Czas urlopu oznacza szczególną troskę o koloryzację. Grzegorz Duży wyjaśnia co zrobić, żeby włosy nie wyblakły
Lato to jeden z najtrudniejszych okresów dla włosów po koloryzacji. Intensywne słońce, słona woda i chlor mogą sprawić, że szybko może stracić blask i głębię. Grzegorz Duży wyjaśnia, co najbardziej szkodzi farbowanym włosom, jak skutecznie chronić kolor podczas urlopu i jakie nawyki pomogą zachować jego intensywność na dłużej.

Największym wrogiem koloryzacji jest słońce. Promienie UV przyspieszają wypłukiwanie pigmentu, przez co kolor szybciej traci intensywność i połysk. Problem dotyczy szczególnie czerwieni, rudości i chłodnych blondów, które latem łatwo zmieniają odcień. Dodatkowo sól, chlor i wysoka temperatura przesuszają włosy, sprawiając, że stają się matowe i bardziej podatne na uszkodzenia. Zobacz, jak temu przeciwdziałać!
Katarzyna Dobrzyńska: Co najbardziej szkodzi kolorowi: słońce, słona woda, chlor czy wysoka temperatura?
Grzegorz Duży: Gdybym miał wskazać jedną rzecz, to powiedziałbym, że najbardziej szkodzi słońce. To właśnie promienie UV najszybciej sprawiają, że kolor traci intensywność i połysk. Oczywiście słona woda czy chlor też mają wpływ, bo mocno wysuszają włosy, ale to słońce jest tutaj największym przeciwnikiem. Co ciekawe, wilgotne włosy są jeszcze bardziej podatne na uszkodzenia niż suche.
W takim razie jak promieniowanie UV wpływa na strukturę włosa i trwałość koloryzacji?
Słońce nie działa tylko na kolor. Ono wpływa też na samą kondycję włosa. Włosy stają się bardziej suche, matowe i szorstkie. Łuska włosa się rozchyla, przez co pigment szybciej ucieka. Klientki często mówią po wakacjach, że kolor wygląda jak kilka miesięcy po farbowaniu, choć minęło zaledwie kilka tygodni.
Więc produkty z filtrem UV do włosów to nie chwyt marketingowy?
Nie, pod warunkiem że używamy ich regularnie. Sam produkt nie załatwi sprawy, jeśli nałożymy go raz rano i spędzimy cały dzień na plaży. Najlepiej aplikować go przed wyjściem na słońce i ponawiać po kąpieli lub po kilku godzinach.
W takim razie, jakie kosmetyki do włosów muszą znaleźć się w wakacyjnej kosmetyczce?
Przede wszystkim stawiałbym na nawilżanie i ochronę. Dobra odżywka, maska raz lub dwa razy w tygodniu i kosmetyki do włosów farbowanych naprawdę robią różnicę. Latem warto też ograniczyć prostownicę czy lokówkę, bo włosy i tak dostają sporą dawkę uwrażliwienia od słońca. A jeśli chodzi o składniki aktywne, to najlepiej szukać filtrów UV, pantenolu, aloesu czy naturalnych olejów. Dobrze sprawdzają się też składniki nawilżające. Ja zawsze powtarzam, że latem włosy potrzebują podobnej ochrony jak skóra, tylko wiele osób o tym zapomina.
I jakie kolory włosów powinny o tym szczególnie pamiętać?
Z mojego doświadczenia najszybciej blakną czerwienie, rudości i wszystkie bardziej wyraziste kolory. Problematyczne bywają też chłodne blondy, bo latem często robią się bardziej żółte. Im bardziej intensywny kolor, tym zwykle wymaga większej ochrony.
A co ze słoną i chlorowaną wodą, jak zabezpieczyć włosy przed kąpielą i po?
Bardzo prosty trik to zmoczenie włosów czystą wodą jeszcze przed wejściem do basenu czy morza. Dzięki temu wchłoną mniej chloru albo soli. Dodatkowo można nałożyć odżywkę bez spłukiwania, która stworzy lekką warstwę ochronną. A po kąpieli jak najszybciej przepłukać je czystą wodą. To naprawdę robi dużą różnicę. Jeśli jest taka możliwość, warto później umyć włosy delikatnym szamponem i nałożyć odżywkę. Im krócej sól czy chlor pozostają na włosach, tym lepiej.
W takim razie czy jest w ogóle sens odświeżać koloryzację przed urlopem?
Jeśli już to najlepiej wykonać koloryzację około tygodnia lub dwóch przed wyjazdem. Włosy mają wtedy czas, żeby się ustabilizować po zabiegu, a kolor wygląda świeżo przez cały urlop. Robienie koloryzacji dosłownie dzień przed wyjazdem nie zawsze jest najlepszym pomysłem. Większe metamorfozy często lepiej zostawić na po wakacjach, kiedy włosy nie są już narażone na słońce, sól i chlor.
A jaką technikę, w takim przypadku, powinien polecić nam kolorysta?
Szczególnie wszystkie naturalne przejścia kolorystyczne. Balayage, sombre czy delikatne refleksy bardzo dobrze wyglądają latem, bo nawet jeśli słońce lekko zmieni odcień, efekt nadal pozostaje naturalny. Przy rozjaśnianiu warto zadbać kondycję kosmyków wcześniej. Kilka tygodni regularnego nawilżania i regeneracji naprawdę potrafi zrobić różnicę. Można też korzystać z zabiegów pielęgnacyjnych z użyciem sauny u fryzjera. Zdrowe włosy dużo lepiej znoszą rozjaśnianie i późniejsze wakacyjne warunki.
Po czym poznać, że włosy po lecie wymagają profesjonalnej regeneracji?
Najczęściej po tym, że stają się matowe, szorstkie i trudniej je rozczesać. Końcówki zaczynają się łamać, a kolor szybciej się wypłukuje. Często słyszę od klientek, że włosy wyglądają podobnie jak wcześniej, ale w dotyku są zupełnie inne. To zwykle pierwszy sygnał, że potrzebują mocniejszej regeneracji.


