Justyna Steczkowska zdradziła sekret swoich włosów. Fani w szoku: „Myślałam, że to natura!”
Wokalistka zabrała obserwatorów do salonu fryzjerskiego i pokazała, skąd bierze się jej spektakularna czupryna. Okazało się, że efektowna długość i objętość to nie tylko dar natury, a wyznanie artystki podzieliło fanów, którzy przez lata byli przekonani, że mają do czynienia z w pełni naturalnymi włosami.

Justyna Steczkowska od lat uchodzi za jedną z najlepiej wyglądających polskich artystek, a jej gęsta, długa i ciemna czupryna stała się znakiem rozpoznawczym scenicznego wizerunku. Tym razem wokalistka sama uchyliła rąbka tajemnicy i pokazała fanom, skąd bierze się jej spektakularna fryzura, co wywołało w sieci lawinę komentarzy.
Justyna Steczkowska pokazała, jak powstaje jej fryzura
W mediach społecznościowych Steczkowska opublikowała nagranie z salonu fryzjerskiego, w którym krok po kroku zaprezentowała swoją metamorfozę. Na filmie widać pracę profesjonalnej ekipy i kolejne etapy przygotowań: najpierw odświeżenie koloru, a następnie zagęszczenie i przedłużenie włosów za pomocą doczepianych pasm.
To właśnie doczepy odpowiadają za imponującą objętość i długość jej fryzury, która świetnie prezentuje się zarówno na scenie, jak i podczas oficjalnych wyjść. Zespół stylistów zadbał o to, by łączenia były możliwie niewidoczne, a całość wyglądała naturalnie. W jednym z materiałów podano, że artystka od lat korzysta z zagęszczania włosów, a zabieg wykonuje w warszawskim salonie specjalizującym się w przedłużaniu.
Steczkowska w przeszłości eksperymentowała z fryzurą, pojawiając się zarówno w ciemniejszych, jak i jaśniejszych odsłonach, a na jej głowie można było zobaczyć również różne peruki. To jednak długie, czarne pasma pozostają najbardziej charakterystycznym elementem jej scenicznego image'u.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Justyna Steczkowska zaskoczyła fanów wyznaniem o doczepach
Otwartość artystki zaskoczyła część obserwatorów, którzy przez lata byli przekonani, że jej charakterystyczne długie włosy są w pełni naturalne. „A ja myślałam, że włosy są naturalne, a to doczepiane” - napisała jedna z fanek. Inna dodała: „To już teraz wiemy, skąd są włosy”.
W komentarzach nie zabrakło zachwytów. Internauci chwalili zarówno efekt, jak i wygląd wokalistki, pisząc: „Wow, mega efekt”, „Ale petarda”, „Cudowna”, „Przepięknie”. Pojawiły się jednak także głosy krytyki - część komentujących zarzuciła artystce promowanie sztucznego wizerunku. „Teraz wszystko sztuczne. Masakra, co za czasy” - napisała jedna z internautek.
Justyna Steczkowska stawia na sport i rezygnację z alkoholu
Włosy to jednak tylko jeden z elementów układanki. Steczkowska, która 2 sierpnia skończyła 54 lata, wielokrotnie opowiadała, że jej forma to efekt konsekwentnego stylu życia. W wywiadach podkreśla, że stawia na ruch, zbilansowane jedzenie, dobre nawodnienie i rezygnację z alkoholu.
Artystka ćwiczy regularnie, najczęściej dwa razy w tygodniu, a od lat korzysta też z treningu EMS w specjalnym kombinezonie. Nie stosuje przy tym restrykcyjnej diety - stawia na świeże warzywa i owoce, pełnowartościowe posiłki, chude mięso i ryby, a ogranicza żywność przetworzoną oraz cukier. Dzień zwykle zaczyna od wody, a potem sięga po sok ze świeżych warzyw i owoców. Jak sama tłumaczy, alkohol odstawiła między innymi dlatego, że dzięki temu „nie puchnie”.
W jej rutynie nie brakuje też pielęgnacji skóry i zabiegów kosmetycznych. Wśród nich wymienia między innymi mezoterapię i osocze bogatopłytkowe, które mają wspierać młody wygląd cery.

