Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Czarszka, Aksamitny balsam do mycia twarzy

Czarszka, Aksamitny balsam do mycia twarzy

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5

Pojemność 100 ml
Cena 60,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Balsam jest kosmetykiem, który ma za zadanie usuwać makijaż, nawet długotrwały oraz usuwać zanieczyszczenia, które zebrały się na twarzy w ciągu dnia zapobiegając przy tym niepotrzebnemu przesuszeniu skóry.
Aksamitna konsystencja i świeży, cytrusowy zapach mają dodatkowo uprzyjemnić wieczorny rytuał pielęgnacyjny.

Balsam nie zawiera sztucznych barwników, substancji zapachowych, konserwantów ani emulgatorów.
Swój kolor zawdzięcza jedynie naturalnym składnikom, z których został przygotowany, a zapach - specjalnie dobranej mieszance cytrusowych olejków eterycznych.
Posiada certyfikat Viva potwierdzający, że jest produktem odpowiednim dla wegetarian i wegan.

Balsam zawiera między innymi regenerujący olej jojoba, ujędrniający olej makadamia oraz wzmacniający naczynka olej z arniki górskiej.

Odpowiednio dobrane proporcje olejków eterycznych z różowego grejpfruta, mandarynki i słodkiej pomarańczy zapewniają pachnącą, energetyzującą eksplozję przyjemności i odświeżenia!

Aksamitny Balsam Oczyszczający to nie pstryknięcie palcami, które w jednej sekundzie zapewnia idealną cerę.
Nie wyprowadza psa, nie piecze ciast, ani nie myje okien ;)
Gwarantuje zdrowy skład, najwyższej jakości surowce naturalne, aksamitną konsystencję i energetyzujący zapach oraz bezpieczeństwo i przyjemność stosowania dla tych, którzy wybierają świadomie.

Składniki

  • Butyrospermum Parkii (Shea) Butter,
  • Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil,
  • Mangifera Indica (Mango) Seed Butter,
  • Persea Gratissima (Avocado) Oil,
  • Olea Europaea (Olive) Fruit Oil,
  • *Simmondsia Chinensis (Jojoba) Oil,
  • Macadamia Ternifolia Seed Oil,
  • Arnica Montana Infused Oil,
  • Citrus Grandis (Grapefruit) Oil,
  • Citrus Sinensis (Sweet Orange) Oil,
  • Citrus Nobilis (Mandarin) Oil*
Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 13

Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Majstersztyk!

To był mój pierwszy zakup w sklepie Pauliny. Ponad dwa lata temu zaczęłam używać tej właśnie wersji. Gęste mazidło, które pod wpływem ciepła dłoni zamienia się w olejek. Należy uważać z ilością, żeby nie przedobrzyć. Szkoda produktu! Sama autorka często wspomina, że należy umiejętnie dawkować balsam.
Szklany ciemny słoiczek przykuwa oko i ładnie prezentuje się w łazience. Design jest odświeżony, etykieta aktualnie wygląda inaczej.
Sam balsam do cudo, moje odkrycie. Przyjemny cytrusowy zapach. Idealnie rozpuszcza makijaż twarzy i oczu. Lubię przy jego pomocy wykonywać również masaż twarzy.
Balsam bez problemu zmywam żelem.

Uwielbiam!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

świetny

Jest to mój drygi balsam od Czarszki. I jest to kolejny strzał w dziesiątkę. Uwielbiam wieczorne oczyszczanie twarzy nim i gąbką konjac. Mam cerę mieszaną w stronę tłustej i ona uwielbia takie oczyszczanie. Blasam jest zamknięty w szklanym słoiczku. Po nałożeniu na dłoń zamienia się z postaci stałej w oleistą. Łatwo go nabrać z opakowania bo jest miękki i puszysty. Ma piękny, relaksujący zapach. Daje radę z usuwaniem makijażu. Zmywam go gąbką konjac z wodą a potem z wodą i żelem, na koniec pianką. Po taki zabiegu moja skóra jest wyraźnie wyciszona, nawilżona i czysta. Kiedyś nie lubiłam demakijażu a teraz po prostu uwielbiam wieczorne oczyszczanie. Jest to coś relaksującego i przyjemnego. Posiadaczki tłustej cery nie powinny się obawiać bo moja buzia uwielbia ten sposób oczyszczania. Nie mam porównania z innymi olejkami, ale pozostanę wierna temu produktowi. Nie zapchał mnie, nie spowodował wysypu, ukoił skórę. Moja skóra nie lubi treściwych kremów bo nie wchłaniają się i lepią, a ten balsam pomimo oleistej formuły po prostu uwielbia.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Uwielbiam!

Zaskakują mnie te negatywne recenzje! Ja ten balsam uwielbiam :) mam już czwarte opakowanie i zaraz zamawiam kolejne. Balsam ma cudowny, świeży zapach i jest bardzo wydajny. Jedno opakowanie potrafi wystarczyć do dwóch miesięcy. Zostawia skórę cudownie miękką i gładką. Natomiast zgadzam się, że nie będzie to kosmetyk odpowiedni dla osób, które chcą olejek do demakijażu zmyć wodą. Tu faktycznie trzeba wytoczyć cięższe działa, bo balsam nie zawiera emulgatora, czyli nie można go tak po prostu zmyć ciepłą wodą. Mi to w ogóle nie przeszkadza, ale trzeba mieć tego świadomość kupując ten produkt.

Ja go używam tak, że porcję balsamu rozcieram najpierw w dłoniach, a potem daję go na twarz. Spokojnie zmywam nim również makijaż oczu, a jak mam mocniejszy make up (cienie, eyeliner etc.) to daję go odrobinę więcej. Wykonuję nim masaż twarzy, po czym zmywam pierwszą warstwę wodą. Balsam oczywiście wodą się nie zmyje w całości, więc używam do tego albo a) naturalnego mydła, albo b) żelu do mycia twarzy. Następnie biorę gąbkę konjac (nie czarszkową, używam zwykłej z rossmana) i abo samą gąbką, albo z użyciem delikatnej pianki, myję twarz raz jeszcze, domywając balsam i pozostałe zanieczyszczenia. Po tak umytej twarzy moja skóra nie jest w ogóle nieprzyjemnie ściągnięta. Jest wygładzona i miękka. Spryskuję twarz tonikiem i wchodzi dalsza pielęgnacja.

Uwielbiam ten produkt i w całej mojej pielęgnacji, to jeden z niewielu produktów, do których regularnie wracam i raczej nie szukam innych. Wyjątek zrobiłam raz dla olejku Miya i szybko z pokorą wracałam do Czarszki.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobry

Fajny produkt, ale trzeba umieć się z nim obchodzić. Ma gęstą i tłustą konsystencję. Makijaż rozpuszcza przy wykonywaniu nim masażu twarzy. Nie ma emulgatorów, zatem trzeba go zetrzeć z twarzy. Ja robię to mokrą chusteczką i dopiero po tym zabieram się za mycie żelem i wodą. Ładny cytrusowy zapach. wydajny. Świetnie zmywa makijaż. Nie stosuje do zmywania oczu, więc nie wiem czy nie szczypie.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nieeee

Doceniam skład, jest naturalny, ale brakuje tu formuły. Doceniam twórców, ale pomieszane tłuste masła i oleje, bez emulgatora to katastrofa! Brud, makeup miesza się z produktem, którego nie sposób usunąć.
Muszę używać ciężkiego kalibru żelów, żeby usunąć produkt.

Nie próbujcie nawet zbliżać w okolice oczu. Produkt oblepia, migruje do oczu, a tuszu nie zmywa.

Poza tym po każdym użyciu czeka mnie mycie włosów. Produkt migruje, a jest to czysty tłuszcz, bez nawilżaczy, co utrudnia jego usunięcie.

Jak dla mnie niewypał. Na rynku jest tyle dobrych, naturalnych formuł olejków czy innych zmywaków do demakijażu, że szkoda wysiłków. Moja skóra z tym produktem jest o wiele bardziej podrażniona, gdyż zmycie go wymaga długiej zabawy związanej z drażnieniem twarzy.

Do tego produkt jest drogi.

W zasadzie męczę go od kilku miesięcy i ostatecznie wykorzystam do pielęgnacji ciała. Choć i tu takie tłuściochy mnie nie kręcą : /

Gwiazdkę dodaje za naturalny skład, ale producentowi życzę dobrego technologa i wtedy składniki będą miały szansę się obronić w bardziej zaawansowanych formułach.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Potworny tłusty

Na chwilę obecną nie kupię więcej żadnych balsamów! Ten ma fajny zapach, wygodny słoiczek i to wszystko, strasznie cięzko było mi go zużyć do końca a to dlatego, że jest bardzo ale to bardzo tłusty, jest to taki typ tłuściocha, który dosłownie wczepia sie w skóre i ciężko go usunąć, moje ręczniczki słabo sobie z tym radzą, mam wrażenie, że trzeba mocno szorować twarz by się tego pozbyć, zszorować wraz ze skórą.... detergent użyty po też ma cięzkie zadanie.
Czy rozpuszcza makijaż - tak, owszem, i robi to identycznie jak tuzin mniej tłustych produktów.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

średniak

Zdecydowanie najsłabszy balsam z całej trójki czarszkowych balsamów myjących.
Bardzo intensywnie pachnie, dla osób wrażliwych na zapachy aż za mocno.
Domywa makijaż, dobrze rozpuszcza tusz do rzęs i pomadę do brwi, a to duży plus.
Niestety podrażniał mi skórę na twarzy, a w szczególności na powiekach, co nie było przyjemne.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Trochę zawiedziona

Czarszka to fajna dziewczyna, kupiłam ten produkt ze zbyt dużymi nadziejami chyba. Na ten moment nie kupię go ponownie ani żadnego podobnego produktu. Nie jest straszny, ale niestety pod wieloma aspektami nie sprawdził się u mnie, dodatkowo zmywanie twarzy masłami/olejami nie przypadło mi do gustu, osoby lubiące takie rytuały mogą być jednak zadowolone.

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Fajny produkt

Treściwe mazidło, brakuje mi emulgatora w nim, choć doceniam naturalny skład i możliwość stosowania go jako balsam do masażu.
Po zmyciu balsamu żelem skóra nie jest podrażniona, przesuszona, właściwie czasami można przetrzeć ja tonikiem i tak pozostawić.
Nie poradzi sobie z mocnym makijażem.
Zapach mi nie przypadł do gustu, cytrusowy kojarzy mi się z chemia gospodarczą.
Produkt oceniam bardzo dobrze mimo kilku wad.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Nie ma chemii...

Naturalny balsam do demakijażu, masujesz, zmywasz i cieszysz się piękną skórą. Tyle teorii. W praktyce nie ma chemii. Nie lubię się z tym balsamem.

Po pierwsze brakuje tu emulgatora. Używałam naturalnych produktów, które nie wymagają spłukania żelem czy mydłem i takie preferuję. Nie przepadam za ciapaniem się w tłuszczu, który migruje na włosy przyspieszając przetłuszczanie. Nie chce mi się też używać jeszcze żelu, toniku. Nie celebruję demakijażu. Zabawa tym produktem trwa dłużej niż cały demakijaż, jaki wykonuję przy użyciu micela czy samego żelu, a efekt nie jest lepszy.

Niby skład naturalny, ale to po prostu mieszanina maseł i olei bez niczego innowacyjnego. Niczym się nie różni niż pierwszy, lepszy balsam do ciała z manufaktury kosmetycznej. Z łatwością możemy stworzyć taką formułę w domu. Jest to po prostu tłuścioch. Ja lubię produkty naturalne o lżejszych i przyjemniejszych konsystencjach, ale to wymaga wyższego poziomu zaawansowania. Takie kosmetyki są dostępne na rynku, nawet i w niższej cenie.

Skuteczność nie powala. Owszem, tłuszcz zawsze rozpuści makeup, ale z tuszem w ogóle sobie nie radzi. Podkładu również nie usuwa zbyt precyzyjnie.

Dla mnie, zupełnie zbędny produkt w pielęgnacji, który i tak trzeba zmyć żelem.

Fajnie, że polskie youtuberki się rozwijają, fajnie że tworzą naturalne kosmetyki, no ale według mnie produkt wymaga dopracowania. W takiej formie jest dla mnie zbędnym i niezbyt przyjemnym etapem demakijażu.

Kosmetyków naturalnych używam już bardzo długo, może dlatego, po poznaniu wielu formuł i marek, mam wobec nich wyższe wymagania :)

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

Fajny ,naturalny produkt

Produkt ukryty jest w minimalistycznym sloiczku , ktory powstal z ciemnego szkla.

Konsystencja przyjemna , taka maslana. W kontakcie ze skora przyjmuje plynna ,oleista postac.

Zapach energetyczny ,cytrusowy.

W skladzie znajdziemy same dobrodziejstwa m.in. masło shea, olej z pestek winogron, masło mango, olej z awokado, olej z oliwek, olej jojoba i macadamia, olej z arniki górskiej, oraz olejki grejfrutowego, ze słodkiej pomarańczy i mandarynkowego .

Balsam bardzo dobrze radzi sobie z demakijazem i ogolnym oczyszczaniem twarzy. Skora jest miekka ,odswiezona ,delikatna w dotyku.
Pozostawia na skorze delikatna warstwe natluszczenia ,mnie to jednak nie przeszkadza.

Bardzo polubilam ,mam nadzieje ,ze i Ty.

4 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: jedno opakowanie

może być

To jeden z tych kosmetyków, o których trąbi cały Internet i się nim zachwyca. Przez to miałam OGROMNE oczekiwania wobec niego. Metoda dwuetapowego mycia twarzy nie jest dla mnie czymś nowym. Robię tak od lat. Więc kosmetyków do tego przeznaczonych używałam już dość sporo. Kosmetyk ma ładny zapach, ładne opakowanie, fajną konsystencję (stałą, a po kontakcie z palcami oleistą). Jest bardzo przyjemny do masażu twarzy! Jednak dla mnie duży minus za szczypanie w oczy (zużyłam całe opakowanie, więc używałam go zarówno z makijażem jak i bez, z różnymi tuszami itd.) niestety mocno podrażnia oczy. Jak wspomniałam stosuję tę metodę od dawna więc nie wynika to z mojej nieumiejętności (niektóre oleje do demakijażu nie podrażniają mi oczu). Ale załóżmy, że nie odejmę za to gwiazdki, bo z tego co kojarzę dziewczyna tworząca te kosmetyki podkreślała kiedyś, żeby do oczu najlepiej używać ten ultradelikatny. Jednak chciałam napisać o tym gdyby ktoś szukał informacji :)

Kosmetyk ładnie rozpuszcza makijaż, zostawia tłustą powłokę. Czasem nawet po umyciu twarzy dalej ta powłoka nieprzyjemnie siedzi. Nie jest to zły kosmetyk!! Ale myślałam, że to będzie mój hicior.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    251
    recenzji

    417
    pochwał

    10,00

  2. 2

    0
    produktów

    41
    recenzji

    847
    pochwał

    8,28

  3. 3

    1
    produktów

    151
    recenzji

    495
    pochwał

    8,09

Zobacz cały ranking