Reklama
Ładowanie

To cięcie, w którym końce zachowują swoją grubość, ale długość zyskuje lekkość dzięki subtelnemu wycieniowaniu. Zmiana jest na pierwszy rzut oka delikatna, ale całkowicie odmienia sposób, w jaki włosy układają się po myciu. Zamiast opadać ciężką taflą na ramiona, zyskują swobodę i łatwiej odbijają się od nasady.

Pełne końce i lekkość przy twarzy

W przeciwieństwie do mocno wycieniowanych fryzur, które często zostawiają na dole jedynie cienkie pasma, feathered lob pozwala zachować gęstość na samej linii cięcia. Włosy sięgają zazwyczaj obojczyków, co samo w sobie jest bardzo wygodną długością, ale klucz tkwi w tym, co dzieje się wyżej. Krótsze pasma płynnie łączą się z resztą włosów, tworząc miękkie przejścia, które nie odcinają się od siebie ostrymi schodkami.

Najważniejszym elementem tej fryzury jest przód. Pasma okalające twarz są poprowadzone tak, aby naturalnie wywijały się na zewnątrz, otwierając rysy i dodając całości odrobiny nonszalancji. Włosy nie leżą płasko na policzkach, lecz miękko je omijają, co świetnie sprawdza się zarówno przy przedziałku na środku, jak i przy głębokim przerzuceniu włosów na jedną stronę.

feathered lob
Rosie Huntington-Whiteley, fot. Getty Images@Axelle/Bauer-Griffin

Dla kogo feathered lob będzie najlepszym wyborem?

To rozwiązanie, które wyjątkowo dobrze współpracuje z cienkimi i delikatnymi włosami. Zwykle przy takich pasmach unikamy mocnego cieniowania z obawy przed utratą objętości, jednak tutaj zachowanie grubości na samych końcach sprawia, że fryzura nie wydaje się rzadka. Zamiast tego, lżejsza góra pozwala włosom łatwiej odbić się od skóry głowy, co zdejmuje z nas codzienny obowiązek tapirowania czy używania ciężkich pudrów unoszących.

Posiadaczki naturalnie falujących włosów również docenią to cięcie, ponieważ krótsze warstwy pozwolą skrętowi swobodnie się uformować. Warto jednak uważać przy włosach bardzo gęstych, sztywnych i grubych. W ich przypadku brak mocniejszego przerzedzenia na końcach może sprawić, że fryzura przybierze trójkątny kształt, a pasma przy twarzy będą trudne do opanowania bez codziennego użycia prostownicy.

Codzienne układanie bez wysiłku

Największą zaletą loba w tej wersji jest to, jak łatwo współpracuje podczas stylizacji. Jeśli rano brakuje ci czasu, wystarczy wgnieść w wilgotne pasma porcję lekkiej pianki i wysuszyć je, przeczesując palcami lub używając dużej okrągłej szczotki tylko na paśmie przy twarzy. Włosy same ułożą się w swobodne, lekko potargane fale, przypominające efekt po dniu spędzonym na plaży. Pianka utrwali ten ruch, nie sklejając przy tym końcówek.

Z kolei na wieczór lub na specjalne okazje, ta sama fryzura łatwo zmienia się w eleganckie uczesanie. Wystarczy użyć lokówki o większej średnicy, aby wywinąć pasma na zewnątrz i stworzyć pełne objętości fale. Żeby maksymalnie odbić włosy u nasady, możesz dodatkowo użyć sprayu L'Oreal Collagen Lifter Big Hair Day.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje