Reklama
Ładowanie

Zanim jednak zdecydujesz się na wizytę w salonie, warto wiedzieć, jak ta fryzura zachowuje się na co dzień. Zrozumienie jej specyfiki pomoże uniknąć porannych rozczarowań przed lustrem.

Jak wygląda flippy bixie?

Bixie to sprytny kompromis między dwiema popularnymi długościami. Najprościej mówiąc: to długość gdzieś pomiędzy pixie a klasycznym bobem. W wersji flippy cała uwaga skupia się na końcówkach. Zamiast podwijać je grzecznie pod spód, wywijamy je na zewnątrz, co dodaje całości zawadiackiego charakteru.

Ten z pozoru drobny detal całkowicie zmienia proporcje twarzy. Wywinięte pasma dodają rysom lekkości i sprawiają, że fryzura nie zamyka twarzy jak ciężki kask. Krótsze kosmyki przy czole często układają się w swobodną, dłuższą grzywkę, którą można swobodnie zaczesać na bok. To cięcie pięknie odsłania szyję i kark, świetnie komponując się z wyrazistą biżuterią, dopasowanymi ubraniami czy mocniejszym, wieczorowym makijażem.

Gracie Abrams
Gracie Abrams we fryzurze flippy bixie, fot. Getty Images@Steve Granitz

Jakie włosy polubią się z tym cięciem?

Flippy bixie nie jest uniwersalnym rozwiązaniem dla każdego rodzaju pasm. Najlepiej sprawdza się na włosach prostych oraz lekko podatnych na układanie. Jeśli twoje włosy mają naturalną tendencję do wywijania się na wysokości karku lub ramion, to cięcie wykorzysta ten fakt na twoją korzyść. Przy włosach cienkich i delikatnych odpowiednie cieniowanie sprawi, że zyskają one na objętości u nasady, a wywinięte końce nie będą wyglądać na smutne i przerzedzone.

Posiadaczki bardzo gęstych, grubych i sztywnych włosów muszą uważać. Bez umiejętnego przerzedzenia boków i tyłu przez fryzjera, fryzura może przybrać niepożądany, zbyt okrągły kształt, a końce będą stawiały opór przy próbie ich wywinięcia. Z kolei przy mocnych lokach efekt flippy po prostu zniknie w naturalnym skręcie, zmieniając całkowicie pierwotny zamysł. W takich przypadkach codzienna stylizacja z użyciem prostownicy może okazać się zbyt uciążliwa i czasochłonna.

Codzienne układanie w kilka minut

Choć na zdjęciach z czerwonego dywanu czy mediów społecznościowych flippy bixie wygląda na fryzurę niewymagającą wysiłku, w rzeczywistości potrzebuje chwili uwagi po każdym myciu. Aby końce wywijały się w pożądanym kierunku, warto sięgnąć po okrągłą szczotkę o małej średnicy podczas suszenia. Wystarczy przeciągnąć pasma od nasady, a na samym dole wykręcić szczotkę na zewnątrz. Alternatywą jest szybkie użycie prostownicy na suchych już włosach, co daje bardziej zdefiniowany, ostry kształt wywinięcia.

Kluczem do utrzymania tej fryzury w ryzach są jednak odpowiednie kosmetyki. Zbyt ciężkie kremy wygładzające czy olejki sprawią, że włosy szybko opadną, a końce stracą swój kształt. Znacznie lepiej sprawdzi się lekki spray teksturyzujący lub suchy szampon zaaplikowany u nasady i na długości. Dzięki nim pasma zyskają nieco matowego wykończenia, nie będą się ślizgać, a fryzura przetrwa cały dzień w nienaruszonym stanie, pozwalając na swobodne przeczesywanie jej palcami.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje