Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Fridge by yDe, ff. Fabulous Face (Podkład do twarzy)

Fridge by yDe, ff. Fabulous Face (Podkład do twarzy)

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5

Kategoria
Pojemność 30 g
Cena 149,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

ff to połączenie kremu nawilżającego z subtelnym oddychającym podkładem. Dopasowuje się praktycznie do każdego odcienia skóry. Idealny dla amatorek makeup no makeup :-) Stosować na dowolny krem fridge do pielęgnacji twarzy. Prosimy nie nakładać ff na krem inny niż fridge. Skóra musi oddychać!


ff natychmiast wyrównuje koloryt skóry, nadaje jej zdrowy wygląd, czyni skórę promienną i rozświetloną, ma świetną przyczepność do skóry i nie pozostawia tłustego filmu.
Sekret ff polega na wysokiej zawartości naturalnych glinek bogatych w minerały takie jak krzem, żelazo, magnez i wapń. Dzięki specjalnej recepturze skóra może czerpać z dobroczynnych wygładzających właściwości glinek przez cały dzień!
Przy dłuższym stosowaniu skóra staje się wyraźnie nawilżona i elastyczna - zawarty w kremie mocznik aktywnie wiąże wodę w warstwie rogowej. Krem zawiera także zimnotłoczony olej śliwkowy, który obfituje w kwas oleinowy, kwas linolowy, witaminę E, witaminy z grupy B i beta-karoten. Bogactwo tych składników czyni go uniwersalnym wręcz emolientem dla każdej skóry: zapobiega ucieczce wody z naskórka i przeciwdziała starzeniu się skóry. Wśród wielu składników oleju śliwkowego na szczególną uwagę zasługują sterole - wbudowują się one w strukturę cementu międzykomórkowego oraz błony żywych warstw skóry uszczelniając w ten sposób barierę naskórkową.

Recenzje 20

Średnia ocena użytkowników: 3,4 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Trwałość:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie zastąpi podkładu, ale na co dzień jest fajny

Ten podkład najpierw zamówiłam w małej próbce i używałam systematycznie przez ok 2-3 tygodnie. Teraz zdecydowałam się na zakup całego produktu. Faktycznie, podkład nie ma praktycznie żadnego krycia, jedynie wyrównuje koloryt skóry. Jeżeli jednak komuś zależy na bardzo naturalnym looku i takim efekcie "no make up", to myślę, że to może być dobry wybór. Ponadto, po tym jak zadbałam o swoją cerę, nie potrzebuję już na co dzień tak mocnego krycia. Dlatego właśnie w takiej wersji na co dzień sprawdza się bardzo przyzwoicie. Jest lekki, można go nałożyć na krem i nic się nie roluje. Skład dla mojej cery mieszanej okazał się świetny. Nie zapycha, po noszeniu go cały dzień czuje się, że cera jest nawilżona (to przez mocznik w składzie) i przez to na dłuższą metę, przy regularnym stosowaniu zdecydowanie moja cera była na plus, fajnie o nią zadbał. Faktycznie, po kilku godzinach może się pojawić świecenie w strefie T, jednak ja to po prostu zmatawiam wacikiem. Plus mnie to też nie przeszkadza już aż tak mocno, bo mam 30 lat i już mam w pupie to, czy się świecę czy nie :P

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedna próbka

Nie dla mnie

Szukałam podkładu z dobrym składem, który daje naturalny i rozświetlony efekt. Chociaż mam cerę mieszaną i potrądzikową, to nie lubię mocnego krycia. I jeżeli chodzi o ten efekt, to podkład ff. Fabulous Face sprawdził się całkiem nieźle, cera była naturalna i rozświetlona, krycie nawet lepsze niż oczekiwałam. Z tym, że w niektórych miejscach tworzyła się taka tłusta poświata, więc musiałam jeszcze potem pudrować nos, policzki i brodę. Możliwe, że to wina spf, zawsze czekałam ok. 15 min na aplikację podkładu po aplikacji spf (sam podkład niestety nie zawiera spf), ale ta tłustość i tak się trochę pojawiała.

Kolor niestety mi nie podszedł. Kolor OK, ale coś jest nie tak z tonacją. Testowałam ff 0 i niestety efekt był u mnie taki ziemisty (mam neutralną cerę).

Aplikacja niestety tępa, niezbyt przyjemna. Ew. można się przyzwyczaić. Roluje się po niektórych kremach/spf. Trzeba odczekać ok. 15 min aż wszystko się wchłonie i wtedy jest OK.

Z pozytywnych rzeczy, jest trwały (utrzymuje się ok. 10h) i nie brudzi ubrań.

Ogólnie nie jestem zadowolona. Lubię minimalizm, a do tego podkładu dodatkowo potrzebuję kremu spf i pudru. Plus ten efekt ziemisto-tłusty nie wyglądał dobrze. Nie kupię ponownie.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

Rozswietlenie

Przetestowalam próbkę o kolorze ciemniejszym. Mocne nawilżenie ale słabe krycie, jednak efekt 'wow' daje rozswietlenie cery. Skóra jest nawilzona i promienna, wygląda zdrowo. Zdecydowany hit na opalona skórę w lecie.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedna próbka

to nie jest podkład :)

To nie jest podkład, bo jego krycie jest minimalne. Nie mam większych problemów z cerą, więc nanoszę jeszcze puder i moja twarz wygląda bardzo naturalnie. Krem nie zakrywa kropek na nosie, czy zaczerwienień. Uważam że producenci powinni zmienić nazwę, bo tylko się narażają się na negatywne komentarze :)
Produkt świetnie sprawdza się jako krem na dzień, cera jest nawilżona i zadbana. Odcień 1 na zimę jest dla mnie zdecydowanie za ciemny, kupię ten krem jeszcze raz, ale w odcieniu O.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Rewelacja

Dla mnie wprost rewelacja, podkładem bym tego nie nazwała, jest to raczej krem BB. Kupuję ciemniejszy odcień, jak dla mojej cery mieszanej sprawdza się doskonale, stosuję na zwykły krem nawilżający (jako podkład) i nic się nie roluje, pięknie wyrównuje koloryt i nadaje skórze efekt "glow", zaczerwienień nie kryje bo nie jest podkładem, za to maskuje zaskórniki na nosie. Nie ma efektu maski do tego jest lekki i utrzymuje swój efekt do wieczora, jak słusznie ktoś napisał przydałby się w tym kremie SPF 50+.

4 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Super!

To mój pierwszy produkt od Fridge, który kupowałam ze sporą dozą nieufności. Nie należę do przesadnych entuzjastek naturalnych kosmetyków, a mieszane opinie na temat tego podkładu w internecie także sprawiły, że byłam podejrzliwa.
Ciekawość zwyciężyła i zachęcona atrakcyjnym opisem i prostym, ponoć "oddychającym" składem zanabyłam pierwsze opakowanie na testy :)

I teraz wrażenia.
Jestem naprawdę zadowolona!

Nie wiem czy można nazwać go stricte podkładem, bardziej jest to po prostu krem wyrównujący koloryt, bo krycie nie jest wysokie, a wręcz jest dość słabe, co jednak przy wielu okazjach mi odpowiada. Nie przepadam za mocno kryjącymi podkładami i efektem maski, a ten naprawdę ładnie wyrównuje kolor skóry zachowując przepiękny, bardzo naturalny efekt.

Jeżeli punktowo potrzebuję dodatkowego krycia to po prostu stosuje na drobne krostki, czy przebarwienia miejscowo korektor. Do tego korektor pod oczy, rozświetlacz i w rezultacie skóra wygląda naprawdę pięknie zdrowo, naturalnie, promiennie.

Nie jest kremem typowo matującym, ma raczej satynowe wykończenie. Twarz jest jedwabista i wygładzona, ale z takim efektem "glow", więc ja stosuję jeszcze dla utrwalenia i wykończenia puder bambusowy, ale raczej oszczędnie, bo skóra po użyciu podkładu uzyskuje subtelne rozświetlenie, które sprawia, że wygląda na świeższą i bardziej wypoczętą. Naturalność i świeżość takiego make-upu bardzo mi odpowiada. Minusem jest fakt, że stosowany na filtr SPF (mam teraz spf30) z jakiegoś powodu słabo się wchłania i daje niekiedy taki "tłusty i śliski" wygląd. Widocznie nie gra jakoś ze składnikami filtra, co jest sporym mankamentem, bo sam podkład nie ma filtra.

Jestem też dość zadowolona z trwałości, krem ładnie wygląda przez cały dzień, nie powstają żadne wałeczki, nie brudzi mi ubrań itp.

Dzięki temu, że jest to zarazem krem o właściwościach pielęgnacyjnych, mam wrażenie, że sama skóra w trakcie jego użytkowania zaczęła wyglądać też nieco lepiej, stała się lepiej nawilżona, odżywiona, zniknęło zimowe łuszczenie na nosie i uczucie swędzenia i napięcia skóry na czole. Dla mnie jednak konieczne jest stosowanie rano dodakowego kremu nawilżającego i dopiero po jego wchłonięciu nakładam ten. Fabulus Face sam w sobie chyba by nie wystarczył, przynajmniej nie w zimie.

Minusy?
Po pierwsze brak SPF - w moich oczach to bardzo duży minus. Ze względu na zawartość naturalnych glinek ma ona jakiś pewnie śladowy SPF typu 1-5, jednak to zdecydowanie za mało, czyli wymaga stosowania dodatkowo kremu z filtrem. No i tu kolejny minus, na moim kremie z filtrem daje tłusty efekt, nie wiem dlaczego, bo inne podkłady grają z tym filtrem bardzo dobrze.

Ewentualny minus to także krótki termin ważności, w połączeniu z dość wysoką ceną, co sprawia, że trzeba co 2 średnio miesiące ponowiać inwestycję. Jednak szczerze mówiąc, ja korzystam zwykle z podkładu Dior Nude Air, który ma opakowanie tej samej wielkosci, a kosztuje prawie 2x więcej, więc taka inwestycja wcale mnie nie przeraża.

Aplikacja nie należy do wybitnie łatwych. Produkt niby jest bardzo kremowy, ale ze względu na dużą zawartość glinek po nałożeniu na twarz szybko zastyga i konsystencja staje się "tępa" . Trzeba nauczyć się metodycznie nakładać go niewielkimi porcjami na kolejne partie twarzy, trudno budować krycie.

Ostatni mankament to mały wybór kolorystyczny. Krem dostępny jest tylko w 2 odcieniach. Niby nieźle dopasowuje się i wtapia, ale jednak dla mnie ff1 w okresie zimowym jest może minimalnie zbyt ciemny, za rok spróbuję chyba ff0. Jednocześnie ff1 to dość chłodny odcień co warto mieć na uwadze.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Dla jednych będzie to HIT, dla innych BUBEL - zależy jaki kto chce efekt osiągnąć.

Na początku zaznaczę, że używam ten kosmetyk jako krem a nie jako podkład. Po umyciu i spryskaniu cery tonikiem nakładam ten krem solo - po prostu jako krem. I od razu zaznaczę, że mam cerę tłustą, która dość szybko lubi się wyświecać. Większyc problemów z niedoskonałościami nie mam, czasem coś wyskoczy, natomiast mam problem z czerwonymi pozostałościami po pryszczach.
Po pierwsze KONSYSTENCJA.
Krem ten ma na prawdę wspaniałą formułę.. Jest bardzo lekki, jest w dotyku taki jakby wręcz napowietrzniony.. rozprowadza się cudnie,, jak aksamit.. I znów przypomnę, że nie nakładałam nigdy tego kremu na inny krem także nie wiem czy się roluje czy nie.. nakładany solo nigdy mi się nie rolował, nigdy nie robił żadnych plam, BŁYSKAWICZNIE dopasowuje się do cery i wchłania się MOMENTALNIE.

Po drugie - EFEKT JAKI DAJE NA SKÓRZE
Kiedyś usłyszałam opinię, że ten krem daje efekt w stylu "cream to powder" i ja się totalnie z tym zgadzam. Po nałożeniu go cera jest po prostu piękna,, satynowa.. wygładzona...Zawsze jak się przeglądam w lustrze po jego nałożeniu to się zachwycam jak pięknie twarz wygląda ,, jak po żadnym innym kremie na dzień jaki stosowałam. Podoba mi się też to że ten krem nie zostawia żadnej warstwy na skórze, jest ona totalnie matowa w dotyku - bez żadnej warstewki, Dla jednych może być to wielki plus, np dla mnie jako posiadaczki cery tłustej, dla posiadaczek cery suchej ten krem może dawać jednak zbyt matowy i za mało nawilżający efekt. To już zależy jaki efekt lubimy i potrzebujemy. Ja jestem zachwycona.
Po trzecie - KRYCIE
No i jeśli chodzi o krycie to ja uważam, że nazywanie tego kosmetyku podkładem to duże nadużycie.. prędzej krem BB a najlepiej krem tonujący. Bo to nie jest kosmetyk, który ma właściwości kryjące - nie ma ich totalnie, nawet jak damy kilka warstw - wiem bo próbowałam budować nim krycie. Jest to krem, który WYRÓWNA KOLORYT, sprawi że cera wygląda na bardziej jednolitą, po prostu wygląda lepiej niż jakbyśmy się posmarowały zwykłym kremem nawilżającym na dzień. Tak jak wspomniałam koloryt wyrówna, cera wygląda na bardziej jednolitą, ale absolutnie żadnych pryszczy czy czerwonych śladów po pryszczach to on nie zakryje nawet po 3 warstwach...
Żeby używać tego kremu jak podkładu to trzeba mieć jednak idealną cerę.

Buteleczka jest wspaniała - ciężka, szkło matowe, z pompką - super higieniczne rozwiązanie.
Tak jak wspomniałam w tytule - jeśli ktoś oczekuje że ten kosmetyk będzie zachowywał się jak podkład to moim zdaniem może się rozczarować. Najbardziej polecam go osobom z cerą tłustą jako krem podstawowy na który można nałożyć inny podkład.. Ja tak robię i zauważyłam, że dzięki temu wyrównaniu kolorytu mogę nałożyć mniej podkładu - cera wygląda naturalniej, świeżej w ciągu dnia.. Odrobinie później zaczyna się wyświecać. Ja jestem nim zachwycona.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

pół na pół

oceniam póki co bardziej pierwsze wrażenie po jednokrotnym użyciu. Próbka odcienia ff 0.
Gdy otworzyłam próbkę(mały plastikowy słoiczek za 35zł-sic!) zobaczyłam ciemną maź. Już myślałam, że kolejna wtopa i kolor do kitu. Najpierw rozsmarowałam na ręce i szok bo ciemna maź zaczęła zmieniać kolor na bardzo jasny. A że mam cerę w kolorze 150 buff z revlon i jaśniejszą, to się ucieszyłam.
Wrażenia po nałożeniu:
- od raz uprzedzam, jeśli ktoś ma duże zaczerwienienia, plamy po trądziku, sam trądzik, to ten krem nic takiego nie zatuszuje. Tuszuje naprawdę drobne zaczerwienienia, wyrównuje koloryt. To taki bardziej krem bb niż podkład
- dziwna tępa konsystencja, która pojawia się w trakcie wcierania
- średni zapach
- podkład ma baaardzo drobno zmielone drobinki rozświetlające dzięki czemu jest fajny i daje nienachalny efekt glow. Aczkolwiek dla skór tłustych i przetłuszczających się to raczej nie będzie super efekt.
- jeszcze nic nie wiem na temat zapychania, dopiero po kilku dniach się wypowiem
-wcale się tak łatwo nie ściera jak na lekki podkład
- krycie niby można budować, ale nawet przy 3 warstwach wcale szału nie robi. Koloryt wyrówna, ale super krycia to tu nie będzie

Edit:
nie polecam. Twarz w połowie dnia się jakoś spociła?? Na nosie i policzkach pojawiły się wyraźne krople sebum/potu co raczej mi się nie zdarza i nie mam problemu ze świeceniem się. Świecenie podbijał jeszcze ten efekt glow. Gdy nałożyłam rano ten podkład to z tym efektem twarz wyglądała ok, po całym dniu niestety masakra. W dodatku jeśli macie podskórne krostki i grudki to też dramat bo podkład strasznie to podkreśla. Miałam wrażenie, że zalepił mi on twarz. Jakoś tak zaczęłam się pocić w strefie wokół ust, pod nosem. Ble.
I ostatni gwóźdź do trumny: podkład się zwarzył i powłaził w zmarchy mimiczne. Zrobiło się na całej twarzy ciastko. Szkoda było kasy na próbkę, a co dopiero gdybym kupiła normalne opakowanie.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

byłby genialny, gdyby miał filtr spf 50

Kupiłam pełnowymiarowe opakowanie po zużyciu próbki w odcieniu 1.0. Kolor początkowo wydaje się dość jasny, ale pięknie dopasowuje się do cery. Bardzo odpowiada mi filozofia marki Fridge do tego widzę znaczną poprawę stanu mojej cery. Po zastosowaniu tego podkładu buzia jest nawilżona, delikatnie rozświetlona, wygląda bardzo lekko i naturalnie, tak jakby nic na niej nie było. To nie jest podkład kryjący, raczej produkt dla osób, które lubią "no make up". Stosuję codziennie rano pod krem 1.1.

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedna próbka

wielkie rozczarowanie

Na całe szczęscie kupiłam próbkę, w zestawie ośmiu próbek-hitów tej marki. Ten tzw podkład/krem bb jest po prostu tragiczny. Zarówno na skórze bez kremu jak i na kremie roluje się niemiłosiernie, beznadziejnie rozprowadza, ani palcami, ani gąbką nijak nie da się tego nałożyć. Kolor rzeczywiście dopasowuje się do karnacji, ale powoduje uczucie napięcia i ściągnięcia, czytając w ulotce opinię że jest to "produkt idealny dla wielbicielek makeup-no makeup" rechotałam wewnętrznie, bo rzeczywiscie, próba umalowania się nim skończyła się definitywnie na "no makeup". Do tego zapach ma beznadziejny. Wywaliłam po dwóch próbach użycia.
Może to po prostu produkt nie do mojej cery, ale jeśli ktoś sie na niego napala to radzę najpierw zamówić próbkę, na szczęście jest taka opcja.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Fridge FF O

Kupiłam ten podkład ze względu na świetny skład (te drogeryjne podkłady mają samą chemię). Zamówiłam na fridge.pl najjaśniejszy odcień, czyli nr "0", dla Królewny Śnieżki ????.
Podkład przyszedł po ok. 5 dniach. Wycisnęłam trochę na dłoń i przeraził mnie średnio jasny kolor tego fluidu. Spodziewałam się baaaaaardzo jasnego, typowego dla bladzioszków. No ale zaaplikowałam sobie na buźkę i podczas rozsmarowywania kolor idealnie wtapiał się w cerę dając finalnie jaśniutki efekt !
Poza tym podkładem nie nakładałam już nic więcej, nawet pudru i poszłam do pracy a potem z koleżanką na zakupy w galerii i kawę i 10 h nadal byłam zadowolona z efektu, jaki był na mojej twarzy - cera wygląda promiennie, świeżo i młodo a ja nakładam go bez obaw, bo wiem, że jego świetny skład dodatkowo nawilży moją skórę.
MÓJ IDEAŁ !

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

KWC

Zużyłam właśnie 3 opakowanie i jestem pewna, że jest to produkt idealny.

Produkt polski, drogi, ale jego cena jest uzasadniona, skład to po prostu poezja dla wszystkich fanek naturalnych i zdrowych kosmetyków. Niestety, kupić go możemy tylko online i trzeba na to chwilę poczekać, bo kosmetyk jest wykonywany dopiero po naszym opłaceniu zamówienia (mniej więcej). Ma on tylko 2,5 miesiąca ważności, co ogólnie jest wadą, ale przy codziennym używaniu można go zużyć do tego czasu. Biorąc pod uwagę to, że jest on zdrowy, można go traktować jako krem, a nie sam podkład, więc śmiało można go stosować także w dni, kiedy nie wychodzimy i nie wykonujemy makijażu.

Zachwyca jego opakowanie, jest przepiękne i codzienne obcowanie z nim sprawia, że człowiek od razu się lepiej czuje. Poranna wycieczka do lodówki staje się boskim rytuałem, a zimny kosmetyk nakładany na twarz (i pod oczy) rano tylko ją pobudza i liftinguje. To jeden z niewielu kosmetyków kolorowych (tak połowicznie), który nakładam na powieki i pod oczy bez żadnych obaw. Zapach jest raczej ziołowy, mocno naturalny, uwielbiam go. Może trochę zalatuje kwiatami, ale nie bardzo.

Rozprowadzam go na gołej twarzy, ponieważ na czymkolwiek innym zawsze mi się roluje. Nie widzę powodu, dla którego miałabym pod niego dawać krem, skoro jest skład jest tak bogaty (między innymi w oleje), że spokojnie zastępuję sam krem. Jego rozprowadzenie początkowo nie wydaje się proste, ale to kwestia 2-4 dni wprawy, jest zimny, więc trochę ścięty, nie ma silikonów, zadanie jest utrudnione, ja jednak robię to tak, że smaruję jedną pompką połowę twarzy, drugą pompką drugą połowę, wtedy wracam do pierwszej, która już zaschła i rozcieram go pozostawiając już tak, jak chcę, żeby został. Zastyga i jest nie do ruszenia. Nie trzeba go pudrować, daje efekt pięknej satyny, czasem pudruję nos i czoło, a czasem nie.

Absolutnie nie powoduje świecenia się skóry, nie wysusza jej. Nie podkreśla suchych skórek, porów, zmarszczek, nie odcina się. Jest on tak dopasowujący się, że nie ma szansy zobaczyć różnicy między miejscem, gdzie on się kończy. To prawdziwe cudo dla fanek makijażu no make-up, natura pełną parą. Krycie moim zdaniem ma niezłe, na pewno średnie co najmniej, mam wypryski na czole i brodzie, po zastosowaniu tego kremu nie muszę już używać korektora, ale kryje na pewno gorzej niż minerały, to trzeba przyznać. Twarz wygląda w nim jak twarz nietknięta makijażem, a jednak o wiele lepsza.

Niewątpliwie ogromnym plusem kremu jest to, że nie zostawia śladów na kurtce, szaliku, itd. Bardzo się to przydaje zimą, osobiście chodzę zawinięta szalikiem pod same usta i w przypadku płynnych podkładów musiałam go prać co tydzień, a tak mam spokój.

Krem trzyma się cały dzień, nie zbiera się w zmarszczkach, także pod oczami. Nie ściera się z nosa, chociaż jeśli chcemy tam coś ukryć, trzeba będzie nałożyć dwie warstwy, sama nakładam jedną, ale widzę, że faktura nosa mogłaby być bardziej wygładzona.

Nie wygląda sztucznie, to trzeba mu przyznać, ale jak nałożymy więcej warstw na wypryski - staje się widoczny. Krem Paese DD ma tu nad nim przewagę, bo jest bardziej niewidoczny. Minerały z kolei są ogólnie bardziej widoczne, ale jednolicie na całej powierzchni skóry, nie tylko na jej nierównościach.

Właściwości pielęgnacyjne? Niestety nie takie, na których mi zależało. Kryje zaczerwienia, jest bardzo komfortowy, cały dzień skóra jest nawilżona, ale mnie akurat chodziło o gojenie wyprysków, ma glinkę w składzie, wiec spodziewałam się, że coś to pomoże, niestety bez zmian.

Można go używać zamiast bazy pod cienie, trzymają się cały dzień.

Krem doskonale kryje wszystkie niedoskonałości, przebarwienia, zaczerwienienia, nie przetłuszcza, nie przesusza twarzy, nie ma też wpływu na gojenie się krostek. Czy do niego wrócę? W pierwszej sekundzie kiedy tylko znikną mi wypryski, a póki co powrócę do minerałów, bo zawsze pomagają mi się ich pozbyć.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    21
    recenzji

    422
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    99
    recenzji

    181
    pochwał

    9,86

  3. 3

    1
    produktów

    86
    recenzji

    202
    pochwał

    9,49

Zobacz cały ranking