Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka - Strona 3 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Nasze emocje, uczucia, związki, intymne zwierzenia i pytania. Tutaj uzyskasz wsparcie i porady.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2019-10-10, 14:53   #61
FALLinLOVE
Wtajemniczenie
 
Avatar FALLinLOVE
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 127
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Tak.

---------- Dopisano o 13:48 ---------- Poprzedni post napisano o 13:46 ----------


Niekoniecznie, nie na darmo się mówi, że pierwszy rok życia dziecka jest dla wielu osób najważniejszym sprawdzianem związku - może wyjść wiele kwestii, których zwyczajnie nie było jak sprawdzić wcześniej.
Owszem, ale jakies przeslanki moga sie juz pojawiac wczesniej, to raz.

Po drugie, rozumiem, ze moze wyjsc wiele kwestii, ale w takim wypadku rozmowy powinny przynosic jakikolwiek skutek, chocby taki, ze facet zaczyna sie starac i trafia do niego to co sie mowi, a tutaj nie przynosza.
__________________
Don’t strive to make your presence noticed, just make your absence felt.
FALLinLOVE jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 15:53   #62
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 735
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Fifarafa89 Pokaż wiadomość
Ale ogarniam całe mieszkanie, nie zastanawiając się czy błoto na podłodze jest jego czy moje. Tak samo mycie kibelka, łazienki czy kuchni. Jedyne co mogę rozgraniczyć to jego ciuchy do prania, klamoty, które zostawił i ewentualnie jego brudne kubki.I tak będę robić- koniec z darmową gosposią. A chyba to , że ,,cały dzień siedzę w domu" nie powinno mnie skazywać na sprzątanie po jaśnie zmęczonym panie...
No to ogarniaj rzadziej. Myj rzadziej. Jak będzie się czepiać, że brudno, to niech posprząta
Albo wynajmie sprzątaczka, przecież ci nie daje kasy na dziecko, to go stać.

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 15:56   #63
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 47 260
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez FALLinLOVE Pokaż wiadomość
Po drugie, rozumiem, ze moze wyjsc wiele kwestii, ale w takim wypadku rozmowy powinny przynosic jakikolwiek skutek, chocby taki, ze facet zaczyna sie starac i trafia do niego to co sie mowi, a tutaj nie przynosza.
To fakt, tutaj jest kosmos, najbardziej mnie to olanie kwestii finansowych przez pana zaskoczyło.
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 16:42   #64
Limonka2738
Zakorzenienie
 
Avatar Limonka2738
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 18 026
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
O facecie napisałam.

---------- Dopisano o 20:50 ---------- Poprzedni post napisano o 20:49 ----------



Dokładnie.

---------- Dopisano o 21:01 ---------- Poprzedni post napisano o 20:50 ----------

Mój mąż wyszedł z domu, w którym facet po pracy leżał na kanapie, a żona robiła wszystko, pracując na 3 zmiany. Najgorsze jest to, że teściowa madrzyla się jak to wszystko super organizowała (zapomniała o 4 osobach, które jej pomagały na codzień). No i obiad ma być na daną godzinę, z 2 dań, deser, itd. Po urodzeniu córki była zdziwiona, że ja w 20 minut nie ogarnęłam karmienia dziecka, wyprawienia syna do przedszkola i własnego prysznica. Także tego. Mąż miał podobne myślenie. Wkurzyłam się i zostawiłam go na 3 dni z naszym 1 dzieckiem. Lodówka pusta, obiadu zero, a tu trzeba coś zjeść i zorganizować opiekę nad młodym. Teściowa zaoferowała pomoc, miał chodzić na obiady. 1 dnia nie zdążył do niej podjechać (miał na 14) i wziął urlop na żądanie. Kolejne 2 dni brał obiad do słoika. Nie omieszkałam po powrocie skomentować, że lodówka nadal pusta. Głupie gadki skończyły się w 1 chwili. Jak syn miał 8 miesięcy, został z tatusiem 3 tygodnie, bo ja dostałam sanatorium. No więc czasem słowa nie przemawiają, lecz czyny. Polecam takie zostawienie dziecka z tatą na 2 dni, koniecznie z noclegiem. Teściowej też zrobiłam podobną niespodziankę. Po nocce wyglądała jak zdjęta z krzyża i mówiła, że nie miała czasu zrobić obiadu. Tadam. Czary, kuuufa... Mąż koleżanki został z dzieckiem 1 wieczór, gdy ona poszła pograć w siatkówkę. Powiedział, że meczu biedny nie mógł obejrzeć. Dziewczyny, ci ojcowie biorący czynny udział w wychowywaniu dzieci nie biorą się ze sklepu, tylko albo mieli taki przykład w domu albo sami pomagali w opiece nad młodszym rodzeństwem albo po prostu dostali na głowę wiadro zimnej wody i zobaczyli w praktyce jak to się z dzieckiem SIEDZI W DOMU.
Bardzo trafne.

Sama mam takie myślenie, że siedzi się w domu i nic nie robi na macierzyńskim. (Nie zjedzcie mnie, no takie odnoszę wrażenie, że te młode matki to tak siedzą i narzekają tylko.) Myślę, że jakbym zobaczyła na własnej skórze, to bym zmieniła zdanie, jeśli to rzeczywiście takie trudne.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 16:40 ---------- Poprzedni post napisano o 16:37 ----------

Cytat:
Napisane przez tinkerver2 Pokaż wiadomość
Boże, przeraża mnie to, że niektóre z was radzą rozmowę z facetem, który nie chce robić prania czy przebrać obsranego dziecka.
Mam taką zasadę, że kto siedzi w domu, ten jest odpowiedzialny za wszystkie obowiązki domowe.

Oczywiście, że w sytuacji gdybym miała partnerkę, która urodziła nasze dziecko od jakiegoś dawcy i siedzi na macierzyńskim, wymagałabym, że będzie zrobione i ogarnięte w domu w całości przez nią.

---------- Dopisano o 16:42 ---------- Poprzedni post napisano o 16:40 ----------

Cytat:
Napisane przez Leany Pokaż wiadomość
Miałam takiego kolegę co był zawsze oporządzany przez babcię i matkę. Babcia robiła mu zawsze kakao na dobranoc. Zawsze. Nawet jak wracał z imprezy o 3 w nocy to ona wstawała zrobić kakaoko. XD

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Brzmi jak moja babcia.

I jeszcze stówa w kieszeń, żeby na imprezie nie zabrakło.

Ja tam lubię swoją babcię.

Tylko głupotą byłoby, gdybym oczekiwała tego samego od partnera.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before.
Limonka2738 jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 16:55   #65
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 383
Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Limonka2738 Pokaż wiadomość
Bardzo trafne.

Sama mam takie myślenie, że siedzi się w domu i nic nie robi na macierzyńskim. (Nie zjedzcie mnie, no takie odnoszę wrażenie, że te młode matki to tak siedzą i narzekają tylko.) Myślę, że jakbym zobaczyła na własnej skórze, to bym zmieniła zdanie, jeśli to rzeczywiście takie trudne.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 16:40 ---------- Poprzedni post napisano o 16:37 ----------



Mam taką zasadę, że kto siedzi w domu, ten jest odpowiedzialny za wszystkie obowiązki domowe.

Oczywiście, że w sytuacji gdybym miała partnerkę, która urodziła nasze dziecko od jakiegoś dawcy i siedzi na macierzyńskim, wymagałabym, że będzie zrobione i ogarnięte w domu w całości przez nią.

---------- Dopisano o 16:42 ---------- Poprzedni post napisano o 16:40 ----------

Brzmi jak moja babcia.

I jeszcze stówa w kieszeń, żeby na imprezie nie zabrakło.

Ja tam lubię swoją babcię.

Tylko głupotą byłoby, gdybym oczekiwała tego samego od partnera.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


Mam dwójkę dzieci i szczerze jak czytam niektóre matki to tez sie zastanawiam czy ja jestem az taka ogarnięta i ze mną cos nie tak, ze nie widze tego braku czasu, wiecznego zmęczenia
Serio


Oczywiście, ze maz pomagał ale jednak większość to ja robiłam w domu. Prałam, gotowałam, sprzątałam, leciałam dziecko jedno zaprowadzić do szkoły, na zakupy. Z drugim dzieckiem gotowałam obiady.

I wiem, ze wątek nie jest o tym. Bo tutaj partner wymaga. A wymagać mozna od siebie a nie innych.
__________________
Blog kosmetyczny

Edytowane przez Mon_Cherry
Czas edycji: 2019-10-10 o 16:58
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 17:00   #66
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 47 260
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
Mam dwójkę dzieci i szczerze jak czytam niektóre matki to tez sie zastanawiam czy ja jestem az taka ogarnięta i ze mną cos nie tak, ze nie widze tego braku czasu, wiecznego zmęczenia
Serio
Dużo zależy od dziecka
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 17:17   #67
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 383
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez elvegirl Pokaż wiadomość
Dużo zależy od dziecka
Oczywiście. Moja córa dała mi bardzo popalić miałam nawet depresje poporodową...
__________________
Blog kosmetyczny
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 20:16   #68
Persephone_
Oh to be the cream
 
Avatar Persephone_
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 41 403
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

No cóż, ja nienawidzę wykonywać większości obowiązków domowych i robię to z musu, więc siłą rzeczy mnie to męczy.
Nie męczy mnie ledwie parę rzeczy, w tym gotowanie.
__________________

tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi


Persephone_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 20:25   #69
robcia
Zakorzenienie
 
Avatar robcia
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 3 150
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Facet jest centrum zycia kobiety a potem zdziwienie , bo pojawia sie dziecko a on nie ogarnia ,ze centrum swiata sie zmienilo.
Jak sie skacze kolo goscia , bo nie wierze ,ze nic nie wskazywalo wczesniej na to , to sie nie dziwcie ,ze potem jest jak jest. A nawet gorzej , bo dziecko.

Kiedy ja nie pracowalam tez ogarnialam wszystko w domu , maz dlugo pracowal i wracal padniety. W tygodniu nie mialam pretensji o nic. I z dwojka dzieci spokojnie wszystko ogarnialam , pomimo ,ze mloda spala max pol godz ciegiem ,nawet w nocy . Po prostu co musialo byc zrobione bylo ,co nie zostawalo na sobote ,gdy bylismy razem
robcia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 22:18   #70
Likka9
Zakorzenienie
 
Avatar Likka9
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 3 209
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Sajgon to Ci się zacznie jak wrócisz do pracy. Bo teraz masz na to gotowanie, sprzątanie, załatwianie spraw, bawienie się z dzieckiem itd. cały dzień. Potem będziesz miała na to kilka godzin.

Do tego dojdzie kto ma wziąć wolne w razie choroby itp.

Na prawdę ten pierwszy rok z dzieckiem w domu to jeszcze bajka.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Likka9 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-10, 23:15   #71
xfrida
Zakorzenienie
 
Avatar xfrida
 
Zarejestrowany: 2004-12
Wiadomości: 8 867
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
Mam dwójkę dzieci i szczerze jak czytam niektóre matki to tez sie zastanawiam czy ja jestem az taka ogarnięta i ze mną cos nie tak, ze nie widze tego braku czasu, wiecznego zmęczenia
Serio


Oczywiście, ze maz pomagał ale jednak większość to ja robiłam w domu. Prałam, gotowałam, sprzątałam, leciałam dziecko jedno zaprowadzić do szkoły, na zakupy. Z drugim dzieckiem gotowałam obiady.

I wiem, ze wątek nie jest o tym. Bo tutaj partner wymaga. A wymagać mozna od siebie a nie innych.
mam dokladnie to samo
ja nie wiem czy bylam szczeciara czy poprostu wyluzowana ale naprawde mialam czas i na ksiazke i na kawe i w domu mialam czysto(oczywiscie nie blysk ale normalny dom)
moj maz pracowal wiec raczej wiekszosc rzeczy sama robilam,na zakupy tez chodzilam na piechote bo bylo blisko i jak bym miala czekac az wroci z pracy to bym z glodu padla ;-)
ja np mysle ze moj zwiazek rozpadl sie przez dzieci ale nie dlatego ze mi maz nie pomagal
poprostu zmienilismy sie z pary w zorganizowany mechanizm dzialajacy wokolo dzieci
w weekend ja albo on wychodzilismy osobno bo jak juz dzieci byly w wieku przedszkolnym to moja i jego matka pilnowaly ich od poniedzialku do piatku wiec sie nie pytalismy czy przypilnuja w sobote tylko chodzilismy na zmiane
jak dzieci byly male to nie chodzilam nigdzie nie mialam takich potrzeb stresowalam sie nie lubilam ich zostawiac ,znajomi do nas przychodzili na piwo i na pogaduchy
nie wiem co sie stalo ale romans umarl a zostala monotonia dnia powszedniego z dziecmi na pierwszym planie
podejrzewam ze jak dzieci bym z nim nie miala to moze bysmy byli szczesliwi i wyluzowani do dzisiaj razem ;-)
xfrida jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 08:22   #72
Fifarafa89
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 19
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez xfrida Pokaż wiadomość
mam dokladnie to samo
ja nie wiem czy bylam szczeciara czy poprostu wyluzowana ale naprawde mialam czas i na ksiazke i na kawe i w domu mialam czysto(oczywiscie nie blysk ale normalny dom)
moj maz pracowal wiec raczej wiekszosc rzeczy sama robilam,na zakupy tez chodzilam na piechote bo bylo blisko i jak bym miala czekac az wroci z pracy to bym z glodu padla ;-)
ja np mysle ze moj zwiazek rozpadl sie przez dzieci ale nie dlatego ze mi maz nie pomagal
poprostu zmienilismy sie z pary w zorganizowany mechanizm dzialajacy wokolo dzieci
w weekend ja albo on wychodzilismy osobno bo jak juz dzieci byly w wieku przedszkolnym to moja i jego matka pilnowaly ich od poniedzialku do piatku wiec sie nie pytalismy czy przypilnuja w sobote tylko chodzilismy na zmiane
jak dzieci byly male to nie chodzilam nigdzie nie mialam takich potrzeb stresowalam sie nie lubilam ich zostawiac ,znajomi do nas przychodzili na piwo i na pogaduchy
nie wiem co sie stalo ale romans umarl a zostala monotonia dnia powszedniego z dziecmi na pierwszym planie
podejrzewam ze jak dzieci bym z nim nie miala to moze bysmy byli szczesliwi i wyluzowani do dzisiaj razem ;-)

U nas było naprawdę fajnie przed narodzinami córki. Fakt, żyliśmy troszkę jak takie pączki w maśle, dużo przyjemności, wyjazdów, wypadów. Teraz się to skończyło. Nie wyszliśmy nigdzie od momentu narodzin córki, więc dobrych kilka miesięcy. Proponowałam wspólne wyjście, a dziecko zostawilibyśmy do opieki u mojej siostry, która mieszka 20 km dalej. Ale nic z tego. Jest zmęczony, nie chce mu się, ale na piwo do pubu na mecz oczywiście poszedł. Nasz związek po prostu umarł. A to, że nic nie robi w domu i mało co interesuje się dzieckiem to był gwóźdź do trumny... Jakiś czas temu byłam u przyjaciółki z małą odwiedzić ją. Zobaczyłam jak jej mąż jest pomocny i serdecznie się do niej odnosi, to aż delikatnie jej pozazdrościłam. I nie było to na pokaz. On tak ma. Zajął się dzieckiem bez żadnego ,,ale", w dodatku sam z siebie zaproponował, że pójdzie na zakupy, zabrał ze sobą worek ze śmieciami (bez proszenia!) i wiedział nawet jakie mleko kupić dziecku. Niby normalne rzeczy, a dla mnie nieosiągalne wręcz. Mój facet odpowiada obrażonym tonem, a jak o coś go poproszę to widzę grymas na twarzy i stały tekst: ,,cały dzień siedziałaś w domu to mogłaś to zrobić. Jestem zmęczony".

Edytowane przez Fifarafa89
Czas edycji: 2019-10-11 o 08:25
Fifarafa89 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 08:38   #73
Leany
⚆ _ ⚆
 
Avatar Leany
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 4 747
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Fifarafa89 Pokaż wiadomość
U nas było naprawdę fajnie przed narodzinami córki. Fakt, żyliśmy troszkę jak takie pączki w maśle, dużo przyjemności, wyjazdów, wypadów. Teraz się to skończyło. Nie wyszliśmy nigdzie od momentu narodzin córki, więc dobrych kilka miesięcy. Proponowałam wspólne wyjście, a dziecko zostawilibyśmy do opieki u mojej siostry, która mieszka 20 km dalej. Ale nic z tego. Jest zmęczony, nie chce mu się, ale na piwo do pubu na mecz oczywiście poszedł. Nasz związek po prostu umarł. A to, że nic nie robi w domu i mało co interesuje się dzieckiem to był gwóźdź do trumny... Jakiś czas temu byłam u przyjaciółki z małą odwiedzić ją. Zobaczyłam jak jej mąż jest pomocny i serdecznie się do niej odnosi, to aż delikatnie jej pozazdrościłam. I nie było to na pokaz. On tak ma. Zajął się dzieckiem bez żadnego ,,ale", w dodatku sam z siebie zaproponował, że pójdzie na zakupy, zabrał ze sobą worek ze śmieciami (bez proszenia!) i wiedział nawet jakie mleko kupić dziecku. Niby normalne rzeczy, a dla mnie nieosiągalne wręcz. Mój facet odpowiada obrażonym tonem, a jak o coś go poproszę to widzę grymas na twarzy i stały tekst: ,,cały dzień siedziałaś w domu to mogłaś to zrobić. Jestem zmęczony".
Czym ten twój chłop taki zmęczony jest skoro w domu i przy dziecku nic nie robi? Inną kobietę obraca na boku?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Leany jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 08:41   #74
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 47 260
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Fifarafa89 Pokaż wiadomość
Nasz związek po prostu umarł. A to, że nic nie robi w domu i mało co interesuje się dzieckiem to był gwóźdź do trumny...
No to po prostu darujcie sobie te męczarnie. Także dla dobra dziecka.
elvegirl jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 09:14   #75
tinkerver2
Wtajemniczenie
 
Avatar tinkerver2
 
Zarejestrowany: 2018-06
Wiadomości: 2 735
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Fifarafa89 Pokaż wiadomość
U nas było naprawdę fajnie przed narodzinami córki. Fakt, żyliśmy troszkę jak takie pączki w maśle, dużo przyjemności, wyjazdów, wypadów. Teraz się to skończyło. Nie wyszliśmy nigdzie od momentu narodzin córki, więc dobrych kilka miesięcy. Proponowałam wspólne wyjście, a dziecko zostawilibyśmy do opieki u mojej siostry, która mieszka 20 km dalej. Ale nic z tego. Jest zmęczony, nie chce mu się, ale na piwo do pubu na mecz oczywiście poszedł. Nasz związek po prostu umarł. A to, że nic nie robi w domu i mało co interesuje się dzieckiem to był gwóźdź do trumny... Jakiś czas temu byłam u przyjaciółki z małą odwiedzić ją. Zobaczyłam jak jej mąż jest pomocny i serdecznie się do niej odnosi, to aż delikatnie jej pozazdrościłam. I nie było to na pokaz. On tak ma. Zajął się dzieckiem bez żadnego ,,ale", w dodatku sam z siebie zaproponował, że pójdzie na zakupy, zabrał ze sobą worek ze śmieciami (bez proszenia!) i wiedział nawet jakie mleko kupić dziecku. Niby normalne rzeczy, a dla mnie nieosiągalne wręcz. Mój facet odpowiada obrażonym tonem, a jak o coś go poproszę to widzę grymas na twarzy i stały tekst: ,,cały dzień siedziałaś w domu to mogłaś to zrobić. Jestem zmęczony".
A co on w pracy robi, skoro musi mieć picus glancus codziennie świeże, odprasowane ubranko? Bo chyba nie pracuje w kamieniołomach, żeby po pracy był tak zmęczony, żeby nie mógł zrobić kanapek cz y jajecznicy na kolację?

Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
tinkerver2 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 09:29   #76
la'Mbria
Zakorzenienie
 
Avatar la'Mbria
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Shmalzberg
Wiadomości: 6 866
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Fifarafa89 Pokaż wiadomość
U nas było naprawdę fajnie przed narodzinami córki. Fakt, żyliśmy troszkę jak takie pączki w maśle, dużo przyjemności, wyjazdów, wypadów. Teraz się to skończyło. Nie wyszliśmy nigdzie od momentu narodzin córki, więc dobrych kilka miesięcy. Proponowałam wspólne wyjście, a dziecko zostawilibyśmy do opieki u mojej siostry, która mieszka 20 km dalej. Ale nic z tego. Jest zmęczony, nie chce mu się, ale na piwo do pubu na mecz oczywiście poszedł. Nasz związek po prostu umarł. A to, że nic nie robi w domu i mało co interesuje się dzieckiem to był gwóźdź do trumny... Jakiś czas temu byłam u przyjaciółki z małą odwiedzić ją. Zobaczyłam jak jej mąż jest pomocny i serdecznie się do niej odnosi, to aż delikatnie jej pozazdrościłam. I nie było to na pokaz. On tak ma. Zajął się dzieckiem bez żadnego ,,ale", w dodatku sam z siebie zaproponował, że pójdzie na zakupy, zabrał ze sobą worek ze śmieciami (bez proszenia!) i wiedział nawet jakie mleko kupić dziecku. Niby normalne rzeczy, a dla mnie nieosiągalne wręcz. Mój facet odpowiada obrażonym tonem, a jak o coś go poproszę to widzę grymas na twarzy i stały tekst: ,,cały dzień siedziałaś w domu to mogłaś to zrobić. Jestem zmęczony".
Wybacz, ale twój facet to buc po prostu. Nic nie tłumaczy takiego " z doopy tatusia" i będę to powtarzać do obrzygu wszędzie gdzie się da. Naprawdę kobiety (nie tylko ty)nie wymagają od facetów. Po prostu jak jest, to już super. Jak nie bije, nie pije i o matkobosko! Nie zdradził chociaż "ona po ciąży trochę się zapuscila" to taki typ jest stawiany za ideał wśród większości kobiet (nawet tych bardzo zaradnych i ogarniętych życiowo).
Naokoło widzę jak laski się urabiają po pachy na dwa albo trzy etaty (Bo praca zawodowa +dom+ 2 czy 3 dzieci) ogarniają kompletnie wszystko albo prawie wszystko co dotyczy funkcjonowania domu, rodziny, dzieci, rachunków itd A pan "monsz" po pracy na jeden etat siada przed telewozorkiem albo kompem, albo sobie zawsze znajdzie czas na piwerko z kolegami, jak coś zrobię domu typu zakupy po drodze z pracy to nest chwalony pod niebiosa, jak to on się stara.
No jaja po prostu! Jakby laski się tak "starały" to dom by im syfem i robactwem zarósł, dzieci chodziły do szkoły wiecznie nieprzygotowane, w podartych portkach i głodne, żarcie z lodówki samo by wychodziło, tudzież bylaby wódka i światełko w tejże, a w sumie nawet bez światełka, bo prąd dawno by im w chałupie odlaczyli z powodu braku opłat.
Naprawdę nie pojmuję dlaczego kobiety sobie to robią i nie chodzi mi tylko o żony takich "dobrych mężów", ale również ich matki, babki i całe społeczeństwo kobiet (ktoś takiego trutnia wychował, ktoś często utrzymuje go nadal w przekonaniu, że taki powinien być mężczyzna).

I tylko jedno ci napiszę bo to dość istotne, choć nie jest żadnym dowodem na absolutnie nic ot anegdotka- "wzięłam" sobie męża z domu gdzie matka zapie...dalała na 3 albo i 5 etatów. Pracowała na bardzo odpowiedzialnym stanowisku, budowała dom, wychowywała dzieci...I obiad zawsze musiał być na 15.30
Pamiętam że jak przyjechałam na 1 święta Bożego Narodzenia do rodziców męża, to zastałam taką scenkę rodzajową jakoś na godzinę czy dwie przed Wigilią:
Matka w kuchni czerwona i spocona nie wie w co ręce włożyć. Dwoi się i troi.
Na 4 palnikach coś się gotuje, w piekarniku na dwóch blachach coś się piecze, ogromny stół w kuchni zastawiony półproduktami (jakieś jajka na sałatkę, jakieś warzywa, kompot no typowo Wigilijne tematy), mieszanka miliona zapachów i stukania, mieszania, takiego "uwijania się kuchennego". I....W pokoju obok ojciec siedzący na sofie przed telewizorem, w samych gaciach, znudzony, przerzucajacy kanały w tv.
Matka po przywitaniu " dobrze że jesteście to mi pomożesz"- to słowa do mnie nie do swojego syna!
A ojciec na to do matki " koszule mi weź wyprasuj bo nie mam się w co na Wigilię ubrać"
Ja myślałam że się zapadne pod ziemię, że oni sobie ze mnie jaja robią całą rodziną.
A matka poszła po deskę i wstawila żelazko. I prasowała mu ubranie pomiędzy mieszaniem w barszczu, wyjmowaniem blach z pasztetami czy innymi ciastami.
I mój mąż to widział przez całe życie. Z takiego był domu. Taki miał obraz obowiązków i ich "podziału".
Ale uznał że to głupie i nie powiela.
Dzieli ze mną obowiązki wszystkie. Normalne jest, że on sprząta skoro ja gotuję, on zajmuje się młodą (tak, przewija, kąpie, zabawia, karmi, tuli do snu, wstaje do niej w nocy, wie jakie mleko, wie czy akurat pieluchy są w promocji i czy nam starczy chusteczek wilgotnych na wyjazd),
Zajmuje się starszym synem, Zajmuje się domem, zakupami, ogarnia bo ogarnął jedną kluczową kwestię w życiu- to są też jego dzieci, jego dom, jego jedzenie, jego rachunki. Jego sprawy. Nie tylko moje.

Za to mamcia mojego męża potrafi mu powiedzieć, że współczuje mu takiego życia, bo on tyyyyleeeee musi mieć na głowie.
Chwali niesamowicie za to jego starszego brata, który robi z siebie bohatera domu gdy po powrocie z pracy pojdzie do sklepu pod blokiem po zakupy. Idealny mąż i syn bo nie daje babie wejść sobie na głowę
Naprawdę nie wiem czemu kobiety robią to samym sobie?!

I jesscze jedna rzecz- zauważyłam, że jak chwalilam męża za te normalne sprawy które ogarnął (na początku chwalilam jak się zorientowałam z jakiego domu jest, chciałam takie pozytywne wzmocnienie dać) to jakoś zaczął je olewać. A jak po prostu przeszłam do porządku dziennego nad tym że zrobił zakupy, posprzątał i wywiesil 2 prania...to tak jakby stało się to normalną rzeczą. I już nie trzeba było chwalić i mówić o tym i przypominać. Samo się wdrukowalo
Wymagaj od chłopa, dla dobra własnych dzieci, dla dobra kolejnego pokolenia kobiet i dla własnej wygody

Wysłane z mojego SM-J710F przy użyciu Tapatalka
__________________
jedyne miejsce gdzie sukces jest wcześniej niż wysiłek, to słownik

jak chłopu zależy, to żeby skały srały, a mury pękały, to znajdzie czas i sposób, żeby się z Tobą skontaktować...
la'Mbria jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 09:41   #77
Persephone_
Oh to be the cream
 
Avatar Persephone_
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 41 403
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Przypomniał mi się wątek na wizażu, w którym dziewczyna pisała, że na spotkaniach rodzinnych ojciec i brat (tzn. teść i szwagier) śmieją się z jej męża, gdy ten wspomni, że cokolwiek pomaga żonie i przekrzykują się, kto jest większym nierobem. Tam już też była chyba sprawa na ostrzu noża.

Ja to wszystko czytam mając oczy jak 5 zł z rybakiem.
__________________

tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi


Persephone_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:03   #78
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 383
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez la'Mbria Pokaż wiadomość
Wybacz, ale twój facet to buc po prostu. Nic nie tłumaczy takiego " z doopy tatusia" i będę to powtarzać do obrzygu wszędzie gdzie się da. Naprawdę kobiety (nie tylko ty)nie wymagają od facetów. Po prostu jak jest, to już super. Jak nie bije, nie pije i o matkobosko! Nie zdradził chociaż "ona po ciąży trochę się zapuscila" to taki typ jest stawiany za ideał wśród większości kobiet (nawet tych bardzo zaradnych i ogarniętych życiowo).
Naokoło widzę jak laski się urabiają po pachy na dwa albo trzy etaty (Bo praca zawodowa +dom+ 2 czy 3 dzieci) ogarniają kompletnie wszystko albo prawie wszystko co dotyczy funkcjonowania domu, rodziny, dzieci, rachunków itd A pan "monsz" po pracy na jeden etat siada przed telewozorkiem albo kompem, albo sobie zawsze znajdzie czas na piwerko z kolegami, jak coś zrobię domu typu zakupy po drodze z pracy to nest chwalony pod niebiosa, jak to on się stara.
No jaja po prostu! Jakby laski się tak "starały" to dom by im syfem i robactwem zarósł, dzieci chodziły do szkoły wiecznie nieprzygotowane, w podartych portkach i głodne, żarcie z lodówki samo by wychodziło, tudzież bylaby wódka i światełko w tejże, a w sumie nawet bez światełka, bo prąd dawno by im w chałupie odlaczyli z powodu braku opłat.
Naprawdę nie pojmuję dlaczego kobiety sobie to robią i nie chodzi mi tylko o żony takich "dobrych mężów", ale również ich matki, babki i całe społeczeństwo kobiet (ktoś takiego trutnia wychował, ktoś często utrzymuje go nadal w przekonaniu, że taki powinien być mężczyzna).

I tylko jedno ci napiszę bo to dość istotne, choć nie jest żadnym dowodem na absolutnie nic ot anegdotka- "wzięłam" sobie męża z domu gdzie matka zapie...dalała na 3 albo i 5 etatów. Pracowała na bardzo odpowiedzialnym stanowisku, budowała dom, wychowywała dzieci...I obiad zawsze musiał być na 15.30
Pamiętam że jak przyjechałam na 1 święta Bożego Narodzenia do rodziców męża, to zastałam taką scenkę rodzajową jakoś na godzinę czy dwie przed Wigilią:
Matka w kuchni czerwona i spocona nie wie w co ręce włożyć. Dwoi się i troi.
Na 4 palnikach coś się gotuje, w piekarniku na dwóch blachach coś się piecze, ogromny stół w kuchni zastawiony półproduktami (jakieś jajka na sałatkę, jakieś warzywa, kompot no typowo Wigilijne tematy), mieszanka miliona zapachów i stukania, mieszania, takiego "uwijania się kuchennego". I....W pokoju obok ojciec siedzący na sofie przed telewizorem, w samych gaciach, znudzony, przerzucajacy kanały w tv.
Matka po przywitaniu " dobrze że jesteście to mi pomożesz"- to słowa do mnie nie do swojego syna!
A ojciec na to do matki " koszule mi weź wyprasuj bo nie mam się w co na Wigilię ubrać"
Ja myślałam że się zapadne pod ziemię, że oni sobie ze mnie jaja robią całą rodziną.
A matka poszła po deskę i wstawila żelazko. I prasowała mu ubranie pomiędzy mieszaniem w barszczu, wyjmowaniem blach z pasztetami czy innymi ciastami.
I mój mąż to widział przez całe życie. Z takiego był domu. Taki miał obraz obowiązków i ich "podziału".
Ale uznał że to głupie i nie powiela.
Dzieli ze mną obowiązki wszystkie. Normalne jest, że on sprząta skoro ja gotuję, on zajmuje się młodą (tak, przewija, kąpie, zabawia, karmi, tuli do snu, wstaje do niej w nocy, wie jakie mleko, wie czy akurat pieluchy są w promocji i czy nam starczy chusteczek wilgotnych na wyjazd),
Zajmuje się starszym synem, Zajmuje się domem, zakupami, ogarnia bo ogarnął jedną kluczową kwestię w życiu- to są też jego dzieci, jego dom, jego jedzenie, jego rachunki. Jego sprawy. Nie tylko moje.

Za to mamcia mojego męża potrafi mu powiedzieć, że współczuje mu takiego życia, bo on tyyyyleeeee musi mieć na głowie.
Chwali niesamowicie za to jego starszego brata, który robi z siebie bohatera domu gdy po powrocie z pracy pojdzie do sklepu pod blokiem po zakupy. Idealny mąż i syn bo nie daje babie wejść sobie na głowę
Naprawdę nie wiem czemu kobiety robią to samym sobie?!

I jesscze jedna rzecz- zauważyłam, że jak chwalilam męża za te normalne sprawy które ogarnął (na początku chwalilam jak się zorientowałam z jakiego domu jest, chciałam takie pozytywne wzmocnienie dać) to jakoś zaczął je olewać. A jak po prostu przeszłam do porządku dziennego nad tym że zrobił zakupy, posprzątał i wywiesil 2 prania...to tak jakby stało się to normalną rzeczą. I już nie trzeba było chwalić i mówić o tym i przypominać. Samo się wdrukowalo
Wymagaj od chłopa, dla dobra własnych dzieci, dla dobra kolejnego pokolenia kobiet i dla własnej wygody

Wysłane z mojego SM-J710F przy użyciu Tapatalka
wybacz ale opisałaś dokladnie dom mojego męża

Tak wlasnie wyglądają u nich święta. A ja nie pomagam w niczym. Bo jedynie czego ode mnie się tam wymaga to zmywania a ja chciałabym pomoc gotować, mieszać. Zmywać może teść albo synowie.



Teściowie byli u nas na swieta i takie luźne gadki były. Teść do żony "tylko w domu nic nie mów, ze Ł tyle gotował" Bo żona brata mojego męża bedzie wymagała od swojego
Padłam
Nikt nam nie musiał pomagać w gotowaniu. Bo każdy ma swoją rolę przypisaną. Oboje jesteśmy w kuchni. Szybko nam idzie.

U nas świeta są zawsze podzielone. Ja robię wigilię gdzie gotowanie zaczynam już od początku grudnia, potem mrożę wszystko. A mąż robi indyka na 25-go
ciasta pieczemy razem. On 2-3 i ja tyle samo

zmywanie na bierząco.

---------- Dopisano o 09:03 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------

Cytat:
Napisane przez Persephone_ Pokaż wiadomość
Przypomniał mi się wątek na wizażu, w którym dziewczyna pisała, że na spotkaniach rodzinnych ojciec i brat (tzn. teść i szwagier) śmieją się z jej męża, gdy ten wspomni, że cokolwiek pomaga żonie i przekrzykują się, kto jest większym nierobem. Tam już też była chyba sprawa na ostrzu noża.

Ja to wszystko czytam mając oczy jak 5 zł z rybakiem.

U nas tez tak jest.
Najlepsze jest to, ze jego brat się śmieje z mojego. Ze tyle robi a ja nic
A sam jezdzi ze szmatą wieczorami i myje podłogę, zmywa.
Jak dziecko sie budziło to ona potrafiła zejść na dół i powiedzieć "dziecko cię woła".

U mnie nigdy nie bylo tak, że jak maż był zajęty to ja nie zrobiłam czegoś bo męża kolej.
A u nich bylo tak, że bracia po latach niewidzenia się poszli na pogaduszki do auta to jego dziewczyna wtedy wyszła po niego, dała mu liście bo on nie słyszał, że dziecko sie obudziło...

Ja byłam w szoku. I oni się z nas śmieją, ze mój myje okna czy pranie robi.

Szczerze to jest to smutne gdzie wyśmiewa się normalne zachowania osob którzy sie szanują i wspierają.
__________________
Blog kosmetyczny
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:09   #79
FALLinLOVE
Wtajemniczenie
 
Avatar FALLinLOVE
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 127
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
wybacz ale opisałaś dokladnie dom mojego męża

Tak wlasnie wyglądają u nich święta. A ja nie pomagam w niczym. Bo jedynie czego ode mnie się tam wymaga to zmywania a ja chciałabym pomoc gotować, mieszać. Zmywać może teść albo synowie.



Teściowie byli u nas na swieta i takie luźne gadki były. Teść do żony "tylko w domu nic nie mów, ze Ł tyle gotował" Bo żona brata mojego męża bedzie wymagała od swojego
Padłam
Nikt nam nie musiał pomagać w gotowaniu. Bo każdy ma swoją rolę przypisaną. Oboje jesteśmy w kuchni. Szybko nam idzie.

U nas świeta są zawsze podzielone. Ja robię wigilię gdzie gotowanie zaczynam już od początku grudnia, potem mrożę wszystko. A mąż robi indyka na 25-go
ciasta pieczemy razem. On 2-3 i ja tyle samo

zmywanie na bierząco.

---------- Dopisano o 09:03 ---------- Poprzedni post napisano o 08:56 ----------




U nas tez tak jest.
Najlepsze jest to, ze jego brat się śmieje z mojego. Ze tyle robi a ja nic
A sam jezdzi ze szmatą wieczorami i myje podłogę, zmywa.
Jak dziecko sie budziło to ona potrafiła zejść na dół i powiedzieć "dziecko cię woła".

U mnie nigdy nie bylo tak, że jak maż był zajęty to ja nie zrobiłam czegoś bo męża kolej.
A u nich bylo tak, że bracia po latach niewidzenia się poszli na pogaduszki do auta to jego dziewczyna wtedy wyszła po niego, dała mu liście bo on nie słyszał, że dziecko sie obudziło...

Ja byłam w szoku. I oni się z nas śmieją, ze mój myje okna czy pranie robi.

Szczerze to jest to smutne gdzie wyśmiewa się normalne zachowania osob którzy sie szanują i wspierają.
Wybaczcie, ale opisalyscie swieta u moich tesciow

Moj maz tez mial wyniesione z domu: matka ogarnia wszystko, ojciec odpoczywa.

Na szczescie nie powiela tego schematu

Ja mam taki przyklad w domu mojej siostry. Maja trojke dzieci, ona ogarnia wszystko - dom, zakupy, rachunki, dzieci, szkoly, przedszkola, lekarzy, gotowanie itd.

On pracuje, wraca i zwykle lezy przed tv lub spi, a w weekendy wychodzi z domu na caly dzien sam np. na dzialke, do kolegow czy nawet do rodziny A ona dalej siedzi z tymi dziecmi

Najlepsze jest w calej sytuacji to, ze jesli ona potrzebuje pomocy z dzieciakami, bo np. musi gdzies wyjsc to dzwoni do naszej mamy, zeby przyjechala pomoc i ich przypilnowac na czas kiedy ona musi wyjsc i cos zalatwic, mimo, ze maz siedzi w pokoju obok
__________________
Don’t strive to make your presence noticed, just make your absence felt.
FALLinLOVE jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:38   #80
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 383
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

JAk widać po wątku to nie jest rzadkie zjawisko gdzie mąż pracuje i nic nie robi.

I moim zdaniem nie można winić za to chłopa. Zwyczajnie ten chłop jest cwany i wykorzystuje to, ze kobieta lata koło niego.
Ciężko potem wymagać od takiego zmiany skoro został tak nauczony nie tylko w domu rodzinnym ale u siebie.
Jakby na samym początku kobieta nie nadskakiwała to albo by się rozstali albo on robił.

---------- Dopisano o 09:38 ---------- Poprzedni post napisano o 09:34 ----------

Cytat:
Napisane przez FALLinLOVE Pokaż wiadomość
Wybaczcie, ale opisalyscie swieta u moich tesciow

Moj maz tez mial wyniesione z domu: matka ogarnia wszystko, ojciec odpoczywa.

Na szczescie nie powiela tego schematu

Ja mam taki przyklad w domu mojej siostry. Maja trojke dzieci, ona ogarnia wszystko - dom, zakupy, rachunki, dzieci, szkoly, przedszkola, lekarzy, gotowanie itd.

On pracuje, wraca i zwykle lezy przed tv lub spi, a w weekendy wychodzi z domu na caly dzien sam np. na dzialke, do kolegow czy nawet do rodziny A ona dalej siedzi z tymi dziecmi

Najlepsze jest w calej sytuacji to, ze jesli ona potrzebuje pomocy z dzieciakami, bo np. musi gdzies wyjsc to dzwoni do naszej mamy, zeby przyjechala pomoc i ich przypilnowac na czas kiedy ona musi wyjsc i cos zalatwic, mimo, ze maz siedzi w pokoju obok
Znam też takie przypadki.
Miałam taką znajomą gdzie do fryzjera brała dzieci bo mąż nie posiedzi z dziecmi...

Czasami ja szłam z nią - ona z dwójką a ja sama chociaż też miałam dwójkę. Z tym, ze moje zostawały z tatą.
No i potem ja się nimi zajmowałam...

Strasznie mnie irytowało to, ze kiedy umawialiśmy się na kawe ona zawsze z dziecmi...
Co innego kiedy ktoś faktycznie nie ma jak zostawić dzieci. Ale kurde chłop w domu leży ogląda tv, pije piwo a ona wiecznie z uwieszonymi dziecmi jakby ich zszyli...
__________________
Blog kosmetyczny
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:39   #81
Likka9
Zakorzenienie
 
Avatar Likka9
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 3 209
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Wiecie wystarczy wejść na pierwszy z brzegu wątek mamuskowy i poczytać. Kobiety same od początku wychodzą z założenia,że facet nie wie, nie potrafi, że trzeba mu obrazki rysować jak wygląda body a jak pajac i palcem pokazać. Jakby na kobietę ta wiedza spływała w magiczny sposób. A facet nie wiem, odcięty od internetu, informacji, płot naprawi ale jak zrobić mm to nie przeczyta. No czarna magia.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Likka9 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:43   #82
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 383
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Likka9 Pokaż wiadomość
Wiecie wystarczy wejść na pierwszy z brzegu wątek mamuskowy i poczytać. Kobiety same od początku wychodzą z założenia,że facet nie wie, nie potrafi, że trzeba mu obrazki rysować jak wygląda body a jak pajac i palcem pokazać. Jakby na kobietę ta wiedza spływała w magiczny sposób. A facet nie wiem, odcięty od internetu, informacji, płot naprawi ale jak zrobić mm to nie przeczyta. No czarna magia.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dlatego przestałam czytać mamusiowe fora już dawno.
BO tam właśnie pieknie jest pokazane, ze kobiety same sobie robią kuku nie chcąc aby ich facet sie zajął dzieckiem. Bo on nie potrafi, nie wie jak. A kobieta niby ma instynkt Robią z facetów debili.
__________________
Blog kosmetyczny
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:48   #83
Persephone_
Oh to be the cream
 
Avatar Persephone_
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 41 403
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
I moim zdaniem nie można winić za to chłopa. Zwyczajnie ten chłop jest cwany i wykorzystuje to, ze kobieta lata koło niego.
Ciężko potem wymagać od takiego zmiany skoro został tak nauczony nie tylko w domu rodzinnym ale u siebie.
Jakby na samym początku kobieta nie nadskakiwała to albo by się rozstali albo on robił.
A kogo?
Mówimy o dorosłych, pełnosprawnych na ciele i umyśle ludziach. To, że czegoś nie zostali nauczeni, niczego nie usprawiedliwia.
__________________

tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi


Persephone_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:51   #84
FALLinLOVE
Wtajemniczenie
 
Avatar FALLinLOVE
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 127
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Persephone_ Pokaż wiadomość
A kogo?
Mówimy o dorosłych, pełnosprawnych na ciele i umyśle ludziach. To, że czegoś nie zostali nauczeni, niczego nie usprawiedliwia.
Nie mozna winic TYLKO chlopa. Zwiazek zalezy od dwoch osob, nie od jednej.

Znam kobiety, ktore wrecz zabranialy robic cokolwiek w domu facetowi, bo 'one zrobia to lepiej'. I po jakims czasie, kiedy doszlo wiecej obowiazkow, chocby dzieci... placz i lament, bo 'teraz to on powinien pomoc'. Jak ma pomoc, jak przez lata byl utwierdzany, ze nie powinien w domu robic NIC?
__________________
Don’t strive to make your presence noticed, just make your absence felt.
FALLinLOVE jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:57   #85
Mon_Cherry
secret.
 
Avatar Mon_Cherry
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 13 383
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez FALLinLOVE Pokaż wiadomość
Nie mozna winic TYLKO chlopa. Zwiazek zalezy od dwoch osob, nie od jednej.

Znam kobiety, ktore wrecz zabranialy robic cokolwiek w domu facetowi, bo 'one zrobia to lepiej'. I po jakims czasie, kiedy doszlo wiecej obowiazkow, chocby dzieci... placz i lament, bo 'teraz to on powinien pomoc'. Jak ma pomoc, jak przez lata byl utwierdzany, ze nie powinien w domu robic NIC?
zgadzam się.
Miałam wlasnie na mysli, ze winić TYLKO chłopa.

Jakby mi ktoś mówił, ze mam nie robić tego czy tamtego bo on lepiej to zrobi. A nagle wymagał ode mnie robienia to bym się najpierw zapytała "a to juz potrafię, już nie robisz kochanie tego lepiej ode mnie?".

---------- Dopisano o 09:57 ---------- Poprzedni post napisano o 09:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Persephone_ Pokaż wiadomość
A kogo?
Mówimy o dorosłych, pełnosprawnych na ciele i umyśle ludziach. To, że czegoś nie zostali nauczeni, niczego nie usprawiedliwia.
Ależ zostali nauczeni, że mają wszystko pod nos podstawione
Jak żona robi wszystko aby misia zadowolić to już jej wina.
__________________
Blog kosmetyczny
Mon_Cherry jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 10:59   #86
Persephone_
Oh to be the cream
 
Avatar Persephone_
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 41 403
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Ale tu nie ma takiej sytuacji, więc nie wiem, po co te fantazje.

Tzn. wiem, bo widzę, że od paru stron ten wątek to takie podbijanie sobie ego, ale mimo wszystko - tu taka sytuacja nie ma miejsca.
__________________

tak mi się nie chce
tak bardzo nie chcę
lecz kiedyś jeszcze będę seksi



Edytowane przez Persephone_
Czas edycji: 2019-10-11 o 11:00
Persephone_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 11:16   #87
bezpaniki
Rozeznanie
 
Avatar bezpaniki
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorka/Kraków
Wiadomości: 825
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Jak dziewczyny radza, zostaw dziecko na pare godzin/dzien z ojcem.


U nas jest wlasciwie odwrotnie pod wzgledem obowiazkow, tzn ja spelniam sie w swojej wymagajacej psych i fiz pracy i po powrocie do domu nie mam sily ani ochoty ani potrzeby sprzatac, prac, ogarniac, robi to moj partner, ktory na pol etatu tylko pracuje a potem ‘siedzi w domu’. Przy czym on najchetniej to by w tym domu siedzial na stale. Oczywiscie, jak nie jest zrobione, to ja nie mam pretensji i umiem zrobic sama, nie widze jednak ani potrzeby ani koniecznosci tylko z tytulu, ze jestem kobieta. Tylko, ze my to obgadalismy i on LUBI taki podzial rol, nikt go w to nie wcisnal ani nie zmuszal.
Dlatego, gdy zdecydowalismy sie na dziecko, bylo od razu wiadomo, ze to on bedzie w domu, on bedzie bral zwolnienia itp. I tez ta wersja pasuje nam obojgu.


Cytat:
Napisane przez Mon_Cherry Pokaż wiadomość
Dlatego przestałam czytać mamusiowe fora już dawno.

BO tam właśnie pieknie jest pokazane, ze kobiety same sobie robią kuku nie chcąc aby ich facet sie zajął dzieckiem. Bo on nie potrafi, nie wie jak. A kobieta niby ma instynkt Robią z facetów debili.
Obecnie jestem w ciazy i kiedy mowie o planach, tzn ze po pol roku macierzybskiego wracam do pracy, a partner zostaje z mlodym, to jeszcze nikt nie wzial tego ani na powaznie, a jesli juz, to sa przekonani, ze to tylko ze wzgledow finansowych (rzecz dzieje sie w uk). Jak juz dotrze, ze to nie zart, to pierwszy argument jest ‘no ale jak to? Przeciez ojciec to nie matka, nie zauwazy, nie zajmie sie jak powinien, nie dopilnuje! Ty bedziesz tesknic, nie zostawisz takiego maluszka...’ i ze na pewno zmienie zdanie i przedluze macierzynski. Juz tylko puszczam kolo uszu te uwagi. A przoduja w tych wypowiedziach wlasnie Polki, z tradycyjnych domow i tradycyjnym podzialem rol. :/
bezpaniki jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 11:22   #88
Likka9
Zakorzenienie
 
Avatar Likka9
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 3 209
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

I Wy myślicie że jak on zostanie z tym dzieckiem to zrobi coś poza opieka nad córką? Wstawi zmywarkę,zrobi obiad, pójdą na zakupy, posprząta w łazience i takie tam domowe codzienne czynności? Już to widzę.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Likka9 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 11:41   #89
FALLinLOVE
Wtajemniczenie
 
Avatar FALLinLOVE
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 127
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Likka9 Pokaż wiadomość
I Wy myślicie że jak on zostanie z tym dzieckiem to zrobi coś poza opieka nad córką? Wstawi zmywarkę,zrobi obiad, pójdą na zakupy, posprząta w łazience i takie tam domowe codzienne czynności? Już to widzę.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Tez tak sadze.
__________________
Don’t strive to make your presence noticed, just make your absence felt.
FALLinLOVE jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2019-10-11, 11:44   #90
bezpaniki
Rozeznanie
 
Avatar bezpaniki
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorka/Kraków
Wiadomości: 825
Dot.: Wszystko się posypało po urodzeniu dziecka

Cytat:
Napisane przez Likka9 Pokaż wiadomość
I Wy myślicie że jak on zostanie z tym dzieckiem to zrobi coś poza opieka nad córką? Wstawi zmywarkę,zrobi obiad, pójdą na zakupy, posprząta w łazience i takie tam domowe codzienne czynności? Już to widzę.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


Nie, tu raczej chodzi o pokazanie jemu, ze to nie jest ‘siedzenie w domu’ i lenienie sie.
bezpaniki jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-22 19:29:08


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:57.