Jej długie lśniące włosy mówią same za siebie. Gisele Bundchen ręczy za drogeryjny spray z efektem "diamond gloss"
Gisele Bundchen podzieliła się swoimi ulubionymi produktami do pielęgnacji włosów. Supermodelka, która dopiero co ogłosiła współpracę z jedną z docenianych marek kosmetycznych, stawia na produkt, któremu sama przyznaję 5/5 gwiazdek. Mowa o wygładzającym spray'u do włosów do zadań specjalnych. Diamentowy blask bez przyklapniętych pasm gwarantowany.

Gisele Bundchen została pierwszą globalną ambasadorką marki Garnier. Top modelka, businesswoman, filantropka i adwokata etycznego podejścia do produkcji kosmetyków przy okazji podzieliła się z fanami wyborem swoich ulubionych produktów do pielęgnacji włosów. Wśród nich wypatrzyłam prywatnego faworyta. Wygładzający spray Garnier Diamond Sleek skutecznie ułatwia moją stylizacyjną rutynę. Sięgam po niego w sytuacjach kryzysowych, bo jest w stanie ujarzmić nawet najbardziej niesforne pasma.
Gisele Bundchen została globalną ambasadorką Garnier
Gisele Bundchen i Garnier to przysłowiowy "perfect match". Holistyczne i etyczne podejście do życia supermodelki wpisuje się w 120-letnie dziedzictwo marki, oparte na filozofii łączącej naturę i naukę oraz trosce o planetę. W kampanii Gisele podzieliła się swoimi ulubieńcami do pielęgnacji włosów. Co ważne, długie, zdyscyplinowane i falowane pasma blond są jednym z jej wieloletnich znaków rozpoznawczych. Z niecierpliwością spojrzałam na jej personalne polecenia. Udało mi się znaleźć wśród nich wygładzający spray, który miałam okazję przetestować na własnych kosmykach. Oprócz niego supermodelka doceniła także serum i maskę do włosów, które nie są jeszcze dostępne w sprzedaży w Polsce. Dam wam znać, jak tylko się pojawią.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Wygładzający spray do włosów z diamentowym połyskiem
Ulubieniec Gisele Bundchen naprawdę potrafi zrobić różnicę. Garnier Diamond Sleek został stworzony do ratowania przesuszonych i nadwyrężonych pasm z opresji. To wygładzający spray i bardzo lekkiej formule, działający podobnie do innych produktów z kategorii "hair gloss". Powinien być aplikowany zaraz przed stylizacją na ciepło. Najbardziej doceniam jego działanie dyscyplinujące. Włosy stają się miękkie w dotyku i i przestają się plątać. Kosmetyk je dociąża, bez obciążania. Do tego ma silne działanie nabłyszczające. To szybki sposób na salonowy efekt, więc polecam stosować go przed każdym wielkim wyjściem.

W składzie znajdziemy między innymi pielęgnujący olej arganowy, glicerynę oraz hydrolizowane proteiny kukurydzy, soi i pszenicy, które nawilżają, wzmacniają i dodają włosom sprężystości. "Dobre" silikony odpowiadają za ochronę termiczną i efekt tafli, a lekka, wegańska formuła nie przeciąża nawet cienkich pasm. Jeśli nakładasz serum na wilgotne pasma, a potem suszysz je z pomocą suszarki, przed użyciem prostownicy czy lokówki użyj dodatkowej termoochrony. Pamiętaj, że stylizacja na ciepło jest jednym z większych winowajców przesuszonej i pozbawionej blasku fryzury. Nie zapominaj także o regularnym odżywianiu pasm z pomocą masek. Walka o gładką i lśniącą taflę to wielozadaniowy proces, który wymaga od nas odrobinę więcej zaangażowania.

