Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Orientana, Kantola, Nawilżająca bio pianka do mycia twarzy

Orientana, Kantola, Nawilżająca bio pianka do mycia twarzy

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5

Zobacz oferty

kufereknatury.pl
zamknij×
Szczegółowa ocena
Średnia ocena: 0.00/5
  • Szybkość realizacji zamówienia

  • Poziom obsługi klienta

  • Jakość zapakowania przesyłki

  • Polecił(a) bym ten sklep znajomym

Pojemność 150 ml
Cena 25,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Naturalna, lekka i delikatna pianka do oczyszczania twarzy.
Pianka dogłębnie oczyszcza twarz, usuwa resztki makijażu i zanieczyszczenia pochodzenia zewnętrznego. Formuła pianki wzbogacona została o ekstrakt z gurdliny japońskiej (Trichosanthes Kirilowii Fruit Extract) , która działa nawilżająco, kojąco i wspomaga mikrocyrkulację skóry, przez co poprawia wytrzymałość warstw naskórkowych na niekorzystny wpływ czynników zewnętrznych.
Efekt to czysta, nawilżona i odżywiona skóra, bez uczucia ściągnięcia.
Nie podrażnia wrażliwej skóry.

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 20

Średnia ocena użytkowników: 4,2 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Super pianka do twarzy

Pierwszy raz spotykam się z taką delikatną pianką która idealnie oczyszcza cerę z makijażu nadając cerze świeżości i usuwa nadmiar sebum.
Na długo zagości u mnie

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Bardzo przyjemna formuła, dziwny zapach

Ciężko jest mi ocenić ten produkt.
Jeżeli chodzi o samo działanie i przyjemność użytkowania to zdecydowanie 5/5. Fajna piana, nie wysusza skóry, myje delikatnie. Uwielbiam takie konsystencje na swojej twarzy i z tego uwielbienia pojawia się pewien konflikt. Ja do mycia twarzy zużywam do 2/3 pompek produktu. Przy takich ilościach pianka jest mega niewydajna.

Stosuje piankę głownie rano, do odświeżenia skóry a produktu myślę wystarczy na 3 tygodnie mycia. Ja swoją piankę kupiłam w niskiej cenie ze względu na krotki termin (może gdy jeszcze na nią trafie w cenie 20 to się skuszę). Gdybym miała ją kupić w cenie regularnej (40/50 zł) to bardzo bym się rozczarowała.

Dodatkowo bardzo intensywny wręcz męski zapach. Mi osobiście nie przeszkadzał, natomiast dla wrażliwych nosów i osób które nie lubią męskich zapachów zdecydowanie odradzam.

w ramach wyjaśnienia, stosunek jakości do ceny oceniam na 5 , natomiast wydajność w stosunku do ceny to 1!

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetna pianka

Pianka ma lekką, puszystą konsystencję. Bardzo przyjemny zapach. Jest delikatna ale bardzo starannie doczyszcza pozostałości makijażu oraz mocno pielęgnuje naszą skórę. Buzia po umyciu jest odświeżona, miękka i przyjemna w dotyku. Nie ściąga oraz nie wysusza skóry, twarz jest nawilżona. Polecam

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Świetna pianka

Dzięki swojej lekkiej i puszystej konsystencji, pianka zapewnia wyjątkowy komfort podczas stosowania i pod tym względem jest delikatniejsza od tradycyjnego żelu, którego wcześniej stosowałam. Głęboko oczyszcza cerę, nie zatyka porów. Pianka nie wysusza – doskonale natomiast ukoi i łagodzi podrażnienia. Jest bardzo wydajna. Ma delikatny i przyjemny zapach.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Są lekkie niedociągnięcia

Piankę odnalazłam w pudełku Pure Box . Ucieszyłam się bo markę Orientana znałam wcześniej jedynie ze słyszenia i nigdy nie usłyszałam złego słowa na temat ich produktów . Z wielką chęcią podeszłam więc do testów a teraz gdy używam jej już ponad miesiąc muszę przyznać , iż jest fajnym produktem jednak są w niej pewne niedociągnięcia i ponowny zakup musiałabym naprawdę dobrze rozważyć .

Opakowanie estetyczne . Plastikowa dość twarda tuba , czytelna i estetyczna grafika , czasem lubię taki minimalizm w kosmetykach więc tutaj niczego się nie czepiam . Aplikator w moim egzemplarzu działa bez żadnego zarzutu i nic a nic się nie zacina . Z opakowania dowiemy się również o tym , że jest to produkt naturalny z przyjaznym składem i tak w rzeczywistości jest .

Zapach mi się kompletnie nie podoba . Jest taki lekko ostry jak męskie perfumy , nie przepadam za takimi nutami w kosmetykach , na szczęście po osuszeniu twarzy ręcznikiem już go nie wyczuwam . Pianka po wyciśnięciu na dłoń sprawia wrażenie dość puchatej , ale czar pryska w momencie rozprowadzania jej po twarzy - znika wtedy w tajemniczych okolicznościach i mam wrażenie , że myje twarz samą wodą . Nie powoduje szczypania w oczy co jest ważne . Muszę pochwalić ją za efekt jaki pozostawia na twarzy - jest ona świetnie zmatowiona co jako posiadaczka cery mieszanej bardzo doceniam a przy tym w ogóle nie jest przesuszona . W dotyku twarz jest idealnie gładka , aż taka lekko śliska . No po prostu super . Takiego efektu po produkcie do oczyszczania twarzy się nie spodziewałam . Żeby to wszystkie kremy tak wygładzały to dopiero byłoby świetnie .

Jeśli chodzi o najważniejszą kwestię czyli tą oczyszczającą to jest dobrze ale mogłoby być lepiej . Używana rano sprawdza się super - świetnie domywa resztki wieczornej pielęgnacji pozostawiając uczucie odświeżenia i sprawiając że cała pielęgnacja której używam wchłania się wprost idealnie . Gorzej jest już w przypadku użycia jej wieczorem gdyż nie domywa resztek makijażu z którymi nie rozprawił się płyn micelarny . Widzę to gdy po użyciu pianki przecieram twarz tonikiem - zawsze na waciku widzę wtedy jakieś resztki podkładu czy tuszu do rzęs , dlatego do wieczornego rytuału pielęgnacyjnego to ona nadaje się tak ja do baletu .

Nie podrażnia , nie powoduje przesuszenia skóry . Jest to produkt naprawdę bezpieczny i delikatny ale muszę przyznać , że miałam już lepsze naturalne pianki chociażby Alkemie i wiedząc co ona potrafi to ta z Orientany nie wywarła na mnie ogromnego wrażenia . Ale marki nie przekreślam całkowicie bo nie ma takiej potrzeby . Miło było poznać by dowiedzieć się , że nie jest to do końca produkt dla mnie .

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Delikatna i z dobrym składem, ale to zdecydowanie za mało.

Ta pianka to tak naprawdę moja pierwsza styczność z marką Orientana - bo choć słyszałam o niej od dawna, to jakoś nigdy nie miałam okazji nic od nich wypróbować. Piankę Kantola znalazłam jednak w boxie Pure Beauty - w dodatku wariant pełnowymiarowy, więc nie ukrywam, że ucieszyłam się i wprost nie mogłam doczekać się, aż jej użyję. Dziś, po całkowitym zdenkowaniu opakowania, mam wyrobioną opinię na temat tego produktu i powiem tak - skład jest super, cena jest przystępna, a sama pianka jest łagodna i delikatna. Niemniej jednak, nie uważam, by była cudowna, znam lepsze od niej i z tego powodu nie sięgnę po nią kolejny raz.


Pianka zamknięta jest w zgrabnej, plastikowej buteleczce - nieprzezroczystej, więc niestety nie możemy na bieżąco kontrolować zużycia. Szata graficzna jest minimalistyczna - bez fajerwerków, prosta, ale dopracowana. Pompka w moim egzemplarzu się zacina - chodzi dość opornie, czasem trzeba nacisnąć parę razy, by wydobyć produkt ze środka - to duży minus, niestety.
Sama pianka jest lekka, ale średnio puszysta, w dodatku momentalnie traci tę swoją puszystość w kontakcie ze skórą - i przez to właśnie trzeba zużyć jej więcej, aby dobrze umyć twarz, co przekłada się na kiepską wydajność - mój egzemplarz miałam na 2 miesiące, ale używałam jej zamiennie z innymi żelami, co jest jednak dość istotne.
Zapach pianki jest charakterystyczny, dla mnie kwiatowo-ziołowy, nieco męski nawet, ale przyjemny - lubię takie klimaty i nie ukrywam, że zapach zdecydowanie umilał mi pielęgnację.
Skład jest dobry, nawet bardzo dobry, powiedziałabym - łagodne środki myjące, brak SLS i SLES, panthenol, olej babassu, ekstrakt z gurdliny japońskiej. Żadnego fenoksyetanolu, etanolu i innych takich kwiatków.

Jeśli chodzi o działanie, to nie jest ono złe, ale wszystko zależy od tego, kiedy tej pianki używałam. Jeżeli wieczorem, po wstępnym zmyciu makijażu micelem lub olejkiem, to nie radziła sobie niestety zbyt dobrze - zostawały zawsze jakieś niedobitki podkładu czy tuszu do rzęs - chyba, że umyłam twarz dwukrotnie, wtedy była ona idealnie czysta, jednak ja wymagam od pianki czy żelu, aby oczyszczała skórę od razu, po jednym myciu! Tu nie mogłam na to liczyć, niestety.

Inaczej sytuacja wyglądała, gdy wprowadziłam ten produkt do mojej porannej pielęgnacji, wówczas byłam nawet zadowolona. Skóra była czysta i odświeżona, gotowa na dalsze kroki mojego porannego rytuału. Wprawdzie obiecywanego nawilżenia nie odnotowałam, podobnie jak zmiękczenia czy działania kojącego, ale mimo wszystko, twarz była czysta i nie czułam żadnego dyskomfortu.
Pianka nie podrażniła mojej suchej i wrażliwej cery, nie zaszkodziła również okolicy oczu, za co ma plusa. Generalnie, dużo lepiej używało mi się tej pianki rano, mimo braku efektu wow, który daje mi na przykład pianka Purete Thermale z Vichy, natomiast na wieczór musiałam znaleźć coś innego, co oczyści porządnie, skutecznie i jednocześnie będzie przyjazne mojej wrażliwej cerze.

Reasumując - nie jest to zły produkt, ale brakuje mu 'tego czegoś', co sprawia, że skóra wygląda pięknie, promiennie i zdrowo, jest czysta, a przy tym nie jest wysuszona. Tu owszem, efekty były niezłe, ale pianka nie do końca radziła sobie z oczyszczeniem skóry po wstępnym demakijażu, do tego jej konsystencja jest dziwna i wymusza użycie większej ilości produktu, co z kolei drastycznie skraca wydajność - a denerwująca, zacinająca się pompka jest wisienką na torcie.
Na pewno nie sięgnę po ten produkt ponownie, mimo delikatności i dobrego składu. Znam lepsze, w podobnej cenie ;)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Przyjemna i bardzo łagodna o ciekawym zapachu

Baaardzo kocham pianki a tę nówkę sztukę znalazłam w Pure Beauty Boxie, bardzo się ucieszyłam i jak tylko udało mi się pokończyć bieżące rzeczy wzięłam się wreszcie za właśnie tą. Markę Orientana kojarzę z kosmetyków naturalnych, być może kiedyś/gdzieś/coś używałam tej firmy ale jeśli już to było to wieki temu.

Pianka ma tradycyjne opakowanie z pompką, o stonowanej biało-pomarańczowej szacie graficznej. Pompka chodzi okej, choć trzeba mocniej dociskać pompkę, może to kwestia wyłącznie mojego egzemplarza. Zapakowana była w ofoliowany kartonik więc elegancko i schludnie a na etykiecie znajduje się sporo informacji o samej piance jak i jej działaniu. Pianka ma wyraźny kwiatowy zapach, jest bardzo ładny, nieco orientalny i intensywny jednak tylko na samym początku, wraz ze spłukaniem pianki z twarzy zapach całkowicie znika, nie utrzymując się na twarzy. Formuła pianki jest okej mogłoby być ogólnie lepiej bo jest puszysta, za chwilę szybko znika, ale nie jest też strzelającą mokrą ciapą, więc się nie czepiam.

Pisząc o tej piance nie sposób wspomnieć o jej składzie. Jest naturalny, nie zawiera agresywnych środków myjących, a dodatkowo został wzbogacony o ekstrakt z gurdliny japońskiej, która ma za zadanie silnie nawilżać skórę. Szczerze mówiąc choć mam cerę mieszaną z tendencją do błyszczenia w strefie T, bardzo lubię dla odmiany do porannego oczyszczenia stosować łagodniejsze oczyszczacze bez SLS. Zauważyłam, że moja twarz po takich delikatnych produktach mniej się przetłuszcza, i wolniej wyświeca, a i takie subtelne nawilżenie w piance jest przez moją skórę dobrze tolerowane. Choć takie naturalne produkty ze względu na moją cerę spisują się wyłącznie rano, do wieczornego demakijażu i oczyszczania potrzebuję czegoś mocniejszego to kilkukrotnie wykorzystałam ją do umycia twarzy po demakijażu. Ku mojemu zaskoczeniu świetnie domyła demakijażowe resztki z takiego zwyczajnego dziennego makijażu, zadowalająco doczyściła skórę bez efektu ciemnej chmurki pod okiem po tuszu. Nie odważyłabym się jednak stosować jej do doczyszczenia twarzy po mocniejszym makijażu. Jednak do stosowania porannego polubiłam ją dużo bardziej i tu również spisywała się super, świetnie odświeżała skórę, domywała resztki kosmetyków pielęgnacyjnych. Skóra po jej użyciu za każdym razem była czysta, świeża i miła w dotyku, nie szczypała w oczy, nie spowodowała u mnie żadnego podrażnienia czy innych tego typu akcji. Pianka nie pozostawia po sobie żadnej warstewki ale rzeczywiście działa na skórę nawilżająco i choć zdaję sobie sprawę, że to produkt krótkiego kontaktu, który zaraz zmywamy to ja jej działanie nawilżające na swojej skórze odczułam. Skóra stała się bardziej elastyczna, jakby 'grubsza' a i po myciu nie miałam żadnego uczucia ściągnięcia skóry czy dyskomfortu. Wraz ze stosowaniem tej pianki mogłam nałożyć tylko lekkie serum i moja skóra była gotowa na makijaż.

Muszę zgodzić się z obietnicami producenta pianka nie zakłóca równowagi nawilżenia skóry, nie przesuszyła mojej skóry, co objawiałoby się zwiększonym wydzielaniem sebum. Producent reklamuje ją jako produkt do każdego typu cery i także uważam, że zarówno posiadaczki cery mieszanej w dobrze zbilansowanej pielęgnacji oraz suchej czy wrażliwej mogą sobie ją wypróbować. Nie mam żadnego ale co do tej pianki, podczas całego czasu jej stosowania spisuję się super i jest bardzo wydajna. Z chęcią sięgnę po inne warianty pianek do mycia twarzy tej marki.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Coś dla mnie

Na co dzień myję twarz raczej żelami do twarzy niż piankami, tym bardziej ciekawa byłam czy taka forma oczyszczania przypadnie mi do gustu. Produkt ma konsystencję delikatnej pianki o dość intensywnym zapachu, mi osobiście przypominającym produkty przeznaczone dla mężczyzn. Pianka oczyszcza skórę twarzy również z delikatnego makijażu. Twarz po aplikacji nie jest ani napięta ani przesuszona. Uwielbiam markę Orientana, głównie za jej wierność do naturalnych składników, czym oczywiście charakteryzuje się również i ten produkt. Obawiałam się, że pianka nie będzie zbyt wydajna, ale pełnowymiarowa wersja produktu wystarczyła mi na prawie dwa miesiące, przy codziennym stosowaniu dwa razy dziennie. Jak miałabym się już do czegoś przyczepić to byłaby to cena, mogłaby być trochę niższa.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Jest miłość

Nie jestem zwolenniczką pianek, o wiele bardziej lubię żele. ostatnio zdarzyło mi się testować kilka tego typu kosmetyków i muszę przyznać, że ten jest najlepszy. Uwielbiam zapach marki, choć wiem że to kwestia gustu. Pianka bardzo delikatna, ale skuteczna. Używam do drugiego etapu oczyszczanie i świetnie się sprawuje. Zostawia buzię świeżą i nawilżoną. Jej wydajność jest bardzo podobna do wszystkich tego typu kosmetyków (tutaj zdecydowanie przodują żele), ale nie narzekam. Zdecydowanie kupię ponownie

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Orientana, ach Orientana

Recenzowaną tutaj piankę znalazłam w pełnowymiarowej wersji w boksie kosmetycznym Pure Beauty. Mam ją od 28 stycznia , używam regularnie i uczucia mam jednak mieszane.

W zasadzie to nie mam się czego przyczepić. Skład jest idealny (choć ja zawsze powtarzam, że jestem z zawodu prawnikiem, a nie chemikiem). Pianka nie uczula, nie podrażnia i pozostawia nieprzyjemnie ściągniętej skóry (a zaznaczam, że mam skórę dojrzałą, suchą i wymagającą pod tym względem).
Nie wiem, czy stosowana samodzielnie poradzi sobie z usunięciem makijażu, bo ja zawsze najpierw oczyszczam ryjek najpierw płynem micelarnym, potem żelem lub pianką, a na końcu stosuję jeszcze tonik.
Sama pianka jest leciutka i puchata, takie ubite białko jajka- ubite niezupełnie na sztywno.

Zapach jest faktycznie trochę męski, ale mnie on nie przeszkadza. Dozownik działa bez zarzutu.

Nie mam więc w zasadzie się do czego przyczepić. Po prostu pianka - choć nienajgorsza- serca mojego nie skradła. Ponieważ jednak wad za bardzo wymienić nie umiem, daję cztery gwiazdki.

4 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Naturalna i delikatna pianka

Marka Orientana to dla mnie totalna nowość. Ale testując piankę do mycia twarzy przekonałam się że jest świetną marką. Zaczynajac od wyglądu jest wygodna podczas aplikacji dzięki pompce. Minimalistyczny kształt i kolory. Najważniejsze jest bio, zawiera naturalne składniki, łagodne i bezpieczne. Pozbawiona mydła i SLS/SLES/ALS.
Świetnie się pieni, używam jej codziennie rano i wieczorem. Radzi sobie nawet z makijażem. Jednak ja zawsze wcześniej zmywam make up płynem micelarnym albo mleczkiem. Ale dla poczucia czystości zawsze stosuje jeszcze tą piankę. Dedykowana do każdego rodzaju cery.
Wzbogacona została o ekstrakt z gurdliny japońskiej,która działa nawilżająco, kojąco i wspomaga mikrocyrkulację skóry. Jest naprawdę delikatna. Pozostawia uczucie miękkości, nawilżenia i oczyszczenia. Skóra nie jest napięta ani zaczerwieniona. U mnie spisuje się doskonale, stosuję ją ponad miesiąc i widzę znaczną poprawę swojej cery. Zniknęły suche skórki w okolicy nosa.
Małym minusem jest zapach, nie każdemu się spodoba. I dość wysoka cena ok 50zl. Ale z pewnością sięgnę po inne kosmetyki tej marki

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: jedno opakowanie

Pianka myjąca

Pianka delikatnie myje i oczyszcza skórę twarzy , nadaje się głównie na szybkie odświeżenie twarzy z rana. Ładnie nawilża i wygładza skórę. Ma przyjemny zapach i co najważniejsze nie zawiera alkoholu.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    0
    produktów

    95
    recenzji

    739
    pochwał

    10,00

  2. 2

    5
    produktów

    65
    recenzji

    747
    pochwał

    9,22

  3. 3

    33
    produktów

    59
    recenzji

    580
    pochwał

    7,55

Zobacz cały ranking