Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Demeter, Snow EDC

Demeter, Snow EDC

Średnia ocena użytkowników: 3 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 30 ml
Cena 80,00 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Firma Demeter po latach starań zawarła w butelce zapach śniegu. Chłodzący, zimny, czysty i świeży z odrobiną kurzu i ziemi.
Fragrance Fundation uhonorowała 'Snow' Demeter tytułem "Najlepszy zapach w Ameryce w roku 2000" i przyznała dwie nagrody FIFI, które są zapachowymi odpowiednikami Oscarów.

Cechy produktu

Pojemność
<50ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Znasz skład tego produktu? Dodaj go do naszej bazy i twórz z nami KWC!

Dodaj go do naszej bazy!

Recenzje 14

Średnia ocena użytkowników: 3 /5
Trwałość:
Zapach:
Flakon:
Więcej ocen Schowaj

3 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: rok lub dłużej

Wykorzystała: jedno opakowanie

Zimowe błoto

Właściwie nie wiem, czego spodziewałam się po tym zapachu kupując go? Pewnie świeżości i lodowego chłodu nieodżałowanego Impulse Ic&#248;, stworzonego w 1999 roku przez samą Anne Gotlieb...
Tutaj mamy zimowe błoto podczas roztopów ;-) Zapach mokrej ziemi, bardziej, niż mroźnej, białej nocy. Zapach na pewno intrygujący, ale czy naprawdę chcemy tak pachnieć?
Na szczęście nie jest przesadnie trwały. Flakon prosty, jak na element biblioteki przystało. O nienachalnej urodzie.

Używam tego produktu od: kilka lat
Ilość zużytych opakowań: 1. flakon

2 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Zbyt wiosenny jak na śnieg

Zapach jest lekki, kwiatkowy, ulotny... nie ma nic wspólnego ze śniegiem, naprawdę nic. A jeśli komuś ten zapach przypomina śnieg, to jestem pewna, że jest to efekt autosugestii. Śnieg powinien pachnieć jakoś mroźno, lodowo. Tutaj mamy wiosnę pełną kwiatów, gdzie po śniegu nie zostało nawet wspomnienie.

Zapach słabiutki, już kilka minut po psiknięciu prawie go nie czuć i trzeba mocno wciskać nos w nadgarstek.

Używam tego produktu od: rok?
Ilość zużytych opakowań: pierwsze

1 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Ziemia z grobu w macu przy roztopach.

Zapach ziemi, ale nie ten przyjemny zapach runa leśnego po deszczu... o, nie nie. To nieprzyjemny zapach gleby zmieszanej z czymś gnijącym... moje pierwsze i każde następne wrażenie, to ziemia z grobu. Ze śniegiem i jego eteryczną świeżością ma wspólnego tyle co NIC. Miałam kiedyś zimowe perfumy, które oddawały idealnie aromat rześkiego zimowego powietrza i ulotnego zapachu śniegu, tu to przy najlepszych wiatrach byłaby marcowa breja podgniła w wilczym dole:). Niestety, przy całej gamie swych wad jest to zapach dość trwały.

Używam tego produktu od: Paru tygodni.
Ilość zużytych opakowań: Kupiłam opakowanie 120ml, ale nie dam rady go zużyć.

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Brudny śnieg/Gleba

No niestety, to było moje pierwsze skojarzenie po &quot;wąchnięciu&quot; Snow.
To jest mój pierwszy zapach Demeter, spodziewałam się... nie wiem czego. Nie wyobrażałam sobie jak może pachnieć śnieg w świecie perfum.
Jednak po opisie zapachu i po komentarzach spodziewałam się czegoś czystego, świeżego, mroźnego.
Jednak dla mnie, Demeter Snow to zapach brudnego śniegu, takiego zmieszanego z ziemią. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że on pachnie właśnie bardziej glebą, niż śniegiem.
Niestety, ten zapach, to dla mnie spory zawód ;)

Używam tego produktu od: fiolka
Ilość zużytych opakowań: wąchnięcie

5 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Puchaty, biały śnieg

Odkąd trafiłam na zapach Snow gdzies w internecie zastanawiało mnie, jak wlasciwie pachnie śnieg. tzn byłam pewna, że jakoś na pewno pachnie, nie mogłam jednak w głowie skrystaliziować wspomnień określonego zapachu.


Po otwarciu flakonika okazało sie, że demeterkowy Snow rzeczywiście... pachnie śniegiem, czy też może raczej moim o nim wyobrażeniem. Nie jestem pewna czy nie zadziałał tu efekt placebo, bo znajomy, który Snow obwąchiwał razem ze mną, a ze śniegiem nie miał dużo do czynienia, stwierdził kategorycznie, że jest to bez wątpienia zapach polnych kwiatków o poranku:)

Dla mnie Snow to jednak puchaty, bielutki śnieg oraz czyste, świeże mroźne powietrze. Czasem, kiedy za oknem jest biało i kiedy wychodzę rano na spacer, taka własnie świeżość wita mnie na ulicy.

Zapach udany, choć niestety niezbyt trwały.


Używam tego produktu od: kilku tygodni
Ilość zużytych opakowań: 1

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Intrygujący

Chciałam poznać zapach śniegu, liczyłam na świeżość, zimową bryzę.
Rozczarowałam się. Ale od początku:
Pierwszy niuch to faktycznie śnieżyca- zimny wiatr, skrzypiący śnieg. Ale ten śnieg nie spowija całej ziemi - czuć spod niego mech, stęchłą trawę.
Ciekawa kompozycja, warta poznania.

Doznanie jedyne w swoim rodzaju.

Ale kompletnie nie nadaje się do noszenia. Ten brud jest dla mnie nie do wytrzymania. Po kilku testach buteleczka pofrunęła dalej.Używam tego produktu od:testowo
Ilość zużytych opakowań:1 ml

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

tani, rozgrzany plastik :)

pierwszy iuch - ma w sobie cos zimnego ale jednoczesnie bardzo ostrego. nie przypomina sniegu. mi sie kojarzy z takim specyficznym zapachem taniego, rozgrzanego plastiku. oblecha :D z czasem troche lagodnieje, moze ma nawet gdzies w tle lekka sniegowa nute... ale jakbym nie wiedziala, ze tam ma byc snieg, to w zyciu bym na to nie wpadla. moim zdaniem perfumy niepodobne do niczego. nawet jako ciekawostka nie warto kupowac
trwalosc: ponad godzina ;/

Używam tego produktu od: testy
Ilość zużytych opakowań: 4ml probka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sztuczny śnieg.

Jak dla mnie wielkie rozczarowanie, bo śnieg Demeter jest na mnie zapachem....ciepłym. Gdzie tu śnieżyca , zawieja, mróz czy szron? Nie ma-i tyle. Gdybym miała powiedzieć z czym kojarzy mi się ten zapach , pierwsze słowo byłoby,że z mydłem-zapach jest czysty, biały, dosyć świeży i prosty,ale na pewno nie kojarzy mi się z takim prawdziwym śniegiem...to taki sztuczny śnieg w sprayu- niby trochę frajdy jest,ale na sankach to sobie nie pojeździmy.


Gdybym już bardzo , bardzo się uparła z jakimiś porównaniami z prawdziwym śniegiem, to byłby to co najwyżej taki pierwszy , lekki listopadowych śnieżek, który dziś jeszcze leży,ale jutro słoneczko przyświeci i wszystko stopnieje.

Trwałość-słaba. Ten śnieg szybko topnieje.

Używam tego produktu od:pare testów
Ilość zużytych opakowań:próbka

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Brudny ten Śnieg

Śnieg pod sam koniec zimy. Nie dziewiczo biały, lekki puch sprawiający, że świat nabiera nierealnego, baśniowego uroku. To śnieg, który doświadczył już prozy życia. Jest nadtopiony i brudny, biel pozostała wspomnieniem, miejscami jest rozjechaną przez samochody wstrętną breją. I dokładnie tak pachnie śnieg wg Demeter. Zimno, wilgoć, brudek. Jakieś dziwne jakby-owocowe nuty na początku. Trwałość niezbyt dobra.
Buteleczka przeciętna

Używam tego produktu od:?
Ilość zużytych opakowań:próbka

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

Sama nie wiem.................

Nie potrafie sie odnalezc ze Snow,bywa okres ze mnie zachwyca i uwodzi a bywa i tak,ze nie jestem w stanie przystawic nosa do butelki.
Niby slodki ale zarazem zimny,przypomina zapach ziemi kiedy zaczniemy rozgrzebywac zmarzniety snieg;) a z drugiej strony niesie ze soba mrozny powiew i sprawia ze oczami wyobrazni widze spadajace platki sniegu na twarz.
Zeby bylo zabawniej to Snow lepiej lezy na mojej skorze teraz,kiedy jest cieplo niz kiedy kupowalam go w okresie zimowy.
Bardzo trwaly-czego nie moge napisac o Earl Greyu.
Zaskakujacy zapach i na pewno nie mozna go polecac do zakupu w ciemno-choc sama tak zrobilam ;) (ale to byly specjlane okolicznosci S.:cmok:)
Czy kupie?nie wiem,jest tak pol na pol;)

Używam tego produktu od:ok.6 m-cy
Ilość zużytych opakowań:w trakcie 1-szego

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

niewinny/cudownie depresyjny:D

Zaczyna się pudrowo(ale to taki aseksualny puder bez żadnych fiołkowych czy niemowlęcych domieszek) i rzeczywiście &quot;śniegowo&quot;-taki puszysty,zwarty śnieżek w pogodny styczniowy dzień.Równocześnie koło pudru pojawiają się takie lodowe igiełki i jakaś mrożna nuta-jakby haust świeżego,zimowego powietrza,które po pewnym czasie &quot;topnieją&quot;,i Snow wraca znowu do pudrowego punktu wyjścia,z za którego jednocześnie wyłażą ozonowe,przygnębiające nuty(coś w stylu&quot;rozmokłej bułki&quot;;),jakiejś wymęczonej roślinności,faktycznie jakby zbutwiałej)i to już nie jest przyjemny styczniowy mróz,ale wiosenne roztopy.Takie,które zawsze nastrajają mnie(i chyba nie tylko mnie:D)cokolwiek depresyjnie.Ale w Snow ta niewinna pudrowość i depresyjna ozonowość tak ładnie się przenikają i uzupełniają,przywołując jak najbardziej realne obrazy,że trudno &quot;Śniegu&quot; nie polubić.Świetnie pasuje zarówno do chandry i ponurej marcowo/kwietniowej pogody,jak i do prawdziwie zimowego dnia:D.

Używam tego produktu od:dwa miesiące(?)
Ilość zużytych opakowań:w połowie 15ml

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: nie określono

;-)

Jest już opinia wychwalająca Snow, jest opinia krytykująca go a ja jestem pośrodku :D
Ani mnie ten Śnieg nie zachwyca ani nie odrzuca.
Jest baaardzo delikatny, pachnąc nim miałabym wrażenie, że zapomniałam użyć perfum...
Właściwie trudno mi napisać czym on pachnie... Ale nie tak wyobrażałam sobie zapach sniegu. Jak go wącham to nie mam przed oczami gorskiego stoku ani nawet starych sanek :D A szkoda ;-)
Ze śniegiem to ten zapach ma tyle wspólnego, że jest bardzo rozwodniony.
Ale może się komuś ta delikatność spodoba. Dla mnie za mało śniegu w śniegu.

Używam tego produktu od: kilku tyg.
Ilość zużytych opakowań: próbeczka

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    4
    produktów

    109
    recenzji

    499
    pochwał

    10,00

  2. 2

    4
    produktów

    67
    recenzji

    593
    pochwał

    9,61

  3. 3

    85
    produktów

    22
    recenzji

    654
    pochwał

    9,21

Zobacz cały ranking