Zmiana z chłodnych tonów na miedziane refleksy to jednak coś więcej niż tylko sezonowa moda. To przemyślany sposób na to, by naturalnie ocieplić twarz i dodać włosom wizualnej gęstości bez drastycznego rozjaśniania.
WIDEO…
Koniec z płaskim kolorem
Największym błędem przy farbowaniu siwiejących włosów jest dążenie do jednolitej tafli koloru. Spicy copper działa zupełnie inaczej. Zamiast płaskiej rudości, która przypomina nieudane eksperymenty z henną, fryzjerzy nakładają na włosy mieszankę kilku odcieni. Przy twarzy pojawiają się jaśniejsze, karmelowe pasma, na długości pojawia bogaty brąz, a całość spina wyraźny, miedziany akcent. Dzięki temu włosy zyskują głębię, a odrost nie odcina się tak brutalnie jak przy jednolitych, ciemnych farbach.
Taka gra odcieni ma bezpośredni wpływ na to, jak wygląda skóra. Chłodny, jasny blond często podkreśla zmęczenie, zasinienia pod oczami i brak słońca na twarzy. Ciepła miedź działa jak naturalny róż do policzków. Odbija światło w taki sposób, że cera wydaje się bardziej wypoczęta i nabiera zdrowego kolorytu. To szczególnie ważne w chłodniejszych miesiącach, kiedy naturalne światło staje się szare i bezlitosne dla naszej skóry.
Spicy copper dla różnych typów włosów i urody
Przejście na miedziane tony nie wymaga drastycznej dekoloryzacji, co jest ogromną zaletą dla delikatnych, dojrzałych włosów. Proces zależy od tego, z jakiego pułapu startujemy. Jeśli obecnym kolorem jest jasny blond, fryzjer nie nałoży od razu intensywnej rudości. Zamiast tego wplecie we włosy złociste i karmelowe refleksy z delikatną domieszką miedzi. Taki zabieg zachowuje jasność fryzury, do której jesteśmy przyzwyczajone, ale całkowicie zmienia jej temperaturę na znacznie cieplejszą.
Z kolei przy ciemniejszych lub brązowych włosach, spicy copper nabiera zupełnie innego charakteru. W takich przypadkach najlepiej celować w odcienie przypominające grzane wino lub wypalaną miedź. Włosy nie stają się wtedy jaskrawoczerwone. Zyskują jedynie głęboki, ciepły połysk, który ujawnia się w pełni dopiero w świetle dziennym.
Codzienne noszenie i pielęgnacja
Decyzja o miedzianej koloryzacji wiąże się jednak z pewną zmianą w codziennej pielęgnacji. Czerwone i rude pigmenty wypłukują się z włosów szybciej niż inne farby. Aby kolor nie zmatowiał po kilku myciach i nie stracił swojej wielowymiarowości, konieczne jest używanie szamponów przeznaczonych do włosów farbowanych, które łagodnie oczyszczają skórę głowy. Warto też wprowadzić do rutyny maski z delikatnym pigmentem, które przy każdym myciu odświeżają miedziane refleksy i domykają łuski włosa.
Sam kolor najlepiej prezentuje się w ruchu. Spicy copper traci swój urok na mocno wyprostowanych, sztywnych od lakieru pasmach. Znacznie lepiej współpracuje z naturalną teksturą, delikatnym wywinięciem na okrągłej szczotce lub luźnymi falami. Kiedy włosy naturalnie opadają na ramiona i poruszają się przy każdym kroku, wielowymiarowe pasma łapią światło, udowadniając, że miedź to obecnie najciekawsza alternatywa dla klasycznego blondu.