Reklama
Ładowanie

Ostatnie sezony przyzwyczaiły nas do wyrazistych kontrastów, jednak jesień 2026 stawia na naturalność i tak zwany lived - in color. Zamiast jednolicie zafarbowanych włosów wybieramy płynne przejścia, które wyglądają szlachetnie, trójwymiarowo i sprawiają, że wizyty na fotelu fryzjerskim mogą odbywać się zdecydowanie rzadziej. Teddy bear bronde to koloryzacja, która ma przywodzić na myśl miękkiego, pluszowego misia i która jest wyjątkowo łatwa w utrzymaniu.

Jak wygląda koloryzacja teddy bear bronde?

Pojęcie “bronde powstało z połączenia słów “brown” oraz “blonde”. Oznacza kolor zawieszony dokładnie pośrodku - nie za ciemny, nie za jasny. Najnowszy wariant, czyli teddy bear bronde, wzbogaca go o bardzo ciepłe i otulające tony. Bazą tej koloryzacji jest zazwyczaj ciemny blond lub jasny, mleczny brąz. Na tę podstawę fryzjer nanosi subtelne, cieniutkie refleksy w odcieniach złocistego miodu, ciepłego karmelu i beżu. Najważniejsza zasada - refleksy są zaledwie o ton lub dwa jaśniejsze od koloru wyjściowego. Dzięki temu cała fryzura zyskuje niesamowitą głębię, oraz gęstość i sprawia wrażenie, jakby była delikatnie rozświetlona jesiennym słońcem.

Modny (i wygodny) kolor włosów na jesień

Ogromną zaletą tej koloryzacji jest jej bezproblemowy charakter. Jeśli masz dość biegania do salonu “na odrosty” co cztery tygodnie, modny ciepły brąz z refleksami w stylu teddy bear będzie dla ciebie idealny. Dzięki temu, że tonacja przy nasadzie pozostaje zbliżona do twojego naturalnego odcienia, włosy odrastają miękko i bez widocznej, odcinającej się linii. Odcień ten pasuje do większości typów urody, pięknie podbija ciepłe tony karnacji i nadaje skórze promienny, wypoczęty wygląd. Dodatkowo, jaśniejsze pasemka zebrane w okolicach twarzy przepięknie rozświetlają cerę i sprawiają, że fryzura nabiera lekkości.

Jak dbać o teddy bear bronde w domu?

Aby koloryzacja teddy bear bronde cieszyła oko przez długie miesiące, jej domowa pielęgnacja powinna opierać się na maksymalnym odżywieniu pasm i utrzymaniu ciepłych tonów w ryzach. Efekt "pluszowej miękkości" wymaga głębokiego nawilżenia, dlatego po każdym myciu warto sięgać po odżywkę oraz wygładzający olejek na końcówki. Warto również raz na jakiś czas (ale nie za często!) nałożyć szampon lub odżywkę z fioletowym pigmentem, aby “uspokoić” zbyt ciepłe refleksy. Postaw na dobrą termoochronę przed każdym użyciem suszarki, lokówki czy prostownicy. Jeśli zauważysz, że kolor traci głębię, odświeżający zabieg tonujący u fryzjera wystarczy, by przywrócić fryzurze szlachetny odcień na kolejne tygodnie.

Poniżej znajdziesz kilka propozycji mgiełek termoochronnych do włosów.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama

Polecane

Loading...

Nasze akcje