Platyna nie jest topowym blondem na jesień. Ten odcień rozświetla twarz i nie wymaga ciągłego tonowania
Zamiast sięgać po fioletowe szampony i mocne rozjaśniacze, coraz chętniej wybieramy tonacje, które naturalnie współgrają z naszą cerą i nie wymagają ciągłych wizyt u fryzjera. Herbaciany blond, przypominający kolor czarnej herbaty z dodatkiem mleka, to odpowiedź na zmęczenie platyną. Jest miękki, wielowymiarowy i sprawia, że twarz zyskuje zdrowy, wypoczęty wygląd nawet w pochmurne dni. Sprawdź, jak uzyskać ten efekt.

Zmiana temperatury koloru na cieplejszą to nie tylko kwestia sezonowej estetyki, ale przede wszystkim wygody. Taka koloryzacja wybacza znacznie więcej niż jednolite, jasne tafle.
Koniec z rygorystycznym ochładzaniem pasm
Utrzymanie chłodnego, platynowego blondu to praca na pełen etat, która często kończy się przesuszeniem końców i matowym wyglądem pasm. Herbaciany blond zwalnia z tego obowiązku, ponieważ jego urok opiera się na kremowych, beżowych i delikatnie złocistych tonach. Nie musisz już martwić się, że po kilku myciach kolor straci swój pierwotny charakter. Cieplejsze refleksy odbijają światło inaczej niż popiele, sprawiając, że włosy wydają się zdrowsze i bardziej lśniące.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Herbaciany blond to "ta" koloryzacja na jesień 2026
W lustrze zobaczysz przede wszystkim łagodniejsze rysy. Chłodne, niemal białe pasma przy twarzy potrafią podkreślić zaczerwienienia i zmęczenie, zwłaszcza gdy letnia opalenizna znika. Herbaciany odcień działa jak delikatny filtr, który ociepla skórę. Dzięki temu nawet bez pełnego makijażu cera wygląda na bardziej promienną, a cała stylizacja zyskuje na przytulności.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Płynne przejścia zamiast ostrej linii odrostu
Jednym z największych problemów przy jasnych koloryzacjach jest moment, w którym naturalne włosy zaczynają odrastać. W przypadku herbacianego blondu fryzjer nie musi nakładać farby od samej skóry głowy. Najlepszy efekt osiąga się zostawiając naturalny, nieco ciemniejszy odcień u nasady, który miękko przechodzi w beżowe i kremowe długości. To sprawia, że granica między twoim kolorem a farbowanymi pasmami rozmywa się i staje się niemal niewidoczna.
Taki sposób nakładania koloru daje ci spokój na wiele tygodni. Nie musisz rezerwować wizyty w salonie co miesiąc, by ukryć ciemniejszy pasek przy przedziałku. Włosy rosną, a fryzura nadal wygląda na zadbaną i przemyślaną. To idealne rozwiązanie, jeśli masz z natury ciemny blond lub jasny brąz i chcesz rozjaśnić wizerunek, ale bez drastycznego zobowiązania do ciągłych poprawek.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Spójność z jesienną paletą w szafie
Zmiana odcienia włosów wpływa na to, jak prezentują się ubrania, które wybierasz na co dzień. Jesienią chętniej sięgamy po grube sploty, wełniane płaszcze i szaliki w odcieniach karmelu, czekolady, oliwkowej zieleni czy złamanej bieli. Chłodna platyna często gryzie się z taką paletą, tworząc niepotrzebny kontrast. Herbaciany blond idealnie się w nią wtapia, budując spójny i elegancki wizerunek.
Kiedy założysz beżowy golf lub brązową marynarkę, zauważysz, że ciepłe tony we włosach podbijają głębię tych materiałów. Fryzura staje się naturalnym przedłużeniem stylizacji, a nie jej osobnym, odstającym elementem. Nawet najprostszy codzienny strój zyskuje na szlachetności, gdy kolor włosów harmonizuje z tym, co masz na sobie, zamiast z tym konkurować.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

