Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Amour Shemen, Dead Sea Treatment Avocado Mineral Cream (Krem do ciała i twarzy z minerałami z morza martwego)

Amour Shemen, Dead Sea Treatment Avocado Mineral Cream (Krem do ciała i twarzy z minerałami z morza martwego)

Średnia ocena użytkowników: 5 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 200 ml
Cena 12,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Krem z minerałami z morza Martwego oraz olejkiem awokado. Dostarcza skórze witamin i minerałów, nawilża i odżywia.
Można go stosować na ciało, dekolt i twarz. Odpowiedni dla wszystkich typów skóry.

Cechy produktu

Opakowanie
w tubie
Struktura
bogate
Konsystencja
lotion
Pojemność
100 – 250ml
Rodzaj
balsamy
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 1

Średnia ocena użytkowników: 5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Ciekawy, uniwersalny produkt w dobrej cenie

Rzadko bywam w Auchan, więc kiedy już jestem, to przeglądam wnikliwie dział z kosmetykami i ostatnim razem wynalazłam właśnie to. Balsam do ciała produkcji izraelskiej, opakowanie bardzo odmienne jeśli chodzi o estetykę od wszystkiego wokół, literki-wężyki z tyłu i obiecujący skład. Wzięłam ze względu na ciekawość, chociaż mam już ulubione balsamy i olejki do pielęgnacji ciała. Ten jednak szturmem wszedł do mojej osobistej czołówki ;)
Na początek coś o składzie. Miałam go dodać, ale moje opakowanie ma na etykiecie inny niż ten znaleziony w sieci. Zastanawiałam się więc, czy producent nic ostatnio nie zmieniał, w każdym razie etykietka tubki, o której piszę obwieszcza, że po wodzie i triglicerydach kwasu kaprylowego (tłuszcze, podobne w budowie do tych produkowanych przez naszą skórę), mamy olej ze słodkich migdałów i masło shea. Gliceryna, panthenol, tytułowe minerały i olej awokado są już znacznie dalej, więc można mieć nadzieję, na to, że dostaniemy niezbyt gęsty, wolno wchłaniający się krem, który nada się do masażu i będzie dobrze odpowiadał potrzebom bardzo suchej skóry, która ma problemy z dużą utratą wody w ciągu dnia. I faktycznie, wszystko się sprawdza - krem delikatnie nawilża, ale przede wszystkim to nawilżenie jest długotrwałe, bo świetnie ogranicza utratę wody. Skóra przy jego stosowaniu stopniowo jest w coraz lepszym stanie, nawilżona i bardziej odporna na podrażnienia. Piszę to również o atopowej skórze mojego męża i jednego z dzieci - ten krem to doskonała pielęgnacja i bariera ochronna.
Chroni dobrze także przed wpływem czynników zewnętrznych - ogranicza pierzchnięcie i wysuszanie się na mrozie.
To wszystko o ciele. Z twarzą mam mieszane uczucia (pewnie ze względu na cerę, która też jest mieszana ;) Niby ma nadawać się do każdego typu cery, ale olejek ze słodkich migdałów to jednak nie jest ukochany olej każdej cery - tłuste partie świecą mi się po tym kremie niemiłosiernie. Za to dobrze sprawdza się na suchych policzkach, a czasem nakładam go też na noc, bo muszę stwierdzić, że porów nie przytyka, a i korzystnie działa na gojenie drobnych krostek(czyżby zasługa minerałów?)
Wydajny jest zabójczo, rozprowadza się tak łatwo, że potrzeba dosłownie odrobinki.
Na coś jednak trzeba ponarzekać. W tym wypadku na opakowanie - do staromodnej grafiki nic nie mam, gorzej, że otwieranie jest równie, jak nie bardziej staromodne - z odkręcanym korkiem. Jeśli ktoś myśli, że problem polega jedynie na tym, że współczesnym ludziom nie chce się korka odkręcić, to już wyjaśniam - chodzi raczej o to, że krem jest tak rzadki, że i tak wypłynie /wypłynie więcej niż chcecie i ten korek będzie permanentnie oblepiony. Od razu lepiej mieć nawyk trzymania go otwarciem w górę, ale uprzedzam, że to nie pomoże - jeśli tuba nie stała tak przez cały czas to zanim odkręcicie, krem już tam będzie ;)
O konsystencji już było, pora jeszcze na zapach. Ten jest również oldschoolowy. Kojarzycie typowy zapach kosmetyku do pielęgnacji sprzed 15 lat Kosmetyczny, mdły, jak połączenie syntetyków piżma z pudrem? Większość popularnych bliskowschodnich kosmetyków, nie tylko ten, ma właśnie taki zapach. Tutaj jednak natężenie zapachu jest dość delikatny i kiedy go czuję, raczej podróżuję myślami w czasie, niż mam ochotę rzucać opakowaniem po ścianie.
To już chyba wszystko. Dodam tylko, że mam nadzieję, że go nie wycofają i że zrobię sobie zapas przy najbliższej wizycie w sklepie.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    0
    recenzji

    369
    pochwał

    10,00

  2. 2

    15
    produktów

    7
    recenzji

    243
    pochwał

    7,36

  3. 3

    0
    produktów

    5
    recenzji

    197
    pochwał

    5,75

Zobacz cały ranking