Shortstory by Elfir - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Kultura(lnie)

Notka

Kultura(lnie) Szeroko pojęta kultura, sztuka, teatr, film, literatura, bieżące wydarzenia z życia politycznego itp.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2009-09-12, 18:32   #1
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 842

Shortstory by Elfir


Alicja po tamtej stronie

Świat był doskonale monochromatyczny.
Składał się z miękkich odcieni szarości wydzielonych czystymi liniami czerni. Otaczająca geometria uspokajała i pozwalała uporządkować myśli.
Alicja siedziała na podłodze kontemplując fakturę tynku na ścianie. Z daleka gładka, z przybliżeniu okazywała się złożonym układem pęcherzyków powietrza uwięzionych pod warstwą farby, drobnych otworków chropowatej ściany i smug pozostawionych przez pędzel.
Przeliczyła objętości pęcherzyków. Automatycznie oszacowała ich średnią ilość i objętość na powierzchni wszystkich ścian. Porównała do objętości pokoju. I piłki, która leżała obok. Piłka…ciekawe ile zmieściłoby się ich w pokoju? Czy sposób rozmieszczenia miałby znaczenie? Przy jakim sposobie zmieściłoby się ich najwięcej?
Liczenie było tak samo naturalną czynnością jak oddychanie. Bo Alicja była jednym z największych matematyków-samouków na Ziemi. I miała 14 lat. Jej analityczny, ostry jak brzytwa umysł swobodnie unosił się na morzu liczb, wzorów i układów, ciągów i równań. Rachunki pojawiały się, przewijały, rozwijały w podświadomości jak błyskawice wprowadzając kolejne równanie porządkujące jej świat i ułatwiające jego zrozumienie. Matematyka uspokajała.
Teraz ze zmarszczonymi brwiami Alicja przyglądała się liczbie 25,951.

Czasami do uporządkowanego, matematycznego świata Alicji wkradał się chaos rwąc jasną strugę myśli, zmuszając do wysiłku, rozpraszając i odwracając uwagę od rozważanych problemów. Wtedy reagowała irytacją, a nawet złością, gdy przerwano jej bardziej zawiłe obliczenia. Nie lubiła zaczynać liczenia od początku. Chaos to był inny świat, tak różny od jej matematycznej i monochromatycznej doskonałości. Kakofonia rozsadzająca czaszkę: dotykiem, odgłosami, zapachem, kolorami, wciągająca, tłamsząca i oszałamiająca.
Niekiedy przerażał, niekiedy fascynował obcością.

Zwykle starała się ignorować cienie ludzkich sylwetek z innego świata majaczące po bokach. Ale ciężko ignorować wielką, wyszczerzoną w uśmiechu głowę, która zwisła przed oczami Alicji. Z doświadczenia wiedziała, że głowy zadają trywialne pytania i nakazują wykonywanie dziwacznych zadań. Musiała skupić cała swoja uwagę, by zrozumieć, o co chodzi. Inaczej nie dawały spokoju.
Głowa była znajoma. Oswojona część chaosu.

„Alicjo, Alu, słuchasz mnie?” ”Tak” „Chcesz pić?” ”Tak” „Słyszysz, co mówię”? „Tak” „Trzymaj”

Alicja spojrzała ze na swoja dłoń, w której pojawił się kolorowy kubek. Wypiła zawartość. Była zimna i słodko-kwaśna. Sok pomarańczowy.

„Chcę ci kogoś przedstawić. Spójrz, to twój tata.”
To słowo nic jej nie mówiło. Czekała na wyjaśnienie.

„Chodź do mnie”
Zaskoczył ja nagły dotyk. Dwie ręce chwyciły ja za ramiona i uniosły w górę. Wrzasnęła ze strachu upuszczając kubek. Puściły. Roztrzęsiona Alicja poczuła miękkie, delikatne, miarowe muśnięcia na głowie. Uspokajały. „Ciiiiiii, ciiiiiiii…”. Z oczu głowy płynęła woda, kropla za kroplą, kapiąc na ubranie. Kropla, kula, powierzchnia, objętość…zanurzała się powoli w świecie liczb.
*****
W pokoju płacząca Kobieta tuliła delikatnie dziecko. Obok, z bezradnie opuszczonymi rękoma stał oszołomiony Mężczyzna.
„Ona jest nienormalna! To nie może być moje dziecko!”
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-12, 19:26   #2
bubus900
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: dom
Wiadomości: 3 685
Dot.: shortstory by Elfir

Powiem Ci, że jestem pod wrażeniem.
Doskonale dobierasz słowa, łączysz je w grupy tworzące naprawdę fajny obraz.
__________________
Jest git
bubus900 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-12, 20:17   #3
My life be like
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Niebiańska kraina
Wiadomości: 976
Dot.: shortstory by Elfir

całkiem całkiem
My life be like jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-13, 12:29   #4
lethia
Raczkowanie
 
Avatar lethia
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 121
Dot.: shortstory by Elfir

Podoba mi się. Czekam na więcej!!
__________________
the way of your dreams
lethia jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-13, 15:54   #5
ulinkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar ulinkaaa
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 17 881
Dot.: shortstory by Elfir

Swietne! Podoba mi sie!
__________________
Lubię siłę czerni,
i nieużywania słów.
Wszystkiego, co niezmienne,
w nicości za oknem, gdy budzą się mgły...
ulinkaaa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-14, 23:29   #6
lorelei
Zadomowienie
 
Avatar lorelei
 
Zarejestrowany: 2003-05
Lokalizacja: Hobbiton
Wiadomości: 1 947
Wpisy w blogu: 1
GG do lorelei
Dot.: shortstory by Elfir

Bardzo trafny obraz autyzmu - niestety .
Dlaczego akurat taki temat ?

Jestem pod wrazeniem - czyzby odskocznia od pracy??
lorelei jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-09-14, 23:58   #7
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 842
Dot.: shortstory by Elfir

Nie bedzie wiecej, bo to nie moja tematyka.
Napisałam pod wpływem korespondencji z osobą, która na pewno miała pewwnien wpływ na moje życie. W podzięce.


Prywatnie piszę a raczej prowadzę moje alter ego w świecie Gwiezdnych Wojen.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-03, 11:53   #8
eloi
Rozeznanie
 
Avatar eloi
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 830
Dot.: shortstory by Elfir

Pierwszy raz przeczytałam tę "krótką historyjkę" dwa tygodnie temu . Specjalnie nie skomentowałam jej wówczas , chciałam najpierw sprawdzić , czy po ponownym , oddalonym nieco w czasie , przeczytaniu , zmieni sie moje zdanie . Mianowicie , ( według mnie , rzecz jasna) , akapit ostatni ( po gwiadkach ) , jest zbędny . Nieco mi burzy charakter Twojego utworu , bowiem tragedię rodzców autystycznego dziecka odmalowałaś już przepięknie w głównej części utworu . W całości - bardzo dobre , ale bez ostatnich , wyjaśniających zbyt dokładnie sytuację zdań - perfekcyjnie i mnie zachwyca niezmiernie . Dziękuję Ci bardzo serdecznie za Twoją "małą formę"
eloi jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-15, 18:24   #9
enii
Wtajemniczenie
 
Avatar enii
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Seoul,Kr
Wiadomości: 2 051
Dot.: shortstory by Elfir

Cytat:
Napisane przez eloi Pokaż wiadomość
Pierwszy raz przeczytałam tę "krótką historyjkę" dwa tygodnie temu . Specjalnie nie skomentowałam jej wówczas , chciałam najpierw sprawdzić , czy po ponownym , oddalonym nieco w czasie , przeczytaniu , zmieni sie moje zdanie . Mianowicie , ( według mnie , rzecz jasna) , akapit ostatni ( po gwiadkach ) , jest zbędny . Nieco mi burzy charakter Twojego utworu , bowiem tragedię rodzców autystycznego dziecka odmalowałaś już przepięknie w głównej części utworu . W całości - bardzo dobre , ale bez ostatnich , wyjaśniających zbyt dokładnie sytuację zdań - perfekcyjnie i mnie zachwyca niezmiernie . Dziękuję Ci bardzo serdecznie za Twoją "małą formę"

Wlasnie ten ostatni akapit oddaje wszystko.............
Nie chce sie rozpisywac ( dlaczego), bo zapewne za duzo swoich osobistych spostrzezen bym napisala.

Dziewczynka nie jest bardzo zaburzona - tak wynika z tekstu/ ma zachowania ze spektrum autyzmu /

Elfir -: roza:
__________________
http://www.youtube.com/watch?v=v7WON...eature=related


22.08.2012 Seoul, Kr (one way ticket)
enii jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-17, 02:26   #10
szmyrk
Zakorzenienie
 
Avatar szmyrk
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 4 548
Dot.: shortstory by Elfir

Nie jestem jakos strasznie zachwycona ale potencjal masz. Troche mnie nawet wzruszylas.

Z Poczwarka Doroty Terakowskiej mi sie skojarzylo, slyszalas moze o tej ksiazce?
szmyrk jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2009-10-17, 23:27   #11
Eper
Raczkowanie
 
Avatar Eper
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 174
Dot.: shortstory by Elfir

Cytat:
Napisane przez szmyrk Pokaż wiadomość
Nie jestem jakos strasznie zachwycona ale potencjal masz. Troche mnie nawet wzruszylas.

Z Poczwarka Doroty Terakowskiej mi sie skojarzylo, slyszalas moze o tej ksiazce?
Dokładnie ta sama myśl mi się nasunęła

Co do samego opowiadania - nikt z nas nie wie, jak dokładnie wygląda świat dziecka autystycznego, ale oddałaś go bardzo przekonywująco.
__________________
Czy takim mnie chcesz, jakim ja jestem sam, czy chcesz mnie takim jakim Ty byś chciał?
Eper jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-01-08, 16:47   #12
bubelmart
Rozeznanie
 
Avatar bubelmart
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: okolice Opola
Wiadomości: 775
Dot.: shortstory by Elfir

całkiem niezłe, pięknie podobierane słowa
__________________
'Gdy w pewnym momencie twojej codzienności potrąci Cię na przejściu dla pieszych samochód, połóż się leniwie na ulicy, roześmiej się życiu w twarz i powiedz, że i tak jesteś dzisiaj senny...'

anyone who can touch you
- can hurt you or heal you
bubelmart jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-05-29, 23:07   #13
guska
Zadomowienie
 
Avatar guska
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 426
Dot.: shortstory by Elfir

Cytat:
Napisane przez szmyrk Pokaż wiadomość
Nie jestem jakos strasznie zachwycona ale potencjal masz. Troche mnie nawet wzruszylas.

Z Poczwarka Doroty Terakowskiej mi sie skojarzylo, slyszalas moze o tej ksiazce?
pierwsze moje skojarzenie to "poczwarka".. Znam tę książkę chyba na pamięć.. i wiedziałam, że to opowiadanie się tak skończy. Ładna stylistyka.. ale mnie nie powaliło.
__________________
"Zaśpijmy dzisiaj – będzie fajnie.
Zaśpijmy specjalnie.
Udajmy gorączkę, udajmy malarię.[...]"


guska jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-07, 20:24   #14
marica5
Rozeznanie
 
Avatar marica5
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: chełmno
Wiadomości: 933
GG do marica5
Dot.: shortstory by Elfir

super
__________________
Nasza Martynka jest już z nami
23.06.2009 godz 9.50

Kubuś[*][*][*] "Aniołek Kochany"

[*][*][*] Aniołek 11 tydz.



czas na zmiany....
marica5 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-07-11, 05:15   #15
Samantha7
Zakorzenienie
 
Avatar Samantha7
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Z daleka
Wiadomości: 4 258
Dot.: Shortstory by Elfir

Smutny,ale prawdziwy koniec. Dobrze napisane,poruszajace. Lubie
__________________
Nie uzywam kosmetykow testowanych na zwierzetach https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=597085

Moja galeria pazurkowa https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=611423
Samantha7 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-22, 23:25   #16
Futbolowa
Zakorzenienie
 
Avatar Futbolowa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Wiadomości: 10 136
GG do Futbolowa
Dot.: Shortstory by Elfir

Podoba mi się, jak piszesz. Nie każdy radzi sobie z krótkimi formami, a Tobie udało się to naprawdę dobrze. Masz coś jeszcze w swoim dorobku?
Rok temu napisałaś, że nie, ale może coś się zmieniło?
Futbolowa jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2010-08-23, 10:08   #17
2016070953
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 8 605
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Shortstory by Elfir

Elfir, podoba mi się, starannie dobierasz słowa, precyzyjnie budujesz napięcie i tworzysz zgrabną całość.
2016070953 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-14, 10:37   #18
myaja
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 878
Dot.: Shortstory by Elfir

hmmm... uwielbiam czytac szpice nowych pisarzy ... tekst pomimo ze krotki - zaciekawil, a to ogromny plus na starcie... ostatni akapit jest dla mnie idealnym wykonczeniem akcji...
oczywiscie nad tym tekstem mozna by bylo popracowac z specjalistami bo ja jako laik w obrobce tekstu czytanego zmienilabym kilka rzeczy a dopiero profesjonalista zr by z tego dzielo! ...

uwazam ze SWIETNIE piszesz i masz ogromny potencjal! na Twoim miejscu sprobowalam bym wyslac to do kilku wydawnict - co Ci szkodzi?
powodzenia i nie marnuj sie piszac do szuflady!!!
myaja jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2012-07-14, 12:29   #19
Cahir_84
Raczkowanie
 
Avatar Cahir_84
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 32
Dot.: Shortstory by Elfir

"Poczwarka" Terakowskiej bardzo mi się podobała, ale zdecydowanie wolałbym poczytać książkę, której bohaterka miałaby taki umysł jak Alicja z krótkiego opowiadania Elfir.

U Terakowskiej za dużo było metafizyki, a tutaj jest matematyka, a tacy bohaterowie zawsze mnie bardziej kręcili. Pamiętacie autystycznego chłopca w pierwszej części "Cube"? Bo "Piękny Umysł" na pewno wszyscy kojarzą
__________________
Cahir, Paweł... jak zwał tak zwał.
Cahir_84 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-01-23, 01:09   #20
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 842
Dot.: Shortstory by Elfir

Wrzuciłam ten tekst i o nim zapomniałam.

Dziękuję za komentarze. I przepraszam że dziękuję tak późno.

"Poczwarki" nie znam.

Nie będę pisarzem, bo nie potrafię pisać systematycznie.
Ot, czasem coś mnie nachodzi i muszę pisać, bo inaczej pęknę. Piszę, piszę i nagle porzucam.
Mam kilka szkiców, porozrzucanych rozdziałów powieści udającej powieść historyczną (z tym, że w wymyślonym świecie), scenariusz do filmu ze świata "Starwars" oraz początek dłuższego opowiadania romansowo-sensacyjnego (na który mnie naszło po czytaniu informacji o zaginionych dziewczętach).

---------- Dopisano o 01:09 ---------- Poprzedni post napisano o 00:30 ----------

początek (to wersja robocza i wiem, że nie poprawiłam interpunkcji):
- Przepraszam bardzo, do której będzie pani pracować? Chciałabym posprzątać a nie chcę przeszkadzać - sprzątaczka zajrzała zza uchylonych drzwi.
Hanna uniosła ze zdziwieniem głowę a potem zerknęła na godzinę u dołu ekranu komputera.
"Szlag, ale późno!".
Profesor, doktorzy i reszta doktorantów w piątkowy wieczór urwali się już koło osiemnastej, a ona została tylko "na chwilę" dokończyć testy. "Chwila" okazała się trzema godzinami. To wszystko przez krótki listopadowy dzień. Zbyt szybko robiło się ciemno i łatwo było stracić poczucie czasu.
- Przepraszam, nie zwróciłam uwagi która godzina. Proszę wejść, właśnie skończyłam.
Sprzątaczka wjechała do laboratorium wózkiem serwisowym.
Doktorantka Hanna Małecka wyłączyła komputer, zerwała się od stołu i zaczęła chować odczynniki, układać wydruki z wynikami pomiarów. Zdjęła i odwiesiła fartuch.
- Pani młodziutka, a tak sama siedzi w piątkowy wieczór? Kawaler nie czeka? - Zdziwiła się sprzątaczka.
No tak, typ wścibskiej, protekcjonalnej "cioteczki", westchnęła dziewczyna w duchu.
Nie, nie miała dokąd się spieszyć. W domu nie czekał na nią ani stęskniony mąż, ani dzieci. A jej "kawaler" okazał się dwulicowa świnią, kiedy opublikował ich wspólną pracę tylko pod swoim nazwiskiem.
Hanna uśmiechnęła się zdawkowo do kobiety i odparła wymijająco:
- Jak kocha, to poczeka. Do widzenia.
Aby uniknąć dalszych pytań czy komentarzy, narzuciła szybko kurtkę i wybiegła z laboratorium. Zbiegła po szerokich, owalnych schodach na parter, pozdrowiła woźnego w dyżurce i wypadła na ulicę.
Odetchnęła głęboko zimnym, wilgotnym powietrzem.
Nadal była zła na Marka, chociaż minął już prawie rok. Chciała zapomnieć i odrobić stratę naukową, więc rzuciła się w wir badań. Tu miała większe szczęście. Dołączyła do międzyuczelnianego projektu, dzięki czemu nie musiała napotykać się na eksa w Wydziale Chemii, gdyż pracowała w laboratoriach uczelni medycznej. Temat był fascynujący, a na dodatek odrobinę polepszył jej sytuację finansową. Hannie ciężko było pogodzić studia doktoranckie i pracę naukową w laboratorium z pełnym etatem. Pracowała więc dorywczo i udzielała korepetycji z chemii, aby opłacić wynajętą kawalerkę. Nie miała bogatych rodziców, jak Marek, którzy mogliby jej zafundować studia czy własne mieszkanie.
Ten grant był jak manna z nieba, jak odszkodowanie za niepowodzenie w miłości.
Owinęła się szalikiem, naciągnęła kaptur kurtki i skierowała się w lewo, do skrzyżowania z ulicą Śniadeckich, która doprowadzi ją na przystanek tramwajowy przy Głogowskiej. Mimo późnej godziny i pustki na ulicach, Hanna nie bała się iść samotnie. Okolica była spokojna, dobrze oświetlona, a na dodatek w połowie drogi znajdował się policyjny komisariat.
Szła szybkim krokiem wzdłuż bocznego skrzydła uczelnianego budynku, gdy przejeżdżający samochód dostawczy zatrzymał się się niedaleko niej a z szoferki wychylił się kierowca i krzyknął:
- Przepraszam bardzo Panią, jak dojechać na Gajową?
Hanna spojrzała na busa z oznakowaniem firmy kurierskiej.
"O tej godzinie jeszcze wożą paczki?"
Zaskoczona pytaniem, zastanowiła się, usiłując skojarzyć nazwę ulicy z miejscem.
Kierowca, jakby widząc jej wahanie, dodał:
- GPS mi nawalił, a ja nietutejszy. Do hotelu przy Gajowej jadę.
Nie podchodząc do samochodu spróbowała wyjaśnić:
- Niech pan skręci zaraz w prawo i ta główna ulica za jakieś pięćset metrów będzie łączyła się z drugą ulicą. Ale to nie będzie skrzyżowanie, bo one się tak jakby schodzą razem. Tam musi Pan nawrócić i wjechać w tą drugą ulicę...
- Chyba się pogubiłem. - przerwał jej kierowca - Mam mapę. Mogłaby mi Pani pokazać?
I nie czekając aż dziewczyna odpowie, zapalił lampkę w szoferce i wystawił przez okno złożony plan miasta.
Hanna ostrożnie podeszła do samochodu, wzięła plan w ręce i rozłożyła.
- Poświecić? - kierowca, facet w średnim wieku, wyglądał na zaaferowanego - Cholera, ja taki spóźniony jestem, tam na mnie czekają a GPS jak na złość padł! Szef urwie mi... - zmitygował się - Szef pojedzie mi po premii!
Dziewczyna położyła plan przez okno i wskazała palcem:
- Jest Pan tutaj, a tutaj jest ulica Gaj...
Nie zdążyła dokończyć, gdy czyjaś ręka zatkała jej usta. Na skroni poczuła dotknięcie zimnego metalu.
- Nie ruszaj się. - mężczyzna w szoferce zmienił ton głosu - bądź grzeczną dziewczynką.
Ujął rękę dziewczyny w nadgarstku i podwinął rękaw kurtki. Podniósł z siedzenia strzykawkę.
"To nie może być prawda. Muszę krzyknąć, muszę zwrócić czyjąś uwagę. Przecież niedaleko jest Policja! Przecież mnie nie zabiją na ulicy?". Ale strach ją obezwładnił. Ze ściśniętego gardła nie potrafiła wykrztusić słowa. Stała jak sparaliżowana, niezdolna do ruchu
Poczuła jak igła wbija się w skórę i odruchowo próbowała się szarpnąć, ale mężczyzna trzymał jej rękę w stalowym uścisku. Wszystko potoczyło się błyskawicznie.
Ostatnią trzeźwą myślą Hanny było: "Jeśli źle dobrali dawkę, już się nie obudzę..."
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett

Edytowane przez Elfir
Czas edycji: 2015-01-23 o 01:08
Elfir jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-01-24, 20:43   #21
bubelmart
Rozeznanie
 
Avatar bubelmart
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: okolice Opola
Wiadomości: 775
Dot.: Shortstory by Elfir

Świetne! Czekam na więcej
__________________
'Gdy w pewnym momencie twojej codzienności potrąci Cię na przejściu dla pieszych samochód, połóż się leniwie na ulicy, roześmiej się życiu w twarz i powiedz, że i tak jesteś dzisiaj senny...'

anyone who can touch you
- can hurt you or heal you
bubelmart jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-01-31, 23:54   #22
provoge
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 341
Dot.: Shortstory by Elfir

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
Wrzuciłam ten tekst i o nim zapomniałam.

Dziękuję za komentarze. I przepraszam że dziękuję tak późno.

"Poczwarki" nie znam.

Nie będę pisarzem, bo nie potrafię pisać systematycznie.
Ot, czasem coś mnie nachodzi i muszę pisać, bo inaczej pęknę. Piszę, piszę i nagle porzucam.
Mam kilka szkiców, porozrzucanych rozdziałów powieści udającej powieść historyczną (z tym, że w wymyślonym świecie), scenariusz do filmu ze świata "Starwars" oraz początek dłuższego opowiadania romansowo-sensacyjnego (na który mnie naszło po czytaniu informacji o zaginionych dziewczętach).

---------- Dopisano o 01:09 ---------- Poprzedni post napisano o 00:30 ----------

początek (to wersja robocza i wiem, że nie poprawiłam interpunkcji):
- Przepraszam bardzo, do której będzie pani pracować? Chciałabym posprzątać a nie chcę przeszkadzać - sprzątaczka zajrzała zza uchylonych drzwi.
Hanna uniosła ze zdziwieniem głowę a potem zerknęła na godzinę u dołu ekranu komputera.
"Szlag, ale późno!".
Profesor, doktorzy i reszta doktorantów w piątkowy wieczór urwali się już koło osiemnastej, a ona została tylko "na chwilę" dokończyć testy. "Chwila" okazała się trzema godzinami. To wszystko przez krótki listopadowy dzień. Zbyt szybko robiło się ciemno i łatwo było stracić poczucie czasu.
- Przepraszam, nie zwróciłam uwagi która godzina. Proszę wejść, właśnie skończyłam.
Sprzątaczka wjechała do laboratorium wózkiem serwisowym.
Doktorantka Hanna Małecka wyłączyła komputer, zerwała się od stołu i zaczęła chować odczynniki, układać wydruki z wynikami pomiarów. Zdjęła i odwiesiła fartuch.
- Pani młodziutka, a tak sama siedzi w piątkowy wieczór? Kawaler nie czeka? - Zdziwiła się sprzątaczka.
No tak, typ wścibskiej, protekcjonalnej "cioteczki", westchnęła dziewczyna w duchu.
Nie, nie miała dokąd się spieszyć. W domu nie czekał na nią ani stęskniony mąż, ani dzieci. A jej "kawaler" okazał się dwulicowa świnią, kiedy opublikował ich wspólną pracę tylko pod swoim nazwiskiem.
Hanna uśmiechnęła się zdawkowo do kobiety i odparła wymijająco:
- Jak kocha, to poczeka. Do widzenia.
Aby uniknąć dalszych pytań czy komentarzy, narzuciła szybko kurtkę i wybiegła z laboratorium. Zbiegła po szerokich, owalnych schodach na parter, pozdrowiła woźnego w dyżurce i wypadła na ulicę.
Odetchnęła głęboko zimnym, wilgotnym powietrzem.
Nadal była zła na Marka, chociaż minął już prawie rok. Chciała zapomnieć i odrobić stratę naukową, więc rzuciła się w wir badań. Tu miała większe szczęście. Dołączyła do międzyuczelnianego projektu, dzięki czemu nie musiała napotykać się na eksa w Wydziale Chemii, gdyż pracowała w laboratoriach uczelni medycznej. Temat był fascynujący, a na dodatek odrobinę polepszył jej sytuację finansową. Hannie ciężko było pogodzić studia doktoranckie i pracę naukową w laboratorium z pełnym etatem. Pracowała więc dorywczo i udzielała korepetycji z chemii, aby opłacić wynajętą kawalerkę. Nie miała bogatych rodziców, jak Marek, którzy mogliby jej zafundować studia czy własne mieszkanie.
Ten grant był jak manna z nieba, jak odszkodowanie za niepowodzenie w miłości.
Owinęła się szalikiem, naciągnęła kaptur kurtki i skierowała się w lewo, do skrzyżowania z ulicą Śniadeckich, która doprowadzi ją na przystanek tramwajowy przy Głogowskiej. Mimo późnej godziny i pustki na ulicach, Hanna nie bała się iść samotnie. Okolica była spokojna, dobrze oświetlona, a na dodatek w połowie drogi znajdował się policyjny komisariat.
Szła szybkim krokiem wzdłuż bocznego skrzydła uczelnianego budynku, gdy przejeżdżający samochód dostawczy zatrzymał się się niedaleko niej a z szoferki wychylił się kierowca i krzyknął:
- Przepraszam bardzo Panią, jak dojechać na Gajową?
Hanna spojrzała na busa z oznakowaniem firmy kurierskiej.
"O tej godzinie jeszcze wożą paczki?"
Zaskoczona pytaniem, zastanowiła się, usiłując skojarzyć nazwę ulicy z miejscem.
Kierowca, jakby widząc jej wahanie, dodał:
- GPS mi nawalił, a ja nietutejszy. Do hotelu przy Gajowej jadę.
Nie podchodząc do samochodu spróbowała wyjaśnić:
- Niech pan skręci zaraz w prawo i ta główna ulica za jakieś pięćset metrów będzie łączyła się z drugą ulicą. Ale to nie będzie skrzyżowanie, bo one się tak jakby schodzą razem. Tam musi Pan nawrócić i wjechać w tą drugą ulicę...
- Chyba się pogubiłem. - przerwał jej kierowca - Mam mapę. Mogłaby mi Pani pokazać?
I nie czekając aż dziewczyna odpowie, zapalił lampkę w szoferce i wystawił przez okno złożony plan miasta.
Hanna ostrożnie podeszła do samochodu, wzięła plan w ręce i rozłożyła.
- Poświecić? - kierowca, facet w średnim wieku, wyglądał na zaaferowanego - Cholera, ja taki spóźniony jestem, tam na mnie czekają a GPS jak na złość padł! Szef urwie mi... - zmitygował się - Szef pojedzie mi po premii!
Dziewczyna położyła plan przez okno i wskazała palcem:
- Jest Pan tutaj, a tutaj jest ulica Gaj...
Nie zdążyła dokończyć, gdy czyjaś ręka zatkała jej usta. Na skroni poczuła dotknięcie zimnego metalu.
- Nie ruszaj się. - mężczyzna w szoferce zmienił ton głosu - bądź grzeczną dziewczynką.
Ujął rękę dziewczyny w nadgarstku i podwinął rękaw kurtki. Podniósł z siedzenia strzykawkę.
"To nie może być prawda. Muszę krzyknąć, muszę zwrócić czyjąś uwagę. Przecież niedaleko jest Policja! Przecież mnie nie zabiją na ulicy?". Ale strach ją obezwładnił. Ze ściśniętego gardła nie potrafiła wykrztusić słowa. Stała jak sparaliżowana, niezdolna do ruchu
Poczuła jak igła wbija się w skórę i odruchowo próbowała się szarpnąć, ale mężczyzna trzymał jej rękę w stalowym uścisku. Wszystko potoczyło się błyskawicznie.
Ostatnią trzeźwą myślą Hanny było: "Jeśli źle dobrali dawkę, już się nie obudzę..."
fajnie sie czytalo, bede czekac na kontynuację.
provoge jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-06-03, 21:07   #23
Wilk_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 85
GG do Wilk_
Dot.: Shortstory by Elfir

Fajne.

Edytowane przez Wilk_
Czas edycji: 2015-06-03 o 22:32
Wilk_ jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-10, 18:34   #24
andriuszka77
Zadomowienie
 
Avatar andriuszka77
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Obieżyświat
Wiadomości: 1 667
Dot.: Shortstory by Elfir

świetne !
andriuszka77 jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-12, 14:49   #25
abiblabla
Zakorzenienie
 
Avatar abiblabla
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 629
Dot.: Shortstory by Elfir

Też czekam! Już mnie zdążyło wciągnąć.
__________________
i'm just standing here being a horse and a wizard
abiblabla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-12, 19:14   #26
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 842
Dot.: Shortstory by Elfir

bardzo mi miło z waszych opinii.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-17, 22:53   #27
abiblabla
Zakorzenienie
 
Avatar abiblabla
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 629
Dot.: Shortstory by Elfir

Będzie kontynuacja?
__________________
i'm just standing here being a horse and a wizard
abiblabla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-18, 16:18   #28
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 842
Dot.: Shortstory by Elfir

tego drugiego? Mam kilka stron napisane. Problem w tym, że to z założenia miało być erotyczne opowiadanko i jako takie nie jest prawdopodobne psychologicznie czy sytuacyjnie. I nie wiem czy zmieniać wszystko ale dodając realizmu, czy lecieć nieprawdopodobną przygodą do końca.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-19, 10:21   #29
abiblabla
Zakorzenienie
 
Avatar abiblabla
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 4 629
Dot.: Shortstory by Elfir

Cytat:
Napisane przez Elfir Pokaż wiadomość
tego drugiego? Mam kilka stron napisane. Problem w tym, że to z założenia miało być erotyczne opowiadanko i jako takie nie jest prawdopodobne psychologicznie czy sytuacyjnie. I nie wiem czy zmieniać wszystko ale dodając realizmu, czy lecieć nieprawdopodobną przygodą do końca.
Może jestem naiwna i się nie znam, ale: lecieć jak ci pióro podpowiada
__________________
i'm just standing here being a horse and a wizard
abiblabla jest offline   Odpowiedz cytując
Stary 2015-08-20, 14:08   #30
2016070953
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 8 605
Wpisy w blogu: 1
Dot.: Shortstory by Elfir

przeczytałam jeszcze raz i opis faktury tynku jest rewelacyjny i erotyczny - pomijam fakt, że to taki mój fetysz
2016070953 jest offline   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Kultura(lnie)


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 
Narzędzia

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-05 17:06:48


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:35.