Ładowanie

Nie będę ukrywać, że produkty do pielęgnacji włosów od marki Syoss nie są mi obce. Sięgam po nie regularnie i uwielbiam zarówno ich formuły, jak i efekty, jakie zapewniają już po pierwszym zastosowaniu. To jednak mój pierwszy raz z tonerami z efektem laminacji (i tak naprawdę jakimikolwiek tonerami!). Do testu zachęcił mnie produkt o transparentnej formule, który nie wpłynie na odcień moich włosów, a jednocześnie je wygładzi. Już po pierwszym przetestowaniu produktów wiedziałam, że zostaną ze mną na długo, bo uzyskałam nie tylko efekt wygładzenia, ale przede wszystkim odżywienia i widocznej regeneracji. Poza tonerem, przetestowałam delikatny szampon, intensywną odżywkę, kurację do laminacji oraz serum, które stanowi krok wykańczający całej rutyny.

Transparentny toner Syoss Color Glaze z efektem laminacji

Transparentny toner z efektem tafli Syoss Color Glaze to pierwszy toner bez koloru, jaki testowałam w życiu. Jako rozjaśniana blondynka doskonale wiem, jak ciężko jest utrzymać jednolity odcień blondu bez żółtych czy pomarańczowych plam. Raczej byłam sceptycznie nastawiona do tego typu produktów, bo bałam się, że po wprowadzeniu do rutyny tonera z kolorem nie będzie wyglądało to po prostu dobrze. Gdy otrzymałam do testów transparentną opcję, nie ukrywam, że bardzo się zaciekawiłam. To właśnie brak koloru zachęcił mnie do przetestowania i nie żałuję, bo efekty są naprawdę satysfakcjonujące!

Jak toner sprawdził się podczas pierwszego użycia? Wystarczyła dosłownie jedna aplikacja i już mogłam cieszyć się miękkimi i lśniącymi włosami. Toner działa jak intensywna kuracja pielęgnacyjna, bo wygładza i dodaje włosom blasku. Stosowany regularnie wyraźnie poprawia ich kondycję i nie ingeruje w kolor włosów. Do tego skutecznie redukuje puszenie i ujarzmia niesforne, odstające kosmyki.

Transparentny toner Syoss Color Glaze z efektem laminacji
Archiwum prywatne

Mam też dobrą informację dla blondynek i brunetek, które chcą ekspresowo odświeżyć kolor włosów pomiędzy koloryzacjami. W ofercie poza tonerem transparentnym dostępny jest toner Platinum, czyli odcień dedykowany włosom blond – od rozjaśnianych po naturalnie jasne. Skutecznie neutralizuje żółte i ciepłe refleksy, przywracając kolorowi chłodny, elegancki i bardziej stonowany charakter. Pozwala uzyskać efekt czystego, neutralnego blondu z wyraźnym połyskiem. Następny odcień to Ultra Platinum stworzony z myślą o jasnych blondach i włosach rozjaśnianych. Zawiera pigmenty neutralizujące, które pozwalają osiągnąć efekt ultra chłodnego, skandynawskiego blondu. Idealny dla kobiet dążących do platynowego odcienia z maksymalnym efektem wygładzenia i blasku. Ostatni odcień to Cool Brunette przeznaczony dla włosów brązowych – od jasnego do ciemnego brązu. Neutralizuje ciepłe, miedziane tony, nadając chłodny odcień. Dodatkowo podkreśla głębię koloru i wzmacnia połysk, sprawiając, że włosy wyglądają na bardziej jednolite i zadbane.

Tonery Syoss
Archiwum prywatne

Rutyna Syoss Intense Glaze dla efektu laminacji i blasku

Pierwszym produktem pielęgnacyjnym, jaki przetestowałam, jest szampon do włosów matowych i pozbawionych blasku Syoss Intense Glaze. Został stworzony z myślą o włosach pozbawionych blasku, podatnych na puszenie i matowych. Jego innowacyjna formuła została wzbogacona w 3% nabłyszczający kompleks krzemowy. Jego zadaniem jest przywrócenie włosom połysku, regeneracja od nasady po końce i uzyskanie efektu lśniącej tafli. Szampon nie tylko oczyszcza i redukuje puszenie się włosów nawet do 24 godzin, ale jednocześnie nadaje im gładkość i miękkość bez obciążenia.

Ma dość płynną konsystencję, ale jednocześnie jest bardzo wydajny i wystarczy niewielka ilość, aby dokładnie doczyścić włosy. Do tego słodki zapach utrzymuje się na włosach nawet kilka godzin po myciu. Jest to jeden z tych szamponów, który dociąża, ale nie przeciąża włosów. Do tej pory zdarzało mi się stosować szampony, które wręcz wywoływały puch, a w tym przypadku jest on całkowicie zredukowany.

Szampon Syoss
Archiwum prywatne

Kolejnym produktem była intensywna odżywka Syoss Intense Glaze. Polubiłam ją za ekspresowe działanie. Stosowałam ją po każdym myciu i nakładałam na całą długość na dosłownie minutę. W tym czasie zapewniała włosom miękkość i gładkość. Sprawdzi się szczególnie u osób, które mają problem z rozczesywaniem włosów i nadmiernym puszeniem. Już po pierwszym użyciu odżywki włosy były zdyscyplinowane i wygładzone.

Jeśli chodzi o konsystencję, to jest ona gęsta (co jest dużym plusem, bo nie spływa z włosów), a do tego ma przyjemny zapach. Jeśli marzysz o włosach pełnych zdrowego blasku, gładkich i elastycznych, to koniecznie postaw na ten produkt.

Odżywka Syoss
Archiwum prywatne

Całą pielęgnację dopełniła kuracja do laminacji włosów Syoss Intense Glaze. Jest to kluczowy etap rutyny, jeśli zależy nam na efekcie laminacji. Kuracja została wzbogacona w 15% nawilżający kompleks krzemowy. To właśnie jego obecność tworzy na włosach efekt laminacji, domykając łuski i wzmacniając efekt gładkiej tafli. Podobnie jak odżywka, redukuje puszenie się aż do 24 godzin i nie obciąża. Wielokrotnie zdarzało mi się stosować tego typu produkty i zazwyczaj nie byłam zadowolona z efektów. Włosy były przeciążone, a w niektórych wypadkach wyglądały wręcz na tłuste. W przypadku tej kuracji do laminacji nie ma mowy o takim efekcie, a jedyne, co można zauważyć już po pierwszym użyciu, to boskie wygładzenie.

Kuracja do laminacji Syoss
Archiwum prywatne

Jak oceniam efekt stosowania tonerów i pielęgnacji Syoss Intense Glaze?

Nie będę ukrywać, że pokładałam spore nadzieje w produktach marki Syoss, zwłaszcza w transparentnym tonerze do włosów Syoss Color Glaze. Zazwyczaj unikałam tego typu produktów z kolorem, bo bałam się, że stosując je samodzielnie w domu, mogę wyrządzić swoim włosom krzywdę. W tym przypadku nie ma jednak o co się martwić, bo toner jest transparentny, więc nie ma mowy o jakiejkolwiek ingerencji w kolor włosów.

Producent obiecuje nabłyszczenie bez farbowania z efektem tafli, a ja całkowicie się z tym zgadzam. Formuła tonera fatycznie daje efekt zbliżony do laminacji. Wygładza strukturę włosów i podkreśla głębię oraz wielowymiarowość koloru. Tonery Intense Glaze mają w składzie nawilżającą glicerynę z pantenolem oraz olej migdałowy i kokosowy, które odpowiadają za wygładzenie włosów. Muszę też wspomnieć o dodatku keratyny, która wzmacnia strukturę włosów. To idealne rozwiązanie, gdy brakuje mi czasu i szukam jednego produktu, który zapewni ekspresowe wygładzenie. Transparentnemu tonerowi przyznaję piątkę z plusem.

Tak jak wspomniałam, produkty marki Syoss nie są mi obce, ale był to pierwszy raz z serią Intense Glaze. Szampon, intensywna odżywka i kuracja do laminacji spełniły moje oczekiwania już po pierwszej aplikacji właśnie dlatego, że już po jednym użyciu widziałam efekty. Szampon jest delikatny, dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy, a jednocześnie sprawia, że mniej się puszą. Intensywną odżywkę doceniam za to, że wystarczy potrzymać ją chwilę na włosach, a i tak genialnie wygładza je na całej długości. Z kolei kuracja do laminacji to kluczowy etap w nabłyszczaniu włosów. Pozostawia na włosach przezroczysty film, który domyka łuski i wzmacnia efekt tafli. Do tego każdy z produktów jest bardzo wydajny i ma przepiękny zapach, który utrzymuje się na włosach przez długie godziny. Jestem pewna, że wrócę do tych produktów ponownie.

Test Syoss
Archiwum prywatne

Materiał promocyjny marki Syoss

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

Polecane

Nasze akcje