Reklama
Ładowanie

Ostatnie sezony należały do ostrych, geometrycznych cięć typu blunt bob oraz kontrolowanego nieładu w stylu wolf cut. Do łask wróciły też “pazurki” z późnych lat 00. Czas jednak na mały zwrot w stronę klasyki. Pełna objętości fryzura, która niemal sama się układa i pasuje do wielu typów urody - tak prezentuje się najnowszy hit, czyli Jackie bob.

Czym jest Jackie bob i czym różni się od klasycznego boba?

Jackie bob to nowoczesna interpretacja klasycznego “pazia” z lat 60., ale dopasowana do współczesnego, stylizacyjnego luzu. Długość tego cięcia balansuje zazwyczaj między linią podbródka a obojczykami, dzięki czemu spodoba się też fankom loba. Klasyczna, prosto cięta linia została tu zastąpiona miękkim, subtelnym cieniowaniem przy twarzy. Jego znakiem rozpoznawczym są charakterystycznie podwinięte do środka końcówki oraz wyraźnie uniesiona korona głowy. W przeciwieństwie do sztywnych i mocno utrwalonych fryzur z dawnych lat, nowoczesny, modny bob z objętością zachowuje pełną elastyczność i naturalny ruch. To właśnie ta lekkość sprawia, że cięcie wygląda świeżo, elegancko i optycznie odejmuje lat.

U kogo sprawdzi się Jackie bob?

Jackie bob to prawdziwe wybawienie dla posiadaczek tzw. “ciężkich” i cienkich włosów. Dzięki odpowiednio poprowadzonym warstwom oraz wymodelowaniu końców do wewnątrz, fryzura zyskuje trójwymiarowość, a pasma łatwiej zyskują objętość i uniesienie u nasady. To również cięcie wysmuklające twarz – zaokrąglone brzegi miękko otulają kości policzkowe i linię żuchwy, łagodząc ostre rysy. Fryzura fantastycznie komponuje się z głębokim przedziałkiem na bok, ale równie stylowo wygląda zestawiona z delikatną, rozchodzącą się na boki grzywką typu curtain bangs.

Jak stylizować Jackie bob na co dzień?

Choć fryzura wygląda niczym z czerwonego dywanu, jej codzienna pielęgnacja i stylizacja wbrew pozorom nie są wymagające. Cały sekret tkwi w wypracowaniu odpowiedniej objętości u nasady i obowiązkowo gładkiego, błyszczącego wykończenia. Zaczynamy od nałożenia na wilgotne, odsączone ręcznikiem włosy lekkiej pianki lub sprayu unoszącego u nasady. Następnie suszymy włosy z głową do dołu lub nawijamy poszczególne pasma na grubą, okrągłą szczotkę, kierując strumień powietrza od góry. Końcówki modelujemy również za pomocą szczotki (lub prostownicy), płynnym ruchem do środka, bezpośrednio w stronę twarzy. Na sam koniec wystarczy spryskać całość lekkim sprayem nabłyszczającym. Warto odpuścić mocny lakier i zostawić pasmom swobodę ruchu, aby stylizacja pozostała sprężysta.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje