Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Bielenda, Magic Bronze, Nawilżający krem brązujący do ciała 2 w 1

Bielenda, Magic Bronze, Nawilżający krem brązujący do ciała 2 w 1

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5

Zobacz hity sprzedażowe

Pojemność 200 ml
Cena 15,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Nawilżający krem brązujący do ciała Bielenda Magic Bronze 2 w 1, pozwala w krótkim czasie uzyskać efekt naturalnej opalenizny, przy jednoczesnej pielęgnacji skóry. Efekt opalenizny widoczny jest już po 1 aplikacji i utrzymuje się nawet do kilku dni.

Aksamitna formuła kremu brązującego Bielenda Magic Bronze 2 w 1 idealnie rozprowadza się na ciele, pozwalając na dokładną i równomierną aplikację, co minimalizuje powstawanie smug, zacieków czy plam. Zawartość masła kakaowego oraz witaminy E poprawia nawilżenie i odżywienie skóry, wygładza ją, nadaje miękkości i gładkości.

Nawilżający krem brązujący do ciała Bielenda Magic Bronze 2 w 1 dostępny jest w 2 wersjach - do cery jasnej i śniadej. Jego niewątpliwym atutem jest brak typowego dla samoopalacza nieprzyjemnego zapachu. Wręcz przeciwnie - pachnie masłem kakaowym. Zmywa się równomiernie, nie pozostawiając na skórze plam.

Cechy produktu

Pojemność
100 – 250ml
Formuła
zapachowa
Właściwości
nawilżające, koloryzujące
Opakowanie
w tubie
Konsystencja
krem
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 109

Średnia ocena użytkowników: 4,5 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Brązuje

Produkt kupiłam w rossmannie za ok. 14zł. I już po pierwszej aplikacji było widać efekty. Skóra stała się bardziej brązowa, nawilżona i gładka.

Balsam ma kremową konsystencję, która łatwo się rozprowadza. Nie potrzebujemy do tego rękawicy, a w każdym razie ja nie używam. Nie mam potem na maxa brązowych dłoni. Krem ma biały kolor, który podczas rozsmarowywania całkowicie znika. Nie zostawia żadnego filmu ani plam. Produkt szybko się wchłania. Praktycznie od razu po aplikacji można się ubrać i na odzieży nie zostaną żadne nieestetyczne plamy.
Po około godzinie już widać efekty. Warto powtarzać aplikację balsamu przez kilka kolejnych wieczorów aż do uzyskania upragnionego odcienia skóry.
U mnie zazwyczaj po 3 użyciach pojawiała się idealna opalenizna. Utrzymywała się ona przez kilka dni, stopniowo blednąc. Wtedy wystarczy ponownie zacząć kremować się balsamem.
Minusem jest to, że produkt nie schodzi równomiernie. Mogą pojawić się plamy, które nie chcą ustąpić nawet przy użyciu peelingu. Wystarczy wówczas znowu użyć samoopalacza, by wszystko wyrównać.

Balsam zdecydowanie jest nawilżający. Wygładza skórę i nadaje jej zdrowy blask. Wszystko wygląda bardzo naturalnie.

Krem ma dosyć specyficzny zapach - moim zdaniem ładny, ale nie każdemu może się spodobać. Takie kakao/czekolada zmieszana z zapachem klasycznego samoopalacza. Utrzymuje się na skórze długo i przez cały czas jest wyraźnie wyczuwalny.

Produkt zamknięty jest w wygodnej tubie, z której łatwo można wydostać krem. Nadaje się też do podróży, bo nic nie wycieka ani nie brudzi.

Cena jest niska, dostępność duża, a efekty bezapelacyjnie zadowalające. Warto wypróbować go na swojej skórze!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Super

Co tu dużo mówić UWIELBIAM go !
opalenizna po nim jest lśniąca ,jednolita, nie powstają smugi ponadto mega nawilżenie długo się utrzymuje . Opalenizna już po pierwszej aplikacji jest widoczna po paru godzinach .

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Najlepszy

Zdecydowanie mój ulubiony balsam opalizujący ma przepiękny zapach w dodatku pozostawia skórę bez smug a przede wszystkim nawilżoną mam bardzo jasną karnację a ten balsam stworzył na moim ciele piękną opaleniznę oraz Glow

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jeśli ktoś nie może się opalać a marzy o pięknej opaleniźnie - TO POLECAM!

Uwielbiam efekt jaki daje ten krem! Nie dość. że pięknie opala to nawilża skórę. 2w1! Uwielbiam takie praktyczne kosmetyki. Kremik ma piękny zapach, a efekt opalenia widać od razu!Ja unikam słońca, ponieważ skóra opala mi się na czerwono, jednak z tym produktem wyglądam jakbym wróciła z ciepłych krajów. Kocham ten efekt i polecam Wam!

Jednak jeśli ktoś ma suchą skórę to trzeba uważać, ponieważ może plamić w kostkach, kolanach itp. Najlepiej natłuścić ją przed użyciem kremu brązującego.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Letni niezbędnik

Pierwszy raz ten balsam kupiłam chyba jakieś 2-3 lata temu i to zupełnie przypadkiem bez czytania recenzji. Do tej pory zużyłam kilka opakowań i za każdym razem kupuję kolejne.

+ Dostępność w każdym Rossmannie
+ Bardzo przyjazna cena
+ Pięknie pachnie. Mogę się nim posmarować nawet rano i gdzieś iść bez obawy, że będę śmierdziała na kilometr. Zapach staje się później troszkę bardziej intensywny, jednak nie jest tak inwazyjny jak zwykłe samoopalacze
+ Mogę go nakładać z zamkniętymi oczami i nie zrobi żadnych smug
+ Mogę go nakładać bez obawy nawet jeśli nie zrobię wcześniej żadnego peelingu
+ Daje efekt skóry muśniętej słońcem bez dziwnych odblaskowo pomarańczowych tonów
+ Po nałożeniu daje uczucie nawilżenia i ukojenia skóry
+ Nakładam go nawet na twarz (wiem, że jest to dość ekstremalne posunięcie, ale od samego początku tak robiłam i ani razu mnie nie podrażnił i nie zapchał)

- Jedynym minusem jest dla mnie to, że jednak gdy nałożę go bez zabezpieczenia suchych miejsc typu kostki, to pigment łapie w tym miejscu mocniej i tworzy ciemniejsze plamki. Jest to natomiast do uniknięcia.

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie dla mnie - „do jasnej karnacji”

Po dwóch dniach już widziałam lekkie efekty „opalenizny”, niestety była dość mocno widoczna barwa pomarańczowa (zwróciłam na to uwagę po kilku dniach dopiero x) )
Na górnej czesci stóp (?) efekt utrzymywał się najlepiej tylko ze ta pomarańczowa barwa..
!!!Używajcie rękawiczek!!!

Mozliwe ze lepiej by się na mnie sprawdziła wersja dla ciemnej karnacji ja wzięłam dla jasnej.

Sposobów nakładania sprawdziłam kilka, tego „właściwego” od producenta i kilka od recenzentem, osobiście nie zauważyłam żeby były lepsze czy gorsze efekty.

U mnie delikatnie się lepiło jeszcze chwile po nałożeniu więc kiedy mi się spieszyło (prawie codziennie) to byłam sfrustrowana bo przy ubieraniu miałam wrażenie ze wszystko ścieram z siebie. I raz albo dwa zdażyło mi się że krem się zrolował ale to najprawdopodobniej z mojej winy - niedokładna pielęgnacja skóry.

Cena i zapach są super jak dla mnie ale myśle ze wypróbuje Kolastyne w tej samej cenie.

Jednak nie jest to produkt do wyrzucenia po prostu poszukam sobie czegoś innego jak mi się skończy ten :)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Skóra muśnięta słońcem

O ile zawsze szybko się opalam, mimo używania kremów z filtrem, tak w tym roku szło mi to dość opornie, a zależało mi na ładnej opaleniźnie już na początku czerwca (jak wiemy, maj 2021 r. nie był zbyt ciepły). Skusiłam się na nawilżający krem brązujący z Bielendy, gdyż wcześniej używałam ich masełka, które fajnie się u mnie sprawdziło.

Krem zamknięty jest w 200 ml tubie, jego konsystencja nie jest ani zbyt lejąca, ani zbyt mocno zbita, dzięki czemu łatwo się rozprowadza. Do wyboru mamy 2 kolory, ja z moją lekko ciemniejszą karnacją używam koloru do skóry śniadej, który prezentuje się bardzo ładnie, jest nieco oliwkowy, na pewno nie daje brzydko pomarańczowego efektu.

Przed nałożeniem kremu brązującego wykonuję peeling oraz dokładnie nawilżam skórę balsamem. Następnie aplikuję krem z Bielendy. Już po pierwszym zastosowaniu widać różnicę - skóra jest delikatnie muśnięta słońcem, jednakże taki efekt jest dla mnie zbyt słaby. Dlatego aplikuję krem mniej więcej co 2-3 dni dla wzmocnienia oraz potrzymania efektu. Po 3 użyciach skóra wygląda naprawdę fajne, możemy cieszyć się ładnym, naturalnym kolorem skóry.

Dodatkowo krem lekko nawilża, ale nie pozostawia tłustej warstwy. Szybko się wchłania, dlatego możemy używać go o każdej porze dnia. Nie brudzi ubrań ani pościeli.

A teraz przejdźmy do minusów. Po pierwsze nie do końca podoba mi się jego zapach. W ciągu dnia jest on po prostu wyczuwalny, cały czas czuję coś w stylu samoopalacza.
Po drugie, mimo iż uzyskujemy nim lekki efekt, to produkt lubi robić ciemniejsze plamy na zgięciach, np. przy stopie, co nie wygląda zbyt estetycznie (krem nakładam równomiernie, wpracowuję go w skórę).
Po trzecie, mimo wcześniejszego peelingu i ciągłego nawilżania, po kilku dniach od użycia (około 3-5) lubi podkreślać moje suche skórki, które odchodząc mają żółto-brązową otoczkę (skóra atopowa, typu rybia łuska, myślę, że na normalnych skórach nie będzie tego problemu, dlatego nie odejmuję za to gwiazdki, ale myślę, że warto o tym wspomnieć dla osób z podobną skórą).

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Wreszcie opalona...

Jest to pierwszy kosmetyk brązujący, jaki używam. Skusiły mnie bardzo dobre opinie i niska cena. Chciałam wybrać coś z małym ryzykiem zrobienia sobie krzywdy w postaci plam, dlatego zupełnie odrzuciłam typowe samoopalacze.

Przed użyciem zrobiłam peeling, wysmarowałam się balsamem nawilżającym i dopiero po chwili zaaplikowałam krem brązujący. Efekt od razu po nie był zachwycający, natomiast po drugiej aplikacji byłam zachwycona. Smarowałam tylko nogi, ponieważ nigdy nie mogłam ich opalić. Efekt opalenizny był delikatny, lekko brzoskwiniowy. Krem bardzo szybko się wchłonął i skóra nie była lepka w dotyku. Następnego dnia usłyszałam kilka pytań, gdzie tak pięknie opaliłam nogi...:) Kolor utrzymywał się około 3 dni i równomiernie się zmył. Jak dla mnie, czyli dla osoby bojącej się nachalnych samoopalaczy ten produkt to strzał w 10! Mega polecam.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Piękny zapach i lekka opalenizna

Unikam opalania, dlatego moja skóra zwłaszcza na nogach jest bardzo blada.
Używałam już wielu produktów brązujących i uważam, że ten od Bielendy narazie jest moim numerem 1.
Z plusów - wygodna tuba, piękny zapach ( nie czuć typowego zapachu śmierdzącego samoopalacza co jest dla mnie mega ważna, produkt pachnie słodkim kakaem .
Konsystencja średnio gęsta, ale łatwo rozprowadza się na skórze .
Produkt szybko się wchłania, nie musimy czekać godzinę, aby założyć na siebie spodnie. Wystarczy ok 10 minut i produkt się już nie lepi na skórze.
Efekt lekkiej opalenizny faktycznie widoczny jest już po 1 aplikacji, ale jeśli zależy nam na mocniejszym efekcie myślę, ze ok 3 użycia wystarcza. Dla podtrzymania efektu balsam stosuje co drugi dzień.
Nawilżenie jest zdecydowanie zauważalne- dla mnie to duży plus, gdy możemy używając brązującego kosmetyku zadbać również o kondycję naszej skóry.
Z minusów- mogą powstawać smugi, nie widać dokładnie preparatu na skórze, czy rozprowadzilismy go w każdym miejscu.
Efekt widoczny, ale dla niektórych może być zbyt delikatny. Pianka brązująca również marki Bielenda dawała zdecydowanie lepszy efekt na skórze, ale niestety dla mnie w tamtym przypadku zapach był nie do wytrzymania .
Napewno zostanę na lato na dłużej z balsamem od Bielendy!

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemniak

Ja: Mam skórę bardzo suchą, odwodnioną, atopową. Z tendencjami do uczuleń i pękających naczynek.

Oczekiwania: Delikatna, naturalna opalenizna, bez smug i pomarańczowej skóry.

Opakowanie: Odwrócona tuba, zakręcana. Dozownik nie zapycha się, aplikuje odpowiednią ilość kosmetyku. Z przodu logo marki i nazwa serii razem z przyjemną dla oka grafiką. Z tyłu zamieszczony dłuższy opis produktu, bardzo skąpa instrukcja użytkowania i całkiem przydatne informacje pomagające w utrzymaniu efektu. Czytelnie zamieszczony skład. Tuba ma pojemność 200 ml, przez swoje odwrócenie można z łatwością wydobyć produkt do samego końca. Nie da się kontrolować zużycia kosmetyku.

Wrażenia: Po pierwsze ukłon dla producentów za dwie wersje tego kremu w zależności od kolorytu skóry. Krem ma przyjemną konsystencję, odrobinę zbitą. Dobrze się nakłada i rozprowadza. Delikatnie brązuje, nawilża. W tubie ma zapach orzechowy, kakaowy i dość przyjemny. Na skórze jest efekt jak z solarium – trochę klimat spalonego kurczaka. Dla mnie zbyt nachalny i nieprzyjemny. Nie brudzi ubrań ani pościeli za co ogromny plus. Dobrze się zmywa, efekt opalenizny schodzi równomiernie ze skóry. Należy dobrze go nałożyć, bo potrafi zostawić pomarańczowe smugi. U mnie przy stopach takie powstają i na przesuszonych partiach kolan. Dzieję się tak nawet jak zastosowałam się do instrukcji zamieszczonej na opakowaniu czyli uprzednio zrobiłam peeling oraz nawilżyłam kolana i łokcie, dodatkowo nałożyłam niewielkie ilości kosmetyku na te partie. Już po pierwszym zastosowaniu widać efekty delikatnego, zdrowego zbrązowienia. Efekt muśniętej skóry słońcem, dość delikatny. Najlepiej stosować go co 2-3 dni wieczorem, używając codziennie można łatwo przesadzić. Nie jest to typowy samoopalacz, nie trzeba go po aplikacji zmywać ze skóry co jest plusem. Dla osób, które nie miały wcześniej doświadczenia z samoopalaczami ten kosmetyk będzie idealny, bo naprawdę ciężko sobie nim tak zaszkodzić jak nieumiejętnie nałożonym samoopalaczem. Plus za niewygórowaną cenę i częste promocje. Kolejny plus za wydajność, która jest całkiem niezła. Następny za rodzimą produkcję, choć drobny minus za skład, który mógłby być nieco lepszy. Ostatni już plus to łatwa dostępność w sieciowych drogeriach. Ten balsam jest w porządku jednak nie zachwycił mnie na tyle bym regularnie do niego wracała.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

dobry

Bardzo dobry produkt w przystępnej cenie. Używałam wersji do ciemniejszej karnacji. Kosmetyk daje natychmiastowy efekt opalenizny, na odpowiednio przygotowanej skórze nie robi smug i długo się na niej utrzymuje.
Przyjemnie pachnie, nie czuć nieprzyjemnego aromatu typowego dla tego typu produktów. Tu czuć orzechowo-kokosowy zapach.
Kosmetyk jest bardzo wydajny, już niewielka jego ilość pozwala uzyskać zadowalający efekt. Co najważniejsze, naprawdę nawilża skórę i robi to o wiele lepiej niż typowe balsamy nawilżające.
Bardzo polecam, najlepszy kosmetyk, jeśli chcemy przyciemnić skórę i nie chcemy rezygnować z pielęgnacji nawilżającej.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Beach perfect

Nigdy w życiu nie używałam ani samoopalaczy ani kremów brązujących. Co lato byłam biała jak mleko, ale w tym roku coś się zmieniło i zdecydowałam się takimi specyfikami wspomóc, jako że opalać się lubię średnio. Koleżanki z pracy poleciły mi na dobry początek Bielendę i to był strzał w dziesiątkę.
Krótko i na temat:
- u mnie najlepiej sprawdza się nałożony obficie i dokładnie rozprowadzony rano, po wieczornej(istotne!) kąpieli, masażu gąbką i nabalsamowaniu ciała. Nie świeżo po umyciu i peelingu - wtedy robiły mi się zacieki na stopach, a gdzieniegdzie produkt w ogóle "nie łapał". Przy sposobie wyżej opalenizna pojawia się szybciej, jest równomierna i bez żadnych smug. Do aplikacji używam jednorazowych rękawiczek(pozostałości po obostrzeniach, ha) i całość zmywam po ok. 2h. Krem działa szybko, możemy go spokojnie przytrzymać, ale ja nie widzę takiej potrzeby.
- ma piękny, nieco orientalny zapach, ten sam co balsam SPA Afryka tej samej marki, chyba już wycofany. Nie śmierdzi samoopalaczem, ani bezpośrednio po aplikacji, ani później
- nadaje skórze cudny, złocisty odcień, zero pomarańczy(mam wersję dla cery jasnej gwoli ścisłości)
- nieco się lepi, ale bardziej nałożony właśnie bezpośrednio po kąpieli
- na buzi również sprawdzi się bardzo dobrze, nie tworzy smug, nie osadza się nigdzie, ważne, aby była sucha, a wcześniej odpowiednio speelingowana i nawilżona
- ma super konsystencję, bardzo kremową i ładnie sunącą po skórze
- jest wydajny. Użyłam go już kilka razy na całe ciało i nie dotarłam nawet do połowy.
- na każdą kieszeń i łatwodostępny(Rossmann)
- nie wysusza znacząco skóry, a czytałam, że jest to dość częsty problem w tego typu produktach. Niemniej na pewno warto balsamować ciało codziennie
- zamknięty w miękkiej, elastycznej tubie, którą na koniec można bez problemu rozciąć, żeby wydobyć resztki kosmetyku
- u mnie efekt utrzymuje się ok. 3 dni, później znacząco blednie, ale to będzie zależało od indywidualnej pielęgnacji skóry. Ja codziennie myję się ciut szorstką gąbką i mocno nawilżam skórę po kąpieli(gorącej).

Podsumowując: jedyną wadą jest dla mnie lepkość kosmetyku. Poza tym jest bardzo prosty w obsłudze, uzyskujemy po nim efekt jak dzień po kilkugodzinnym pobycie na rozgrzanej słońcem plaży, nie przesusza skóry na wiór, jest tani i wydajny. Mi nie trzeba więcej i raczej nie będę kombinować z innymi. :)

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Przyjemny

Bardzo fajny balsam brązujący - idealny dla początkujących. Zwłaszcza ten do jasnej karnacji. Daje bardzo delikatny efekt. Konsystencja jest fajna, jest całkiem płynny, przez co przyjemnie się go nakłada na ciało. Skóra ma ładny odcień, jednak ja wolę mocniejszy efekt. Nakładałam go na noc. Nie brudzi ubrań ani pościeli.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    19
    produktów

    38
    recenzji

    526
    pochwał

    10,00

  2. 2

    10
    produktów

    12
    recenzji

    562
    pochwał

    9,28

  3. 3

    3
    produktów

    25
    recenzji

    504
    pochwał

    8,94

Zobacz cały ranking