Statystyki: + Dodaj produkt + Dodaj Look

Mediheal, N.M.F. Aquaring Ampoule Mask (Maska-ampułka nawilżająco-wygładzająca)

Mediheal, N.M.F. Aquaring Ampoule Mask (Maska-ampułka nawilżająco-wygładzająca)

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5

Kategoria
Marka
Pojemność 27 ml
Cena 12,99 zł

Opis produktu

Zgłoś do moderacji

Maska -ampułka N.M.F to maska, która została sprzedana w ilości przekraczającej 1mld sztuk na całym świecie. Jej doskonałe właściwości zwiększające nawilżanie skóry sprawiły, że kobiety ją pokochały.
Kwas hialuronowy zawarty w masce intensyfikuje działanie nawilżające, poprzez wiązanie wody w naskórku.
Ceramidy doskonale wzmacniają skórę wypełniając przestrzenie międzykomórkowe, dzięki czemu skóra jest bardziej ujędrniona i wygładzona.

Składniki aktywne:
Kwas hialuronowy, ceramidy, wyciąg z kwiatów róży stulistnej, wyciąg z grzyba hub, oczar wirginijski, olej ze słodkich migdałów, glutamina, arginina, hydrolizowany kolagen, sok z aloesu, ekstrakt z wierzby, betaina, alantoina.

Efekt:
Po aplikacji skóra jest gładka, odmłodzona i wyjątkowo nawilżona.

Cechy produktu

Właściwości
ujędrniające, nawilżające
Opakowanie
w saszetce
Pojemność
<50ml
Pokaż wszystkie Schowaj

Składniki

Pokaż wszystkie Schowaj

Recenzje 153

Średnia ocena użytkowników: 4,7 /5
Wydajność:
Zgodność z opisem producenta:
Stosunek jakości do ceny:
Opakowanie:
Zapach:
Więcej ocen Schowaj

2 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: kilka opakowań

Średnio

Nie dla mnie maski w płachcie. Dziwny wymysł, dzięki któremu mamy więcej śmieci. Maski, które dostałam, zużyłam. Tylko nieliczne, 1-2 robią cokolwiek.

Mediheal to maska owiana legendą. Skład średni, cena dość wysoka. Bo jak za jednorazową przyjemność, 20 zł to niemało.

Maska nasączona jest sporą ilością emulsji, rzadkiej, przezroczystej. Coś na kształt azjatyckich emulsji. Czy emulsja może dać efekt maski? No nie. To lekki produkt, jako maska z góry skazany jest na porażkę.

Maska spływa z twarzy, więc raczej nic nie zrobimy podczas aplikacji. Ma śmiesznie małe wycięcie na usta, więc relaks z kawą odpada.

Aplikacji towarzyszy przyjemny chłodek, co akurat mi się podoba.

Po zdjęciu mam na twarzy 80 procent maziowatej emulsji, która nie chce się wchłonąć. Wcieram i nic. Resztki usuwam wacikiem, żeby nie skleić się z poduszką.
Rano moja skóra jest sucha, zwiotczała, ma brzydki koloryt. Nie podoba mi się.

Powiecie, że na maskę trzeba nałożyć krem. Hmmm, nie znam produktów zwanych maskami (pomijając oczyszczające), po których istnieje potrzeba nałożenia kremu. Maska to maska, więcej niż krem. Tu zdecydowanie mniej. Ponadto czasami na noc zostawiam tylko tonik z Bentona i rano skóra wygląda dobrze. Tu niestety nie.

Takie tam pseudo nawilżaczki mnie nie satysfakcjonują. Dla środowiska i naszego portfela lepiej kupić wielorazowy produkt w "normalnym" opakowaniu.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

Ekstra

Bardzo fajna maseczka. Dobrze nawilża cerę i nie powoduje żadnych podrażnień. Przyjemna i prosta w użyciu. Łatwo dopasowuje się do twarzy i dobrze się na niej trzyma.

3 /5

Nie kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania

Mnie nie zachwyciła

To maseczka w płachcie, nasączona przezroczystym płynem, nie zauważyłam zapachu.

Nie zachwyciła mnie, bo miałam wcześniej świetnie nawilżające maseczki, np. Garnier z czarną herbatą, panda Bielendy lub esencja Hada Labo używana codziennie przez 3 miesiące.

Ta jest tylko poprawna - nie zauważyłam długotrwałego efektu nawilżenia.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetna, zdecydowanie jest w ścisłym finale

Już od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem wypróbowania tych maseczek. Nie udało mi się załapać do testu tych produktów na wizażu, więc postanowiłam sama je kupić.
Maseczka ma bardzo cienką tkaninę, ale nie ma problemu żeby ją rozłożyć i odpowiednio dopasować na twarz. Płachta mimo, że cienka i prawie przeźroczysta jest trwała i solidna, więc nic się nie targa.
Maska idealnie przylega do twarzy, bez większego problemu można ją dopasować, nawet do małej buzi. Nie tworzą się praktycznie żadne pęcherzyki powietrza, a płachta wygląda wręcz jak druga skóra.
Maseczka jest bardzo mocno nawilżona, ale nic z niej nie kapie. W opakowaniu pozostaje jeszcze trochę esencji, którą można wykorzystać np. na dłonie.
Trzymałam na twarzy przez ponad 20 min i po tym czasie, płachta zaczęła się lekko wysuszać, ale wciąż była wilgotna, więc można spokojnie ten czas wydłużyć nawet do 30 min.
Skóra była bardzo mocno nawilżona, wręcz taka "napompowana". Efekt utrzymywał się do wieczora, więc spokojnie można sobie zaserwować taki domowy zabieg przed wielkim wyjściem, aby skórę przygotować pod makijaż, lub żeby po prostu wyglądała zdrowo i promiennie.
Mimo wyższej ceny niż większość maseczek, z pewnością jeszcze się spotkamy. Mam już zakupione inne produkty tej marki, więc będę jeszcze testować, ale ta maseczka jeszcze zawita w mojej łazience.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

świetna jako dodatek do pielęgnacji

Maskę - ampułkę otrzymałam w ambasadorskiej paczce od wizażu. Na co dzień fanką masek takiego typu nie jestem , ale zawsze gdy jakąś dostanę chętnie testuje. Ta maska jednak da się lubić na tyle iż wiem , że gdyby nagle jakimś magicznym sposobem zabrakło masek w słoikach i tubach na pewno zdecydowałabym się na zakup.

Opakowanie można bardzo łatwo otworzyć - folia jest wstępnie nacięta więc obejdzie się bez pomocy nożyczek . Na tyle opakowania znajdziemy bardzo czytelne informacje dotyczące składu i działania oraz oczywiście sposobu użycia. Fajnie , że maskę nakładamy na twarz przetartą ulubionym tonikiem ( u mnie to aktualnie Garnier z zieloną herbatą ) zawsze to sposób na podbicie działania maski.

Płachta wykonana świetnie - mimo moich naturalnie długaśnych paznokci nie miałam żadnego problemu z rozłożeniem jej , nic się nie przerwało . Problem z dopasowaniem płachty do swojej jakoś nie za bardzo wymiarowej do takich cudów facjaty miałam mniejszy niż w innych maskach tego typu - co ogromnie mnie cieszy. Oczywiście musiałam dobrą chwilę naciągać i podwijać materiał jednak wszystko udało się dobrze dopasować. Odrobinę odstawała na brodzie , jednak zgodzę się z tym , że płachta tworzy efekt drugiej skóry - kompletnie nie czułam iż mam na twarzy płachtę a tego uczucia nie cierpie . Używałam jej rano i mimo iż przygotowywałam śniadanie i wstawiałam pranie ( brawo ja za rymy ) płachta ani na milimetr się nie przesunęła. I bardzo dobrze.

Nasączona jest mocno żelową formułą , która nie ścieka po brodzie ani na ciuchy , a nasączona jest naprawdę świetnie. Po 20 minutach dalej nie wyschłą całkowicie . Formuły jest również bardzo dużo w opakowaniu - wystarczyło na aplikację na szyję i dekolt a nawet i moja mama jeszcze skorzystała więc formuły nam tutaj akurat nikt nie żałuje .

Jak wiadomo maseczki w płachcie są taką pielęgnacją dodatkową , dopełnieniem więc nie wiadomo jakich cudów ja od masek w płachcie nie oczekuje ale ta sprawdziła się naprawdę super :

Przekroczyłam już 32 wiosny życia , więc maski z efektem wygładzającym są u mnie w ciągłym obiegu mimo iż mam jedynie nie wielkie zmarszczki mimiczne ale lepiej zapobiegać niż leczyć. Moja cera jest mieszana więc aby unormować wydzielanie sebum to skórę w równym stopniu nawilżam co i matuje więc pole do popisu maseczka miała. No i... Zauważyłam efekty :

Zaraz po aplikacji skóra jest naprawdę świetnie nawilżona i nawodniona. W dotyku jest szalenie miękka a przy czym delikatnie ujędrniona i sprawia wrażenie naprawdę zadbanej - co wpływa raz , że na świetne samopoczucie to jeszcze jak na tak wypielęgnowaną twarz zarzucimy sobie makijaż to już w ogóle klękajcie narody :)

Efekt nawilżająco - wygładzający utrzymywał się u mnie dobre 7 godzin - więc jak dla mnie jest to wynik rewelacyjny i naprawdę nie mam się czego czepić chociaż naprawdę bym chciała bo lubię :)

Nie dziwie się iż ten produkt został wyróżniony na gali KWC i ja sama od siebie również bardzo tą maseczkę polecam. Jest super

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: miesiąc

Wykorzystała: kilka opakowań

Dobra i skuteczna, ale nie dla osób z dużymi oczami lub ustami

Maski w płachcie mają moim zdaniem jedną wielką zaletę w porównaniu z maskami tradycyjnymi. To oczywiście wygoda użycia. Raz, dwa - ściągasz taką maseczkę, ze zmywaniem z twarzy sie nie męczysz, umywalka mniej upaprana w łazience.... Lubię też efekt kompresu na twarzy. Dlatego często z nich korzystam, bo ułatwiają życie po prostu.
I tak w promocji trafiłam na te maseczki - kupiłam kilka tych nawilżających i kilka z TeaTree. Z opisu na opakowaniu wynikało, że najbardziej pasują do mojej 35-letniej mieszanej cery. I rzeczywiście, działaniem pasują. Ale o skuteczności za chwilę.

Maska miło pachnie, tak jakby jakimś bardzo przyjemnym kremem nawilżającym. W opakowaniu tej maski jest dużo aktywnej mikstury. Więcej, niż w przypadku innych masek w płachcie. To dobrze. Jeśli się ostrożnie maskę wyciągnie z opakowania, to można ten płyn spokojnie zuzyć w inny sposób. Ja na przykład wykorzystałam go jako serum na noc zamiast kremu. Sprawdził się dobrze. Cenny skład zawierający substancje nawilżające, warto wykorzystać.

Maska jest na delikatnej i miękkiej włókninie. Łatwo można ją rozłożyć na twarzy. No właśnie. Pod warunkiem, że nie ma się dużych oczu i dużych ust. U mnie te otworki są zdecydowanie za małe. Przy pierwszym użyciu bałam się, czy nie podrażnię sobie oczu. Płachta wprost pakowała mi sie na powieki i zahaczała o rzęsy. Otwór na usta też jest za mały niestety. Więc przy okazji miałam jeszcze hialuronową maseczkę na połowie ust. Dziwne to uczucie.

Na szczęście - było warto. Maska świetnie nawilża skórę i regeneruje. Likwiduje uczucie ściągnięcia, szczególnie na moich bardzo suchych policzkach. I zostawia skórę gładką, rozjaśnioną, rozświetloną.

5 /5

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

Świetny efekt nawilżający i wygładzający z pomocą mocno nasączonej esencją płachty

Muszę przyznać, że powoli staję się uzależniona od maseczek w płachcie - nie wyobrażam sobie tygodnia bez nich. Nie tylko koją, relaksują i odprężają, ale również poprawiają stan i wygląd skóry, co dla każdej kobiety ma przecież ogromne znaczenie. Dostępność oraz ilość maseczek w drogeriach przerasta najśmielsze oczekiwania - jeszcze rok temu moje doświadczenie w tym zakresie było raczej znikome. Na ten moment przetestowałam sporą ilość maseczek w płachcie, dzięki czemu wiem, czego potrzeba mojej skórze - w głównej mierze nawilżenia, nawodnienia i wygładzenia. Często zwracam również uwagę na maseczki posiadające właściwości rozświetlające oraz ujednolicające koloryt skóry. Najczęściej jednak sięgam po maseczki nawilżające. Marka Mediheal oferuje nam tym razem produkt o działaniu nawilżająco-wygładzającym, którego zadaniem jest także odmłodzenie i upiększenie skóry. Za saszetkę służącą do jednorazowej aplikacji zapłacimy około 12 złotych.

Maseczka posiada bardzo porządnie wykonane opakowanie, na odwrocie którego znajdziemy szczegółowy opis jej działania wraz z instrukcją obsługi. Wewnątrz saszetki umieszczono mocno nasączoną płachtę oraz sporą ilość esencji, która posłuży nam na dodatkową aplikację na dekolt oraz szyję. Zapach esencji jest bardzo subtelny, delikatny, umilający jej stosowanie. Płachta jest z kolei nieco zbyt szeroka oraz posiada w moim odczuciu nieco zbyt duże otwory na nos, usta oraz oczy - aczkolwiek zawsze spotykam się z tym problemem w przypadku mojej okrągłej buzi. Na szczęście można dopasować ją do twarzy, poprzez delikatne zmarszczenie tu i ówdzie. Co ważne, bardzo mocno przylega do skóry, nie spada z niej, dzięki czemu możemy swobodnie odpocząć i zrelaksować się.

Przed aplikacją maseczki w płachcie zawsze należy dokładnie oczyścić skórę, a następnie przetrzeć ją wacikiem nasączonym tonikiem, aby przywrócić naturalne pH. Polecam zastosować ją wieczór, po kąpieli, gdyż gorąca woda i para spowodują otwarcie się porów, dzięki czemu składniki maseczki głębiej wnikną w skórę. Producent zaleca spędzenie z maską około 20 minut - i tak też zrobiłam. Po upłynięciu wspomnianego czasu delikatnie zdjęłam płachtę. Esencja świetnie wchłonęła się w skórę, dzięki czemu płachta była prawie sucha. Od razu po aplikacji maski moja skóra prezentowała się pięknie i zdrowo. Nie była zaczerwieniona, miała dość ujednolicony koloryt i przede wszystkim była wyczuwalnie gładka, miękka i niezwykle jędrna. Super! Efekt totalnie mnie zachwycił, gdyż jest widoczny od razu, na pierwszy rzut oka. A takie maseczki to ja ubóstwiam! Maska pomaga zwalczać przesuszenie, przywracając skórze równowagę oraz odpowiedni poziom nawilżenia. Efekt utrzymuje się przez kilka kolejnych dni, dzięki czemu stosowanie nawilżających kremów nie jest konieczne. Ja jestem na tak!

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: próbka

Wykorzystała: jedno opakowanie

Produkt - cud

Skusiłam się na nią po przeczytaniu postu na wizaz.pl i nie żałuję ani trochę! Cudowna maseczka, dogłębnie nawilża i wygładza buzię. Bardzo się cieszę z jej zakupu, na pewno jeszcze ją kupię, a nawet zastanawiam się nad kupnem innych produktów z tej firmy :)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: 2 tygodnie

Wykorzystała: kilka opakowań

Jak dla mnie OK

Moim zdaniem maska bardzo ładnie przylega do skóry co jest wielkim plusem. Nie osuwa się i nie spada. Ma bardzo dużo produktu, który ładnie się wchłania.
Po ściągnięciu maski skóra jest nawilżona, ale nie jest to bardzo trwały efekt.

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

Fantastyczna maska!

Cały czas testuję nowe maseczki - bardzo różnych firm, w różnej formie i o różnym działania. Mam już całkiem sporo ulubieńców i kilka bubli w tej kategorii. Maski w płachcie lubię w szczególności - za działanie i łatwość użycia, chociaż muszę przyznać, że są dość drogie. Ostatnio przeczytałam bardzo dużo dobrego o masce Mediheal - N.M.F Aquaring i postanowiłam, że muszę ją przetestować. Znalazłam ją bez problemu w Hebe. Kosztowała ok. 12 zł. W sumie całkiem sporo jednak jeżeli faktycznie działa tak cudnie to pewnie jest warta tej ceny. Przetestowałam ją tego samego dnia.

Maska ma za zadanie intensywnie pielęgnować skórę, nawilżać i wygładzać. Maska zawiera naturalny czynnik nawilżający (to właśnie N.M.F.), hialuronian sodu, ceramidy, alantoinę i trehalozę. Nakłada się ją jak inne maski w płachcie - na oczyszczoną twarz i zostawia na 20 minut. Po tym czasie zdejmujemy maskę i pozostałość wklepujemy. Tak właśnie zrobiłam. Otworzyłam opakowanie i wyjęłam maskę - bardzo mocno nasączona esencją! Wow, naprawdę super. Dodatkowo bardzo przyjemny, delikatny zapach, który absolutnie nie drażni. Esencji było tak dużo, że to co zostało mi na dłoniach po nałożeniu maseczki na twarz mogłam spokojnie rozprowadzić na szyi i na dekolcie. Super! Płachta ma dla mnie idealną grubość - nie jest ani za cienka ani za gruba i ma bardzo fajny kształt - nic nie trzeba przycinać, nie jest też przymała. Czułam się bardzo dobrze w maseczce - nic nie piekło, skora nie była ściągnięta. Dwadzieścia minut upłynęło bardzo szybko i maseczkę trzeba było ściągnąć. Efekt po użyciu? Fantastyczny! Skóra była bardzo miękka,gładka, rozświetlona, zregenerowana i na dodatek jędrna i bardzo elastyczna. Jakby taki szybki lifting! Super! Rzadko się zdarza aż tak mocny i silny efekt po użyciu maseczki! Buzia nie była ani zaczerwieniona ani podrażniona. Efekty absolutnie mnie zachwyciły - teraz już wiem dlaczego maska ma tak dobre opinie. Ja na pewno nie raz do niej wrócę i będę ją traktować jako część pielęgnacji cery. Mam teraz ochotę na sprawdzenie innych masek firmy Mediheal także już niedługo znowu wybieram się do Hebe :) Polecam maskę - ampułkę jak najbardziej. Jest absolutnie godna uwagi :)

5 /5 HIT!

Kupi ponownie

Używa produktu od: kilka miesięcy

Wykorzystała: kilka opakowań

zapas zrobiony :)

Maski w płachcie są moją słabością - lubię je testować i znajdować moich ulubieńców. Ta na pewno jest jednym z nich :) Skóra jest po niej nawilżona, miękka, wygladzona, promienna. Wygląda na bardzo zdrową, wypoczętą. W saszetce jest tyle produktu, że wystarcza na całą buzię + do posmarowania szyi i dekoltu. Jest genialna :)

4 /5

Nie wie, czy kupi ponownie

Używa produktu od: tydzień

Wykorzystała: jedno opakowanie

Miękka skóra

Zazwyczaj korzystam z maseczek w kremie, ale tym razem skusiłam się na płachtę. Kupiłam kilkanaście w drogerii Estrella. W tym między innymi tę.
Samo doświadczenie maseczki w płachcie bardzo przyjemne. Wielkościowo maseczka ok, trosze za duża, ale nieznacznie. Zapach ładny, ale nienachalny. Efekt po zastosowaniu natychmiastowy, skóra wyraźnie bardziej miękka i nawilżona. Po maseczce czułam się super, niestety efekt nie jest zbyt długotrwały, szczególnie przy suchej skórze jak moja. Na drugi dzień już miałam suche skórki :( może przy dłuższym używaniu da lepszy efekt.

Najaktywniejsze recenzentki
  1. 1

    14
    produktów

    9
    recenzji

    591
    pochwał

    10,00

  2. 2

    28
    produktów

    36
    recenzji

    408
    pochwał

    8,48

  3. 3

    2
    produktów

    8
    recenzji

    490
    pochwał

    8,24

Zobacz cały ranking