Prostownica BaByliss Straight & Curl Brilliance może okazać się hitem redaktorek Wizaż.pl. Sprawdziłyśmy urządzenie na trzech rodzajach włosów - krótkich i rozjaśnianych, które potrzebują codziennego prostowania, długich i trudnych w stylizacji, ale też puszących się i z tendencją do naturalnego falowania. Wygładziłyśmy nią włosy i stworzyłyśmy obszerne fale i grube loki - jak wypadła?

Reklama

Prostownica BaByliss Straight & Curl Brilliance

cena: ok. 399 zł

Co obiecuje producent?

  • prostowanie i kręcenie włosów dzięki urządzeniu 2w1,
  • uzyskanie efektu tafli dzięki technologii ujemnych jonów,
  • szybkie nagrzewanie płytek prostownicy dzięki technologii Advanced Ceramics,
  • szybkie efekty dzięki 28-milimetrowymi płytkom.
Mat własne/Kolaż CS

Aneta Wikariak - redaktor naczelna Wizaz.pl

Jaka funkcja zwróciła moją uwagę?

Przyznaje, że największe wrażenie zrobiło na mnie hasło - „lasting shine”. Zdawałam sobie jednak sprawę, że za tym blaskiem musi stać technologia. To wbudowany generator jonów ujemnych, który sprawia, że wyprostowane włosy są jak tafla. W prostownicy BaByliss Straight&Curl Brillance działa też technologia Advanced Ceramics, dzięki której ciepło jest rozprowadzane równomiernie na całej powierzchni płytki, a włosy są idealnie wygładzone i wyprostowane.

Dlaczego testowałam?

Moja prostownica musi błyskawicznie działać i być bezpieczna dla włosów. To dla mnie absolutna podstawa ze względu na kondycję moich włosów i tempo życia. Od lat rozjaśniam włosy, które już z natury są dość cienkie. Farbowanie na blond przesusza moje włosy mimo stosowania odżywek i masek. Niemal codziennie prostuje włosy - przy moim bobie - lśniąca tafla prostych włosów jest fryzurą idealną. Niestety rano często nie wyrabiam się z fryzurą, bo walczę, by dowieźć córkę na czas do szkoły :) potem wpadam do redakcji i mam 5 minut na uczesanie się przed pierwszym ważnym spotkaniem. Muszę mieć prostownicę, która działa szybko, spektakularnie i chroni włosy.

Jak oceniam?

Przetestowałam prostownicę BaByliss Straight&Curl Brillance przed wieczorną imprezą i musiałam kilkakrotnie odpowiadać na pytanie, jakiego preparatu nabłyszczającego do włosów użyłam :) A to było tylko działanie prostownicy. Efekt tafli jest fantastyczny. Wystarczy raz przeciągnąć po włosach by były idealnie proste. To oszczędność nie tylko czasu, ale i włosów. Wcześniej zdarzało mi się kilkukrotnie przeciągać prostownicą po jednym paśmie, by uzyskać wymarzony efekt i zawsze kończyło się zniszczeniem włosów.

Włosy po użyciu prostownicy BaByliss Straight&Curl Brillance nie puszą się. Zdarzało mi się, że musiałam używać lakieru, by „przykleić” sterczące włoski do wyprostowanej fryzury. Po użyciu tej prostownicy gładka tafla nie wymaga żadnych poprawek.

Prostownica działa błyskawicznie (15 sekund i jest nagrzana) i bezpiecznie. Idealnie dostosowywała temperaturę do moich włosów. Miałam wcześniej złe doświadczenia ze zbyt gorącymi prostownicami, po użyciu których musiałam skracać włosy, bo się kruszyły. Teraz używałam BaByliss Straight&Curl Brillance przez 2 tygodnie codziennie i nie odczułam, by odbiło się to na kondycji moich włosów.

Przetestowałam też opcję lokówki - służą do niej zewnętrzne złote płytki. Przy moich cienkich włosach trudno mówić o spektakularnych lokach, ale fryzura zyskała na objętości.

archiwum prywatne

I na sam koniec - ta prostownica jest po prostu pięknym sprzętem. Z końcówkami z różowego złota wygląda luksusowo. Jeśli szukacie ślicznej i skutecznej prostownicy, podrzućcie link do tej recenzji partnerowi czy przyjaciółce - to będzie idealny prezent na święta :) Albo same sobie zróbcie prezent na 22. urodziny Wizażu. W końcu to urodziny wszystkich Wizażanek.

Mat własne/Kolaż CS

Marta Średnicka - wydawczyni Wizaż.pl

Jaka funkcja zwróciła moją uwagę?

Zdecydowanie ujemne jony! Uwielbiam efekt tafli i wrażenie włosów jak świeżo po laminacji u fryzjera. Cenię, kiedy prostownica ułatwia wydobycie blasku. To, że mam do czynienia z urządzeniem 2w1 tylko jeszcze bardziej zachęciło mnie do testów.

Dlaczego testowałam?

Jestem posiadaczką z natury prostych włosów, które lubią jednak wywijać się u nasady, tuż nad karkiem. Lubię przy tym efekt tafli, więc cenię urządzenia, które pozwalają uzyskać go szybko, ale też bez szkody dla kondycji włosów. Zwykle rezygnuję z tworzenia loków i modnych fal na włosach ze względu na to, że nie jestem mistrzynią w ich tworzeniu - niezależnie czy lokówką, czy prostownicą. BaByliss Straight & Curl Brilliance miał to ułatwić.

Jak oceniam?

Prostownica do włosów BaByliss jest po prostu bardzo ładna - elegancka, ale przy tym minimalistyczna i pasuje do każdej stylowej łazienki. To też urządzenie, które jest bardzo intuicyjne. W łatwy sposób możemy je włączyć i przełączać pomiędzy poziomami i tym samym regulować temperaturę. Mamy do wyboru aż pięć wariantów - od 150°C do 235°C. Ja najczęściej wybieram te wyższe - włosy prostuję na poziomie 3 lub 4, loki wykonuję zwykle na 4. To daje mi najlepsze efekty - nie niszczy włosów, zostawia je błyszczące i gładkie, a przy tym robi to dość szybko. Dla moich grubych, długich włosów takie ustawienie jest wystarczające. Plusem jest też szybki czas nagrzewania płytek - kiedy dioda przestaje migać, prostownica jest gotowa do pracy.

Prostownica ma mocno wypolerowane, tytanowe płytki, które gładko suną po włosach. To dla mnie ważne, bo często zdarzało się, że urządzenia ciągnęły za włosy i haczyły o ich powierzchnię. Dobrze wygładza, eliminuje puszenie. Zastanawiałam się, czy dzięki obecności jonizacji, rzeczywiście nie będzie elektryzowała włosów - nie robi tego! Prostownica radzi sobie też z jednym z moich największych "pielęgnacyjnych grzechów", który zdarza mi się co jakiś czas popełniać, czyli zasypianiem w wilgotnych włosach. Kiedy rano budzę się z nieładem i pogniecionymi pasmami, urządzenie je rozprostowuje i nie daje wrażenia sztywnych, przesuszonych pasm. Urządzenie od BaByliss nie wpłynęło też na pogorszenie kondycji moich włosów, a używam go codziennie.

archiwum prywatne

Rzadko wykonuję fale na włosach, jeszcze rzadziej przy użyciu prostownicy, ale zdarza mi się robić to na większe wyjścia. Wolę lżejszy skręt od sprężystych loków, więc zwykle pracuję na grubszych pasmach i rozczesuję je szczotką. W przypadku BaByliss Straight & Curl Brilliance nie miałam trudności z szybkim zakręceniem włosów, bo urządzenie nagrzewa się z obu stron, co więcej jest lekko zaokrąglone. Jest łatwiejsze w obsłudze przy stylizacji niż większość prostownic, których dotąd używałam.

Mat własne/Kolaż CS

Aneta Zygmuntowicz - redaktorka Wizaz.pl

Jaka funkcja zwróciła moją uwagę?

Zachwyciła mnie funkcja jonizacji, a dokładniej technologia ujemnych jonów. Bardzo często przy stosowaniu prostownicy nasze włosy są proste, ale brakuje im wygładzenia. W tym przypadku nie ma takiego problemu! Moje mocno puszące się włosy są bardzo gładkie i błyszczą jak po laminacji. Nie tylko się nie puszą, ale też nie elektryzują. To zbawienie dla wysokoporowatych i puszących się pasm. Jeśli chcecie uniknąć matowych włosów po użyciu prostownicy, jonizacja to naprawdę game-changer.

Dlaczego testowałam?

Do tej pory unikałam stylizacji włosów, bo moje gęste kosmyki są bardzo trudne do ułożenia. Przetestowałam produkt BaByliss, bo szukałam produktu, dzięki któremu mogę szybko i w prosty sposób wystylizować włosy. Z tą prostownicą do włosów mamy możliwość zarówno wyprostowania kosmyków, jak i wykonania gładkich fal w kilka minut.

Jak oceniam?

Ta prostownica do włosów BaByliss przerosła moje oczekiwania. To urządzenie, które nie tylko prostuje włosy, ale również niesamowicie je wygładza. Po użyciu wyglądają zdrowo i są lśniące. To, co dla mnie jest szczególnie ważne, to szybkość stylizacji. Przy grubych i gęstych włosach potrzebuję produktu z dużą mocą, który szybko poradzi sobie z wyprostowaniem pasm. Urządzenie BaByliss szybko się nagrzewa, ponadto wystarczy raz, i to dość szybko, przejechać po paśmie, żeby było zupełnie proste (w przypadku mocno falowanych włosów). Używam średniej temperatury – poziom 3. Ceramiczne płytki suną gładko po włosach, nawet kiedy są bardzo spuszone. W dodatku efekt utrzymuje się na drugi dzień! Po ponad miesiącu używania nie zauważyłam żadnych zniszczeń ani rozdwojonych końcówek, co jest dla mnie ogromnym plusem.

archiwum prywatne

Na większe wyjścia używam jej również do robienia loków. Super, że można jej używać, jak klasycznej lokówki. Pasmo łapiemy płytkami, a następnie okręcamy je wokół prostownicy. Bardzo przydatny jest tutaj obrotowy kabel, który nie przeszkadza przy robieniu loków. Prostownica nagrzewa się również z zewnątrz, dzięki czemu loczek jest gotowy w kilka sekund. Po przeczesaniu uzyskujemy piękne, naturalne fale. Tutaj stosuję poziom 4 – fale utrzymują się cały dzień!

Mat własne/Kolaż CS
Reklama

Artykuł powstał z udziałem marki BaByliss

Reklama
Reklama
Reklama