Reklama
Ładowanie

Mycie włosów to jeden z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, wciąż jednak pokutuje wiele szkodliwych mitów na jego temat. Trycholożka Agnieszka Trepka wyjaśnia, jak powinno wyglądać, aby włosy były mocne i lśniące, a skóra głowy zdrowa i dokładnie oczyszczona.

Małgorzata Przybyłowicz-Nowak: Jak często należy myć włosy? Z jednej strony pokutuje przekonanie, że częste mycie szkodzi włosom, z drugiej – słyszymy, że włosy należy myć tak często, jak to konieczne, nawet codziennie. Gdzie leży prawda?

Agnieszka Trepka: Prawda leży dokładnie tam, gdzie potrzeby skóry głowy, a nie w sztywnych zasadach. W gabinecie bardzo często spotykam osoby, które boją się mycia, bo słyszały, że to wysusza włosy. Tymczasem skóra głowy jest skórą jak każda inna – produkuje sebum, reaguje na pot, zanieczyszczenia i stres. Jeśli wymaga mycia codziennie, to codzienne mycie jest rozwiązaniem, a nie problemem. Z perspektywy trychologicznej dużo bardziej szkodliwe jest niedomywanie skóry głowy niż jej regularne, delikatne oczyszczanie. Włosy nie psują się od częstego mycia, tylko od źle dobranych kosmetyków i nieprawidłowej techniki.

Jak prawidłowo dobrać szampon? Bierzemy pod uwagę potrzeby skóry głowy czy rodzaj i kondycję włosów?

Szampon zawsze dobieramy do skóry głowy, nigdy do długości. To jeden z kluczowych punktów, który wciąż jest mylony. Skóra głowy może być przetłuszczająca się, wrażliwa, sucha lub skłonna do stanów zapalnych i to ona decyduje o wyborze szamponu. Długości pielęgnujemy odżywką, maską lub produktem bez spłukiwania. Kiedy te dwie rzeczy są pomieszane, pojawia się efekt przeciążenia u nasady i jednocześnie przesuszenia końców. Dobrze dobrany szampon powinien zostawiać skórę głowy w stanie komfortu bez ściągnięcia, swędzenia, ale też bez wrażenia niedomycia.

Można spotkać się z przekonaniem, że skóra głowy „przyzwyczaja się” do szamponu. Czy to prawda i czy faktycznie należy szampon zmieniać co jakiś czas?

Skóra głowy nie przyzwyczaja się do szamponu w sensie biologicznym. To, co ludzie interpretują jako przyzwyczajenie, bardzo często jest zmianą stanu skóry: sezonową, hormonalną albo związaną ze stylem życia. Zimą skóra głowy zachowuje się inaczej niż latem, podobnie w okresach stresu czy zmiany diety. Jeśli szampon był dobrze dobrany i nadal spełnia swoją funkcję, nie ma potrzeby jego zmiany. Warto natomiast mieć w rutynie drugi produkt np. delikatniejszy do częstszego mycia lub okresowo oczyszczający, który przywraca równowagę.

Szampony dla dzieci są odpowiednie dla dorosłych – prawda czy mit? Często poleca się je osobom z wrażliwą skórą głowy. Czy rzeczywiście jest to dobre rozwiązanie?

To mit, który może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Szampony dla dzieci są projektowane pod kątem bardzo młodej skóry, która ma zupełnie inną fizjologię niż skóra dorosłego. Często są zbyt łagodne, by skutecznie oczyszczać skórę głowy osoby dorosłej, zwłaszcza jeśli używamy kosmetyków do stylizacji. W efekcie skóra głowy nie jest domyta, co sprzyja świądowi i nadprodukcji sebum. Przy wrażliwej skórze głowy lepiej sięgać po specjalistyczne, trychologiczne formuły, które są delikatne, ale skuteczne.

Temperatura wody podczas mycia włosów: gorąca, letnia, zimna? Jakie ma znaczenie i czy faktycznie warto mycie zakończyć strumieniem zimnej wody?

Najbezpieczniejsza jest letnia woda. Gorąca może pobudzać gruczoły łojowe i nasilać przetłuszczanie, a zimna nie zamyka łuski. To pH kosmetyków i składniki kondycjonujące odpowiadają za wygładzenie włosa, nie temperatura wody. Zimny strumień na koniec może dawać uczucie świeżości, ale nie ma właściwości regeneracyjnych. Z punktu widzenia zdrowia włosów ważniejsze jest to, czym myjemy i jak pielęgnujemy włosy po myciu.

Jakie błędy są najczęściej popełniane w samej technice mycia włosów? Jak długo masować skórę głowy, czy należy ją drapać, a przede wszystkim – czy należy nakładać szampon dwukrotnie?

Najczęstszy błąd to zbyt agresywne tarcie i drapanie skóry głowy paznokciami. Masaż powinien być wykonywany opuszkami palców i trwać około minuty – chodzi o pobudzenie mikrokrążenia, a nie mechaniczne „szorowanie”. Drugie mycie ma sens wtedy, gdy włosy są mocno obciążone kosmetykami lub zanieczyszczeniami – pierwsze usuwa brud, drugie pozwala składnikom aktywnym działać. Jeśli po
pierwszym myciu szampon już dobrze się pieni, drugie nie zawsze jest konieczne.

Jakie mity na temat mycia włosów słyszy Pani najczęściej i które Pani zdaniem są najbardziej szkodliwe?

Najbardziej szkodliwy jest mit, że im rzadziej myjesz, tym zdrowsze masz włosy. To prowadzi do zaniedbań skóry głowy, które później trudno odwrócić. Drugi to przekonanie, że suchy szampon może zastąpić mycie, on maskuje problem, ale go nie rozwiązuje. W praktyce trychologicznej widzę, jak bardzo te mity wpływają na pogorszenie kondycji skóry głowy i nasilone wypadanie włosów.

Myślę, że wiemy już, jak prawidłowo myć włosy. Ale nasuwa się kolejne pytanie – jak je osuszać? Coraz częściej mówi się, że ręczniki frotte może uszkadzać ich strukturę – czy to prawda?

Tak, klasyczne ręczniki frotte sprzyjają mechanicznym uszkodzeniom, zwłaszcza przy włosach rozjaśnianych i kręconych. Tarcie rozchyla łuskę i zwiększa łamliwość. Najlepiej delikatnie odcisnąć nadmiar wody i użyć ręcznika z mikrofibry. To drobna zmiana, która w dłuższej perspektywie robi ogromną różnicę w kondycji włosów.

Gdyby miała Pani wskazać jedną najważniejszą zmianę w myciu włosów, którą poleciłaby Pani każdej kobiecie do wprowadzenia od zaraz – co by to było?

Zacząć traktować skórę głowy jak fundament, a nie tło. Dopasować szampon do jej potrzeb, myć ją regularnie i delikatnie, bez strachu. To jedna zmiana, która bardzo często rozwiązuje więcej problemów niż najbardziej zaawansowane maski czy zabiegi regenerujące długości.

Dziękuję za rozmowę.

trycholożka Agnieszka Trepka
Reklama
Reklama
Reklama

Nasze akcje

Polecane