Całkiem fajny nawilżacz w beznadziejnym opakowaniu.
Kupi ponownieNie
Liczba zużytych opakowańjedno opakowanie
Od kiedy używasz produktukilka miesięcy
Gdzie został kupiony produktOtrzymałam w prezencie
Olejek otrzymałam w prezencie, co mnie bardzo ucieszyło - lubię wszelakiej maści mazidełka do ust, zarówno te typowo makijażowe, jak i te pielęgnujące.
Dostałam kolor Glamgold, czyli złoto - trafione, nie powiem, bo jestem sroką i lubię błysk, glow i blask ;).
Olejek ma konsystencję mało olejkową, to raczej złocisty żel, z milionem zatopionych w nim, złotych drobinek. Smak średni, choć na szczęście nie drapie w gardło, zapach w porządku. Aplikacja jest bajkowa, ze względu na...aplikator! Identyczny jak w pomadkach L'Oreal, czyli profilowany i lekko wygięty, w kształcie łezki, miękki i idealny, uwielbiam go!
Sam olejek jest całkiem przyjemny, wprawdzie szybko się zjada, ale nieźle nawilża, natłuszcza i zmiękcza - moich mocno spierzchniętych ust nie regeneruje, ale w czasie, gdy było z nimi lepiej, to radził sobie nieźle, dlatego jestem zdania, że w przypadku ust mniej problemowych będzie przyzwoitym produktem do codziennej pielęgnacji.
Nie uczula, nie podrażnia, ładnie wygląda, niczym roziskrzona tafla wody - latem dawało to naprawdę bajkowy efekt, zwłaszcza przy opalonej skórze ;).
Jedyne zarzuty, jakie mam, to te odnośnie opakowania i wydajności.
Opakowanie chociaż jest ładne, to niestety, ale jest kiepskie jakościowo. Wystarczy mocniej dokręcić i olejek wydostaje się na zewnątrz, brudząc wszystko wokół. Nie ma mowy, by trzymać go na leżąco, w kosmetyczce czy w szufladzie lub by wrzucić go luzem do torebki - wyleje się i pobrudzi wszystko, czego się dotknie. Jeśli chodzi o wydajność, to olejek kończy się bardzo szybko, choć używałam go dość nieregularnie - jedynie w lecie miałam taki czas, gdy używałam go ciągiem przez około 2 tygodnie i wówczas zużyłam jakieś 2/3 opakowania....aplikując go 2 razy w ciągu dnia.... Słabiutko, moim zdaniem.
Cóż mogę powiedzieć... Działanie pielęgnacyjne dla mnie jest zbyt słabe, ale biorę pod uwagę wymagania moich ust, które są naprawdę wygórowane - poza tym, latem było całkiem ok. Efekt jest ładny, olejek nie uczula, kosztuje niewiele i gdyby nie jego tragiczne opakowanie i słaba wydajność, to być może skusiłabym się na inny kolor w okresie wiosenno-letnim - ale w takiej sytuacji tak się nie stanie, na rynku mamy taki wybór, że wolę przetestować coś innego.
- Wydajność
- Zgodność z opisem producenta
- Trwałość
- Stosunek jakości do ceny
- Opakowanie