Brak seksu - rozwieść się? - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Seks

Notka

Seks Jak zawsze na poziomie - pytania, rozmowy, problemy związane z życiem seksualnym.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2017-12-04, 00:58   #1
sh00ter
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 2

Brak seksu - rozwieść się?


Może ktoś z Was spojrzy trzeźwym wzrokiem na moją sytuację i wskaże mi coś, czego ja nie widzę. Oboje z żoną mamy po 31 lat. Jesteśmy ze sobą 12 lat, półtora roku po ślubie, mamy ponad rocznego synka. Zawsze myślałem, że jesteśmy jedną z tych wielkich miłości, które się rzadko spotyka. Tymczasem od dłuższego czasu nasze życie erotyczne prawie nie istnieje. Jeszcze przed ślubem było z tym słabo, ale myślałem sobie, że przecież tak bardzo się kochamy, że rzadki / sporadyczny seks nie ma aż takiego znaczenia bo liczy się co innego. Parę miesięcy temu postanowiłem tę sferę jakoś odbudować. Zacząłem zachęcać żonę do zbliżeń. Na początku niby to w żartach mi uciekała, albo zbywała też niby to zabawnymi wymówkami. Gdy już w końcu do czegoś doszło i na drugi dzień znów próbowałem się do niej zbliżyć rzuciła hasło "nawet nie licz, że dzisiaj też mnie na coś namówisz". Sens tej sytuacji odebrałem w ten sposób, że skoro wczoraj się poświęciła, to dzisiaj już na pewno nie ma takiego obowiązku. Zwyczajnie ma wolne. Dodam tutaj, że ja się przy naszych zbliżeniach naprawdę staram i za główny cel obieram sobie zawsze jej przyjemność. Nie jestem jednym z tych facetów, którzy mają brzuch, małego siusiaka i jeszcze kochają się w skarpetkach. Wydaje mi się z resztą, że ona czerpie przyjemność z tych zbliżeń, chociaż doprowadzić ją do satysfakcji jest naprawdę trudno. Wydaje mi się, że jej po prostu nie podniecam i dlatego to wszystko topornie idzie chociaż zwykle w końcu się udaje, ale raczej przez odpowiednią mechaniczną stymulację niż jakieś większe emocje. Powiedziałem jej o tym, że dla mnie ten de facto brak życia seksualnego to spory problem i zapytałem czy ona w ogóle mnie kocha, czy ją obrzydzam, czy co? Powiedziałem też, że skoro nie czuje do mnie pociągu to chyba powinna mi to powiedzieć przed ślubem i przed dzieckiem, bo ja się świadomie na żadne białe małżeństwo nie pisałem. Jej reakcja była taka, że się rozpłakała, że jak ja mogę tak myśleć i że bardzo mnie kocha. Po wszystkim oczywiście się kochaliśmy (przez jej wyrzuty sumienia) i było całkiem ok. No ale co z tego, skoro od następnego dnia znów to samo. Tylko, że teraz już jej trochę głupio i raz na tydzień albo dwa niby to ona inicjuje kontakt. Ale wiem, że jest to wyłącznie na zasadzie odbębnienia, nic więcej. Szczerze mówiąc, to nawet nie mam na to ochoty. Tak, jak nie chciałoby mi się grać w kosza z kimś, kto daje mi wygrywać, tak samo nie chce mi się bzykać z kimś, kto tego tak naprawdę nie chce. Dodam jeszcze, że może nie jestem super piękny, ale dość przystojny. Mam 184 cm, regularnie ćwiczę na siłce, całe życie uprawniam różne sporty, mam fajną sylwetkę. Poza tym mam ciekawy, kreatywny zawód (prowadzę firmę) i zarabiam dobre, żeby nie powiedzieć duże pieniądze. Zanim związałem się z moją żoną cieszyłem się sporym zainteresowaniem ze strony wtedy szkolnych koleżanek. Teraz z resztą też widzę, że kobiety często starają się nawiązać ze mną kontakt, a ja zawsze lojalnie się wycofuję i je delikatnie spławiam. Przez 12 lat naszego związku przez myśl mi nie przeszło, że moglibyśmy się rozstać. Przecież tak bardzo ją kocham. Ale jednocześnie teraz jestem sfrustrowany. Zapomniałem napisać jeszcze, że żona też bardzo rzadko się do mnie przytula i w ogóle mnie całuje. W zasadzie do pieszczot wystarczy jej nasz synek, który z resztą z nami śpi. A w zasadzie z nią, bo ja śpię obok na dostawionym łóżku żeby było wygodniej. Oczywiście tłumaczenie jest takie, że on jest jeszcze na piersi i że to bardzo dobre dla dziecka jak śpi z mamą. No ok... Tylko, że synek stanowi dla żony też taki parasol ochronny, no bo w takiej sytuacji nie mam nawet jak zainicjować zbliżenia, np. przed snem. Myślę, że jest to dla niej wygodne. Poza tym, żona mało o siebie dba. Jest bardzo ładna i generalnie nie trzeba jej dużo żeby świetnie wyglądać. Ale jeśli chodzi o sylwetkę to się zapuściła. Je często słodycze, pizze i ogląda 20sty serial w necie. Ja się kładę do spania, a ona zero inicjatywy. Nie mówię o seksie tylko o zwykłym przytuleniu się. Odpala serial i ani me ani be. Dodam, że od porodu prawie nie pracuje, tylko zajmuje się dzieckiem ,ale domem już nie bardzo. Mamy ciągle bałagan, zakupy robię ja i posiłki sobie też sam przygotowuję (często też żonie). Wyprzedzająco napiszę, że na pewno nie jest ze mną dla pieniędzy, bo sama potrafi też nie najgorzej zarabiać i jest zabezpieczona finansowo z domu. Bardziej odbieram to w ten sposób, że wie, że jestem uczciwy, zaradny, można mnie przedstawić rodzinie i znajomym bez wstydu i taki partner życiowy jej pasuje. Tylko, że mnie nie pasuje taki układ. Bardzo żonę kocham, oddałbym za nią życie, tym bardziej teraz kiedy mamy dziecko, a jednocześnie zastanawiam się nad rozwodem. Kalkuluję w ten sposób: lepiej rozstać się teraz, póki jesteśmy w miarę młodzi i synek jest mały, niż czekać np. 10 lat. Tym bardziej, że nie wyobrażam sobie 10 kolejnych lat w białym małżeństwie. Kochanka odpada, nie chciałbym ani ranić żony ani zwodzić innej kobiety. Prostytutki też odpadają. Nawet jak pójdziemy na jakąś terapię do seksuologa to przecież jej efektem będzie jedynie to, że do niej dotrze, że seks jest w małżeństwie konieczny i będzie się dla mnie poświęcać. A jak napisałem wcześniej - to żadna zabawa bzykać się z kimś, kto robi to z obowiązku. Czy powinienem się rozwieść?
sh00ter jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-04, 13:21   #2
Agus8794
Raczkowanie
 
Avatar Agus8794
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 177
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Może żona ma niskie libido nie potrzebuje seksu tak często jak Ty. Jak wygląda ten udawany przez żonę seks z Tobą?
Agus8794 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-04, 20:33   #3
khloe
Strzelaj lub emigruj!
 
Avatar khloe
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Medellin!
Wiadomości: 18 465
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

ile dziecko ma miesięcy? Może żona trudno zniosła poród, może ma depresję poporodową- trochę by przemawiało za tym to, że nie bardzo się tobą w ogóle interesuje, nie dba o siebie, o dom...

jak się zabezpieczacie? bo czasami tabletki anty obniżają libido do zera (u mnie tak było)...

czy żona była taka "oziębła" przed ślubem też- mam na myśli nie-przytulanie się, brak dążenia do kontaktu fizycznego...?
__________________

Przejechane na rowerze w 2019: 1 095
km

2017 rok --> 2 383 km
2018 rok-->3 014 km
LUXdziewczyna
Zaginiona córka Grabaża
khloe jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-04, 22:19   #4
7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 4 812
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Moze miec depresje poporodowa albo po prostu niskie libido, skoro przed slubem rowniez bylo slabo. Przy tym ostatnim nic nie poradzisz i faktycznie rozwod moze byc wyjsciem
7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 02:09   #5
ruda_beksa
Zakorzenienie
 
Avatar ruda_beksa
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: Brooklyn,baby
Wiadomości: 8 823
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Przy karmieniu piersią libido też podobno spada. Ale skoro było słabo i przed dzieckiem, wybierzcie się do seksuologa, jak już dziecko nie będzie przy piersi. Żaden porządny seksuolog nie każe jej zmuszać się do seksu, a może pomóc.
__________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

https://www.youtube.com/watch?v=oHgCXhY6kZ0
ruda_beksa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 12:11   #6
heavyduty
Rozeznanie
 
Avatar heavyduty
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 795
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez ruda_beksa Pokaż wiadomość
Przy karmieniu piersią libido też podobno spada. Ale skoro było słabo i przed dzieckiem, wybierzcie się do seksuologa, jak już dziecko nie będzie przy piersi. Żaden porządny seksuolog nie każe jej zmuszać się do seksu, a może pomóc.
Ja bym jeszcze zapytał jak długo przed dzieckiem było słabo. Jest różnica czy to był np. rok czy pięć lat, bo jeśli pięć, już wówczas należało myśleć nad rozwiązaniem. Teraz to już tak trochę.... późno, nie!?
__________________
heavyduty
heavyduty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 13:51   #7
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 16 611
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Za malo gadaliscie. Nie daj sie zbywac.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-05, 16:57   #8
anna87
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 766
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez sh00ter Pokaż wiadomość
Nie jestem jednym z tych facetów, którzy mają brzuch, małego siusiaka i jeszcze kochają się w skarpetkach.
Wyczułam nutkę wyższości...

Cytat:
Napisane przez sh00ter Pokaż wiadomość
Ale wiem, że jest to wyłącznie na zasadzie odbębnienia, nic więcej. Szczerze mówiąc, to nawet nie mam na to ochoty. Tak, jak nie chciałoby mi się grać w kosza z kimś, kto daje mi wygrywać, tak samo nie chce mi się bzykać z kimś, kto tego tak naprawdę nie chce.
Ale to jest normalne, nikt niezaburzony nie chce tego robić z kimś, kto się zmusza. Dlatego nie wiem co ludzie chcą uzyskać namawianiem i braniem na litość.


Cytat:
Napisane przez sh00ter Pokaż wiadomość
Nawet jak pójdziemy na jakąś terapię do seksuologa to przecież jej efektem będzie jedynie to, że do niej dotrze, że seks jest w małżeństwie konieczny i będzie się dla mnie poświęcać. A jak napisałem wcześniej - to żadna zabawa bzykać się z kimś, kto robi to z obowiązku. Czy powinienem się rozwieść?
Co za megalomania... Skąd wiesz, że terapia u seksuologa będzie polegała na uświadomieniu jej, że seks jest konieczny, może dla odmiany to do Ciebie coś "dotrze"?
"Bzykanie się" z kimś, kto tego nie chce, nawet nie jest mało zabawne, użyłabym innych określeń.
anna87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 16:40   #9
Maggie Q
Zakorzenienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 3 560
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez anna87 Pokaż wiadomość
Wyczułam nutkę wyższości...



Ale to jest normalne, nikt niezaburzony nie chce tego robić z kimś, kto się zmusza. Dlatego nie wiem co ludzie chcą uzyskać namawianiem i braniem na litość.




Co za megalomania... Skąd wiesz, że terapia u seksuologa będzie polegała na uświadomieniu jej, że seks jest konieczny, może dla odmiany to do Ciebie coś "dotrze"?
"Bzykanie się" z kimś, kto tego nie chce, nawet nie jest mało zabawne, użyłabym innych określeń.
"Bzykanie się" mnie zawsze kojarzyło się pejoratywnie jako odbywanie stosunku przygodnie, byle gdzie, z kimś do kogo poczuło się tylko chwilową chuć.
Też uważam, że na stosunki intymne z małżonką, która wcześniej była wieloletnią dziewczyną i prawdopodobnie pierwszą "na poważnie" powinno się używać stosownie elegantszych określeń.
__________________
,,Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością.”
Lao Tzu
Maggie Q jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 17:40   #10
ruda_beksa
Zakorzenienie
 
Avatar ruda_beksa
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: Brooklyn,baby
Wiadomości: 8 823
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

No, autorze, bardzo konstruktywna dyskusja się zrobiła. Dowiedziałeś się z Wizażu, że o relacjach małżeńskich należy wyrażać się z odpowiednim szacunkiem. Stosunki intymne. Serduszkowanie. Przytulanie. Uprawianie miłości.

W przyzwoitych małżeństwach ludzie się nie bzykają, a już na pewno nie pieprzą.
__________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

https://www.youtube.com/watch?v=oHgCXhY6kZ0
ruda_beksa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 20:03   #11
DojrzalyMlodzieniec
Raczkowanie
 
Avatar DojrzalyMlodzieniec
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 185
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

""Bzykanie się" mnie zawsze kojarzyło się pejoratywnie jako odbywanie stosunku przygodnie, byle gdzie, z kimś do kogo poczuło się tylko chwilową chuć.
Też uważam, że na stosunki intymne z małżonką, która wcześniej była wieloletnią dziewczyną i prawdopodobnie pierwszą "na poważnie" powinno się używać stosownie elegantszych określeń."

Polać tej Pani. Jakbym sam siebie czytał."

---------- Dopisano o 20:03 ---------- Poprzedni post napisano o 20:02 ----------

Przywracasz mi wiarę w ludzi.

Edytowane przez DojrzalyMlodzieniec
Czas edycji: 2017-12-06 o 20:44
DojrzalyMlodzieniec jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-06, 20:23   #12
Mojwa
zuy mod
 
Avatar Mojwa
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 24 892
GG do Mojwa
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Jak długo było zle? Od jak dawna próbujesz przywrócić ogień w sypialni? Jak to wyglądało przedtem?
Czy jest wyraźna korelacja z ciążą i porodem, czy nie?
Od kiedy żona się nie przytula?



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


L'amore scalda il cuore.




Do. Or do not. There is no try.

23.05.2011
22.05.2017
02.12.2017
mikroREKLAMA
Pomoc dla Powszechnej Sterylizacji
Ja pomagam kotom - pomóż i Ty!

Ta reklama pokazywana jest pod 24 892 postami tego użytkownika na forum. Jak założyć taką reklamę? (klik!)
Mojwa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 07:31   #13
ptasie__mleczko
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 526
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez sh00ter Pokaż wiadomość
Może ktoś z Was spojrzy trzeźwym wzrokiem na moją sytuację i wskaże mi coś, czego ja nie widzę. Oboje z żoną mamy po 31 lat. Jesteśmy ze sobą 12 lat, półtora roku po ślubie, mamy ponad rocznego synka. Zawsze myślałem, że jesteśmy jedną z tych wielkich miłości, które się rzadko spotyka. Tymczasem od dłuższego czasu nasze życie erotyczne prawie nie istnieje. Jeszcze przed ślubem było z tym słabo, ale myślałem sobie, że przecież tak bardzo się kochamy, że rzadki / sporadyczny seks nie ma aż takiego znaczenia bo liczy się co innego. Parę miesięcy temu postanowiłem tę sferę jakoś odbudować. Zacząłem zachęcać żonę do zbliżeń. Na początku niby to w żartach mi uciekała, albo zbywała też niby to zabawnymi wymówkami. Gdy już w końcu do czegoś doszło i na drugi dzień znów próbowałem się do niej zbliżyć rzuciła hasło "nawet nie licz, że dzisiaj też mnie na coś namówisz". Sens tej sytuacji odebrałem w ten sposób, że skoro wczoraj się poświęciła, to dzisiaj już na pewno nie ma takiego obowiązku. Zwyczajnie ma wolne. Dodam tutaj, że ja się przy naszych zbliżeniach naprawdę staram i za główny cel obieram sobie zawsze jej przyjemność. Nie jestem jednym z tych facetów, którzy mają brzuch, małego siusiaka i jeszcze kochają się w skarpetkach. Wydaje mi się z resztą, że ona czerpie przyjemność z tych zbliżeń, chociaż doprowadzić ją do satysfakcji jest naprawdę trudno. Wydaje mi się, że jej po prostu nie podniecam i dlatego to wszystko topornie idzie chociaż zwykle w końcu się udaje, ale raczej przez odpowiednią mechaniczną stymulację niż jakieś większe emocje. Powiedziałem jej o tym, że dla mnie ten de facto brak życia seksualnego to spory problem i zapytałem czy ona w ogóle mnie kocha, czy ją obrzydzam, czy co? Powiedziałem też, że skoro nie czuje do mnie pociągu to chyba powinna mi to powiedzieć przed ślubem i przed dzieckiem, bo ja się świadomie na żadne białe małżeństwo nie pisałem. Jej reakcja była taka, że się rozpłakała, że jak ja mogę tak myśleć i że bardzo mnie kocha. Po wszystkim oczywiście się kochaliśmy (przez jej wyrzuty sumienia) i było całkiem ok. No ale co z tego, skoro od następnego dnia znów to samo. Tylko, że teraz już jej trochę głupio i raz na tydzień albo dwa niby to ona inicjuje kontakt. Ale wiem, że jest to wyłącznie na zasadzie odbębnienia, nic więcej. Szczerze mówiąc, to nawet nie mam na to ochoty. Tak, jak nie chciałoby mi się grać w kosza z kimś, kto daje mi wygrywać, tak samo nie chce mi się bzykać z kimś, kto tego tak naprawdę nie chce. Dodam jeszcze, że może nie jestem super piękny, ale dość przystojny. Mam 184 cm, regularnie ćwiczę na siłce, całe życie uprawniam różne sporty, mam fajną sylwetkę. Poza tym mam ciekawy, kreatywny zawód (prowadzę firmę) i zarabiam dobre, żeby nie powiedzieć duże pieniądze. Zanim związałem się z moją żoną cieszyłem się sporym zainteresowaniem ze strony wtedy szkolnych koleżanek. Teraz z resztą też widzę, że kobiety często starają się nawiązać ze mną kontakt, a ja zawsze lojalnie się wycofuję i je delikatnie spławiam. Przez 12 lat naszego związku przez myśl mi nie przeszło, że moglibyśmy się rozstać. Przecież tak bardzo ją kocham. Ale jednocześnie teraz jestem sfrustrowany. Zapomniałem napisać jeszcze, że żona też bardzo rzadko się do mnie przytula i w ogóle mnie całuje. W zasadzie do pieszczot wystarczy jej nasz synek, który z resztą z nami śpi. A w zasadzie z nią, bo ja śpię obok na dostawionym łóżku żeby było wygodniej. Oczywiście tłumaczenie jest takie, że on jest jeszcze na piersi i że to bardzo dobre dla dziecka jak śpi z mamą. No ok... Tylko, że synek stanowi dla żony też taki parasol ochronny, no bo w takiej sytuacji nie mam nawet jak zainicjować zbliżenia, np. przed snem. Myślę, że jest to dla niej wygodne. Poza tym, żona mało o siebie dba. Jest bardzo ładna i generalnie nie trzeba jej dużo żeby świetnie wyglądać. Ale jeśli chodzi o sylwetkę to się zapuściła. Je często słodycze, pizze i ogląda 20sty serial w necie. Ja się kładę do spania, a ona zero inicjatywy. Nie mówię o seksie tylko o zwykłym przytuleniu się. Odpala serial i ani me ani be. Dodam, że od porodu prawie nie pracuje, tylko zajmuje się dzieckiem ,ale domem już nie bardzo. Mamy ciągle bałagan, zakupy robię ja i posiłki sobie też sam przygotowuję (często też żonie). Wyprzedzająco napiszę, że na pewno nie jest ze mną dla pieniędzy, bo sama potrafi też nie najgorzej zarabiać i jest zabezpieczona finansowo z domu. Bardziej odbieram to w ten sposób, że wie, że jestem uczciwy, zaradny, można mnie przedstawić rodzinie i znajomym bez wstydu i taki partner życiowy jej pasuje. Tylko, że mnie nie pasuje taki układ. Bardzo żonę kocham, oddałbym za nią życie, tym bardziej teraz kiedy mamy dziecko, a jednocześnie zastanawiam się nad rozwodem. Kalkuluję w ten sposób: lepiej rozstać się teraz, póki jesteśmy w miarę młodzi i synek jest mały, niż czekać np. 10 lat. Tym bardziej, że nie wyobrażam sobie 10 kolejnych lat w białym małżeństwie. Kochanka odpada, nie chciałbym ani ranić żony ani zwodzić innej kobiety. Prostytutki też odpadają. Nawet jak pójdziemy na jakąś terapię do seksuologa to przecież jej efektem będzie jedynie to, że do niej dotrze, że seks jest w małżeństwie konieczny i będzie się dla mnie poświęcać. A jak napisałem wcześniej - to żadna zabawa bzykać się z kimś, kto robi to z obowiązku. Czy powinienem się rozwieść?
a pomagasz coś przy dziecku czy żona zostaje z dzieckiem w domu, sprząta, gotuje, pierze, prasuje, myje gary itp a Ty wracasz z pracy, odpoczywasz i wieczorem chcesz seks? Może ona jest zwyczajnie zmęczona obowiązkami i dzieckiem. Ciekawa jestem czy ją wyręczasz, czy codziennie sprzątasz kuchnię i myjesz podłogę oraz czy codziennie przewijasz dziecko jak wracasz z pracy. Bardzo jestem tego ciekawa.
Więc może spójrz na to z drugiej strony dlaczego Twoja żona nie chce seksu? Bo może jest zwyczajnie zmęczona? A moze też nie podoba jej sie jej brzuch po ciąży i to ją blokuje? Zresztą od zawsze miała libido małe, więc dlaczego nagle oczekujesz, że będziecie sie kochać codziennie? Pogadaj z nią szczerze, że potrzebujesz jakiegoś minimum np. raz w tygodniu i tyle. Nie bedzie seksu codziennie bo taką partnerkę sobie wybrałeś. Po prostu. I nie ma tu nic do rzeczy podobanie sie czy nie podobanie sie.
__________________
to jest MOJE zdanie. Nikt Ci nie każe się z nim zgadzać! Szanujmy odmienne poglądy
ptasie__mleczko jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 11:06   #14
Olusiaa_
Zakorzenienie
 
Avatar Olusiaa_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 5 108
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

szczera rozmowa- usiądź z żoną i powiedz mniej wiecej to wszystko, co tu napisałeś

czasami kobiety są tak zafiksowane na punkcie dziecka, że nic poza tym ich nie obchodzi.
może nie zdaje sobie z tego sprawy, moze musisz nią potrząsnąć zeby uświadomiła sobie jak wiele moze stracić.

a moze to początki depresji, siedzenie w domu z dzieckiem niestety temu sprzyja.
Olusiaa_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 14:12   #15
Mad_Max
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 281
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

A co poza rozwodem zostaje? Żona na rozmowy reaguje histerycznie, przed ślubem wcale nie było rewelacji, nawet przytulenie to dla niej wyzwanie. Ile chcesz się jeszcze tak męczyć zanim ona Cię zupełnie wykastruje?
Mad_Max jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 16:24   #16
Maggie Q
Zakorzenienie
 
Avatar Maggie Q
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: okolice Bielska - Białej
Wiadomości: 3 560
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez ruda_beksa Pokaż wiadomość
No, autorze, bardzo konstruktywna dyskusja się zrobiła. Dowiedziałeś się z Wizażu, że o relacjach małżeńskich należy wyrażać się z odpowiednim szacunkiem. Stosunki intymne. Serduszkowanie. Przytulanie. Uprawianie miłości.

W przyzwoitych małżeństwach ludzie się nie bzykają, a już na pewno nie pieprzą.
Może się czepiam, ale mnie się wydaje, że jest duża korelacja pomiędzy tym, jak się mówi o stosunkach ze małżonką, a stosunkiem emocjonalnym do niej
__________________
,,Jeśli się smucisz to żyjesz przeszłością. Jeśli się boisz to żyjesz przyszłością. Jeśli jesteś spokojny to żyjesz teraźniejszością.”
Lao Tzu
Maggie Q jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 16:33   #17
7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 4 812
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
Może się czepiam, ale mnie się wydaje, że jest duża korelacja pomiędzy tym, jak się mówi o stosunkach ze małżonką, a stosunkiem emocjonalnym do niej
No niekoniecznie. To, ze mi facet mowi, ze pi**rzy sie ze mna albo ma ochote mnie wy****ac nie oznacza, ze nie ma do mnie szacunku ani ma lekkie podejscia do naszego zwiazku.
Sfera seksu jest calkiem inna niz codziennosc, to, ze facet lubi ostro i sprawiac bol, wyzywac czy dominowac nie oznacza, ze w codziennosci sie do niej tak odnosi i potrafi byc bardzo czuly.

Edytowane przez 7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30
Czas edycji: 2017-12-07 o 16:34
7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 16:51   #18
ruda_beksa
Zakorzenienie
 
Avatar ruda_beksa
 
Zarejestrowany: 2017-09
Lokalizacja: Brooklyn,baby
Wiadomości: 8 823
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez Maggie Q Pokaż wiadomość
Może się czepiam, ale mnie się wydaje, że jest duża korelacja pomiędzy tym, jak się mówi o stosunkach ze małżonką, a stosunkiem emocjonalnym do niej
Nie mogę się tutaj z tobą zgodzić. Osobiście wolę ostrzejszy język w kwestiach seksualnych, albo neutralny taki jak "uprawianie seksu", i nie jest to odzwierciedleniem moich uczuć co do partnera. Dla mnie "stosunki intymne" brzmią jak okropnie poważny małżeński obowiązek (ble, mało to seksowne...), a dziecinne eufemizmy typu "przytulanie" są obrzydliwe. Nie widzę problemu z "bzykaniem", które jest potoczne, ale nie jest wulgarne.

BlondHair, zgadzam się
__________________
Dopiero w samym środku zimy przekonałem się, że noszę w sobie niepokonane lato.

https://www.youtube.com/watch?v=oHgCXhY6kZ0

Edytowane przez ruda_beksa
Czas edycji: 2017-12-07 o 16:53
ruda_beksa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 18:40   #19
Sebi22
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 2
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Koleś, porponuje kochanke i po problemie. Żona zaspokojona barkie mseksu a Ty zaspokojony sexem.
Sebi22 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-07, 22:47   #20
anna87
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 766
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

"Bzykanie sie" w cudzysłowie, bo nie takie określenia przychodzą mi do głowy na myśl o stosunku z człowiekiem, który tego nie chce.
anna87 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 10:38   #21
I am Rock
lokalna gwiazda
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 15 196
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez sh00ter Pokaż wiadomość
Może ktoś z Was spojrzy trzeźwym wzrokiem na moją sytuację i wskaże mi coś, czego ja nie widzę. Oboje z żoną mamy po 31 lat. Jesteśmy ze sobą 12 lat, półtora roku po ślubie, mamy ponad rocznego synka. Zawsze myślałem, że jesteśmy jedną z tych wielkich miłości, które się rzadko spotyka. Tymczasem od dłuższego czasu nasze życie erotyczne prawie nie istnieje. Jeszcze przed ślubem było z tym słabo, ale myślałem sobie, że przecież tak bardzo się kochamy, że rzadki / sporadyczny seks nie ma aż takiego znaczenia bo liczy się co innego. Parę miesięcy temu postanowiłem tę sferę jakoś odbudować.
Czyli świadomie sam się w to wpakowałeś.
Ja myślę, że nie zrobisz nic, skoro tak było od zawsze. Tu nie ma co odbudowywać. Raczej trzeba zacząć od podstaw. Dojść, czy ona naprawdę ma niskie libido, czy tak naprawdę, to ty jej nie podniecasz, nie działasz na nią. I twój wygląd nie ma tu nic do rzeczy.
I am Rock jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 10:53   #22
nalezedociebie
Zakorzenienie
 
Avatar nalezedociebie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 8 080
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

A czy dziecko było planowane?
__________________
17.05.2013 Pierwsza jazda
08.07.2013 Zdany egzamin teoretyczny
22.07.2013 Zdany egzamin praktyczny



nalezedociebie jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 13:54   #23
Zenob1a
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 1
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

shooter, wybierz się z żoną do seksuologa, to nieprawda, że skończy się na pogadance, jaki to seks jest ważny. Dobry specjalista da Wam o wiele WIĘCEJ.

Jak czytam Twoje zwierzenia, to widzę siebie i mojego męża. On też przystojny, zaradny, oddany, ja - niby ładna, ogarnięta, ale zakompleksiona i o niskim libido. Seks nie istniał dla nas całymi latami (do niedawna byłam dziewicą), a teraz rezerwujemy wieczory na "sesje" w łóżku, potrafimy sobie nawzajem sprawiać przyjemność, jesteśmy po naszym pierwszym razie, a gra wstępna daje mi mnóstwo satysfakcji. Ten sam człowiek, o którym myślałam, że po tylu latach nie zdoła mnie pobudzić, jest w stanie tak mnie podniecić, że aż sama się prężę. Wszystko to dzięki radom Pani Seksuolog i naszym próbom.

Jedyna różnica między nami a Wami to taka, że my nie mamy i nie planujemy dziecka, nigdy przedtem nie uprawialiśmy seksu, a mój mąż nie sugeruje, że wprawdzie "oddałby życie", ale i tak myśli o rozwodzie. On ze mną przez te wszystkie lata wytrzymał, a ja w Twoich deklaracjach widzę wielką sprzeczność. Nie to jest jednak tutaj najważniejsze.

Myślę, że Wasze "rokowania" są o tyle dobre, że jednak ten seks uprawiacie (macie dziecko), po prostu coś nie pozwala się Wam nim cieszyć. Idźcie na terapię par, to nie gryzie, a efekty bywają spektakularne. Naprawdę szkoda życia na gierki. Lepiej rozwiązać problem pod okiem specjalisty.
Zenob1a jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 14:16   #24
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 240
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Ale się czepiacie słówek, ja też używam zwrotu bzykac się mówiac o stosunkach z prawowitym malzonkiem. Oboje tak mówimy. Nie wiem jaki to ma związek z szacunkiem. To po prostu potoczne określenie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
ridja devojka jest teraz online   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 14:23   #25
holgath
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-12
Wiadomości: 445
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Nie porzucaj syna.
Piszą seksuolog, a jak nie, to pofolguj na boku.
holgath jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-08, 14:47   #26
7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 4 812
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez holgath Pokaż wiadomość
Nie porzucaj syna.
Piszą seksuolog, a jak nie, to pofolguj na boku.
Przeciez rozwod nie oznacza porzucenie syna. No chyba, ze ktos wraz z podpisaniem papierka rozwodowego zapomina o istnieniu dziecka co sie czesto zdarza.
Myslisz, ze kochanka mu zastapi zdrowe malzenstwo i kochajaca zone? Facet moze sobie jeszcze ulozyc zycie od nowa

Edytowane przez 7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30
Czas edycji: 2017-12-08 o 14:53
7cd1d0bf3fc279e4e45587f61c3d7242fa9c0a30 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-13, 09:57   #27
nikya79
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 20
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Poczytaj o zespole rycerza i rozpustnika, niestety myślę, że Was to dotyczy. Mam dokładnie to samo z mężem (męski odpowiednik to syndrom madonny i ladacznicy), jesteśmy ze sobą od 13 lat a nasze życie seksualne odkąd zostałam matką legło w gruzach. Było setki szczerych rozmów, obietnic itp. Na dzień dzisiejszy mamy układ taki, że ja po prostu spotykam się z kim chcę na seks, nie ma na to innej rady, chyba że myślisz o rozstaniu, ale dziecko powinno mieć oboje rodziców. Nawet prof Lew-Starowicz uznaje ten syndrom za przypadek beznadziejny. Dobrze odczuwasz- nie pociągasz już żony.
nikya79 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-13, 12:08   #28
heavyduty
Rozeznanie
 
Avatar heavyduty
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 795
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez nikya79 Pokaż wiadomość
Poczytaj o zespole rycerza i rozpustnika, niestety myślę, że Was to dotyczy. Mam dokładnie to samo z mężem (męski odpowiednik to syndrom madonny i ladacznicy), jesteśmy ze sobą od 13 lat a nasze życie seksualne odkąd zostałam matką legło w gruzach. Było setki szczerych rozmów, obietnic itp. Na dzień dzisiejszy mamy układ taki, że ja po prostu spotykam się z kim chcę na seks, nie ma na to innej rady, chyba że myślisz o rozstaniu, ale dziecko powinno mieć oboje rodziców. Nawet prof Lew-Starowicz uznaje ten syndrom za przypadek beznadziejny. Dobrze odczuwasz- nie pociągasz już żony.
Ciekawe to co piszesz. Nigdy wcześniej o tego typu syndromach nie słyszałem. Domyślam się, że to co pogrubione dzieje się za wiedzą i przyzwoleniem małżonka. Jeśli tak to naprawdę gratuluję dogadania się i przyjęcia cholernie trudnego rozwiązania
__________________
heavyduty
heavyduty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-13, 14:12   #29
heavyduty
Rozeznanie
 
Avatar heavyduty
 
Zarejestrowany: 2017-03
Wiadomości: 795
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

[1=7cd1d0bf3fc279e4e45587f 61c3d7242fa9c0a30;7950273 6]No niekoniecznie. To, ze mi facet mowi, ze pi**rzy sie ze mna albo ma ochote mnie wy****ac nie oznacza, ze nie ma do mnie szacunku ani ma lekkie podejscia do naszego zwiazku.
Sfera seksu jest calkiem inna niz codziennosc, to, ze facet lubi ostro i sprawiac bol, wyzywac czy dominowac nie oznacza, ze w codziennosci sie do niej tak odnosi i potrafi byc bardzo czuly.[/QUOTE]

No!
Znam parę nieco bardziej pejoratywnych określeń niż ,,bzykanie" Nasz ojczysty język w tym względzie raczej bogaty w przeciwieństwie choćby do angielskiego. Jest sporo na py..., na ry..., na j..

Zresztą p...ć też można z szacunkiem, bzykanko m wydźwięk całkiem miły. Kojarzy się trochę z pszczółkami
__________________
heavyduty

Edytowane przez heavyduty
Czas edycji: 2017-12-13 o 14:13
heavyduty jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2017-12-15, 13:37   #30
wkiara86
Raczkowanie
 
Avatar wkiara86
 
Zarejestrowany: 2017-12
Wiadomości: 208
Dot.: Brak seksu - rozwieść się?

Cytat:
Napisane przez ptasie__mleczko Pokaż wiadomość
a pomagasz coś przy dziecku czy żona zostaje z dzieckiem w domu, sprząta, gotuje, pierze, prasuje, myje gary itp a Ty wracasz z pracy, odpoczywasz i wieczorem chcesz seks? Może ona jest zwyczajnie zmęczona obowiązkami i dzieckiem. Ciekawa jestem czy ją wyręczasz, czy codziennie sprzątasz kuchnię i myjesz podłogę oraz czy codziennie przewijasz dziecko jak wracasz z pracy. Bardzo jestem tego ciekawa.
Więc może spójrz na to z drugiej strony dlaczego Twoja żona nie chce seksu? Bo może jest zwyczajnie zmęczona? A moze też nie podoba jej sie jej brzuch po ciąży i to ją blokuje? Zresztą od zawsze miała libido małe, więc dlaczego nagle oczekujesz, że będziecie sie kochać codziennie? Pogadaj z nią szczerze, że potrzebujesz jakiegoś minimum np. raz w tygodniu i tyle. Nie bedzie seksu codziennie bo taką partnerkę sobie wybrałeś. Po prostu. I nie ma tu nic do rzeczy podobanie sie czy nie podobanie sie.
Myślę , że po tylu latach zwyczajnie iż jej nie pociągasz. Miłość przelała na dziecko. Ty jesteś tylko facetem, który przynosi kasę do domu. Dobrze się domyślasz, że się zmusza. Ja będąc 8lat w związku, też miałam takie chwile. Ciężko pracowałam, a mój facet oczekiwał że bede boginią w łóżku. A po 12 godz pracy jedyne o czym marzyłam to łóżko. A on wiecznie się do mnie dobierał. W końcu dawałam mu kiedy chciał, a też tym sposobem mnie do siebie zniechęcił. Położenie się do łóżka, kojarzyło mi się tylko z tym że zaraz będzie się dobierał. A jak nie dałam, była obraza i wyrzuty. Wszystko jednak się odwróciło. Zaczął chodzić na siłownię, po której w ogóle nie mial na nic ochoty. Kochaliśmy się tylko w czwartek, kiedy miał wolne od siłowni. Wtedy, gdy nie był taki nachalny i ja zaczęłam miec większą ochotę. Myślę że wszystko leży w psychice. Poza tym, chyba im dłużej się znamy, tym bardziej wstydzimy się swoich pragnień. Co pomyśli o nas partner, jeśli powiem że chciała bym trójkąt itd. u nas jest ten błąd, że nie potrafimy że sobą rozmawiać. Wszystko wyjaśniamy przez pisanie, bo tak łatwiej. Ogólnie na początku znajomości popełniliśmy dużo błędów. Kocham go ale czasem mnie wkurza i zwyczajnie mam ochotę na skok w bok.

Edytowane przez wkiara86
Czas edycji: 2017-12-15 o 13:40
wkiara86 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Seks


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-10-25 09:22:29


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:14.