starszy syn pierwszy rok życia przespał (potrafił spac3 godziny na sankach), więc miałam chatę ogarniętą, czytałam książki i oglądałam filmy nudów. Wtedy jak szłam się myć, on dostawał szału i darł się łóżeczku tyle, ile ja się myłam. Teraz jestem matką dwójki i tak: starszy ogląda bajkę, a biorę młodą do wózka i fru do łazienki. Najpierw było spoko, bo młoda spała, teraz muszę się naśpiewać i nagadać. Robię proste dana, które robią się same. Parowar, piekarnik, itd. Fasolę ciacham w pokoju a podłodze, a mała buszuje. Syn jest w przedszkolu. Bo oczywiście muszę jeszcze go zaprowadzić, jeśli mąż mana rano. Córka śpi 10 minut albo wcale. Jak położę się z nią, śpi godzinę. I ja też. Obiady robimy na 2 dni lub kupujemy coś w pobliskim barze mlecznym. Kwestia organizacji. Też się dziwiłam sobie, że nie wpadłam na to, by dziecko brać ze sobą do mycia. Jak maluch siedzi, możesz wsadzić go do krzesełka, do łóżeczka i szykować obiad obok. Ile wstawiasz pranie? Chwilę. Ja dziecko chwilę popłacze, świat się nie zawali. Ja córkę mam przy nodze nawet na muszli, bo wszędzie na mną chodzi. Przy synu do roku jakbym dziecka nie miała. Opuściłam prasowanie, jedzenie, które wymaga dużo pracy. Mam męża kucharza, który super opiekuje się dziećmi, więc mam inaczej, ale jak idzie na rano do pracy, czy odsypia nocki u swoich rodziców, muszę sama ogarnąć obiad, starsza i kąpiel. Jak mąż ma 2 zmianę, muszę dwójkę umyć i uśpić. To jest najgorsze... Sprzątamy wieczorem. Faceta pogoń, ale musisz się zorganizować sama dl siebie.


Sorry za literówki, ale piszę z młodą na cycku.

Dziewczyny, dziękuję za rady związane z ogarnięciem domu przy dziecku, ale myślę, że jakoś sobie daję radę. Może nie jestem perfekcyjną panią domu, ale nie toniemy w brudzie i brudnych ciuchach do prania. Tzn czasem nie zrobię obiadu, czasem jestem zmęczona, niewyspana ale jakoś ogarniam sytuację. Chociaż na pewno zaczerpnę pomysł, żeby maluszek był ze mną w łazience podczas kąpieli, bo z tym jest ogromny problem. Nie mogę córki nawet na chwilę zostawić, bo jest płacz nie z tej ziemi, zanosi się wręcz.

Jeśli chodzi o obiady to też staram się coś na szybko zrobić, nie mam możliwości robienia wykwintnych potraw, bo mała lubi być w centrum uwagi i zaraz by płakała gdybym zbyt długo interesowała się garami, a nie nią. Czasem też chodzę do pobliskiego baru mlecznego z małą , żeby kupić coś dla nas na wynos.

Problem polega nie na tym, że nie ogarniam, a tym, że nie mam wręcz żadnego wsparcia od ojca dziecka. Mogę śmiało stwierdzić, że dokłada mi on tylko roboty. Bo muszę jego ciuchy prać, a są to też ubrania służbowe, które codziennie muszę wrzucać do pralki. Dodatkowo muszę po nim sprzątać, wiadomo, że sprzątam cały dom i nie chodzę zastanawiając się kto to nabrudził- tylko po prostu myje naczynia, myje zabłoconą podłogę czy ogólne czynności odkurzania, sprzątanie łazienki czy wycieranie kurzy. Z dzieckiem siedzę praktycznie cały dzień. Do tego dochodzi zajmowaniem się dzieckiem w nocy, które nie może zasnąć, bądź rozbudza się co chwila. Czy mam prawo żądać żeby on też wstawał do córki jak na 8 idzie do pracy? Dodam, że ja wstaje maksymalnie 6-7 i koniec spania. Tak budzi się córka i zaczyna się cały poranny rytuał- przewijanie, karmienie, przebieranie i zabawy.
Po prostu nie mam żadnego pożytku ze swojego faceta. On uważa, że pracuje i przychodzi zmęczony. A ja? Leże i pachnę. Aż wolę nie myśleć co to będzie jak wrócę do pracy.... On nie ma samochodu, więc to ja będę musiała się zajmować transportem małej do żłobka, dodatkowo po pracy zajmować się nią cały czas, bo jaśnie pan pewnie będzie zmęczony. Nie tak sobie to wszystko wyobrażałam. Nie mieszkałam z nim jakoś długo przed zajściem w ciążę, a w czasie ciąży mogę powiedzieć, że pomagał mi w wielu kwestiach. Może nie we wszystkim, ale wyręczał w cięższych bardziej męczących pracach domowych, czasem coś ugotował nawet. Po urodzeniu córeczki zmieniło się wszystko o 180 stopni.

Edytowane przez Fifarafa89
Czas edycji: 2019-10-10 o 09:28
Fifarafa89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:17   #42
Magmag0194
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 206
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Fifarafa89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, dziękuję za rady związane z ogarnięciem domu przy dziecku, ale myślę, że jakoś sobie daję radę. Może nie jestem perfekcyjną panią domu, ale nie toniemy w brudzie i brudnych ciuchach do prania. Tzn czasem nie zrobię obiadu, czasem jestem zmęczona, niewyspana ale jakoś ogarniam sytuację. Chociaż na pewno zaczerpnę pomysł, żeby maluszek był ze mną w łazience podczas kąpieli, bo z tym jest ogromny problem. Nie mogę córki nawet na chwilę zostawić, bo jest płacz nie z tej ziemi, zanosi się wręcz.

Jeśli chodzi o obiady to też staram się coś na szybko zrobić, nie mam możliwości robienia wykwintnych potraw, bo mała lubi być w centrum uwagi i zaraz by płakała gdybym zbyt długo interesowała się garami, a nie nią. Czasem też chodzę do pobliskiego baru mlecznego z małą , żeby kupić coś dla nas na wynos.

Problem polega nie na tym, że nie ogarniam, a tym, że nie mam wręcz żadnego wsparcia od ojca dziecka. Mogę śmiało stwierdzić, że dokłada mi on tylko roboty. Bo muszę jego ciuchy prać, a są to też ubrania służbowe, które codziennie muszę wrzucać do pralki. Dodatkowo muszę po nim sprzątać, wiadomo, że sprzątam cały dom i nie chodzę zastanawiając się kto to nabrudził- tylko po prostu myje naczynia, myje zabłoconą podłogę czy ogólne czynności odkurzania, sprzątanie łazienki czy wycieranie kurzy. Z dzieckiem siedzę praktycznie cały dzień. Do tego dochodzi zajmowaniem się dzieckiem w nocy, które nie może zasnąć, bądź rozbudza się co chwila. Czy mam prawo żądać żeby on też wstawał do córki jak na 8 idzie do pracy? Dodam, że ja wstaje maksymalnie 6-7 i koniec spania. Tak budzi się córka i zaczyna się cały poranny rytuał- przewijanie, karmienie, przebieranie i zabawy.
Po prostu nie mam żadnego pożytku ze swojego faceta. On uważa, że pracuje i przychodzi zmęczony. A ja? Leże i pachnę. Aż wolę nie myśleć co to będzie jak wrócę do pracy.... On nie ma samochodu, więc to ja będę musiała się zajmować transportem małej do żłobka, dodatkowo po pracy zajmować się nią cały czas, bo jaśnie pan pewnie będzie zmęczony. Nie tak sobie to wszystko wyobrażałam. Nie mieszkałam z nim jakoś długo przed zajściem w ciążę, a w czasie ciąży mogę powiedzieć, że pomagał mi w wielu kwestiach. Może nie we wszystkim, ale wyręczał w cięższych bardziej męczących pracach domowych, czasem coś ugotował nawet. Po urodzeniu córeczki zmieniło się wszystko o 180 stopni.
No to po nim nie sprzątaj. W moim wątku o facecie i porządku któraś z dziewczyn rzuciła mi fajnym pomysłem - kosz na rzeczy faceta. Nie leżą na wierzchu, więc mnie nie denerwują, a on jeśli będzie chciał to sobie je ogarnie, jeśli nie to nie będzie miał i tyle. I nie chodzi o kosz tylko na ciuchy - wszystkie rzeczy, których on nie posprzątał (włącznie z butami, wiertarką i innymi). Ja się na szczęście z moim dogadałam, więc nie miałam okazji spróbować, ale pomysł brzmiał sensownie.
Nie rób z siebie darmowej gosposi, bo jemu się nagle dwie lewe ręce zrobiły. Nie wiem dlaczego po nim sprzatasz, nie umiem tego zrozumieć.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Magmag0194 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:42   #43
Wiraccocha
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 88
GG do Wiraccocha
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

wcześniej pisałaś, że zanim zaszłaś w ciążę to chwilę mieszkaliście już razem - wtedy też taki był że musiałaś mu np. prać, sprzątać po nim, czy faktycznie dziecko go tak zmieniło?
A jak byłaś w ciąży to też ty sama ogarniałaś dom, czy jednak ci pomagał?
Nie chce mi się wierzyć, że dziecko go zmieniło w takiego buraka, raczej wcześniej nim już był.
Wiraccocha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:45   #44
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 751
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Boże, przeraża mnie to, że niektóre z was radzą rozmowę z facetem, który nie chce robić prania czy przebrać obsranego dziecka.
Serio myślicie, że faceci to tacy debile, którzy nie widzą garow w zlewie, zwału prania na podłodze czy nie czują kupy w majtach dziecka? Widzą, tylko nic nie robią, bo "ktoś" to zrobi za nich.
Jak wy sobie to wyobrażacie w ogóle - misiu, nie możesz zostawiać swoich skarpet na podłodze? Do DOROSŁEGO CZŁOWIEKA? misiu, musisz sam zacząć prac swoje ubranka służbowe? Misiaczku, nie uważasz, że trzeba pozmywac naczynia?
Nawet 3 latki się uczy, żeby klocki odkladaly do pudełka, a dorosły facet nie umie brudnych ciuchów wrzucić do kosza na pranie i trzeba z nim PRZEPROWADZIĆ ROZMOWĘ (!) żeby łaskawie zbierał po sobie ciuchy.
ROZMOWA na temat porządku z dorosłym mężczyzną jest dla mnie taką abstrakcją, jak tłumaczenie mu, że musi myć zęby i podcierać tylek po kupie.
Autorko - rozwalił mnie fragment o ciuchach do pracy. Skoro musi mieć świeże, to niech sam sobie upierze. Nie upierzesz raz, drugi i trzeci to pójdzie w wygniecionych i sam się nauczy, że jak chce mieć świeże, to ma sobie uprac. On ma wszystko - posprzątane, ugotowane, dziecko zaopiekowane, może się rodzinką pochwalić, ale nawet nie dokłada się do utrzymania dziecka (!) i zakupów.
Serio, na ten temat tez polecacie rozmowe? "Misiaczku, Kasia musi mieć jedzonko i pampersy, powinienes dawać mi na to czesc zarobków".

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 10:48   #45
Wiraccocha
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 88
GG do Wiraccocha
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Nie mieszkałam z nim jakoś długo przed zajściem w ciążę, a w czasie ciąży mogę powiedzieć, że pomagał mi w wielu kwestiach. Może nie we wszystkim, ale wyręczał w cięższych bardziej męczących pracach domowych, czasem coś ugotował nawet. Po urodzeniu córeczki zmieniło się wszystko o 180 stopni.[/QUOTE]

Aaa sorry, tutaj mam odpowiedź na zadane pytania. No to nie wiem co powiedzieć...w mojej rodzinie faceci tak samo "robią" przy dziecku jak jego matki, kiedyś faktycznie tak było, że to kobieta się zajmowała dzieckiem, a facet chodził do pracy i zarabiał, ale teraz są inne czasy, inne myślenie w ogóle o rodzinie, dziwię się, że twój facet ma takie podejście jakie ma, nawet w sytuacji że mógł to wynieść z domu.
Wiraccocha jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:02   #46
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 085
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Mam wrażenie że argument "wyniósł to z domu" pasuje tylko i wyłącznie do kobiet. To kobiety nauczone, że ojciec pracował i w domu nic robił, a matka sprzątała i gotowała przenoszą ten schemat dalej. Takie dziewczyny jak siedzą u chłopaka to same idą zmywać czy sprzątać, chociaż nikt ich o to nie prosi. Mnie takie zachowanie wręcz irytuje, a najlepiej jak potem rzucają tekstem, że "nic nie robisz, tylko ja muszę". Jakie MUSZĘ?! Nikt Cię nie prosił. Robią wszystko same, a później po X latach jest zdziwienie, że facet tylko siedzi. No a co ma robić, skoro wszystko jest ogarnięte?

tinkerver2 pięknie podsumowała. O czym tu rozmawiać? Jedyne co to przestać robić pewne rzeczy, żeby spadły na niego, ale dziecka bym nie poświęcał. Facet to nie bezmózga istota, jak musi ogarnąć mieszkanie czy obiad, to ogarnie. Nawyki wyniesione z domu nie mają nic do tego, prędzej charakter.
galakty098 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:20   #47
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 555
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez galakty098 Pokaż wiadomość
Mam wrażenie że argument "wyniósł to z domu" pasuje tylko i wyłącznie do kobiet. To kobiety nauczone, że ojciec pracował i w domu nic robił, a matka sprzątała i gotowała przenoszą ten schemat dalej. Takie dziewczyny jak siedzą u chłopaka to same idą zmywać czy sprzątać, chociaż nikt ich o to nie prosi. Mnie takie zachowanie wręcz irytuje, a najlepiej jak potem rzucają tekstem, że "nic nie robisz, tylko ja muszę". Jakie MUSZĘ?! Nikt Cię nie prosił. Robią wszystko same, a później po X latach jest zdziwienie, że facet tylko siedzi. No a co ma robić, skoro wszystko jest ogarnięte?

tinkerver2 pięknie podsumowała. O czym tu rozmawiać? Jedyne co to przestać robić pewne rzeczy, żeby spadły na niego, ale dziecka bym nie poświęcał. Facet to nie bezmózga istota, jak musi ogarnąć mieszkanie czy obiad, to ogarnie. Nawyki wyniesione z domu nie mają nic do tego, prędzej charakter.
Mój mąż miał wiecznie obiad pod nos, pranie zrobione, mamusia go nawet budziła do pracy kiedy spal po nocce, on rozrzucał ciuchy po pokoju, zostawiał talerze a mamusia zbierała i sprzątała.
Moja tesciowa uważa, że facet ma tylko pracować i przynosić kasę. Potem leżeć i odpoczywać. Takie wzorce miał wpajane mój mąż właśnie przez matkę.
Jakie było jej zdziwienie kiedy była u nas a mój mąż sprzątał
Nawet mi wtedy gadała, ze tak nie może być...

Kiedy zamieszkaliśmy razem to ja wyznaczyłam zasady w domu.
Fakt czasami mu się zapominało, ze ja nie pozbieram skarpet po nim i leżały Czy kubków sztuk 5 przy kompie.
Ale nie kłóciłam się tylko czekałam aż ogarnie. Czasami nie miał w czym pić

Mój mąż wiedział, ze jak kosz pełny to ktoś musi wywalić i nie muszę to być ja.
Ja nie robiłam nic za niego.
Oczywiście jak prałam to jego ciuchy też ale nie chodziłam po domu w poszukiwaniu brudów. Miałam wtedy kosz na pranie i jasno powiedziałam, ze ja piorę tylko to co w koszu.
Zmywam to co w zlewie.

A teraz to mąż robi wszystko. Ja nie odkurzam bo to jego działka. Za to on nie bierze się za mycie podłóg. On myje okna z zewnątrz ja w środku
Głupia zmiana pościeli jest raz ja raz on. I wtedy wlicza się w to pranie, suszenie i wyprasowanie.
Bo ja nie lubię prasować
Podział jest pomimo, że ja nie pracuje a on tak.

Widocznie zła kobieta ze mnie.


Ja uwazam, ze czlowiek sam sobie robi kuku nadskakiwaniem drugiemu człowiekowi.
Sprzątając za niego. Podkladaniem obiadku pod nos.

I nie tylko panowie są tacy. Bo jest wiele kobiet które też tak robią, że nic nie robią.
__________________
Blog kosmetyczny

Edytowane przez Mon_Cherry
Czas edycji: 2019-10-10 o 11:22
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:29   #48
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 085
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
Ja uwazam, ze czlowiek sam sobie robi kuku nadskakiwaniem drugiemu człowiekowi.
Sprzątając za niego. Podkladaniem obiadku pod nos.
Dokładnie. Traci szacunek przez to, nie tylko czas wolny.

Odnośnie budzenia, mnie by szlag trafił gdyby ktoś mnie budził. Co ja niepełnosprytny jestem że budzika nie nastawię?
galakty098 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:31   #49
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 751
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Jak byłam z ex, to on nie robił w domu NIC. Ja pralam, sprzątalam, mylam, odkurzalam. On potrafił przejść obok 60 l wora ze śmieciami, który stał pod drzwiami. Albo rzucić pranie POD PRALKĘ (nawet nie DO), mimo, że obok stał kosz na pranie. Jak pranie lezalo w pralce 2 dni aż zasmierdlo, to pretensje były do mnie, CZEMU NIE POWIESIŁAM. To nic, że ja miałam studia dzienne i pracę + pisałam magisterkę , a on pracował jako dostawca pizzy 5 dni w tygodniu. To był mój obowiązek. On potrafił zjeść batonika w łóżku i rzucić papier na podłogę. Dopóki nie podniosłam, to tak leżał.
I wiesz co? W końcu przestałam robić cokolwiek. Mylam po sobie tylko kubki po kawie, sama jadłam na mieście. Nie mylam podłóg, pranie robilam tylko swoje. Nie sprzątalam jego syfu
Rozstalismy się i zarzucal mi, ŻE NIE POTRAFIĘ ZADBAĆ O OGNISKO DOMOWE

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:39   #50
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 555
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez galakty098 Pokaż wiadomość
Dokładnie. Traci szacunek przez to, nie tylko czas wolny.

Odnośnie budzenia, mnie by szlag trafił gdyby ktoś mnie budził. Co ja niepełnosprytny jestem że budzika nie nastawię?
On budziki miał ale jego mama sie martwiła, ze nie wstanie.

Wyobraź sobie - jestem u niego. Budziki nas już obudziły a tu nagle jego mama z dołu krzyczy "ty wstawaj do pracy" a ja szok! Pytam się co jest grane a on, ze jego mama go zawsze woła bo sie boi, ze zaspi

On był taki co nie zwracał uwagi na takie rzeczy przyzwyczajony


Dokładnie dlatego ja uważam, ze od samego poczatku trzeba wyznaczyć zasady.
Mozna od razu dyskutować a nie dawać się wykorzystywać.

---------- Dopisano o 10:39 ---------- Poprzedni post napisano o 10:35 ----------

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Jak byłam z ex, to on nie robił w domu NIC. Ja pralam, sprzątalam, mylam, odkurzalam. On potrafił przejść obok 60 l wora ze śmieciami, który stał pod drzwiami. Albo rzucić pranie POD PRALKĘ (nawet nie DO), mimo, że obok stał kosz na pranie. Jak pranie lezalo w pralce 2 dni aż zasmierdlo, to pretensje były do mnie, CZEMU NIE POWIESIŁAM. To nic, że ja miałam studia dzienne i pracę + pisałam magisterkę , a on pracował jako dostawca pizzy 5 dni w tygodniu. To był mój obowiązek. On potrafił zjeść batonika w łóżku i rzucić papier na podłogę. Dopóki nie podniosłam, to tak leżał.
I wiesz co? W końcu przestałam robić cokolwiek. Mylam po sobie tylko kubki po kawie, sama jadłam na mieście. Nie mylam podłóg, pranie robilam tylko swoje. Nie sprzątalam jego syfu
Rozstalismy się i zarzucal mi, ŻE NIE POTRAFIĘ ZADBAĆ O OGNISKO DOMOWE

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
Znam takich ludzi co ma coś blisko a i tak polowy obok... to zwykle śmierdzące lenie dla mnie
__________________
Blog kosmetyczny

Edytowane przez Mon_Cherry
Czas edycji: 2019-10-10 o 11:38
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:41   #51
galakty098
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2018-12
Wiadomości: 5 085
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
On budziki miał ale jego mama sie martwiła, ze nie wstanie.

Wyobraź sobie - jestem u niego. Budziki nas już obudziły a tu nagle jego mama z dołu krzyczy "ty wstawaj do pracy" a ja szok! Pytam się co jest grane a on, ze jego mama go zawsze woła bo sie boi, ze zaspi

On był taki co nie zwracał uwagi na takie rzeczy przyzwyczajony
Ja bym się ze wstydu spalił Chociaż podejrzewam, że taki typ matki, co by jej nie powiedział to by dalej tak samo było. Jedzenie pod nos i tym podobne, a przy jedynakach to już w ogóle oczko w głowie. Więc lepiej się przyzwyczaić, a po wyprowadzce samo przejdzie.

---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ----------

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Jak byłam z ex, to on nie robił w domu NIC. Ja pralam, sprzątalam, mylam, odkurzalam. On potrafił przejść obok 60 l wora ze śmieciami, który stał pod drzwiami. Albo rzucić pranie POD PRALKĘ (nawet nie DO), mimo, że obok stał kosz na pranie. Jak pranie lezalo w pralce 2 dni aż zasmierdlo, to pretensje były do mnie, CZEMU NIE POWIESIŁAM. To nic, że ja miałam studia dzienne i pracę + pisałam magisterkę , a on pracował jako dostawca pizzy 5 dni w tygodniu. To był mój obowiązek. On potrafił zjeść batonika w łóżku i rzucić papier na podłogę. Dopóki nie podniosłam, to tak leżał.
I wiesz co? W końcu przestałam robić cokolwiek. Mylam po sobie tylko kubki po kawie, sama jadłam na mieście. Nie mylam podłóg, pranie robilam tylko swoje. Nie sprzątalam jego syfu
Rozstalismy się i zarzucal mi, ŻE NIE POTRAFIĘ ZADBAĆ O OGNISKO DOMOWE

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
To to już dla mnie przykład ekstremalny.
galakty098 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:44   #52
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 832
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Miałam takiego kolegę co był zawsze oporządzany przez babcię i matkę. Babcia robiła mu zawsze kakao na dobranoc. Zawsze. Nawet jak wracał z imprezy o 3 w nocy to ona wstawała zrobić kakaoko. XD

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Leany jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:46   #53
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 555
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez galakty098 Pokaż wiadomość
Ja bym się ze wstydu spalił Chociaż podejrzewam, że taki typ matki, co by jej nie powiedział to by dalej tak samo było. Jedzenie pod nos i tym podobne, a przy jedynakach to już w ogóle oczko w głowie. Więc lepiej się przyzwyczaić, a po wyprowadzce samo przejdzie.

---------- Dopisano o 10:41 ---------- Poprzedni post napisano o 10:40 ----------



To to już dla mnie przykład ekstremalny.
Dokladnie taki typ matki to jest. Ona nie słucha, ze czlowiek czegos nie chce. Ona robi bo uwaza, ze ma racje.
Dlatego ja sie cieszę, ze mieszkamy tysiąc km od niej
Chociaż już jej troche przeszło ale nie do końca.

Do dzisiaj jest tak, ze jej mówimy "nie kupuj nic dla nas" ale ona i tak zrobi po swojemu, kupi, przywiezie a my sie martwimy gdzie to dac bo lodówka pełna...

Kiedyś się z nią wiele kłóciłam bo potrafiła grzebać w szafie aby wyprać ciuchy męża i dzieci jak bylismy u niej na wakacjach. Dała nam szafę a potem sama prała nawet czyste ciuchy!
Jak była u nas to wyobraź sobie, ze grzebała w koszu na pranie i prała męża ciuchy

Teraz już tego nie robi - na szczescie
Ale początki były trudne.
__________________
Blog kosmetyczny
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 11:48   #54
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 555
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Miałam takiego kolegę co był zawsze oporządzany przez babcię i matkę. Babcia robiła mu zawsze kakao na dobranoc. Zawsze. Nawet jak wracał z imprezy o 3 w nocy to ona wstawała zrobić kakaoko. XD

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
I dlatego ja nie winie faceta za to wszystko. Bo tak został nauczony i jak potem widzi, ze jego kobieta robi tak samo to co on ma sprzątać.
__________________
Blog kosmetyczny
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 12:01   #55
Ellen_Ripley
Zakorzenienie
 
Avatar Ellen_Ripley
 
Zarejestrowany: 2018-04
Lokalizacja: Polska, Górny Śląsk
Wiadomości: 6 570
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Ariada Pokaż wiadomość
Myślę, że jakby autorka pomieszkala z nim dłużej i nie byłoby wpadki to podobny obraz by się również wyłonił. To mi nie wygląda po prostu na sytuację, gdzie dziecko coś popsuło. On taki jest.

Rady o tym by uświadomić księcia jak to jest być samemu z dzieckiem są wg mnie bardzo trafne. Czasami pomoże tylko terapia szokowa.
Dokładnie. Ona go po prostu nie zdążyła dobrze poznać. Były rozrywki, atrakcje, wyjazdy, a nie takie przyziemne życie "na tyłkach". I teraz on się pewnie czuje uziemiony przy niej i dziecku, a ona w szoku, że co to za człowiek nagle z niego wyszedł.
__________________
Piszemy łącznie: Naprawdę świetny, naprawdę zabawny. Naprawdę o tym marzę. Naprawdę musimy wyjść. Piszemy rozłącznie: Monopol na prawdę. Czas powiedzieć prawdę - czas na prawdę.
Ellen_Ripley jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 12:17   #56
Persephone_
Oh to be the cream
 
Avatar Persephone_
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 41 516
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Miałam takiego kolegę co był zawsze oporządzany przez babcię i matkę. Babcia robiła mu zawsze kakao na dobranoc. Zawsze. Nawet jak wracał z imprezy o 3 w nocy to ona wstawała zrobić kakaoko. XD

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Jakie słodkie
__________________

tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi


Persephone_ jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 12:20   #57
FALLinLOVE
Wtajemniczenie
 
Avatar FALLinLOVE
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 302
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Ellen_Ripley Pokaż wiadomość
Dokładnie. Ona go po prostu nie zdążyła dobrze poznać. Były rozrywki, atrakcje, wyjazdy, a nie takie przyziemne życie "na tyłkach". I teraz on się pewnie czuje uziemiony przy niej i dziecku, a ona w szoku, że co to za człowiek nagle z niego wyszedł.
Tez tak sadze.

Nie chodzi o to, ze wszystko sie zmienilo tylko po prostu wyszlo szydlo z worka
__________________
Don’t strive to make your presence noticed, just make your absence felt.
FALLinLOVE jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 13:48   #58
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 47 314
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Fifarafa89 Pokaż wiadomość
Czy mam prawo żądać żeby on też wstawał do córki jak na 8 idzie do pracy?
Tak.

---------- Dopisano o 13:48 ---------- Poprzedni post napisano o 13:46 ----------

Cytat:
Napisane przez FALLinLOVE Pokaż wiadomość
Nie chodzi o to, ze wszystko sie zmienilo tylko po prostu wyszlo szydlo z worka
Niekoniecznie, nie na darmo się mówi, że pierwszy rok życia dziecka jest dla wielu osób najważniejszym sprawdzianem związku - może wyjść wiele kwestii, których zwyczajnie nie było jak sprawdzić wcześniej.
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 13:51   #59
Fifarafa89
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 19
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Magmag0194 Pokaż wiadomość
No to po nim nie sprzątaj. W moim wątku o facecie i porządku któraś z dziewczyn rzuciła mi fajnym pomysłem - kosz na rzeczy faceta. Nie leżą na wierzchu, więc mnie nie denerwują, a on jeśli będzie chciał to sobie je ogarnie, jeśli nie to nie będzie miał i tyle. I nie chodzi o kosz tylko na ciuchy - wszystkie rzeczy, których on nie posprzątał (włącznie z butami, wiertarką i innymi). Ja się na szczęście z moim dogadałam, więc nie miałam okazji spróbować, ale pomysł brzmiał sensownie.
Nie rób z siebie darmowej gosposi, bo jemu się nagle dwie lewe ręce zrobiły. Nie wiem dlaczego po nim sprzatasz, nie umiem tego zrozumieć.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz



Ale ogarniam całe mieszkanie, nie zastanawiając się czy błoto na podłodze jest jego czy moje. Tak samo mycie kibelka, łazienki czy kuchni. Jedyne co mogę rozgraniczyć to jego ciuchy do prania, klamoty, które zostawił i ewentualnie jego brudne kubki.I tak będę robić- koniec z darmową gosposią. A chyba to , że ,,cały dzień siedzę w domu" nie powinno mnie skazywać na sprzątanie po jaśnie zmęczonym panie...
Fifarafa89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 13:54   #60
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 47 314
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Fifarafa89 Pokaż wiadomość
A chyba to , że ,,cały dzień siedzę w domu" nie powinno mnie skazywać na sprzątanie po jaśnie zmęczonym panie...
Dlatego zostaw go samego z dzieckiem, niech sobie "posiedzi cały dzień w domu" żeby wiedział na czym to siedzenie polega.
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-22 19:29:08


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:47.